Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
Ospa wietrzna
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


Pełna wersja: Ospa wietrzna
Stron: 1, 2
anax
Chciała bym się dowiedzieć co wasi lekarze zalecili w trakcie tejże choroby.Zastanawiam się czy małego kompać?słyszałam rózne zalecenia.
jedni mówią że nie kompać inni że tylko kródki prysznic.Ja sobie nie wyobrazam żebym mogła nie kompać icon_exclaim.gif icon_exclaim.gif
i.
Zrób tak jak karze lekarz - kąpiel nie jest wskazana podczas ospy.

CYTAT
- By zmniejszyć uczucie swędzenia, pęcherzyki smaruje się pudrodermem lub gencjaną. Można też umyć dziecko w letniej wodzie używając delikatnego mydła i gąbki lub dłonią, ale tak aby nie ścierać zmian skórnych.

- Jeśli swędzenie jest bardzo dokuczliwe, lekarz może zalecić leki przeciwhistaminowe, a także uspokajające, aby dziecko mogło spać.

- Gdy dziecko ma wysoką gorączkę, możesz mu podać paracetamol (Panadol, Calpol) lub ibuprofen. Nie powinno się stosować aspiryny(np. Pyrosalu). Przy ospie nie stosuj okładów, by obniżyć gorączkę.

- Jeżeli pęcherzyki występują w pochwie lub na prąciu, mogą powodować pieczenie. Wtedy najlepiej jest zrobić dziecku nasiadówkę w ciepłej wodzie z dodatkiem naparu rumianku.

- Jeśli pęcherzyki pojawiają się w buzi, dziecko może nie chcieć jeść ani pić. Podawaj mu wtedy chłodne, lekko osłodzone napoje (soki i kwaśne owocowe herbatki nie są wskazane, gdyż mogą podrażniać jamę ustną) i pokarmy płynne (kaszki, kleiki, zupy, ale nie kwaśne).

- Obetnij dziecku paznokcie - będzie mu trudniej rozdrapywać pęcherzyki. Często myj mu ręce, wtedy nawet jeśli je rozdrapie, nie dojdzie do zainfekowania krost. Jeśli krosty zaczną ropieć, skontaktuj się z lekarzem.

- Jeżeli dziecko wyjątkowo źle znosi ospę, lekarz może zalecić leki antywirusowe lub immunoglobulinę.

- Dziecko powinno pozostać w domu aby nie zarażać innych aż do odpadnięcia strupków.
anax
wielkie dzieki -ilka
Beata Białystok
Aniu znalazłam coś takiego:
CYTAT
Jeśli twoje dziecko już ma ospę wietrzną:  
- zwróć uwagę aby dziecko nie drapało pęcherzyków , bo mogą pozostać ślady w postaci blizn  
- aby temu zapobiec przytnij paznokcie dziecka na krótko  
- jeśli jest to niemowlę możesz mu na rączki założyć rękawiczki  
- ubieraj dziecko w odzież nie przylegającą do ciała, aby nie drażniła skóry  
- aby złagodzić świąd przemywaj wysypkę letnią wodą (możesz dziecku zrobić prysznic)  
- jeśli twoje dziecko ma pęcherzyki w jamie ustnej możesz mu zalecić płukanie ust rozcieńczonym roztworem wody utlenionej (łyżeczka wody utlenionej – 5 ml na pół szklanki przegotowanej wody)  
- zmieniaj często bieliznę pościelową, aby zapobiec ewentualnym powikłaniom ze strony zakażeń bakteryjnych
blaire
W tym temacie to my również na bieżąco...
Absolutnie nie wolno kąpać dziecka(należy unikać"moczenia bąbki"), zalecany szybki prysznic.
Nie wolno też normalnie wycierać skóry, najlepiej pieluszką tetrową poprostu delikatnie ją osuszać (jeśli potrzesz to nasili się uczucie swędzenia).
Dziecko należy też zachęcać do jak najczęstrzego przyjmowania plynów, zwłaszcza jeśli gorączkuje.
Poza tym w jakiejś mądrej książce wyczytałam kiedyś, że gorączkę obniżają winogrona lub rozcieńczony sok z tych owoców
Ewcia!
przechodzilam ospe wietrzna w wieku 30 paru lat
krótka kąpiel na pewno nie zaszkodzi, a z dodatkiem - tylko zabijcie mnie- juz nie pamietam czego, czy mąki ziemniaczanej , czy sody; przynosi zdecydowaną ulgę w swędzeniu!!!
anax
lekarka mi mówiła o lekkim krochmalu.To zmniejsza swąd.
kasiask
Moja lekarka zalecała szybką kąpiel z dodatkiem nadmanganianu potasu. Tyle żeby woda była różowa. To dezynfekuje, a chodzi o to, żeby nie zakazić tych miejsc ze strupkami.
blaire
CYTAT(Ewcia)
przechodzilam ospe wietrzna w wieku 30 paru lat
krótka kąpiel  na pewno nie zaszkodzi, a z dodatkiem - tylko zabijcie mnie- juz nie pamietam czego, czy mąki ziemniaczanej , czy sody; przynosi zdecydowaną ulgę w swędzeniu!!!


