Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
Kryteria przyjęcia do przedszkola?
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


justapl
wiem ze juz ten temat był poruszany
ale mam pytanie , czy w którejś miejscowości jako pierwsze kryterium jest że dziecko będzie chodziło cały dzień , czyli że zamiast 46 zł , zapłace 120 ?

bo się wkurzyłam normalnie , chciałam być uczciwa i napisałam że będzie odbierany o 14 30 , skoro kończe prace o 14
nie wzieli pod uwagę , ze chodzi w tym roku , chodzi chętnie , ze jego brat bedzie chodził do zerówki

a Maciuś jest na liście oczekujących , pani dyrektor powiedziała ze i tak w pierwszej kolejności przyjmnie dziecko co mniej choruje

no trafiło mnie , nawet w przedszkolu materializm
jak wytłumacze dziecku , które 30 sierpnia pójdzie do przedszkola a 1 września już nie ?

pomijając fakt , ze będę musiała zrezygnować z pracy , bo czas oczekiwania na przyjecie moze byc od kilku dni do kilku miesięcy w najgorszym wypadku nie będzie chodził w cale

w przedszkolu są warunki żeby stworzyć jeszcze jedną grupę , a gmina odmówiła bo by musieli zatrudnić jescze jedną kucharkę i zastępce dyrektora

a tak obiecywali , więcej miejsc w przedszkolu
justapl
a więc odwołałam się od decyzji , prosze o kciuki do poniedziałku mają czas na odpowiedz
madika
czegoś tu nie rozumiem..., dzieci chodzace już do przedszkola mają tylko potwierdzic wole dalszego uczęszczania..., ale może we wrocławiu jest inaczej...
grzałka
ja też nie rozumiem, u nas 14.30 to jest zdecydowanie cały dzień (powyżej 5 godzin przecież)
agarad
CYTAT(justapl @ Mon, 20 Apr 2009 - 17:42) *
... pani dyrektor powiedziała ze i tak w pierwszej kolejności przyjmnie dziecko co mniej choruje...


No ciekawa jestem jak pani dyrektor będzie to swoje postanowienie realizować w praktyce, czyli jeśli dziecko w tym roku dużo chorowało to po wakacjach nie ma szans na dalszą edukację przedszkolną , tak? - bo nie wiem czy dobrze rozumiem

Kciuki trzymam bardzo mocno , bo to piszesz to mnie ....... ach.
AJA
Dzieci raz przyjęte do przedszkola "przechodzą" dalej.
Kolejność przyjmowania nowych zgłoszeń:
1. Rodzeństwo dzieci uczęszczających już do tego przedszkola
2. Dzieci z rodzin wielodzietnych
3. Dzieci rodziców samotnie wychowujących dzieci
4. Dzieci z rodzin zastępczych
potem decyduje kolejność zgłoszeń, jeśli są jeszcze miejsca.

Właśnie jestem dziś po zebraniu rekrutacyjnym w naszym przedszkolu, bo jestem w komisji.

Taka kolejność przyjmowania jest w regulaminie.
Mika
z autopsji wiem,że różne przedszkola mają różne kryteria i to wcale nie uwzględnione głośno w regulaminie
znam i takie gdzie pierwszeństwo mają dzieci rodziców nie mieszkających a ... pracujących w okolicy

prawdą jest,że pierwszeństwo mają dzieci "całodzienne",a dla dzieci z "obowiązkowego minimum" z reguły przedszkola chcą tworzyć oddzielną grupę -tyle,że nie jest to czas do godziny 14 a międzyobiadowy - dzieci nie jedzą w przedszzkolu posiłków,przychodzą po śniadaniu,a wychodzą przed obiadem (4-5h)- logiczne dla mnie jest,że przedszkola nie chcą mieszać w grupie dzieci całodziennych i "krótkich", raz że dziecku przy jakiejkolwiek obsuwie czasowej rodzica byłoby przykro patrzeć jak inni jedzą a on nie,dwa-rodzice zglaszali dzieci na minimum do grup mieszanych i nie owijając w bawełnę,oszukiwały przedszkole zostawiając dziecko na cały dzień.Z tej przyczyny przedszkola rezygnowały z minimum w grupach mieszanych

