Maluchy.pl logo    

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
4 Stron V  poprzednia 1 2 3 4 następna  

Mojego Mańka czeka reoperacja

-
, teraz to się załamałam :(
Paula.
post Fri, 15 Feb 2013 - 23:30
Post #41


Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,142
Dołączył: Wed, 28 Jul 04 - 05:37
Skąd: miasto świętej Wieży
Nr użytkownika: 1,965




[użytkownik x] kochana buziaki od nas, przytulasy, kciuki i dużo ciepłych myśli!


--------------------
Paula
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
grzałka
post Sat, 16 Feb 2013 - 10:21
Post #42


Grupa: Użytkownicy
Postów: 11,271
Dołączył: Tue, 08 Apr 03 - 20:42
Skąd: Olsztyn
Nr użytkownika: 506




Powiem tak- mam pacjentów, którzy mają za sobą nawet 9 operacji i niestety ani nie są sprawni ani nie pobyli się dolegliwości- nie pisze po to, żeby Cię dobić, ale po to, żeby się sto razy zastanowić zanim się pójdzie pod nóż- wskazań bezwzględnych do operacji dyskopatii wcale nie jest dużo.


--------------------
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Użytkownik usunięty
post Sat, 16 Feb 2013 - 10:44
Post #43


Gość







CYTAT(grzałka @ Sat, 16 Feb 2013 - 10:21) *
Powiem tak- mam pacjentów, którzy mają za sobą nawet 9 operacji i niestety ani nie są sprawni ani nie pobyli się dolegliwości- nie pisze po to, żeby Cię dobić, ale po to, żeby się sto razy zastanowić zanim się pójdzie pod nóż- wskazań bezwzględnych do operacji dyskopatii wcale nie jest dużo.


No właśnie grzałko! To jest WIELKI znak zapytania i mój, i Mańka... On rozważa operację, chce wiedzieć, czy chodzenie w obecnym stanie jest dla niego niebezpieczne przede wszystkim. Bo mówi, że do bólu może się przyzwyczaić, okresowo go odcina, ale to się zdarza po dużym wysiłkiem... no i jak mu się zachce siku, ma ze 3 minuty na reakcję. To nowość od ostatniej operacji, wcześniej tego nie było. To chyba najgorzej mu dokucza jednak 48.gif W każdym razie on pod ten nóż wcale wyrywny nie jest. Na rezonansie widać gołym okiem, że wypuklina jest większa niż była. Dlaczego?

Ja mam z nim straszny problem, bo on NIE CHCE żyć na wstecznym. Jest uparty, bardzo silny, wysportowany... On nie chce przyjąć do wiadomości, że on nie może... że to jest już świat, w którym on uczestniczyć nie może... Pobiegł ze mną bieg górski, robił podbiegi (o których ja nawet nie śniłam), dźwigał.. I ja go kurna ROZUMIEM, bo pewnie odczuwałabym tak samo... Trzeba byłoby mnie związać, żebym siedziała na dupie...

Popie.pr.zone to wszystko icon_sad.gif On chciałby usłyszeć od lekarza, co mu grozi, jeśli się nie zoperuje. Wiesz, takiego jednoznacznego stwierdzenia, że POWINIEN. A w sumie to jest tak, że dostał wynik na płycie, skierowanie do szpitala i decyzję do podjęcia 37.gif
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Paula.
post Sat, 16 Feb 2013 - 12:46
Post #44


Grupa: Użytkownicy
Postów: 5,142
Dołączył: Wed, 28 Jul 04 - 05:37
Skąd: miasto świętej Wieży
Nr użytkownika: 1,965




[użytkownik x] ja już kiedyś wspominałam, że moja szwagierka uniknęła operacji kręgosłupa. Przeleżała rok plackiem, do tego odpowiednia rehabilitacja, nauka chodzenia od nowa. To było jakieś 7 lat temu. Pod koniec zeszłego roku znowu ją dopadło, musiała trochę odleżeć i znów przeszła rehabilitację i jest ok. Jak tylko będę miała z nią kontakt (właśnie dzisiaj wyleciała na Gibraltar) dopytam o leczenie (tyle, że to w Krakowie).

Co do sportu. Ona po tym pierwszym "ataku" ostro (jak już mogła) zabrała się za pływania, zrobiła kurs nurkowania, już drugi stopień i tak realizuje się sportowo, także myślę, że M. też może znaleźć dla siebie sport (może własnie to nurkowanie), który będzie mógł spokojnie uprawiać, nawet z korzyścią dla kręgosłupa.

Myślę o Was cały czas.


