Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
Wzmożone napięcie mięśni.
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


Anai_
Tymi urodził się bardzo duży. Waga 4710g. Co jakiś czas występuje u Niego drżenie nóżki, najczęściej prawej. Byliśmy u neurologa, dostaliśmy skierowanie do poradni rehabilitacyjnej. Czy któraś z Was wie jak wygląda taka rehabilitacja, jak długo trwa? No i jak rozwijają się takie dzieci, bo słyszałam, że Tymi może później zacząć chodzić...
Litka
Ćwiczenia będą pewnie prowadzone metodą Vojty lub NDT Bobath, rehabilitant wszystko ci pokaże i cwiczenia trzeba powtarzac w domu. Rehabilitacja w zalezności od stopnia napięcia trwa kilka miesięcy, u nas trwała przy drugim synku równy rok. Zaczął chodzic jak miał 15 miesięcy, uważam, ze to w normie, po 18 miesiącach bym się martwiła.
Mikunia
Anai&julas&poruszyłaś temat, który ja od dłuższego czsu chciałam. Otóż martwię się, że mój synek też może mieć z tym problem.Chciałabym prosić jeśli to możliwe inne mamy, które miały ten problem, żeby powiedziały jakie objawy powinny niepokoić. Mój synek czasami bardzo się napina, aż robi się cały czerwony, wstrzymuje wtedy powietrze, zaćiska zęby i drą mu rączki. Nigdy nie był badany u neurologa, bo lekarka pierwszego kontaktu stwierdziła, żenie widzi nic niepokojącego.
gosia76
CYTAT(MIKUNIA)
Anai&julas&poruszyłaś temat, który ja od dłuższego czsu chciałam. Otóż martwię się, że mój synek też może mieć z tym problem.Chciałabym prosić jeśli to możliwe inne mamy, które miały ten problem, żeby powiedziały jakie objawy powinny niepokoić. Mój synek czasami bardzo się napina, aż robi się cały czerwony, wstrzymuje wtedy powietrze, zaćiska zęby i drą mu rączki. Nigdy nie był badany u neurologa, bo lekarka pierwszego kontaktu stwierdziła, żenie widzi nic niepokojącego.


