O leczeniu żywieniowym wciąż wiemy za mało « maluchy.pl
Advertisement

ciąża i poród

dziecko

kobieta

dla dzieci

rodzina

podróże

zobacz koniecznie

O leczeniu żywieniowym wciąż wiemy za mało

-
Błyskotliwy sukces: podwójna moc atrakcji na terenie narciarskim Ski Juwel Alpbachtal Wildschönau fot. Farmaceutki Szpitala Nutrico przygotowują mieszanki do żywienia dożylnego.
- W przeważającej części polskich szpitali mieszaniny żywieniowe przygotowują pielęgniarki na przysłowiowym „parapecie przy oknie”, na podstawie rozpiski otrzymanej na kartce od lekarza. To nie tylko niezgodne z prawem, ale też ryzykowne, zwłaszcza jeśli mieszanina jest przygotowywana dla wcześniaka - mówi dr Łukasz Drozd, dyrektor ds. medycznych szpitala Nutrico, który otworzył w Sosnowcu pierwsze w Polsce Centrum Badawczo-Rozwojowe Żywienia Klinicznego.

Parze młodych ludzi rodzi się wcześniak. Oboje prawdopodobnie dopiero wtedy słyszą pierwszy raz o żywieniu dożylnym. Prawda, czy fałsz?

- Prawda, w stu procentach. Rodzice tuż po porodzie są wrzucani w przestrzeń, która do tej pory była dla nich czarną magią. Trudno w takiej sytuacji, spotęgowanej stresem po zbyt wczesnych narodzinach dziecka, odnaleźć się i myśleć racjonalnie. Rodzice widzą, że dziecko jest żywione dożylnie, ale nie myślą nawet o tym, żeby zapytać co to za mieszanina, jak też gdzie i w jakich warunkach została wykonana.

A z tym bywa ponoć różnie

- Niestety. Rodzice muszą pamiętać, że nieodpowiedni dobór substancji odżywczych, a przede wszystkim przygotowanie mieszaniny w nieodpowiednich warunkach, może przyczynić się do zakażenia noworodka i sepsy, a to z kolei może doprowadzić do jego zgonu. Ryzyko jest gigantyczne, bo o ile prawo farmaceutyczne jasno określa te warunki, to przepisy swoje, a życie swoje. W przeważającej części polskich szpitali mieszaniny żywieniowe przygotowują pielęgniarki na przysłowiowym „parapecie przy oknie”, na podstawie rozpiski otrzymanej na kartce od lekarza.

Tymczasem worki żywieniowe, zwłaszcza te dla wcześniaków, powinny być przygotowywane w specjalistycznych pracowniach żywieniowych na terenie apteki szpitalnej.

- I to takich, gdzie standard sterylności jest wyższy nawet od tego na sali operacyjnej. Dodatkowo mieszaniny żywieniowe powinni wykonywać farmaceuci z odpowiednim wykształceniem i przeszkoleniem, a pielęgniarki najczęściej nie mają wiedzy i kompetencji w zakresie ich tworzenia.

Ile działających w Polsce pracowni żywieniowych spełnia standardy?

- Trzy, może cztery, a szpitali mamy w kraju około 700. Nie istnieje dokładny rejestr pracowni żywienia pozajelitowego i nikt nie kontroluje szczegółowo ich jakości. Tak naprawdę każdy może nazwać „pracownią żywieniową” jakąkolwiek przestrzeń wydzieloną na terenie apteki szpitalnej. Szpitalom, w których przygotowuje się te mieszaniny w nieodpowiednich warunkach, teoretycznie grozi zamknięcie tej apteki, ale w praktyce tak się nie dzieje.

Dlaczego żywienie dożylne jest tak ważne przy ratowaniu życia wcześniaka?

- Jest niezbędne zwłaszcza w sytuacji, gdy wcześniak jest skrajny, czyli urodzony przed 32. tygodniem ciąży. Taki noworodek nie ma jeszcze wydolnego układu pokarmowego, nie potrafi się odżywiać mlekiem mamy. Nie ma też wykształconego odruchu ssania, a potrzebuje przecież odpowiednich substancji odżywczych tak jak każdy człowiek. Bez nich nie przetrwa, umrze z głodu.

