Maluchy.pl logo    
   

Aktualności

12 tysięcy dodatkowych miejsc w żłobkach!

12 tysięcy dodatkowych miejsc w żłobkach!

Rząd postanowił kontynuować program Maluch, zapoczątkowany w 2011, zaproponował jednak jego zmodyfikowaną i rozszerzoną wersję, nadając mu nazwę MALUCH plus. Program MRPiPS "Maluch plus" na 2017 r...

Czytaj więcej >


Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
10 Stron V   1 2 3 następna ostatnia   

Kot i niemowlę w domu

-
, Jak funkcjonuje kocisko w połączeniu z nowonarodzonym maleństwem
cytryna
post Wed, 01 Oct 2008 - 16:02
Post #1


Grupa: Użytkownicy
Postów: 686
Dołączył: Sat, 16 Aug 08 - 22:34
Nr użytkownika: 21,242




Mam kotkę i tak się zastanawiam, jak to będzie, jak sie już maleństwo pojawi na świecie. Czy kotka będzie pakowała się do łóżeczka i wózka? Mam takie przypuszczenia, bo w naszym łóżku jest częstym gościem.
Są tu mamy które mają doświadczenia z kotem? i podzielą sie własnymi spostrzeżeniami? wave.gif


--------------------


Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agasi
post Wed, 01 Oct 2008 - 16:09
Post #2


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,539
Dołączył: Tue, 25 Mar 08 - 12:46
Nr użytkownika: 18,969





mam 4 koty

to zależy od kota
niektóre na początku nie podchodzą do dziecka, tylko patrzą z daleka
inne owszem, pakują się do łóżeczka i wózka (na ogół kiedy dziecka w nim nie ma icon_lol.gif), śpią w nogach dziecka

powoli jak dziecko zaczyna się interesować otoczeniem i raczkować, koty też się dzielą na 2 grupy
jedne przenoszą się na wyższe poziomy mieszkania (półki, szafy) i tamtędy się poruszają
inne pozwalają się miętosić i traktują niemowlę jak kociaka - co najwyżej jak już mają dość do robią "pac" łapą albo odchodzą

oczywiście należy pamiętać że tak jak koty muszą się nauczyć dziecka, tak dziecko trzeba uczyć od początku że ciągnięcie za ogon czy futro może się skończyć drapnięciem

warto żeby kot był wykastrowany - bo niewykastrowany może po pojawieniu się nowego domownika zacząć znaczyć
dotyczy obu płci
no i oczywiście należy je regularnie odrobaczać.
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
cytryna
post Wed, 01 Oct 2008 - 16:14
Post #3


Grupa: Użytkownicy
Postów: 686
Dołączył: Sat, 16 Aug 08 - 22:34
Nr użytkownika: 21,242




kotka jest wykastrowana, bo w młodości znaczyła teren. Myślę, że ona raczej bedzie unikała maleństwa, bo jest raczej nieufna w stosunku do obcych i przy obcych nawet z nami "nie gada" 02.gif


--------------------


Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agasi
post Wed, 01 Oct 2008 - 16:19
Post #4


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,539
Dołączył: Tue, 25 Mar 08 - 12:46
Nr użytkownika: 18,969




Z mojego doświadczenia wynika coś jeszcze
będziesz miała pewnie sporo dyskusji z rodziną i znajomymi odnośnie tego że absolutnie powinnaś pozbyć się kota skoro spodziewasz się dziecka
to są dyskusje w które nie warto się wdawać bo kosztują więcej nerwów niż to warte
a pediatrze, który będzie prowadził Twoje dziecko jak już się ono urodzi, nie warto mówić że masz kota
bo jak się trafi akurat osoba nie przepadająca za kotami, każdy problem będzie sprowadzała do zalecenia pozbycia się kota, nie szukając innych przyczyn
też szkoda nerwów.
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
cytryna
post Wed, 01 Oct 2008 - 16:26
Post #5


Grupa: Użytkownicy
Postów: 686
Dołączył: Sat, 16 Aug 08 - 22:34
Nr użytkownika: 21,242




Ja osobiście nie mam fobii na punkcie kota i toksoplazmozy - prędzej można złapać toxo z mięsa w kuchni niż od kota. icon_biggrin.gif Rodziny się nie obawiam (na szczęście wszyscy w bezpiecznej - około 500 km odległości ode mnie) a kot u nas już blisko 9 lat i nie zamierzam się go pozbywać. Spotkałam się z opiniami, że jak jest zwierzę w domu jeszcze przed urodzeniem dziecka to rzadziej występują alergie. Z moich obserwacji też się to potwierdza - w domach gdzie są jakiekolwiek futrzaki dzieci nie mają alergii, natomiast tam gdzie są uczulone maluchy nie było nigdy żadnych zwierząt.
Co do pediatry to faktycznie.... zapamiętam sobie. 02.gif


