Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
Opozniona w rozwoju fizycznym?-juz po wizycie u pediatry!!
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


mama*5
Ania ma juz (za 4 dni) skonczone 7 miesieczy...ladnie je,tak sobie spi,trzyma juz zabawki,gaworzy...ale niektore rzeczy mnie martwia...nie ma ani jednego zeba(pozostale mialy juz okolo 4/5 miesiecy pierwsze zeby),nie siada chyba ze mocno podparta,jak lezy na brzuszku to nie podnosi glowki wysoko, ani nie podnosi klatki piersiowej,nie probuje raczkowac/pelzac,nie przekreca sie z plecow na brzuch, czasami jej sie zdarza z brzucha na plecy sie przekrecic ale rzadko,absolutnie nie chce stac nawet podtryzmana, a jesli juz to nie ma prostych nog i stoi na paluszkach tylko, ktore i tak pod siebie wykreca.Pozatym bardzo sie poci przy piciu mleka.Nie chce pic sokow, herbatek ani wody-ani z butelki ani z kubeczka.Przez 5 miesiecy i 2 tyg byla karmiona piersia,teraz od 6 tyg jest na sztucznym mleku.W sobote jedziemy do pediatry w Londynie(bo tu nie ma polskich lekarzy w moim miesice, a angielski powiedzial ze ona po prostu jest leniwa, co mi sie nie wyf7daje bo ona bardzo sie zlosci jak np na brzuchu jest a jakby byla leniwa to by sobie po prostu lezala).Mam powod do martwienia sie czy raczej nie?Jak myslicie?
Ciocia Magda
Brak zębów to jeszcze żaden powód do zmartwień - moim pierwszy ząbek pojawił się po 10 m-cach, i to też w sumie nie jest żaden rekord. Co do leżenia na brzuszku, żadna z moich córek tego nie lubiła, niektórym dzieciom po prostu ciężko się wtedy oddycha. U nas było to związane z wadą serca, ale u Was to przecież może być cecha osobnicza icon_wink.gif Co do reszty, to niestety już nie pamiętam icon_redface.gif
alizja
Myśle ze nie masz powodu do zmartwien. Mam 3 dzieci i równiez miały pozno zabki a na brzuszku zadne nie lubiło lezec. A z karmieniem to miałam tak z najmłodsza corka -jak przestałam karmic piersia to juz nic nie chciała wiec powoli łyzeczka ja karmiłam i picie rowniez co jakis czas pare łyzeczek i jakos powolutku zaczeła pic ale normalnie ze szklanki zadne kubki i buteleczki nie wchodziły w gre. Widocznie taki kaprys. Teraz ma prawie 2 latka i juz zapomniałam jakie to uciazliwe:)icon_smile.gificon_smile.gif Niedługo tez zapomnisz! Pozdrawiam i miłego dnia zycze!!!
...asia...
mama*5 ale ona nie powinna nawet stawać, ma raptem 7 m-cy przecież. A że podkula paluszki to norma, fakt że dobrze by było żeby przekręcała się na brzuszek i pełzała ale jeszcze ma czas przecież...Co musisz zrobić to na pewno skontaktowac się z lekarzem i ewentualnie ćwiczyć wg jego zaleceń z małą.
Jeśli poci się przy piciu mleka to może z tego względu, że to jest wysiłek dla dzieciaczka, jedzenie w sensie.
Skoro sama nie siada to jej nie zmuszaj, najwidoczniej nie jest na to gotowa, absolutnie nie wolno podpierac dziecka i sadzać na siłę.
Moja niedługo roczna panienka nie siada na pupie a na kolankach. Starsza siedziała ładnie na pupie.
Co do zębów to moja młodsza ma jak na razie 2 06.gif .
Uszy do góry i odwiedź lekarza, on na pewno Ci pomoże.
...asia...
mama*5 tak mi się przypomniało jeszcze. Może Anula ma słabe napięcie mięśniowe? Moje córcie tak miały, np. przekręcały się tylko na lewy boczek bo mięśnie po prawej miały słabsze. Chodziłam z nimi na rehabilitacje, masowałam w domu i ćwiczyłam i pięknie z tego wyszły.
Anilka
Mnie się wydaje że nie masz powodu do zamartwiania się, bo większość tych rzeczy twoje dziecko wcale nie powinno jeszcze robić. Moje dziecko ma dopiero półtora ząbka że tak powiem, nigdy nie pełzała, nie znosiła leżenia na brzuchu i nie chciała się przekręcać z brzuch ana plecy i odwrotnie. A teraz jest bardzo sprawna fizycznie, sama chodzi, wspina się po czym tylko się da. Daj jej trochę czasu, każde dziecko ma swoje tempo rozwoju. Oczywiście dla swojego spokoju warto skontaktować się z lekarzem. icon_smile.gif
mama*5
Dziekuje dziewczyny.Moze poprostu sie martwie bo pozostale duzo wczesniej wszystko robily,no i kolezanki corka ktora jest 6 tyg mlodsza tez juz to wszystko robi.Ale z drugiej strony wiem ze nie powinnam porownywac jedno dziecko z drugim.Ale pojedziemy w sobote i zobaczymy co lekarz powie.
lornetka
mama *5 mój Dawid w wieku Twojej córki również nie przekręcał się z brzuszka na plecy, nie pełzał, nie raczkował- pierwszy ząb urósł mu dopiero gdy skończył 9 miesięcy. Gdy miał 11 miesięcy zaczął raczkować, a gdy miał 13 chodzić, wszystko pięknie nadrobił potem.
Nie stawiałabym 7 miesięcznego dziecka na nogach, to zdecydowanie za wcześnie.
Gosia z edziecka
Przeczytałam tylko pierwszy post.
Więc icon_wink.gif opisujesz moją starszą córeczkę. Ja nie miałam z kim porównywać, więc się niemartwiłam.
siedzieć zaczęłą jak miała ponad 7 miesięcy, raczkować jak miałą 11 bodaj. Chodzić jak miała 14. Do tej pory (a ma już prawie 11 lat) preferuje zajęcia bezruchowe icon_wink.gif
Ale jeżeli się martwisz, to idź do lekarza jak najbardziej. Ja tylko chciałąm napisać, że takie dzieci są icon_wink.gif
mim0za
preferuje zajęcia bezruchowe

