Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
co zrobic zeby mieso wychodzilo?
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


pirania
Bo mi nie wychodzi.... moze jest jakis ogolny sposob obchodzenia sie z miesem, ktorego nie uzywam- wychodzi mi albo gumiaste albo twarde. Kurczak mi wychodzi ususzony. Przyznaje ze miesa sie brzydze i serca do niego nie mam, no ale moze cos moglabym zrobic? Dzisiaj zrobilam wolowinke duszona. Najpierw wymoczylam w oliwie i przyprawach, potem krotko obsmazylam, potem zalalam woda i udusilam z cebulka. Guma.... wzoraj byl sucharek z kurczaka....
skanna
Jak kurczak suszony to smażony za długo. A tę wołowinę to ile dusiłas? A w ogóle to mięsa najlepiej dusić w szybkowarze.
Ciocia Magda
Pirania, różne mięsa się różnie robi - niektóre szybko (np. filet z kurczaka, schab, polędwice, steki), inne bardzo długo (wołowina głównie). Może wybieraj konkretne przepisy i rób tak jak piszą? Co do wołowiny (takiej do duszenia, ale u nas trudno dostać inną) to gotuje/piecze się ją tak długo aż zmięknie icon_wink.gif

Chyba najprostsze mięso to kurczak pieczony - ja tylko solę i paprykuję i wstawiam do pieca (różne temperatury). Dla mojego męża mięso musi się rozpadać więc piekę ponad 2h. Możesz tak też zrobić same udka.
Tigerek
Kurczak najsoczystszy wychodiz z woreczków do pieczenia icon_wink.gif
Ammm
Do powyższych dodam jeszcze tylko absolutny banał (ale po opowieści mojej koleżanki o tym jak robiła rosół i wszystko się niby zgadzało, a rosół był niejadalny i w końcu odkryłam że ona go nie posoliła to mnie już nic nie zdziwi):
- mięso kroić należy w poprzek włókien, a nie wzdłuż
- wołowinę (w szczególności polędwicę) należy solić pod koniec smażenia

Anamora71
Ja tylko dodam, ze mieso wolowe czy tam wieprzowe, naprz. na gulasz, dobrze jest najpierw osmazyc w dobrze rozgrzanym oleju, wtedy sie bialko zetnie, zrobi sie taka skorupka, wtedy dopiero zmniejszyc temperature i dusic do miekkosci.
agabr
Gosia a gdzie kupujesz mieso?b
pirania
w sklepie icon_smile.gif
agabr
CYTAT(pirania @ Thu, 11 Aug 2011 - 21:22) *
w sklepie icon_smile.gif

Ty sobie jaj nie rob , moim zdaniem , ze sklepowego kuraka to i Olivier smaku nie wyciagnie , wiesz wolowina jak jest mloda to ona sie pieknie udusi , stara sie predzej rozpadnie niz bedzie miekka i zwarta .b
gosiagosia
CYTAT(Tigerek @ Tue, 09 Aug 2011 - 23:18) *
Kurczak najsoczystszy wychodiz z woreczków do pieczenia icon_wink.gif



dokladnie. myje, przyprawiam, wkladam w rekaw i pieke 1,5 h, super soczyste i super smakuje.

robie jeszcze kurczaka w sosie z pieczarkami. kroje piers, smaze az nie widze surowizny, przyprawiam, wrzucam pieczarki, zalewam bulionem, dusze, potem make i smietana i jest gotowy sos

wolowine robilam raz w zyciu, takie roladki z grzybami, ale nie dosc ze dlugo sie dusilo, bo ok 3 h to i tak jeszcze twarde bylo, a smak mi nie podchodzi. wieprzowine robie podobnie jak kurczaka, tyle ze zdarzylo mi sie moze dwa razy. u nas kroluje kurczak.

