 |
|
Kiedy nowe starania ?????????? |
|
|
|
|
Fri, 11 Apr 2003 - 14:07
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 10
Dołączył: Wed, 09 Apr 03 - 15:07
Skąd: Würzburg - Niemcy
Nr użytkownika: 524

|
Witajcie
A wiec jakie uslyszeliscie slowa od lekarza na pytanie , kiedy moge znowu prubowac zajsc w ciaze ????
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 11 Apr 2003 - 14:10
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 10
Dołączył: Wed, 09 Apr 03 - 15:07
Skąd: Würzburg - Niemcy
Nr użytkownika: 524

|
Ja poronilam pierwsza ciaze w 12 tyg. ( ciaza obumarla w 7 tyg.) , poronilam samoistnie bez obecnosci w szpitali i czyszczenia.
Lekarz mi powiedzial ze pruby mozna w mojim przypadku podiac juz po pierwszej miesiace.
A jezeli bym miala zabieg to dopiero po 3 miesiacach.
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 13 Apr 2003 - 09:14
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 21
Dołączył: Sun, 09 Mar 03 - 10:34
Skąd: Kraków, Nowy Targ
Nr użytkownika: 97

|
Popatrz do wątku "Badania po poronieniach i nie tylko" w tym samym podforum i tam jest odpowiedz na twoje pytanie.
--------------------
pozdrawiam
weronika ze strusia
nieustannie marząca o maleństwie, niezależnie od wszystkiego
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 13 Apr 2003 - 09:24
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 21
Dołączył: Sun, 09 Mar 03 - 10:34
Skąd: Kraków, Nowy Targ
Nr użytkownika: 97

|
NO tak monalizka, nie zwrocilam uwagi, ze to ty napisalas pierwszego posta i ty takze drugiego w tym watku. W tamtym watku o ktorym przed chwila napisalam ktos mowi o tym kiedy mozna jezeli byl zabieg. Czyli za bardzo nie ma odpowiedzi na twoje pytanie, ale na pewno tu jeszcze ktos napisze i wszystkiego sie dowiesz.
Tak poza tym pozdrowienia z innego forum!!! (nie bede pisac z jakiego bo to brzydkie robienie reklamy, ale z tego na ktorym sie spotykamy)
weronika
--------------------
pozdrawiam
weronika ze strusia
nieustannie marząca o maleństwie, niezależnie od wszystkiego
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 13 Apr 2003 - 12:11
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 10
Dołączył: Wed, 09 Apr 03 - 15:07
Skąd: Würzburg - Niemcy
Nr użytkownika: 524

|
Czesc weronikaS(*) , pozdrawiam rowniez .
Wiem ze tam w tym wadku pisze , ale zalozylam nowy aby sie dziewczyny wypowiedzialy co uslyszyly od lekarza .
Jak wiesz kazdy lekrz ma swoja teori .
A wiec dziewczyny napiscie co wam lekarz powiedzial na temat nastepnych prob.
--------------------
Pozdrawiam Monaliza23
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 14 Apr 2003 - 09:43
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 571
Dołączył: Wed, 09 Apr 03 - 10:54
Skąd: Warszawa/od 1 maja Toruń
Nr użytkownika: 516

|
Witam,
ja poroniłam w 6 tygodniu. Miałam łyżeczkowanie. Lekarz w szpitalu powieział, że moge zacząc sie starać o następna ciążę po 3 miesiącach. Natomiast mój lekarza ginekolog, że najwcześniej po 6 miesiącach.
Joanna
|
|
|
|
|
|
|
wilga_kasia
|
Tue, 15 Apr 2003 - 14:16
|
Gość

|
Nam lekarze oficjalnie mówili, że po 6 m-cach (po łyżeczkowaniu). Ale znany mojemu mężowi ginekolog powiedział, że on uważa, że po 3 m-cach, a i to bardziej ze względu na psychikę kobiety (?). Nam bardzo spieszyło się i zaszliśmy w ciążę w trzecim cyklu.
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 15 Apr 2003 - 15:29
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 21
Dołączył: Sun, 09 Mar 03 - 10:34
Skąd: Kraków, Nowy Targ
Nr użytkownika: 97

|
Moze temu lekarzowi co mowil o 3 miesiacach chodzilo o tą teorię ze najlepiej ból po poronieniu leczy następna ciąża? Inni lekarze znowu mówią ze wlasnie ze wzgledu na psychikę kobiety powinno sie odczekac 6 miesiecy i ci znowu mają na myśli to, że kobieta musi przeboleć poprzednią stratę i calkiem już wyleczona z poprzedniego bólu zachodzic dopiero.
Osobiscie jestem za tą pierwsza teorią, ze ciąza wlasnie leczy rany po poronieniu najlepiej.
--------------------
pozdrawiam
weronika ze strusia
nieustannie marząca o maleństwie, niezależnie od wszystkiego
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 07 May 2003 - 16:03
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 22
Dołączył: Mon, 06 Jan 03 - 23:46
Nr użytkownika: 55

