 |
|
5-cio miesięczniak, temperatura posiłków..., ... i pozycja karmienia przy deserku/obiadku |
|
|
|
|
Tue, 30 Nov 2010 - 16:56
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 9,173
Dołączył: Wed, 26 Oct 05 - 14:09
Skąd: zewsząd...a najczęściej z pokoju :)
Nr użytkownika: 3,925
GG:

|
Moja Lenka nie chce jeść niczego co jest podgrzane. Mleko, zupka, deserek- wszystko musi byc o temp co najwyżej pokojowej. Wczoraj "za mocno" podgrzałam mleko, był kwik, plucie i histeria jakbym wrzątku jej dała do picia przynajmniej. To trwa praktycznie od 2 miesiąca życiia ale teraz kiedy wprowadzam zupki, obiadki dało mi do myslenia, że o ile mleko jeszcze można raczej pić nie grzane to obiad już by wypadało na ciepło. Deserek w sumie może być chłodny bo jabłek na ciepło sie nie jada no ale pozostaje własnie kwestia zupek... I jeszcze jedno. Na siedząco Lenut zjada mniej. Zaczyna mi pluć, wypada jej z dzioba połowa, a to sie rozgląda, a to sie chichra, pluje.... Na leżąco za to wszystko znika w oka mgnieniu. Tylko czy karmienie łyżeczka na leżąco jest prawidłowe?? Chyba nie bardzo...
--------------------
Mój mąż ma tylko jedną wadę- byłą żonę :P
I 03/01 ; II 07/10
...Gdybyś kiedy we śnie poczuł, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestała...
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 04 Dec 2010 - 21:08
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,574
Dołączył: Mon, 31 Jul 06 - 22:38
Skąd: z drugiej strony świata...
Nr użytkownika: 6,799

|
z tego co pamiętam karmienie na siedząco, łyżeczką nalezy rozpocząć dopiero wówczas gdy dziecko samo potrafi utrzymać pion siedząc. Tak jest po prostu bezpieczniej i eliminuje się tym samym ryzyko zakrztuszenia. Po za tym totalnie niewygodnie i niezdrowo jest jeść z pomiętym żołądkiem gdy kręgosłup nie trzyma jeszcze tak jak powinien Z drugiej jednak strony - umiłowanie pozycji leżącej i plucie w pozycji siedzące przy jedzeniu wynika IMO z braku umiejętnego ściągnięcia jedzenia z łyżeczki czyli - może dla Waszych dzieci jest faktycznie za wcześnie. Moja Córka w wieku 6 miesięcy siedziała "jak stara" - pionowo, bez podpierania, asekuracji ale pamiętam, że dopiero gdzieś w wieku 7 miesięcy przesiadłyśmy się z łyżeczką z leżaczka do krzesełka do karmienia. Co do ciepłego/zimnego. Marta dajesz Lence swoje zupki czy słoiczki? Pytam, bo Olivia słoiczkami pluła dalej niż widziała. Jeszcze na zimno (tzn w temp pokojowej) od biedy zjadła kilka łyżek - podgrzanego lekko, nie tknęła. Zresztą wcale jej się nie dziwię - spróbowałam sama - bleeee.... Tym samym cwane Dziecko zapewniło sobie dozgonną kuchnię domową u mamy Jeśli gotujesz swoje zupy - zacznij od letnich i z czasem troszkę cieplejsze jej dawaj. Zupa dla 5 miesięczniaka nie musi być super ciepła - bo ani tam tłuszczu niewiadomo ile nie ma, ani kawałków mięsa itp Zawsze jeszcze może się okazać, że Twoja córka z tych co to wolą zimne niż ciepłe - mój M tak ma. Każdy ciepły posiłek musi postać z 10 minut na stole zanim zacznie go jeść - nie lubi ciepłego i już. Ja za to prosto z gara bym mogłą i mnie nie rusza - a już taka wrząca herbata zaparzona 30 sekund temu to jest mistzroswto świata.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 04 Dec 2010 - 21:19
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,574
Dołączył: Mon, 31 Jul 06 - 22:38
Skąd: z drugiej strony świata...
Nr użytkownika: 6,799

