Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
jak sie bawic? czym sie bawic? 2 latek
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


magdalenka
dziewczyny!

na forum "na kazdy temat" zapytalam, jaka zabawke kupic Tymkowi. Urodziny za tydzien, a ja nie mam pojecia, jakie zabawki "rozwijaja" dzieciaka.

dzis zaczelam sprzatac Jego pokoj, wyrzucajac lub odkladajac to wszystko, czym sie nie bawi. Okzazalo sie, ze zostalo mu dosc niewiele zabawek, ktorych uzywa. Zostaly klocki, pileczki, ksiazeczki, autka. W "liczbie niezbyt mnosgiej". Brakuje nam cyba "ciekawszych" zabawek, na ktorych bedzie mogl cwiczyc koncentrowanie uwagi... no nie wiem, sa przeciez jakies zabawki "edukacyjne". Kiedy przegladam allegro, nie znajduje takich, ktore /jak sie domyslam/ moglyby go zainteresowac.

No wiec jak wybierac zabawki? gdzie kupowac? czym sie bawia/bawily Wasze dzieci w eiku 2 lat??

prosze, pomozcie

a, trafilam na strone "nowaszkola" i moze jakies drewniane mu kupic?...
kasiarybka
Madzia, jak już gdzieś pisałam, moja Weronika bawi się:
-książkami ( takie twarde książeczki z wierszykami Tuwima i Brzechwy),
-klockami,
-"gotuje" w prawdziwych garnkach, fasolę, makaron ( tylko pod moim nadzorem! ),
- rysuje na znikopisie,
- maluje ze mną farbami,
- pisze icon_wink.gif
- uwielbia zabawy z piłką

Szczerze powiedziawszy, to nie posiadamy żadnej edukacyjnej zabawki, nawet nie wiem dlaczego icon_eek.gif icon_redface.gif , bo w sumie i tak najlepszym zajęciem Werki jest przesypywanie wyżej wymienionej fasoli czy makaronu z kubka do kubka icon_smile.gif
Renata3
U nas przebojem jest tablica do pisania kreda, klocki lego, autka, zwierzatka, ksiazeczki ale takie np. z prawdziwymi zdjeciami
Mamy tez taki maly laptopik-uczy dzieci kolorow, glosow i nazw zwierzatek, ksztaltow itp. Max lubi tez ukladac loteryjke obrazkowa - mamy taka ze zwierzatkami, na planszy szuka wylosowanego zwierzatka i ukalada.
Na klockach lego duplo nauczylismy Maxa kolorow. Dodatkowo lubi malowac farbami, nie koniecznie pedzlem.
Po starszym bracie odziedziczyl kolejke Duplo.
Bawimy sie tez czesto fasola, grochem ktore za pomoca lyzeczek roznych wielkosci, szczypczykow mozna przesypywac do butelek po bobofrutach, lepimy kule z ciastoliny itd
Aha jeszcze jedno maly uwielbia tanczyc i pokazywac tzn nasladowac nasze ruchy. Mamy kolekcje plyt z dziecieca muzyka.
Wiem ze w Polsce dostepne sa zabawki edukacyjne Chicco, Fisher Price popytaj w sklepie. Chociaz z doswiadczenia ci powiem ze u nas nie zrobily furrrory-bawia na poczatku bo sa kolorowe, graja, potem ida w kat.


Pozdrawiam
Zwierzo.
Z takich prawdziwych zabawkowych zabawek to sprawdza się u nas tablica plus kreda i pudełko z otworkami, w które wpasowuje się klocki różnych kształtów (mamy takie najbadziewniejsze z supermarketu).

Poza tym Dzidziasty:

-przesypuje makaron, fasolę albo co tam jest pod ręką do różnych naczynek,
-wali rozmaitymi przedmiotami w gary różnej wielkości,
-z rozkoszą dziką wali w klawiaturę przy włączonym Wordzie,
-chowa się w dużym kartonowym pudle,
-dmucha na piórko tak by fruwało (to ostatnio hit jest),
-podlewa kwiatki (nawet kilka razy dziennie icon_wink.gif ),
-grzebie swoim kompletem kluczy w każdej napotkanej dziurze udając, że otwiera drzwi,
-drze papierki i wsadza je do pudełka a potem zbiera i wywala i tak w koło Macieju.

Najbardziej sprawdzają się 'niezabawkowe' zabawki.

Pzdr,

Z
Atena
Polecam proste gierki dla maluchów...My z Muszką układamy sobie puzzle (polega to na tym,że dopasowuje się,tak ja dwa puzzle,obrazek z mamą kurką(np.)do obrazka z kurczaczkami).W tą gę można grać też ze straszymi troszkę dzieciakami(jest dołączona kostka i opisy gier w jakie można grać.My z Zu z racji Zulkowego wieku nie gramu jeszcze,ale ukladamy bardzo sprawnie :)My mamy taką gierkę(nawet dwie) firmy Ravensburger.
Polecam,mojej córci się podoba ...
Bawimy się ciastolinką-też bardzo fajne i rozwijające zajęcie ...

Atena
ulla
Weronika na drugie urodziny dostała m.in. sporych rozmiarów kaczkę. Kaczka ma kubraczek na guzik i zamek (do ćwiczenia zapinania i rozpinania), z tyłu na plecach sznurowadło, posiada pasek ze sprzączką i coś jeszcze. Na razie jest mistrzem wyjmowania sznurowadła z dziurek....ja jestem oczywiście mistrzem wkładania z powrotem. Jeszcze się intensywnie kaczką nie bawi, ale chyba juz niedługo, bo ostatnio usilnie trenuje wiązanie sobie czapki i rozpinanie i zapinanie guzików. Buty na rzepy i kapcie zakłada juz niemal bezbędnie (znaczy rzadko myli prawy/lewy).
magdalenka
Bardzo dziekuje za odpowiedzi!

