Maluchy.pl logo    

> sprawdź koniecznie


    Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

    Start new topic Reply to this topic
    2 Stron V   1 2 następna  

    Marta: problemy z karmieniem butelką

    -
    , Pomóżcie bo już desperacja...
    zavrat
    post Wed, 20 Aug 2008 - 11:21
    Post #1


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 6
    Dołączył: Wed, 20 Aug 08 - 10:40
    Nr użytkownika: 21,292




    Witam.

    Jestem tatą 5-tygodniowej dziewczynki. Jak wspomniałem w temacie, nasz problem dotyczy karmienia butelką - chociaż może ten temat również nadawałby się do pokoju "karmienie piersią". Jednak najpierw parę słów wstępu.

    Nasza dziewczynka ma cechy dystroficzne, czyli urodziła się mała, drobna (2700 gr) na skutek kiepskiego odżywiania w łożysku (dodatkowo miała nietypowo duże ciemiączko, sporą żółtaczkę). Urodzenie na początku 38-tyg. Po urodzeniu spędziła 2-tygodnie w szpitalu, ze względu na konieczność wielu badań. W tym czasie była karmiona butelką (odciągany pokarm matki, ale dawali jej też mieszanki bebilon). Potem trafiła do nas do domu na tydzień i była karmiona prawie wyłącznie piersią - niestety nie szło jej to zbyt dobrze: ssała krótko, szybko wypychała sutek i mocno się wkurzała. W zasadzie ten tydzień to ciągły płacz i nieprzespane noce. Doszliśmy do wniosku, że albo jest niewiele pokarmu matki (matka przeszła olbrzymi stres w szpitalach, gdzie leżała mała), albo ona nie umie go wyssać, albo powoduje on u małej jakieś uczulenie lub nadmierne kolki. Pediatra który wówczas u nas się zjawił, zaproponował próbę karmienia małej mieszankami.

    Czwarty tydzień to przeprowadzka do babci i przestawienie dziecka tylko na butelkę (pediatra zalecił Bebilon-HA, potem Nan-HA, a potem Nutramigen). Początkowo wyglądało na to, że przyszła pewna stabilizacja - mała zaczęła sobie powolutku tyć (z 2450 przytyła na 2800 dziś) - średnio wychodziło ok 20 gram dziennie i 250-300 ml mleka dobowo. Nie powiem, żeby piła z butelki jakoś chętnie - raczej trzeba było ogromnej inwencji, zeby ją nakarić - z 10-15 ml wyciągała sama (ssąc), a resztę zjadała "na siłę", czyli poprzez uciskanie smoczka palcami, śpiewanie jej, podskakiwanie itp.

    Niestety obecnie przyrost wagi znowu (mam nadzieję że chwilowo) się zatrzymał. Wróciły kryzysowe noce. Wygląda to tak: mała prześpi godzinę lub dwie, po czym budzi się (23:00) z marudzeniem - prawdopodobnie jest głodna. Dostaje w butelce 30 ml Nutramigenu. Początkowo ssie aktywnie (2-3 minutki, 5 ml), następnie krzywi się, wygina, wypycha smoczek, macha rękami i zaczyna coraz głośniej krzyczeć. Wygląda to tak, jakby była nadal głodna, ale wkładanie jej smoczka do buzi strasznie ją wkurza (może awersja do silikonu, nadwrażliwość podniebienia?) Jakoś tam się udaje "wcisnąć" jej łącznie 15-20 ml mieszanki. Mała jednak krzyczy po takim karmieniu jeszcze bardziej - uspokajanie trwa nieraz 1-2 godziny. Następnie zasypia (1:00 w nocy). Budzi się znowu po godzinie i cała sytuacja się powtarza: znowu pobudka z marudzeniem (2:00 nad ranem)), wpadanie w krzyk przy podawaniu jej mieszanki i dwugodzinne uspokajanie (zaśnięcie 4:00 rano). Kolejna pobudka po dwóch godzinach itp...

    Na pewno domyślacie się, że ta sytuacja wyczerpuje całą rodzinę - tzn. mnie, żonę i babcię. Czasem opadają ręce - z bezradności.

    Skorzystaliśmy już raz z warszawskiej poradni laktacyjnej (BonaMater), ale niewiele to dało, a poradnia przestała się nami interesować po wizycie.