jeszcze sa takie zawijasy fajne i smaczne. tlucze sie mieso piersiowe jak na schabowe, srodek smaruje maslem wymieszanym z natka pietruszki, koperkiem, czosnkiem i co tam sie chce wlozyc, dodaje pocietego w paski ogorka kiszonego, pasek sera zoltego, czasem tez szynki wedzonej, zawijam, spinam wykalaczka, maczam w rozstrzepanym jajku, obtaczam w proszku z platkow kukurydzianych, wkaldam do naczynia zaroodpornego, na kazdy kawalek wrzucam troche masla, pospuje troche startym serem i zapiekam, tez super

schaby robimy tez z piersi kurczaka

mielone z indyka

ze schabu tez takie bitki, tyle ze smaruje musztarda srodek, wkldam ogorek i szynke, zawijam, spinam i smaze
Sali_M
Ale po co moczyć mięso w oliwie? Najlepiej zamarynować np. w musztardzie wymieszanej z ziołami o potem najpierw opiec ze wszystkich stron (najlepiej bez dodatku tłuszczu ew. dodać kilka kropli na patelniach typu tefal) a potem po dodaniu wody (najlepiej wrzątku) podusić. Aż będzie miękkie - wołowinę dłużej, drób krótko. Poznaćpo tym, że po dziabnięciu widelcem mięso się rozpada.
milutka
CYTAT(Ammm @ Thu, 11 Aug 2011 - 00:54) *
- wołowinę (w szczególności polędwicę) należy solić pod koniec smażenia



Dokładnie tak, jak posoli się wcześniej, to będzie twarde.

Pirania ale to ma byc takie mięsko obiadowe do ziemniaczków? np z sosem?

Najlepiej piec mięsa w rękawie, będzie soczyste icon_smile.gif
zilka
Pirania, zrób Berkową wołowinę uczenniczki.
cymru_na_wygnaniu
Wiem, ze wyciagam temat ale pasjonatka wolowiny jestem tym bardziej, ze w Pl przez lata nie bylo niczego zjadliwego a sztuke miesa nie do przezucia ze stolowek studenckich bede pamietac do konca zycia.

Nie wiem jak w stolicy ale u nas na wsi mozna dostac teraz b. dobra wolowine - wlaczajac w to filet (poledwice wolowa) ktora jest jednak nieco droga bo powyzej 70 zl za kg.

Z tanszych mies polecam ligawe, ktora doskonale nadaje sie na zrazy i zawijanie i kominkowe. Mieso "stekowe" na gulasz (w kostkach) lub (boeuf strogonof) w paskach zawsze nalezy obsmazyc na b. goracym tluszczu przed duszeniem. I solic pod koniec. Osobiscie uwazam, ze wszyskto zalezy od jakosci miesa - Jak Aga Br pisala ze starego wolu nie zrobi sie nic zjadliwego. Takie czesci jak z mostku czy karku z drugiej strony trzeba dusic przez kilka godzin ale tez sa smaczne.

W przypadku kazdego miesa potwierdza sie zasada, ze im lepsze (i zazwyczaj niestety drozsze) tym mniej i czasu i umiejetnosci potrzeba, zeby zrobic cos zjadliwego.

A kurczaka zamiast do rekawa mozna na pa poczatku okryc folia, ktora pozniej trzeba zdjac, zeby ptaka zabrazowic i schrupczyc.
Ika
CYTAT(pirania @ Tue, 09 Aug 2011 - 16:32) *
Bo mi nie wychodzi.... moze jest jakis ogolny sposob obchodzenia sie z miesem, ktorego nie uzywam- wychodzi mi albo gumiaste albo twarde. Kurczak mi wychodzi ususzony. Przyznaje ze miesa sie brzydze i serca do niego nie mam, no ale moze cos moglabym zrobic?

Ojacie... sprawdziłam nick, czy to przypadkiem nie ja napisałam 03.gif
Nie mam serca do mięsa i brzydzę się mięsa icon_confused.gif
amo
Nie smażyć za dużo mięsa na raz, jeśli jest bez panierki, bo natychmiast wydziela się z niego sok i będzie gumowe.Ja smażę na max temperaturze pierwsza porcje, tak, żeby były luzy między kawałkami mięsa, następnie to podsmażone odsuwał na brzegi patelnie i wrzucam na środek kolejną porcję surowego.jak już wszystko przesmażę, to wlewam trochę wody, tak żeby buchnęła para i przykrywam. Powtarzam to ze 3 razy. Jeśli to kurczak, to praktycznie już jest gotowy, można następnie zrobić jeszcze sos.