|
Generalnie po przebadaniu się, czyli po ok 3-6 cykli. Bez badań ja nie zaczynałam starań.
|
|
|
|
|
|
|
kasiarybka
|
Wed, 07 May 2003 - 16:28
|
Gość

|
Poroniłam w styczniu 2002 roku, i również w styczniu (20 ) urodziłam zdrową Weroniczkę ( w 36 tyg.)..
Pozdrawiam ...Kaska.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 07 May 2003 - 16:44
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,633
Dołączył: Tue, 04 Mar 03 - 14:48
Skąd: Ksiązenice
Nr użytkownika: 93
GG:

|
Hej!!!Ja poroniłam w szóstym tygodniu - samoistnie.Lekarz powiedział że najlepiej podjąć starania "dzidziotwórcze" po 6 miesiącach.Przyznam się z ręką na sercu że nie czekałam tak długo ale i tak dzidzia pojawiła sie dopiero po 14 miesiącach.Buziaki
--------------------
mama Zuzi (21.10.01) i Mikusia (10.12.03)
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 May 2003 - 10:02
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 571
Dołączył: Wed, 09 Apr 03 - 10:54
Skąd: Warszawa/od 1 maja Toruń
Nr użytkownika: 516

|
Hej- jestem właśnie po wizycie kontrolnej. Wszystko ze mna w porządku. W środku ok. Cytologia ok. Mam brac dalej bromergon - bo przed poronieniem leczyłam za wysoki poziom prolaktyny. Nadal jednak jak ścisnę brodawkę leci parę kropel mleka.
Lekarka powtórzyła, że najwczesniej starania po 6 m. Nie przynałam się że jak możemy to sie kochamy i nie stosujemy żądnych zabezpieczeń. Nie wiem co zrobię jeśli zajdę w ciąże przez 6 m. Będe bałą się jej przyznać.
pozdrawiam
Joanna
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 May 2003 - 13:07
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 10
Dołączył: Wed, 09 Apr 03 - 15:07
Skąd: Würzburg - Niemcy
Nr użytkownika: 524

|
joannaz ja mialam ten dylemat ale wiesz to co uslyszalam od lekarza zaskoczylo mnie i meza.
Ja po poronieniu ( samoistnam) nie odczekalam wagule , zaczelismy starania od razu i sie udalo. obecnie jestem w 9 tyg. ciazy .dzidzia rozwija sie prawidlowo , bije serduszko i wszysko jest w porzadku.
A muj lekarz mi po gratulowal i skomentowal ze jestem szybka kobieta.
--------------------
Pozdrawiam Monaliza23
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 21 May 2003 - 15:38
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 571
Dołączył: Wed, 09 Apr 03 - 10:54
Skąd: Warszawa/od 1 maja Toruń
Nr użytkownika: 516

|
Tak generalnie - co to jest poronienie samoistne? czy poronienie może być niesamoistne? Oczywiście nie mam na myśli aborcji lub ciąży pozamacicznej
joanna
|
|
|
|
|
|
|
|
Thu, 22 May 2003 - 11:08
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 10
Dołączył: Wed, 09 Apr 03 - 15:07
Skąd: Würzburg - Niemcy
Nr użytkownika: 524

|
Poronienie samoistne , to takie w ktorym plud zostal wydalony sam i nie bylo w tym poronieniu zadnych czynnikow zewnecznych tj. np. lyzeczkowanie ( usuwanie plodu z macicy operacyjnie )
Nie wiem jak innaczej nazywa sie poronienia wiem ze jest kilka rodzajow poronienia , gdzies w necie sa one opisane dokladnie.
--------------------
Pozdrawiam Monaliza23
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 23 May 2003 - 09:52
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 571
Dołączył: Wed, 09 Apr 03 - 10:54
Skąd: Warszawa/od 1 maja Toruń
Nr użytkownika: 516