Mój syn również ma wzmożone napięcie mięśniowe. Czym się objawiło? Wyginał mi się w tzw. łuk - do tyłu.
Do odbicia na ramieniu napiał się jak struna, nie dałam rady zgiąć Go w pół.
Prócz tego miał przeważnie zaknięte dłonie. Cudnie trzymał główkę (wysoko i długo) gdy leżał na brzuszku i to okazało się również wynikiem nieprawidłowego napięcia mięsniowego.
Drżenie rączek i nóżek również występowały.
Teraz już to wszystko mamy praktycznie za sobą. Neurolog zalecił rehabilitację. Metoda NDT BOBATH + odpowiednia pielęgnacja w domu i po 10 zabiegach Mateusz ma się bardzo dobrze, rozwija się prawiłowo.
Mikunia skoro niepokoją Cię te drżenia to poproś o skierowanie do neurologa. Powiem szczerze, że na podstawie tego co piszesz mam mieszane uczucia co do trafności diagnozy Waszego pediatry. Oczywiście mogę się mylić, nie jestem lekarzem. Myślę, że warto rozwiać wątpliwości i jednak zasięgnąć opinii specjalisty.
Jasiucha
Tutaj artykuł z gazety: http://www.twoje-dziecko.com.pl/index.php?...d=201&Itemid=40
Mikunia
Przepraszam autorkę tematu, że jeszcze troszkę się wtrącę i o coś zapytam gosię 76. Kiedy odkryliście tą dolegliwość. Mój synek, też się wygina w luk kiedy chcem go uśpić, muszę na silę go przytulać.
Dziękuję.
Litka
Powinnaś iść do neurologa, pediatra nie moze odmówić ci skierowania. Zwykle jak dziecko ma wzmożone npięcie mięśniowe to widac to dość wcześnie, przy drugim synku juz widziałam jak miał 3 tygodnie. Wiedziałam na co patrzec. Jesli wygina sie w łuk, literę C gdy lezy na plecach, lub mocno odgina głowe do tyłu leżąc na boku, to pojawiła się też asymetria i bez ćwiczeń sie nie obejdzie.
gosia76
Mikunia tak jak napisała wiedźma_Lodzia objawy można zauważyć bardzo wcześnie. U nas wystąśpiły, gdy Mateusz miał miesiąc. Prócz tego, gdy leżał to jego ciałko wyraźnie układało się w literkę C. Asymetria ułożeniowa.
Nadal jestem za tym byś poszła do neurologa. Odgięcia są sygnałem, że coś jest nie tak.
Nie czekaj.
Najważniejszy jest pierwszy rok.
Póżniej będzie ciężko nadrobić ten stracony czas.
A_KA
Karolka też miała wzmożone napięcie nerwowe + lekką asymetrię. U nas objawiało się to tym, że się prężyła, wyginała w pałąk. Zaciskała również piąstki tzn. cały czas miała je zamknięte. Ja nie zauważyłam tego odpowiednio wcześnie tzn. coś tam widziałam, ale nie wiedziałam że to nie jest normą icon_redface.gif . Przy drugim dziecku z pewnością zauważyłabym dużo szybciej... Zaniepokoiło mnie najpierw to, że przy spaniu, przy leżeniu Karolka zawsze odkręcała główkę w jedną stronę. Nawet jak się jej tą główkę odkręciło to i tak za niedługi czas "wracała". Również bardzo wcześnie potrafiła trzymać główkę w górze... Co więcej - potrafiła wygiąć się w pałąk leżąc na brzuszku... Z początku się z tego cieszyłam, wydawało mi się, że poprostu się dobrze rozwija... Ale neurolog i później rehabilitantka rozwiała moje domysły icon_wink.gif .
Chodziłyśmy na rehabilitację do czasu kiedy skończyła roczek.
Zaczęła chodzić bardzo wcześnie, bo w wieku 10 miesięcy. Dodam, że nikt jej do tego nie gonił, sama zaczęła się podnosić najpierw przy meblach, a potem już szybko poszło dalej...
Nie wiem czy to jest normą przy dzieciach ze wzmożonym napięciem nerwowym, ale Karolka od maleńkiego bardzo dużo płakała. Była niespokojna. Cały czas chciała być przy mnie, ssać najchętniej.
Teraz jest dzieckiem bardzo żywym, które nie usiedzi w miejscu.
Anai_
Ania(mama-Karoli): Ja też zauważam u Tymka śliczne trzyamnie główki. Ale Tymi sypia tylko na brzuszku, więc nie zauważam żadnego wyginania się. Faktem jest, że główka wystaje Mu jak peryskop icon_smile.gif.
Płaczliwy specjalnie nie jest. Przy piersi dużo czasu nie spędza, no i mam nadzieję, że taki super żywy to On nie będzie. Mam już szalonego Julka, u którego śmiejemy się, że ADHD to pikuś icon_smile.gif. Tymi zapowiada się na przeciwieństwo.
Jutro idę zarejestrować Go na rehabilitację... mam nadzieję, że dostaniemy jakiś ludzki teramin, a nie na "grudzień".
A_KA
CYTAT(anai&julas&)
[Ale Tymi sypia tylko na brzuszku, więc nie zauważam żadnego wyginania się.


Wiesz... ja też nie widziałam u Karolki żadnej asymatrii. Dopiero rehabilitantka zwróciła mi uwagę, że coś jest z tym "nie tak"...
A jeśli chodzi o prężenie się, wyginanie w pałąk... To u Karolki nie objawiało się, gdy leżała w łóżeczku. Raczej jak była na rękach. Wyciągała nóżki, jakby chciała skakać, a przy tym na chwilę całą się prężyła... No i położona na brzuszku cała się wyginała do góry.
Mikunia
Tak Mikołaj często jak śpi przybiera dziwne pozycje np: na boku bardzo odgina głowę do tyłu, próbowałam sama tak - jest niewygodnie, albo leżąc na brzuszku podciąga nóżki pod siebie i rączki jest mu nie wygodnie i ciągle się kręci nie może znależć wygodnej pozycji.
Jest od małego strasznie ruchliwy, nie usiedzi na rękach, wyrywa się wygina, złości, jest niespokojny, nawet przy cycu nie uspokaja się. Np:jak zasypia to muszę go nosić i nosić, mocno kołysać gdy przysypia dopiero łapie cyca. Dużo płacze bez powodu, mało odpoczywa, baaaardzo mało śpi i b.żle śpi.A po przeczytaniu artykułu poleconego przez Jasiuche, już napewno pójdę po skierowanie. Opis idealnie pasuje do mojego synka.
Szkoda tylko, że tak długa zwlekałam, myślicie, że jest jeszcze szansa, synek ma 11 miesięcy?A czy wzmożone napięcie mięśniowe to to samo co nerwowe?
Pzdr.
Mikunia
A jeszcze coś mi przyszło do głowy. Miałam b. Trudny poród, mdlałam wiele razy nie dałam rady sama urodzić, synka wyciągnnięto kleszczami. Urodził się niedotleniony. Dostałam lek dolargan kiedy skurcze były b.silne?Czy wy również?Zastanawiam się poprost co wpływa, że dzieci teraz mają problem z tym napięciem? Bo kiedyś chyba tego nie było.
A_KA
Ja też miałam ciężki poród. Urodziłam sama, ale ledwo...
Karolka w pierwszej chwili nie płakała, nie wiem czy oddychała... Powiedziano mi, że się zachłysnęła wodami. Ale ja myślę, że była też niedotleniona...
Była malutka, pomimo tego, że urodziła sie tydzień po czasie - miała 2600.
Ciąża też była ciężka. Od 4 miesiąca miałam skurcze, cały czas brałam Nospę, choć nie czułam specjalnej poprawy po niej...

