Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
ZOO w Berlinie
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


Pełna wersja: ZOO w Berlinie
Roberta
ZOO w Berlinie to wymarzony cel naszych tegorocznych wakacji.
Strona internetowa jest tylko po niemiecku (albo źle szukam), a że ja jestem mało gramotna po niemiecku, więc mam pytania.
Jak wygląda parkowanie samochodem osobowym w okolicach ZOO? Płatne jest? Ile się płaci? No chyba, że dojechać do ZOO jakąś kolejką, np. do osławionego dworca ZOO?
Czy ktoś był tam i mógłby się podzielić informacjami i wrażeniami?
blagam.gif
joa133
parkingów jest kilka wokół Zoo wszystkie są płatne, nie znalazłam ceny za parking na stronie Zoo

* Parking ulica Nürnberger Straße (2 Minuten do wejścia "Elefantentor" i akwarium)
* Parking ulica Budapester Straße (2 Minuten do wejścia)

są tez inne możliwości dojazdu :
S Bahn(tramwaj)
S-Bahnhof Zoologischer Garten (S5 + S7 + S75 + S9 )
15 Lini autobów
metro:
* U-Bahnhof Zoologischer Garten (U2 + U9)
* U-Bahnhof Kurfürstendamm (U1 + U9)
+pociągi


cena za parking gdzieś tam szukałam -pisało 2,50E za godzinę, jednak to należy sprawdzić na miejscu

byłam, dawno dawno temu..
Agga
Tu masz stronę Berlińskiego Zoo,przetłumaczoną na polski.
http://translate.google.pl/translate?js=n&...%2F&act=url
Roberta
Dzięki serdeczne! blagam.gif

Uwielbiam tłumaczenia robione przez Google-tłumacza:

"Na jednym z najpiękniejszych obiektów zabytkowych zoo przed stodołą w obecnej dwukrotnie młode antylopy. Stado eland jest nałożenie na 15 i 18 Lutego o cielę bull zawsze rośnie."
"Dwa antylopa cieląt w rękę Zebra" 04.gif

Jeszcze raz dziękuję
semi
CYTAT(Roberta @ Sun, 13 Mar 2011 - 21:15) *
"Na jednym z najpiękniejszych obiektów zabytkowych zoo przed stodołą w obecnej dwukrotnie młode antylopy. Stado eland jest nałożenie na 15 i 18 Lutego o cielę bull zawsze rośnie."
"Dwa antylopa cieląt w rękę Zebra" 04.gif


chyba się też wybiorę, dwa antylopa cieląt w rękę Zebra może nie byc do zobaczenia nigdzie indziej 06.gif
Justina
A czy dzieci do lat 5 mają wstęp wolny?? Na stronie zoo jest cennik, że dzieci od 5 do 15 lat płacą 6,5 Euro a co z dziećmi poniżej tego wieku. Nie ma tam wprost napisane, że mają wstęp wolny?
joa133
CYTAT(Justina @ Wed, 16 Mar 2011 - 20:13) *
A czy dzieci do lat 5 mają wstęp wolny?? Na stronie zoo jest cennik, że dzieci od 5 do 15 lat płacą 6,5 Euro a co z dziećmi poniżej tego wieku. Nie ma tam wprost napisane, że mają wstęp wolny?



jak dla mnie pisze "wyraźni"e, że płacą dzieci powyżej 5roku życia.. sprawdzałam w kilku miejscach i jest ta sama informacja... według mnie dzieci do 5lat mają wstęp wolny
Roberta
Jest też coś takiego, jak bilet rodzinny dla dużej rodziny i małej.
Duża rodzina znaczy 2 dorosłych i max. 3 dzieci i wtedy płaci się 50 EURO za zwiedzanie i ZOO, i Akwarium.
Anorektyczna Laska
Szkoda Roberta ze juz Knuta nie zobaczysz, umarl w sobote icon_sad.gif

My bedziemy w zoo 3 maja.
Roberta
Też mi jest żal, że Knut rozstał się z tym światem. Dzieciom się przykro zrobiło, ale cóż, takie życie.

