Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
luszczyca na lokciach i kolanach
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


ciao
Choruje na luszczyce od lat,ostatnio jakos byl spokoj,teraz wyjechalam na wakacje do Wloch i luszczyca pojawila sie na kolanach i lokciach(zawsze ja mialam w tych miejscach) ale teraz jest bardzo nasilona,nie bardzo wiem czym ja smarowac bo masci nie wzielam a dostac sie tu do specjalisty graniczy z cudem.
Cassie
Łuszczyca to paskudna choroba, ja sama jestem łuszczykiem tyle że skóry głowy. Ponad półtora roku od wyleczenia miałam spokój, wystarczył stres (najmłodszy syn wylądował w szpitalu) zmiana wody i wysyp na głowie. Moja rada dużo przebywaj na słońcu, łuszczyca ma to do siebie żę pod wpływem słońca zanika.
ciao
no i kicha,wysypalo mnie na nogach,kurcze nie moglo to cholerstwo poczekac az wakacje sie skoncza...??? 21.gif
anita
akurat słońce Ci powinno pomóc, bez recepty i tak nic nie kupisz, natłuszczaj narazie
domi
Ja też sie zaliczam do grona łuszczyków. Niestety mam na ciele (w małych ilosciach) i na głowie (dużo). Lato jest dobrą porą roku bo można sie opalać i poza skórą głowy można wysuszyć łuszczycę na słońcu. Gdy nie ma słońca pozostaje solarium. Dodatkowo natłuszczać. Od siebie mogę dodać, ze bez recepty kupisz linomag maść, mydło siarkowe i preparaty z alg morskich szczególnie z Morza Martwego. Mi mydło siarkowe dobrze słuzy, choć zapach ma nieprzyjemny.
Cassie> a co tobie najbardziej słuzy na skórę głowy? Ja mam z tym coraz większy problem, moja łuszczyca na wszystko sie już uodporniła.
Cassie
domi tylko i wyłącznie Polytar AF zielony myłam nim głowę co dwa dni przez 5 tygodni regularnie i zeszła w całości. Nie używałam w tym czasie suszarki, lokówki, prostownicy ani żelu czy pianki jedynie czasami lakier ale w malych ilościach, nie farbowałam włosów i nie robiłam pasemek. Zero alkohol, jak najmniej słodkiego i ostrego.
Po tej kuracji myłam już potem raz w tygodniu na zmianę z Pntine Provi czy jak to się piszę, chyba z 3 tygodnie tak robiłam i do czerwca nie miałam nawrtów przez dwa lata, niestety stres znowu spowodował mały wysyp. Ale ja miałam 99% skóry głowy zajętej łuszczycą i takie trochę co mam teraz mnie mnie strsuje icon_wink.gif nie ruszam tego i samo schodzi icon_wink.gif
Mam nadzieję że Tobie pomoże.
No a na skórę solarium jak najbardziej działa lepiej niż niejedna maść icon_biggrin.gif
domi
CYTAT(Cassie @ Mon, 06 Jul 2009 - 19:42) *
domi tylko i wyłącznie Polytar AF zielony myłam nim głowę co dwa dni przez 5 tygodni regularnie i zeszła w całości. Nie używałam w tym czasie suszarki, lokówki, prostownicy ani żelu czy pianki jedynie czasami lakier ale w malych ilościach, nie farbowałam włosów i nie robiłam pasemek. Zero alkohol, jak najmniej słodkiego i ostrego.

Gratuluję. Ja tak robię od lat (z przerwami) bez pozytywnych efektów. Powiem wiecej...jakiekolwiek, dosłownie minimalne polepszenie widziałam jedynie po brązowym szamponie. Kiedyś myłam na zmianę zielonym i brązowym. teraz to już zaden na mnie nie działa.

CYTAT(Cassie @ Mon, 06 Jul 2009 - 19:42) *
Po tej kuracji myłam już potem raz w tygodniu na zmianę z Pntine Provi czy jak to się piszę, chyba z 3 tygodnie tak robiłam i do czerwca nie miałam nawrtów przez dwa lata, niestety stres znowu spowodował mały wysyp. Ale ja miałam 99% skóry głowy zajętej łuszczycą i takie trochę co mam teraz mnie mnie strsuje icon_wink.gif nie ruszam tego i samo schodzi icon_wink.gif
Mam nadzieję że Tobie pomoże.
No a na skórę solarium jak najbardziej działa lepiej niż niejedna maść icon_biggrin.gif

Pntine Provi to szampon? Nie znam go. Ja niestety mam spokój zaledwie na 2 tygodnie i odczuwam już swędzenie. Pomagaja mi leki, które stosuję na skórę nieowłosioną np. tłuste maści. Jednak po 1 posmarowaniu taką maścią nie mogę sie ludziom pokazać na tydzien bo włosy są tłuste jak od smalcu...nie mogę ich domyć.

