 |
|
Menu matki karmiącej, czyli kolejny dylemat męża karmiącego |
|
|
|
|
Fri, 30 Mar 2007 - 23:36
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 20
Dołączył: Tue, 27 Feb 07 - 21:16
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 11,500

|
Witam wszystkie Panie. Nie zauważyłem na forum zbyt wielu chłopów  Czy to dlatego że tak się Was boją  ?
To ja się odważę napisać o moim problemie.
Z racji tego że do 1,5 miesiąca mamy w domu "Wrzaskuna", to ja się teraz zajmuję kuchnią, przygotowaniem posiłków, sprzątaniem i innymi przyjemnymi czynnościami dnia codziennego, które kobietki nazywają monotonnymi i upierdliwymi
Mam zatem do Was - mam karmiących piersią pytanie. Co jecie? Czego unikacie w swojej diecie? Czego napewno nie mogę podać żonie?
Wiem że niektóre składniki diety należy stopniowo wprowadzać do menu, ale chętnie posłucham dobrych rad mam które mają to już za sobą.
Jeszcze chętniej przeczytam jakiś przepis na smaczny, pożywny i zdrowy posiłek. Od gotowanych piersi z kurczaka to mnie już zaczyna mdlić
Bardzo proszę o porady.
Myślę że wątek umieściłem w dobrym dziale, jeśli nie to przepraszam i poproszę Moderatora o przeniesienie.
--------------------
Dziś Ty pomożesz mnie, jutro może ja będę mógł pomóc Tobie...
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 31 Mar 2007 - 00:08
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,366
Dołączył: Sat, 03 Jan 04 - 21:20
Skąd: Gliwice
Nr użytkownika: 1,303

|
Nas? Bać się? Niemożliwe
Jak chodzi o menu dla karmiącej mamy, to ja jadłam wszystko, jeżeli tylko nie szkodziło dzieciom. Na samym początku starałam się ograniczać smażone potrawy, czy czekoladę, ale potem stopniowo powracałam do normalnej diety. Oprócz sytuacji, że dziecko ewidentnie reaguje źle na jakieś pokarmy, to myślę, że nie ma potrzeby niczego ograniczać.
Nie wiem, czy Jagoda (śliczne imię  ) jest dzieckiem alergicznym, ale jeżeli nie, to oprócz alkoholu, bigosu i fasolki po bretońsku  nie widzę żadnych potraw, których nie mógłbyś podawać żonie. Byle smaczne były
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 31 Mar 2007 - 08:49
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 20
Dołączył: Tue, 27 Feb 07 - 21:16
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 11,500

|
CYTAT(Esther@) Nas? Bać się? Niemożliwe :twisted: Nie wiem, czy Jagoda (śliczne imię  ) jest dzieckiem alergicznym, ale jeżeli nie, to oprócz alkoholu, bigosu i fasolki po bretońsku  nie widzę żadnych potraw, których nie mógłbyś podawać żonie.
Prawdę mówiąc to nie wiem czy jest alergikiem czy nie, narazie nic na to nie wskazuje, ale prawdę mówiąc narazie jemy naprawdę "sterylne" posiłki. Unikamy ostrych przypraw, długo smażonych potraw, nie mówiąc już o alkoholu, bigosie czy czekoladzie. Obawiam się żeby nie przegapić w zachowaniu Jagódki czegoś, co będzie ewidentnie świadczyło o nieprawidłowej diecie. Tym bardziej że jest dzieckiem bardzo płaczliwym i mogę nie odróżnić że płacze bo płacze, od płaczu bo coś w pokarmie mamy było nie tak  . Niedawno pojawiła się delikatna wysypka na ciele, ale bardziej kojarzę to z proszkiem do prania, bo do diety nic nowego nie wprowadzaliśmy.
Już nie mogę się doczekać kiedy powie do mnie "tato, zrób mi schaboszczaka z frytkami"
--------------------
Dziś Ty pomożesz mnie, jutro może ja będę mógł pomóc Tobie...
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 31 Mar 2007 - 11:38
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 579
Dołączył: Thu, 06 Jan 05 - 00:22
Skąd: Niby-landia
Nr użytkownika: 2,494

|
Na początku nie jadlam smazonych,cytrusów,nic gazowanego etc...
A jak mial 5 mcy i zjadlam koszyk malin,to tez go wysypalo strasznie..
Zadnych alergii,a wtedy i przez pierwsze poltora roku mial na...maliny
Tego nigdy nie wiesz,co akurat uczuli..
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 31 Mar 2007 - 20:05
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,366
Dołączył: Sat, 03 Jan 04 - 21:20
Skąd: Gliwice
Nr użytkownika: 1,303