Cudownie to ujęłaś. 06.gif Moja córka też takie preferuje tylko nigdy tego tak nie nazwałam.
lena.
ja też niekoniecznie dopatrywałabym sie u dziecka dysfunkcji, nie wszystkie dzieci w tym samym wieku zaczynają wykonywać określone czynności, a wcale nie znaczy, że jeśli zaczną coś później to już jest coś nie tak. Lekarz pomoże rozwiać Twoje wszelkie wątpliwości, jednak na zapas bym się nie zamartwiała 06.gif
mama*5
Niestety mialam racje ze swoimi podejrzeniami.Bylismy dzis u pani pediatry(z polski) i potwierdzila ze Ania jednak jest lekko opozniona w tych rzeczach.Powiedziala ze nie martwi sie ze ona tego nie robi, ale ze one nawet nie probuje tego robic.Powiedziala ze sa 3 mozliwe teorie-albo jest leniwa,albo ma brak witaminy d, albo to jest skutek porodu gdzie tetno jej opadlo ze 140 do 50 na 9 minut.Mam nadzieje ze jedno z tych pierwszych!!Mamy zapisac sie do neurologa(a jak tu sie nie da to mamy do PL pojechac i tam zbadac ja), a w tym czasie mamy cwiczyc z nia, podawac witamine d3, i przyjsc za miesiac do pediatry znowu.Ania ma reakcje jak noworodek jesli chodzi o proby stawania ja na nogach-podkurcza te palce pod siebie, stoi tylko na placach i jeszcze pozatym krzyzuje nozki.Jak na razie kazala nam podciagac ja do siedzacej pozycji i powoli opuszczac,klasc na brzuch czy jej sie to podoba czy nie,pomagac jej sie przekrecac z brzucha na plecy i z powrotem,podtrzymywac ja w stojacej pozycji, starajac sie klasc jej stopy plasko.Mamy tez odstawic zabawke(taki niby chodzik tylko ze nie chodzi ale skacze bo na gumkach jest) dopoki nie bedzie trzymala stopy plasko na ziemi.
Wiec matki intuicja jest zawsze dobra ale troszke sie zalamalam jak potwierdzila ze jednak jest problem z tym icon_sad.gif