--------------------
Paula
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
owiwia7
post Sun, 17 Feb 2013 - 15:13
Post #45


Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,445
Dołączył: Tue, 13 Mar 07 - 17:17
Skąd: Wawa
Nr użytkownika: 11,929

GG:


Oj, wcale mu się nie dziwię, ciężko tak nagle zmienić styl życia.. mam nadzieję, że jednak coś da się zrobić.. trzymam mocno kciuki za Was oboje..


--------------------


Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Agnes-3
post Sun, 17 Feb 2013 - 15:42
Post #46


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,571
Dołączył: Fri, 07 Nov 03 - 23:15
Skąd: Bornholm-Dania
Nr użytkownika: 1,176

GG:


[użytkownik x] mysle cieplutko o Was obojgu.Wszystko sie ulozy,zobaczysz. Bedzie dobrze przytul.gif


--------------------








Agnieszka
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
karoleenka
post Mon, 18 Feb 2013 - 10:06
Post #47


Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,364
Dołączył: Wed, 12 May 04 - 22:04
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 1,741

GG:


[użytkownik x] - za zdrowie Twojego Mańka &&&& no i za Ciebie cobyś już mogła zrobić wielkie ufff za dużo tego oststnio na Twojej głowie icon_sad.gif


--------------------





Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Kocurek
post Mon, 18 Feb 2013 - 20:01
Post #48


Grupa: Użytkownicy
Postów: 8,121
Dołączył: Thu, 10 Apr 03 - 21:14
Skąd: z kątowni
Nr użytkownika: 548

GG:


[użytkownik x] przytul.gif


--------------------
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
moko.
post Mon, 18 Feb 2013 - 20:42
Post #49


Grupa: Moderatorzy
Postów: 14,729
Dołączył: Fri, 12 Dec 03 - 10:59
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 1,254




Nocno [użytkownik x],

Ostatnio nie ma na nic czasu, ale dla Was go zawszę znajdę, więc życzę zdrowia Wam obojgu!


--------------------
"Jednym z objawów zbliżającego się załamania nerwowego jest przekonanie, że wykonujemy niezwykle ważną pracę."
B.Russell

O.(1998) i O.(2010)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
katiek
post Mon, 25 Feb 2013 - 20:39
Post #50


Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,937
Dołączył: Wed, 02 Apr 03 - 10:39
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 281




[użytkownik x] trzymam kciuki za Mańka i za decyzję.


--------------------





Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Użytkownik usunięty
post Mon, 25 Feb 2013 - 22:06
Post #51


Gość







Maniek okrzepł z wiedzą. Na razie jednak nie tyka tematu. I ja nie tykam. Nie mam siły. Doszły nam perypetie finansowe - wiadomo... kryzys. Intensywnie leczymy Tymka. Za dużo tego wszystkiego...

Przez tydzień ostatniego wyjazdu codziennie wsadzałam Mańka po jeździe na konia - na stępowanie. Bez siodła. Na czapraku tylko - na gołe, gorące końskie ciałko. Początkowo -DRAMAT, bo Maniek PIEKIELNIE bał się koni. Od LAT łamałam w nim ten strach, w końcu zaufał. Nie mnie - instruktorce. Usiadł. Raz, drugi... a potem obie żeśmy znalazły Go czyszczącego kopyto w pozycji klęczącej pod brzuchem konia 37.gif I tak... Maniek pokochał delikatne, miękkie ruchy Bika, Mocarza i Merona. A konie, jak to konie - nosiły go dzielnie i bez cienia "ale". Jakby wiedziały, że tam na górze siedzi człowiek z chorym kręgosłupem. Nadmienię, że to są końscy sportowcy - chodzący na co dzień zawody i przede wszystkim rajdy długodystansowe... W każdym razie Maniek - histeryk koński - przekonał się i... twierdzi, że ta swoista hippoterapia działa na niego GENIALNIE. Nie wiem, na czym to polega. On też nie. Ale DZIAŁA! I nic złego mu nie robi, bo przecież Maniek sobie tuptać może. Absolutnie tylko spadać mu nie wolno, no ale do tego daleeeeka droga.

Nie wiem, co będzie dalej. Na chwilę obecną chyba nie chcę o tym myśleć.
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Dirty Diana
post Mon, 25 Feb 2013 - 22:11
Post #52


Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,740
Dołączył: Thu, 03 Apr 08 - 15:54
Nr użytkownika: 19,139




Możesz powiedzieć sobiem za Scarlett O'Hara:" Pomyślę o tym jutro".
przytul.gif


--------------------
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Kocurek
post Tue, 26 Feb 2013 - 19:06
Post #53


Grupa: Użytkownicy
Postów: 8,121
Dołączył: Thu, 10 Apr 03 - 21:14
Skąd: z kątowni
Nr użytkownika: 548

GG:


Nooo, to już jakiś plus jest icon_smile.gif

A' propos Tymka... kupiłas tego Rainbowa?


