Maluchy.pl logo    

> sprawdź koniecznie


    Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

    Start new topic Reply to this topic
    4 Stron V  poprzednia 1 2 3 4 następna  

    Mojego Mańka czeka reoperacja

    -
    , teraz to się załamałam :(
    Paula.
    post Fri, 15 Feb 2013 - 23:30
    Post #41


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 5,289
    Dołączył: Wed, 28 Jul 04 - 05:37
    Skąd: miasto świętej Wieży
    Nr użytkownika: 1,965




    [użytkownik x] kochana buziaki od nas, przytulasy, kciuki i dużo ciepłych myśli!


    --------------------
    Paula
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    grzałka
    post Sat, 16 Feb 2013 - 10:21
    Post #42


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 11,384
    Dołączył: Tue, 08 Apr 03 - 20:42
    Skąd: Olsztyn
    Nr użytkownika: 506




    Powiem tak- mam pacjentów, którzy mają za sobą nawet 9 operacji i niestety ani nie są sprawni ani nie pobyli się dolegliwości- nie pisze po to, żeby Cię dobić, ale po to, żeby się sto razy zastanowić zanim się pójdzie pod nóż- wskazań bezwzględnych do operacji dyskopatii wcale nie jest dużo.


    --------------------
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Użytkownik usunięty
    post Sat, 16 Feb 2013 - 10:44
    Post #43


    Gość







    CYTAT(grzałka @ Sat, 16 Feb 2013 - 10:21) *
    Powiem tak- mam pacjentów, którzy mają za sobą nawet 9 operacji i niestety ani nie są sprawni ani nie pobyli się dolegliwości- nie pisze po to, żeby Cię dobić, ale po to, żeby się sto razy zastanowić zanim się pójdzie pod nóż- wskazań bezwzględnych do operacji dyskopatii wcale nie jest dużo.


    No właśnie grzałko! To jest WIELKI znak zapytania i mój, i Mańka... On rozważa operację, chce wiedzieć, czy chodzenie w obecnym stanie jest dla niego niebezpieczne przede wszystkim. Bo mówi, że do bólu może się przyzwyczaić, okresowo go odcina, ale to się zdarza po dużym wysiłkiem... no i jak mu się zachce siku, ma ze 3 minuty na reakcję. To nowość od ostatniej operacji, wcześniej tego nie było. To chyba najgorzej mu dokucza jednak 48.gif W każdym razie on pod ten nóż wcale wyrywny nie jest. Na rezonansie widać gołym okiem, że wypuklina jest większa niż była. Dlaczego?

    Ja mam z nim straszny problem, bo on NIE CHCE żyć na wstecznym. Jest uparty, bardzo silny, wysportowany... On nie chce przyjąć do wiadomości, że on nie może... że to jest już świat, w którym on uczestniczyć nie może... Pobiegł ze mną bieg górski, robił podbiegi (o których ja nawet nie śniłam), dźwigał.. I ja go kurna ROZUMIEM, bo pewnie odczuwałabym tak samo... Trzeba byłoby mnie związać, żebym siedziała na dupie...

    Popie.pr.zone to wszystko icon_sad.gif On chciałby usłyszeć od lekarza, co mu grozi, jeśli się nie zoperuje. Wiesz, takiego jednoznacznego stwierdzenia, że POWINIEN. A w sumie to jest tak, że dostał wynik na płycie, skierowanie do szpitala i decyzję do podjęcia 37.gif
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Paula.
    post Sat, 16 Feb 2013 - 12:46
    Post #44


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 5,289
    Dołączył: Wed, 28 Jul 04 - 05:37
    Skąd: miasto świętej Wieży
    Nr użytkownika: 1,965




    [użytkownik x] ja już kiedyś wspominałam, że moja szwagierka uniknęła operacji kręgosłupa. Przeleżała rok plackiem, do tego odpowiednia rehabilitacja, nauka chodzenia od nowa. To było jakieś 7 lat temu. Pod koniec zeszłego roku znowu ją dopadło, musiała trochę odleżeć i znów przeszła rehabilitację i jest ok. Jak tylko będę miała z nią kontakt (właśnie dzisiaj wyleciała na Gibraltar) dopytam o leczenie (tyle, że to w Krakowie).

    Co do sportu. Ona po tym pierwszym "ataku" ostro (jak już mogła) zabrała się za pływania, zrobiła kurs nurkowania, już drugi stopień i tak realizuje się sportowo, także myślę, że M. też może znaleźć dla siebie sport (może własnie to nurkowanie), który będzie mógł spokojnie uprawiać, nawet z korzyścią dla kręgosłupa.

    Myślę o Was cały czas.