Aha dodam jeszcze ze powiedziala ze napiecie miesni jest prawidlowe.
grzałka
nie ma takiej opcji, że dziecko jest leniwe- człowiek sam z siebie ma taką motywację do robienia postępów, że teoria leniwego dziecka to zwykle zamiatanie pod dywan

jest jakiś powód dla którego Twoja córka nie lubi leżeć na brzuchu i nie chce się prawidłowo podpierać, sadzanie jest zupełnie niewskazane, jeśli nie wykazuje do tego chęci, nie mówiąc o stawianiu- najlepiej byłoby, żeby sprawdzić, gdzie leży problem (w Polsce zajmują się tym lekarze rehabilitacji i neurolodzy dziecięcy) no i poszukać fizjoterapeuty,. który by wam pokazał parę "sztuczek"
mama*5
CYTAT(grzałka @ Sat, 09 May 2009 - 20:26) *
nie ma takiej opcji, że dziecko jest leniwe- człowiek sam z siebie ma taką motywację do robienia postępów, że teoria leniwego dziecka to zwykle zamiatanie pod dywan

jest jakiś powód dla którego Twoja córka nie lubi leżeć na brzuchu i nie chce się prawidłowo podpierać, sadzanie jest zupełnie niewskazane, jeśli nie wykazuje do tego chęci, nie mówiąc o stawianiu- najlepiej byłoby, żeby sprawdzić, gdzie leży problem (w Polsce zajmują się tym lekarze rehabilitacji i neurolodzy dziecięcy) no i poszukać fizjoterapeuty,. który by wam pokazał parę "sztuczek"

No i chyba bedzie sie trzeba wybrac do PL zeby ja zbadac bo tutaj to jakos mi sie to cienko widzi.Wlasnie musze dzis wypelnic papiery o paszport.
monilka
mama 5..nie wiem jak w UK, ale właśnie w Polsce to co opisujesz było by wskazaniem do rehabiliatcji. Jeśli nie uda Ci się tego załatwic w UK postaraj się znaleźc rehabiliatnata w Polsce. Jeśli nie będziesz miała zbyt wiele czasu na pobyt tutaj nauczy Cię wielu cwiczeń, które będziesz mogła wykonywac w domu. Na pocieszenie dodam, że u tak malutkich dzieci rehabiltacja daje ogromne efekty i bardzo często pod okiem fachowcy maluszki szybko nadrabiają.
I jak pisze grzałka teoria leniwego dziecka to zamiatanie pod dywan.
Silije
Generalnie wolniej rozwijają się dzieci, które mało leżą na brzuszku, ponieważ pozycja na brzuchu jest pozycja wyjściową do nabywania wszelkich następnych umiejętności oraz wzmacniania dużych partii mięśni.
mama*5
Postaram sie klasc mala na brzuszku duzo czesciej-do tej pory zawsze plakala wiec kladlam ja na plecy.Moj blad.Watpie zebysmy tu znalezli kogos kto nam pokaze jak rehabilitowac Anie.Planujemy pojechac do polski tylko ze to tez nie takie latwe jak sie ma starsze dzieci(14,11,8 i 6).Czekamy teraz aby paszport dla niej dostac(angielski skoro ja tez mam angielski bo tu sie urodzilam) i pojedziemy chociazby na weekend.Od wczoraj staram sie ja czesto podciagac do pozycji siedzacej.Tez polozylam ja na brzuch wczoraj i staralam sie z nia bawic tak zeby nie plakala.Z 20 minut sobie lezala.Przekrecila sie 3 razy z brzuchu na plecy.W druga strone jej pomagalam bo na boczek to sie przekrecala ale nie dalej.Glowa mi dzis boli od tego stresu icon_sad.gif Sama nie wiem co mam myslec.Nie wiem jakie jeszcze cwiczenia powinnam z nia robic.Robimy rowerki i tez lewe kolano do prawego lokcia i odwrotnie.Co jeszcze moge sprobowac?
monilka
mama 5- no nie zamarwtiaj się na zapas. Przekręciła się trzy razy na plecy! To super. Sama widzisz, że jak zaczynasz z nią pracowac to robi szybkie postępy. Kurcze nie wiem co Ci na szybkiego doradzic i przez internet. Jak kładziesz ją na brzuszku możesz jej układac ulubioną zabawkę trochę dalej naprzeciwko niej, żeby próbowała rączkami dostac, a tym samym zacząc się przymierzac do pełzania. nawet takie proste cwiczenia jak rowerek, też są świetne. Próbuj też może rozcwiczyc rączki. Kiedy mała siedzi u Ciebie na kolanach po prostu ruszaj rączkami jak na gimnastyce kiedyś. Rączki do góry i do dołu. Oczywiście bez bólu i oporu. Czy rączki na bok i do klatki piersiowej. Kiedy mała leży na brzuszku to żeby wzmacniała ręcę podtrzymuj ją pod paszkami do podnoszenia główki, tak żeby jak najdłużej próbowała ciężar utrzymac na rączkach. Możesz też jej podkładac wałeczke po pachy (też kiedy lezy na brzuszku) żeby jak najdłużej podpierała się na rączkach. W trakcie leżenia do nauki pełzania fajne jest cwiczenie ruchu naprzemiennego. Rączka do góry i podciągasz nóżkę po przeciwnej stronie jak do żabki, a potem druga strona. Edit: nie dodałam, że dziecko też w trakcie tego cwiczenia leży na brzuszku
Co do krzyzujących nóżek i podkurczania paluszków, to Ola miała zalecone takie cwiczenie: kiedy trzymasz dziecko na kolanie bokiem, to strac się opierac całe nogi o podłogę, żeby nie były podkurczone. I powoli przenosic ciężar ciała dziecka na te nóżki. Tylko nie wiem czy Twoja na to cwiczenie nie jest jeszcze za mała.
Pozdrawiam i głowa do góry
mili4891
mam 9 miesiecznego synka rodzilam w norwegi również spadło tentno bardzo nisko ale nie wydaje mi sie zeby to był powód ze twoja córka ma problemy bo mój synek ładnie siedzi czasem protestuje jak ma lezec na brzuszku ale duzo dzieci tego nie lubi przekrenca sie z plecków na brzuszek i odwrotnie równiez nie wydaje mi sie ze brak witaminy d3 bo nie chce mi sie wierzyc ze nie podawałas chyba ze nie wiedziałas to by mogła miec duze problemy a jednak za pomoca twojej robi postempy tak ze musisz znia duzo cwiczyć i najlepiej jak bys znalazła kogoś kto ci wtym pomoże zycze powodzenia napewno nie jest az tak zle kazde dziecko inaczej wszystko zaczyna
Abotak
CYTAT(mama*5 @ Sun, 10 May 2009 - 09:31) *
Postaram sie klasc mala na brzuszku duzo czesciej-do tej pory zawsze plakala wiec kladlam ja na plecy.Moj blad.Watpie zebysmy tu znalezli kogos kto nam pokaze jak rehabilitowac Anie.