|
Dzięki za odpowiedź- a czy poronienie, które mnie spotkało tj. krawienie w 5 tyg + 2 dni było samoistne. Nie było wywołane żadnymi czynnikami zewnętrznymi. Po prostu najpierw plamiłam, potem krwawiłam jak przy okresie. Miałam także takie bóle podbrzusza jak przy miesiączce. Wieczorem ja sama miałam wrażenie, że to już "po" i nic nie da się zrobić. Krwawienie prawie ustało, ból też.Rano lekarz powiedział: "Pani roni tę ciąże". W szpitalu po odczekaniu 6 h ( konieczne przed narkozą) zrobiono mi łyżeczkowanie tj. wyczyszczenie macicy z resztek po poronieniu, a materiał poddano analizie histopoatologicznej. Sam zabieg trwał najwyżej 10 min. Przed samym zabiegiem włsąciwie już nie było żadnego krwawienia ani żądnego bólu. Drążę ten tamat ponieważ, jak widzę jest róznica w podejściu lekarzy do sprawy kiedy można starać się o nową ciąże. Na podstawie tego co pisze Monalisa mam wrażenie, że w Polsce lekarze są b. ostroźni. Czy któryś mówił wam dlaczego trzeba czekać np. 6 m? Skoro fizycznie w środku jest ok., skoro wróciła normalna miesiączka i jest owulacja we właściwym terminie to chyba oznacza, że hormonalnie tę jest w porządku.
Będę wdzięczna za każdą odpowiedź
Joanna
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 23 May 2003 - 11:15
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 21
Dołączył: Sun, 09 Mar 03 - 10:34
Skąd: Kraków, Nowy Targ
Nr użytkownika: 97

|
Samoistne poronienie to znaczy ze sama wszystko wydaliłaś i nie trzeba robić łyżeczkowania. Tobie zrobili łyżeczkowanie czyli musiałaś nie wydalic wszystkiego samoistnie. Często jest tak, że wydalisz płód, ale zostaje pęcherzyk płodowy i trzeba się z niego odczyścić, czyli wtedy też nie jest samoistne poronienie mimo że zarodek wydalił się sam.
Jeżeli miałaś robione łyżeczkowanie to musisz troszke dłużej poczekać - to jest naruszanie błony śluzowej macicy i ona musi mieć czas żeby się odbudować po to, żeby mogła nastąpić implantacja jak juz zajdziesz w ciążę.
A co do polskich lekarzy to zalecają wyjątkowo długie czekanie.
--------------------
pozdrawiam
weronika ze strusia
nieustannie marząca o maleństwie, niezależnie od wszystkiego
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 23 May 2003 - 11:50
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 571
Dołączył: Wed, 09 Apr 03 - 10:54
Skąd: Warszawa/od 1 maja Toruń
Nr użytkownika: 516

|
Weronika- a jak lekarz może sprawidzc czy wszystko zostało "wydalone". U mnie prawodpodobnie w grę wchodziło poronienie pustego jaja płodowego, ponieważ na USG z dnia poprzedzającego krwawienie stwierdzono pęcherzyk ale bez echa serca płodu- a teoretycznie powinno już być.
Lekarz , który robił mi USG rano w szpitalu, ale jeszcze przed zabiegiem powiedział mi:"Pani była w ciąży, czy pani wiedziała?" Czyli było już po wszystkim. Sorry dziewczyny, że tak was męcze, ale doprawdy nie wiem ile czekać. 2 czerwca będzie 2 m po poronieniu, 10 później będe miała prawdopodonie owulację. I co dać sobie spokój, czy próbować. A jeśli znowu by nie wyszło? A jak czekac to ile, do lipca czy jeszcze 3 m. Zgłupieję od tego analziowania.
joanna
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 23 May 2003 - 12:14
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 483
Dołączył: Fri, 21 Mar 03 - 15:39
Nr użytkownika: 117

|
Joanno ja jestem świeżo po tym zabiegu. 8 maja miałam łyżeczkowanie, bo moje dzidzi już dwa tygodnie nie żyło
Lekarze, bo było ich kilku stwierdzili, że muszę czekać z kolejną ciążą 3 miesiące. Więcej nie ma potrzeby. A te 3 miesiące są po to, żeby hormonki zaczęły działać jak należy i żeby przede wszystkim macica doszła do siebie po łyużeczkowaniu.
Jestem już po kontrolnej wizycie u gina, który zrobił mi USG. Wszystko jest OK, jest czyściutko, a mimo to mam czekać aż 3 cykle.
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 23 May 2003 - 13:21
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 754
Dołączył: Mon, 12 May 03 - 20:58
Nr użytkownika: 714

|
Joanno, mi jedna lekarka kazała czekać 6 m-cy, ale znajomy lekarz powiedział, że wystarczy 3 m-ce (też miałam łyżeczkowanie, ciążę poroniłam w 8 tygodniu). Chodzi przede wszystkim o błonę macicy, jak piszą dziewczyny - hormonalnie powinno być wszystko OK, jeśli występują normalne cykle. My nie mogliśmy się doczekać i zaczęliśmy się starać po dwóch pełnych cyklach, ale wiesz - nikt nie powie Ci na pewno, że to nie jest za wcześnie. Niestety, trzeba taką decyzję podjąć na własną odpowiedzialność. Nam się udało, zaszłam w ciążę od razu i teraz skończył się 38 tydzień (oby zakończenie też było szczęśliwe). ALe na początku ciąży trochę plamiłam i wtedy często zastanawiałam się, czy nie pospieszyliśmy się jednak za bardzo.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|