    Dodam jeszcze parę faktów:

    - mała zadziwiająco chętnie reaguje na podawanie jej mleka poprzez cienką rurkę (sondę) połączoną ze strzykawką i wkładaną do ust razem z moim palcem wskazującym. Zaczyna wtedy silnie ssać palec, a mleko (wstrzykiwane przeze mnie) jak wiadomo wlatuje łatwiutko. Unikamy jednak tej metody, bo zaburza ona u dziecka aktywne ssanie, poza tym palec - mimo że umyty - wydaje się niehigieniczny. Ponadto mnie nie ma w domu po 10h dziennie, a żona z karmieniem sondą po palcu jakoś sobie nie radzi. Plusem tej metody było tylko to, że mała zjadała więcej niż z butelki i pewnie lepiej po tym przybierała.

    - próbowaliśmy różnych rodzajów butelek. Obecnie jest karmiona butelką Aventu ze smoczkiem 1 (raczej cienki strumień mleka). Próba z antykolkową butelką dr Brown's nie przyniosła poprawy. Jest też butelka Lovi's (o ile nie przekręcam nazwy) - ale tam za silnie leci pokarm i mała się dławi.

    - kupki robi różnie: czasem i 4 razy dziennie, ale nie rzadziej niż raz dziennie (żółte, żółto-brązowe, duże)

    - mała w ciągu dnia jest czasem przepojona 20-40 ml rumianku lub kopru

    - po jedzeniu jest długo noszona i często odbekuje. Czasami nawet gdy odbeknie na rękach 2-3 razy, to potem jeszcze w łóżku potrafi odbeknąć.

    - mała ma tendencje do bardzo częstej i długiej czkawki - praktycznie po każdym karmieniu. Pierwsze czknięcia kończą się czasami ulaniem niewielkiej ilości mleka przez usta i nosek - ale nie zawsze.

    - próbowaliśmy jej dodawać do mleka zagęstnik (nutriton - oczywiście po konsultacji z pediatrą), aby wyeliminować ulewanie się pokarmu (refluks?) - ale odnieśliśmy wrażenie, że powoduje to również "zaklejanie się jelitek", zatwardzenie i robienie kupy raz na 3 dni plus dodatkowo porcja krzyku

    - mała dostaje również probiotyk (kultury bakterii - zapomniałem nazwy), vit D (plus jeszcze jakąś witaminę), kwas foliowy. Sprowadziłem też na prośbę pediatry z Niemiec żelazo (syrop Ferrum Hausmann) i mamy teraz zacząć jej to podawać (ponoć wzmaga apetyt, ale podobno powoduje też płacz i zaparacia).

    - chcemy spróbować ponownie przystawić małą do piersi, choć u żony zaczął już zanikać pokarm (poza tym ma już trochę dosyć diety karmiącej)

    Czekamy na wasze opinie i rady, ewent. odpowiem na dodatkowe pytania.

    Mariusz

    Ten post edytował zavrat Wed, 20 Aug 2008 - 11:34
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    jaAga*
    post Wed, 20 Aug 2008 - 11:28
    Post #2


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 11,449
    Dołączył: Wed, 17 Jan 07 - 12:54
    Skąd: Zamość
    Nr użytkownika: 10,058




    Nie wiem co doradzic, są tu mądrzejsi ode mnie, tylko chciałam "chyba" coś sprostować - Mała urodziła się z wagą 2700 na początku 28 tyg? czy może chodziło Ci o 38 tydz....bo to jednak róznica....
    Trzymam kciuki by wszystko się unormowało a macierzyństwo i ojcostwo zaczęło Wam sprawiać przyjemność icon_smile.gif.