|
Jakby rzeczywiście zaszkodziło jej coś co Twoja żona zjadła, to płakałaby inaczej, miała twardy brzuszek, brzydką kupę czy płakałaby przy puszczaniu bąków. Ja myślę, że śmiało możesz powolutku rozszerzać dietę żony - o poszczególne warzywa, owoce, smażone i wszystko inne.
Odnośnie schobowego z frytkami się nie wypowiadam, bo sama nie jadam  Ale myślę, że pyszne spagetti z sosem pomidorowym, bazylią i parmezanem będzie świetne na początek
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 09 Apr 2007 - 22:31
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,624
Dołączył: Wed, 02 Apr 03 - 10:39
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 281

|
No z tym spagertti jeszcze bym poczekała. Na diecie dla matki karmiącej (ścisłej) byłam ponad rok. Możesz na pewno zrobić mięsko (wieprzowe, drobiowe) z glilla, delikatny gulasz, upiec schab w majeranku.
Generalnie-bez wzdymających i ciężkostrawnych.
Dobre są buraczki gotowane z jabłkiem, marchew, możesz żonie zrobić kluski śląskie bez jajek (jeśli chcecie na razie nie używać produktów często uczulających), kaszę gryczaną (tylko nie z torebki, bo jest  ).
Z przypraw sól, pieprz, koperek, majeranek. Potem bazylia, ziele, listek. [/list]
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 10 Apr 2007 - 00:16
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,693
Dołączył: Wed, 03 Aug 05 - 07:56
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 3,456

|
Uważaj na białko krowie. Dziecko może mieć nietolerancję lub alergię. Niekoniecznie widać od razu objawy. Lepiej bąka nie bombardować alergenem  W razie kłopotów odstaw jednym ruchem sery, mleko, cielęcinę / wołowinę, margaryny / masła (chyba, że bezmleczne) itp. Może nie będzie takiej konieczności
I ja się nie boję
--------------------
Wika (1999), Antek (2001), Zuza (2004), Franek (2006)
Na granicy polsko-ukraińskiej w ciężarówce przewożącej 2 tony amfetaminy specjalnie szkolony młynarz wykrył kilo mąki
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 10 Apr 2007 - 00:22
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 20,328
Dołączył: Tue, 18 May 04 - 15:43
Nr użytkownika: 1,758

|
[quote=katiek]No z tym spagertti jeszcze bym poczekała. .[list]
makaron jadłam od samego początku
a to z sosem pomidorowym, a to z warzywami (cukinia itp)
a to z serami
na samym początku nie jadłam cytrusów, czekolady i nieprzetworzonego mleka. No i potraw cięzkostrawnych, alkoholu , napojów gazowanych i kawy
czosnek jadłam i to w sporych ilosciach- nei przeszkadzało
z czasem wprowadziłam chili itp - tez bez efektów ubocznych
Wprowadzajcie stopniowo nowe pokarmy.. i obserwujcie. Na razie unikajcie owoców typu maliny i truskawki.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 10 Apr 2007 - 00:23
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 18,503
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 20:00
Skąd: łysa góra
Nr użytkownika: 190

|
szczerze?
przy trzecim dzicku moim pierwszym posiłkiem jaki zjadłam po powrocie do domu był...pączek
smażone,pieczone,z przyprawami -wszystko
unikałam tylko wzdymajacych warzyw i nie szalałam z nabiałem
1 kawa z mlekiem i w kąt serki,szlaban na żółty ser -po tym do dopiero wyjec był
można spokojnie co 2-3 dni wprowadzać do menu mamy cos nowego i obserwować malucha pod kątem uczulenia/bólu brzucha
kobieta na diecie powinna być tylko wtedy kiedy maluch ewidentnie czegos nie może
w innym wypadku -jeść na zdrowie
--------------------
Mika co jej spacja czasem zanika ;) 1,2,3,Franek
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 23 Apr 2007 - 19:00
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 20
Dołączył: Tue, 27 Feb 07 - 21:16
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 11,500

|
A co z kostką rosołową? zawsze do zupy dodawałem kostkę, ale teraz mam obawy.
--------------------
Dziś Ty pomożesz mnie, jutro może ja będę mógł pomóc Tobie...
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 23 Apr 2007 - 19:18
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 20
Dołączył: Tue, 27 Feb 07 - 21:16
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 11,500

|
Aż mi włosy dęba stanęły. Okazuje się że niezłe świństwo podaję rodzinie do posiłków. Kostka należała do naszej rodziny, kostka w rosole, kostka w pomidorowej, kostka w barszczu...
Dziękuję Skanno za podsunięcie tego wątku.
--------------------
Dziś Ty pomożesz mnie, jutro może ja będę mógł pomóc Tobie...
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 23 Apr 2007 - 20:36
|
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7,705
Dołączył: Thu, 09 Oct 03 - 20:27
Skąd: z Ziemi
Nr użytkownika: 1,106
GG:

|
Ja bym przetestowała kapustę.
Unikałam jak ognia, bo podobno wzdymająca (na mnie tak nie działa). Jak dzecko miało dwa miesiące "wystąpiły" Święta Wielkanocne i pomimo karmienia, nie oparłam się kapuście mojej mamy...znaczy rzuciłam się nie zważając na konsekwencje - żadnych nie było; przez trzy dni pobytu u rodziców, i na wikcie mojej mamy, miałam absolutnie idealne dziecko.
Ps. kalafior mała też "kupiła"
--------------------
Ula mama Weroniki  Powiem to teraz bardzo powoli, bo widzę, że cierpisz na bardzo poważny przypadek półgłupstwa Król Julian
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 19 Apr 2008 - 23:15
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 8,274
Dołączył: Fri, 23 Jan 04 - 17:33
Skąd: Okolica Poznania
Nr użytkownika: 1,362
GG:

|
Ja jadłam tak jak Marg. z grubsza. No może 3 tygodnie ostrożnie, a potem już wszystko z wyjątkiem używek. Troje dzieci tak wykarmiłam i żadnej alergii ani kolek nie miały dopóki same własną paszczą czegoś obcego nie jadły. Warto sprawdzić wszystkie dania po kolei, bo może nasze dziecko akurat gros artykułów toleruje i nie musimy się umartwiać? A już w makaronie nie widzę niczego nie właściwego
--------------------
Nie mam gg i kontaktów już od miesiąca ponieważ padł mi komputer.
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 20 Apr 2008 - 19:09
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,326
Dołączył: Tue, 20 Dec 05 - 22:06
Skąd: Szczecin
Nr użytkownika: 4,346

|
Przyznam sie ,że ja to wręcz miałam fioła z tym co jeśc co nie jeść ,Klaudia była tak wysypana-wyglądała jak gangreniak,najpierw odrzuciłam nabiał-po sugestii ,że skaza białkowa-białko w każdej pstaci:mleko,przetwory mleczne,sery,jaja ,wołowina,potem odstawiłam kawę,potem czekoladę,potem ostre i cytrusy  ,jak słysze ,że Klaudii chrzestna karmi i wcina ostre kfc to jej zazdroszczę,że mały taki nie wrażliwy.
Ten post edytował joaba Sun, 20 Apr 2008 - 19:10
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Thu, 21 Jan 2010 - 22:37
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,533
Dołączył: Fri, 14 Nov 08 - 14:03
Skąd: Birmingham
Nr użytkownika: 23,591
GG:

|
watek chyba juz nieaktualny, ale moze mama ktora czyta wszystko jak ja, jeszcze tutaj trafi  ja nie ograniczalam sie z jedzeniem... no moze przez 3 dni  wrocilam z maluchem do domu 7 kwietnia, 12 zaczely sie Swieta Wielkanocne a ze moja mama zrrobila smazonego schabowego, do tego kapustke biala i ziemniaczki lub rolady slaskie do z kluskami i czerwona kapustka, jakos zapomnialam ze malemu moze cos byc i... dobrze sobie pojadlam  Gdy konczylam, J sie pyta- a to jest bezpieczne takie cos jesc  wtedy  i powiedzialam, ze nie  jednak malemu nic nie bylo i od tamtej pory juz sie nawet nie zastanawialam, tylko go obserwowalam.... dziecko ze sklonnoscia atopowa, ale bardziej ze tak powiem, kosmetyczna, bo nie uswiadczylismy kolek ani podonych ekscesow jak wiec widac, kazde dziecie jest inne i czasem warto probowac, powoli  oczywiscie jesli nie ma przeciwwskazan.
--------------------
Brian Michael ur 06/04/2009 o godz 5.45 z wagą 3kg i 48cm Meeah Lillie ur 02/08/2010 o godz 22.30 z wagą 2590g i 48cm Sonia i Jarek, razem od 08/09/2004, zawrzemy związek małżeński dnia 09/08/2012
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 21 Jun 2010 - 11:09
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,865
Dołączył: Thu, 18 Mar 10 - 22:19
Skąd: Knurów
Nr użytkownika: 32,187

|
Ja też na początku sie pilnowałam, a to dlatego ,że mama przyjeżdżała i gotowała dietetyczne obiadki. Skończył się mamie urlop i zaczęłam jeść wszystko. Mary teraz tez juz prawie wszystkiego spróbowała. jest ok.
--------------------
 Iwona, mama Marysi
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 01 Jun 2011 - 16:51
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 4
Dołączył: Sun, 29 May 11 - 19:55
Nr użytkownika: 36,767

|
hej potrzeboje porady strasznie chce karmic piersia ale czasto mam kryzysy popijam ziolowe mikstury ale jakos mi to nie pomaga ,moze ma ktos wieksza wiedze na ten temat jak zwiekszyc laktacje
|
|
|
|
|
|
|
|
Wczoraj, 23 May 2012 - 12:31
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 2
Dołączył: Mon, 02 Apr 12 - 20:44
Nr użytkownika: 39,943

|
Chyba najlepszym wyjściem w okresie karmienia piersią jest przyrządzanie potraw z ekologicznych produktów, czyli warto odwiedzać sklepy z organiczną żywnościa  Bo nie warto dziecka już na dzień dobry faszerować konserwantami i chemią!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|