Jesli uznaja ze jest taka potrzeba to pokaza. Nie zakladaj z gory ze nie pokaza. Nie wiem czy jest sens leciec do PL zeby ktos pokazal bo jesli bedzie rzeczywiscie koniecznosc rehabilitacji to powinno sie to odbywac pod kontrola specjalisty a nie przez `zdalne sterowanie`.

Jednak nie liczylabym ze Ci w UK zaleca jakas rehabilitacje metoda Voyty bo ta chyba nie sa uznawana powszechnie ( czyli nigdzie poza kilkoma krajami)
Bobath juz tak
Abotak
CYTAT(mili4891 @ Sun, 10 May 2009 - 21:10) *
nie wydaje mi sie ze brak witaminy d3 bo nie chce mi sie wierzyc ze nie podawałas chyba ze nie wiedziałas to by mogła miec duze problemy



A niby dlaczego?
Nie wszedzie wit D3 jest zalecana zdrowym dzieciom. W UK np nie. Ja tez zadnemu z mojej szostki nigdy w sztucznej formie nie podawalam i problemow zadnych nie maja 03.gif Byly karmione piersia wiec i w `sztucznym` mleku tez jako `wzbogacenia` nie dostawaly.
Ba! Nie znam dziecka ktore by tutaj z powodu niedoborow mialo jakies problemy.
Krzywica to problem cywilizacyjny w wiekszosci krajow europejskich, zwiazany swego czasu z bieda(uboga w wit D dieta matki i dziecka), stylem zycia( trzymanie dziecka w domu albo spacery po miescie, opatulanie po czubek nosa) i zanieczyszczeniem srodowiska - rozkwitla i krolowala w najbardziej uprzemyslowionych regionach W. Brytanii i innych tzw postepowych wraz z postepem industrializacji, wczesniej nie byla znana i mozna jej uniknac bez suplementowania. No moze z wyjatkiem okolic podbiegunowych choc tam tradycyjnie dieta byla bogata w wit D w wersji dietetycznej.
grzałka
CYTAT(Bogusia123456 @ Sun, 10 May 2009 - 22:26) *
.

Jednak nie liczylabym ze Ci w UK zaleca jakas rehabilitacje metoda Voyty bo ta chyba nie sa uznawana powszechnie ( czyli nigdzie poza kilkoma krajami)
Bobath juz tak



Vojta faktycznie ma mało zwolenników w krajach anglojęzycznych, w UK chyba w ogóle nie jest stosowana, a szkoda, bo ta metoda jest szybsza i skuteczniejsza od NDT

monilka
CYTAT(Bogusia123456 @ Sun, 10 May 2009 - 20:26) *
Jesli uznaja ze jest taka potrzeba to pokaza. Nie zakladaj z gory ze nie pokaza. Nie wiem czy jest sens leciec do PL zeby ktos pokazal bo jesli bedzie rzeczywiscie koniecznosc rehabilitacji to powinno sie to odbywac pod kontrola specjalisty a nie przez `zdalne sterowanie`.

