 |
|
artroskopia kolana i więzadło, rzepka... operacje itp itd, ..przez sport do kalectwa"....sport to zdrowie... |
|
|
|
|
Tue, 24 Jan 2012 - 20:31
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,333
Dołączył: Thu, 30 Dec 04 - 22:53
Skąd: dolnyśląsk
Nr użytkownika: 2,475
GG:

|
Witam Jestem po wypadku i ....mam skręcone kolano.
Miesiąc po wpadku minął , a wyniki nadal marne.....ortopedzi łapali się za głowę- jak to można było sobie podczas treningu tak ....załatwić kolano. W każdym razie -w najbliższym czasie czeka mnie artoskopia i "poszukiwanie" więzadła-przymocowanie do na swoim miejscu. Podczas artroskopii będzie można określic stan łąkotek i wiązadeł pobocznych,stan rzepki i łąkotek -i tu ewentualnie druga operacja.
Ale moje pytanie: Jak isę przygotowac do operacji- co ze sobą zabrać, jak się ubrać, o co pytac?Czego unikac???
Będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi, doświadczenia.
Pozdrawiam
Ten post edytował ewela Thu, 22 Mar 2012 - 08:31
--------------------
[url=http://www.suwaczki.com/]  [/url [url=http://suwaczki.maluchy.pl]  </a> Jestem na dwóch dietach....na jednej by?abym g?odna.
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 24 Jan 2012 - 22:34
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 8,437
Dołączył: Sat, 05 Apr 03 - 20:54
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 421
GG:

|
Dołączam do pytania - napiszcie coś więcej o artroskopii. Mój mąż ma problemy z kolanem (ból) a w badaniach nic nie wychodzi - ortopeda (a właściwie dwóch) powiedziało, że powinien zrobić artroskopię, bo dopiero na żywo będzie widać co się tam dzieje. Tylko czy warto się dawać kroić "w ciemno"?
--------------------
mama Eweliny i Zofii (2000)
Co zostało zobaczone już się nie odzobaczy.
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 24 Jan 2012 - 23:42
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,296
Dołączył: Wed, 28 Jul 04 - 05:37
Skąd: Częstochowa
Nr użytkownika: 1,965
GG:

|
Trudno mówić o krojeniu w przypadku artroskopii, to raptem dwa nacięcia na kolanie. Faktycznie staw kolanowy jest taki, że żadne badanie "zewnętrzne" nie da pełnego obrazu. Ja miałam przed artroskopią robiony rezonans magnetyczny, a i tak do końca nie było wiadomo co jest w środku. Artroskopia była robiona jako zabieg zwiadowczy, podczas którego od razu zastosowano leczenie, u mnie było to uszkodzenie łękotki, która częściowo do razu usunięto i teraz już jest w porządku. Przed zabiegiem kolano bardzo mi dokuczało. Bolało, "przeskakiwało", aż doszło do tego, że nie mogłam go wyprostować, chodziła o kulach. Po zabiegu już tydzień po było dużo lepiej. Jeszcze przez miesiąc chodziła o kulach, ale to tylko ze względu na schody.
--------------------
Paula mama Kingi i Malwiny  
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 09:01
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 10,169
Dołączył: Wed, 26 Mar 03 - 23:38
Skąd: podPoznań
Nr użytkownika: 131

|
Ewela, ja miałam półtora roku temu zabieg rekonstrukcji więzadła, więc trochę więcej niż "zwykła" artroskopia (oprócz standardowych "dziurek" miałam jeszcze dwa nacięcia). Oprócz kul, które oczywiście powinnaś ze sobą mieć, polecam też zabrać do szpitala piżamy z krótkimi i szerokimi spodenkami albo koszule, no i majtki z rodzaju tych mocno rozciągających się  bo inne trudno Ci będzie założyć (chyba, że po samej artroskopii można zginać kolano). I że się jeszcze tak uczepię tych majtek, to w czasie zabiegu można mieć tylko całe bawełniane, bez żadnych koronek, grubych gumek czy innych upiększaczy (tzn. w moim szpitalu tak było). Nie wiem jak będzie u Ciebie, ale ja po rekonstrukcji nie mogłam wstawać przez dwie doby, więc bardzo przydały mi się mokre chusteczki, bo nawet zwykłe umycie rąk to kłopot.
--------------------
Jedyne, czego zazdroszczę mojemu mężowi, to żona.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 09:31
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,519
Dołączył: Thu, 27 Apr 06 - 11:50
Nr użytkownika: 5,675