    --------------------
    Paula
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    owiwia7
    post Sun, 17 Feb 2013 - 15:13
    Post #45


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 3,451
    Dołączył: Tue, 13 Mar 07 - 17:17
    Skąd: Wawa
    Nr użytkownika: 11,929

    GG:


    Oj, wcale mu się nie dziwię, ciężko tak nagle zmienić styl życia.. mam nadzieję, że jednak coś da się zrobić.. trzymam mocno kciuki za Was oboje..


    --------------------


    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Agnes-3
    post Sun, 17 Feb 2013 - 15:42
    Post #46


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 1,572
    Dołączył: Fri, 07 Nov 03 - 23:15
    Skąd: Bornholm-Dania
    Nr użytkownika: 1,176

    GG:


    [użytkownik x] mysle cieplutko o Was obojgu.Wszystko sie ulozy,zobaczysz. Bedzie dobrze przytul.gif


    --------------------








    Agnieszka
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    karoleenka
    post Mon, 18 Feb 2013 - 10:06
    Post #47


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 3,473
    Dołączył: Wed, 12 May 04 - 22:04
    Skąd: Wrocław
    Nr użytkownika: 1,741

    GG:


    [użytkownik x] - za zdrowie Twojego Mańka &&&& no i za Ciebie cobyś już mogła zrobić wielkie ufff za dużo tego oststnio na Twojej głowie icon_sad.gif


    --------------------





    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Kocurek
    post Mon, 18 Feb 2013 - 20:01
    Post #48


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 8,125
    Dołączył: Thu, 10 Apr 03 - 21:14
    Skąd: z kątowni
    Nr użytkownika: 548

    GG:


    [użytkownik x] przytul.gif


    --------------------
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    moko.
    post Mon, 18 Feb 2013 - 20:42
    Post #49


    Grupa: Moderatorzy
    Postów: 14,870
    Dołączył: Fri, 12 Dec 03 - 10:59
    Skąd: Wrocław
    Nr użytkownika: 1,254




    Nocno [użytkownik x],

    Ostatnio nie ma na nic czasu, ale dla Was go zawszę znajdę, więc życzę zdrowia Wam obojgu!


    --------------------
    "Jednym z objawów zbliżającego się załamania nerwowego jest przekonanie, że wykonujemy niezwykle ważną pracę."
    B.Russell

    O.(1998) i O.(2010)
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    katiek
    post Mon, 25 Feb 2013 - 20:39
    Post #50


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 6,952
    Dołączył: Wed, 02 Apr 03 - 10:39
    Skąd: Warszawa
    Nr użytkownika: 281




    [użytkownik x] trzymam kciuki za Mańka i za decyzję.


    --------------------





    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Użytkownik usunięty
    post Mon, 25 Feb 2013 - 22:06
    Post #51


    Gość







    Maniek okrzepł z wiedzą. Na razie jednak nie tyka tematu. I ja nie tykam. Nie mam siły. Doszły nam perypetie finansowe - wiadomo... kryzys. Intensywnie leczymy Tymka. Za dużo tego wszystkiego...

    Przez tydzień ostatniego wyjazdu codziennie wsadzałam Mańka po jeździe na konia - na stępowanie. Bez siodła. Na czapraku tylko - na gołe, gorące końskie ciałko. Początkowo -DRAMAT, bo Maniek PIEKIELNIE bał się koni. Od LAT łamałam w nim ten strach, w końcu zaufał. Nie mnie - instruktorce. Usiadł. Raz, drugi... a potem obie żeśmy znalazły Go czyszczącego kopyto w pozycji klęczącej pod brzuchem konia 37.gif I tak... Maniek pokochał delikatne, miękkie ruchy Bika, Mocarza i Merona. A konie, jak to konie - nosiły go dzielnie i bez cienia "ale". Jakby wiedziały, że tam na górze siedzi człowiek z chorym kręgosłupem. Nadmienię, że to są końscy sportowcy - chodzący na co dzień zawody i przede wszystkim rajdy długodystansowe... W każdym razie Maniek - histeryk koński - przekonał się i... twierdzi, że ta swoista hippoterapia działa na niego GENIALNIE. Nie wiem, na czym to polega. On też nie. Ale DZIAŁA! I nic złego mu nie robi, bo przecież Maniek sobie tuptać może. Absolutnie tylko spadać mu nie wolno, no ale do tego daleeeeka droga.

    Nie wiem, co będzie dalej. Na chwilę obecną chyba nie chcę o tym myśleć.
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Dirty Diana
    post Mon, 25 Feb 2013 - 22:11
    Post #52


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 6,789
    Dołączył: Thu, 03 Apr 08 - 15:54
    Nr użytkownika: 19,139




    Możesz powiedzieć sobiem za Scarlett O'Hara:" Pomyślę o tym jutro".
    przytul.gif


    --------------------
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Kocurek
    post Tue, 26 Feb 2013 - 19:06
    Post #53


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 8,125
    Dołączył: Thu, 10 Apr 03 - 21:14
    Skąd: z kątowni
    Nr użytkownika: 548

    GG:


    Nooo, to już jakiś plus jest icon_smile.gif

    A' propos Tymka... kupiłas tego Rainbowa?