Myślę, że również ma wpływ na kłopoty ze napięciem u dzieci - przebieg ciąży, to czy mama była odprężona, czy może miała problemy, czy się śmiała, czy płakała...
gosia76
Odpowiedzi na Wasze pytania są zawarte w artykule, który podała Jasiucha.
Nieprawidłowe napięcie mięśniowe jest objawem złego funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego, może być też m.in. wynikiem chorób genetycznych i metabolicznych.
Najbardziej narażone są na nie dzieci, które urodziły się przedwcześnie, z niską wagą urodzeniową, gdy poród był trudny i wystąpiło niedotlenienie u dziecka.
Kłopoty mogą mieć też dzieci z przedłużającą się żółtaczką. Warto zbadać niemowlę, jeśli u jego mamy podczas ciąży wystąpiły jakiekolwiek powikłania, np. krwawienia, anemia, nadciśnienie, a także jeśli w ciąży miała skurcze będące powodem leżenia lub przyjmowała leki hormonalne. Również dzieci mam z chorobami np. układu krążenia, tarczycy czy nerek wymagają bacznej obserwacji

Z tego co się orientuję NNM nie ma związku z nastrojami mamy w czasie ciąży. U nas powodem był wirus cytomegalii.
Dzieci ze wzmożonym napięciem mięśniowym są niespokojne, mało śpią, dużo płaczą, prężą się, prostują nóżki, trudno im się uspokoić, nawet przy piersi.
NNM występuje od dawna,wcześniej poprostu nie zwracano na to uwagi tak bacznie jak to się robi dzisiaj.
Jeśli zlekceważysz problemy u maleństwa, może ono np. później zacząć siadać, chodzić, a także mieć problemy z koncentracją uwagi. Starsze dziecko, gdy pójdzie do szkoły, może mieć dysleksję i kłopoty na wuefie.
Podczas wizyty neurolog zbada odruchy malucha. Oceni, jakie konkretnie problemy u niego występują


Diagnoza o nieprawidłowym napięciu mięśniowym nie jest wyrokiem na twoje dziecko – prawidłowo rehabilitowane odzyska sprawność.
Kasia&Hania
CYTAT(MIKUNIA)
Mój synek czasami bardzo się napina, aż robi się cały czerwony, wstrzymuje wtedy powietrze, zaćiska zęby i drą mu rączki.

