 |
|
Karmienie piersią i butelką (sporadycznie), da się połączyć? |
|
|
|
|
Wed, 12 Oct 2011 - 15:32
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,782
Dołączył: Wed, 12 Nov 03 - 19:24
Nr użytkownika: 1,184

|
Zachodzę w głowę jak rozwiązać nieuchronnie nadchodzący problem. Otóż kiedy urodzi się mój synek będę musiała pogodzić karmienie go z kilkoma całodziennymi wyjazdami na studia.Najpierw myślałam, że będę go zabierać, ale minusy to: kaszląco-kichające środowisko (zima) a on będzie jeszcze maleńki, często mamy zajęcia w różnych budynkach więc logistycznie może być kiepsko latać z tobołkami, no i jak Maleństwo rozedrze się na ćwiczeniach czy wykładach to i tak nic z nich nie skorzystam.
Wymyśliłam więc drugą opcję: ściągam mleko i zostawiam Skarb na głowie tatusia. Minusy: czy dziecku może tak spodobać się butla, że nie zechce już ciągnąć z piersi (i tu proszę o opinie doświadczone mamy)? Może też w druga stronę - wcale z butelki nie będzie chciało pić (jak moja córka, co prawda ją próbowałam przyzwyczaić w wieku ok. 6 m-cy)? No i przeraża mnie konieczność ściągania mleka na uczelni, czasem mam zajęcia od rana do 19 więc byłoby to dobrych kilka razy, a jak ja mam ściągnąć i umyć dobrze laktator w 15 minut (nie mówię już o sterylizacji)?
Czekam na dobre rady i Wasze opinie.
--------------------
Kubu? (2001), Asia (2005) Okruszek (+2010)  
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 12 Oct 2011 - 15:53
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,151
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 11:18
Nr użytkownika: 162

|
Gratulacje, Amo  bardzo cenne wskazowki przy takim rozwiazaniu http://kellymom.com/bf/pumping/alternative-feeding.html Ogolnie: bardzo malemu dziecku (mlodszemu niz miesiac) lepiej nie mieszac bo co prawda mozna uniknac zlych nawykow i problemow z produkcja mleka, ale to raczej wyjatki niz regula i bardziej kwestia szczescia. Starszemu ( powyzej 4 miesiecy) lepiej wprowadzic od razu kubek, nie butelke wiecej http://www.breastfeedingbasics.com/qa/comb...-breast-feedinghttp://kellymom.com/bf/pumping/bottle-feeding.htmlhttp://kellymom.com/bf/supply/low-supply.html Moja kolezanka z roku prosila kogos by jej malucha dowozil na karmienia i w jej przypadku sie sprawdzalo, ale to tez od sytuacji zalezy. Powodzenia!!
--------------------
Gloria 15, Ella 13, Lily 12, Olive 11, Archie 9, Merlin 6
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 12 Oct 2011 - 18:10
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 12,300
Dołączył: Fri, 12 Dec 03 - 10:59
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 1,254

|
CYTAT(amo @ Wed, 12 Oct 2011 - 15:32)  Wymyśliłam więc drugą opcję: ściągam mleko i zostawiam Skarb na głowie tatusia. Minusy: czy dziecku może tak spodobać się butla, że nie zechce już ciągnąć z piersi (i tu proszę o opinie doświadczone mamy)? Może też w druga stronę - wcale z butelki nie będzie chciało pić (jak moja córka, co prawda ją próbowałam przyzwyczaić w wieku ok. 6 m-cy)? No i przeraża mnie konieczność ściągania mleka na uczelni, czasem mam zajęcia od rana do 19 więc byłoby to dobrych kilka razy, a jak ja mam ściągnąć i umyć dobrze laktator w 15 minut (nie mówię już o sterylizacji)?
Czekam na dobre rady i Wasze opinie. Amo z własnego doświadczenia wiem, że może się okazac, że okazjonalne podawanie dziecku mleka z butelki może zaskutkować odrzuceniem piersi. I mnie to spotkało. Młodego urodziłam w marcu, na 4 m-ce przed koncem studiów... Studiowałam w weekendy. Młosego zostawiałam z mężem co dwa tygodnie na kilka godzin. Odciągałam mleko a mąż je podawał. Młody w miarę akceptował ten stan do 4 mca swojego życia. Ale potem młody częsciej odmawiał piersi a ja w obawie przed "zagłodzeniem" dziecka, dawałam mu odciągnięte mleko w butelce. W połowie lipca skonczyłam studia i chciałam na nowo zapoznac syna z piersią - walczyliśmy długo, ale piersi juz nie chciał (nawet popełniłam wątek na ten temat) Butelka wygrała, ale ja miałam poczucie winy, ze SAMA do tego doprowadziłam, więc postawowiłam go karmić "piersią inaczej" i tak się bujałam przez kolejne 6 mn-cy. Wykonczyło mnie to i fizycznie i psychicznie. Młody mm nie tknął nigdy i od 10 mca swojego zycia mm nie pił. Odnośnie odciągania na uczelni. Ja dogadałam się w bufecie czy mogłabym w lodówce w termosie trzymac mleko. Zgodzono się bez problemu. Odciągałam mleko co 4-5h, czasem się spoźniałam na zajęcia... ale tłumaczyłam się skutecznie  Laktator myłam wodą a w bufecie zawsze dostawałam kubek wrzątku i zalewałam laktator. Nie wiem jaki planujesz laktator ale u mnie sprawdziła się medela elektroniczna. Miałam reczny laktator z TT ale nie sprawdzał się na dłuższą metę (za długo trwało odciąganie mleka)
--------------------
"Jednym z objawów zbli?aj?cego si? za?amania nerwowego jest przekonanie, ?e wykonujemy niezwykle wa?n? prac?." B.Russell 
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 12 Oct 2011 - 22:03
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,984
Dołączył: Fri, 28 Jan 05 - 15:38
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 2,598