    --------------------
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Użytkownik usunięty
    post Tue, 26 Feb 2013 - 20:36
    Post #54


    Gość







    CYTAT(Kocurek @ Tue, 26 Feb 2013 - 19:06) *
    Nooo, to już jakiś plus jest icon_smile.gif

    A' propos Tymka... kupiłas tego Rainbowa?


    Tak. I z perspektywy czasu BARDZO się cieszę, że wtedy było luźno finansowo i udało mi się ekstra szybko wziąć pożyczkę i że go mam. Bo teraz bym się nie zdecydowała, a już sobie nie wyobrażam domu bez niego...
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Kocurek
    post Tue, 26 Feb 2013 - 21:02
    Post #55


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 8,125
    Dołączył: Thu, 10 Apr 03 - 21:14
    Skąd: z kątowni
    Nr użytkownika: 548

    GG:


    CYTAT(Nocna [użytkownik x] @ Tue, 26 Feb 2013 - 18:36) *
    Bo teraz bym się nie zdecydowała, a już sobie nie wyobrażam domu bez niego...


    Wiedziałam icon_smile.gif doradzałam nie bez poczucia misji, i zazdroszczę.
    Mój mąż niestety nie widzi potrzeby posiadania tegoż sprzętu icon_sad.gif Ale kiedys sobie kupię icon_smile.gif


    --------------------
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Gaja
    post Tue, 26 Feb 2013 - 21:05
    Post #56


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 1,199
    Dołączył: Tue, 20 Jul 04 - 20:33
    Skąd: ... gdzieś w Puszczy Kampinoskiej
    Nr użytkownika: 1,946




    CYTAT(Nocna [użytkownik x] @ Mon, 25 Feb 2013 - 22:06) *
    I tak... Maniek pokochał delikatne, miękkie ruchy Bika, Mocarza i Merona. A konie, jak to konie - nosiły go dzielnie i bez cienia "ale". Jakby wiedziały, że tam na górze siedzi człowiek z chorym kręgosłupem.
    Magia koni... icon_smile.gif


    CYTAT(Nocna [użytkownik x] @ Tue, 26 Feb 2013 - 20:36) *
    Tak. I z perspektywy czasu BARDZO się cieszę, że wtedy było luźno finansowo i udało mi się ekstra szybko wziąć pożyczkę i że go mam. Bo teraz bym się nie zdecydowała, a już sobie nie wyobrażam domu bez niego...
    Zupełnie jak ja. icon_wink.gif


    --------------------
    Kasia i Michał (03.03.2005.)
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Użytkownik usunięty
    post Tue, 26 Feb 2013 - 22:34
    Post #57


    Gość







    CYTAT(Gaja @ Tue, 26 Feb 2013 - 21:05) *
    Magia koni... icon_smile.gif
    Zupełnie jak ja. icon_wink.gif


    Gaja... ja ZAWSZE kochałam konie. Miałam kilka wypadków (i kilkadziesiąt pomniejszych, niekontrolowanych opuszczeń siodła icon_wink.gif ), nabawiłam się lęków - jak mierzę w przeszkodę, dostaję głupawki, ale CUD że w ogóle skaczę, czego poprzysięgłam już nigdy nie robić. W każdym razie... na mnie konie działają nieprawdopodobnie. Maniek bał się histerycznie. A obecnie... to zasługa naszej trenerki. I miejsca. I ludzi, bo są wyjątkowi...

    A co do rainbowa... Kocurku, u mnie absolutnie wszyscy przeciwnicy zamilkli po tym, jak Tymek zaczął oddychać normalnie i można przy nim odkurzać, a lekcje to już tylko z tym cacuszkiem odrabia... Dla mnie to jest naprawdę WAŻNY sprzęt, a ja nie jestem gadżeciarzem.
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Gaja
    post Wed, 27 Feb 2013 - 08:53
    Post #58


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 1,199
    Dołączył: Tue, 20 Jul 04 - 20:33
    Skąd: ... gdzieś w Puszczy Kampinoskiej
    Nr użytkownika: 1,946




    Co do koni, to gdzie chodzisz na nie Nocna [użytkownik x]? Pewnie gdzies blisko siebie, nie? Pamiętam kiedyś byłam u Ciebie icon_smile.gif

    Ja sama też jeździłam konno. A swego czasu zleciałam z konia tak, że przez 3 miesiące nie mogłam normalnie siadać. Ale pamiętam, że po upadku wsiadłam od razu na konia.
    Kocham konie miłością bezgraniczną.

