Maluchy.pl logo    

> sprawdź koniecznie


    Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

    Start new topic Reply to this topic
     

    wrastający paznokieć?

    -
    , u czteromiesięczniaka????
    flotka
    post Wed, 20 Feb 2008 - 11:08
    Post #1


    Gość







    Witam.

    Nie wiem, co mam zrobić. Zauważyłam u mojego Pawełka zaczerwienienie przy paznokciu u dużego palca u nóżki. I to u obydwu nóżek. Wygląda jakby mu paznokietki wrastały. Jest zaczerwienione i spuchnięte. Ranek żadnych nie widać.
    Co z tym zrobić?

    Ten post edytował flotka Wed, 20 Feb 2008 - 13:20
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    juscia26
    post Sat, 23 Feb 2008 - 04:14
    Post #2


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 58
    Dołączył: Tue, 17 Apr 07 - 16:18
    Skąd: Tarnobrzeg obecnie New York
    Nr użytkownika: 13,009

    GG:


    Ja bym sama nic przy paznokietkach niegrzebala jesli paluszki sa zaczerwienione i spuchniete mysle ze powinnas isc do pediatry z maluszkiem ale miedzyczasie mozesz przemywac mu paluszki szalwia ma dzialanie sciagajace tak jak rumianek moze to cos pomoze. Powodzenie
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    zajka
    post Sat, 23 Feb 2008 - 09:44
    Post #3


    Gość







    Flotka mój synek również miał wrastające paznokietki u stópek. Ponieważ to było w pierwszym mies. życia poleciałam do pediatry - i bardzo dobrze, bo paulszek zaczął ropieć. A co na to? Okłady z rivanolu. Na zmianę z kwasem bornym - tego mimo zaleceń lekarza nie używałam długo, bo nie zaleca sie dzieciom przed 11 rokiem życia. Generalnie wyleczyliśmy rivanolem, właściwie zmieniałam okłady przy każdej zmianie pieuszki, paluszek nie mógł za mocno wyschnąć, bo zaraz robił się czerwony i opuchnięty. Długo to trwało, bo chyba ze dwa czy trzy miesiące ale teraz synek nie ma problemu. No i najważniejsze, że obeszło się bez zabiegu, czym straszył mnie chiurg.
    Także szałwia ani rumianek nie zdadzą tu egzaminu, bo ma właściwości ściągające.

    Ten post edytował zajka Sat, 23 Feb 2008 - 09:45
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    oliver
    post Sat, 23 Feb 2008 - 11:52
    Post #4


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 61
    Dołączył: Sun, 10 Feb 08 - 09:30
    Nr użytkownika: 18,107




    Też słyszałam,że rivanol pomaga przy tym problemie. Ale idź do lekarza, niech obejrzy to fachowym okiem.
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Erima
    post Sat, 23 Feb 2008 - 20:47
    Post #5


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 432
    Dołączył: Fri, 15 Sep 06 - 15:56
    Skąd: Warszawa
    Nr użytkownika: 7,504

    GG:


    Moi obaj synowie mieli taki problem o którym piszesz od samego urodzenia, mieli jakieś kanciaste paznokcie icon_smile.gif i trwało to dość długo, były okresy łagodzenia i nasilania stanu zapalnego paznokcia u obu nóżek. Pediatra oglądał wielokrotnie - jeśli problem jest u tak małego dziecka nie wchodzi w grę chirurgiczne grzebanie się, bo to wrodzone - odpowiednia pielęgnacja i samo się wyleczy - tak mi mówił mój pediatra.
    Stosowaliśmy RIWANOL w czasie zaostrzenia i maść z antybiotykiem UNGUENTUM NEOMYCINI (bez recepty), do tego obcinanie paznokietka na prosto i nieprzyjemne dla dziecka ale konieczne odchylanie, odsuwanie skórki, żeby paznokieć odsłaniać - mijało, wracało, mijało. Przyznam, ze trwały te stany dosyć długo, bo u młodszego do około 2 roku życia powracało, u starszego krócej. Będzie dobrze, minie, ale musisz zadbać, żeby ulżyć dziecku i najlepiej nie dopuścić do ropienia, bo wtedy bardzo boli. Pozdrawiam

    ps. jak nie jest bardzo ostry stan to ja do lekarza bym na razie nie szła (on cudownie nie uzdrowi), okłady z rivanolu, ew. tą maść i ze dwa trzy dni poobserwować czy jest poprawa, teraz (jak zwykle zresztą) przychodnia to siedlisko chorób i pójdziesz ze zdrowym dzieckiem, a jak coś tam załapie to wrócisz z chorym i dopiero może się zacząć (chyba, ze przez dzieci zdrowe masz możliwość), ale zrób jak czujesz, Ty jako mama będziesz wiedziała najlepiej.

