Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
Jak gotować kasze?
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


Pełna wersja: Jak gotować kasze?
Gosia z edziecka
Ja gotuję ok. 30 minut.
Ale mąż z dzieciem jednym usłyszał w radio, że takie gotowanie to nie gotowanie, bo po nim kasza surowa jest i ciężkostrawna i w ogóle. I nalezy ją gotowac przez godzinę, a potem włożyć pod kołdrę na ok. półtorej godziny.
No i jeszcze pytanie, czy gryczana też w to wliczana jest?
Co o tym sądzicie?
Abotak
Gosiu, nie mam pojecia 37.gif
U nas kaszy jako takiej niet, wiec rzadko gotuje i przewaznie taka z torebki.
Rozne quinoe, jaglane, amarantusy zwykle najpierw mocze na noc tak jak kiedys przeczytalam, z dodatkiem soku z cytryny zeby sie cos tam ciezkostrawnego wymylo. Pozniej te wode zlewam i zalewam czysta. No chyba ze zapomne zamoczyc i mnie najdzie na ww w ostatniej chwili, to gotuje jak jest w instrukcji obslugi.
A ziarna mieszane na tzw broth ( jakby odpowiednik krupniku ale ziarna w calosci) to oczywiscie najpierw moczone na noc i pozniej gotuje. Rzeczywiscie dosc dlugo, no ale to nie kasza wlasnie wiec zdecydowanie dluzszej obrobki cieplnej wymaga.
Ale tak to nie wiem..... Bede sledzic rozwoj watku icon_smile.gif
Abotak
tu ogolne wytyczne w temacie gotowania roznych odmian kaszy i kaszopodobnych ( z tym ze kasha = gryczana )
http://cassies-kitchen.blogspot.com/2006/1...-and-kasha.html
skanna
O matko, ja gotuję kaszę (jęczmienną) jakieś 20 minut. Zawsze staram się gotować węglowodany jak najkrócej, godzinne gotowanie załatwia przecież kaszę na papkę i cholernie podnosi indeks glikemiczny.
Carrie
Gotuję tak długo aż mi kasza wypije wodę całkowicie i zacznie lepić się do garnka.Nie wiem ile to czasu.Potem zdejmuję z ognia, zawijam w ręcznik kąpielowy i pod kołdrę.Tu sobie leeeeeeeży i dochodzi.Też nie wiem ile.Co najmniej półgodziny.Najczęściej godzinę bo wtedy spokojnie zajmuję się resztą obiadu.

Gryczaną jadamy bardzo rzadko bo prażona ma specyficzną gorycz.A nieprażonej nie znalazłam.

Bo my rozmiawiamy o takich kaszach sypanych, nie w tych saszetkach?
Gosia z edziecka
Nie wiem, o jakich rozmawiamy, bo ja tej audycji w radio nie słyszałam, a mój mąż nie jest biegły w kaszach, więc sobie wątek założyłam 06.gif

Gryczanej po takim gotowaniu to sobie raczej nie wyobrażam. Wyjdzie papka, a ja tak nie lubię.
Panie w radio mówiła o ciężkosrawności kaszy ia podała takie zalecenia, coby kasza nie była ciężkostrawna i żeby brzuch nie bolał.

Mąż jeszcze twierdzi, że pani twierdziła, że tam coś w tej kaszy sie uwalnia pożytecznego przez takie długie gotowanie.
Carrie
No to jakby co to ja pisałam o sypanych kaszach 06.gif

EDIT: wrzuciłam w google i znalazłam poradnik JAK GOTOWAĆ KASZĘ
renata19750702
Podobnie jak Skanna gotuję kaszę jęczmienną 20 minut. Gryczanej samej nie gotuję, za to mieszam z jęczmienną.
oluśia
Ja kupuje kasze w woreczkach i gotuje tak 20 -30 minut icon_smile.gif
Gosia z edziecka
O tych kaszach w woreczku pani w radio wypowiadała sie bardzo źle. Właśnie za względu na czas gotowania.
oluśia
O ooooo pierwsze słyszę a to dlaczego ?
Mika
ojjj i w dd tvn ostatnio o kaszach mówili
że takie nasze gotowanie w woreczkach po 20-30 minut to nie kasza tylko ... żarcie dla psa (dosłownie) icon_wink.gif
i wspominali własnie o dawnym gotowaniu i zawijaniu w kołdry
katiek
Zależy-czasem robię tak
kaszę płuczę i odsączam. Zagotowuję 2xtyle wody z łyżeczką masła lub oliwy i solą. Wrzucam kaszę, zagotowuję, przykręcam gaz, przykrywam. Jak wypije wodę, to próbuję-jak jest taka na ząb to wsadzam w makulaturę, koce, pościel i np. idę do pracy 04.gif (tak było rok temu...) Jeśli w środku jest surowa dolewam ok. 1/3 szkl. wody i powtarzam operację.
Teraz zwylke gotuję do miękkości bo mi łóżko syn okupuje na macie edukacyjnej
Gosia z edziecka
CYTAT(Mika @ Sun, 20 Sep 2009 - 21:24) *
ojjj i w dd tvn ostatnio o kaszach mówili
że takie nasze gotowanie w woreczkach po 20-30 minut to nie kasza tylko ... żarcie dla psa (dosłownie) icon_wink.gif
i wspominali własnie o dawnym gotowaniu i zawijaniu w kołdry