--------------------
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Użytkownik usunięty
post Tue, 26 Feb 2013 - 20:36
Post #54


Gość







CYTAT(Kocurek @ Tue, 26 Feb 2013 - 19:06) *
Nooo, to już jakiś plus jest icon_smile.gif

A' propos Tymka... kupiłas tego Rainbowa?


Tak. I z perspektywy czasu BARDZO się cieszę, że wtedy było luźno finansowo i udało mi się ekstra szybko wziąć pożyczkę i że go mam. Bo teraz bym się nie zdecydowała, a już sobie nie wyobrażam domu bez niego...
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Kocurek
post Tue, 26 Feb 2013 - 21:02
Post #55


Grupa: Użytkownicy
Postów: 8,121
Dołączył: Thu, 10 Apr 03 - 21:14
Skąd: z kątowni
Nr użytkownika: 548

GG:


CYTAT(Nocna [użytkownik x] @ Tue, 26 Feb 2013 - 18:36) *
Bo teraz bym się nie zdecydowała, a już sobie nie wyobrażam domu bez niego...


Wiedziałam icon_smile.gif doradzałam nie bez poczucia misji, i zazdroszczę.
Mój mąż niestety nie widzi potrzeby posiadania tegoż sprzętu icon_sad.gif Ale kiedys sobie kupię icon_smile.gif


--------------------
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Gaja
post Tue, 26 Feb 2013 - 21:05
Post #56


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,199
Dołączył: Tue, 20 Jul 04 - 20:33
Skąd: ... gdzieś w Puszczy Kampinoskiej
Nr użytkownika: 1,946




CYTAT(Nocna [użytkownik x] @ Mon, 25 Feb 2013 - 22:06) *
I tak... Maniek pokochał delikatne, miękkie ruchy Bika, Mocarza i Merona. A konie, jak to konie - nosiły go dzielnie i bez cienia "ale". Jakby wiedziały, że tam na górze siedzi człowiek z chorym kręgosłupem.
Magia koni... icon_smile.gif


CYTAT(Nocna [użytkownik x] @ Tue, 26 Feb 2013 - 20:36) *
Tak. I z perspektywy czasu BARDZO się cieszę, że wtedy było luźno finansowo i udało mi się ekstra szybko wziąć pożyczkę i że go mam. Bo teraz bym się nie zdecydowała, a już sobie nie wyobrażam domu bez niego...
Zupełnie jak ja. icon_wink.gif


--------------------
Kasia i Michał (03.03.2005.)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Użytkownik usunięty
post Tue, 26 Feb 2013 - 22:34
Post #57


Gość







CYTAT(Gaja @ Tue, 26 Feb 2013 - 21:05) *
Magia koni... icon_smile.gif
Zupełnie jak ja. icon_wink.gif


Gaja... ja ZAWSZE kochałam konie. Miałam kilka wypadków (i kilkadziesiąt pomniejszych, niekontrolowanych opuszczeń siodła icon_wink.gif ), nabawiłam się lęków - jak mierzę w przeszkodę, dostaję głupawki, ale CUD że w ogóle skaczę, czego poprzysięgłam już nigdy nie robić. W każdym razie... na mnie konie działają nieprawdopodobnie. Maniek bał się histerycznie. A obecnie... to zasługa naszej trenerki. I miejsca. I ludzi, bo są wyjątkowi...

A co do rainbowa... Kocurku, u mnie absolutnie wszyscy przeciwnicy zamilkli po tym, jak Tymek zaczął oddychać normalnie i można przy nim odkurzać, a lekcje to już tylko z tym cacuszkiem odrabia... Dla mnie to jest naprawdę WAŻNY sprzęt, a ja nie jestem gadżeciarzem.
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Gaja
post Wed, 27 Feb 2013 - 08:53
Post #58


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,199
Dołączył: Tue, 20 Jul 04 - 20:33
Skąd: ... gdzieś w Puszczy Kampinoskiej
Nr użytkownika: 1,946




Co do koni, to gdzie chodzisz na nie Nocna [użytkownik x]? Pewnie gdzies blisko siebie, nie? Pamiętam kiedyś byłam u Ciebie icon_smile.gif

Ja sama też jeździłam konno. A swego czasu zleciałam z konia tak, że przez 3 miesiące nie mogłam normalnie siadać. Ale pamiętam, że po upadku wsiadłam od razu na konia.
Kocham konie miłością bezgraniczną.