p.s
14.30-15 to już w/g mnie dzień caly icon_wink.gif
ja przez 2 lata odbieralam Jaśka zaraz po podwieczorku,a często nawet przed i uważałam,że to cały dzień
i płaciłam za cały,bo w końcu łapał się na wszystkie zajęcia,posiłki
agarad
justapl, koniecznie poczytaj co przedszkole ma zapisane w swoim statucie.
Potwora
CYTAT(madika @ Tue, 21 Apr 2009 - 14:26) *
czegoś tu nie rozumiem..., dzieci chodzace już do przedszkola mają tylko potwierdzic wole dalszego uczęszczania..., ale może we wrocławiu jest inaczej...


We wrocławskich państwowych przedszkolach właśnie tak jest: potwierdza się chęc uczęszczania do przedszkola w przyszłym roku i finito. Może Justapol ma dzieci w jakimś około wrocławskim przedszkolu? albo niepublicznym?
justapl
mieszkam na wsi , przedszkole jest gminne w tej samej miejscowości
publiczne
grupy całodzienne są powyżej 5 godzin
zadeklarowałam od godz 8 do 15 , w tym roku oboje zostają do 14

przedszkole ma 125 miejsc , w tym jest zerówka i wtym roku każdy pięciolatek , którego rodzice złozyli podanie , bez względu na to czy rodzice pracują czy nie , musiał być przyjęty zgodnie z ustawą

więc dla 3- 4 latków zostało miejsca nie wiele
w regulaminie faktycznie jest zapis , że pierwszeństwo przyjęcia mają dzieci powyżej 8 godz , ale też są inne punkt ,m.in . że już chodził , ze rodzeństwo będzie chodziło
wypełniając karte zgołoszeniową myślałamże wszystkie punkty będą brane pod uwagę , dlatego napisałam prawdę że pracuje do godz 14

ale pomijając już to , dyrektorka dowaliła mi że w pierwszej kolejności przyjmnie dziecko , które mniej choruje

we wrześniu będę miała piekło w domu , pomijajac fakt ze będe zmuszona zwolnić się z pracy
to Olek nie będzie chciał chodzic do zerówki , bo nie bedzie chodził Maciek , a ten znowu będzie chciał w tym przedszkolu zostać , jak bedziemy odprowadzać Olka

Aha , zadeklarowałam 3 posiłki , chce płacic i płace normalnie
tylko u nas jest podzielone np w tym roku płace 46 zł za miejsce , a gdyby byli do godz 16 płaciła bym 100 zł za jedno
Silije
No niestety, moja Julia chodziła dwa lata do swego pierwszego (wiejskiego) przedszkola, a w trzecim roku już się nie dostała i musieliśmy ją posłać do prywatnego.
Mika
Justapl - odmowę przedszkole powinno uzasadnić (stwierdzenie,że dziecko za dużo choruje nie jest uzasadnieniem)
od decyzji przysluguje Ci odwołanie i ono też powinno być uzasadnione

zadzwia mnie fakt powtórnego zapisu do przedszkola jeśli dziecko już do niego chodziło zamiast jedynie deklaracji,że bedzie uczęszczało do niego dalej
justapl
Jak na dotąd nie dostałam odpowiedzi na odwołanie , czas maja do poniedziałku
Choco.
CYTAT(Mika @ Wed, 22 Apr 2009 - 23:50) *
odmowę przedszkole powinno uzasadnić (stwierdzenie,że dziecko za dużo choruje nie jest uzasadnieniem)
od decyzji przysluguje Ci odwołanie i ono też powinno być uzasadnione


Mam pytanie. Przedszkole powinno czy ma obowiązek podać powód nieprzyjęcia dziecka? Czy wystarczy argument "brak miejsc"?