W podobny sposób można zrobić też większe kawałki kurczaka. Dobrze mięso wychodzi w panierce - dzięki niej soki zatrzymują się w mięsie, niestety chłonie też tłuszcz.
milutka
CYTAT(Ika @ Sun, 04 Sep 2011 - 16:35) *
Ojacie... sprawdziłam nick, czy to przypadkiem nie ja napisałam 03.gif
Nie mam serca do mięsa i brzydzę się mięsa icon_confused.gif



Mój mąż, jak kiedyś gotował rosół, to kurczaka wsadzał do garnka trzymając go przez ściereczkę 06.gif


Cymru a widzisz, ja uwielbiam wołowinę, zwłaszcza tatara czy stek krwisty, ale ligawy nie lubię, dla mnie taka jakaś bez smaku.
A polędwicę wołową jeszcze nie kupowałam, bo 70 zł za kg to dla mnie za dużo.
cymru_na_wygnaniu
CYTAT(milutka @ Tue, 06 Sep 2011 - 12:59) *
Mój mąż, jak kiedyś gotował rosół, to kurczaka wsadzał do garnka trzymając go przez ściereczkę 06.gif
Cymru a widzisz, ja uwielbiam wołowinę, zwłaszcza tatara czy stek krwisty, ale ligawy nie lubię, dla mnie taka jakaś bez smaku.
A polędwicę wołową jeszcze nie kupowałam, bo 70 zł za kg to dla mnie za dużo.


Moze wlasnie dlatego tak dobrze ligawa nadaje sie na zrazy - bo w takich kominkowych to sa grzyby zazwyczaj a zawijane sa z roznymi "smieciami" icon_smile.gif. A poledwice kupuje od czasu do czasu i zazwyczaj w Szkocji od znajomego farmera przez net. Polecam - nawet jak maly kawalek zakupisz to caly talerz nabierze smaku.
Mariena
CYTAT(milutka @ Tue, 06 Sep 2011 - 09:59) *
Mój mąż, jak kiedyś gotował rosół, to kurczaka wsadzał do garnka trzymając go przez ściereczkę 06.gif


04.gif 04.gif 04.gif
Orinoko
A propos pieczenia w rękawie, czy dziurkujecie ten rękaw czy nie? Na opakowaniu pisze, żeby trochę podziurawić, znajomi - odradzają.
Ostatnio mi nie wychodzi indyk - raz czy dwa wyszedł filet pieczony super soczysty, ale ostatnie parę razy - suchy.
Wczoraj nawet wsadziłam go najpierw z przyprawami do lodówki na kilka godzin, posmarowałam oliwą, następnie wrzuciłam do rękawa dużo cebuli, marchwi, papryki, cukinii, czosnku na sos warzywny - warzywa wyszły super po zmiksowaniu, a indyk - jak to indyk... Z boku/wierzchu jednak suchy, w środku niektóre kawałeki były lepsze, inne bardziej suche....
Za długo go piekę? (do 2h na termoobiegu)
Abotak
Orinoko, ja z pieczeniem indora mam raczej doswiadczenia calosciowe icon_wink.gif ale mysle ze tak jak temu w calosci, tai i filetowi ( a pewnie szczegolnie filetowi, bo obawiam sie ze on skory pozbawiony wiec nie ma go co chronic przed wyschnieciem i namaszczac) dobrze zrobi polewanie co czas jakis. Zalezy w czym tam pieczesz ale tymi sosamiw ktorych siedzi, troche maslem oblozenie i pozniej polewanie tymze roztopionym albo okrecenie go w jakis boczek czy inna pancette przynajmniej. Indyk, zwlaszcza piers, ma tendencje do wysuszenia co sie zdarza nawet przy pieczeniu w calosci.

Dlatego tez uwazam ze oferowanie go w postaci filetowej jako sztuki do pieczenia to jakas pomylka normalnie. U nas bywa ale juz namaszczony roznymi cudami ( chemia podejrzewam i jakies maslane pomasty), zwarty, gotowy, zwiniety w rulonik i nawet w swoim pojemniczku do wstawienia do piekarnika- wychodzi soczysty, owszem, ale ani indyka, ani nawet miesa to to nie przypomina icon_wink.gif. Ze juz pomine liste skladnikow jakie to cudo zawiera icon_wink.gif

Pewnie i Twoj tak namaszczony tez by soczysty wyszedl ale wtedy to juz z indykiem ma niewiele wspolnego icon_wink.gif

Inna opcja to namascic go samemu, ale tu sie nie obedzie bez wzbogacenia go tluszczem porzadnie, ew mozesz piec w smietanowym sosie ( na to samo wychodzi). Albo zrobic steki ( smazone szybko na goracej patelni), ew to samo ale w calosci obsmazony zeby soki zatrzymac, pozniej ew go do piekarnika wlozyc i upiec . Albo a la schab, czyms nadziac, np alucowym sposobem, zamrozonym sztyletem poledwiczym namacerowanym icon_smile.gif )
Albo opanierowac po polskiemu ew po japonskiemu i do glebokiego tluszczu.