Z mąką ziemniaczaną, czyli krochmal. Takie kąpile zmniejszają uczucie swędzenia, ale woda musi być letnia, nie ciepła.
Kąpiele w krochmalu zalecane są również, gdy u dziecka pojawiają się zmiany skórne, np w wyniku alergii.
Kocurek
A ja słyszałam o kąpieli z sodą - zmniejsza świąd.
Co do krost: najlepiej smarować jest pudrem w płynie, takie świeże krostki, dopiero "wychodzące" wysusza od razu - bąbel się nie pojawi.
Kąpać można (co drugi dzień wystarczy), najważniejsze, by nie rozdrapać bąbli, zawierają one płyn surowiczy, w którym jest najwięcej wirusów.

My poza tym podawaliśmy małemu wapno (zmniejsza swędzenie i wysięk, lekko odczula) i Claritin. No i Ibufen, bo miał dość wysoką temperaturę icon_sad.gif
anax
Już się Szymkowi poprawia.Nie wychodzą mu nowe plamki a stare już się goją.Stosujemy wieczorkiem kompiel z krochmalu i podaję mu calcjum.
Lila_
Widzę, że nie tylko ja się zmagam z ospą icon_smile.gif

U nas chyba już jest po bo mamy strupy - synka w pon. wysypało wstępnie, w czwartek miał kryzys a teraz już bryka ze strupami a te małe krostki zniknęły i dokazuje icon_smile.gif

Wspomagaliśmy leczenie homeopatycznie więc być może temu zawdzięczamy równiez szybka poprawe nastroju małego.

Mały dostał rutinoscorbin jeszcze.
Moja babcia gdy się dowiedziała o ospie prawnuka zaleciła podawanie mu dużo słodkiego ( w wydaniu mojego synka znaczy slodyczy icon_lol.gif ) - kiedyś w ten sposób wspomagano leczenie ospy więc mu daję.

W tej chwili będziemy oczekiwać oznak ospy u młodszej siostry co mnie już trochę przeraża bo ma 1,5 roku więc wszelkie tłumaczenia o niedarapaniu nie znajdą zrozumienia icon_sad.gif
anax
Nasza choroba też dobiega końca.Strupki na buzi prawie znikneły.Reszta też dochodzi.W piątek idziemy do kontroli.Mam nadzieje że od poniedziałku pujdzie do przedszkola bo w domu już wychodzi z siebie. icon_twisted.gif
anonimowy
Witam wszystkie Mamy zmagające się z ospą,
u nas w domu to już sprawa przebrzmiała, Mikołaj już ma tylko ledwo widoczne plamki, ale obawiam się, czy ten wirus nie przenosi się przez internet??? icon_question.gif
Kurczę, mam wyrzuty sumienia icon_sad.gif bo jak młody mój chorował, to gadałyśmy dużo z Lilą (przez GG) no i....... icon_rolleyes.gif

Jak sądzicie, przenosi się czy nie?
Kocurek
Ooops icon_redface.gif
to powyżej to ja icon_redface.gif przyznaję się bez bicia
blaire
[quote=Anonymous]Witam wszystkie Mamy zmagające się z ospą,
u nas w domu to już sprawa przebrzmiała, Mikołaj już ma tylko ledwo widoczne plamki, ale obawiam się, czy ten wirus nie przenosi się przez internet??? icon_question.gif
Kurczę, mam wyrzuty sumienia icon_sad.gif bo jak młody mój chorował, to gadałyśmy dużo z Lilą (przez GG) no i....... icon_rolleyes.gif

Jak sądzicie, przenosi się czy nie?


