 |
|
Karmienie a inteligencja |
|
|
|
|
Tue, 16 Sep 2003 - 22:41
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,646
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 13:36
Skąd: Kabaty :)
Nr użytkownika: 167
GG:

|
Związek pomiędzy długością karmienia piersią a inteligencją u osób dorosłych.
E.L. Mortensen, K.F. Michaelsen, S.A. Sanders, J.M. Reinisch ; JAMA, Vol.287 No.18, May 8, 2002
Dotychczasowe badania wykazywały jednoznacznie związek pomiędzy karmieniem piersią a wyższym ilorazem inteligencji, lepszym rozwojem psychomotorycznym i lepszymi wynikami w nauce wśród dzieci karmionych piersią. Jednak dotychczas badano na ogół niemowlęta, małe i nieco starsze dzieci. Najstarsza z badanych grup była w wieku 18 lat.
Obecnie prezentowane prospektywne badanie przeprowadzono w grupie 973 mężczyzn i kobiet, których średni wiek wynosił 27,2 lata oraz w grupie 2280 mężczyzn w wieku średnio 18,7 lat. Grupy te wydzielono spośród monitorowanych od urodzenia 9125 noworodków urodzonych w Kopenhadze w latach 1959-1961. Grupę podzielono na 5 podgrup w zależności od długości karmienia piersią. Inteligencję badano stosując dwa niezależne testy: skalę WAIS (Welchester Adult Intelligence Scale) i BPP (Borge Priens Prove). Trudnością okazało się ustalenie długości wyłącznego karmienia piersią i wydzielenie podgrup w związku z tą zmienną. Jednak we wcześniej prowadzonych badaniach nie wykazano znamiennej różnicy pomiędzy wyłącznym a częściowym karmieniem piersią a poziomem inteligencji. Istotny był fakt karmienia naturalnego.
Dodatni związek poziomu inteligencji z długością karmienia piersią wykazano w dwóch niezależnych grupach dorosłych osób badanych dwoma różnymi testami. Najwyższa różnica dotyczyła dzieci karmionych 7-9 miesięcy. Dłuższe karmienie nie wykazywało już tak silnego związku z poprawą wyników. Uznano, że dłuższe karmienie niż 9 miesięcy nie ma już tak istotnego wpływu na inteligencję, nie umniejszając jego wpływu na ochronę organizmu przed chorobami czy wpływ na rozwój innych
narządów.
pozdrawiam
mamarybki(kasia)
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
kasiarybka
|
Wed, 17 Sep 2003 - 09:46
|
Gość

|
A ja się sprzeciwiam.
Nie można powiedzieć tak po prostu, że dzieci karmione sztucznie są mniej inteligentne, od dzieci karmionych naturalnie.
Nie mozna postawić wszystkich pod jedną kreską.
Wiem, że to badania przeprowadzone przez naukowców i takie tam, ale ja się z nimi nie zgadzam.
To czy dziecko rozwinie w sobie inteligencję, zależy od rodziców, od domu w jakim się wychowuje, od tego jak rodzice stymulują jego rozwój, od środowiska w jakim przebywa i od wielu jeszcze czynników.
Nie można tak po prostu powiedzieć, że ( cytuję Żonę) "te dzieci z patologicznych rodzin to napewną zgniją w przyszłości w więzieniu"...( jakoś tak to było, nie pamiętam dokładnie, ale sens oddałam).
Tak samo nie można powiedzieć, że dziecko karmione piersią będzie bardziej inteligentne od dziecka karmionego butelką.
Nienawidzę takich uogólnień.
Nie byłam karmiona piersią ani minutki w swoim życiu, po urodzeniu dostałam odrazu mleko alergiczne z powodu mojej skazy białkowej ( inne czasy wtedy były)...i nie byłam wcale mniej inteligentnym dzieckiem niż dzieci karmione naturalnie.
W wieku 5 lat potrafiłam czytać...sama się nauczyłam.
Sama też wykrztałciłam w sobie umiejętność przerysowywania obrazków...w wieku 5 lat potrafiłam zrysować taką wielką krowę na kółkach z plakatu, ( pamiętam to bardzo dokładnie:) ), krowa wyglądała dokładnie tak jak na plakacie....
Nie chodzi mo o to, żeby przechwalać się swoimi umiejętnościami, chcę tylko powiedzieć, że na moją inteligencję i rozwój wcale nie wpłynęło karmienie mnie piersią.
Nie twierdzę też, że karmienie naturalne jest złe....ale wszystko ma swoje granice.
Dzieci karmione sztucznie są tak samo inteligentne jak dzieci karmione naturalnie....jeśli ich rodzice delikatnie wpływają na ich rozwój, stymulują i pomagają odkryć talenty.
Takie jest moje zdanie.
Zawsze bardzo się oburzam, kiedy ktoś stawia wszystkich pod jedną kreską.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 17 Sep 2003 - 11:03
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 8,715
Dołączył: Sun, 13 Apr 03 - 09:52
Skąd: z pępka świata ;)
Nr użytkownika: 567
GG:

|
Tak sobie myślę w jaki sposób to obiektywnie stwierdzić. Bo żeby mnie przekonać to trzeba by wziąć takie dziecko, pokarmić je piersią i dać mu dorosnąć, po czym zrobić mu test na IQ. Potem natomiast, cofnąć czas, wziąć to samo dziecko, wykarmić butelką, dalej j/w
To jak ci naukowcy to mierzą?
A w ogóle to po co przeprowadzać takie głupie badania za pieniądze podatników pewnie tylko żeby udowadniać coś oczywistego. No pewnie, że karmienie piersią to bardzo dobra rzecz
Pozdrawiam,
--------------------
Optymiści wierzą, ze świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedza, gdzie ma ten otwór.Pulardy do klatek!
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 17 Sep 2003 - 11:27
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,387
Dołączył: Wed, 02 Apr 03 - 12:45
Skąd: prowincja
Nr użytkownika: 290

|
Co za bzdury!
A wiecie że istnieje stwierdzona istotna korelacja między liczbą bocianów a liczbą narodzonych na danym terenie dzieci?
Po prostu błąd w założeniach - szukanie zależności między niezwiązanymi ze sobą faktami.
--------------------
Monik, mama jedynaczki Majki

|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 17 Sep 2003 - 12:04
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,646
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 13:36
Skąd: Kabaty :)
Nr użytkownika: 167
GG:

|
A no właśnie!!!
ciekawa byłam waszego zdania na ten temat...i tak czułam,że się nie zgodzicie.
A ja myślę,że może coś w tym jest...ale też jestem przeciwna stawianiu wszystkich pod jedną kreską i uogólnianiu.
kasia
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 17 Sep 2003 - 16:10
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,980
Dołączył: Sun, 04 May 03 - 23:05
Nr użytkownika: 680

|
W/g mnie totalne bzdury!!
Rację ma Zwierzozwierzyna, a w związku z tym, że to mało prawdopodobne(aby cofnąć czas), to takie badania można wywalkować do kosza
--------------------
Agnieszka -mama Natalki
[url=http://www.TickerFactory.com/]
[/url]
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 17 Sep 2003 - 21:56
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 566
Dołączył: Mon, 19 May 03 - 16:11
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 742
GG:

|
Ile już bzdur powiedziano na temat karmienia piersią, ze naprawdę szkoda gadać. Ja akurat karmię piersią, ale jakbym nie karmiła to czułabym się chyba jak wyrzutek społeczeństwa. Teraz jest taka nagonka na to karmienie. Wiadomo, że najlepiej jest gdy piersią, ale butelką tez jest dobrze. Jakie to wszystko jest "popieprzone"...
Pozdr. Jagoda
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 06 Oct 2003 - 13:19
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 94
Dołączył: Thu, 19 Jun 03 - 14:51
Nr użytkownika: 843

|
ja nie bylam karmiona piersia, bo mama nie mogla. a IQ mierzylam i mam wysokie, wiec sie tym nie przejmuije. sama karmie butelka choc bardzo chcialam piersia, nie wyszlo. a z kuba bede duzo rozmawiac, bawic sie, kupowac mu madre zabawki a jak nie bedzie czlonkiem mensy tez go bede kochac:)
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 19 Oct 2003 - 18:33
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,078
Dołączył: Sun, 30 Mar 03 - 18:04
Skąd: kujawy
Nr użytkownika: 227