    Co do rainbowa - spotykam sie najczęściem z oporem ludzi i kwestią "jeza... jakie to drogie". Sama wzięłam dawno temu starego na raty, a obecnie wymieniłam na nowego - też na raty. Nie wyobrażam sobie życia bez rainbowa. A też nie jestem gadżeciarą.

    Jakby co icon_wink.gif to w kwestii rainbowa można do mnie pisać na priwa. Mój mąż w tym siedzi icon_smile.gif


    --------------------
    Kasia i Michał (03.03.2005.)
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Użytkownik usunięty
    post Wed, 27 Feb 2013 - 09:59
    Post #59


    Gość







    CYTAT(Gaja @ Wed, 27 Feb 2013 - 08:53) *
    Co do koni, to gdzie chodzisz na nie Nocna [użytkownik x]? Pewnie gdzies blisko siebie, nie? Pamiętam kiedyś byłam u Ciebie icon_smile.gif

    Ja sama też jeździłam konno. A swego czasu zleciałam z konia tak, że przez 3 miesiące nie mogłam normalnie siadać. Ale pamiętam, że po upadku wsiadłam od razu na konia.
    Kocham konie miłością bezgraniczną.

    Co do rainbowa - spotykam sie najczęściem z oporem ludzi i kwestią "jeza... jakie to drogie". Sama wzięłam dawno temu starego na raty, a obecnie wymieniłam na nowego - też na raty. Nie wyobrażam sobie życia bez rainbowa. A też nie jestem gadżeciarą.

    Jakby co icon_wink.gif to w kwestii rainbowa można do mnie pisać na priwa. Mój mąż w tym siedzi icon_smile.gif


    O tak... baaaardzo blisko, wręcz tuż za miedzą... Jedyne 200 km od domu 37.gif Jeździmy w Geniuszach, ja sobie nie wyobrażam na chwilę obecną innego miejsca. Tam mam ZAUFANIE. Tam czuję się bezpieczna i tam wiem, że bezpieczne są moje dzieci. Choć całkiem niedawno leciałam z wódką do stajni (wedle starej, jeździeckiej tradycji), bo w podłożu wytrzepałam dupskiem pokaźny lej icon_wink.gif Ja jestem Gaia po wypadku. Najpoważniejszy miałam skacząc okser - rozebrałam go do ostatniej deski własnym dupskiem. Nic nie popękało, ale wyglądałam jak śliwka-węgierka. Po tamtym wypadku przez 10 lat nie siedziałam na koniu. Potem to były zderzeniowe historie. Teraz WRACAM, bo choć nadal dostaję drgawek, kiedy namierzamy z koniem przeszkodę (a skakałam ostatnio kawaletki i krzyżak - DZIECI się na tym uczą) i choć trzeba było zastawić mi drogę, którą wyłamywałam, żebym nie mogła się wycofać, to jednak konie są moim ŻYCIEM. Są tym jednym, jedynym ogniwem, którego brakuje mi do SZCZĘŚCIA. Ale potrzebowałam LAT poszukiwań takiego miejsca, które będzie w stanie mnie wyprostować. Służewiec i skoki na koniach sportowych i parcie, że dam radę - bo przecież dam... pozostawiły we mnie ślad na całe życie.

    Co do rainbowa, będę pamiętać icon_biggrin.gif
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    Gaja
    post Wed, 27 Feb 2013 - 10:38
    Post #60


    Grupa: Użytkownicy
    Postów: 1,199
    Dołączył: Tue, 20 Jul 04 - 20:33
    Skąd: ... gdzieś w Puszczy Kampinoskiej
    Nr użytkownika: 1,946




    200 km od domu 37.gif
    tiaaa... to rzeczywiście blisko icon_wink.gif

    Ale najważniejsze, że dobre miejsce. icon_smile.gif

    Ja tylko tyci, tyci rozwinęłam się jeździecko... bo moi rodzice doszczętnie stłamsili moje marzenia. 32.gif
    Może kiedyś... jeszcze wsiądę na konia. Bo miłość pozostała i jeżdżąc na wakacje do Stegny gdzie niedaleko jest fundacja Wróć i konie... wzdycham i mogę godzinami siedzieć i patrzeć...



    --------------------
    Kasia i Michał (03.03.2005.)
    Go to the top of the page PM
     
    Quote Post
    > Mojego Mańka czeka reoperacja, teraz to się załamałam :(

    Start new topic Reply to this topic
    4 Stron V  poprzednia 1 2 3 4 następna
    1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
    0 Zarejestrowanych:

    Wersja Lo-Fi Aktualny czas: Sun, 14 Feb 2016 - 00:33
    lista postów tego wątku
    © 2002 - 2016  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl    |   Nasze banery i logo  |  Reklama u nas  |  Centrum prasowe