Mam nadzieję, a raczej niemal pewność, że nie icon_wink.gif W przeciwnym razie i Kreska i Dorotka25, i Siunia i wiele innych mam przeklinałoby mnie równo.Zwłaszcza, że ja pisząc ten post sama nadal mam ospę...
blaire
CYTAT(Lila_)
W tej chwili będziemy oczekiwać oznak ospy u młodszej siostry co mnie już trochę przeraża bo ma 1,5 roku więc wszelkie tłumaczenia o niedarapaniu nie znajdą zrozumienia icon_sad.gif


Lila, teraz to chyba jakaś plaga, wszędzie ospa panuje. Słuchaj, co do młodszego dziecka...
Ponoć im mniejsze dziecko tym łagodniej ospę przechodzi( podobnie jak wiele innych choróB). Mój Kuba ma zaledwie 28 miesięcy. Wiem, że to prawie rok więcej, ale on naprawdę ANI RAZU się nie podrapał icon_eek.gif Natomiast ja... No cóż icon_redface.gif
anax
blaire napisała:

CYTAT
Ponoć im mniejsze dziecko tym łagodniej ospę przechodzi


Nie zgadzam się z twoimi słowami.Szwagra syn 1,5roczku dostał ospy po siostrze.I to był koszmar po pierwsze wysypało go wszędzie nawet w jamie ustnej.W buzi zaczeło dochodzic do infekcji nie chciał jeść ani pić a kropki miał strasznie wielkie.Najgorzej goiły mu się rany na pupie a to dlatego że pod pampersem pupcia nie oddychała.Cała choroba trwała bite 3 tygodnie.
Mam nadzieje że was nie przeraziłam wink.gif
Beata Białystok
Z moich obserwacji ospy wśród rodziny i znajomych, a także z tego co pamiętam jak sama miałam w dzieciństwie ospę najwięcej zachorowań jest mniej więcej od listopada do lutego. Czy to przypadek, czy właśnie tak jest?
blaire
[quote=anax]blaire napisała:

[quote=anax]Najgorzej goiły mu się rany na pupie a to dlatego że pod pampersem pupcia nie oddychała.Cała choroba trwała bite 3 tygodnie.
Mam nadzieje że was nie przeraziłam icon_wink.gif[/quote]

Tak, najdłużej goją się te przykryte miejsca, w których jest cieplutko i powietrze nie ma dostępu. A ospa trwająca 3 tygodnie to nie jest rzaden rekord icon_wink.gif Mój bratanek ze względu na to, iż jest na lekach antyhistaminowych chorował prawie 2 miesiące...
No ale miejmy nadzieję, że to wyjątki icon_smile.gif
Lila_
Mam świadomość , że z małą może być różnie i dlatego tak bardzo się obawiam ale jeszcze z tydz. i albo wysypie ją albo będzie czekała na swoją kolej za lat ileś icon_smile.gif

Kocurku nasza ospa ewidentnie przyniesione z przedszkola więc niczego się obawiaj icon_lol.gif

A jeszcze jedno pytanie - ile zazwyczaj trwa leczenie ospy?
Czy 11 dni i odpadające strupy wystarczy??

Przyznaję się, że mały ma bal w piątek w przedszkolu i na 90% jestem przekonana aby go wysłać tym bardziej, że się cieszy ogromnie bo strój supermana wisi w szafie - ale jakoś się martwię czy sobie nie zaszkodzi icon_confused.gif

pozdrawiam
Beata Białystok
Przy ospie przestaje się zarażać po całkowitym odpadnięciu strupków, i do tego czasu należy zatrzymać dziecko w domu.
anax
A mi pielegniarka powiedziała że jak ma już strupki to nie zaraża.I dlatego idę jutro do kontroli.Zarażenie może wystąpic dwa dni przed wystąpieniem wysypki i przez okres gojenia czyli peknięcie bąbli i jej wyschnięcie.tak myslę że jakieś pierwsze osiem dni.
Kocurek
Lila, ospą zaraża się przed wysypką i wtedy, gdy są pęcherzyki z płynem surowiczym, zawierającym wirusy.
Jak Mały Twój ma już same strupki, spokojnie może iść na bal icon_smile.gif
Rosiczka
Widicznie ta ospa tak ma że przychodzi zimą . U nas w zeszłym roku w gruniu/styczniu pół przedszkola chorowało na ospę. Moje dzieci też w odstępie 2 tygodniowym. Teraz w przedszkolu nic na temat ospy nie słychać icon_wink.gif
mamadwojki
Lila, ze strupkami dzieci chodza juz do przedszkola
tosia
Dodam tylko ,że
Bardzo pomaga lek anty-wirusowy Heviran .Dziecko zaraża na 3/5 dni do wystąpienia plamek .