Michała nie przyjęli. Nie dostałam żadnego uzasadnienia. Dopiero podczas rozmowy z dyrektorką dowiedziałam się, że kiedyś posądzano ją o faworyzowanie dzieci nauczycieli więc postanowiła wcale takowych nie przyjmować (nie będę tego komentowała icon_mad.gif ). Złożyłam odwołanie. W piśmie do władz miasta i nie tylko napisałam o rozmowie z panią dyrektor i o dyskryminacji dziecka ze względu na zawód matki. Wiem, że miała już rozmowę na ten temat z burmistrzem. Wczoraj było posiedzenie komisji odwoławczej, wyniki podobno w poniedziałek. Domyślam się, że Micha nie przyjmą ale zastanawiam się czy mam prawo ubiegać się o podanie mi sensownego powodu odmowy, czy też rozwieść lub zmienić pracę aby dostać miejsce w przedszkolu?
basiau
Chocolate, nas też nie przyjęli. Będę oczywiście pisała odwołanie, ale i tak nie mam złudzeń. U nas z rocznika 2006 przyjęto kilkoro dzieci. Nie wiem jak u Was, ale ja odnoszę wrażenie, że moja jest dyskryminowana z tego powodu, że we wrześniu 2009 nie będzie miała skończonych 3 lat. Chociaż oficjalny powód taki jak u Was - brak miejsc. Też się zastanawiam, czy jest możliwość wglądu w papiery komisji rekrutacyjnej, i czy to coś da. Ale w Waszym wypadku to jestem trochę zdziwiona, że Micha nie przyjęli, bo kiedyś było tak, że dzieci pracowników oświaty miały właśnie pierwszeństwo w przyjęciach do przedszkola.
Tak, chyba jednak musimy się porozwodzić icon_evil.gif
Choco.
Prawdą jest, że kiedyś nauczyciele mieli pierwszeństwo w przyjęciach dzieci do przedszkola (wynikało to z Karty Nauczyciela). Potem jednak przywilej ten został zabrany. Ja przyznam, że nie oczekuję faworyzowania przy przyjęciach (pewnie sama wściekałabym się gdyby pierwszeństwo miały dzieci np. górników) ale żeby z tego powodu dziecka nie przyjmować wydaje mi się chore i absurdalne. U nas pierwszeństwo przysługuje matkom/ojcom samotnym, rodzeństwu obecnych przedszkolaków, dzieciom już chodzącym do przedszkola, dzieci rodziców z orzeczoną niepełnosprawnością, obojga rodziców pracujących i z rodzin wielodzietnych. Jeśli chodzi o to, że Michu nie będzie miał skończonych 3 lat to podobno nie jest to problem, chodzi o to aby dziecko w bieżącym roku ukończyło 3 lata (Miśkowi będzie brakowało 2 miesiące). Przyjęto nawet dzieci 2,5 letnie (było to napisane na liście np. Jaś Kowalski- warunkowo 2,5 lat). Nie wiem o co chodzi ale kilkoro takich dzieci jest na liście. Cóż, pozostaje mi czekać na wyniki obrad komisji odwoławczej. Napisałam w odwołaniu, że proszę o przyjęcie do dowolnego przedszkola ( u nas i tak wszędzie jest blisko), że będę angażowała się w życie przedszkola, jesteśmy gotowi na różne rodzaje prac społecznych na rzecz przedszkola itp. Napisałam, że nie mamy środków finansowych na zatrudnienie opiekunki, że moi rodzice oboje są aktywni zawodowo a teściowie mieszkają poza naszą gminą. Byłam już wszędzie - nie wiem co to da... Spać po nocach nie mogę...
Choco.
Dodam jeszcze tylko, że nie czepiam się kryteriów przyjęć- nigdy nie da się określić idealnych, zawsze będzie ktoś pokrzywdzony. Według mnie dla wszystkich dzieci powinny być miejsca w przedszkolach- bo cóż one winne temu, że mamie czy ojcu tak czy siak poukładało się w życiu, gdzie pracują itp. Ale tak to chyba nigdy nie będzie.
Mika
za kryteriami przedszkoli nie nadążysz
u nas z calą pewnością nie ma punktów,a nawet jeśli są to nikt w/g nich nie przyjmuje -w innym wypadku Anton powinien być na szarym końcu poza listą rezerwowych,zewsząd słyszę,że dostanie się do "naszego" przedszkola graniczy z cudem
może to taka urban legend i rodzice podań nie składają z góry zakładając,że dziecko i tak się nie dostanie? icon_lol.gif
Poza tym jest dużo dzieci które mieszkają gdzie indziej,a tu tylko rodzice pracują,a tym samym "zabierają" miejsca miejscowym