Jesli dietetyczny ma byc i nie wiory, to chyba tylko ugotowac.
Orinoko
Mój ma być właśnie naturalny, czyli bez wszelakiej chemii, same zioła, czosnek, plus ewentualnie warzywka. Tak bym go widziała 04.gif
Hmmm... z tym polewaniem w rękawie trochę kłopot, bo się można łatwo poparzyć - para bucha, folia gorąca itd.
Masło i śmietana odpadają, bo mąż beznabiałowy (bezlaktozowy i nie toleruje niczego).
Spróbuję skrócić czas pieczenia do 1,5h - nie odpuszczę skubańcowi 29.gif
No bo tak na zdrowy rozum, jak podziurawię worek/rękaw, to on jeszcze bardziej wyschnie?
Ze dwa razy wyszedł baaardzo soczysty, ale nie pamiętam, co ja mu wtedy zrobiłam 04.gif
ulla
Filet z indyka to "trudne mięso". Sam w sobie ma skłonność do tego by w obróbce stracić soczystość. Nie wiem jak w rękawie (nie próbowałam), ale mi nawet w wersji pokrojony + szybkie obsmażanie + duszenie wychodzi źle, znaczy za suchy, choć ja akurat lubię mało tłuste mięso, a jeszcze bardziej mój mąż. Dobrze wychodzi mi tylko jako duszone zrazy, ale tam dodaje się do środka słoninę, albo nadziewany (indyk z pumperniklem), albo kotlety.
Myślę, że polewanie mięsa może być niezbędne. A jeżeli zdarzyło się, że pomimo braku specjalnych zabiegów nie był suchy, to może to zależy od indyka - np. był bardzo młody, albo przypadkiem bardziej tłusty....

Ps. znaczy podpisuję się pod Bogusią.
zilka
Piszecie tu tyle razy o zrazach, podrzuccie jakis przepis pls na szybko... Zrazy z drobiu to dla mnie pewna nowosc, zawsze mi sie wydawalo, ze sa wolowe. I takiego wolowego przepisu szukam.
cymru_na_wygnaniu
CYTAT(zilka @ Sat, 31 Dec 2011 - 08:14) *
Piszecie tu tyle razy o zrazach, podrzuccie jakis przepis pls na szybko... Zrazy z drobiu to dla mnie pewna nowosc, zawsze mi sie wydawalo, ze sa wolowe. I takiego wolowego przepisu szukam.


Ja robie zrazy "po polsku" jak pisalam zazwyczaj z ligawy ale moze byc tez "pieczeniowe" - wazne zeby mlody wol byl a mieso jasnoczerwone, pozbawione widocznych zyl/przerostow (marmurkowate tak sciegniste nie).

Cienko pokrojone plastry rozbijam z dwoch stron, pieprze i oproszam lekko maka. Rozgrzewam b. mocno tluszcz i b. szybko opiekam, nie za duzo na raz kawalkow zeby utrzymywac wysoka temp na patelni. Opieczone mieso zdejmuje, soki z patelni "zdejmuje" (deglasuje) winem lub woda i wlewam do miesa, do ktorego dodaje tez zeszklona cebulke, czasem z innymi warzywami rowniez zaparzonymi na patelni wg. zyczen czy zasobnosci szafki. Dusze do miekosci - najlepiej w grubodennym garnku. Jak mam cos w piekarniku juz wczesniej to czesto wkladam tam garczek i tak sobie powoli "dochodza". Jezeli zawijane to zawijam z boczkiem, czy inna wedzonka, oliwka, ogorkiem itp. Osobiscie bardzo lubie z grzybami i wtedy ukladam do duszenia warstwami miesko, grzyby z cebula miesko.

Modyfikacja lubiana u mnie w domu sa "dumplings" czyli kulki z ciasta zaparzane w garku w trakcie duszenia. Mam na swiezo bo wlasnie w sylwestra cwiczylam takie zrazy z marchewka i kluchami duszone w piecu - jak towarzystwo sie zwalilo zmarzniete na lunch to tylko garczek z piecyka wyjac i po robocie... W tej wersji na 1.5 kg miesa dodalam puszke i pare pomidorow swiezych, pol butelki czerwonego wina, duzo papryki slodkiej oraz wedzonej jako glowne przyprawy. No i solic na koncu duszenia.