--------------------


Go to the top of the page PM
 
Quote Post
CrazyMary
post Wed, 01 Oct 2008 - 16:30
Post #6


Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,888
Dołączył: Fri, 11 Apr 03 - 14:59
Skąd: Gdynia
Nr użytkownika: 558

GG:


Ja mam podwójny sajgon, bo nie tylko niemowlę w domu, ale jeszcze kocie niemowlę. Niestety na razie nie jest dobrze, bo kot rzuca się na wszystkie stopy i dłonie, również niemowlęce, a pazury ma ostre. Dlatego cały czas musi być pilnowany, żeby małemu nie zrobił krzywdy. Najbardziej boję się, żeby nie drapnął małego w oko...


--------------------


Go to the top of the page PM
 
Quote Post
cytryna
post Wed, 01 Oct 2008 - 16:41
Post #7


Grupa: Użytkownicy
Postów: 686
Dołączył: Sat, 16 Aug 08 - 22:34
Nr użytkownika: 21,242




No, z kocim maluchem to jest jazda! Jeśli dasz rade sama, przycinaj regularnie pazurki. Jeśli nie, może u veta? Ja swojej od małego przycinałam, początkowo wojowała, ale brałam ja zawsze wtedy, gdy była rozgłaskana i do dziś bez problemu jej obcinam zwykłym obcinaczem.


--------------------


Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agasi
post Wed, 01 Oct 2008 - 16:50
Post #8


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,539
Dołączył: Tue, 25 Mar 08 - 12:46
Nr użytkownika: 18,969




CrazyMary - proponuję drugiego kota
zajmą się sobą i Wasze dłonie i stopy odpoczną icon_smile.gif
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
cytryna
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:10
Post #9


Grupa: Użytkownicy
Postów: 686
Dołączył: Sat, 16 Aug 08 - 22:34
Nr użytkownika: 21,242




CYTAT(agasi @ Wed, 01 Oct 2008 - 17:50) *
CrazyMary - proponuję drugiego kota
zajmą się sobą i Wasze dłonie i stopy odpoczną icon_smile.gif



No tak, ale zaczna sie te dzikie gonitwy po domu 03.gif


--------------------


Go to the top of the page PM
 
Quote Post
odynka
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:24
Post #10


Gość







CYTAT(agasi @ Wed, 01 Oct 2008 - 17:50) *
CrazyMary - proponuję drugiego kota
zajmą się sobą i Wasze dłonie i stopy odpoczną icon_smile.gif


albo i nie:P moje omijaja sie wielkim lukiem jesli nie walcza ze soba:P

odn kota i dziecka to tak jak moje przedmowczynie pisaly nalezy sie uodpornic na opinie innych, znow zacytuje moje ulubione powiedzenie "wszyscy chca naszego dobra... nie pozwolmy go sobie odebrac" icon_wink.gif kot to kot trzeba obserwowac zachowania, uczyc dziecko czego nie mozna zwierzakowi robic i uczyc zwierzaka ze to jest dziecko i tez pewnych rzeczy nie wolno np. ukladac sie na niemowleciu calym swoim ciezarem;)

moje koty nie wskakiwaly dziecku do lozeczka, obrazily sie jak Nellka sie urodzila ale im przeszlo, nie zaczepiaja jej a jak ona probuje uciekaja, spia w jej nogach teraz i tyle;) w ciazy koty kladly sie w okolicy brzucha i mruczaly:D
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agasi
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:25
Post #11


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,539
Dołączył: Tue, 25 Mar 08 - 12:46
Nr użytkownika: 18,969




Oj, no tak
ale za to patrzenie na dwa bawiące się kotki jest lepsze niż tv icon_lol.gif

Dwa stare i wielkie bawiące się kocury już są wprawdzie mniej zabawne
ale za to chętniej przyłażą na kolana icon_smile.gif

Odi, moje się nie układały na niemowlęciu
ale inna sprawa że moje nawet na dorosłych układają się nader rzadko
natomiast na 4 sztuki tylko jeden przechodząc przez leżącego człowieka przeskakuje nad nim
pozostałe 3 po prostu przechodzą icon_twisted.gif
na szczęście przez niemowlę przechodzić nie musiały, bo łóżeczko jest za małe żeby po nim spacerować icon_lol.gif

