 |
|
kiedy wprowadzac stałe posiłki, kiedy wprowadzac stałe posiłki |
|
|
|
|
Thu, 13 Aug 2009 - 12:26
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 3
Dołączył: Fri, 06 Feb 09 - 12:55
Nr użytkownika: 25,285

|
Witam!!!! mam 5-mies. córeczkę i chciałabym rozszerzyc jej menu. podawałam jej w niewielkiej ilości jabłuszko skrobane łyżeczką(bardzo niewiele) i takie ze słoiczka gerbera ale niestety nie posłużyło mojej Amelce. Smakowało jej bardzo ale był problem z brzuszkiem. Może za wcześnie chcę jej rozszrzyc posiłki. Dziewczyny kiedy wy podawałyście swoim maluchom kaszki, soczki czy słoiczki Gerbera? prosze o pordę. pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 17 Aug 2009 - 10:07
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,158
Dołączył: Thu, 03 Mar 05 - 21:38
Skąd: Lubin /dolnośląskie/
Nr użytkownika: 2,798

|
teoretycznie dzieci butelkowe powinny zaczynac ok 5go miesiąca ale .... proponuję zacząc od np tylko słoiczka gerbera z jabłkiem przez tydzień i jeśli będzie ok dawac dalej już połączone np z marchewką itd lub zupkę jarzynową. Ważne by dziecko było gotowe  a przygody brzuszkowe skończą się jeśli po prostu ugotujesz jabłuszko i takie ugotowane dasz dziecku, po surowym faktycznie ból brzuszka murowany i nieważna ilośc bo mały brzunio nie jest przyzwyczajony do takich soków powodzenia ps ja Kulce zaczęłam rozszerzac po skończeniu 4go miesiąca, najpierw jabłko gerberowskie , po 3 dniach zupka jarzynowa, kolejny dzień to soczek klarowny jabłkowy, po tygodniu już deserek np bobovity jabłko z marchewką, sok winogrona z jabłkiem, po 11 dniach od rozpoczęcia rozszerzania sok z czystej marchwi, w 12stym dniu świeża brzoskwinia, w 16tym dniu dynia z ziemniakami itd po miesiący mięsko z piersi kurczaka itd itd trzeba próbowac
--------------------
  Kazdego dnia Bóg przybliza nam Slonce !  http://www.pajacyk.pl/ Odszedles tak niespodziewanie... Nie bylo czasu na pozegnanie... [*]
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 17 Aug 2009 - 14:43
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,671
Dołączył: Sat, 20 Jan 07 - 18:39
Nr użytkownika: 10,178

|
dla mnie to pytanie jest czystą (krypto)reklamą
--------------------
Joachim (02.09.2005) Oskar (05.06.2007) Eryk (10.01.2009) Olaf (20.03.2012) 
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 28 Aug 2009 - 10:09
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,645
Dołączył: Mon, 03 Nov 08 - 15:54
Skąd: Wielka Brytwanna
Nr użytkownika: 23,360

|
można samemu ugotować z warzyw wziętych nie ze sklepowych półek a z jakiegos bazarku i wtedy papu dla dzidzi najlepsze. Te sloiczki to nie wiadomo co w sobie maja, ja jakos nie wierze, ze tam wszystko takie cud miod super jest i z takich swiezych owocow
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 28 Aug 2009 - 15:40
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,236
Dołączył: Fri, 05 Jan 07 - 19:24
Nr użytkownika: 9,663

|
a skąd wiadomo, ze pani z bazarku np najpierw nie grzebała sobie palcem w pupie, a potem nie trzymała zdrowiutkiego, świeżutkiego owocka właśnie tą rączką? magmac, tak naprawdę to tego tez nie wiesz, z jakiego jabłusia gotujesz papu dla niuni. słodka, niczym nie skażona naiwności.
--------------------
Niektórzy chwalą się, że mówią to, co myślą. Nie rozumieją, że nie umieją myśleć. /N.Coward/
Rzodkiew i Potwory: Staś 17.05.07 Klara 30.06.08
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 28 Aug 2009 - 17:23
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 213
Dołączył: Mon, 29 Jun 09 - 13:19
Nr użytkownika: 28,010

|
Ja zczęłam wprowadzać od 5 miesiąca i najpierw jabłuszko z gerberka a później dokładnie jak pisały poprzedniczki jabłuszko z marchewką i tak dalej. W pewnym momencie maluszek miał problem z kupką, więc odstawiłam na 3 dni wszystko. A teraz to już je króliczka z jarzynkami, czy jagnięcine. I najpierw zacznij od dosłownie 4 łyżeczek i czekaj... A soczków żadnych póki co mu nie wprowadzam jedynie herbatki no i cycuś
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 05 Sep 2009 - 11:59
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,154
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 11:18
Nr użytkownika: 162

