 |
|
Nagle odstawienie od piersi, starego, kumatego dziecka |
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 14:27
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,437
Dołączył: Tue, 30 Dec 04 - 00:03
Skąd: z daleka, z daleka...oj...
Nr użytkownika: 1,290
GG:

|
Czy moze skonczyc sie trauma?  Ta trauma u dziecka to jakas trauma u mnie, bo we wszystkim co robie towarzyszy mi pytanie: Czy to wywola traume u mojego dziecka: Do rzeczy: Melonek ma prawie 19 miesiecy i jest juz bardzo kumata. Oprocz tego ze jest kumata jest tez uzalezniona od piersi. Ostatnio nalog jakby sie nasilil, cyc jest antidotum na wszystko, co mnie wpienia nie ukrywam. Mloda sie wywali, chce cyca. Jest glodna, chce cyca. Nie dostanie tego czego chce (np noza do reki  ) zaczyna awanture o cycka. Przestraszy sie- chce do cycka. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ja juz nie moge! Jak jej nie dam awanturuje sie mocno i bardzo dlugo, cierpliwosc w tym co robi ma niewyczerpana, czego nie mozna powiedziec o mnie. Zapedzilam sie w kozi rog, bo ulegam jej dla wlasnego zdrowia pyschicznego. Bo to wglada tak, ze jak dostanie piers i sobie possie, to po 5 minutach mam usmiechniete i zadowolone dziecko, ktore nawet sie chetnie zajmie sama soba. Nie dam- godzine lub dwie wycia, lacznie z wymiotami i ogolna histeria. Potem juz po uspokojeniu sie, dzieckojest wkurzone na caly swiat, zle, jeczace i ogolnie mam przekichane az do wieczora kiedy to mloda idzie spac. Nie da sie jej zagadac czyms innym, nawet na spacerze chce sie dossac (bo np upadla ) Chociaz jest troche latwiej jak jest ladnie i mozemy wyjsc na dwor, kiszenie sie w domu sprzyja czestotliwosci checi dossania sie. Za nami rozne proby, zmniejszanie karmien, wyeliminowanie niektorych karmien zupelnie np przed spaniem... i nic. Porazka na calej linii. Ona chyba z tych dzieci ktorym trzeba radykalnie zabrac ulubiona zabawke  Nie ma i koniec. Chyba u niektorych dzieci tez bardziej sprawdza sie wywalenie smoczka do smieci, niz obcinanie po kawalku, prawda? Doszlo do tego , ze nie moge sie przy niej przebrac, ani umyc, jak widzi mnie naga, od razu chce piers, niewazne ile zjadla 3 minuty wczesniej. Aha i jeszcze mnie zastanowilo, ze ona duzo je, ja pokarmu mam jesczcze pod dostatkiem. To nie jest tak, ze ona chce tylko possac, je ile wlezie, az oprozni cala piers. I w 99% mowi ze chce druga. Ktoras z was odstawila dziecko radykalnie z dnia na dzien? Czy cos sie wtedy dzialo? Bo ja mam juz wizje Melci kiwajacej sie na lozku,jak pryz chorobie sierocej i nerwowo ssacej kciuk. Albo widze ja jak rwie sobie z rozpaczy wlosy z glowy.
--------------------
Milena (2001) & Melissa (2008) Po namyśle - Marysia będzie wnuczką :)
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 14:41
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 9,888
Dołączył: Wed, 17 Jan 07 - 12:54
Skąd: Zamość
Nr użytkownika: 10,058

|
Ja obie odstawiłam radykalnie z dnia na dzień, obie w wieku 18-19 miesięcy - wtedy kiedy czara mi się przelała. Ogólnego jęku/płaczu/histerii i dopominania się piersi było około 2 dni w każdym przypadku. Tłumaczyłam że chore piersi, że nie ma, że jest mi przykro, że nic nie poradzę itp.-przytulałam, próbowałam zająć uwagę czymś innym, miałam w podorędziu picie. W sumie to po radykalnym odstawieniu gorzej było ze mną (czyt. z moim biustem i nawałem) niż moimi córkami. Traum- nie odnotowano. Trzymam kciuki by Ci sie udało w miarę bezboleśnie.
--------------------
Mama Julki (ur.11.02.2003) i Karinki (ur.09.06.2007)
Literka "c" na klawiaturze mi szwankuje.
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 16:43
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 718
Dołączył: Mon, 23 Feb 09 - 09:00
Skąd: Kępno,Wrocław
Nr użytkownika: 25,663
GG:

|
ja odstawiłam Kacpra po miesiącu:( ale tylko dlatego że nie miałam pokarmu......ale nie zauważyłam zmian w jego zachowaniu, napewno im dziecko starsze tym gorzej go przyzwyczaić do jakiś zmian......
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 16:46
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 718
Dołączył: Mon, 23 Feb 09 - 09:00
Skąd: Kępno,Wrocław
Nr użytkownika: 25,663
GG:

|
ja odstawiłam Kacpra po miesiącu:( ale tylko dlatego że nie miałam pokarmu......ale nie zauważyłam zmian w jego zachowaniu, napewno im dziecko starsze tym gorzej go przyzwyczaić do jakiś zmian......
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 17:06
|
Grupa: Moderatorzy
Postów: 9,031
Dołączył: Wed, 21 Jan 04 - 17:47
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 1,355
GG:

|
Moje się odstawiały w sposób naturalny, ale obserwowałam walką mojej znajomej o odstawienie dwulatki, która właściwie poza cycem nic nie jadła, za to w nocy potrafiła budzić się co godzinę. Kasia zdecydowała się na rozwiązanie radykalne - tzn. wyjechała na kilka dni i to na tyle daleko, zeby nie mogła szybko wrócić  Córka została z babcią, która z nimi mieszkała i starszym rodzeństwem. Podobno mała obudziła się w nocy raz, zapytała o mamę, dostała pić wody i zasnęła, i spała do rana. Od następnego dnia zaczęła jeść normalne posiłki w ilościach decydowanie większych niż dotychczas. I przesypiać całe noce. Do tej metody niezędna jest zdeterminowana matka i heroiczna babcia
--------------------
Agnieszka, mama Ani (04.1993), Zosi (06.1996) i Julki (01.2000) MAŁY POKÓJ Z KSIĄZKAMI czyli o dobrych książkach dla dzieci nie tylko dla dzieci
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 17:17
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 718
Dołączył: Mon, 23 Feb 09 - 09:00
Skąd: Kępno,Wrocław
Nr użytkownika: 25,663
GG:

|
niewiem właśnie czy ja bym tak umiała, ale podziwiam naprawdę , widać metoda dobra
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 18:06
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,437
Dołączył: Tue, 30 Dec 04 - 00:03
Skąd: z daleka, z daleka...oj...
Nr użytkownika: 1,290
GG:

|
Aga sek w tym ze nikt sie nie podejmie opieki nad Melka  Moja mama juz nie ma sil, nikogo innego nie ma. Probowalam ja odstawic sama, ale to byl horror. Jak mnie czula to starsznie plakala. Nie rozumiala czemu jestem, a nie daje jej tego czego chce.
--------------------
Milena (2001) & Melissa (2008) Po namyśle - Marysia będzie wnuczką :)
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 18:52
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,256
Dołączył: Fri, 10 Mar 06 - 12:53
Skąd: Śląsk, kiedyś nad morzem :)
Nr użytkownika: 5,195

|
Odnośnie doswiadczen w odstawianiu nic mądrego nie powiem, bo moja córka jeszcze cycująca... Ale także podobnie jak Ty zawsze zastanawiam się, czy odebranie ukochanego cycusia nie skonczy się dla niej traumą psychiczną. Choc wlasciwie jak by się zastanowic to każde posunięcie typu np. przeniesienie do wlasnej sypialni czy pojscie do przedszkola to dla dziecka nowa sytuacja i z pewnoscią stres także, ale bez tego się w zyciu nie obejdzie i musi uczyc się z tym radzić.
Mnie cycowanie Oli nie przeszkadza wiec pewnie dlatego tak dlugo to trwa, ale jesli mogę coś doradzić, to warto zrezygnować jednak z karmienia przed snem i w nocy. U nas narzucila to konieczność - dwa ubytki w zębach i konieczność leczenia, efekt niestety karmienia nocnego... Tyle ze mojej 3-latce wytlumaczylam, że w nocy pije tylko wodę i po myciu zebow już nie ma picia piersi.
Aktualnie jest piersi mniej, ale obowiązkowo - po odebraniu jej z przedszkola, lub gdy nie ma mnie dlugo poza domem (dyzur). wieczorem po kolecji przed myciem zebow. jak jest przeziebiona to cześciej. I znacznie czesciej teraz myjemy zęby.
Nie wiem jak bedzie jak zupelnie trzeba bedzie piers odstawic. Na razie odsuwam sobie tę mysl, choc wypadaloby jakies radykalne posuniecia już zrobic
pozdrawiam i zycze powodzenia
--------------------
 
|
|
|
|
|
|
|
aluc
|
Tue, 27 Apr 2010 - 18:59
|
Gość

|
niby radykalnie, w podobnym wieku, ale oni już wtedy tylko do usypiania ssali
z Maksem było walki całe 15 minut, z Olkiem walka trwała kilka dni, z nieludzkim rykiem, ale tylko przy zasypianiu, po czym obydwaj stracili do piersi absolutnie całe zainteresowanie, nie było żadnego przytulania się, sięgania, klepania i innych
stary trochę pomagał w uspokajaniu, ale w zasadzie poradziłabym sobie sama - byłam na 200% zdecydowana, że już nie chcę karmić
no i nadal z nami zasypiali i w ogóle oprócz tego wieczornego ssania to nic się w ich życiu nie zmieniało
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 19:29
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,209
Dołączył: Tue, 15 May 07 - 23:43
Skąd: Suchy Las koło Poznania
Nr użytkownika: 14,265