Ten post edytował agasi Wed, 01 Oct 2008 - 17:27
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Myszorek
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:26
Post #12


Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,812
Dołączył: Wed, 31 May 06 - 16:51
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 6,097




u nas z kotem nie było problemu....
na początku obwąchał Tymka i generalnie omijał szerokim łukiem... było kilka dni demonstrowania kociej zazdrości i niezadowolenia...
nie jadł w ramach protestu... ale mu przeszło....
jak zaczął się etap raczkowania i w ogóle przemieszczania się małego no to kot zwiewał i chował się jak już miał dość dziecka...
teraz jest świetnie... Tymek kocha kota a kot kocha Tymka o ile ten właśnie ma wędlinkę lub parówkę w rączce 03.gif
mają swoje układy.... były i podrapania i łzy... ale kot generalnie nie jest złośliwy...
mówimy Tymkowi że ma delikatnie głaskać i takie tam... czasem mu się uda choć woli go tarmosić... kot wyjątkowo cierpliwy jest w chwilach "tych pieszczot"...


jak byłam w ciąży z Tymkiem to też ciągle słyszałam uwagi "to co teraz zrobicie z kotem???", "oddacie go???" i. t. p.
a my w ogóle nie braliśmy tego pod uwagę... no chyba że w grę wchodziłaby jakaś silna alergia...



osobiście bardziej bałabym się psa przy małym dziecku... ale może dlatego że nie mam psa...


--------------------
Tymek (28.07.2006r.)

Filip (14.10.2008r.)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agasi
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:30
Post #13


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,539
Dołączył: Tue, 25 Mar 08 - 12:46
Nr użytkownika: 18,969




Ja mam nadzieję że do wątku zajrzy np. eve69 icon_smile.gif
Ona to mogłaby o relacjach dziecio-kocich książkę napisać icon_lol.gif
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Myszorek
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:30
Post #14


Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,812
Dołączył: Wed, 31 May 06 - 16:51
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 6,097




CYTAT(odynka @ Wed, 01 Oct 2008 - 18:24) *
spia w jej nogach teraz i tyle;) w ciazy koty kladly sie w okolicy brzucha i mruczaly:D


nasz kot też śpi w nogach... z nami albo z Tymkiem... a czasem to i wszyscy razem jak Tymek nad ranem do nas przyjdzie 29.gif
cała familia w komplecie 06.gif

no i tez mi lubi na brzuchu leżeć i włącza mruczańsko na całego 06.gif


--------------------
Tymek (28.07.2006r.)

Filip (14.10.2008r.)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Cassie
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:43
Post #15


Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,719
Dołączył: Wed, 23 Jul 08 - 17:29
Skąd: ---
Nr użytkownika: 20,848




cytrynko ja w chwili obecnej nie mam kota i nie wpuszczę do domu żadnego póki dzieci nie będą odchowane.
Koty przenoszą masę kocich chorób, zadrapnięcie pazurem dla Ciebie w ciąży jest równie niebezpieczne jak i dla dziecka które będzie już na świecie. Sierść będzie Ci się kleiła do wszystkiego i pewnie dziennie będziesz musiała odkurzać bo raczkujące dziecko wszystko wkłada do buzi łącznie z rączkami brudnymi. Sierść w gradle to nic przyjemnego. Ja bardzo lubię koty ale póki dzieci małe kota w domu nie będzie, są zbyt fałszywe.
Na przyszły rok planujemy kupić psa ale dopiero jak drugi maluszek będzie już samodzielnie chodził. Starszy ma cały czas kontakt z psami i jest ok, miał też kontakt z kotami i nigdy więcej. Poobserwujesz to zobaczysz co się będzie działo.

Ja jako maleńkie dziecko wychowywałam się z kotem i pamiętam ile razy jeździłam po lekarza przez kotke która miała już ok11 lat. Rozumiem kochane zwierzę ale dzieci są ważniejsze. Pilnuj szczególnie by nie wkładał ogona do buzi bo może udusić nawe Was podczas snu a co dopiero maleńkie dziecko. Pilnuj oczek bo one nie odrastają.
Poczytaj lepiej na stronach kot kontra niemowlę albo małe dziecko to zrozumiesz dlaczego jestem przeciwko.

Pewnie mnie teraz 3/4 z Was za moja opinię skrytykuje ale od tego jest forum żeby pisać to co się myśli.