Mikunia myślę, że powinnaś się uprzeć na konsultację do neurologa, bo Ci to spokoju nie da. Ja Ci tylko napisze, że z moją Hanią mam to samo. Była badana neurologicznie i wszystko OK. Jak była malutka to naprawde się martwiłam. Teraz ma 1,5 roczku i wiem , że to taka jej fanaberia. Tatuś jej tak pokazał i tak war[użytkownik x]ą sobie razem icon_lol.gif Naprawde nie powinnaś martwić się na zapas. Niektóre dzieciaki chcą tak zwrócić na siebie uwagę. A ile ma Twój synek? Pozdrawiam
Kasia&Hania
Mikunia Przepraszam, ale nie doczytałam wszystkich Twoich postów.(komp mi się wiesza czasem) Teraz dopiero przeczytała. Myślę, że powinnaś się zgłosić z małym do neurologa, zwłaszcza po takim ciężkim porodzie icon_sad.gif Lepiej dmuchać na zimne. A jak nie dostaniesz skierowania to idź z nim prywatnie do lekarza. I nie zamartwiaj się na zapas. Pozdrawiam cieplutko
Mikunia
Tak, ja też tak jak ty Kasiu&haniu myślałam o tym ,że to takie jego naśladowanie, może coś zobaczył i dlatego, ale pewne rzeczy są jednak zastanawiające, więc jednak się wybiorę, ale chyba prywatnie. Synek ma 11 miesięcy.
Pozdrawiam gorąco
liliana29
witam jestem tu nowa ale od jakiegoś czasu sledze ten watek ...jestem mama 5 letniej dziewczynki z MPD ma wzmożone napiecie mięsni wszystkie objawy ktore tu wyczytałam miała moja coreczka czyli zacisniete piastki kciuk zawsze wewnątrz dłoni bardzo wysoko odchylona głowka podczas leżenia na brzuszku ...u mnie diagnoza postawiona była gdy córka miała 6 miesięcy mimo tego ze od 3 miesiąca jezdziłam z nia do neurologa co miesiac a pierwszą wizyte miałam juz w pierwszym miesiącu jej życia ...diagnoza brzmiała jak wyrok zaraz rozpoczeliśmy rehabilitacje teraz wiem ze było to dużo zapóżno bo rehabilitowana powinna być od urodzenia ale skoro neurolog tego niezlecił ... Mikunia ja też przy porodzie dostałam dolargan i wiem że wine za chorobe mojej córki ponoszą lekarze bo cała moja ciąża przebiegała prawidłowo ja o prawde walcze w sądzie , ktoś może pomyśleć ze szukam teraz winnego ale niestety za niedotlenienia przy porodzie odpowiadaja lekarze ... jestem teraz w 20 tyd ciąży i na samą myśl poro naturalny sie trzęse nie pozwole drugi raz na taki bład ...wracając do tematu uważam że szybka diagnoza i rehabilitacja mogą zdzałać cuda ja walcze juz 5 lat z tą okropną chorobą i czekam na ten cud ....pozdrawiam wszystkie forumowiczki
Mikunia
Droga liliano29, normalnie,aż przeszły mi ciarki, jak przeczytałam to co napisałaś. Rozumiem, że u ciebie problem jest poważniejszy. Nie wiem co to jest MPD niestety. Czy córeczka ma się teraz lepiej?
Wiesz ja poruszyłam ten problem leku dolargan bowiem, czytałam kiedyś, że lek ten może spowodować utratę kontroli nad rodzeniem. Czy Ty również mdlałaś?Czy urodziłaś własnymi siłami?

Nie wspomniałam o tym, że w krytycznej fazie porodu jeden z lekarzy zastosował u mnie niedozwoloną od lat metodę, nie wiem jak fachowo się ona nazywa, w każdym bądz razie z całej sił nacisnął przedraminami na mój brzuch, a dosłownie skoczył. Ból nie do opisania, najgorsze co zapamiętałam z porodu.

Dlaczego to piszę. Niedługo po porodzie, przeczytałam w jednej z gazet o przypadku kobiety u której zastoswano tą metodę i jej dziecko zostanie do końca życia niepełnosprawne.

Może idz do innego szpitala? Choć w sumie to żadna gwarancja.
Będę trzymać kciuki liliano.
Pzdr.
liliana29
Witam Mikunia na poczatek MPD to dziecięce porażenie mózgowe moja córka rozwija sie psychicznie ok tylko problem jest z tym napięciem inaczej mówiac wzmożone napięcie to spastyka u mojej córki czterokończynowa ... moj poród trwal 13 godzin oczywiście że mdlałam prawie nic nie pamiętam z tego porodu i moja córka była tez wyciskana przez lekarza i położna obydwoje naraz położyli sie na mnie ja juz wtedy nie miałam siły na nic ... wiele kobiet pamieta swoj porod jako cudowne przeżycie dla mnie to był koszmar ...dziecko urodziło sie z niedotlenieniem czego skutkiem jest porażenie mózgowe ... rodzic bede w innym szpitalu poniewaz tamtemu szpitalowi założyłam sprawe jestem tam traktowana jako wrog numer 1 ...
gosia76
Liliana29 jestem wstrząśnięta tym co przytrafiło się Tobie i Twojej córeczce.
Trudno mi zapanować nad emocjami.
Nóż mi się w kieszeni otwiera!
Bardzo mocno trzymam za Was kciuki i wierzę w to, iż osoba odpowiedzielna za stan w jakim znajduje się teraz Twoje dziecko, poniesie tego konsekwencje.
To nie lekarz to potwór i musi zostać ukarany, nie ma innej opcji!
Mam nadzieję, że straci prawa do wykonywania zawodu!
Położna również.
liliana29
dziekuje Gosiu za te słwa ja tez licze na to że ten lekarz wyleci z tego szpitala razem z połozna ale o tym musi zadecydowac sąd .... przestrogą dla wszystkich niech będzie moja historia ... ja teraz jestem w ciąży i najbardziej boje sie porodu mam nadzieje ze historia sie niepotwórzy bo chyba bym tego niezniosła jestem madrzejsza o doświadczenie zdobyte przy tamtym porodzie ...niepozwole na podawanie niczego zreszta teraz bedzie to juz cesarka bo moj obecny lekarz zna moja historie i bardzo sie nia przejął ( jednak są jeszcze lekarze PRAWDZIWI LEKARZE ) każda z was ktora ma problemy ze wzmożonym napieciem niech pamieta że liczy sie wczesna diagnoza i szybka rehabilitacja trzymam, kciuki za wszystkie wasze dzieciaczki żeby szybko zdrowiały bo to napiecie w pózniejszym etapie nie leczone jest okropne moja córka wiele rzeczy chciala by zrobic a nie może a mi serce sie kroi jak musze na to patrzec
Mikunia
Hej Liljano