Jednak nie liczylabym ze Ci w UK zaleca jakas rehabilitacje metoda Voyty bo ta chyba nie sa uznawana powszechnie ( czyli nigdzie poza kilkoma krajami)
Bobath juz tak

Bogusiu, ale cwiczenia, które już stosuje mama5 bardziej zaliczają się do Bobath, a nie do Voyty. Voyta to uciskanie pewnych punktów, które odpowiadają za rozwój, a bobath to głównie gimnastyka i tak nawet zdalnie kierowana żadnemu maluchowi nie zaszkodzi. Oczywiście nie ma to co wykonywanie cwiczeń pod okiem specjalisty, ale kilka ruchów rozciągających i pobudzających do ruchu chyba nie szkodzą
mama*5
No wlasnie chodzi o to ze chce jakies cwiczenia wykonywac z Ania ktore napewno jej nie zaszkodza ale moga pomoc.Napewno nie bede sciskac jakies tam punkty bez porzadnej opieki medycznej bo nie chce ja skrzywdzic.A tu w Anglii nie jest zalecane podawanie dziecku witaminek...ja tez dla zadnej nie dawalam i nie mialam problemow.Powiem ze mi jednak na to wyglada ze to jest to-a dlaczego?Poniewaz wczoraj po raz pierwszy nie spocila jej sie glowka podczas picia mleka-a to jej sie dzialo od urodzenia tylko ze ja nie wiedzialam ze to cos zlego bo oczywiscie angielski lekarz powiedzial ze to jest w porzadku.A codziennie teraz dostaje witaminki.Tez wczoraj jak lezala na plecach to podnosila glowke dosc wysoko co tez wczesniej nie robila.Podciagalam ja do pozycji siedzacej tez wedlug zalecen pani pediatry i wczoraj zaczela sama sie podciagac trzymajac moje palce, co tez wczesniej nie robila.Wiec trzymam mocno kciuki za to zeby to bylo jednak przez witamine d3 a nie przez porod.Zaraz planuje ja polozyc na podloge na brzuszku...zobaczymy co zrobi icon_smile.gif
Abotak
CYTAT(monilka @ Sun, 10 May 2009 - 22:34) *
Bogusiu, ale cwiczenia, które już stosuje mama5 bardziej zaliczają się do Bobath, a nie do Voyty. Voyta to uciskanie pewnych punktów, które odpowiadają za rozwój, a bobath to głównie gimnastyka i tak nawet zdalnie kierowana żadnemu maluchowi nie zaszkodzi. Oczywiście nie ma to co wykonywanie cwiczeń pod okiem specjalisty, ale kilka ruchów rozciągających i pobudzających do ruchu chyba nie szkodzą



monilka, mea culpa bo nie czytalam calego watku icon_smile.gif a odnioslam sie tylko do tego ze nie zaleca rehabilitacji gdyby byla potrzebna. Ja nawet nie wiem specjalnie czym sie rozni Voyta od Bobath. Tyle mi sie jeno o uszy obilo ze obydwa coz z rehabilitacja maja wspolnego i ze Voyta bywa drastyczny a w moim odczuciu robi tyle co znacznie mniej inwazyjna osteopatia np ale zbytnio obyta w temacie nie jestem. Tyle wiem ze nigdy nie slyszalam tutaj o stosowaniu metody Voyty (nie widze nawet stron anglojezycznych na jej temat) Kiedys na polonijnym byla dyskusja w tym kierunku i tez pamietam ze takie wnioski.

Na miejscu mamy5 bym zdecydowanie porozmawiala z HV ktora m in za sprawy zywieniowo-rozwojowe jest tu odpowiedzialna.

Mamo5 a czy wychodzicie na spacery z mala( albo do ogrodka)? Jak czesto przebywa na zewnatrz i jak jest wtedy ubrana? Gdzie na zewnatrz?
Jak jest karmiona i jesli piersia to jak Twoja dieta wyglada?
MSZ( i na podstawie licznych zrodel) normalnie bez suplementowania niemowlak nie powinien miec niedoborow wit D ale to tak naprawde od wielu czynnikow zalezy( a te od stylu zycia i zywienia)
No ale to MSZ

Konsekwencje przedawkowania wit D moga byc naprawde powazne. Zwlaszcza podawania na wlasna reke i zwlaszcza o tej porze roku. Bym naprawde szczerze i rzeczowo porozmawiala z GP czy HV i ew prosila o stosowne badania.

