 |
|
To juz rok ......, ..... 4 lata , a boli tak samo ...... |
|
|
|
|
Sat, 27 Sep 2008 - 22:15
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,372
Dołączył: Tue, 03 Apr 07 - 15:09
Skąd: 3miasto :)
Nr użytkownika: 12,637

|
rok to juz cholerny rok minał dzisiaj od śmierci mojej córeczki Marysi mała urodziła się w 31 tygodniu z wadami genetycznimi - nikt tego nie widział , koszmar rozegrał sie w ciagu 2 tygodni..........
Boli , strasznie cały dzien biegam , robie cokolwiek zeby nie myslec ......... Rano pojechalismy do Marysienki na grób........... potem cały dzień zaplanowany bez chwili wolnego , dopiero teraz chwila na myslenie ......... i łzy lecą ciurkiem , same bez płaczu......... koszmar do mnie wrócił znowu .............
Mam siostre dla Marysieńki w brzuchu , zdrowa jest , ale dzisiaj to mnie nie cieszy , dobrze ze M jest ze mna cały dzien ....źle mi dzisiaj bardzo.....
Przepraszam za smuty ale pomyslałam że tutaj moge napisać co czuje ..........
Ten post edytował niunia23 Tue, 27 Sep 2011 - 22:11
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 27 Sep 2008 - 22:57
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,635
Dołączył: Mon, 14 May 07 - 08:04
Skąd: Krakow
Nr użytkownika: 14,126

|
Niunia - chyba nie ma słow ktore Cię dzis pocieszą dlatego jedyne co moge to wirtualnie Cię przytulić  i myślec o Tobie ciepło!
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 27 Sep 2008 - 23:12
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,572
Dołączył: Sat, 14 Jun 08 - 01:35
Skąd: ...
Nr użytkownika: 20,287

|
|
|
|
|
|
|
|
Sabina
|
Sun, 28 Sep 2008 - 20:49
|
Gość

|
Nie znamy się. Ale pomyślałam, że Ci napiszę... To trudny czas. I powracający co jakiś czas... wiem Mi nadchodzi termin porodu (15), żyję w napięciu.  Moje maleństwo urodziło by się za 2 tyg pulchne i zdrowe, gdyby nie to, że miało wadę i zmarło w 12 tyg. Zaglądam na wątek październikowy i wyobrażam sobie jakie by było. Ból nie maleje z czasem, z czasem uczymy się żyć tak, żeby mniej bolało. Tego Ci życzę. Trzymaj się mocno dla swojego drugiego szczęścia.  Domyślam się Twoich uczuć, rozumiem Twoje łzy. Pamiętaj miłość nie ustaje, ona trwa i trwa na wieki. Ona na pewno czeka i kocha. Macha rączką, że już od roku jest małym aniołkiem, żyje w lepszym świecie i czeka. Ściskam. (*)(*)(*)(*)
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 29 Sep 2008 - 08:08
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 281
Dołączył: Wed, 26 Mar 08 - 13:08
Skąd: z fotela
Nr użytkownika: 18,997

|
niunia23 przykro mi bardzo wiem co czujesz mój termin zbliża się Dzwoneczek byłby z nami od 5 października. [*] Mimo to że mój mały synek mocno kopie w moim brzuchu (22 tc) to kiedy myślę o Dzwoneczku ból chyba się nie zmniejszył. Pozdrawiam i przytulam Cię mocno.
--------------------
 ANIO?EK 16.04.2010[*] DZWONECZEK 24.02.2008.[*] [*]ZAWSZE W MOIM SERCU "...Rado??, szcz??cie i pokój zale?? od osobistej relacji z Bogiem, a nie od okoliczno?ci..."
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 29 Sep 2008 - 11:35
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,923
Dołączył: Wed, 23 May 07 - 14:18
Skąd: z drugiej strony monitora...
Nr użytkownika: 14,510

|
Niunia sciskam Cię bardzo mocno.... Wiem co czujesz. Boli... bardzo boli....
--------------------
Aniołek, sierpień 2008 (*) Czy teraz niebu wystarczy Aniołów?
Nie bój się własnego zdania. Ono liczy się tak samo jak zdanie każdego.
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 19 Oct 2008 - 01:51
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,372
Dołączył: Tue, 03 Apr 07 - 15:09
Skąd: 3miasto :)
Nr użytkownika: 12,637