ciao
bylam u lekarza po obejrzeniu powiedzial,tylko tyle...? 21.gif No az mna zatrzeslo jak to tylko tyle,mam nogi obsypane a on uwaza ze to niewiele?Pewnie wg niego powinnam dziekowac ze nie mam na calym ciele(chociaz to jeszcze nie jest do konca pewne bo moze mi wyjsc) przepisal Psorcutan olejek i zobaczymy, z tym ze wystarczy zapewne na gora 5 dni
Fakt ze slonce wysusza ale mi to wcale nie znika,maz kaze wlazic do wody i na slonce,woda i slonce,woda i slonce........
Cassie
domi źle mi sięnapisało Pantin ProV 37.gif

ciao miałam kiedyś chłopaka który za wyjątkiem twarzy i dłoni cały był wysypany i pomagaly mu jedynie maści sterydowe, może dlatego lekarz powiedział "tylko tyle" widocznie zna takie właśnie przypadki. Oby już więcej się nie wysypało &&&

Dziewczyny ja jeszcze jakiś czas temu nie wiedziałam że aż tyle osób ma problem z tą chorobą...

domi
CYTAT(Cassie @ Mon, 06 Jul 2009 - 23:03) *
domi źle mi sięnapisało Pantin ProV 37.gif

A to zmienia postać rzeczy 06.gif .
mamamaćka

Witam
Czy możecie napisać jak u Was wyglądały początki łuszczycy.
Jakie to były chrostki małe-duże, czy wysypywało stopniowo czy
powoli itd...
Dostałam dziwnych krostek dość sporo, wizytę u dermatologa mam
dopiero za 2 tygodnie.....zwariuję do tego czasu icon_sad.gif 32.gif


ciao
Poczatkow z dziecinstwa nie pamietam ale teraz za kazdym razem (procz glowy oczywiscie) wychodza mi najpierw na nogach malutkie kropki,wyglada to jak podraznienie po goleniu,potem sie powiekszaja i jest pani luszczyca 21.gif
Wychodzi ona stopniowo mysle ze tak od trzech dni do tygodnia,potem oczywiscie podczas leczenia wychodza nastepna ale jest ich zdecydowanie mniej
No i mnie atakuje po ostrej infekcji gardla
Ja mam odmiane grudkowa tzw.psoriasis guttata
mamamaćka
Ja mam takie małe krostki. I są albo jedna przy drugiej takie skupiska, albo pojedyńczo.
Najwięcej na nogach i rękach, ale wychodzą na całym ciele.
W rodzinie ciotka ma łuszczycę wiem, że to choroba genetyczna boję się, że i ja mam.
ciao
pewnie i tak bedziesz musiala isc do dermatologa a w przypadku luszczycy to czym predzej tym lepiej
anita
przy łuszczycy występuje objaw Auspitza, wklep sobie w google
jak zdrapesz mocniej łuskę to pojawia się kropelka krwi
mamamaćka
dzięki dziewczyny icon_smile.gif
lena77
CYTAT(Cassie @ Mon, 06 Jul 2009 - 23:03) *
ciao miałam kiedyś chłopaka który za wyjątkiem twarzy i dłoni cały był wysypany i pomagaly mu jedynie maści sterydowe,
Dziewczyny ja jeszcze jakiś czas temu nie wiedziałam że aż tyle osób ma problem z tą chorobą...

Moja mama choruje od ponad 20 lat. nic nie pomaga. A co ciekawe, niby stres przyczynia sie do wysypu, w jej przypadku, podczas najwiekszego stresu tj. chorobi i smierci mamy wszystko zeszlo. Ale to bylo tylko raz i to 5 lat temu.
Na masci sterydowe juz dawno sie uodpornila.
milutka
Powiedzcie mi coś o tej chorobie. Dowiedzieliśmy się dziś, że przesadzamy, że ewentualnie byśmy bali się adoptować dziecko, bo matka ma łuszczycę. A my boimy się, bo wiem, że nie musi , ale może dziecko zachorować na poważniejszą odmianę, widziałam zdjęcia na necie, przerażające.
tomberowa
ja mam łuszczycę i mi lekarz powiedział, że prawdopodobieństwo, że będzie chorował także syn jest naprawdę niewielkie... w rodzinie choruję tylko ja i brat i zupełnie nie wiemy po kim to mamy... a rodzina nasza spora icon_smile.gif

milutka - chyba wszytskich zagrożeń i tak nie jesteś w stanie przewidzieć......
lena77
CYTAT(milutka @ Wed, 05 Dec 2012 - 01:37) *
Powiedzcie mi coś o tej chorobie. Dowiedzieliśmy się dziś, że przesadzamy, że ewentualnie byśmy bali się adoptować dziecko, bo matka ma łuszczycę. A my boimy się, bo wiem, że nie musi , ale może dziecko zachorować na poważniejszą odmianę, widziałam zdjęcia na necie, przerażające.