Chocolate - wszysto zależy od wewnętrznego regulaminu przedszkola,u nas było napisane,że wszelkie odmowne decyzje będą z podaniem przyczyn
AJA
CYTAT(Chocolate @ Sat, 25 Apr 2009 - 11:11) *
Mam pytanie. Przedszkole powinno czy ma obowiązek podać powód nieprzyjęcia dziecka? Czy wystarczy argument "brak miejsc"?



Wystarczy brak miejsc i tak się wszystkim wpisuje.
Choco.
Dzięki za odpowiedzi. Tak myślałam, bo na dobrą sprawę co mieliby wszystkim odrzuconym napisać?
U nas jest o tyle ciężko, że nie ma prywatnych przedszkoli. Kilka znajomych osób nosi się z pomysłem na otwarcie ale póki co ni widu ni słychu, ale z drugiej strony to nie wiem czy byłoby mnie na nie stać. Nie wiem jak to będzie od września.
Maciejonka
U nas w przedszkolu odwołało się sporo rodziców, bo zostały utworzone dwie dodatkowe grupy.
Rodzice poszli do prezydenta miasta- znalazły się pieniądze, nauczyciele i sale.
anita b.
CYTAT(basiau @ Sat, 25 Apr 2009 - 10:25) *
Tak, chyba jednak musimy się porozwodzić icon_evil.gif


Basiu, Chocolate, polecam to rozwiązanie
Jak się porozwodzicie i same będziecie wychowywać dzieci, może łatwiej Wam będzie zrozumieć kryteria icon_neutral.gif
Choco.
CYTAT(anita b. @ Sun, 26 Apr 2009 - 01:04) *
Basiu, Chocolate, polecam to rozwiązanie
Jak się porozwodzicie i same będziecie wychowywać dzieci, może łatwiej Wam będzie zrozumieć kryteria icon_neutral.gif

Anita- trochę dystansu, przecież to było napisane z przymrużeniem oka. A co mojego stosunku i zrozumienia kryteriów to napisałam potem drugiego posta ale tego już chyba nie doczytałaś.
basiau
Anita, ja rozumiem, że samotne rodzicielstwo jest o wiele trudniejsze niż wychowywanie dziecka w pełnej rodzinie. Rozumiem, że samotny rodzic musi pracować, żeby zapewnić sobie i dziecku byt, ale ja i mąż też musimy pracować, żeby żyć. Opcja że się zwolnię z pracy i zajmę się dziećmi - nierealna, chociaż nie powiem, że bym nie chciała. I dlatego m.in. złożyłam podanie o przyjęcie Nataszy do państwowego przedszkola.
Poza tym, jak sobie pomyślę o "samotnych" pozostających w konkubinacie i korzystających z przywilejów samotnych rodziców, to sorry, ale krew mi się burzy. I mogę ubolewać tylko nad moją głupotą, że naciskałam na męża, żeby się ze mną ożenił 37.gif .
justapl
ja mam w karte wpisane brak miejsc

jutro decydujący dzień i też po nocach spać nie mogę
i się zastanawiam , jak będzie odpowiedz negatywna , gdzie dalej pójdę , w pierwszej kolejności chyba do wójta , który nie znalazł kasy na dodatkową grupę

