 |
|
Ciaza po poronieniu, Nieaktualne; prosze przeniesc na poronienia |
|
|
|
|
Tue, 20 Dec 2011 - 20:30
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,557
Dołączył: Mon, 15 Sep 08 - 16:39
Nr użytkownika: 21,762

|
Z dusza na ramieniu zakladam watek, mowiac sobie, ze "jakby co" ko mnie tak bedzie wspieral, jak Wy. To juz dwa miesiace, a mi slowo ciaza ledwo przechodzi przez gardlo, ogladam sobie zawartosc majtek co 5 minut, juz raz bylam na pogotowiu, a dwukrotnie bylam przekonana, ze ronie. Jak nie mam koszmarow na temat utraty ciazy, to budze sie w napadzie paniki, bo mam wrazenie, ze opadl mi brzuch lub czuje, jak plod sie odkleja. Ledwo sie uspokajam i zaczynam wierycw to, ze bede miala drugie dziecko, dzieje sie COS. I nawet nie jestem wsanie stwierdzic, w jakim stopniu to cos jest obiektywnym zagrozeniem, a w jakim wytworem mojej psychiki. Po prostu nie jestem w stanie oddzielic emocji, jak zrozumialyscie leku przed ponownym poronieniem, ktory obudzila we mnie ta ciaza od logicznej oceny sytuacji. W zeszla srode plamilam; swiat mi sie zawalil pod nogami, mysle: to koniec. Pojechalam d oszpitala, tam zrobilimi usg, konkluzja: wszystko cacy. Zobaczylam plod i slyszalam pieknie biijace serce. Ulga. Do dzis. Ide do swojego prowadzacego gina, ten robi mi usg i slysze: "nie wyczuwam akcji serca". Zamarlam. Mam czekac tydzien i ponowic usg... po swietach. Oczywiscie nie ma mowy o takim przebiegu swiat i juz dzieki bardzo zaradnej kolezance udalo mi sie wyrwac spotkanie juz w piatek z renomowanym specjalisa od usg. "Najlepszym w miescie". Ale, jak mowil lekarz na pogotowiu, nie ma lekarstwa zapobiegajacego poronieniu i przez pierwsze 3 miesiace jest taka mozliwosc. Z tym, ze z Ewa zazelam miec skurcze w 4-tm i w 5-tym wyladowalam na porodowce. W zwiazku z powyzszym zastanawiam sie, czy ja kiedykolwiek odetchne w tej ciazy, czy juz do konca bede miala schizy non stop, na czymkolwiek ten koniec nie mialby polegac. Niniejszym prosze o wsparcie.
Ten post edytował cat woman Fri, 23 Dec 2011 - 17:37
--------------------
  (*) 24/08/2011; (*) 26/12/2011 Let it be
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 20 Dec 2011 - 20:38
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,906
Dołączył: Fri, 20 Feb 09 - 10:52
Skąd: Beskidy
Nr użytkownika: 25,600

|
Bardzo mocno wspieram zatem- tak, jak tylko potrafię&&&&&&&&&&&&&&&
--------------------
Kinga ( 30.01.2008) i Anna ( 18.08.2009) " gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo " Owidiusz
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 20 Dec 2011 - 21:05
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,906
Dołączył: Fri, 20 Feb 09 - 10:52
Skąd: Beskidy
Nr użytkownika: 25,600

|
I oczywiście gratuluję i życzę zdrowego maluszka o czasie, a także jak najbardziej nudnej ciąży:) na kiedy masz termin?
--------------------
Kinga ( 30.01.2008) i Anna ( 18.08.2009) " gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo " Owidiusz
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 20 Dec 2011 - 21:16
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,922
Dołączył: Sun, 14 Feb 10 - 23:44
Skąd: Szkocja, Kirkcaldy
Nr użytkownika: 31,674
GG:

|
Oczywiście, że będę Cię wspierać, doskonale rozumiem co czujesz, te schizy i strach. Nie wiedziałam, że jesteś w ciąży, serdecznie gratuluję i życzę, żeby ta ciąża była najnudniejsza na świecie. Powodzenia Kocico!:)
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 20 Dec 2011 - 21:25
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,872
Dołączył: Thu, 03 Apr 08 - 15:54
Skąd: zachód Polski
Nr użytkownika: 19,139
GG:

|
Mogę Ci napisać, że rozumiem, że miałam tak samo, że strach skończył się w 8 mc i zaczął się od nowa, z inną schizą. Mogę też napisać, że można to przetrwać i zapomnieć o tym. Człowiek to bardzo silna istota. Dasz radę.
--------------------
E.(1998) i J. (2009)
Najprostsze rozwiązanie jest zwykle tym właściwym...
Alt mi nie odbija i cierpię na nadmiar ogonków.
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 20 Dec 2011 - 21:29
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,496
Dołączył: Sun, 08 Apr 07 - 22:13
Nr użytkownika: 12,767

|
ja też nie wiedziałam, że jesteś w ciąży... na pewno nie łatwo jest odgonić czarne myśli a schizy są nieuniknione mi nie zdarzyło się poronienie, a mimo wszystko latam co chwila do łazienki ze stresem bo miałam plamienia... trzymam mocno kciuki i wierzę, że tym razem będzie ok wiesz, że na nas możesz liczyć
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 20 Dec 2011 - 22:25
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,727
Dołączył: Sat, 22 Nov 08 - 17:37
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 23,761
GG:

|
Cat woman (ciężko mi ten nick przechodzi przez klawiaturę) Doskonalę Cię rozumiem i wiem jak się możesz czuć. Zachowywałam się dokładnie tak samo jak Ty, miałam te same schizy z poronieniem , odklejaniem i skurczami. A to w sumie zaczęło się od tego, że bardzo przeżyłam Twoje poronienie i poronienie Choco. Po dwóch dniach od ujrzenia dwóch kresek zaczęły się plamienia i one powtarzają się co kilka dni w zasadzie do teraz. Teraz jest 12 tydzień a ja nadal się boję, może ciut mniej niż na początku, ale nadal w głowie siedzi mi wizja poronienia. Chciałabym mieć ten luz psychiczny z poprzednich ciąż. Bardzo by chciała, żebyś się nie bała i była spokojna o tą ciążę, ale wiem, że sie nie da. Baaardzo chciałabym też, żeby Ci sie udało donosić ciążę - zdrową i bez komplikacji. Będę czekać razem z Tobą na kolejną wizytę u lekarza. Nie gratuluję bo nie chcę zapeszyć. Trzymam kciuki zębyś zobaczyła akcję serduszka maleństwa. Leż dużo i nie forsuj się.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 20 Dec 2011 - 22:31
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,399
Dołączył: Tue, 08 Apr 03 - 01:03
Nr użytkownika: 487

|
Wspieram Cię "po mojemu"...  Ale kciuki też mogę trzymać, jeśli chcesz
--------------------
Z (2001), H (2004), B (2007)
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 Dec 2011 - 07:24
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,106
Dołączył: Fri, 12 Feb 10 - 20:11
Skąd: Wilków / Głogów
Nr użytkownika: 31,636

|
Cat woman ja wiem o czym mówisz...i to już tak jest , że jak przeżyje się stratę to potem człowiek boi się każdego dnia i każdej wizyty w toalecie. Pamiętam ten strach , te straszne sny i panikę , gdy tylko pojawił się jakiś dyskomfort w brzuchu. Wspieram , jak tylko mogę  i czekam na kolejną wizytę . Życzę Ci , aby wszystko było dobrze, ciąży nudnej i wielu radości z rosnącego brzuszka
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 Dec 2011 - 08:51
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 9,886
Dołączył: Wed, 17 Jan 07 - 12:54
Skąd: Zamość
Nr użytkownika: 10,058

|
Cat woman, ja w odróżnieniu od poprzedniczek "czułam" że jesteś w ciąży i po cichu kibicowałam, choć prawie się nie zdradziłaś. Nigdy nie roniłam, więc w zasadzie mogę się tylko domyslać co czujesz, bo lęk o którym piszesz towarzyszył mi w ciąży mimo braku wcześniejszych traumatycznych przejść. Moja przyjaciółka straciła pierwsze dziecko w 6 tc, dość wcześnie jak ktoś mógłby stwierdzić, ale obie przeżyłyśmy to mocno i jej druga ciąża była dmuchana i bacznie obserwowana. Wszystko skończyło się dobrze, czego i Tobie życzę. Będę myśleć o Tobie (o Was) ciepło i wspieram z całych sił.
--------------------
Mama Julki (ur.11.02.2003) i Karinki (ur.09.06.2007)
Literka "c" na klawiaturze mi szwankuje.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 Dec 2011 - 10:20
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,557
Dołączył: Mon, 15 Sep 08 - 16:39
Nr użytkownika: 21,762