Długo myślałam, co odpisać na to co napisałaś, ale nadal brakuje mi słów, poczułam to samo co Gosia.Ja również mój poród wspominam jako koszmar. Znajomi, którzy mnie odwiedzili następnego dnia, nie mogli mnie poznać, byłam cała sina z niedotlenienia, w naszym przypadku, naszczęście nie skończyło się taką tragedią.

A czy Ty Liljano, albo któraś z mama może mi powiedzieć jak lekarz sprawdza napięcie mięśni, czy jest to może możliwe w domu?

Cały czas tak sobie myślę, że może powinnyśmy przeprowadzić na forum jakieś badanie zależności między podaniem leku dolargan, a utratą kontroli nad porodem przez rodzącą, może takich przypadków jak my jest więcej? Jestem krótko na tym forum i nie wiem czy to dobry pomysł i kogoby tu zapytać.Np:zatytułować to "do wszystkich Mam", w treści zapytać Mamy czy podano im dolargan(można sprawdzić w książeczce), i jak przebiegał ich poród.
Potem jeśli wyszłoby, że rzeczywiście ten lek ma taki wpływ ostrzec inne Mamy na forum:ciąża i poród.
Nie wiem, napiszcie co o tym sądzicie, czy jest to możliwe?

Liljano, życzę Ci z całego serca, aby córeczka wyzdrowiała, a ludzie którzy Was skrzywdzili ponieśli zasłużoną karę.
Pzdr.
grzałka
CYTAT(MIKUNIA)
A czy Ty Liljano, albo któraś z mama może mi powiedzieć jak lekarz sprawdza napięcie mięśni, czy jest to może możliwe w domu?

.


lekarz najczęściej bada metodą Vojty (siedem prób ułożeniowych ciała w przestrzeni, raczej nie do sprawdzenia w domu bo trzeba się na tym znać po prostu)

w domu można zobaczyc pewne oznaki wzmożonego napięcia- było juz o tym w tym wątku (chyba?)
Kasia&Hania
CYTAT(MIKUNIA)
Cały czas tak sobie myślę, że może powinnyśmy przeprowadzić na forum jakieś badanie zależności między podaniem leku dolargan, a utratą kontroli nad porodem przez rodzącą, może takich przypadków jak my jest więcej?



Ja w przeciwieństwie do Was moje kochane mam dobre wspomnienia z porodu i koajarzy mi się on z czymś bardzo miłym. Ale wiem , że chyba jestem odosobniona w tym uczuciu. chciałam Mikuniu napisać coś na temat dolarganu i jego wpływu na kontrole nad porodem. Otóż jak wspomniałm poród, pomimo, że pierwszy miałam lekki. Nie potrzebowałam żadnych środków znoszących ból. Natomiast po porodzie, ze względu na koniecznośc czyszczenia(nie urodziłam całego łożyska) dostałam własnie dolargan. Zadziałał on na mnie tak jak i na Was. Nie pamiętam nic( choć w moim przypadku to akurat dobrze). Myślę że podczas porodu nie powinien być podawany, bo naprawde kobieta całkowicie odlatuje i traci kontrolę i w sumie nijak się to ma do aktywnego udział rodzącej. Oczywiście nie wspomnę o współpracy kobiety z personelem medycznym...Mikunia myślę sobie, że ten wątek można by naprawdę rozszerzyć. Super pomysł. Niech kobiety, które spodziewają się dziecka uczą się na naszych dośwaidczeniach. Pozdrawiam.