Mi to tak `srednio` wyglada na niedobory. Zwlaszcza biorac pod uwage ten opis objawow:

Signs and symptoms of rickets

The family history may show syphilis, tuberculosis or some other diathesis. The condition of the mother before and during gestation may be that of over work, prolonged lactation; improper diet, or want of exercise etc. The general surroundings have been poor.

Symptoms are slow in onset; the deficiency must be of several months to cause manifestations. In the beginning these are restlessness, irritability and sweating of the head at night, more marked in the winter and spring.The symptoms first presented by the patient are generally referable to the digestive organs, viz, in the unnatural appetite, the abnormal stools, the enlarged abdomen, etc., followed by loss of weight.

Then the patient becomes dull, listless, easily tired, inactive, emaciated or flabby. Next may be an unhealthy skin, giving us profuse offensive perspiration etc.

Digestive disturbances as flatulence and diarrhoea are common. Muscles are weak and flabby and the ligaments loose

On account of softening of the bones and consequent bending of the spine and lowering of the diaphragm the abdomen is protruded and the liver and the spleen are palpable, and somewhat enlarged also.

The later symptoms, effects, the results of the disease usually make their first appearance in the thorax. They are nodules easily palpated and readily seen in the ribs with the cartilages and are due to proliferation of cartilage cells. These are not only the first, but the most prominent results of the disease.
http://www.healthvitaminsguide.com/deficiencies/rickets.htm
monilka
Bogusiu, że się odniosę do przedawkowanie wit. D3 i jej beztroskiego stosowania, bez żadnych badan przed. Moja Ola dzięki wit D3 i jej przedawkowania nabawiła się zwapnień w nerkach. Także naprawdę ostrożnie z jej dobroczynnym skutkiem
ulii14
Moim zdaniem nie masz co się martwić! Córka mojej znajomej ma już 13 miesięcy: gdy miała 8 miesięcy jeszcze siedziała z podparciem, a mając 9 miesięcy zaczęła raczkować i do tej pory nie chce chodzić nie wspominając już, że nawet podtrzymywana bardzo rzadko prostuje nóżki- częściej próbuje usiąść. Na brzuszku wiele dzieci po prostu leżeć nie lubi.
Co do ząbków- moja Nadia ma 7 miesięcy od 3 miesiąca ma objawy ząbkojucego dziecka- ślinotok wpychanie piąstek i pieluszek do buźki. N ie jestem w stanie zliczyć ile maści typu BOBODENT zużyłam- bo tylko to przynosi jej ulgę... a ząbka do tej pory nie widać ;-P Dla mojej siostry pierwszy ząbek wyszedł gdy miała ponad rok, to jest uzależnone genetycznie.
Każde dziecko rozwija się w swoim tempie więc nie ma powodu do obaw, poczekaj i uważnie obserwuj swojego szkraba. Jestem pewna, że to nie jest opóźnienie w rozwoju.
Trzymamy kciuki!
OLA77
moja córka dopiero w wieku 9 m-cy zaczęła raczkować, a chodzić jakoś po 12 m-cu. od chyba 7 m-ca chodziłam z nią na rehabilitację bo tez nie przekręcała się z brzuszka na plecki itd. Myślę że u was ćwiczenia wiele pomogą. Aha nam tez powiedziano że Lenka jest leniwa. Trzymajcie się dziewczynki i ćwiczcie.icon_smile.gif
mama*5
Dziekuje wam wszystkim slicznie.Podaje od tygodnia witamine d(najpierw angielski abidec a teraz polski cebion-5 kropelek dziennie) i juz zauwazylam zmiany.Ania juz sie nie pozi przy piciu mleka-przeftem miala cala glowke mokra.Spi spokojniej(budzi sie raz w nocy ale szybko zasypia).Ogolnie spokojniejsza jest i czesciej sie usmiecha.Mniej jej sie ulewa.Przestala sie domagac mleka co 2 godziny w nocy.Zaczela sie przekrecac.I co najlepsze.....same zobaczycie na fotce....



Oczywiscie moze to byc zbieg okolicznosci ale jestem przekonana ze to od witaminy d.