|
po pierwsze dziękuje wam za to że tu jesteście ze mną ... Ehh zbieram się i nie mogę nie potrafię wejść do kamieniarza i wybrać pomnik dla mojej córki , nie potrafię jednak jest dla mnie na to za szybko ..... może na wiosnę jakoś mi się uda .... Najlepsze jest to ze rok po śmierci naszej córki tylko moja rodzina pamiętała , rodzice M się słowem nie odezwali jak i jego rodzeństwo , boją się panicznie rozmawiać o Marysi ze nami , a ja tego potrzebuje , to jest nasza córka którą kochamy , ona była w naszym życiu obecna i będzie w nim obecna ,nie no nie potrafię , znowu ryczę do tego M dzisiaj wyjechał na przynajmniej 5 tygodni ....... masakra....... znowu oglądam film " moje dziecko jest aniołem " , i tak dokładnie się czuje i się czułam .......
Ten post edytował niunia23 Sun, 19 Oct 2008 - 02:49
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 19 Oct 2008 - 20:43
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,213
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 23:38
Nr użytkownika: 202

|
CYTAT(niunia23 @ Sun, 19 Oct 2008 - 02:51)  Najlepsze jest to ze rok po śmierci naszej córki tylko moja rodzina pamiętała , rodzice M się słowem nie odezwali jak i jego rodzeństwo , boją się panicznie rozmawiać o Marysi ze nami , a ja tego potrzebuje , to jest nasza córka którą kochamy , ona była w naszym życiu obecna i będzie w nim obecna ,nie no nie potrafię , znowu ryczę do tego M dzisiaj wyjechał na przynajmniej 5 tygodni ....... masakra....... Niunia rozumiem Cię - u mnie też otoczenie (no oprócz moich sióstr) sztywnieje kiedy chcę porozmawiać o Piotrusiu a przecież to był mój synek i nie chcę o nim zapomnieć tak po prostu. Potrzebuję tego aby poogladać jego zdjęcia porozmawiać o nim a wszyscy pewnie się boją, że będę ryczeć. A tak jak napisałaś nic nie wykreśli naszych dzieci z naszego życia a ludzie by chcieli abyśmy najlepiej zapomniały o tym aby oni mieli spokój bo to trudny temat i nie wiedzą jak się zachować. U mnie minęło dwa lata umiem już nad sobą panować i jak chcę popłakać to idę na cmentarz i ryczę sobie do woli bez obawy, że kogoś to speszy. Niunia przytulam Cię wirtualnie. Nigdy nie zapomnisz co się wydarzyło ale nie życzę Ci tego tylko życzę Ci aby któregoś dnia wspomnienie Marysi wywołało uśmiech na Twojej twarzy a nie ból w sercu - uśmiech, że Twoja córeczka urodziła się, zdążyłaś ją zobaczyć i na zawsze zostanie dla Was kimś ważnym a teraz jako aniołek opiekuje się Twoją nienarodzoną córeczką. Tego Ci życzę bo ten dzień nadejdzie - u mnie w końcu nadszedł. Trzymam kciuki za Twoje maleństwo w brzuszku.
Ten post edytował Agulka 333 Sun, 19 Oct 2008 - 20:52
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 17 Apr 2010 - 00:50
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,372
Dołączył: Tue, 03 Apr 07 - 15:09
Skąd: 3miasto :)
Nr użytkownika: 12,637

|
Tak dzisiaj czytalam na ciarzy i porodzie o MIE i weszlam na watek wspierajacy mnie i marysie kiedy sie urodzila i ryczalam wszytsko wrocilo i .......... to juz niedlugo 3 lata beda juz we wrzesniu 3 lata od smierci Marysieńki ...... a czuje jak by to bylo zaledwie kilka miesiecy ........
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 19 Apr 2010 - 16:54
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,519
Dołączył: Mon, 10 Nov 08 - 11:12
Skąd: Wałbrzych
Nr użytkownika: 23,490

|
--------------------
Wojtek 06-04-09 Adam 05-11-02
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 27 Sep 2010 - 12:41
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,372
Dołączył: Tue, 03 Apr 07 - 15:09
Skąd: 3miasto :)
Nr użytkownika: 12,637

|
No i juz dzisiaj trzy lata minely , w strugach deszczu szlam na cmentarz zapalic swieczke dla Marysienki , jakos sie dokulalam , zmoklam cala porozmawialam z nia poplakalam sie ...
Ona by teraz szla do przedszkola w tym roku .......
dzien dzisiaj taki ze mam dosc wszystkiego .......
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 27 Sep 2010 - 12:57
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,269
Dołączył: Wed, 28 May 08 - 08:25
Skąd: zachodniopomorskie
Nr użytkownika: 20,055
GG:

|
--------------------
]Natalka 1997 Michalinka 2009
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 04 Jan 2011 - 21:04
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,000
Dołączył: Thu, 21 Jan 10 - 17:37
Nr użytkownika: 31,220

|
Mi 21.12.2010 miną rok od straty naszego maluszka mamy styczeń a ja nadal nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzić Oj jak mi jest strasznie ciężko
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|