Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
Odbijanie się / bekanie
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


Lipopa
Nie bardzo wiem jak to ująć

2tygodnie temu w sobotę nasza 3letnia córcia od rana skarżyła się, że jej niedobrze w gardle
najpierw myśleliśmy, że pewnie jakas infekcja gardła lub moze angina, ale później nasza uwagę przykuł fakt, że jak się skarży i karzemy jej coś wypic to dziecko przestaje się uskarzać.. następnie zaobserwowaliśmy, że jej się ciągle odbija i wręcz słychać jak jej jeździ w przełyku - szybko przeanalizowaliśmy co mała ostatnio jadała najczęściej i podejrzane wydały się tosty z kiełbasą i ketchupem (niby dla dzieci i bez konserwantów) - już w niedzielę nie dostała ani takich tostów ani nic z ketchupem i przestała się uskarżać że jej niedobrze w gardle ale od tamtego czasu ciągle słychać, że jej się beka i odbija a wcześniej takie zjawiska były bardzo rzadkie - teraz ma coś takiego kilka/kilkanaście razy w ciągu godziny i zaczyna nas to niepokić. Jak ją pytamy czy coś boli - mówi, ze nie.. czy któraś z Was się z czymś takim spotkała??
Mikunia
U dziecka nie, ale u siebie tak. Mam refluks i tak własnie sie objawia. Jest mi niedobrze, muli mnie, odbija mi się, piecze w przełyku. Picie płynów troche pomaga, ale nie zawsze tak będzie. Zgage powoduje wiele rzeczy przejadanie sie, ciężkostrawne potrawy itp. Radziłabym udać sie do gastroenerologa i sprawdzić czy to aby nie refluks, bo to bardzo przykra dolegliwość. Nasila się szczególnie w pozycji leżącej. U mnie kiedy bardzo nasilił się refluks kiedy kładlam się cofało mnie tak bardzo, ze wymiotowałam. Pomagają mi leki zobojetniające:polprazol, jak tylko przestaję brać wszystko stopniowo wraca, najpierw delikatne dolegliwości, a potem na maksa. Doktorka powiedziała, że w moim przypadku raczej nigdy to nie przejdzie i zawsze juz będę musiał brać leki.

Pzdr.
Lipopa
Tylko, że to się właściwie tak nagle pojawiło.. a jadamy raczej to samo, a dziecię raczej nie jest z tych objadających się
w pozycji leżącej nie zauważyłam tego u niej
i tak sie z M zastanawiamy czy może jakies bakterie to powodują czy może sie wyuczyła takiego odruchu.. sami nei wiemy i nawet nei wiemy gdzie z tym pójść i czego się "domagać"
Mikunia
Najlepiej więc poprostu iść do lekarza ogólnego, powiedzieć o objawach, a on juz pokieruje.

Pzdr.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.