Ogolnie malo chodzimy na spacery bo daleko mieszkamy od szkoly (ponad godzine w jedna strone) i nie da sie wiec autem jedziemy, ale ostatnio staram sie wychodzic z nia chocby na 20 minut i nie zakrywac ja wtedy daszkiem, tylko pozowlic jej miec twarz na powietrzu.Karmialm piersia do 5 miesiecy ale mialam od poczatku problemy z iloscia mleka-bralam wtedy witaminy z omega 3 i 6.Lekarka powiedziala zebym jej dawala krople witaminy d3(ta co na recepte sie dostaje) ale nie mam wiec daje cebion.Cwicze z nia codziennie-tzn rowerki,machamy nogami i raczkami, podciagam do siedzenia itp-znalazlam pare w internecie cwiczen a pare w ksiazce.Chyba pomagaja.
...asia...
mama*5 bardzo się cieszę, że z Anulką lepiej 06.gif .
Śliczna mała, uśmiech boski 06.gif .
użytkownik usunięty
CYTAT(mama*5 @ Thu, 14 May 2009 - 18:17) *
Podaje od tygodnia witamine d(najpierw angielski abidec a teraz polski cebion-5 kropelek dziennie)

Cebion to witamina C icon_smile.gif
madama
CYTAT(Paka @ Thu, 14 May 2009 - 19:39) *
Cebion to witamina C icon_smile.gif


Z tego co pamiętam, to jest dostępny cebion C (wit.C) i Cebion multi czy jakoś tak, i ten zawiera wit D3.
mama*5
Tak cebion multi ktory ma wieksza dawke witaminy d jak angielskie witaminy icon_smile.gif
użytkownik usunięty
Jak multi to ok icon_smile.gif
Ja miałam na myśli Cebion, a to jest po prostu witamina C. O multi nie pomyślałam, bo dla mnie to są dwa różne preparaty.
A Mała śliczna, faktycznie icon_smile.gif
bb
quote name='Bogusia123456' date='Sun, 10 May 2009 - 22:35' post='8014650']
Nie wszedzie wit D3 jest zalecana zdrowym dzieciom. W UK np nie. Ja tez zadnemu z mojej szostki nigdy w sztucznej formie nie podawalam i problemow zadnych nie maja 03.gif Byly karmione piersia wiec i w `sztucznym` mleku tez jako `wzbogacenia` nie dostawaly.[/quote]

To zupelnie jak w Grecji i u nas w domu. Jedyna roznica 06.gif to dwojka a nie szostka dzieci karmionych piersia i nigdy "sztucznym".
dorcias3123
Witam!
Nie tak dawno to ja miałam problem z córcią i prosilam o radę... Moja dziewczyna nie raczkowała tylko jeździła na pupie, nie wstawala mimo skończonego roku a nawet kilku miesięcy więcej. Niedługo skończy 1,5 roku wstaje, chodzi kolo mebli, nie mówiąc o tym co wyprawia w łóżeczku. Samodzielnie jeszcze nie chodzi, ale próby czyni! Jeździmy do rehabilitanta- kontroluje postępy Asi, ale nigdy nikt nie powiedział, ze jest w czymkolwiek opóźniona! Dziecko ma czas a my potrzebujemy cierpliwości- ile potem mamy radości z postępów. Co ważne - wizyta u neurologa dziecięcego- to on stwierdza czy odruchy dziecka są ok. Nasza Aśka urodziła się przwdopodobnie z asymetrią, stąd nie lubiła leżeć na brzuszku i nie raczkowała! nadrabiała zawsze inteligencja i mową- buzia się jej nie zamyka! Życzę dużo cierpliwości i powodzenia
ulla
CYTAT(Bogusia123456 @ Sun, 10 May 2009 - 22:35) *
Krzywica to problem cywilizacyjny w wiekszosci krajow europejskich, zwiazany swego czasu z bieda(uboga w wit D dieta matki i dziecka), stylem zycia( trzymanie dziecka w domu albo spacery po miescie, opatulanie po czubek nosa) i zanieczyszczeniem srodowiska - rozkwitla i krolowala w najbardziej uprzemyslowionych regionach W. Brytanii i innych tzw postepowych wraz z postepem industrializacji, wczesniej nie byla znana i mozna jej uniknac bez suplementowania. No moze z wyjatkiem okolic podbiegunowych choc tam tradycyjnie dieta byla bogata w wit D w wersji dietetycznej.