|
A ja byłam karmiona piersia do 1,5 roczku, a dzis w narodowym teście inteligencji wyszło mi 88
to moze zrezygnuje z karmienia Olimpii
ani test ani statystyki nie mierza racjonalnie poziomu inteligencji, kazdy naukowiec wam to powie
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 31 Oct 2003 - 23:40
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,610
Dołączył: Fri, 04 Apr 03 - 20:30
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 401
GG:

|
Choć jestem zagorzałą zwolenniczką karmienia piersią, stwierdzam z własnego doświadczenia, że dzieci karmione butlą wcale nie rozwijają się gorzej. Udowodnię to na przykładzie 2 moich koleżanek.
Jedna wychowała dziecko na piersi (karmiła długo, bo ponad 3 lata!!!). Druga wychowała dziecko na butli.
A więc mówi się, że dzieci karmione butlą później zaczynają mówić. Karmienie piersią niby ułatwia wymowę. Bzdura!!!
To dziecko wychowane na butli dużo i to dużo wcześniej zaczęło mówić. Mówiło już dawno całymi zdaniami, gdy to drugie wciąż mówiło pojedyńcze słowa (a są rówieśnikami, mają prawie 4 latka)
Podobno picie z butli sprzyja powstawaniu próchnicy. Otóż w tym przypadku było na odwrót. Dziecko karmione piersią już w wieku 18 m-cy miało zęby zżarte przez próchnice!!!!!!!  A to drugie do tej pory ma zdrowe.
Jednak z pewnością są sfery w których karmienie butlą nigdy nie dorówna karmieniu naturalnemu.
Tak więc to co piszą naukowcy wcale nie musi się sprawdzać w praktyce.
A tak poza tym skąd ta nagła nagonka na karmienie piersią????!!!!!! Kiedyś w szpitalu zaraz po urodzeniu wręczano dziecku butle. Nikt z personelu szpitala nawet nie próbował przystawiać dziecka do piersi  Sami więc wylansowali modę na karmienie butlą. To, że tak wiele kobiet nie chce karmić piersią to tylko wyłącznie ich wina!!!!!!!!!
Pozdrawiam!!!
|
|
|
|
|
|
|
anonimowy
|
Wed, 05 Nov 2003 - 16:49
|
Gość

|
Mnie sie wydaje (i juz widze to po moich dzieciach) ze zaleznosc nie jest miedzy karmieniem a inteligencja a karmieniem i wrazliwoscia , przywiązaniem do bliskich, wyrażaniem emocji i uczuć.Tak mi si ę wydaje
snupek
|
|
|
|
|
|
|
|
Thu, 18 Nov 2004 - 20:22
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 530
Dołączył: Mon, 11 Oct 04 - 10:28
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 2,178

|
Ciekawy temat poruszyłyście. Ja karmię małą wyłacznie piersią, ale sama cycusia w dzieciństwie nawet nie powąchałam, bo byłam z ciąży powikłanej i mama zaraz po porodzie musiała brać ostrą kuracje hormonalną. A za głupola się nie mam  Na pewno dla więzi emocjonalnej karmienie piersią jest korzystne, ale przecież i mama karmiąca butlą też może malucha przytulać, mówić do niego, więc chyba takiemu wcale nie jest gorzej. A co do rozwoju intelektualnego też uważam, że to zależy raczej od rodziców. Od tego ile czasu poświęcają dziecku, ile dają z siebie i jak go stymulują. A może to trochę tak jak z tym rodzeniem w wodzie. Jak chodziłam teraz do szkoły rodzenia pani opowiadała nam o porodach w wodzie i też mówiła, że badania wykazują, że dzieci tak urodzone są inteligentniejsze niż te rodzone normalnie. Ale potem dodała, że ona do tego odnosi się sceptycznie, ponieważ uważa, że osoby wybierające ten rodzaj porodu to małżeństwa bardziej zainteresowane tematyką, poszukujące wiadomości itp., można więc przyjąć nieco generalizując, że są to świadomi rodzice. Tacy natomiast w przyszłości, przeczytają więcej książeczek, będą się bardziej intersować dzieckiem itd. Natomiast w próbie porodów normalnych można trafić na różnych rodziców i tych poświęcających się dzieciom, ale i takich z rodzin patologicznych, stąd według niej niższy iloraz inteligencji wśród tych dzieci. Tak samo spotkałam się z dwoma opiniami na temat cesarek. Jedna mówi, że są to dzieci spokojniejsze, bo rodzą się bezstresowo. Druga natomiast, że odwrotnie, są to dzieci często nadpobudliwe, bo w czasie porodu u każdego dziecka uruchamiają się ogormne pokłady adrenaliny aby mogło ono przetrwać przejście przez kanał rodny, a u dzieci z cesarek nie zostaje ona spożytkowana i stąd nadpobudliwość. Wszystko to są jednak tylko teorie i jak widać często sprzeczne i tak naprawdę do praktyki i realiów mają się nijak. No i znowu wracamy do sedna, że to na nas rodzicach spoczywa odpowiedzialność za wychowanie i rozwój naszych dzieci. Bo czym skorupka za młodu nasiąknie ......
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 15 Jan 2006 - 22:50
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 23
Dołączył: Fri, 09 Dec 05 - 15:10
Nr użytkownika: 4,253