Gosia
Lila_
Z placu boju walki z ospą donoszę, że małą własnie wysypało icon_sad.gif

A więc kolejne 2 tyg. pudrowania.
Jakoś się boję co będzie sie działo z małą bo już zaczęła sie drapać a jak ją wysypie bardzo to w niejasnych kolorach to widzę żeby nie powiedzieć w czarnych.

A co do synka - no własnie jak to jest z tymi przedszkolakami?
Bo mam świadomość, że jak dziecko chore na ospę wysiedzi w domu 2 tyg. to góra bo rodzice jednak pracowac muszą a widzę że strupy róznie odpadają to wychodzi mi, że dzieci chore do przedszkola chodzą icon_confused.gif

I teraz mam wątpliwości - raz, że jednak może mały te strupy przeziębić a to ponoć niebezpieczne a dwa jakoś szkoda mi innych dzieci w przedszkolu.

Więc ile te maluchy siedzą zazwyczaj w domu??

Pozdrawiam bojowo icon_wink.gif
mamadwojki
jesli nie pojawiaja sie nowe krosty, a ze starych zrobily sie strupy, to juz nie zaraza - tak mi wiadomo
dlatego wlasnie dzieciaki ze strupkami chodza juz do przedszkola
kww
Witam w klubie icon_cry.gif
Marysia od poniedziałku poszła do przedszkola, zostały jej trzy krostki które rozdrapała, zrobiły się z nich strupki więc po dwóch tyg pobytu w domciu, wróciła do dzieci.
Marysia do przedszkola, a Jasia obsypało i znowu siedzenie w domciu icon_sad.gif
Myslałam, że czym młodsze dziecko tym mniej będzie krostek, nic podobnego, Jaś jest obsypany cały icon_cry.gif
Smaruje mu każdą plamkę jaka zobaczę, aby nie powstały ropne krostki, wygląda jak bałwanek, cały biały icon_cry.gif
A co z krostką której nie posmaruje??, czy zagoją się same??
Lila_
Szczerze mówiąc nie wiem kto powiedział, że małe dzieci to lekko przechodzą icon_rolleyes.gif
Nic bardziej błędnego.

Małą tak wysypało że Karolek przy niej to był pikuś chociaż uważaliśmy z mężem że sporo był zsypany.

Mała ma całe ciałko w krostach wstrętnych ropnych i co najgorsze ma pełno w buzi - od dwóch dni nic nie je pije odrobinkę jak coś się uda wcisnąć - coś strasznego icon_sad.gif

Tak strasznie się męczy a jest jeszcze mała aby zrozuimieć, że nie wolno drapać.

Na słowo "smarowanie" jest krzyk i stanowcze "nee" !
Rozbierać sie nie pozwala, wręcz wszystko na siebie zakłada i trzyma mocno.
Dostaje homeopatyki więc najgorszy kryzys mamy za soba - dzisiaj sie zaczeła troszkę uśmiechac.

Dowiedziałam się własnie, że po takiej ospie odpornośc spada na bardzo długo i łatwo o kolejne choróbska. Błędne koło icon_sad.gif


Kww współczuję serdecznie i tylko mam nadzieję, że nie będzie tak strasznie.
A z tymi krostami to jak zauważyłam jest tak, że jak mają wyjśc to wyjdą jedynie może poprzez smarowanie szybciej wyschną ale swoje i tak dzieciątko musi przejść niestety.

Pozdrawiam serdecznie
anonimowy
Ja
kww
Witam
To u góry to moja sprawka icon_redface.gif

Lila tak mi szkoda Twojej malutkiej, mam nadzieje, że jest już lepiej.