Hmm...tak nie do konca. Ja będąc dzieckiem, byłam dzieckiem bardzo zdrowym. Od samego początku, znaczy takim, które praktycznie nie choruje, bo jeden-dwa katary w roku można było pominąć. Co prawda nie karmionym piersią (znaczy chyba tylko przez pierwszy miesiąc), ale obdarzonym dobrym apetytem i na pewno nie opatulanym, bo tego podobno bardzo nie lubiłam (więc byłam chowana w "chłodzie").. Z racji mieszkania na wsi, spędzałam na powietrzu dużo czasu i kwestia zanieczyszczeń była właściwie pomijalna. A jednak, jak miałam kilka lat okazało się, że mam krzywicę klatki piersiowej, czyli jakieś niedobory, pomimo okoliczności bardzo sprzyjających jednak były...
Litka
jeśli chcesz to podaj mi na PW swój mail, wyśle ci kilka ćwiczeń metodą NDT Bobath
Abotak
CYTAT(ulla @ Sat, 30 May 2009 - 23:04) *
A jednak, jak miałam kilka lat okazało się, że mam krzywicę klatki piersiowej, czyli jakieś niedobory, pomimo okoliczności bardzo sprzyjających jednak były...


Ulla sa wyjatki( jak zwykle)od reguly icon_smile.gif . Np dzieci z zaburzeniami wchalniania wit D
Ale to wlasnie wyjatki. Statystycznie jednak nie ma powodu by dorzucac cos sztucznego jeszcze.
Przy spelnionych kilku warunkach o ktorych pisalam. I kiedys tez juz nt ew. roznic w wychowaniu/podejsciu mdzy PL a UK.
Np tutaj rzadko kiedy zalecane jest lezenie plackiem w ciazy ( jako nie przynoszace wymiernych korzysci w/g badan) a to znaczy ze kobiety zwykle sa aktywne, lazace po miescie icon_wink.gif
i te wit D sobie dla siebie i dziecka zmagazynuja.
Podobnie z werandowaniem w Pl i spacerami niemal od pierwszych chwil zycia w UK.
Ubieranie ( np te gole lydki i glowy rowneiz zima u tubylczych dzieci)
Dostep do ryb i dieta bogata w nie jakby nie bylo. W koncu Fish & Chips przeciez 08.gif
Tradycyjne sniadanie- mleko i platki. icon_wink.gif
Zadnej tam diety karmiacych a wiec i ryby i inne produkty bogate w wit D w diecie matki od samego poczatku. I pewnie wiele innych.
To wszystko sklada sie na fakt ze ta wit D nie jest potrzebna w postaci suplementu.
Przynajmniej lwiej czesci tubylczych dzieci. I trudno zeby dla wyjatkow wszystkich masowo suplementowac na zapas. Zwlaszcza ze to latwo przedawkowac.
Mama 5 napisala ze rzadko wychodzi z mala na spacery. To b duzo wyjasnia choc ja nadal nie ejstem przekonana co do tego ze to akurat niedobory wit. D przyczyna tego `opoznienia` byly i kilka dawet nagle takiej rewolucji dokonalo icon_wink.gif
Sklanialabym sie raczej ku tezie ze czestsze kladzenie dziecka na brzuszku i stymulowanie go do zabawy, ruchow ktorych wczesniej nie mialo okazji wykonywac... albo iz wykly zbieg okolicznosci bo wszak rozwoj tak sie dokonuje ze nic, nic az nagle skok.... no ale to tylko moje gdybanie bo oczywiscie wiedziec nie moge.




Sun.
A propos witaminy D - mojej Fałdzie trudno podać jakikolwiek lek doustnie, wobec czego przyznaję, że zaniedbuję Vigantol. Ma 16 miesięcy i ciemię jeszcze niezarośnięte, pani dr coś kiedyś bąknęła, że ma duże i to może być brak wit.D, ale z tego co kojarzę, powinno zarosnąć do 18 miesiąca, tak?
TAQILLA
Sun niektóre źródła podają nawet granicę 2 lat.

W całości tematu podpiszę się.... pod słowami Bogusi. Moja córka nie dostala ani kropelki wit d3 w całym swoim dwuletnim życiu. Karmiona byla mlekiem modyfikowanym wzbogacanym w żelazo i zestaw witamin dla niemowląt, do tego spacery, spacery i jeszcze raz spacery. A z wiekiem coraz bardziej urozmaicona dieta bogata w owoce, warzywa, mięso i ryby. Bez jakiekolwiek suplementacji.
W USA wit. d3 podaje sie niemowlętom tylko w przypadku podejrzenia krzywicy a nie na wszelki wypadek.

A co do Ani - IMO stymulacja, zachęcanie do próbowania nowych rzeczy, "podpowiadanie" dziecku co i w jaki sposób może zrobić - w sensie np delikatnej pomocy w przekręcaniu się na brzuszek w formie podłożenia w wygodnej pozycji rączek itp to pierwsze czego bym spróbowała.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.