|
ewela, a ja doradzę przemyślany wybór lekarza. Z tego co kojarzę mieszkasz w moich okolicach i tu dobrych specjalistów wielu nie ma.  Mąż miał robioną artroskopię, wyszedł na drugi dzień do domu, więc się nie należał.  Najważniejsze są kule i by ktoś pokazał jak się ich używa. A potem dobra rehabilitacja.
--------------------
Mafia
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 09:52
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,409
Dołączył: Mon, 14 May 07 - 11:18
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 14,138
GG:

|
podciągnę temat- bo za miesiąc mój M. idzie na operację kolana ( usunięcie łękotki i wiazadlo krzyżowe do rekonstrukcji) Informacja o majtkach- bardzo sie przyda  Cos jeszcze? lekarz mówi, ze dwa tygodnie zwolnienia będzie miał, noga będzie usztywniona ale nie w gipsie. I w zasadzie nie wiele więcej wiemy. Kule- mozna wypozyczyć? Czy muszą byc jakieś specjalne? NA rehabilitację skieruja czy szukać prywatnie?
Ten post edytował ~justa~ Wed, 25 Jan 2012 - 09:53
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 10:09
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 10,169
Dołączył: Wed, 26 Mar 03 - 23:38
Skąd: podPoznań
Nr użytkownika: 131

|
Tylko dwa tygodnie zwolnienia po rekonstrukcji więzadła Kurczę, nie wiem, może to standard, ale ja sobie nie bardzo wyobrażam jak można wrócić do pracy już po 2 tygodniach. Po tygodniu to ja ze szpitala wyszłam (miałam dokładne to co Twój mąż ma mieć), a następny tydzień był jeszcze bardzo trudny (nawet szwy są niewyjęte). Kule kazali odstawić dopiero po miesiącu, a orteza (taka na całą nogę) została na 2 miesiące chyba. Nie wiem jakim sposobem Twój mąż będzie miał robioną rekonstrukcję, ale jeśli z własnej tkanki - ja tak miałam, to miejsce z której ją wycinają też bardzo boli. Poza tym musiałam ćwiczyć kolano kilka razy dziennie, a potem, po 2-3 tygodniach jakoś, powinno się zacząć rehabilitację, najlepiej najpierw codzienną, a później 2-3 razy w tygodniu. Ja chodziłam prywatnie (zawsze najpierw fizykoterapia, a potem ćwiczenia). Nie chodziłam wprawdzie tak długo jak należało (bo mi się zaszło w ciążę), ale w styczniu (5 miesięcy po zabiegu) jeździłam na nartach i noga miała się dobrze. I muszę przyznać, że jak szłam do szpitala, to mówiłam, że idę na zabieg (i się dziwiłam co oni wszyscy o tej operacji), ale natychmiast po zabiegu sama zaczęłam go nazywać operacją  Zabieg to sama artroskopia, to o czym piszesz to już operacja i pierwsze dwa dni są naprawdę nieprzyjemne. Zwłaszcza podłe jest uczucie posiadania w kolanie drenów - po ich wyjęciu, miałam wrażenie, że urodziłam się na nowo (choć z tego co się dowiedziałam, to też indywidualna sprawa i zależy od tego czy dren dotyka nerwu - u mnie na pewno dotykał  ). Aha, ja byłam operowana przez lokalnego specjalistę od takich schorzeń i tak jak ktoś już pisał - polecam zrobić wszystko, żeby do kogoś takiego trafić.
--------------------
Jedyne, czego zazdroszczę mojemu mężowi, to żona.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 10:22
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,333
Dołączył: Thu, 30 Dec 04 - 22:53
Skąd: dolnyśląsk
Nr użytkownika: 2,475
GG:

|
Dziękuję za informacje Zakwalifikowałam isę na operację- bo tu i artroskopia, i rekonstrukcje więzadeł - na NFZ w trybie pilnym. Jednak czas oczekiwania na operację to 6-8 miesięcy. I musze zrobic to "prywatnie" operacja ma się odbyc w Poznaniu u specjalisty od kolan Przyjezdzam do kliniki, wywiad z anestezjologiem i operacja- jak bedzie ok,to po przestaniu działania znieczulenia, po ubraniu mnie i usztywnieniu nogi (całej) wynocha do domu- i jazda okolo 150km. Nastepnego dnia- na zmiane opatrunku jazda 2x150km.... Logistycznie- jak ja sie zapakuję po wszsytkim do auta???nie wiem. Kule mam (sztuk 2) Zaczyna mnie to martwić,bo jednak codziennie takie poruszanie się-do auta, wsiasc do niego (a noga cała usztywniona),czy nie narobie sobie większej szkody. Lekarz uwaza,ze bedzie ok.A transport to zaden kłopot. W pierwszej operacji ma poprostu odblokowac mi kolano,bym mogła wkoncu normalnie (normalniej) funcjonowac i doczekac do operacji na NFZ. Diabeł jednak tkwi w szczególach- i zakres "roboty" wyjdzie podczas artroskopii. Gdyby koszt operacji (całej) i koszt pobytu w szpitalu był inny-to bym się zdecydowała,by mnie "zrobiono" za pierwszym razem. No ale....to sa juz takie pieniądze....... Mafia - ojj wiem, wiem.....u nas to sami rzeźnicy Amania- a podczas zabiegu dostaje się "mundurek" firmowy-szpitalny? Za majtki- DZIEKUJE!!!!! A wlasciwie,to nie jest się zacewnikowanym podczas operacji? Bo to dostaje się znieczulenie i wlasciwie,człowiek nie panuje nad tym co się dzieje od pasa w dół. justa- ja tez sobie nie wyobrażam wrócic do pracy po 2 tyg. Jestem juz przeszło miesiąc na chorobowym, luty tez w domu, marzec pt rehabilitacja........ i konca nie widac. Autem jako kierowca nie jeżdzę-bo noga boli jak.......poruszam się w stabilizatorze, wychodzac na dwór-biore kule.Obrzęk nareszcie schodzi-wreszcie to cos ,co się kolanem zwie zaczyna byc widoczne (a dookoła kolana- to jeszcze ojjjjjjj) Do tej pory miałam :magnetronik,laser,krio miejscowe-ale to wszsytko prywatnie. Ortopeda lokalny- sciągał krew z kolana- ojjjjj dawcą bym mogła byc. I wkoncu odesłał mnie do szpitala. Pozdrawiam
Ten post edytował ewela Wed, 25 Jan 2012 - 10:36
--------------------
[url=http://www.suwaczki.com/]  [/url [url=http://suwaczki.maluchy.pl]  </a> Jestem na dwóch dietach....na jednej by?abym g?odna.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 11:34
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,409
Dołączył: Mon, 14 May 07 - 11:18
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 14,138
GG:

|
no to niedobrze- mój mąz nastawiony lajtowo- ze po dwóch tygodniach będzie jeżdził samochodem- albo wcześniej! i że tak boli---- ała- mnie tez zaboli siedząc z nim w domu i z dziecmi. Twierdzi, ze po miesiącu to juz będzie normalnie funkcjonował. A załatwił sobie kolano 15 lat temu- sport to zdrowie Ewela M. poszedł na prywatna konsultację w listopadzie i pierwszy termin operacji na kase chorych miał w styczniu- ale przełozył na luty. Więc szybko. troche mnie ta rehabilitacja martwi. Lekarz- ma bardzo dobre opinie. Nie ukrywam jednak, ze sie stresuję...narkoza ma byc pełna ( myślałam, ze od pasa w dół- ale niestety) amania a co polecasz na ból nogi- nie wiem- zimne oklady ..jakoś mozna ulżyć. Bedzie się waliło, palilo- M. po dwóch tygodniach musi wrócic do pracy. Dojeżdża prawie 30 km w jedną stronę...cięzko będzie logistycznie. I jeszcze- starsze dziecko zrozmie- że nie można włazic na tatę, że nie może podnosic, chodzić...ale młodsze ?  Chyba sama też powinnam się nastawić na ciężkie dwa tygodnie.
--------------------
 