|
Starszy często zostawał z tatą/dziadkami i odciągniętym mlekiem w butelce. Ale on jadał dłuuugo i męczyło mnie karmienie go bardzo. Starszy najada się "od nowości" w 5 minut, odciągane mleko dostaje z kubeczka doidy. W tym semestrze pracuję długo jedynie w piątki - nie ma mnie 9-18, nie mam potrzeby odciągania mleka w tym czasie, mimo, ze normalnie karmię co max 2h. Słowem: nie martw się na zapas! Ile Młode będzie miało, jak wrócisz na uczelnię?
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 12 Oct 2011 - 22:40
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,296
Dołączył: Wed, 28 Jul 04 - 05:37
Skąd: Częstochowa
Nr użytkownika: 1,965
GG:

|
Ja karmiłam piersią 13 miesięcy, a do 2 miesiąca zdarzały się sytuacje, że mała zostawała z moją mamą i dostawała odciągnięte mleko z butelki, od 4 miesiąca już regularnie, bo wróciłam do pracy. Mała nigdy w pełni nie zaakceptowała butelki, wypijała tyle, żeby jakoś dotrwać do mojego powrotu. Ale też bardzo długo używaliśmy butelki Aventu ze smoczkiem oznaczonym 1, z którego mleko słabo leci, mała musiała się przy nim napracować tak samo jak przy piersi. Poza tym nie było mowy, żeby ode mnie dostała butelkę, Co do odciągania mleka to ja zapasy gromadziłam w domu między karmieniami, mleka odciąganego w pracy nie przynosiłam do domu, wylewałam je, ale ja odciągałam w pracy tylko trochę na początku póki piersi nie przyzwyczaiły się do nowego rytmu.
--------------------
Paula mama Kingi i Malwiny  
|
|
|
|
|
|
|
|
Thu, 13 Oct 2011 - 16:45
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,782
Dołączył: Wed, 12 Nov 03 - 19:24
Nr użytkownika: 1,184

|
Dziękuję Wam Dziewczęta za odpowiedzi i czekam na więcej doświadczeń.
Pysiaczek pewnie w razie czeka jakąś paczkę modyfikowanego też będę musiała kupić,jeśli okaże się, że podczas mojej nieobecności Kamiś będzie miał wyjątkowo nienasycony apetyt. Rzeczywiście łatwiej już będzie w od końca 5 m-ca,kiedy to planuję zacząć wprowadzać papki.
Bogusia dziękuję za gratulacje i linki - poczytam w wolnej chwili, na razie "przeleciałam na szybko". Niestety Mały będzie naprawdę malutki, kiedy pierwszy raz planuję wyjechać.Jeden zjazd po porodzie odpuszczam,ale następny, który wypadnie jakieś 3 tygodnie po porodzie, chcę już zaliczyć, bo to będzie ostatni przed sesją. Może jednak ostatecznie zabiorę go ze sobą wtedy? Zobaczę zresztą jak będzie wyglądała sytuacja,może się jeszcze okazać, że sama nie będę się w stanie ruszyć - tfu... Czytałam też o jakichś kubeczkach dla noworodków, ale obawiam się, że małżonek nie miałby tyle cierpliwości, żeby podawać kubeczkiem. Dowożenie w przerwach byłoby super, ale nie wiem czy to wyjdzie, łatwiej byłoby gdybym mieszkała w tym samym mieście.
moko. Twoje doświadczenie nie jest niestety pocieszające... ale może jednak się uda? Wykorzystam Twój pomysł z wrzątkiem z bufetu - chyba mi nie omówią? Laktator mam ręczny Avent, nie pamiętam już ile czasu zajmowało mi ściąganie, ale chyba nie było to strasznie długo jak już się "rozbujało".
kalarepa moja dwójka dzieci wisiała przy piersi godzinami, może tym razem trafi mi się szybszy egzemplarz, bo myślę też o porankach, żeby najadł się przed moim wyjazdem do sytości i względnie w szybkim tempie. A młode będzie wyjątkowo młode jak już planuję jeździć na uczelnię - nawet 3 tygodnie. Dobrze, że zjazdy mamy średnio co 2 tygodnie, więc możenie będzie tak źle.
Paula. o widzisz, dobrze, że napisałaś o tym smoczku nr 1, może to rzeczywiście pomoże. Też wolałabym wylewać mleko, ale przynajmniej na początku takiego zapasu na cały dzień toja raczej nie zrobię.
--------------------
Kubu? (2001), Asia (2005) Okruszek (+2010)  
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 15 Oct 2011 - 21:28
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,984
Dołączył: Fri, 28 Jan 05 - 15:38
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 2,598