Proszę o relacje po 3 maja.
Roberta
Anorektyczna Lasko, no i jak się udał wyjazd? Czekam na relacje.
Justina
Byłam w piątek w berlińskim Zoo. Wrażenia bardzo pozytywne. Byliśmy 5 godzin i zwiedziliśmy tylko połowę zoo. Bardzo dużo zwierząt, że nie ma możliwości zobaczyć całego zoo w jeden dzień. Widzieliśmy pandę i foki podczas karmienia. Mają śliczne fokarium, pingwinarium. Widzieliśmy wszystkie zwierzęta, które mieliśmy w planie. Pominęliśmy ptaki i całe akwarium, bo dzieciaki nie miały siły już chodzić. Dzieci do lat 5 mają zerowy bilet. Zaparkowaliśmy na bezpłatnym miejscu, 5 minutek od zoo (lwiej bramy) Muller-Breslau-Strasse. Polecam to zoo, bo najfajniejsze zoo, jakie widziałam. Mamy w planie na wakacje zwiedzić jeszcze zoo w Pradze.
Roberta
Dziękuję za informacje.
ewis_
W berlińskim ZOO tuż za wejściem po lewej stronie są takie wózki małe drabiniaste - do wożenia małych dzieci albo sprzętu typu kurtki całej rodziny, plecaki, aparat, woda itp. Nam się przydały - początkowo na te wszystkie bambetle, które zazwyczaj noszę ja jako rodzinny wielbłąd etatowy, a pod koniec dosiadła się tam zmęczona młodsza latorośl - wtedy lat 3,5.

Roberta
Jesteśmy po wyprawie. Chciałabym się podzielić wrażeniami. Może komuś się przyda na przyszłość.

Wakacje spędzaliśmy nad jeziorami w Dankowie (woj. lubuskie). Mieliśmy jechać do Berlina tylko na jeden dzień. Nie mogliśmy się doczekać, kiedy będzie odpowiednia pogoda, bo na palcach jednej ręki można było policzyć dni bez deszczu i źle wybraliśmy. Wg internetowych prognoz miało być w Berlinie tylko pochmurnie.
Wyjechaliśmy w trasę wcześnie, parę minut po 6 rano. Myśleliśmy, że na miejscu będziemy ok. 9.00, kiedy otwierają kasy. Niestety droga w Polsce w remontach, autostrada w Niemczech na długim odcinku była zwężona też z uwagi na jakieś prace. Jechaliśmy 3 i pół godziny.
Aby wjechać do ścisłego centrum Berlina, trzeba mieć przylepioną specjalną zieloną nalepkę, którą za drobną opłatą można nabyć również w Polsce. Oczywiście jest to sprawka "zielonych faszystów".
Próbowaliśmy znaleźć miejsce na Muller-Breslau-Strasse (dzięki Justina), ale wszystko było zajęte. Zaparkowaliśmy na płatnym parkingu przed Lwią Bramą i okazało się, że parkomat (nie wiem, czy nasz, czy jest tak ogólnie) nie łyka karty płatniczej. Nie wzięliśmy ze sobą Euro, więc wysłałam męża, żeby znalazł bankomat. Wrócił przejęty, że mu wypluwa kartę. (Wtedy zaczęło siąpić i później z deszczem było już tylko gorzej). No to postanowiliśmy znaleźć jakiś bank. Zaraz obok McDonaldsa była hala DeutcheBanku i tam już nie było problemów. Trzeba było tylko rozmienić papierki na bilon.
Bilet rodzinny (2+3) kosztował 50 Euro.
Wózek drewniany (dzięki Aleve) kosztował 4 Euro. Wsadziliśmy tam nie tylko dobytek, ale i najmłodszą pociechę pod parasolem.
ZOO jest prześliczne, Akwarium zrobiło na mnie b. duże wrażenie. Duże wrażenie zrobił na nas pawilon (podziemia pawilonu z pandą) z nocnymi zwierzętami. Pięknie zaprezentował się mrównik. Ale po co tak padało... Przez to w Akwarium były tłumy, panda siedziała tyłem do wszystkich, zwierzęta kryły się przed deszczem. Ok. godz. 13.00 dzieci powiedziały, że mają dosyć zwiedzania. Nie wiem, czy zobaczyliśmy 1/3 wszystkiego.
Obiad zjedliśmy w McDonaldzie.
Wracaliśmy 4 godziny, bo jechaliśmy w ścianie deszczu.
Ogólnie polecam (tyle, że bez deszczu).
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.