Jaś naszczęście nie ma krostek w buzi, tylko na ciele, ale i tak biedactwo się męczy, tak mi go szkoda. Ale od wczoraj nie pojwiła się żadna nowa krostka, a te już ładnie przysychają i powolutku odpadają.
Mam tylko nadzieje, że Marysia nie przyniesie w najbliższym czasie żadnego choróbska, bo chciałabym wreście pójść z Jasiem na pierwsze szczepienie.

Pozdrawiam
Lila_
Najgorsze mamy za sobą .

Mała jest jeszcze osłabiona ale ogólnie kondycja jej dopisuje.

Przez to chorowanie zrobiła się rozpieszczona i na wszystko jest "nee" lub wielki krzyk z wykręcaniem się we wszystkie strony icon_rolleyes.gif no i oczywiście tylko na rączkach chce być noszona a zwłaszcza przez mamę a mi już ręce wysiadają z kręgoslupem razem.

Teraz przed nami czas odzwyczajania icon_lol.gif

Najbardziej pocieszające jest w tym wszystkim to, że taką ospę tylko się raz w życiu przechodzi icon_biggrin.gif

Kww my w szczepieniu to mamy wielkie opóźnienie i jakoś dajemy radę- więc może się nie śpiesz niech Jasio dojdzie do siebie.

Pozdrawiam
kww
Lila, teraz żeby pójść z Jasiem na szczepienie, musimy odczekać 6 tyg, to wymagany okres po chorabie zakaźnej bo organizm jest osłabiony.

No i tu jest problem, bo boję się, że Marysia zanowu przyniesie jakieś choróbsko i zarazi Jasia
mamajuniora
Też jestem w temacie, Junior kończy ospę i w związku z tym mam pytanie. Zostały mu teraz ślady po odpadnięciu strupków, czy je też dalej smarować?
anonimowy
MamaJuniora ja smarowalam Marysi tylko te slady, ktore byly czerwone i wygladaly jak swieze rany, reszty nie.
Jas ma jeszcze krosteczki, ale juz coraz mniej icon_biggrin.gif

Pozdrawiam

p.s
przepraszam za brak polskich literek
kww
To u gory to moja sprawka, zapomnialam sie zalogowac icon_redface.gif
basiau
Witamy w klubie.

Mała najprawdopodobniej ma ospę. Wczoraj wieczorem zauważyłam kropki, od razu telefon do lekarza. Dostałyśmy zalecenia (pudroderm roztwór wodny gencjany, rutinoscorbin, multisanostol, dostaje też zytrec). Jutro - dla pewności, zawołam lekarza na wizytę domową.
Chciałam się Was zapytać o początek choroby - czy dzieci miały gorączkę, ewentualnie inne objawy. Gościłam u siebie bratową, której dziecko 1/2 roku temu przechodziło ospę - i ona właśnie mówiła, że synek miał przy tej chorobie b. wysoką temperaturę i problemy z gardłem. Karolina nie gorączkuje - wczoraj tylko mówiła, że trochę żle się czuje i miała lekki stan podgorączkowy. Na świąd nie narzeka za bardzo. Apetyt też jej w miarę dopisuje. Może (na szczęście) Mała w miarę ładognie zniesie choróbsko?

Basia
kww
Basiu u Marysi i Jasia jedynym objawem ospy były czerwone plamki które przerodziły się w ropne krostki, później strupki które odpadły, zero gorączki itp itd.
Mam nadzieje, że przejdziecie przez ospę szybciutko i bezboleśnie, z małą ilością krostek.

Pozdrawiam
blaire
CYTAT(kww)
Basiu u Marysi i Jasia jedynym objawem ospy były czerwone plamki które przerodziły się w ropne krostki, później strupki które odpadły, zero gorączki itp itd.
Mam nadzieje, że przejdziecie przez ospę szybciutko i bezboleśnie, z małą ilością krostek.

Pozdrawiam


U nas było tak samo. Żadnych innych objawów. Jedynie dzień przed "wysypem" stan podgorączkowy w granicy 37,4-37,9
Kuba zniósł-jak już pisałam- bardzo dzielnie chorobę. Mam nadzieję, że u was będzie podobnie.
Niech Mała jak najwięcej pije!
basiau
Dziewczyny, dzięki za dobre słowo icon_biggrin.gif . Kropek co prawda jest coraz więcej, ale Mała dzielnie to znosi. Sama sobie smaruje te krostki tam gdzie dosięgnie, resztę my. Wyglądem przypomina już muchomorka.