|
A ja ostatnio dowiedzialam sie dlaczego tak sie mowi- w kobiecym mleku sa specjalne rodzaje bialek, niedostepne w mleku innych stworzen, ktore wplywaja na ksztaltowanie sie komorek mozgowych u czlowieka. Po prostu mleko kobiece jest specjalnie dla malych ludzi, a mleko krowie jest specjalnie dla malych krowek. Ale wydaje mi sie ze skoro ludzie nie zamienili sie w krowy po tylu wiekach dokarmiania dzieci krowim mlekiem, ze naprawde nie ma o co piersi szczerbic.
--------------------
Ilonka dołączyła do rodziny 10.17.05
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 16 Jan 2006 - 06:53
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 10,465
Dołączył: Tue, 08 Apr 03 - 20:42
Skąd: Olsztyn
Nr użytkownika: 506

|
U nas na studiach primus inter pares była karmiona od początku butelką
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 16 Jan 2006 - 11:16
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,507
Dołączył: Sat, 16 Apr 05 - 11:18
Skąd: SKIERNIEWICE
Nr użytkownika: 3,009

|
Mojej koleżanki mama powiedziała, że jak teraz odstawi małą od cyca, a ma 8 miesięcy to zrobi jej krzywde
Więc może też chodzi jej o inteligencję?
Ja swoją karmiłam pełne 9 miesięcy, czyli zmiesciłam się w wyliczonej średniej karmienia
Sama ssałam rok
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 27 Feb 2006 - 14:36
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 541
Dołączył: Tue, 21 Feb 06 - 17:27
Nr użytkownika: 4,995
GG:

|
Nie mozna tak uogolniac i wszystko brac serio.Sami naukowcy beda miec rozne zdania na tem temat, bo jak juz bylo napisane nie mozna cofnac czasu tego samego czlowieka.Byc moze za 10-20 lat wymysla ,ze karmienia piersia jest jednak niekorzystne dla dziecka , tak jak to bylo np; w latach 60-90.W koncu co dekada to inne rzadzenia i inne nowosci, inny sposob patrzenia na sprawy
|
|
|
|
|
|
|
|
Thu, 26 Oct 2006 - 14:36
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,224
Dołączył: Sat, 05 Aug 06 - 11:45
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 6,866
GG:

|
Ja również nie byłam karmiona piersią ani przez chwilę, czy zatem mogłam mieć wyższe IQ niż mam? Bardzo ciekawe, tylko rzeczywiście jak to sprawdzic  .
Może metodą na sparwdzenie byłoby, gdybym teraz drugie dziecko karmiła piersią przez zalecany czas (pierwsze dziecko - butelkowe) i po jakimś czasie można zmierzyć IQ pierwszego i drugiego dziecka, tak? No bo przecież drugie dziecko ma zblizony material genetyczny, tą samą rodzinę, te same warunki rozwoju... Tylko nijak się to ma do rzeczywistości, bo jednak młodsze dziecko dorastające przy straszym rodzeństwie, próbując je naśladować szybciej się rozwija i co za tym idzie zwykle też jest bardziej inteligentne (chociaż jakoś dziwnie to brzmi)
Dziewczyny, które nie byłyśmy karmione piersią, możemy sie pocieszać, że dzięki temu, iż nasze mamy nie karmiły nas w sposób naturalny, nie osiągnęłyśmy szczytu naszej doskonałości i ... dzięki temu można z nami jeszcze jakoś wytrzymać
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 04 Mar 2007 - 22:24
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 52
Dołączył: Sun, 04 Mar 07 - 15:21
Nr użytkownika: 11,626

