Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
Krzesło do biurka - jakie?
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


olgaa
Moja córka - prawie 5 lat - ma stwierdzone niewielkie skrzywienie kręgosłupa. Dosyć często siedzi przy biurku i niestety nie ma najlepszego krzesła i biurka - stąd często przyjmuje "złe" pozycje przy rysowaniu itp. Chcemy jej kupić "zdrowe" krzesło i może lepsze biurko. Czy znacie jakieś wytyczne, jak powinno wyglądać dobre krzesło dla dziecka? Na co zwrócić uwagę? Chcemy, żeby starczyło jej na dłużej (najlepiej na cały okres nauki - o ile to możliwe). Ale najważniejsze, żeby było odpowiednie - co musi mieć, czego nie może mieć, może znacie jakieś strony ze zdjęciami, rysunkami itp.

Z góry dziękuję,
olgaa
Małgoś.dz
Najzdrowsze krzesło, to z regulowaną wysokością, z podłokietnikami (również regulowana wysokość), mozliwością pozycjonowania oparcia. Jednym slowem - krzeslo obrotowe, typu biurowego.
Siedzisko i oparcie - nie powinno być zbyt miękkie, raczej dość twarde, ale sprężyste.
Tylko niestety, większość krzeseł 'biurowych" dostępnych w zwyklych sklepach meblowych, czy hipermarketach - nie są najwyższych lotów (za to cena i owszem, atrakcyjna).
Lepiej zainwestować w porządne krzesło, w dobrym sklepie, no tyle, że to wydatek dość spory. Ale opłaca się, bo raz: posłuży na bardzo długo; dwa: prawidłowa sylwetka - to mniejsze kłopoty zdrowotne.
olgaa
Dzięki, a wiesz że ja się zastanawiam, czy podłokietniki są w ogóle potrzebne? Rozumiem że przy pracy z komputerem owszem, ale do pisania i rysowania, czy nie będą przeszkadzać? I zastanawiam się, jak bardzo wyprofilowane powinno być oparcie. Boję się, że wyprofilowane krzesło będzie przystosowane do rozmiaru dorosłych pleców i odpowiednie krzywizny wypadną nie tam, gdzie trzeba (mimo regulacji oczywiście). Pewnie trochę przesadzam i szukam dziury w całym, ale jestem w stanie zapłacić więcej za dobre krzesło, tylko muszę wiedzieć, że jest dobre icon_rolleyes.gif

Pozdrawiam
olgaa
Lila_
No cóż - u nas krzesło obrotowe zostało wywalone na rzecz zwykłego krzesła.

Syn się ciągle wiercił i kręcił na tym krześle co nie pomagało mu w nauce a tym bardziej na skupieniu się nad tym co robi w danej chwili przy biurku.

Z tego co widzę u swoich dzieci i w sumie u siebie - mało korzystam z oparcia kiedy coś piszę , jeżeli juz korzystam to w momencie kiedy chcę odpocząć.
Zgadzam się co chodzi o wysokość krzesła - musi być w miarę dopasowana do wysokości biurka.
Krzesło mamy z podłokietnikami ale nie widzę aby były aż tak potrzebne - raczej przeszkadzają w wychodzeniu zza biurka icon_wink.gif
Biurko mamy standardowe - takie normalne jak biurowe z BRW i systemu BRW.

Córka oczywiście również ma zwykłe krzesło icon_smile.gif
Małgoś.dz
Fachowej wiedzy na ten temat nie mam. Tutaj pewnie jakiś rehabilitant mógłby się wykazać. icon_rolleyes.gif
Z podłokietników nie rezygnowalabym. Dzisiaj mogą być nie potrzebne, a za trzy lub cztery lata - już mogą się przydać (bo ja wiem, sprawicie dziecku komputer na przyklad). Nie sądzę, żeby podlokietniki mialy dziecku przeszkadzać. Zawsze można je obniżyć do takiej wysokości, żeby nie zawadzaly przy rysowaniu czy innych nie - komputerowych czynnościach. Zresztą, widzę jak mój 5-latek podsiada moje krzesło - podłokietnik nie jest problemem...
Co do profilowania oparcia - sądzę, że dobre krzesla można znaleźć również w "wymiarze dziecięcym".

Zajrzyj tutaj. Co prawda mowa o krzeslach biurowych, ale podejrzewam, że ergonomia jest w tym wypadku dość uniwersalna i do celów domowych też się sprawdzi.

Mam w domu takie krzesło i odkąd w nie zainwestowalam - skończyły się kłopoty z kręgosłupem (poniekąd choroba zawodowa). Sądzę, że gdy przyjdzie czas na tworzenie miejsca "szkolnego" dla mojego dziecka - wlaśnie podobne (jak nie identyczne) zakupię.
olgaa
Niedawno byłam z córką na kontroli w przychodni rehabilitacyjnej i na pytanie o krzesło lekarka powiedziała, że obrotowe raczej nie. Córka jest jeszcze mała i "nie usiedzi" spokojnie w prawidłowej pozycji. Będzie się skręcać i wykrzywiać przy dłuższym siedzeniu. Poleciła zwykłe krzesło drewniane, stabilne, bez kółek i obrotów, z profilowanym oparciem. Ostatnio nasza mała korzystała chwilowo ze starego krzesła obrotowego po tacie i rzeczywiście łatwo się na nim "wykręcała" i siedziała krzywo. Pewnie zależy to od dziecka i na pewno od jego wieku. Nasza córka jest za mała i zbyt podatna na skręty krzesła.

Zapomniałam napisać, że lekarka mówiła o tym, że nogi muszą mieć podparcie, nie mogą wisieć i żeby w razie potrzeby podkładać coś pod nogi, pudło, skrzynkę itp.

olgaa
renek35
kupując krzeslo zabierz córkę ze sobą do sklepu...gdy usiądzie sprawdź czy krzywizny plecow sa dopasowane do profili krzesła. Nie kupuj krzesełka "na zapas" po 3-4 latach i tak wymienisz. Może być z regulowaną wysokością bo nogi nie moga zwisać a dziecko jednak szybko rośnie.... I najlepiej jesli bedzie wchodzić pod biurko bo dziecko ma siedziec tak by opierać się o krzesło a nie na jego części przedniej...

przykładowo:
wysokość dziecka od 113cm do 127cm wysikość biurka 52cm a krzesła (od siedziska) 30cm
potomek
[post edytowany przez administratora]
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.