    Ten post edytował jaaga78 Wed, 20 Aug 2008 - 11:29


    --------------------
    Mama Julii (2003) i Kariny (2007)
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    zavrat
    post Wed, 20 Aug 2008 - 11:35
    Post #3


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 6
    Dołączył: Wed, 20 Aug 08 - 10:40
    Nr użytkownika: 21,292




    Masz rację - literówka. Już poprawiłem.
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Gruszka
    post Wed, 20 Aug 2008 - 11:44
    Post #4


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 7,041
    Dołączył: Tue, 17 Oct 06 - 11:39
    Skąd: z plemienia Czukczów
    Nr użytkownika: 8,026




    Mi przychodzi do głowy, że skoro przez sonde pije chętnie, to może jednak ssanie ze smoczka "1" sprawia jej zbyt wiele trudności. Może jednak spróbować ze smoczkiem dwa - praktycznie w każdej butelce rozmiar odrobinę się różni, więc nawet jesli krztusiła się z Lovi to może inna butelka pomoże - cuda podobno działa Tommy Tippie. A może dodatkowo pogadac z lekarzem o kropelkach regulujących trawienie - mam na mysli Infacol czy inne cuda. Może przyczyną niechęci do picia jest łykanie dużej ilości powietrza, i wtedy po paru chwilach brzuszek już jest pełny i nie chce dalej ssać. Takie krople ułatwiają wydalanie gazów itp.


    --------------------
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Edi Zet :)
    post Wed, 20 Aug 2008 - 12:20
    Post #5


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 7,188
    Dołączył: Fri, 25 Apr 03 - 22:54
    Skąd: Radziejowice
    Nr użytkownika: 651




    Może jednak za mało odbija?
    Może powinna spac na podwyższeniu, tzn. włożyc pod materacyk jakiś kocyk, żeby główkę miała wyżej? Nie poduszkę tylko pod materacyk coś. Ponoc jak dzieci mają kolki i z odbijaniem kłopoty to nie ma nic gorszego niż leżec na płasko. Jeżeli nawet jeszcze w łóżeczku odbija, to może jednak zgazowana jest na zabój. Spróbujcie też ciepłym pow. z suszarki, ale nie gorącym!!!!!!!! brzuszek przez tetrę lekko ogrzewac. Może to jej pomoże się odgazowac.
    U Szymka dobrze się sprawdzała woda koperkowa. Nie koper. A kropelki tak, ale przed każdym jedzeniem jak dobrze pamiętam. Lepiej zapytac w aptece lub lekarza.
    Spróbujcie z tym podwyższeniem. Może to o to chodzi????


    --------------------
    Ula/2001, Igorek/2002, Szymuś /2007 i Hania/2012
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    zavrat
    post Wed, 20 Aug 2008 - 12:23
    Post #6


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 6
    Dołączył: Wed, 20 Aug 08 - 10:40
    Nr użytkownika: 21,292




    Mała śpi wyłącznie na podwyższeniu (na boku lub na plecach).
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Edi Zet :)
    post Wed, 20 Aug 2008 - 12:30
    Post #7


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 7,188
    Dołączył: Fri, 25 Apr 03 - 22:54
    Skąd: Radziejowice
    Nr użytkownika: 651




    A w ciągu dnia jest to samo? Może jednak w nocy trzeba ją odbijac więcej?


    --------------------
    Ula/2001, Igorek/2002, Szymuś /2007 i Hania/2012
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    zavrat
    post Wed, 20 Aug 2008 - 13:22
    Post #8


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 6
    Dołączył: Wed, 20 Aug 08 - 10:40
    Nr użytkownika: 21,292




    W dzień jest podobnie. Generalnie największy problem na chwilę bieżącą jest taki, że mała bardzo mało przybiera na wadze, a jeść za bardzo nie chce (lub z jakichś przyczyn jeść nie może).
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Gruszka
    post Wed, 20 Aug 2008 - 13:42
    Post #9


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 7,041
    Dołączył: Tue, 17 Oct 06 - 11:39
    Skąd: z plemienia Czukczów
    Nr użytkownika: 8,026




    Moja córa tez urodziła się z identyczną wagą, potem spadła sporo i powoli przybierała. Jednorazowo zjadała nie więcej niż 40-50 ml (początkowo). Miałam ją zatem karmic na każde wezwanie. Przed każdym jedzeniem podawłam właśnie te kropelki. Po kilkunastu tygodniach zaczęła sama się normować - patrz: więcej jeśc jednorazowo i w końcu zjadała odpowiednią dobowa ilość (no odrobinę mniej, ale w normie).

    Ja bym jej dała chwilę czasu (w porozumieniu z lekarzem) - ale to w zalezności na ile ten mały przyrost wagi jest dla lekarza niepokojący...