poprzyjmowanych jest dużo pięciolatków , które zostały przyjęte bez kryteriów

ostatnio wyczytałam w gazecie że ma wejsc w życie ustawa , powołujacą Dziennego rodzica

i taki dzienny rodzic , na umowe zlecenie pilnuje dzieci , w tym może dwoje swoich
AJA
CYTAT(basiau @ Sun, 26 Apr 2009 - 10:48) *
Poza tym, jak sobie pomyślę o "samotnych" pozostających w konkubinacie i korzystających z przywilejów samotnych rodziców, to sorry, ale krew mi się burzy.


I bardzo dużo takich jest.

Natomiast co jest winny ten ojciec, że chciał się ożenić z matką swojego dziecka?? Czy to ma być kryterium, że ten ojciec jest albo go nie ma??
Poza tym matka z pełnej rodziny, która siedzi w domu nie ma możliwości pójścia do pracy, ponieważ nie przyjęli jej dziecka do przedszkola, po paru latach usłyszy, że za długo nie pracowała i jej nie przyjmą , albo coś podobnego.

Tak się jeszcze zastanawiam, ja jak chodziłam do przedszkola, były tylko 2 sale i cztery grupy wiekowe, nikt się nad tym nie rozwodził, że nie ma sal. Poza tym to były początki wyżu demograficznego, w szkole było nas po 40 osób w klasie i 12 klas na roku. To jak te dzieci były upchnięte po przedszkolach??
Choco.
Dlatego właśnie tak jak pisałam, kryteria nigdy nie będą idealne, i trudno się czepiać rodziców z grup pierwszeństwa, pewnie każda z nas skorzystałaby z tego. Tym bardziej, że generalnie to dziecko a nie dorośli zostanie bądź nie zostanie przyjęte do przedszkola. Tu chodzi o dzieci- nie dorosłych.
My jesteśmy pełną rodziną, ale jest nam ciężko. Ja muszę pracować na dwa etaty aby móc mojej rodzinie zapewnić minimum,spłacić kredyt hipoteczny. Mąż pracuje całe dnie i studiuje aby móc zapewnić nam lepsze jutro. Ale takich rodzin jak my jest bardzo, bardzo wiele i jak tu ustalić komu przedszkole przysługuje, a komu nie?
Według mnie takie sprawy jak miejsca w szkołach, przedszkolach czy żłobkach powinny być dostępne dla wszystkich i tyle, podobnież jak wiele innych usług (np. zdrowotnych). Nie winne są kryteria ale potrzeba większych zmian aby ułatwić ludziom funkcjonowanie a rodzinom spokojny byt.
AJA
Zgadzam się. Tylko Ci co mogą te zmiany ewentualnie wprowadzić bardziej są zajęcie swoimi stołkami i częścią ciała która na nich siedzi. A nas mają właśnie w tej części.
Choco.
CYTAT(AJA @ Sun, 26 Apr 2009 - 13:35) *
Zgadzam się. Tylko Ci co mogą te zmiany ewentualnie wprowadzić bardziej są zajęcie swoimi stołkami i częścią ciała która na nich siedzi. A nas mają właśnie w tej części.

No i w tym cały problem...
Siedzimy jak na szpilach, pewnie dzisiaj nie zasnę a od jutra rana będę wydzwaniać do przedszkola z pytaniem o wyniki. Sama nie wiem czemu się łudzę, że jednak go przyjmą...
justapl
Chocolate , to razem spać nie będziemy

mnie żołądek z nerwów boli
mamy podobna sytuację do Waszej , ja planowałam od pazdziernika wrócic na studia , narazie jestem na przygotowaniu zawodowym , a od sierpnia miałam zostać przyjęta normalnie na umowę

z tego wszystkiego to już nawet na strone Ministerstwa Edukacji weszłam , i bzdury tam są , bzdury

