proszę wybaczyć, że odpowiadam dopiero teraz, ale wysłał Pan swój post w chwili, gdy rodziłam młodszego syna

Potem zaś nie odpowiadałam w poczuciu, iż zalinkowana przeze mnie strona, z którą z pewnością się Pan nie zapoznał, odpowiada na wszystkie pańskie pytania.
Dziś jednak i tak wymieniałam opinie via mail na tytułowy temat, więc "ku pamięci potomnych"

przekopiuję wnioski i tutaj.
Jeszcze słowo odpowiedzi na pańskie wątpliwości:
KK jako instytucja nigdy nie wymagał od swoich członków inercji i bezradności intelektualnej, wręcz przeciwnie.
Wystarczy przywołać działalność zakonów jezuitów i dominikanów, działalność Szymona Hołowni, księdza Bonieckiego, księdza Tischnera i wielu, wielu innych. Proszę więc nie obrażać polskich katolików sugerując, iż jedynym możliwym interpretatorem Słowa Bożego i Tradycji Kościoła jest kierownik duchowy, bo nie jest to prawdą: instrukcje papieskie, do których za chwilę się odwołam, nie są tworzone dla episkopatów, a dla wszystkich wiernych i każdy człowiek może się z nimi zapoznać oraz postępować w zgodzie z nimi (to ostatnie jest nawet wymagane

).
I tak, Szanowny Panie, jeśli idzie o homologiczną inseminację z użyciem prezerwatywy perforowanej oraz zabieg GIFT, są to, jak już napisałam pół roku temu, zabiegi dopuszczalne przez KK i zgodne z trzema obowiązującymi nas w tym temacie instrukcjami papieskimi: Humanum Vitae, Donum Vitae i Dignitas Personae.
Teraz szczegóły. Strona, do której odsyłałam, nazywająca się nota bene "przewodnikiem dla katolickich par" i będąca stroną jednej z najprężniej działających w USA organizacji katolickich, inseminację homologiczną i GIFT umieszcza w dziale "metody w trakcie dyskusji: nie zostały ani zaaprobowane, ani zakazane przez Kościół Katolicki".
Kwintesencją jest tu definicja "zapłodnienia w zgodzie z doktryną KK":
'Any procedure which assists marital intercourse in reaching its procreative potential is moral.
Procedures which add a "third party" into the act of conception, or which substitute a laboratory procedure for intercourse, are not acceptable."
no i słowo teraz o inseminacji homologicznej z wykorzystaniem perforowanej prezerwatywy, bo to o tym zabiegu rozmawiamy, jako "dopuszczalnym":
1. aby ten zabieg nie pozostawał w niezgodzie z Donum Vitae, cytuję odpowiedni fragment DV:
CYTAT
Zapłodnienie zatem jest chciane w sposób godziwy, jeśli jest rezultatem "aktu małżeńskiego przez się zdolnego do zrodzenia potomstwa, do którego to aktu małżeństwo jest ze swej natury ukierunkowane i przez który małżonkowie stają się jednym ciałem"47 . Przekazywanie życia jest jednak pozbawione, z punktu widzenia moralnego, właściwej sobie doskonałości, jeśli nie jest chciane jako owoc aktu małżeńskiego, to jest specyficznego aktu zjednoczenia małżonków.
i jeszcze jedno:
CYTAT
Doniosłość moralna związku istniejącego między znaczeniami aktu małżeńskiego i między dobrami małżeństwa, jedność istoty ludzkiej oraz godność jej pochodzenia wymagają, by przekazanie życia osobie ludzkiej było owocem właściwego aktu małżeńskiego, właściwego miłości małżonków.
należy go zrealizować w następujący sposob (będę używać technikaliów):
a) para małżeńska uczestniczy w akcie małżeńskim z użyciem perforowanej prezerwatywy (perforacja służy temu, aby wyeliminować jej znaczenie antykoncepcyjne: czyli pozwalamy decydować o poczęciu Bogu)
b) następnie materiał genetyczny (nasienie) znajdujący się w prezerwatywie należy dostarczyć do laboratorium (i w tym miejscu, jesli para chce np. tylko przebadać mężczyznę w zgfodzie z doktryną moralną KK, temat się kończy: nasienie jest poddawane badaniu. A jeśli ma się odbyć inseminacja, to:)
c) spreparowane nasienie zostaje podane kobiecie cewnikiem bezpośrednio do macicy
d) (opcjonalnie, spotkałam się z takim podejściem w kilku przypadkach) para odbywa ponownie stosunek seksualny, aby zachować ciągłość aktu- wówczas inseminacja nie zastępuje aktu, a go
wspomaga. ale sam akt istnieje i realnie się odbywa.
po co to wszystko? Właśnie po to, aby wyeliminować "udział osób trzecich w poczęciu"- w takim ujęciu lekarz dokonujący zabiegu nie wprowadza "protetyki aktu seksualnego", i w ten sposób omijamy punkt szósty Donum Vitae:
CYTAT
Sztuczne zapłodnienie homologiczne w obrębie małżeństwa jest niedopuszczalne, za wyjątkiem przypadku, w którym środek techniczny nie zastępuje aktu małżeńskiego, lecz ułatwia i pomaga w osiągnięciu jego naturalnego celu
finito.
Zdaję sobie sprawę, że do wielu osób taki sposób inseminacji może nie przemawiać, w moim poczuciu jest to metoda bardziej upokarzająca niż klasyczna iui. Ale nie o moje odczucia chodzi, a o furtkę dla ludzi wierzących będących jednocześnie niepłodnymi.
Literalnie zgadza się z instrukcją papieską i nie można go merytorycznie podważyć.
GIFTu analizować nie będę, chyba, że ktoś będzie zainteresowany.
pozdrawiam
a.