|
A.L., odstawiłam Miłosza gdy miał 15 m- cy (z tym, że jadł już tylko na noc przez ostatni tydzień, bo mu ograniczałam w ciągu dnia stopniowo i nie ulegałam mu). Odwracałam uwagę, podsuwałam coś innego do picia (kubek był na topie wtedy) (też nie można się było przy nim przebierać, położyć z dekoltem np.). Poszłam do szpitala na operację, Miłek został z M. i jakoś się nawet nie upomniał (chyba tylko się zdziwił lekko, że mnie nie ma). Co do nawału to nie przeżyłam go, jakoś przed operacją odciągnęłam i potem stres pomógł mi chyba w zatrzymaniu laktacji. Bałam się tego cholernie, też mi się wydawało, że Miłosz tego nie przeżyje (próbowałam wcześniej, bo chciałam już jakiś czas temu skończyć, ale wydawało się to być awykonalne- każda próba kończyła się histerią, płaczem itp.). Moja nieobecność pomogła. Przede wszystkim jednak myślę, że to Ty musisz być gotowa, chcieć tego i być tego w 100% pewna. Mała traumy mieć nie będzie, w końcu każde dziecko jest kiedyś odstawiane i nie Twoja Mela pierwsza wrażliwa  Myślę sobie, że im później tym trudniej. A tak na marginesie, Mikołaj sam się odstawił (jak miał 9 miesięcy), no ale on był tak sobie cycowy. Miłosz znacznie bardziej.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 20:21
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,437
Dołączył: Tue, 30 Dec 04 - 00:03
Skąd: z daleka, z daleka...oj...
Nr użytkownika: 1,290
GG:

|
No wiec tak: jestem juz na 200% pewna ze nie chce karmic. Jestem tym zmeczona, przestalam to lubic. Denerwuje mnie ze caly czas laze w rozciagnietym staniku, ze nie moge sie napic  , ze Melka w nocy sie budzi tysiac razy zeby sobie possac. W ogole pryz karmieniu czuje sie jaks taka rozdrazniona, swedzi mnie cale cialo, brrr Cytryna posmarowalam, ubaw byl niezly bo Melka w te pedy poleciala po scierke i zaczela mnie wycierac mowiac przy tym bleee bleee. Do teraz to pamieta i przed kazdym karmieniem tekst bleee jest obowiazkowy  Problem polega na tym, ze ja nie jestem w stanie walczyc z nia przez noce cale, bo rano musze wstac wyszykowac starsza do szkoly.
--------------------
Milena (2001) & Melissa (2008) Po namyśle - Marysia będzie wnuczką :)
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 21:59
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,437
Dołączył: Tue, 30 Dec 04 - 00:03
Skąd: z daleka, z daleka...oj...
Nr użytkownika: 1,290
GG:

|
Dodam jeszcze, ze Milena wlasnie sie sama odstawila w wieku 11 miesiecy. Kurcze nawet mnie nie uprzedzila wtedy, przygotowalabym sie jakos psychicznie. Na pewno mam traume tak tak, bo obiecalam sobie ze drugie beda karmic dluzej. No i wykrakalam sobie.
--------------------
Milena (2001) & Melissa (2008) Po namyśle - Marysia będzie wnuczką :)
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 22:15
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,228
Dołączył: Thu, 08 May 03 - 15:01
Skąd: lubuskie
Nr użytkownika: 693
GG:

|
Miłosza odstawiłam właśnie tak radykalnie, z dnia na dzień. Był ryk - jego, babci i mój, ale nie uległam, bo jak postanowiłam, to koniec, basta, klamka zapadła. Nie wyjeżdżałam, bo do mnie takie metody nie przemawiają - wg mnie to fundowanie dodatkowego stresu i dziecku, i sobie. No ale jeśli ktoś umie i może, to czemu nie.
Za jakiś miesiąc czeka mnie odstawienie Maksa. Ale mam jak z Miłoszem - gdzieś jest granica, to nie może wiecznie trwać. Miłosza odstawiałam z wielkim żalem (gdzieś nawet wisi mój wątek). Z Maksem chyba nie będę tak rozpaczać. Natomiast on na pewno, bo też uzależniony i pierś to lek na całe zło.
--------------------
mama Miłosza (24.12.2003.) i Maksia (15.06.2008.)
|
|
|
|
|
|
|
aluc
|
Tue, 27 Apr 2010 - 22:24
|
Gość