    --------------------
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    LilySnape
    post Wed, 20 Aug 2008 - 15:36
    Post #10


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 5,600
    Dołączył: Wed, 23 Aug 06 - 14:56
    Skąd: z Marcinkowa ;)
    Nr użytkownika: 7,163




    Skoro z sondą jest OK, spróbowałabym innego smoczka. Może gdy mała zaspokoi pierwszy głód, smoczek, który jej nie pasuje, zaczyna ją irytować. Jakiś smoczek dobrze imitujący matczyną brodawkę... bo mała przecież piła z piersi. A gazy swoją drogą powodują rozdrażnienie dziecka.


    --------------------
    Marcin, 25.05.2007
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    cydorka
    post Wed, 20 Aug 2008 - 21:19
    Post #11


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 6,410
    Dołączył: Thu, 03 Apr 03 - 13:09
    Nr użytkownika: 343




    problemy Wasze rozumiem całym sercem, skoro mówisz o Bona Mater to wnioskuje, ze jesteście z Warszawy
    mogę polecić wspaniała panią dr, pediatre i doradce laktacyjnego jezeli potrzeba dam namiary na pw, zdecydowanie nie zostawi Was w potrzebie
    jezeli dobrze Wam idzie palec sonda to może pierś sonda, da rade samemu bo ja próbowałam
    palec sonda wymaga duzo aktywniejszego ssania niz butelka, moze z butli leci zbyt szybko?
    u nas na poczatku dokarmiania młody ulewał strasznie, krztusił sie, nie chciał, unormowało się po kilku dniach i teraz po 3 tyg je tyle, że.......choc bardzo łapczywie i łyka dużo powietrza ładnie przybrał na wadze
    zaczynaliśmy dokarmianie jak miał 5 dób, z zegarkiem w ręku co 2 h licząc od początku karmienia, całą dobę ( stoper w komórce i wio) budziliśmy bo on spał i dawaliśmy po 20 ml stopniowo zwiekszając ilości do 30- 40 50ml itd co 1-2 dni coraz więcej, jak doszlismy do 50-60 czas wydłużył się do około 2,5h- max 3h , teraz młody ( zaraz skónczy 4 tyg) je co 3 (+/-) h w dzień 90-120 43.gif ml mieszanki i od wieczora do rana robi dłuższe przerwy 5h już nie na zegarek, sam sobie mniej więcej reguluje te odstepy


    jak macie pytania konkretne to służe pomocą, myśmy przeszli 3 tyg masakre z tym karmieniem do tego ja z laktacja w zaniku plus zapaleniem piersi
    służe radami jezeli moje doswiadczenia na coś sie przydadzą


    polecam jeszcze raz panią dr, pomoże z laktacją, da też wskazówki czym, ile i jak dokarmiac


    cyd
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    zavrat
    post Thu, 21 Aug 2008 - 14:07
    Post #12


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 6
    Dołączył: Wed, 20 Aug 08 - 10:40
    Nr użytkownika: 21,292




    cydorka - wysłałem ci PW z prośbą o te namiary, ale nie wiem czy doszło (nie mam nic w "Sent items")
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    zavrat
    post Wed, 03 Sep 2008 - 13:48
    Post #13


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 6
    Dołączył: Wed, 20 Aug 08 - 10:40
    Nr użytkownika: 21,292




    Mała aktualizacja nt. Marty: obecnie waży 3050 gr i średniotygodniowo przybywa o 100-120 gr. Bardzo ładnie przesypia noce. Praktycznie od 22:00/23:00 do 4:00/5:00 rano sobie śpi. Nad ranem przychodzi pora na karmienie, po którym mała tradycyjnie od razu wpada w płacz (coś ją boli), ale po 30 minutach daje ją się uspokoić.

    Zdecydowanie inaczej jest w ciągu dnia: w zasadzie mała głównie krzyczy, płacze i marudzi non-stop z przerwą na dwie/trzy 15/30 minutowe drzemki. Najgorszy płacz jest natychmiast po jedzeniu lub jeszcze w jego trakcie - prawdopodobnie to właśnie proces jedzenia lub samo mleko powoduje ból gdzieś w przewodzie pokarmowym.

    Najgorzej jest wieczorem - zdarzają się kryzysy typu spożycie 40 ml mleka i natychmiastowe dzikie wrzaski, energiczne machanie łapkami, nogami - nie do uspokojenia, ewidentnie z bólu, skurczy itp... Czasem ma bardzo twardy i wzdęty brzuszek, a czasem nie.