|
Dlaczego piszesz, że nie uda Ci się zrobić odpowiedniego zapasu mleka? Imho jest to do przejścia, o ile będziesz odpowiednio wczesnie mrozić małe porcje. Dowiedz się też, czy Twoja uczelnia ma pokój do karmienia niemowląt, np. u nas na uczelni jest, chociaż mamy-studentki z reguły o tym nie wiedzą  W sumie to moze powinnam "dla fasonu" wziać kiedyś klucze stamtąd, zeby poprawić statystyki wykorzystania tego pokoju A co do cierpliwości męża przy karmieniu kubeczkiem - argument, ze dziecko nieznające butelki co do zasady lepiej pije z piersi i mniej "szarpie" jest moim zdaniem nie do zbicia.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 16 Oct 2011 - 12:36
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,963
Dołączył: Mon, 23 Aug 10 - 22:47
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 34,112

|
pierwsze karmienie mlekiem modyfikowanym za mną. Zabezpieczyłam dziecko w zapas mleka mojego i modyfikowanego (choć ostatecznie zostało przy moim) i wyszłam na imprezę. O ja naiwna, w połowie babskiej imprezy koleżanki zaczęły chwalić mój biust, że taki duży i jędrny a ja poczułam, że NATYCHMIAST!!! muszę pozbyć się mleka  więc w połowie imprezy uskuteczniłam sprint do domu po laktator bo mój naturalny laktator spał już nakarmiony mlekiem przez Tatę
--------------------
godziny rozmów z niemowl?ciem rado??, której si? nie spodziewa?am
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 17 Oct 2011 - 11:31
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,782
Dołączył: Wed, 12 Nov 03 - 19:24
Nr użytkownika: 1,184

|
CYTAT(aniakuleczka @ Sun, 16 Oct 2011 - 13:36)  O ja naiwna, w połowie babskiej imprezy koleżanki zaczęły chwalić mój biust, że taki duży i jędrny a ja poczułam, że NATYCHMIAST!!! muszę pozbyć się mleka   pamiętam to ciśnienie! Ile czasu Ci e nie było? Ile w tym czasie mąż podał butelek i po ile w nich było mleka? Jak podgrzewał? Dziękuję, że o tym napisałaś!
--------------------
Kubu? (2001), Asia (2005) Okruszek (+2010)  
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 18 Oct 2011 - 17:59
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,963
Dołączył: Mon, 23 Aug 10 - 22:47
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 34,112

|
nie było mnie od 18 do 3 w nocy. W miedzyczasie dziecko dostało zupę marchewkowo kukurydzianą i 120ml mojego mleka podgrzał w kubku z ciepła wodą. a ja ok 23 odciągałam mleko- swój pokarm odciągnięty w trakcie imprezy wylałam, bo to jednak impreza była.  jak wróciłam, to akurat Helenka się obudziła więc ją narkamiłam i znów rano też, choć ciśnienie było ogromne, więc nawet nie chciała tego zjeść
--------------------
godziny rozmów z niemowl?ciem rado??, której si? nie spodziewa?am
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 18 Oct 2011 - 20:12
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 9,479
Dołączył: Mon, 13 Nov 06 - 19:53
Skąd: Joli Bord
Nr użytkownika: 8,457

|
Mi też niestety napływa mleko. Ja właśnie z tego powodu nie odciągam. Przy starszym odciągałam i był kosmos, teraz dłużej wytrzymuję nie karmiąc. Zresztą jakoś laktator nie jest moją ulubioną zabawką  Młody dostaje modyfikowane jak mnie nie ma, moja laktacja na tym nie cierpi.
--------------------
anyuci, apuci, kis fiú 9/10/07 és öccse: 21/03/2011
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|