    Ten post edytował Erima Sat, 23 Feb 2008 - 20:48


    --------------------
    Anio?ki - 18.11.2000, 22.03.2001, 07.06.2002 i URWISY: Erwinek 27.08.2003, Marcinek 11.10.2005

    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    flotka
    post Sat, 23 Feb 2008 - 22:57
    Post #6


    Gość







    Dziekuję Wam za odpowiedzi. Już się bałam, że nikt nie zareaguje, bo trochę na Was czekałam icon_biggrin.gif
    Też mi się wydawało, że rivanol może pomóc. Stan nie jest ostry i - dokładnie tak, jak napisała Erima - nie chciałabym iść do przychodni, bo licho wie, co Mały tam złapie. Z drugiej strony boję się, że każą to wycinać (radosna twórczość niektórych lekarzy), ale nie sądzę, żeby to rozwiązało problem na dłuższą metę. Myślę, że to genetyczne, bo występuje jednocześnie u obydwu nóżek. Będziemy moczyć w rivanolu. Nie rozumiem jednak dokładnie, jak mam odsuwać skórkę? Aha, i jeszcze jedno: czy taki umoczony i obłożony wacikiem paluszek można zawinąć folijką, żeby nie wysychało?
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    zajka
    post Sun, 24 Feb 2008 - 11:57
    Post #7


    Gość







    Flotka foliią to raczej nie, bo możesz odparzyć skórkę. Waty też nie polecam, bo jak przyschnie, to będzie Ci trudno odkleić od skóry maluszka. Ja robiłam takie małe opatrunki z jałowego kompresu z gazy (kosztują kilka groszy po 3 szt. w opakowaniu, wielkości są różne, ja kupowałam 5x5) namoczonego w rivanolu, a potem zaklejałam plastrem (z opatrunkiem, bo było mi wygodniej). Na to oczywiście zakładałm skrpetkę, żeby nie spadało. Później jak byłam z małym u chirurga (na nasze nieszczęście bo tylko wystraszył mnie tym zabiegiem, brrrrr...) to pielęgniarka zrobiła dokładnie taki sam opatrunek.

    Ten post edytował zajka Sun, 24 Feb 2008 - 11:58
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Erima
    post Sun, 24 Feb 2008 - 17:53
    Post #8


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 432
    Dołączył: Fri, 15 Sep 06 - 15:56
    Skąd: Warszawa
    Nr użytkownika: 7,504

    GG:


    Ja tak samo do opatrunku używałam gaziki jałowe moczyłam rivanolem (taki już gotowy płynny w aptece kupowałam) i zawijałam wąskim bandażem , zwykły opatrunek, na to skarpetka i dopiero śpiochy czy rajstopki, bo skarpeta musi przylegać, żeby machając nóżką opatrunek nie spadł. Nie owijaj folią, bo odparzysz skórę i będzie nowa bieda. Ja moczyłam tak 3 - 4 razy nadzień i na noc zakładałam mokre, a w czasie karmienia czy zmiany nocnej pieluchy zdejmowałam i do rana dawałam nóżce odpocząć. Nie umiem za bardzo wyjaśnić inaczej odsuwania skórki, po prostu tak jakbyś chciała odsłonić paznokietek ukryty pod bocznymi fałdkami skóry wokół paznokcie, nie za mocno, ale zdecydowanymi ruchami. Jakbyś widziała, ze się zaczerwienia mocniej, zaognia to posmaruj tą maścią, ona nie powinna dopuścić do ropienia, a jakby Ci się mocno nie podobało to jednak pokaż lekarzowi, ale obawiam sie, ze nic innego Ci nie powie. (na pewno nic chirurgicznie bym nie dała robić)

    Ten post edytował Erima Sun, 24 Feb 2008 - 17:54


    --------------------
    Anio?ki - 18.11.2000, 22.03.2001, 07.06.2002 i URWISY: Erwinek 27.08.2003, Marcinek 11.10.2005

    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    > wrastający paznokieć?, u czteromiesięczniaka????

    Start new topic Reply to this topic
    1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
    0 Zarejestrowanych:

    Wersja Lo-Fi Aktualny czas: Sat, 06 Feb 2016 - 07:54
    lista postów tego wątku
    © 2002 - 2016  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl    |   Nasze banery i logo  |  Reklama u nas  |  Centrum prasowe