Liljanno, życzę dużo zdrówka dla Twojej córeczki i mocno trzymam kciuki za pomyślną rehabilitację.
wroc
A jak się objawia niedotlenienie dziecka w trakcie porodu?
Mikunia
Mój Mikołaj urodził się niedotleniony o czym mnie poinformowali, musiał też troszke dłużej siedzieć pod jakimś urządzeniem, nie wiem, bo bardzo bałam się wtedy pytać. Pierwszej nocy spał na takiej specjalnej macie monitorującej bicie serduszka.
Pzdr.

Mikunia
Becik
Witam wszystie mamusie.U mojej Oliwi stwierdzono obniżone napięcie męsniowe.Była wiotka,rączki jej leciały bezwładnie,na brzuszku nie podnosila glówki do drugiego mc.Zalecono nam rehabilitację metodą Vojty.Teraz podnosi glówkę i to jak ale zaczeła sie wyginać w literę i ma zacisniete piąstki,stwierdzono też asymetrię icon_sad.gif .Czy ktoś wie czy tak zawsze wygląda lecznie?Czy ONM mogło się przekształcić w WNM? icon_confused.gif Prosze odpowiedzi bo już sama nie wiem co otym myśleć! icon_exclaim.gif
[/list]
ciacho
ja zaczynam podejrzewac ze moja Alicja ma WNM: od mniej wiecej 1,5 tygodnia mala placze coraz wiecej i coraz trudniej ja uspokoic, prezy sie i coraz mocniej wygina do tylu i w czasie takich "atakow" mocno rusza nozkami i je prostuje - po przeczytaniu tego artykulu nabieram coraz wiekszej pewnosci ze w tym tkwi problem

wizyte u pediatry mamy w przyszly czwartek ale zastanawiam sie czy nie pojsc do innego lekatrza we wczesniejszym terminie

do tej pory szukalam metod na ukojenie tego jej placzu i dziwnego zachowania i szukalam ich przyczyn w mojej nieumierjetnosci odczytania jej potrzeb i nie przyszlo mi do glowy ze to moze byc WNM - chociaz myslalam o tym w pierwszym tygodniu jej zycia jak ciagle przekrecala glowke w jedna strone - ale potem to sie unormowalo i zapomnialam
joaba
Boże jak dobrze ,że powtał taki wątek -możemy sobie doradzac opisywać postępy rehabilitacji.

liliana 29 czy zanim stwierdzono u twojego dziecka MPD ,miała tylko te typowe objawy: ciężkiej główki,asymetrii napięciowej?
Bo ja wiesz szukam pewnych róznic jedne dzieci maja napięcie mięsniowe które jest zawsze jakąś kwestia porażenną mózgu i po rehabilitacji rok dwa jest 100% poprawa i sa zdrowe a u innych dzieci pozostaje już ślad do końca życia ,jak to jest?

Przecież porażenne zmiany są nie postępujace ale i nieodwracalne,więc skoro spastyczność napiecię wystąpiło to czemu po rehabilitacji potrafi zupełnie ustapić wiesz może?

Moja 3 miesięczna córcia ma z diagnozy: porażenny spastyczny niedowład kończyn dolnych,urodziła się ze szpotawo ułozonymi stopkami tzn wykręconymi mocno do wewnatrz,myślałam ,że to kwestia ortopedyczna -stawy ale okazało sie ,że to mięśnie.

Mam głęboka nadzieje ,że diagnoza jest mylna i rehabilitacja przyniesie 100% poprawę.

Przyczyna tych zaburzeń jest najprawdopodobniej fakt ,że w pierwszym trymestrze ciązy(8t) przechodziłam ostry stan zapalny zęba i dostałam krwawienia.
joaba
znalazłam link o SPASTYCZNOŚCI:

http://www.spastycznosc.com.pl/
joaba
dziewczyny jak będziecie po wizytach u lekarza dajcie znać co i jak?
Agatka22-82
Witam serdecznie!
Fajnie, ze powstał taki temat.
Tutaj jestem nowa.Moj synek tez ma wzmozone napiecie mięsniowe, dowiedzialam sie jak mial 3 miesiace. Powiem szczerze, ze gdyby nie to, ze sama chodze prywatnie na rehabilitacje, to nie wiem w jakim stanie bylby moj misiek. Urodzila sie z zapaleniem pluc, lezal dluzej w szpitalu, gdy zostal wypisany, to dowiedzialam sie, ze byl niedotleniony, dali mi skierowanie do poradni rozwojowej, ale zapewniali mnie, ze totylko profilaktycznie badanie.Termin byl dopiero kiedy hubert skonczy 3 miesiace, na tej kontroli stwierdzo wzmozone napiecie , kazano mi cwiczyc samemu w domu!!!!!!!Na cale szczescie poszlam prywatnie, najpierw na rehabilitacje, potem do neurologa, obaj specjalisci stwierdzili, ze musi byc rehabilitowany conajmniej 2 razy w tygodniu!