Co zawierają takie mieszaniny żywieniowe?

- To 12 różnych składników odżywczych, takich jak glukoza, aminokwasy, tłuszcze, witaminy, mikroelementy, sód, potas, wapń, czy magnez. Pełen komplet i wszystko, czego wcześniak potrzebuje do przeżycia. Żywiony dożylnie noworodek, oczywiście w odpowiedni sposób, teoretycznie nie potrzebuje już jakichkolwiek innych pokarmów.

Czym różni się żywienie dożylne wcześniaka od osoby dorosłej?

- Wspominałem już o warunkach, w jakich często w naszym kraju przygotowywane są mieszaniny żywieniowe w szpitalach i o ile minimalne różnice w doborze substancji odżywczych nie sprawią dużego kłopotu dorosłemu pacjentowi, tak u noworodka wszystko musi być idealnie zbilansowane.

Pański szpital, Nutrico, przygotowuje takie mieszaniny już od kilku lat.

- Mamy siedzibę w Sosnowcu, ale zaopatrujemy szpitale oddalone nawet o kilkaset kilometrów, np. dla oddziałów intensywnej terapii noworodka w Warszawie. I to codziennie, łącznie z weekendami i świętami. Nasza pracownia była budowana pod kątem tworzenia tych mieszanin, w kraju nie ma innej pracowni tak zaawansowanej technologicznie. I mówię tu nie tylko o sterylności pomieszczenia, gdzie przygotowywane są mieszaniny, ale też o różnego rodzaju zabezpieczeniach które zapewniają ciągłość działania w zasadzie w każdych warunkach.

Tak duże zabezpieczenia są w ogóle potrzebne?

- Jeśli chce się zachować wyznaczone przepisami standardy, to tak. Jeśli zaś podchodzi się do tego lekceważąco, jak w wielu polskich szpitalach, to nie. W niektórych szpitalach wciąż standardem jest, że lekarz po narodzinach wcześniaka przekazuje pielęgniarce kartkę z wyliczonym przez siebie zapotrzebowaniem dziecka na substancje odżywcze. Wyliczenia robi najczęściej ręcznie na kalkulatorze, a pielęgniarka bierze tę kartkę i strzykawką „na oko” odmierza potem poszczególne substancje.

A w specjalistycznych pracowniach, takich jak wasza, wszystko robi komputer?

- Tak. Dodatkowo lekarze mają bezpłatny dostęp do naszego systemu o nazwie CNS. Wystarczy, że wprowadzą do niego parametry dziecka i wszystko mają od razu wyliczone. Zaprojektowanie indywidualnego żywienia wcześniaka trwa najwyżej 30 sek. My dostajemy zlecenie poprzez ten system, a resztę robi specjalnie zaprogramowany mieszalnik, pod okiem wykwalifikowanego farmaceuty. Nigdzie po drodze od lekarza do realnego wykonania mieszaniny żywieniowej nie ma człowieka, który mógłby popełnić błąd.

Ale sam pan wspominał, że rodzice nierzadko nie mają pojęcia o swoich prawach.

- I to jest cały czas duży problem. Rodzice nie tylko mogą, ale powinni też pytać lekarzy o to, w jakich warunkach zostały przygotowane mieszaniny żywieniowe dla ich dziecka. Mają prawo do informacji, a szpital powinien także swoją odpowiedź udokumentować. To jest podstawowe prawo każdego pacjenta. Naprawdę nie ma czego się obawiać, zwłaszcza, że mówimy tu o terapii bezkosztowej. Leczenie dożylne jest bowiem w 100 procentach refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.


____________________________________________________________________________________

Partnerem sekcji "Wcześniaki" jest Nutrico



O leczeniu żywieniowym wciąż wiemy za mało - dodano: 2016-01-15

Portal maluchy.pl jest serwisem edukacyjnym. Informacje zawarte na naszych stronach służą wyłącznie celom informacyjnym. Wszelkie problemy muszą być konsultowane z odpowiednim lekarzem specjalistą. Autorzy i firma ITS MEDIA nie odpowiadają za jakiekolwiek straty i szkody wynikłe z zastosowania zawartych na stronach informacji lub porad.