Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
jedzenie ktore da sie wlozyc do sloika i potrzymac
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


McJAGNA
Wkrotce - prawdopodobnie za trzy tygodnie wyjezdzam nad jeziorko. Bedziemy mieszkac w przyczepach kempingowych, jest tam kuchenka gazowa (taka mala na butle) poza tym dosc spartanskie warunki. Poniewaz bede tam sama i bede miala pod opieka nie tylko swoja trojeczke, ale jeszcze 11 - letniego siostrzenca wiec nie bede miala czasu na gotowanie, wiec chce nagotowac na kilka dni przed wyjazdem a potem tylko odkrecic sloik do tego ryz, makaron, albo kasze i na stol. Moze macie jakies pomysly co mozna zamknac w sloiku ? Z gory dziekuje
marghe.
mies nie umiem robić
ale moze warto przygotowac sobie kikla słoików z sosami do makaronu

przyznam,ze nigdy ich nie wrzucalam dso słoja i nie wiem jak toto sie robi..ale moze ktoś pomoze?
amo
Kiedy studiowalam mama zawsze dawala mi rosol w sloikach. Mialam z tego 2 obiady - zupe i kurczaka podsmazanego z makaronem lub ryzem. Wlewala goracy rosol do czystego sloika (wazny jest czysty i niewyszczerbiony gwint) i zakrecala - jakos to sie samo pod wplywem goraca zasysa i moze dlugo stac.
katiek
Ja w tamtym roku robiłam w słoikach małe klopsiki-w porcjach na raz. Tylko że sosu nie zaprawiałam-gotowałam klopsiki przyprawione w wodzie z przyprawami, gorące(wrzące) wkładałam do słoików, zalewałam gorącym zaczątkiem sosu i zakręcałam stawiając na zakrętce. Potem jeszcze pasteryzowałam(na wszelki wypadek bo upały były a nie chciałam mieć niemiłej niespodzianki...). I przez 10-cio dnioowy wyjazd miałam tylko 1 kuraka do upieczenia icon_biggrin.gif -resztę obiadków załatwiły klopsy z różnymi sosami a raz przerobiłam je na sos boloński do makaronu icon_lol.gif .
Wiem że Berek robiła w taki sposób bitki wieprzowe...Dobre były icon_biggrin.gif
Polecam
kasiarybka
W słoju można wszystko icon_wink.gif

Mięso w sosie, kotlety, szmalcyk icon_wink.gif do chleba, kiełbacha w słoiku icon_smile.gif
McJAGNA
dziewczyny kochane dzieki za odpowiedzi - pulpety super pomysl dopraie koncentratem albo koperkiem i czym tam jeszcze mozna ???? i z glowy, bitki poszukam, Kasiu blagam o szczegoly pikantne jak dokladnie to wszystko do sloikow pakowac zeby sie nie popsulo no mam nawet pojecie jak zeberka w sosie zrobic ale kotlety do sloikow, kielbase icon_rolleyes.gif
A tak wogole to mam plan zeby jedna pania do tego zatrudnic ale co chce musze jej powiedziec, a nie chce wyjsc na idiotke.
Prosilam meza zeby z nia porozmawial, bo mi jest to calkiem obojetne co bede jadla byle sie przy tym nie narobic (gotowalyscie cos kiedys w upale pod tropikiem icon_question.gif ) ale musze jej cos powiedziec pewnie niedlugo.
katiek
Pulpety możesz jeszcze zrobić w krótkim sosie (karmel, woda, mąka-robi to moja mama), w sosie śmietanowo-czosnkowym, grzybowym i wielu innych.
Słyszałam nawet o kaszance robionej w domu w słoikach
W tamtym roku w Liderze były pyzy i placki ziemniaczane w proszku-nawet smaczne to było a roboty mało i miałabyś kolejny obiadek
kasiarybka
Jagna :