    Na skutek częstych ulewań mała dostaje do Bebilonu Pepti po troszku Nutritonu (zagęstnik). Po tym nie ulewa wcale, ale ma 3-dniowe zaparcia - czasem trzeba zaaplikować czopek glicerynowy, żeby się odetkała. Sam już nie wiem co gorsze - ulewanie, czy zaparcia.

    Marta przerzuciła się już całkiem na karmienie sondą po palcu i nie chce słyszeć o butelce. Trudno - chce palec, będzie palec - grunt że tyje. Przyczyn płaczu upatruję w niedojrzałości układu pokarmowego (kolki) albo w nadmiernym napięciu mieśniowym. Innych teorii na razie nie mam.

    P.S. Niestety mała ma bardzo kiepską morfologię (prawdopodobnie niedokrwistość). Łyka żelazo, zobaczymy co z tego wyjdzie...

    Ten post edytował zavrat Wed, 03 Sep 2008 - 13:49
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    annjur
    post Wed, 03 Sep 2008 - 18:17
    Post #14


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 2,268
    Dołączył: Mon, 16 Jul 07 - 08:35
    Skąd: Katowice
    Nr użytkownika: 15,432

    GG:


    Zavrat objawy jakie opisujesz i mnie wyglądają na ból brzuszka (mój syn też to przechodził)
    niestety nic mu nie pomagało, musiał z tego wyrosnąć.
    Jeśli chodzi o niedokrwistość to 90% dzieci ją ma. Wiąże się to z "traceniem" czerwonych krwinek, które
    posiada jeszcze z czasów bycia w łonie, a swoje organizm dopiero uczy się produkować.
    Więc o to nie ma co się martwić, kilka miesięcy podawania żelaza (my już podajemy 2 miesiąc) i
    powinno być wszystko ok.
    Na pozostałe problemy nie będę się wypowiadała bo nie mam zielonego pojęcia jak mogłabym
    doradzić.
    Zastanawia mnie jeszcze to ulewanie..... bo moje dziecko też zaczęło ulewać w momencie kiedy zaczęłam
    podawać żelazo, czy może to mieć jakiś związek?
    Wcześniej nie mieliśmy tego problemu

    Acha i jeszcze jedno.... czy przy robieniu kupy (po tych trzech dniach przerwy) Marta płacze i sprawia
    jej to problem?
    Bo widzisz nasza pediatra mówi, że 3 dni nie robienia kupy to nic strasznego (o ile nie sprawia to bólu).

    Ten post edytował ania83 Wed, 03 Sep 2008 - 18:20


    --------------------
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    eve69
    post Tue, 09 Sep 2008 - 20:19
    Post #15


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 5,742
    Dołączył: Wed, 28 Jul 04 - 17:15
    Skąd: Trajsiti
    Nr użytkownika: 1,966




    zavrat, a podajecie Jej probiotyki? Moga wspomoc niedojrzaly uklad pokarmowy. Plus, czy mozliwe ze Malutka lyka powietrze jedzac? To mogloby wytlumaczyc bole brzuszka.


    --------------------
    Franio 14.05.2007
    Jasinek 04.01.2012

    "The moment you settle for less, you get less than you settled for."
    "Taught from infancy that beauty is woman's sceptre, the mind shapes itself to the body, and roaming round its gilt cage, only seeks to adorn its prison."

    /Mary Wollstonecraft/
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    ania&konrad
    post Thu, 18 Sep 2008 - 16:53
    Post #16


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 4
    Dołączył: Wed, 17 Sep 08 - 16:57
    Nr użytkownika: 21,824