CYTAT
Najbardziej pocieszające jest w tym wszystkim to, że taką ospę tylko się raz w życiu przechodzi


No właśnie. Rzeczona bratowa twierdzi, że w dzieciństwie chorowała na ospę. A teraz, jak jej synek miał, to zachorowała po raz drugi. Mnie też zawsze się wydawało, że odporność nabywa się na całe życie, a tu masz babo placek... No chyba, że to w dzieciństwie na co chorowała to nie była ospa tylko jakieś inne dziadostwo, ale ona upiera się że tak.

Basia
kww
Basiu przechodzenie ospy dwa razy jest raczej nie mozliwe, mozna jedynie mieć tz. ospę wtórną czyli półpasiec.
kww
A ja wracam do tematu icon_sad.gif
Czy da się coś zrobic z bliznami po rozdrapanych krostkach icon_question.gif
Podobno jest jakaś maść na blizny, stosowałyście icon_question.gif
Muszę coś zrobić bo nie chcę aby Jaś miał przez całe życie blizny po ospie na pyszczku.
Mama Anka
My tzn nasze dzieci przechodzily przez ospe trzy lata temu. Synowi niestety zostaly na buzi dwie blizny po ospie mimo smarowania mascia na szybkie gojenie i blizny (Bepanten bodajze sie nazywala) coz mowilam nie drap, ale on upodobal sobie takie dwa na nosie i policzku i twardo sie ich pozbywal. Jakos przeszedl ta ospe mimo ogolnego zlego samopoczucia.
Oczywiscie trafifo nasze dzieci na urlopie w Gdansku na Swieta Bozego Narodzenia, wiec urlop byl bardzo udany. Myslalam, ze z Mala sie udalo (miala wtedy prawie rok), ale niestety jak Maly wyszedl to ona weszla w krostki. Dostala do tego zapalenie oskrzeli i jeszcze Jej zeby rosly. Tragedia. Lekarka nie wiedziala co zrobic, bo przeciez ospa to wirus, musi sama walczyc, a oskrzela potrzebowaly antybiotyku, ktory jednak dostala. Jak miala urodzinki - Roczek wygladala jak koszmar (ona poza calym cialem, gdzie miala dosc sporo krost, prawie cala buzie miala zakrosciala i glowe, wiec smarowalismy ja nie punktowo tak jak Adriana tylko lecielismy po calosci. Jak do Niej na urodzinki przyszla kuzynka (po przebytej ospie) czterolenia i jak zobaczyla nasza Mala to wrzasnela poryczala sie i uciekla do pokoju. Do dzis nie wiem dlaczego goscie nie chcieli calowac solenizantki icon_wink.gif
Marghe
Kww, zapytaj o ten Contratubex. Nie wiem czy mozna stosowac u takich maluszków jak Jas, Gabe smarowałam jak miała rok.
M.
kww
Marghe wielkie dzięki, co ja bym bez Ciebie zrobila, mądra i dobra kobieto icon_biggrin.gif
Lila_
Kww a Jasio wielkie ma te blizny??

I mam jeszcze jedno pytanie - mała pierwszą krostę rozdrapała a póxniej było to krosta gigant która do tej pory jest i strupek nie odpadł - znaczy ten wielki odpadł ( albo go oderwała icon_rolleyes.gif ) a powstał na to miejsce nowy strup - dosyć duże to to jest ale nie jest zaczerwienione bardzo.
Czy strupy mogą tak długo się utrzymywać???

A drugie pytanie - jak długo zanikają plamy na ciele po ospie??

Ospa minęła a dzieci dalej w plamach pokorostowych icon_wink.gif
kww
Lila Jasiek do tej pory ma krostki na głowie icon_cry.gif
A Marysia jest miesiąc po ospie i ślady nadal ma icon_sad.gif
A co do sladów to są spore i to przy samym oku, a po tych krostkach które jeszcze nie odpadły pewnie też zostaną slady, bo to rozdrapane icon_sad.gif

Pozdrawiam
Mama Anka
Podobno (tak slyszalam, ale to na zasadzie jedna pani drugiej pani) mozna takie blizny laserem wyrownac. Adrian tez ma, ale teraz jest jeszcze za maly, jak mu to kiedys bedzie przeszkadzalo to sie bede orientowac, a i medycyna do przodu sie posunie wink.gif .
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.