rok przedszkolaka , zachęcają żeby dzieci wysyłać do przedszkoli
a sprawa jest taka że gminy i miasta wogóle , nie zrobiły nic w tym kierunku , żeby zwiększyć liczbę miejsc
skoro weszła reforma ,w pewnym stopniu krzywdząca , rodziców dzieci 3- 4 letnich , na których miejsca weszły dzieci 5 letnie nie pracujących a często nawet nie wyrażających chęci pójścia do pracy , to dla mnie jest to chora sytuacja

przecież instytucję moga sie starać o dofinansowania , a nie robią nic w tym kierunku , żeby się nie narażać , a ni za bardzo nie wychylać

ja napisze pismo do wójta naszego , jak gmina zaplanowała to wszystko , mają dane statystyczne , ile dzieci w którym roku się urodziło i mogli przewidzieć jaka będzie sytuacja

a na kucharkę im szkoda , a ja jak nie pójdę do pracy to będe musiała iść do pomocy spolecznej po zasiłek , i wiekszośc tych pozostałych rodziców , więc jaka to oszczędność

Chocolate trzymaj się , moze nam się uda
basiau
Właśnie z tego powodu, że musieli zapewnić w pierwszej kolejności miejsca 5-cio i 6-cio latkom w "naszym" przedszkolu z rocznika 2006 przyjęto dosłownie kilkoro dzieci. Ale nie łudzę się, że gdyby nawet stworzono większą grupę, Natasza zostałaby przyjęta. Żeby zapewnić miejsca dla wszystkich dzieci z rocznika Nataszy, grup musiałoby być kilka. Nierealne w Piasecznie, gdzie ludzi przybywa, a zaplecze oświatowe jest tragiczne, i związku z tym są tworzone jakieś chore kryteria naboru dziecka do przedszkola państwowego.
Życzę Wam dziewczyny, żeby Wasze maluchy jednak się dostały do przedszkoli. Ja jutro piszę odwołanie.
anita b.
Basia, a nie myślałaś, żeby Nataszę zapisać gdzie indziej do przedszkola? gdzieś koło pracy Twojej/ męża?
W Piasecznie faktycznie macie przesrane jak w ruskim czołgu. Jak na Tarchominie i w Ursusie.
A np. no Ochocie nie ma większych problemów z przyjmowaniem dzieci. Przynajmniej w zeszłym roku nie było.

justapl, Twoja sytuacja jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. U nas zadeklarowanie dalszego chodzenia do przedszkola było formalnością.

Choco.
Odliczam godziny...ale chyba pozbyłam się złudzeń. Biorąc pod uwagę jak wiele dzieci odrzucono i jak wiele było odwołań to wątpię aby cud jakiś sprawił żeby akurat Micha przyjęli.
Ja trzymam za Was kciuki, odwołujcie się i piszcie gdzie się da. Dam znać jak u nas.
basiau
CYTAT(anita b. @ Sun, 26 Apr 2009 - 23:40) *
Basia, a nie myślałaś, żeby Nataszę zapisać gdzie indziej do przedszkola? gdzieś koło pracy Twojej/ męża?
W Piasecznie faktycznie macie przesrane jak w ruskim czołgu. Jak na Tarchominie i w Ursusie.
A np. no Ochocie nie ma większych problemów z przyjmowaniem dzieci. Przynajmniej w zeszłym roku nie było.

justapl, Twoja sytuacja jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. U nas zadeklarowanie dalszego chodzenia do przedszkola było formalnością.