    Oj biedni Wy jestescie, biedni.Wiem,bo przeszlam przez to samo...jedynie moj maluszek zaakceptowal butle bez problemu,ale piski i wrzaski byly identyczne.Nie chce Was zalamywac,lecz w naszym przypadku NIC nie pomagalo,czasami cieply oklad na brzuszek,gripe water i..odkurzacz(nagralam odglos na dyktafon),ktory wyl 24/7.Nie wiem co poradzic,ale moze sprobujcie bardzo miekki smoczek(u nas sprawdzal sie Dr.Brown,swietne sa tez butelki i smoczki(extra mieciutkie) BornFree,ale nie wiem czy one sa w sprzedazy w Polsce(?).Moj maly rozrabial tak przez ponad 4 miesiace,a teraz dziecko jedyne,zasypia zupelnie sam i w nocy pociagnie nawet 11 godzin(teraz ma 11 miesiecy),jedyne,ze troche z niego niejadek.No coz,trzymam za Was kciuki,a szczegolnie za malenstwo.Glowa do gory,wszystko bedzie dobrze!!!
    P.S.Byloby fajnie od Was uslyszec,czy sie troszke polepszylo icon_smile.gif
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    LilySnape
    post Sun, 26 Oct 2008 - 11:36
    Post #17


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 5,600
    Dołączył: Wed, 23 Aug 06 - 14:56
    Skąd: z Marcinkowa ;)
    Nr użytkownika: 7,163




    CYTAT
    Po tym nie ulewa wcale, ale ma 3-dniowe zaparcia - czasem trzeba zaaplikować czopek glicerynowy, żeby się odetkała. Sam już nie wiem co gorsze - ulewanie, czy zaparcia.

    Znam to, znam...
    W naszym przypadku również nic nie pomagało. Kolki były codziennie, zaparcia powodowały, że dziecko marudziło... Żaden specyfik, suszarki, odkurzacze nie pomagały. Może zresztą pomagały - na moment, pozornie.
    W pewnym wieku dziecko z kolek wyrasta. U nas był to ok. 4, 5- 5 miesiac życia.


    --------------------
    Marcin, 25.05.2007
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    abba1
    post Mon, 01 Jun 2009 - 13:17
    Post #18


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 4
    Dołączył: Mon, 01 Jun 09 - 12:38
    Nr użytkownika: 27,530




    bardzo współczuję państwu tych zmagań !!:)
    doradzać nie jest łatwo, ale moim zdaniem małej może mleko nie smakować lub smoczek jest za duży (moja córeczka karmiona jest silikonowym okągłym smoczkiem ,średniej wielkości a ma juz 11mies. gdyż większym się zadławia, ma po prostu malutką buzię :)smoczek taki kształtem przypomina sutek ) mleko mozna spróbować zmieniać samemu( każde jest dla dziecka dobre przecież to nie zaszkodzi mu ) swoją córeczkę też dokarmiałam od 1-go mies. było MLEKO HIPP (NIE SMAKOWAŁO JEJ,POTEM HUMANA ZACZĘŁY SIĘ ULEWANIA I TO DOŚĆ DUŻE ,ZMIENIŁAM NA NAN (OD ULEWANIA AH) I TYM KARMIŁAM AZ DO SKOŃCZENIA 4MIE. POTEM PODAŁAM BEBIKO2 I TAK JEST DO DZIŚ OK!!.A CO DO KOPEK TO ROBI REGULARNIE CO 2 DNI LUB CZASEM CO DZIEŃ, RÓZNIE Z TYM BYWA:)
    ZYCZE DUŻO CIERPLIWOŚCI I POWODZENIA!!:)POZDRAWIAM..
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    tissaia
    post Tue, 09 Jun 2009 - 14:01
    Post #19


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 7,769
    Dołączył: Thu, 05 Jan 06 - 14:39
    Skąd: Kielce, kiedyś Kraków
    Nr użytkownika: 4,476

    GG:


    abba- te posty z pytaniami są sprzed roku...


    --------------------



    Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.



    www.pozawszystkim.blox.pl
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    kachaaa
    post Mon, 16 Nov 2009 - 16:43
    Post #20


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 3,663
    Dołączył: Fri, 04 Apr 03 - 12:05
    Skąd: Wielka Dziura
    Nr użytkownika: 382

    GG:


    przebadajcie się w kierunku Lamblii i zróbcie posiew moczu - przeszłam do co Wy


    --------------------




    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    > Marta: problemy z karmieniem butelką, Pomóżcie bo już desperacja...

    Start new topic Reply to this topic
    2 Stron V   1 2 następna
    1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
    0 Zarejestrowanych:

    Wersja Lo-Fi Aktualny czas: Sun, 14 Feb 2016 - 04:40
    lista postów tego wątku
    © 2002 - 2016  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl    |   Nasze banery i logo  |  Reklama u nas  |  Centrum prasowe