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 12:14
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,333
Dołączył: Thu, 30 Dec 04 - 22:53
Skąd: dolnyśląsk
Nr użytkownika: 2,475
GG:

|
Wlasnie dzwonilam do osrodka rehabilitacji i otropedii- bo tam chciałam miec operację i kolejna tam bedzie-własnie mi potwierdzono termin operacj- początek sierpnia (termin cito). I tak pozostaje mi "walczyc" prywatnie.
justa ja zostane unieruchomiona i w domu z 2latką i 6latką. M jedzie do pracy.....jak "zaskoczy" to zostawi mi szklanę wody i jakies kanapki.
Mam jednak nadzieje,ze operacja tescia się uda i szybko wróci do formy- wowczas tesciowie beda mogli zabrac Małą do siebie. Starsza córka- pojdzie do szkoły i bedzie tam kwitła do godz 16....bo mama się uszkodziła.
Znowu mam doła i ryczec mi się chce.zachciało mi isę kolejnych studiów.......i co z tego..... U mnie planowane jest znieczulenie zzo.....
pozdrawiam
--------------------
[url=http://www.suwaczki.com/]  [/url [url=http://suwaczki.maluchy.pl]  </a> Jestem na dwóch dietach....na jednej by?abym g?odna.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 12:31
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,409
Dołączył: Mon, 14 May 07 - 11:18
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 14,138
GG:

|
ewela ja tez mam sesję a nie chciałabyś w Warszawie robić na kasę chorych? M ma do wyboru albo zupełnie bezpłatną albo z jakim czymś bio-rozpuszczalnym za 2 tysiące....zastanawiamy się....
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 13:56
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,519
Dołączył: Thu, 27 Apr 06 - 11:50
Nr użytkownika: 5,675

|
justa, 2 tygodnie zwolnienia to jednak utopia.  Po dwóch tygodniach będzie mąż mógł zacząć rehabilitację. Być może faktycznie będzie mógł się sam wozić na rehabilitację, ale na pewno nie będzie to pełna sprawność. Ewela, nie wiem jaki masz samochód, ale ja męża z zagipsowaną noga woziłam na tylnym siedzeniu.
--------------------
Mafia
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 13:58
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,333
Dołączył: Thu, 30 Dec 04 - 22:53
Skąd: dolnyśląsk
Nr użytkownika: 2,475
GG:

|
justa- u mnie całosc ma kosztowac okolo 5 do 8tys-jezeli bede musiała WSZYSTKO robic prywatnie (w zaleznosci jak wygladają w.krzyzowe-ale muszą je "podglądnąć" od wewn)do tego rehabilitacja- płatna. Wawa- za daleko...... A ja się tak załatwiłam na ostatnich zajęciach, na ostatnim zjeździe-studia zakonczyłam- wyjezdzając z nich karetką pogotowia. Całe szczescie,ze mam wszsytkie egz zdane, praktyke zaliczoną- bo teraz to bym była "ugotowana" Za okolo 2tyg mamy wreczenie dyplomów.....skonczyłam AWF ehh pamiątka z podyplomówki
Mafia- fabia kombi- malenstwo.....ale mam nadzieje,ze sie zmieszcze
siła złego na jednego.........własnie tesciu wylądował w szpitalu..........
Ten post edytował ewela Wed, 25 Jan 2012 - 21:17
--------------------
[url=http://www.suwaczki.com/]  [/url [url=http://suwaczki.maluchy.pl]  </a> Jestem na dwóch dietach....na jednej by?abym g?odna.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 21:51
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,296
Dołączył: Wed, 28 Jul 04 - 05:37
Skąd: Częstochowa
Nr użytkownika: 1,965
GG:

|
Ewela ja miałam tak robioną artroskopię, że po zabiegu "wyszłam" do domu. Zabieg miałam w pełnej narkozie, ale bez cewnikowania i problemów żadnych w temacie panowania nad "dołem" nie miałam. Ja dobrze znoszę narkozę, także szybko po zabiegu doszłam do siebie i T. zapakował mnie do samochodu i przyjechaliśmy do domu, no ale ja to robiłam w tym samym mieście, w którym mieszkam. Chociaż kolano dosyć długo miałam usztywnione (jak długo już nie pamiętam, bo to już jakoś prawie 4 lata temu było), ale problemów z zakładaniem majtek nie zanotowałam, jakoś musiałam sobie radzić  .
--------------------
Paula mama Kingi i Malwiny  
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 22:38
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,333
Dołączył: Thu, 30 Dec 04 - 22:53
Skąd: dolnyśląsk
Nr użytkownika: 2,475
GG:

|
Paula- ale problemów z zakładaniem majtek nie zanotowałam, jakoś musiałam sobie radzić .-to mi się najbardziej spodobało. No własnie,zeby to była TYLKO (ojj alez to brzmi)artroskopia to bym nie była tak spanikowana. Ale tego bedzie więcej.....i boję się o te dreny itp itd ehhhhh i wogole......
teraz dolozyl sie do zmartwien- zupelnie niechcąco- moj kochany tesciu- zostawili go w szpitalu.
Wiem,wiem...egoistycznie podeszlam do tematu- najpierw tescia zoperują (oczy),dojdzie do siebie i z babcią wezmą młodsza corkę do siebie- na kilka dni i wowczas ja bede po @ i mnie zoperują.........
Ten post edytował ewela Wed, 25 Jan 2012 - 22:43
--------------------
[url=http://www.suwaczki.com/]  [/url [url=http://suwaczki.maluchy.pl]  </a> Jestem na dwóch dietach....na jednej by?abym g?odna.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 22:59
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,188
Dołączył: Sun, 17 Dec 06 - 15:07
Skąd: Kowary
Nr użytkownika: 9,155

|
ewela.mój mąż miał w sierpniu. wyszeł w ten sam dzień. z kulami chodził 2 dni,bardzo szybko się zregenerował. na zwolnieniu był 3 msc.
Dolny śląsk znaczy gdzie? bo w Zgorzelcu są nieźli lekarze.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 25 Jan 2012 - 23:14
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 10,169
Dołączył: Wed, 26 Mar 03 - 23:38
Skąd: podPoznań
Nr użytkownika: 131

|
Ewela, dreny zdecydowanie przeszkadzają w tym zakładaniu majtek  No i opatrunek tez jest na początku wielki. A gdzie konkretnie będzie operowana i przez kogo? Może przez dr Rucińskiego? Cewnikowania nie robili, bo znieczulili mnie tak sprytnie, że tak zupełnie nie czułam tylko tej operowanej nogi, a okolice nogi i druga były tylko lekko odrętwiałe. Ale oczywiście od rana nic nie wolno pić. Justa, muszę sobie przypomnieć co brałam przeciwbólowego, ale faktycznie na samym początku trzeba chłodzić nogę lodem, więc polecam się Wam zaopatrzyć w takie worki żelowe do zamrażania. Rzeczywiście przynosi to ulgę. No i nie wiem którą nogę będzie miał operowaną Twój mąż i jaki macie samochód, ale samodzielne jeżdżenie byłoby bezproblemowe tylko w przypadku operacji na lewej nodze i automatycznej skrzyni biegów. Bo po dwóch tygodniach wprawdzie zginałam nogę do 90 stopni, ale nie bez wysiłku i nie na długo.
--------------------
Jedyne, czego zazdroszczę mojemu mężowi, to żona.
|
|
|
|
|
|
|
|
Thu, 26 Jan 2012 - 09:32
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,409
Dołączył: Mon, 14 May 07 - 11:18
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 14,138
GG:

|
Zoana- 3 miesiące zwolnienia!!!! o matko- żeby go z pracy nie zwolnili...będzie musiał pracować w domu. samochód malutki, lewa noga do zrobienia.... wszystko wyjdzie z czasem. Ale chyba mu dzisiaj powiem, żeby nastawił sie na dłuzsze zwolnienie i poinformował w pracy. Przeciez rehabilitacja jeszcze będzie- a to pewnie w środku dnia a nie wieczorem.... ewela a co tesciu będzie miał robione? bo ostatnio mój tata miał operację oka i miesiąc nie mógł się zchylać, potem 3 miesiące nosić cięzkich rzeczy - więc w sumie mama była zajęta pomoganiem tacie- ubrać sie, przyniesc itp....odwiedzilismy go ale miał "pietra" bo dzieciaki mimo zakazów wchodzily na niego, płakały, ze chcą do dziadzia na rączki itp.... nawet miesiąc po operacji bał się pchac wózek ( poprzednim razem tak rogorystycznie nie postępował i o malo nie starcił wzroku w opeowanym oku)
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Thu, 26 Jan 2012 - 09:37
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 10,169
Dołączył: Wed, 26 Mar 03 - 23:38
Skąd: podPoznań
Nr użytkownika: 131

|
o, już wiem co mi dawali - Zaldiar nie łagodził tylko bólu związanego z drenami w kolanie
--------------------
Jedyne, czego zazdroszczę mojemu mężowi, to żona.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|