|
CYTAT(Rzodkiewka @ Fri, 28 Aug 2009 - 15:40)  a skąd wiadomo, ze pani z bazarku np najpierw nie grzebała sobie palcem w pupie, a potem nie trzymała zdrowiutkiego, świeżutkiego owocka właśnie tą rączką? rodzkiew no wez wszak jabluszko czy rzodkiewka to sama kupa i troche wody Ja swoje pomidory i fasolke niczym innym jak kurza kupa podlewam i samo dobro w nich Sa rowniez zwolennicy krowiego lajna. Co kto ma i woli A dziecie z zapedami ogrodniczymi wlasnie nadziwic sie nie moze temu fenomenowi ze jak ogorek w donicy kupy i wody nie dostanie, to wyrasta taki mocno przywiedniety i mikry  ( albo wcale nie wyrasta) O chemie w tych bazarkowych to bym sie martwila( bo tu rzeczywiscie bez wyraznych wytycznych i kontroli oraz znajomosci pani i jej plantacji, nikt nie wie co z czego itede) ale o grzebanie w ...EKHEM.... No nie wiem. Wystarczy ze mucha na jabluszku przysiadzie( takoz bazarkoywym jak i gerberkowym  ) i tez wszakze nikt nie wie na czym wczesniej siedziala i co jadla
--------------------
Gloria 15, Ella 13, Lily 12, Olive 11, Archie 9, Merlin 6
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 05 Sep 2009 - 20:59
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,084
Dołączył: Thu, 19 Oct 06 - 09:43
Nr użytkownika: 8,052

|
CYTAT(Bogusia123456 @ Sat, 05 Sep 2009 - 12:59)  O chemie w tych bazarkowych to bym sie martwila( bo tu rzeczywiscie bez wyraznych wytycznych i kontroli oraz znajomosci pani i jej plantacji, nikt nie wie co z czego itede) ale o grzebanie w ...EKHEM.... No nie wiem. Wystarczy ze mucha na jabluszku przysiadzie( takoz bazarkoywym jak i gerberkowym  ) i tez wszakze nikt nie wie na czym wczesniej siedziala i co jadla  no niby tak, ale... u mnie pod netto stoi sobie taka "baba" i handluje właśnie owockami i warzywkami wsiowymi.Przegania klientów, którzy sami chcą sobie nabrać śliwek czy jabłuszek.Ładuje wszystko swoimi łapskami.Niby nic zdrożnego.Ale mnie cofa bo ja wiem,że swoje potrzeby fizjologiczne załatwia 50 m dalej schowana niezbyt dokładnie za jednym z garaży ( trza mieć oko na interes wszakże). Dochodząc do swojego straganu poprawia jeszcze spodnie i fartuch. Spod garażu idzie wprost na stanowisko pracy i rzuca się w jej wir.Stąd baaardzo po drodze mi z rzodkiewką. Wolę mimo wszystko iść tam gdzie bazar jest faktycznie terenem handlowym, sprzedawcy mają pawilony z bieżącą wodą, a prowiant sama pakuję sobie do koszyka...
Ten post edytował carrie Sat, 05 Sep 2009 - 21:01
--------------------
 Let me take you on a trip Around the world and back And you won't have to move You just sit still
Now let your mind do the walking And let my body do the talking Let me show you the world in my eyes
DM
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 20 Oct 2009 - 15:06
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,346
Dołączył: Fri, 21 Jan 05 - 19:55
Nr użytkownika: 2,567

|
CYTAT(magmac @ Fri, 28 Aug 2009 - 11:09)  można samemu ugotować z warzyw wziętych nie ze sklepowych półek a z jakiegos bazarku i wtedy papu dla dzidzi najlepsze. Te sloiczki to nie wiadomo co w sobie maja, ja jakos nie wierze, ze tam wszystko takie cud miod super jest i z takich swiezych owocow Słoiczki akurat wiadomo co w sobie mają, w przeciwieństwie do marchewki z bazarku. U wsiowych pań też nie bardzo bym kupowała. Dlaczego? Nikt nie bada składu gleby u takiej wsiowej babeczki. W Szczecinie w bardzo modnej dzielnicy zbadano glebę i okazało się, że stężenie metali ciężkich kilkakrotnie przewyższa wszelkie normy. Te demonizowane słoiczki to tzw. środki spozywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego, muszą spełniać rygorystyczne normy i im bardziej ufam niż marchewce z bazarku.
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 24 Nov 2009 - 22:14
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 581
Dołączył: Mon, 16 Nov 09 - 11:41
Skąd: podlaskie
Nr użytkownika: 30,160

|
moja niunka wczoraj skonczyła 4 miesiące i podałam jej juz pierwsza nowosc: słoiczek GERBERA (jabłuszko). dałam jej na poczatek tylko 3 łyzeczki, ale sie zajadała. jutro zwieksze dawke do 4 łyzeczek, no a po tygodniu nastepne nowosci:)))
|
|
|
|
|
|
|
zubu
|
Wed, 10 Nov 2010 - 12:40
|
Gość

|
Ja dzieciom dawalam stałe posiłki od 4miesiaca.Teraz czekam tylko aż mała skończy 3miesiace i pomału bedę wprowadzać stałe posiłki
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|