Nie wyobrazam sobie Tymka z ciastolina, to chyba nie ten temperament icon_smile.gif! Musze jednak przyznac, ze czasem mnie zaskakuje... dlugo w pokoju jest cicho, wiec biegne sprawdzic, czy wszystko w porzadku. A tu Tymek oglada sobie ksiazeczki/ uklada wieze z klockow icon_smile.gif. Jednak takie chwile zdarzaja sie bardzo rzadko icon_smile.gif.

Jesli chodzzi o przesypywwanie czegos - niestety, cokolwiek podam mu na talerzyku/w miseczce, od razu laduje na podlodze icon_rolleyes.gif ...

czekam na wiecej icon_smile.gif
MonikaW77
Mój dwulatek najlepiej się bawi tymi przedmiotami, których używają dorośli. Kupiliśmy mu więc odkurzacz na baterię (dla dzieci) - i to był strzał w dziesiątkę - bawi się nim codziennie, i dość długo (składa i wymienia części, szura po podłodze, włącza i wyłącza, we wszystkim naśladuje oczywiście mnie) 45 zł - to niedużo, a odkurzacz jest na prawdę fajny i duży. Druga zabawka to jest duże auto, na które wsiada i "jedzie do pracy", jak tatuś, jeździ również do "sklepu", na "pocztę" itp. Trzecia to pudło z mnóstwem resoraków, które układa jeden obok drugiego na podłodze i bawi się w "parkingowego" - też potrafi się tym długo zająć.

Wydaje mi się, że to chyba wszystko z tych zabaw, które on najbardziej lubi, jak coś mi się przypomni to jeszcze napiszę.

Aha - uwielbia robić pianę w wanience - ma swój dziecięcy płyn do kąpieli do robienia piany - polecam.

Jeśli chodzi o zabawki edukacyjne - nie ma szans, nie interesują go ani trochę. Moim zdaniem najbardziej "edukacyjne" są te, które pozwalają naśladować dorosłych.
ewabi
Ja - jak poprzedniczki - dałabym sobie spokój z zabawkami edukacyjnymi. Maja jedną wadę wg mnie - można sie nimi z reguły bawić w określony sposób, a dzieci tak naprawdę - lubia sie wszystkim bawić "po swojemu", co jest akurat fantastyczne, bo rozwija wyobraźnię.
Jasiek - jeśli chodzi o zabawki to gustuje przede wszystkim w
- małych samochodach typu Hot Wheels (wpływ starszych kuzynów) kupiłam mu ciężarówkę z otwieraną paką, do której pakuje się mniejszego hotwheelsa osobowego - fenomen, dziecko wręcz spało z tymi autami
- twarde książeczki i książeczki z naklejkami
- drewniane klocki (świetne do budowania garaży dla autek)
- piłka
- ciasto z mąki i wody (mamy uczulenie na ciastolinę icon_sad.gif ) do tego stolnica, i plastikowy wałek + komplet kształtów do ciasteczek

a tak naprawde równie dobrze bawi się rurą pozostałą po rolce papierowych ręczników (można trąbić, walić , narysować coś na niej lub ponaklejać kolorowy papier)
i HIT ostatnich czasów - kosz na pranie z zawartością + plastikowa łyżka cedzakowa - pranie tak pięknie fruwa wywalane łyżką z kosza icon_rolleyes.gif
magdalenka
CYTAT(ewabi)
i HIT ostatnich czasów - kosz na pranie z zawartością + plastikowa łyżka cedzakowa - pranie tak pięknie fruwa wywalane łyżką z kosza  :roll:


o tak, takie zabawy są w stylu Tymka. Do tego mogę dorzucić: wrzucanie wszystkiego do wanny z wodą, rozsypywania cukru/soli, wylewanie czego się tylko da itp. Mama każdego /chyba/ dwulatka łatwo uzupełni tą listę.

A, i jeszcze spłukiwanie wody w ubikacji /tyle razy i tak często, jak tylko sie da/.

No i odkurzanie, ale obawiam sie, ze zabawką by nie chciał...
Zwierzo.
Magdalenka, to niech się bawi prawdziwym. Ja pozwalam Dzidziawie. Bardzo sprawinie odkurza. A czasem siada na nim i jeździ.

Co do przesypywania to nigdy nie mówiłam, że część nie ląduje na podłodze. Ależ ląduje, w dużych ilościach. Dlatego w kuchni sobie przesypujemy i na ogół takie rzeczy, których z różnych względów nie będę już używała: jakieś kluski, które okazały się niedobre, coś co uważam za stare i nie chcę już eksperymentować na rodzinie...

Pzdr,

Z
KM
Kacper uwielbia przesypywanie, przelewanie przekładanie. Lubi też książki, zwłaszcza te dużych formatów, jazdę samochodem takim na którym się odpycha i rysowanie. Od dłuższego czasu hitem są puzzle. Właśnie nimi potrafi bawić się najdłużej, lecz tylko wspólnie ze mną.
A puzzle wyglądają tak:
magdalenka
CYTAT(Zwierzo.)
Magdalenka, to niech się bawi prawdziwym. Ja pozwalam Dzidziawie. Bardzo sprawinie odkurza. A czasem siada na nim i jeździ.


oj bawi sie, bawi. Mamę dopuszcza baaardzo niechetnie. Bawi sie - czyli zarowno jezdzi, jak na autku i odkurza, jak zawodowiec icon_smile.gif.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.