Mam ogromne pretensje, do mojego prowadzacego i odbierajacego porod ginekologa, byl nim dr Czerniak.Powiedzialam, ze nikomu go nie polece. On zaprosil mnie na porod!!! Doslownie!!! mial dyzur, mialam porod wywolywany w 39 tyg.ciazy. Hubert byl niedoltleniony, problemy z oddychaniem o malo co nie znalazl sie na intensywnej terapii!!! W koncowej fazie porodu, doktorek tez mi go wypychal!!! Najlepsze jest to, ze dostal 10 punktow i doktorek jest czysty!!!
Agatka22-82
Aha jescze jedno, ja najbardziej boje si, ze moj synek bedzie mial dzieciece porazenie mozgowe...Tego nikt nie moze jeszcze stwierdzic, a tym samym nikt nie moze obiecac, ze bedzie dobrze....
joaba
Agatka ja mam podobne obawy , ale jak mi powiedział lekarz to stwierdz się dopiero gdy dziecko skończy rok ,a do tego czasu obserwacja,rehabilitacja i niepewność.

czy u ciebie jest poprawa? i jakie zabiegi bierzecie?
Agatka22-82
Witam !

My rehabilitujemy metoda NDT, chodzimy 3 razy w tygodniu, poza tym staram sie cwiczyc Vojta, tylko serce mi sie kraje, na ten widok, ale rehabilitantki zapewniaja mnie, ze go to ne boli, a jest to bardzo skuteczne.
Jak narazie efekty sa.Maly byl asymetryczny, wyginal glowke do tylu, barki mial podniesione, skrecal glowke w jedna strone...Teraz jest juz prawie symetryczny, barki opadly i glowka mniej juz sie odgina. U nas bjest jeszcze taki problem, ze hubercik za malo wyciaga raczki do zabawek..Takze zbadalismy wzrok, mial robione usg glowki.Malo tez skuia wzrok na ludziach, zabawkach.Rehabilitanki mowia, ze tym sie najardziej martwia, leczmusze powiedziec, ze powoli zaczal sie nami interesowac...
lidka21
Moja corcia urodzila sie dzien przed terminem.Waga niska 2800.
10 pumktów Apgar.Teraz ma 6tygodni.
Porod b.szybki od pierwszych boli do urodzenia rowna godzina z dojazdem do szpitala.
Nie wiem moze przez to ze tak szyzbo mogla sie niedotlenic?
Podejrzewano u niej WNM ale po wizycie u neurologa powiedziano nam ze nie ma.USG GLOWKI jednak kazano zrobic, niby na wszelki wypadek bo ciemiączko bardzo male i potem sie nie bedzie dalo. Ale kazano tez mierzyc główke ze mala czy rosnie hmm sama nie wiem co podejrzewaja bo neurolog mowi ze nic ze to tylko tak zapobiegawczo.
Mimo iz neurolog nie stwierdzil WNM to objawy ma jak opisywalyscie sztywno trzyma glowke jak ja trzymamy na rekach, na brzuchy jak lezy plasko to nie za wysoko i nie za dlugo trzyma glowke ale jak sobie ją na klatce piersiowej poloze to trzyma prosto i wysoko.Przy jedzeniu kreci sie czasem dosc intesywnie ale myslalam ze to przez wzdecia bo puszcza baki ale czasem je spokojnie.Wiec sama juz nie wiem czy ma WNM czy nie ma.Jesli chodzi o skupianie wzorku to skupia, odwraca glowe w strone hałasu itp.W czasie snu roznie czasem ma raczki mocno zacisniete w piesci jak spi czasem otwarte jak ja karmie to obejmuje butelke.Placze faktycznie duzo szczegolnie przy ubieraniu i kapieli choc nie zawsze.
Boje sie ze przegapie i na rehabilitacje bedzie za pozno.
Jutro wieczorem mam dzwonic do neurologa jak wyszlo usg glowki, tryzmjacie kciuki.Rozne rzeczy mi do glowy przychodza ze moze cos jest nie tak:(
Agatka22-82
Witam!
Moim zdaniem w ogolnie nie powinnas sie martwic. Poniewaz neurolog glownie stwierdza jakies nieprawidlososci, no i w tym WNM. Takze spokojnie....teraz jestes juz penie po rozmowie z pania doktor, wiec daj znac co powiedziala...pozdrawiam