|
CYTAT(gozar @ Tue, 20 Dec 2011 - 22:25)  A to w sumie zaczęło się od tego, że bardzo przeżyłam Twoje poronienie i poronienie Choco. Boze, nie przypuszczalam, ze to tak moze wplynac  Ale Ty juz jestes w 11-tym tygodniu, wiec za tydzien nie bedzie juz zagrozenia poronieniem? Nastepny raz sie zastanowie, jak cos napisze.  Wiesz, jak cie sie cos takiego zadza, to masz wrazenie, ze tylko ty to czujesz, a reszta ludzi jest z innej palnety. Przepraszam. Dziekuje dziewczyny, wiedzialam, ze bede mogla na was liczyc. Mam nadzieje, ze piatkowe usg u super specalisty z super sprzetem pokaze serduszko i bede mogla w m miare spokojnie spedzic swieta. Jeszcze nie zrobilam NIC, na sama mysl przygotowania swiat robi mi sie slabo. Edit: zaraz spostaram sie cos zrobic z tym nickiem.
Ten post edytował cat woman Wed, 21 Dec 2011 - 10:21
--------------------
  (*) 24/08/2011; (*) 26/12/2011 Let it be
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 Dec 2011 - 10:29
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,082
Dołączył: Tue, 31 May 05 - 14:00
Nr użytkownika: 3,207

|
i ja zaciskam kciuki aby wszystko bylo dobrze. Wiem co czujesz. Pierwsza ciaze poronilam, druga byla ksiazkowa a w trzeciej plamienia od 6tc naszczescie wszystko dobrze sie skonczylo i u Ciebie tez tak bedzie
:literowki
Ten post edytował Honey* Wed, 21 Dec 2011 - 10:30
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 Dec 2011 - 13:36
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,998
Dołączył: Wed, 15 Nov 06 - 17:21
Nr użytkownika: 8,487

|
cat woman kciuki mocno zaciśnięte, wiem co to znaczy stracić maleństwa i wiem jaki to strach, ale trzeba wierzyć że będzie dobrze!
--------------------
 Moje Kochane Aniołki (5tc) sty. 2007. (8tc)paz.2011
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 Dec 2011 - 14:59
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,922
Dołączył: Sun, 14 Feb 10 - 23:44
Skąd: Szkocja, Kirkcaldy
Nr użytkownika: 31,674
GG:

|
CYTAT(cat woman @ Wed, 21 Dec 2011 - 11:20)  Jeszcze nie zrobilam NIC I tego się trzymaj. Tylko to co konieczne. Sama wiesz co teraz jest najważniejsze. I mam wielką nadzieję, że w piatek usłyszysz serducho bijące jak dzwon!
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 Dec 2011 - 15:34
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,217
Dołączył: Mon, 31 May 10 - 19:04
Skąd: Krotoszyn
Nr użytkownika: 33,160

|
Cat ,ciepłe myśli i kciuki masz zapewnione .
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 Dec 2011 - 16:15
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 386
Dołączył: Tue, 17 Jan 06 - 16:39
Nr użytkownika: 4,616

|
Wiem co czujesz, pierwsza ciąża ektopowa a druga zakończona w 7 miesiącu. Skończyło się wszystko dobrze ale w drugiej ciąży też latałam co 5 min. do toalety i co chwilę panikowałam. Dużo leżałam w szpitalu. Nie wiem czy to Cię pocieszy ale jak wszystko jest w porządku i ciąża prawidło wo się rozwija to poronienia nie będzie a jak coś nie tak to nawet jak minie 3 miesiąc to coś się może wydarzyć. Może to głupie co piszę ale mnie to uspokaja bo zaczynam planować kolejną ciążę ale teraz mam w sobie jakiś dziwny spokój i wiem na pewno że te 3 pierwsze miesiące są ważne ale potem też się coś może wydarzyć wiec nie można panikować. Kupy się to może nie trzyma ale to sobie teraz w kółko powtarzam i mnie to pomaga. Co do USG to miałam tak samo ale po tyg. też nic nie było słychać i dopiero po kilku następnych dniach było już słychać serduszko. Trzymam kciuki.
|
|
|
|
|
|
|
|
Thu, 22 Dec 2011 - 09:24
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,856
Dołączył: Mon, 30 Apr 07 - 20:21
Nr użytkownika: 13,535

|
Cat trzymaj sie ! Co do schiz bardzo Cie rozumiem, mialam to samo!
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|