|
CYTAT(M4R7U6H4% @ Sat, 04 Dec 2010 - 23:10)  no nie wyobrażam sobie żeby młoda jak zacznie jadać z nami obiady "dorosłe" robiła to dalej dalej na leżąco  hehe nigdy nic nie wiadomo
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 04 Dec 2010 - 21:34
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,708
Dołączył: Fri, 16 Feb 07 - 16:36
Skąd: Wielkopolska
Nr użytkownika: 11,117

|
Moja bratowa w ogóle mleka nie podgrzewa, w temp pokojowej dziecko pije, dosłownie. Jak dla mnie to to jest dalekie od ciepłego, no zimne po prostu. Obiadki póki były słoiczkowe to tez tak jak stały dawała, a teraz to nie wiem, bo pojechali w sina dal. Acha młoda jadła aż miło i podgrzanego nie chciała.
Martucha a na pół-leżąco się nie da?
--------------------
Warto mieć marzenia Gustaw urodził się 29 grudnia 2008r Tamara urodziła się 6 września 2010r *******************************************************************Dwoje dzieci w obłokach (13tc, 40tc) ... bo świat się pomylił.
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 04 Dec 2010 - 22:11
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 228
Dołączył: Sun, 16 May 10 - 22:04
Skąd: Chocianów
Nr użytkownika: 32,979

|
Moja ma ponad 7 mcy i dalej karmię ja w lezaku, nie mamy krzeselka i zastanawiam sie nad kupnem ale wlasnie tak jak mowicie moja rowniez pluje na siedzaco, wylatuje jej wszystko, moj A mowi ze ona po prostu za szybko chce i za szybko zaciska buźkę jak tylko lyzeczke na ustach poczuje;) co do temperatury to moja wlasnie odwrotnie obiadki muszą być ciepłe, bo jak już lekko ostygną to udaje ze mnie nie widzi i nawet nie mysli zeby buzie otworzyc! Mleko jest jej obojetne cieple czy zimne, nie daje jej nigdy zimnego ale czasem po 10 minutach gdy cos zostanie i gdy mała jeszcze by possała to wtedy jej daje
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 05 Dec 2010 - 14:36
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,916
Dołączył: Tue, 24 Jan 06 - 16:21
Skąd: okolice Poznania
Nr użytkownika: 4,698
GG:

|
Myślę, że dzieciaki muszą przyzwyczaić się do "nowości". Do tej pory było tylko mleko a teraz "pchamy" w nie jakieś papki i to jeszcze chcemy zmienić pozycję w karmieniu  Igor rzeczywiście nie siedzi wygodnie w krzesełku bo jak jest oparty to nie jest dobrze zgięty w krzyżu, a jak stara sie siadać prosto to znowu kręgosłup ciągnie do przodu i tym samym dusi brzuszek. Wychodzi więc na to, że nasze dzieciaczki są jeszcze za małe na "dorosłą pozycję w karmieniu" więc wszystko przyjdzie z czasem  .
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 05 Dec 2010 - 15:58
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 9,173
Dołączył: Wed, 26 Oct 05 - 14:09
Skąd: zewsząd...a najczęściej z pokoju :)
Nr użytkownika: 3,925
GG:

|
No moja jak próbowałam ją wsadzac do leżaczka do karmienia to zanim zapiełam jej szelki wypełzała z niego  Potem robiła mostek, żeby nie siadac do kaszki  Póki co chyba zostaniemy na leżąco. co do umiejetności ściągania jedzenia z łyżeczki to chyba ja opanowała bo coraz lepiej jej to idzie. Na upartego nie muszę nawet śliniaka zakładać bo nie pluje (na leżąco oczywiście)
--------------------
Mój mąż ma tylko jedną wadę- byłą żonę :P
I 03/01 ; II 07/10
...Gdybyś kiedy we śnie poczuł, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestała...
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 05 Dec 2010 - 22:25
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 228
Dołączył: Sun, 16 May 10 - 22:04
Skąd: Chocianów
Nr użytkownika: 32,979

|
Ja gdy młodą wsadzę i zapnę to odrazu muszę pałąk z zabawkami sciagac bo jest bardziej nim zainteresowana niż jedzeniem mimo tego że jest strasznie głodna. W ogole wybredne to moje dziecko;P dzisiaj dałam jej coś czego jeszcze nie jadła to krzywiła sie tak jakby miała za chwile zwymiotowac w rezultacie 3 lyzeczki zjadla a reszta byla na sliniaku;)
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|