|
w tych wszystkich badaniach generalnei chodzi o to zeby do czegos zachecic albo zniechecic... w tym przypadku chodzi o to by zachecic do karmienia piersia, gdyz poplarnosc tego ostatnio bardzo spadła... Mamy bardziej interesują sie jędrnościa własnego cyca niz zdrowiem dziecka!
Generalnie najwazniejsze ejst to ze karmiąc dziecko własnym mlekiem przekazujemy mu gotową pule przecwciał a co za tym idzie naturlna odrporność na roznego rodzaju choroby! jest to dobre bo naturalne. Dziecko ma wten sposob juz jakis arsenał obronny! Gotowe mieszanki i mleka owszem tez posiadaja roznego rodzaju "wspomagacze" ale ejst to juz wykonane ludzka ręką czyli nie tak doskonałe jak naturalne. Istnieja badanie mowiace o tym ze ludzie karmieni piersia zadziej choruja na stwardnienie rozsiane, chorobe parkinsona a nawet otępienie starcze... ALe ciezko jest powiązac jedno z drugim! Aczkolwiek na upartego można.
My doswiadczone mamy (a ja równiez jako położna)powinnysmy nie dac się zwariowac a z tego typu informacji i sensacji powinnysmy czerpac jedynie to co uwazamy za najlepsze dla naszych pociech!
Serdecznie pozdrawiam!
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 13 Aug 2007 - 22:47
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,355
Dołączył: Thu, 17 Nov 05 - 21:36
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 4,074
GG:

|
Takie badania to średnia, więc nie ma się co burzyc. Nie rozumiem sensu co niektórych wypowiedzi.... Karmienie piersią nie działa jak przyciśnięcie przycisku.... Próchnica-no dziecko karmione piersią mogło miec poprostu słabsze zęby! mowa-karmienie piersią nie przyspiesza procesy, tylko wiczy aparat mowy-mniejsze szanse na wady wymowy i zgryzu. inteligencja-dzieci, które dużo chorują (teoretycznie te nie karmione piersią, nie uodpornione przez mleko matki) mają w czasie choroby zatrzymany rozwój. No nic groźnego, ale dziecko, które w tym czasie nie chorowało, będzie już ten tydzień czy dwa do przodu. Średnia, no znowu średnia z badań. Chyba nie tak trudno zrozumiec jak to się robi.
--------------------
 www.gugu-gaga.pl
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 14 Aug 2007 - 10:15
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,586
Dołączył: Tue, 25 Jul 06 - 09:39
Skąd: 3city
Nr użytkownika: 6,709

|
CYTAT(Dodka @ nie, 04 mar 2007 - 22:24)  Generalnie najwazniejsze ejst to ze karmiąc dziecko własnym mlekiem przekazujemy mu gotową pule przecwciał a co za tym idzie naturlna odrporność na roznego rodzaju choroby! jest to dobre bo naturalne. Dziecko ma wten sposob juz jakis arsenał obronny! Gotowe mieszanki i mleka owszem tez posiadaja roznego rodzaju "wspomagacze" ale ejst to juz wykonane ludzka ręką czyli nie tak doskonałe jak naturalne. i tutaj nie do końca się zgadzam, ponieważ doświadczyliśmy na własnej skórze jak działa ta doskonała natura i wspaniałe przeciwciała. Antek był karmiony cyckiem przez 4,5 m-ca w tym czasie miał kataryi 2 m-ce zapalenia płuc. Zrezygnowałam z karmienia bo przez nerwy miałam coraz mniej pokarmu i w końcu nie wiedziałam ile ten mój synek je. Od tamtej pory jest na mleku modyfikowanym i słoiczkowym żarełku i nie zachorował ani razu  (tfu tfu) a nie dostaje żadnych witamin. Uważam, że tak samo jak wiele innych spraw sposób oddziaływania pokarmu matki na dziecko jest kwestią indywidualną i jednemu służy drugiemu nie. A wpływ na inteligencję? Może jakiś ma ... a może nie ma, w każdym razie z badań opisanych w pierwszym poście na pewno bym tego nie stwierdziła Sama nie chciałam maminego mleczka i jakoś nigdy nie narzekałam na kłopoty w szkole czy inne braki a wręcz nie ucząc się przynosiłam zawsze świadectwo z paskiem pozdr
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|