Ten post edytował Cassie Wed, 01 Oct 2008 - 17:45


--------------------



Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Arwena.
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:47
Post #16


Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,685
Dołączył: Sat, 29 Mar 03 - 19:13
Nr użytkownika: 218




Ja się trochę boję jak zareaguje nasze futro na aneksję Pani przez niemowlaka. Mamy taką przybłędę, przylepę, uwielbia się miziać no i w widoczny sposób preferuje moje kolana tudzież brzuch. Gdyby mógł to spałby na mnie przez cały dzień.

Cassie jaką masę chorób?


--------------------
everybody lies
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agasi
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:48
Post #17


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,539
Dołączył: Tue, 25 Mar 08 - 12:46
Nr użytkownika: 18,969




Cassie, ja odkurzam codziennie, czasami dwa razy dziennie
bo oprócz 4 kotów mam też dywany icon_wink.gif
da się zrobić, naprawdę icon_smile.gif

Kot nie może udusić nikogo podczas snu, powtarzasz zabobony.

A co do poczytania to zapraszam na forum.miau.pl
i dział "Dzieci i Koty"
jest nas dużo zakoconych mam i jakoś ani chorób kociego pazura (bo pewnie to masz na myśli pisząc o groźnym zadrapaniu) ani innych nasze dzieci nie mają

zastanów się nad tym psem
po psie też trzeba sprzątać i odkurzać
zwłaszcza że pies musi wychodzić na dwór niezależnie od pogody a kot nie musi w ogóle (moje nie wychodzą)
a jeśli tak się tego boisz, to nie wiem czy dasz radę icon_sad.gif
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Myszorek
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:54
Post #18


Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,812
Dołączył: Wed, 31 May 06 - 16:51
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 6,097




CYTAT(Cassie @ Wed, 01 Oct 2008 - 18:43) *
Pilnuj szczególnie by nie wkładał ogona do buzi bo może udusić nawe Was podczas snu a co dopiero maleńkie dziecko.


Pewnie mnie teraz 3/4 z Was za moja opinię skrytykuje ale od tego jest forum żeby pisać to co się myśli.



jakoś nie mogę wyobrazić sobie kota co to wkłada swój ogon do buzi mi lub mężowi, że o dziecku nie wspomnę 23.gif
ale może mało jeszcze wiem....
no ale... są też ponoć koty co to podgryzają gardła niemowlakom....
tylko jakimś dziwnym trafem w mediach częściej się słyszy o tym, że jakiś pies ugryzł/pogryzł dziecko....
nie jestem przeciwnikiem psów... są świetne ale nie dla mnie... tylko dlatego że za wygodna jestem na psa... kwestia wychodzenia z nim...

a pilnować trzeba każdego zwierzaka i każde dziecko...


--------------------
Tymek (28.07.2006r.)

Filip (14.10.2008r.)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Myszorek
post Wed, 01 Oct 2008 - 17:59
Post #19


Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,812
Dołączył: Wed, 31 May 06 - 16:51
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 6,097




potwierdzam to co napisała agasi w kwestii odkurzania... konieczne nawet jak nie ma się zwierzaka...
a przy psie podejrzewam, że więcej trzeba się nasprzątać zwłaszcza w okresie jesiennych spacerów.... ale licytować się nie będę


agasi podziwiam za codzienne odkurzanie... mi się nie chce... tyle że nie mam dywanów...


--------------------
Tymek (28.07.2006r.)

Filip (14.10.2008r.)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
cytryna
post Wed, 01 Oct 2008 - 18:11
Post #20


Grupa: Użytkownicy
Postów: 686
Dołączył: Sat, 16 Aug 08 - 22:34
Nr użytkownika: 21,242




Nie obawiam się choroby kociego pazura. Kotka nie wychodzi z domu w ogóle, więc tych chorób kocich znikąd mi nie przyniesie.
Zarówno kota jak i psa trzeba odrobaczać. Sypiącego się futra jakoś się nie boję, odkurzacz jest więc problemu z tym nie mamy. Ja lubię koty i dziwię się skąd w niektórych kręgach społecznych taka niechęć do kotów? zabobony jakieś? mity?
Z tym ogonem w buzi też pierwsze słyszę icon_wink.gif

A co to znaczy "są zbyt fałszywe"? 10.gif


--------------------


Go to the top of the page PM
 
Quote Post
> Kot i niemowlę w domu, Jak funkcjonuje kocisko w połączeniu z nowonarodzonym maleństwem

Start new topic Reply to this topic
10 Stron V   1 2 3 następna ostatnia 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: Sun, 24 Sep 2017 - 06:47
lista postów tego wątku
© 2002 - 2017  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl    |   Nasze banery i logo  |  Reklama u nas  |  Centrum prasowe