lidka21
Badanie nic nie wykazalo niepojojacego podobno tak twiedzi neurolog:)
Do kontroli za miesiac i no i do neurologa potem.
Demoiselle
Witam,
zajrzałam na ten wątek, bo moja Hania ma typowe objawy WNM. Do neurologa idziemy w środę. Zobaczymy co powie... Na pewno nie dam się zbyć. Niewątpliwie jestem przewrażliwioną matką, jeśli chodzi o rozwój mojej córeczki a to dlatego, że sama mam MPD i całe życie płaciłam za niekompetencję lekarza. Jestem pierwszym dzieckiem moich rodziców w związku z czym nie wiedzieli, że np to, że zaciskam lewą piąstkę kciukiem do środka to nie jest normalne. W efekcie dopiero jak miałam 9 miesięcy trafiłam do Akademii Medycznej, gdzie lekarze określili mój stan jako ciężki. Moi rodzice usłyszeli, że nigdy nie będę chodziła a co do rozwoju umysłowego to nie wiadomo... Dziewczyny (liliana i inne icon_smile.gif ) niech moja osoba będize dla Was dowodem, że trzeba walczyć. Moi rodzice mimo ciężkich czasów (jeszcze przed stanem wojennym) rehabilitowali mnie wszystkimi możliwymi metodami (m.in. byłam jednym z pierwszych dzieci w Polsce rehabilitowanych metodą Domana - lekarze w AM od moich rodziców dowiedzieli się o tej metodzie icon_smile.gif To skuteczna metoda, ale wymagająca zaangażowania wielu osób i dużej wytrwałości dziecka). Do 6 roku życia codziennie byłam rehabilitowana w AM, potem przez kolejne lata po 3 razy w tygodniu i 4 lata liceum raz w tygodniu. Prawie nie miałam dzieciństwa icon_sad.gif, ale efekty są. Chodzę, a nawet biegam jak muszę. Jestem w życiu codziennym pełni samodzielna, skończyłam dwa kierunki studiów. Będę trzymała kciuki za wasze maleństwa i jeśli będziecie chciały chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami.
A wracając do mojej córeczki zwracam uwagę na wszystkie drobiazgi w jej zachowaniu. Nie chcę czegoś przegapić, by nie męczyła się tak jak ja.
meggie
no ale wiecie co, tak poczytalam i jestem w szoku boo kiedys tez byly porodu kleszczowe i dzieciaki niedotlenione, myslicie ze w latach 80 ktos sie tym przejmowal i zwracal uwage? bo ja nie sadze

w tym dniu jak ja sie rodzilam na sali bylo 24 porody i 23 dzieciaczkow mialo powykrecane biodra icon_eek.gif

poza tym nie znam kobiety ktora by noszac dziecko nie miala objawow tak jak sa wymienione w artykule, chyba kazda miala cos-jak nie anemie to ciezki porod, lezenie w ciazy, branie tabletek na podtrzymanie itd

moj gin mowi ze jak pracuje juz ponad 30 lat to w zyciu spotkal 2 kobiety ktore nie mialy anemi w ciazy


moj dzieicak tez dziwnie sie zachowuje, ale czasami, bylismy u pediatry zbadala i nie stwierdzila nic niepokojacego, ale malemu tez drzy noga i zastanawiam sie co zrobic z tym faktem?

jak sie tak naczytam to ja zaczynam miec wszystkie mozliwe objawy icon_confused.gif nie wiem juz sama
Demoiselle
meggie: ja nie miałam anemii wink.gif niestety u Hani pediatra sama zauważyła to co mnie niepokoiło nim zdąrzyłamją zapytać. Ale mam nadzieję, że neurolog stwierdzi w środę, że wszystko jest ok.
mamuśka.chłidzw
meggie drżenie powinno ustapić do 3 miesiąca życia.
Ola26
Jestem tu nowa, ale akurat temat napięcia mięśniowego (a dokładnie spastyczności) jest mi znany.
I jak widzę, to niewiele się zmieniło, w podejściu lekarzy do tego tematu.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.