moja mama jako jedyna w rodzinie choruje. na razie.

jeszcze chcialam o wplywie slonca napisac. nie wiem, czy moja mama ma jakas inna odmiane tej luszczycy ale zwykle na wakacjach i tuz po ma okropny wysyp. mozliwe tez, ze do luszczycy przypaletalo sie uczulenie na slonce.
na tym, ponad 20-letnim, etapie choroby dziala jako tako juz tylko tigason.
milutka
CYTAT(tomberowa @ Wed, 05 Dec 2012 - 05:09) *
milutka - chyba wszytskich zagrożeń i tak nie jesteś w stanie przewidzieć......



no wiem, bo gdyby na karcie nie było tej łuszczycy, a dziecko by nam za kilka lat, po zabraniu do domu zachorowało, to by nie było problemu, ale tutaj jest napisana jednak ta informacja.
domi
CYTAT(milutka @ Wed, 05 Dec 2012 - 01:37) *
Powiedzcie mi coś o tej chorobie. Dowiedzieliśmy się dziś, że przesadzamy, że ewentualnie byśmy bali się adoptować dziecko, bo matka ma łuszczycę. A my boimy się, bo wiem, że nie musi , ale może dziecko zachorować na poważniejszą odmianę, widziałam zdjęcia na necie, przerażające.

Boicie sie z powodu łuszczycy? To nie jest porażenie mózgowe, wodogłowie czy inna przerazajaca choroba. Mimo tych strasznych zdjęć w necie, to TYLKO łuszczyca. A nie ma napisane, jaki stan i jaką odmianę łuszczycy miała matka? Mój ojciec miał poważną odmianę łuszczycy, wysypany był jako młody człowiek -niemal-na całym ciele. Lezał w szpitalu nie raz, w sanatorium i bez większych rezulataów. Z tym, że on lubił popijac, palił, nie miał diety, nie dbał o siebie. Nie znaczy, że przez to tak miał, ale to ma ogromny wpływ na przebieg tej choroby. Ja mam łuszczycę na ciele w niewielkim stopniu, najgorzej na skórze głowy. Brat juz nieco bardziej, ale za to może sie ogolić na łyso icon_wink.gif . Drugi brat jest całkowicie zdrowy. Poza tym łyszczycę mozna mieć nabytą , np. polekową. Tak ma moja mama od kilku lat, ma łuszczycę polekową- odmiana grzybicza, ale od lat latecznych bierze garśc leków i musi je brać do śmierci, więc sie tej łuszczcycy nie pozbędzie nigdy. Tak więc nie ma gwarancji, że dziecko odziedziczy ten gen po matce i zachoruje, ani nie ma gwarancji, że nawet nie mając chorego genu , nie zachoruje. Jedyne co możecie zrobic, to zafundowac badania genetyczne i wtedy dowiecie sie o wszystkich możliwych chorobach przodków tego dziecka, nawet tych zapomnianych i tych, na które nie musi zachorować mimo, ze ma w genach ślad. Tylko wtedy, dla równowagi, zróbcie też sobie takie badania. Będziecie znać także swoich przodków choroby, które odziedziczyliście w genach.
domi
CYTAT(milutka @ Wed, 05 Dec 2012 - 14:47) *
no wiem, bo gdyby na karcie nie było tej łuszczycy, a dziecko by nam za kilka lat, po zabraniu do domu zachorowało, to by nie było problemu, ale tutaj jest napisana jednak ta informacja.

Moim zdaniem, to lepiej, że jest napisane. Dzięki temu możecie ten stan kontrolować, obserwować i za wczasu leczyć, bo będzie wiadomo na co. Możecie sie nastawiać psychicznie, co spowoduje, że w razie choroby nie przeżyjecie szoku, bedziecie umieli dziecko podbudować i dodać mu wiary w siebie. Trzeba szukać dobrych stron każdej sytuacji.
Ammm
Ja też się ostatnio dowiedziałam, że mam łuszczycę (to była ta "wysypka, o którą pytałam w innym wątku). Dopadło mnie pierwszy raz, dość łagodnie.

Dowidziałam się za to od dermatologa, że jest to choroba genetyczna, czyli, że coś w genach w rodzinie jest nie tak, ale to nie oznacza, że każdy w rodzinie będzie chorował na to samo. Tak naprawdę każdy może mieć inną chorobę i tak jest np. u mnie w rodzinie - babcia i ja łuszczyca, tata RZS, córka - celiakia. Ale można też nie mieć nic.

Milutka, nawet jak karta będzie czysta, to o niczym nie świadczy - gdybym ja zdecydowała się oddać dzieci do adopcji po urodzeniu, to miałby czystą kartotekę, bo byłam zdrowa jak koń, a tu jedno dziecka ma celiakię, drugie jest badane w tym kierunku i do tego ma podejrzenie astmy...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.