Kiełbasa słoikowa

SKŁAD

1 kg łopatki,
2 ząbki czosnku,
sól,
pieprz,
majeranek,
Vegeta

PRZYGOTOWANIE

Łopatkę zmielić w maszynce do mięsa (na najgrubszych "oczkach"). Czosnek
utrzeć na jednolitą masę. Mięso wymieszać z czosnkiem i przyprawami.
Niestety trzeba to próbować na surowo i dostosować do indywidualnych
upodobań; moja Mama daje dużo majeranku i czasami nawet więcej czosnku, bo
bardzo lubimy. Aha - ważne - mięso na surowo powinno być trochę mało słone -
bo jak w trakcie gotowania puści soki to jego "słoność" się wzmoże. Kiedy
mięso będzie już miało jednolitą konsystencję trzeba je załadować do
czystych wymytych słoików. Najlepsze są nieduże, takie od dżemu lub te
większe od majonezu. Mięso trzeba ciasno ubić w słoiku, tak żeby nie było
tam żadnych pęcherzyków powietrza - nakładaj tylko do 3/4 wysokości. Słoiki
trzeba mocno zakręcić i ustawić w dużym garnku z zimną wodą, woda powinna
przykrywać słoiki przynajmniej do połowy wysokości (na dno garnka możesz
położyć jakąś szmatkę, Mama mówi, że to zapobiegnie pęknięciu słoików w
trakcie gotowania). Wodę i słoiki trzeba powoli podgrzewać, aż do
zagotowania, a następnie gotować przez godzinę na maleńkim ogniu (woda
powinna sobie leniwie bulgotać). następnie słoiki wyjmujesz, zostawiasz do
wystygnięcia i wkładasz do lodówki. Następnego dnia powtarzasz zabawę z
gotowaniem (też godzinę).
Jeśli lubisz troszkę tłuściejszą kiełbasę to możesz część mięsa zastąpić
boczkiem w proporcji 2/3 mięsa 1/3 boczku.
Kiełbaska jest bardzo mniamuśna - mój ulubiony sposób podania to: kromka
razowego chlebka, masełko, gruby płat kiełbaski, musztarda i kwaszony
ogóreczek. Pycha. Aha - nie musisz się obawiać żadnego zatrucia, jeśli
będziesz przestrzegał podstawowych zasad: kiełbasa w małych słoikach,
takich, żeby można było zjeść jedną porcję w 2-3 dni, przechowywanie
wyłącznie w lodówce i raczej niedługo (max. 2 m-ce), o zachowaniu czystości
w czasie przygotowywania nie muszę mówić. I jeszcze jedno, jak trochę
odczekasz, to na kiełbasie zrobi się taka świetna galaretka - bardzo
smaczna.
McJAGNA
Dzieki wielkie Kasiu co prawda na ten wyjazd nie skorzystam ale przy najblizszej okazji na pewno - brzmi tak smakowicie, ze slinotoku dostalam.
Sprawde zalatwil maz z pania umowil mnie, ja poszlam powiedzialam, ze mi to obojetne ale pulpety by sie przydaly, ze nie bardzo mam czas wykpilam sie jak zwykle trojka dzieci - jak dobrze, ze je mam i ze usprawiedliwiaja moje skrajne lenistwo, i ze na pewno bedzie pyszne a ja nie cierpie gotowac i ze niech zakupy i reszte zalatwi z mezem icon_lol.gif Jak ktos bedzie chcial to opisze co pani wyczarowala (po powrocie oczywiscie i wyprobowaniu).
kasiarybka
Czekam więc na opis icon_smile.gif
dori
Jagna,ja jak robie bigos to zawsze narobie więcej i wkładam go na gorąco do słoików i póżniej te słoiki zagotowuje chwilke.
Ale generalnie można wszystko............nawet galarete z nóżek lub drobiową(nie trzeba trzymać w lodówce)
Życze powodzenia!!!!
moko.
- bigos
- kapuste zasmazaną
- kiełbachę
- smalec
- sos do spagetti
- sos do mięs
- fasolkę po bretońsku
- pulpety
- gołabki
- flaczki
Agusiao
a jak to wszystko zabezpieczyć przed zepsuciem się ?? tylko krok po kroku prosze bo ja bardzo nie kumata w temacie icon_redface.gif icon_redface.gif icon_redface.gif czy jak zrobię np. bigos to mam go gorącego włożyć w słoik, zakręcić i wstawic do garnka i gotwać ( ile czasu ), czy inaczej icon_question.gif icon_question.gif

planujemy wyjazd na początku lipca i myśleliśmy o zabraniu jakiegoś prowiantu(innego niż puszki i zupki z proszku ) , tylko nie wiem jak się do tego zabrać.... icon_redface.gif icon_confused.gif
moko.
Ja nakładam gorące potrawy do słoika i pasteryzuje. Pasteryzuje na oko (ok. 20 min.) Wyciągam i słoiki układam do góry nogami.
Agusiao
CYTAT(mokulec)
Ja nakładam gorące potrawy do słoika i pasteryzuje. Pasteryzuje na oko (ok. 20 min.) Wyciągam i słoiki układam do góry nogami.


dzięki za pomoc icon_wink.gif

a ile te przetwory mogą stać w tych słoikach ??
moko.
Agusia u mnie dłużej nie stało niz 2 tyg. Zjadaliśmy to dość szybko.
Tak w ogóle w sklepie kupisz w/w jedzenie w słoikach. Tylko kosztuje dość duzo.
p.s
w wakacje jak wyjeżdzam a mąż zostaje w domu to kupuje mu dania w słoikach. Zadowolony jest.
Agusiao
CYTAT(mokulec)
Agusia u mnie dłużej nie stało niz 2 tyg. Zjadaliśmy to dość szybko


o to super bo my właśnie na 2 tyg się wybieramy icon_lol.gif a jak jest z zupami, czy je też można zapesteryzować w słoiki?? chodzi mi głównie o zupki dla dziecka
moko.
Pewnie ze mozna icon_smile.gif
Agusiao
CYTAT(mokulec)
Pewnie ze mozna icon_smile.gif


no to super icon_biggrin.gif dzięki za pomoc icon_wink.gif
Dorka
A czy jak mam duży kawałek pieczeni? Czy to też mozna do słoika zrobić, czy mięso musi być wtedy całe zalane sosem?
A jeśli tak to jaki sos zrobić, żęby się nie zepsuło (nie bedzie mogło stać w lodówce) ?

Potrzebuję zrobić zapasy na tygodniowy wyjazd (na miejscu będę miała dostęp do kuchni, ale nie chce w niej spędzac urlopu)
emce
CYTAT(kasiarybka @ sob, 11 cze 2005 - 09:47) *
Kiełbasa słoikowa


Kiedy mięso będzie już miało jednolitą konsystencję trzeba je załadować do
czystych wymytych słoików. Najlepsze są nieduże, takie od dżemu lub te
większe od majonezu. Mięso trzeba ciasno ubić w słoiku, tak żeby nie było
tam żadnych pęcherzyków powietrza - nakładaj tylko do 3/4 wysokości.


nabralam ochoty na taka kiełbasę, tylko mam pytanie (pewnie głupie, ale cóz 43.gif ) - jak tę kiełbase potem wyjąć ze słoików?????
amo
Może nożem? I tym samym smarować chleb, bo wydaje mi się, ze taka kiełbaskż można smarować.

Też bym zjadła...
kasiarybka
Nożem, widelcem icon_wink.gif To taka swojska mielonka icon_smile.gif
Abotak
z racji rozprawy ze swinia taka ciekawa strone mi siostra podrzucila:

http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?topic=50

To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.