|
Asia, ale to nie będzie trwało wiecznie, te awantury jeśli się nie ugniesz, oczywiście ja bym nie kombinowała, tylko nastawiła się psychicznie na jakiś czas bez snu  i zadziałała poza tym ona też musi kiedyś spać ja jednemu i drugiemu mówiłam po prostu "nie" ino twarda byłam jak Roman Bratny i jak już raz się powiedziało "nie", to się nie wycofywałam dla świętego spokoju
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 22:33
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,437
Dołączył: Tue, 30 Dec 04 - 00:03
Skąd: z daleka, z daleka...oj...
Nr użytkownika: 1,290
GG:

|
Aluc no wlasnie za soba mam juz niestety nieudane proby. Kiedys jak Milena miala wolne w szkole wzielam sie za odstawianie. 3 noce walki, wata w uszy, czasem zmiana posciel i;-) bo histeryk rzygal. No wiec 3 noce walki ale i 3 :0 dla mnie. Alez bylam dumna. Zmeczona jak pies ale dumna,bo myslalam ze juz osiagnelam cel. Dnie byly jeszcze gorsze niz noce, bo Melka byla niewyspana, wkurzona, mnie tez brakowalo niewiele zeby wybuchnac. Milena lazila pod sciana  i starala sie nie rzucac w oczy. Bylam taka zmeczona, ze zapadlam chyba w jakis letarg, bo nie pamietam w ogole co sie ze mna dzialo, 4 nocy nie pamietam w ogole. Rano obudzilam sie z rozerwanym ramiaczkiem stanika, z Melka dossana do piersi, siedzaca na mnie okrakiem i spiaca. I skonczylo sie odstawianie.
--------------------
Milena (2001) & Melissa (2008) Po namyśle - Marysia będzie wnuczką :)
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 22:39
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,991
Dołączył: Wed, 04 Aug 04 - 11:12
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 1,982

|
Asia skoro babcia nie może juz z Melką, to może weźmie Milenę do siebie, a Ty zaczniesz w Piątek, u mnie wystarczyła jedna noc u każdego, karmiłam obu po rok tylko ale pewnej nocy powiedziałam pas i nie dałam, Jedrek ryczał calą noc , Tymon chyba mniej, na następny dzień byli odstawienie ale faktem jest że w dzień juz piersi nie dostawali i nie było z tym jak u Ciebie Melon kumaty niestety za bardzo  życze siły spokoju
--------------------
Parasolka   Nic dwa razy się nie zdarza
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 22:41
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,991
Dołączył: Wed, 04 Aug 04 - 11:12
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 1,982

|
CYTAT(A.L. @ Tue, 27 Apr 2010 - 21:33)  Aluc no wlasnie za soba mam juz niestety nieudane proby. Kiedys jak Milena miala wolne w szkole wzielam sie za odstawianie. 3 noce walki, wata w uszy, czasem zmiana posciel i;-) bo histeryk rzygal. No wiec 3 noce walki ale i 3 :0 dla mnie. Alez bylam dumna. Zmeczona jak pies ale dumna,bo myslalam ze juz osiagnelam cel. Dnie byly jeszcze gorsze niz noce, bo Melka byla niewyspana, wkurzona, mnie tez brakowalo niewiele zeby wybuchnac. Milena lazila pod sciana  i starala sie nie rzucac w oczy. Bylam taka zmeczona, ze zapadlam chyba w jakis letarg, bo nie pamietam w ogole co sie ze mna dzialo, 4 nocy nie pamietam w ogole. Rano obudzilam sie z rozerwanym ramiaczkiem stanika, z Melka dossana do piersi, siedzaca na mnie okrakiem i spiaca. I skonczylo sie odstawianie. upsss pisałyśmy chyba razem nie zazdraszczam
--------------------
Parasolka   Nic dwa razy się nie zdarza
|
|
|
|
|
|
|
aluc
|
Tue, 27 Apr 2010 - 22:41
|
Gość

|
no tak, ale mimo twojej nieaktywności, Melka celu dopięła, więc się nie liczy załóż inny stanik, ciasną koszulkę, daj jej wyraźnie do zrozumienia, że nie znaczy nie, a nie "o ile sobie sama nie poradzisz"
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 27 Apr 2010 - 22:55
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,437
Dołączył: Tue, 30 Dec 04 - 00:03
Skąd: z daleka, z daleka...oj...
Nr użytkownika: 1,290
GG:

|
Pomysl obwiazania bandazem chyba nie jest az taki zly? Obwiaze sie ciasno jak mumie i niech sie dobiera, haha powodzenia.
--------------------
Milena (2001) & Melissa (2008) Po namyśle - Marysia będzie wnuczką :)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|