Anita, sęk w tym, że mieszkamy i pracujemy w Piasecznie.
Choco.
No i dalej jestem w kropce. Dyrektorka mówi, że poprzednie obrady zakończyły się jedną wielką kłótnią. Dzisiaj jest drugie zebranie i jutro po południu powinny być wyniki. Mówi, że sytuacja jest dramatyczna, że postawili na kawę na ławę i powiedzieli władzom co o nich sądzą, gmina jest bogata, wciąż nowe inwestycje a o podstawach nie pomyślą. Nic jeszcze nie wiem...oby do jutra!
katiek
Jakoś już się tym nie interesowałam czas jakiś, ale chyba ustawa oświatowa nakazywała gminie znaleźć miejsce w przedszkolu dla KAŻDEGO chętnego dziecka. Tylko nie wiem czy to nie dotyczyło tylko Warszawy.
Trzymam kciuki dziewczyny.
W naszym przedszkolu do maluchów chyba więcej nieprzyjętych niż przyjętych, a zrobili 2 grupy maluchów...
justapl
Ja również nie otrzymałam odpowiedzi
tyczka
Justa, przepraszam za wtręty, ale możesz napisać dokładniej- z jakich okolic Wwia jesteście..?
justapl
Kierunek Środa Śląska
Choco.
No i u nas dupka blada. Nie przyjęto dzieci z odwołań...bo za dużo. Dostałam informację, że gmina złożyła wniosek do sanepidu aby przy jednej ze szkół otworzyć punkt przedszkolny i tam przyjęte zostałyby dzieci z odwołań. Tyle,że na dzień dzisiejszy nikt nic nie wie. Będziemy więc czekać nadal na jakieś decyzje. Myślałam też o rozmowie z dyrektorką przedszkola, do którego chodzi Misiek- może udałoby się zostawić go na rok w najstarszej grupie, ale jak widziałam listy dzieci odrzuconych to nawet nie wiem, czy to ma sens bo żłobek u nas jest tylko jeden. Ech, szlag mnie trafi!

Aktualizacja:
Byłam na rozmowie z dyrektorką przedszkola, zaprosiła mnie na rozmowę. Mają być utworzone dwie dodatkowe grupy dla trzylatków. Podano mi dwie lokalizacje i miałam wybrać gdzie wolę. Będą to punkty przedszkolne, od 7:30 do 13:30 więc mi pasuje bo ja i tak kończę około 13-ej. Będą to punkty bezpłatne, ale bez obiadów. Należy dziecku dać drugie śniadanie a potem będzie tzw. druga przekąska, za to będą opłaty czyli owoce, serki itp. Nie jest źle bo przynajmniej dam małemu na śniadanie to, co wiem, że lubi i zje a obiad i tak jada z nami. Będą te same zajęcia dodatkowe, co w przedszkolu, tydzień adaptacyjny a na większe imprezy będą chodzili do przedszkolaków z docelowego naszego przedszkola a to jest w sąsiedztwie. Natomiast za rok na 100% ma być nowe, duże przedszkole...no, zobaczymy jak to będzie. Czekają na zgody z sanepidu i straży ale jak mówią, skoro to będą klasy w budynku szkoły z osobnymi wejściami to nie powinno być większych problemów. Modlę się o to!
justapl
Chocolate , to trzymam kciuki
fajny pomysł, u nas taki punkt przedszkolny jest oddalony o 10 km , a i tak będą przyjęte z rejonu , a my już z poza

ja jak dotąd informacji mam brak , ale spodziewam się odpowiedzi -brak miejsc

zaraz idę po chłopców , moze uda mi się spotkać P. dyrektor
Choco.
Powodzenia!!!
gerda
Trzymam kciuki za powodzenie sprawy. I przyznaję że pierwszy raz słyszę, że z przejściem do kolejnej grupy mogą byc takie problemy.
justapl
a więc udało mi się porozmawiać z P dyrektor , narazie dała mi odpowiedz słowną
czyli nie może w tej chwili nikogo z listy skreślić , ale obiecała że jak tylko zwolni się miejsce to Maciuś wróci do przedszkola

moze zdarzyć sie tak , że jakieś dziecko nie zgłosi się , lub pójdzie do innego przedszkola

dobrze ze chociaż tak , bo podczas ostatniej rozmowy powiedziała ze nie przyjmie w pierwszej kolejności

nie jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy , ale mam chociaż malutki cień nadziei
gerda
I oby się udało.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.