Ale cos więcej powiedzieli, wytłumaczyli? Czy tylko skrytykowali moje np. gotowanie icon_wink.gif?
morticcia
carrie, taką nieprazoną można kupić na bazarach, ja zawsze kupuję na lokalnym targu.
lloollaa
Moja mama gotuje gryczaną na sypko na parze . W garnek z wodą wkłada garnek z kaszą i to się tak pyrkoli.
Taka kasza jest przepyszna.
Podpytam dokładnie jak to zrobić.
icon_smile.gif
Gosia z edziecka
CYTAT(lloollaa @ Tue, 22 Sep 2009 - 08:26) *
Moja mama gotuje gryczaną na sypko na parze . W garnek z wodą wkłada garnek z kaszą i to się tak pyrkoli.
Taka kasza jest przepyszna.
Podpytam dokładnie jak to zrobić. icon_smile.gif

Czekam na wiesci icon_smile.gif
morticcia
Ja też chciałabym wiedzieć, jak to robi.
oluśia
No muszę stwierdzić ,że co do tej kaszy w woreczu to jestem zaszokowana .Lekarze cały czas mi mówią że mam synowi dawać kasze do jedzenia bo to dobre na jelita ale nigdy żaden nie powiedział ,że musi być kasza sypka . 32.gif A jak gotujecie zupkę -krupniaczek ?Bo ja też właśnie dodawałam kasze z woreczka 15 minut przed wyłączeniem wsypywałam ją luzem .Widze że czas zmienić przyzwyczajenie 06.gif
To ja też czekam na przepis gotowania na parze icon_smile.gif
Mika
CYTAT(oluśia @ Wed, 23 Sep 2009 - 10:15) *
A jak gotujecie zupkę -krupniaczek ?Bo ja też właśnie dodawałam kasze z woreczka 15 minut przed wyłączeniem wsypywałam ją luzem


gdybym powiedziała babci,że dokonalam takiej profanacji dostałaby zawału icon_wink.gif
ja robię zupełnie odwrotnie -najpierw gotuję kaszę z wywarem,a dopiero później dodaję resztę
a i tak nie umiem zrobić tak dobrej jak u babci
Ciocia Magda
a to ciekawostek się tu dowiaduję. Tzn. na temat niezdrowych woreczków już słyszałam co nieco - że niby coś z tej folii woreczkowej przechodzi do potrawy. Więc ryż i kasze gotuję luzem. Najczęściej tak, że najpierw podprażam je w garnku (kaszę gryczaną na smalcu, reszta na oleju, ryż jeśli ma być na słodko, to w maśle), potem zalewam wrzątkiem i gotuję normalnie, na pewno nie więcej niż pół godziny.

Z ciekawych pomysłów kaszowych, to jak mnie bierze przeziębienie robię kaszę jaglaną - podprażam na suchej patelni, zalewam wrzątkiem i gotuję z odrobiną soli i imbiru, na koniec dodaję trochę masła dla smaku - i jem solo. Nie jest to przysmak, ale naprawdę pomaga (może to siła autosugestii?)
Mika
my jesteśmy kaszolubni i nawet nie wpadłabym na pomysł prażenia jaglanej -ale spróbuję icon_wink.gif
gryczaną prażę,czasem z białkiem jajka
Alucca
CYTAT(carrie @ Sat, 19 Sep 2009 - 21:55) *
Gryczaną jadamy bardzo rzadko bo prażona ma specyficzną gorycz.A nieprażonej nie znalazłam.

Można ją kupić też w sklepach ze zdrową żywnością, również internetowych. O wiele smaczniejsza od palonej.
lloollaa
No więc wywiedziałam się i nie do końca to tak na parze.

3szkl. wody łyżka oleju gotujemy, jak zacznie wrzeć wsypujemy 2 szkl.kaszy.
Kasza bardzo szybko wchłonie wodę i gdy tak się stanie wsadzić garnek z kaszą w większy z gotującą się wodą .
Kaszę przykrywamy i niech tak sobie dochodzi, czasami zamieszać , podobno nie ma możliwości aby się przypaliło.
Taka kaszka jest przepyszna, bardzo sypka.
A do tego jeszcze mięsko z sosikiem i buraczki mniam icon_smile.gif
lloollaa
CYTAT(oluśia @ Wed, 23 Sep 2009 - 12:15) *
A jak gotujecie zupkę -krupniaczek ?Bo ja też właśnie dodawałam kasze z woreczka 15 minut przed wyłączeniem wsypywałam ją luzem .Widze że czas zmienić przyzwyczajenie 06.gif


Ja krupniczek robię wg. przepisu babci.
Gdy zagotuje się wywar z mięskiem wrzucam garść kaszy jęczmiennej.
To się tak gotuje, gdy warzywa i mięsko są miękkie wyciągam je i dodaję ziemniaki.
Dodaję do tego zmiażdżoną marchewkę i posiekane mięsko (zazwyczaj udko) dosypuję garść koperku doprawiam solą pieprzem i magi.
Pycha
Ślubny gdy był mały nie cierpiał krupniku a teraz to jego jedna z ulubionych zup na równi z żurkiem.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.