Od jutra przez miesiac nie wchodze do kuchni...

edit. repeat
ulla
CYTAT(zilka @ Sat, 31 Dec 2011 - 08:14) *
Piszecie tu tyle razy o zrazach, podrzuccie jakis przepis pls na szybko... Zrazy z drobiu to dla mnie pewna nowosc, zawsze mi sie wydawalo, ze sa wolowe. I takiego wolowego przepisu szukam.



No dobra, dla mnie zrazy to rolady...pewnie nie ściśle z terminologią, ale bardzo się nie różni. I takie rolady, u mnie w domu robiło się zarówno z wołowiny, jak i z wieprzowiny, jak też robi się z indyka.

Musi być odpowiednie mięso, znaczy takie które da się pociąć na odpowiednie kawałki i rozbić w kształcie podłużnym (nigdy nie pamiętam jakie w przypadku wołowiny, znaczy jaka to ma być część mięsa, bo takie robię najrzadziej i albo dzwonię do mamy, albo sprawdzam w necie, albo kombinuję w sklepie - znaczy za rzadko robię, ale z indyka to zawsze filet). Potem smaruje się z jednej strony musztardą, pieprzy i soli (jak mięso pozwala), dodaje drobno pokrojoną cebulkę i bardzo drobno pokrojoną słoninę. Zawija - spina wykałaczką, albo owija nitką. Potem trzeba obsmażyć na mocno gorącym tłuszczu...musi się zrumienić, najlepiej z dwóch-trzech stron, a potem podlewa się niewielką ilością wody i dusi na małym ogniu ok. 2 godziny. Ja do samego smażenia pod koniec dodaję pokrojoną w piórka cebulę, tak, żeby się też zrumieniła, ale nie zwęgliła i z nią się dusi mięso. W razie czego dolewa się wody w trakcie, jeżeli wyparuje (ja dolewam wrzątku). Jeżeli mięso nie było solone, to trzeba posolić w trakcie, jeżeli było, to sprawdzić poziom zasolenia i doprawić do smaku.

Osobiście nie lubię takich świeżych roladek/zrazów - czyli uduszonych i od razu do jedzenia. Wolę, takie duszone, a potem schłodzone i podduszone jeszcze, ew. odgrzewane.

Ps. nigdy nie zawijam z ogórkiem, bo takie choć smaczne, są nietrwałe.
mlovea
A ja mam problem z wątróbką drobiową - twardawa wychodzi, cokolwiek bym nie robiła. Solę pod koniec przyrządzania.
PS Kucharka raczej ze mnie średnia... Mięso najchętniej obrabiam w gumowych rękawiczkach...
milutka
CYTAT(mlovea @ Wed, 04 Jan 2012 - 21:25) *
A ja mam problem z wątróbką drobiową - twardawa wychodzi, cokolwiek bym nie robiła. Solę pod koniec przyrządzania.
PS Kucharka raczej ze mnie średnia... Mięso najchętniej obrabiam w gumowych rękawiczkach...


Może za długo ją smażysz icon_wink.gif

Ja robię tak, rozgrzewam olej, wątróbkę obsypuję mąką i na patelnię, przykrywam, gdy się podsmaży, odwracam na drugą stronę, podsmażam. Następnie dolewam trochę wody i duszę z 5-8 minut i gotowe icon_smile.gif


A mięsko najłatwiejsze w obróbce to polędwica wieprzowa, robi się błyskawicznie, my z mężem bardzo lubimy w śmietanie, smakuje jak z kurkami icon_smile.gif
mlovea
CYTAT(milutka @ Thu, 05 Jan 2012 - 00:13) *
Może za długo ją smażysz icon_wink.gif

Możliwe. Kupię w sobotę i spróbuję krócej icon_smile.gif
milutka
CYTAT(mlovea @ Thu, 05 Jan 2012 - 20:50) *
Możliwe. Kupię w sobotę i spróbuję krócej icon_smile.gif


Zawsze możesz jedną wyciągnąć i przekroić i sprawdzić czy się już dopiekła icon_smile.gif powodzenia icon_wink.gif

Edit: jeszce tak mi przyszło na myśl, a kupujesz wątróbkę z kurczaka czy z indyka?
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.