Co do rainbowa - spotykam sie najczęściem z oporem ludzi i kwestią "jeza... jakie to drogie". Sama wzięłam dawno temu starego na raty, a obecnie wymieniłam na nowego - też na raty. Nie wyobrażam sobie życia bez rainbowa. A też nie jestem gadżeciarą.

Jakby co icon_wink.gif to w kwestii rainbowa można do mnie pisać na priwa. Mój mąż w tym siedzi icon_smile.gif


--------------------
Kasia i Michał (03.03.2005.)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Użytkownik usunięty
post Wed, 27 Feb 2013 - 09:59
Post #59


Gość







CYTAT(Gaja @ Wed, 27 Feb 2013 - 08:53) *
Co do koni, to gdzie chodzisz na nie Nocna [użytkownik x]? Pewnie gdzies blisko siebie, nie? Pamiętam kiedyś byłam u Ciebie icon_smile.gif

Ja sama też jeździłam konno. A swego czasu zleciałam z konia tak, że przez 3 miesiące nie mogłam normalnie siadać. Ale pamiętam, że po upadku wsiadłam od razu na konia.
Kocham konie miłością bezgraniczną.

Co do rainbowa - spotykam sie najczęściem z oporem ludzi i kwestią "jeza... jakie to drogie". Sama wzięłam dawno temu starego na raty, a obecnie wymieniłam na nowego - też na raty. Nie wyobrażam sobie życia bez rainbowa. A też nie jestem gadżeciarą.

Jakby co icon_wink.gif to w kwestii rainbowa można do mnie pisać na priwa. Mój mąż w tym siedzi icon_smile.gif


O tak... baaaardzo blisko, wręcz tuż za miedzą... Jedyne 200 km od domu 37.gif Jeździmy w Geniuszach, ja sobie nie wyobrażam na chwilę obecną innego miejsca. Tam mam ZAUFANIE. Tam czuję się bezpieczna i tam wiem, że bezpieczne są moje dzieci. Choć całkiem niedawno leciałam z wódką do stajni (wedle starej, jeździeckiej tradycji), bo w podłożu wytrzepałam dupskiem pokaźny lej icon_wink.gif Ja jestem Gaia po wypadku. Najpoważniejszy miałam skacząc okser - rozebrałam go do ostatniej deski własnym dupskiem. Nic nie popękało, ale wyglądałam jak śliwka-węgierka. Po tamtym wypadku przez 10 lat nie siedziałam na koniu. Potem to były zderzeniowe historie. Teraz WRACAM, bo choć nadal dostaję drgawek, kiedy namierzamy z koniem przeszkodę (a skakałam ostatnio kawaletki i krzyżak - DZIECI się na tym uczą) i choć trzeba było zastawić mi drogę, którą wyłamywałam, żebym nie mogła się wycofać, to jednak konie są moim ŻYCIEM. Są tym jednym, jedynym ogniwem, którego brakuje mi do SZCZĘŚCIA. Ale potrzebowałam LAT poszukiwań takiego miejsca, które będzie w stanie mnie wyprostować. Służewiec i skoki na koniach sportowych i parcie, że dam radę - bo przecież dam... pozostawiły we mnie ślad na całe życie.

Co do rainbowa, będę pamiętać icon_biggrin.gif
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Gaja
post Wed, 27 Feb 2013 - 10:38
Post #60


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,199
Dołączył: Tue, 20 Jul 04 - 20:33
Skąd: ... gdzieś w Puszczy Kampinoskiej
Nr użytkownika: 1,946




200 km od domu 37.gif
tiaaa... to rzeczywiście blisko icon_wink.gif

Ale najważniejsze, że dobre miejsce. icon_smile.gif

Ja tylko tyci, tyci rozwinęłam się jeździecko... bo moi rodzice doszczętnie stłamsili moje marzenia. 32.gif
Może kiedyś... jeszcze wsiądę na konia. Bo miłość pozostała i jeżdżąc na wakacje do Stegny gdzie niedaleko jest fundacja Wróć i konie... wzdycham i mogę godzinami siedzieć i patrzeć...



--------------------
Kasia i Michał (03.03.2005.)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
> Mojego Mańka czeka reoperacja, teraz to się załamałam :(

Start new topic Reply to this topic
4 Stron V  poprzednia 1 2 3 4 następna
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: Thu, 24 Jul 2014 - 04:14
lista postów tego wątku
© 2002 - 2014  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl    |   Nasze banery i logo  |  Reklama u nas  |  Centrum prasowe