Maluchy.pl logo

To jest uproszczna wersja wybranego przez Ciebie wątku
maszynka do mielenia mięsa
Kliknij tutaj aby przejśc dalej i przeczytać pełną wersję


A_KA
Jestem coraz bliżej decyzji kupna tejże. Możecie mi coś polecić? Jakoś mam obawy czy maszynka długo wytrzyma, czy się nie stępi szybko...

Obecnie mam w domu maszynkę ręczną, która owszem nadać się może jeszcze do zmielenia mięsa gotowanego, ale surowego za nic mielić nie chce 37.gif .

Jakie macie maszynki? Często korzystacie z nich? Długo już żyją?
angielk
CYTAT(A_KA @ Sun, 01 Jan 2012 - 23:32) *
Jakie macie maszynki? Często korzystacie z nich? Długo już żyją?


Mamy takiego brauna (albo bardzo podobnego) ma jakieś 10 (może nawet więcej) lat. Używana jest często, nie stępiła się ani trochę.
Jedyna wada to hałas, ale mielenie trwa chwilę także da się znieść nawet jak 3x ser do sernika mielę 29.gif

Najważniejsza jest moc. Od tego urządzenia wymaga się dużo wiec musi mieć z czego czerpać.
Jak dla mnie zakup na lata więc warto zainwestować. Ja moją odziedziczyłam po mamie (tzn. pożyczyłam i nie oddałam 03.gif), ona kupiła sobie nową z całym kombajnem i tęskni ta tą starą.

Ewcia!
Mam od ok. 10 lat zelmera, kupiłam z sztkownicą ( w promocji 29.gif ), z której nie korzystam...
Maszynka elektryczna po ręcznej to ... no po prostu nie ta klasa icon_smile.gif

Uzywam b. często, nie kupuję już w ogóle mięsa zmielonego, mieliłam mak w tym roku i nadal jest ok. Sitko i nozyk ostrzyłam raz, też już parę lat wstecz, bo trafił się pan icon_wink.gif

Moc i metalowe elementy.
A_KA
Dzięki icon_smile.gif.

A jak z półką cenową? Angielk... podałaś link do Brauna za ponad 400. Przyznam, że wolałabym jednak coś troszkę tańszego... Czy przykładowo TAKI ZELMER znaleziony przeze mnie w necie przed chwilą byłby dobry?

Fragosia
Mam Zelmera od 11 lat wraz z przystawką - szatkownicaą, którą m.in. wykorzystuję b. czesto do placków ziemniaczanych. Ja mam model chyba DIANA, ale sprawdze jak będe w domu popołudniu.
jestem b. zadowolona. Kosztuje ok 200,00.
oluśia
U nas też Zelmer + szatkownica icon_smile.gif
Kupiłam 4 lata temu jak Kacperek był na diecie bezglutenowej i churtowo jadał potrawy z królika .Życie mi w tedy uratowala i słuzy do dzisiaj .Szatkownice używam do placków ziemniaczanych , przydaje sie też w sezonie słoikowym do szatkowania buraczków.
Pysio
CYTAT(A_KA @ Mon, 02 Jan 2012 - 09:24) *
Dzięki icon_smile.gif.

A jak z półką cenową? Angielk... podałaś link do Brauna za ponad 400. Przyznam, że wolałabym jednak coś troszkę tańszego... Czy przykładowo TAKI ZELMER znaleziony przeze mnie w necie przed chwilą byłby dobry?



posiadam takowy i jestem zadowolona,
skanna
Też miałam tego zelmera, byłam zadowolona. Oddałam mamie, bo kupiłam robota z maszynką w pakiecie, u mamy nadal dobrze działa.
Izzy

Też posiadamy takowego Zelmera i nie wyobrażam sobie naszego życia bez tej maszynki 08.gif . Naprawdę ułatwia pracę w kuchni.
Ewcia!
Mój wypisz wymaluj z wyglądu icon_smile.gif
Jeszcze później sprawdzę model, pamiętam tylko tę wydajność taką samą 1,2 kg /min
Inkusia
Moi rodzice mają też zelmera, starszy model od tego z linku, jest ok icon_smile.gif

Niedawno w Biedronce widziałam maszynkę Zelmera za przystępną cenę.
Myssia
Zelmer dobry jest icon_smile.gif Mam kilka lat, używam intensywnie do mielenia mięsa i nie tylko, szatkownicy tez używam, nie narzekam, sprawdza się icon_smile.gif Czasem mu cos odbija i trzeba trzymać guzik od mielenia, bo nie zaskakuje. Ale mu potem samo przechodzi icon_smile.gif
bumbum
Też postawię na Zelmera.Mamy maszynkę + szatkownica w użyciu non stop i działa już 7 lat bez zarzutu.
Model Zelmer Dorota
wiewiórczak
Moja maszynka do mięsa Zelmera z tarkami do warzyw (plasterki, grube i cienkie wióry) oraz tarka do ziemniaków na placki spisuje się bez zarzutu od 97 roku, ale noże do maszynki musiałam dać już raz do naostrzenia.
Ogólnie polecam.
katiek
Też mam Dianę Zelmera z szatkownicą i ją sobie chwalę. Ania popoluj na promocje w marketach-ja moją z szatkownicą kupiłam za 160 zł chyba (w innym markecie taka sama bez szatkownicy była za 200 zł, więc wybór był łatwy icon_wink.gif ).
Ma się dobrze już ze 3-4 lata.
anuś
Też mam Zelmera z szatkownicą i sokowirówką czy czymś takim. Jestem bardzo zadowolona choć używam tylko maszynki do mielenia. Duża moc, bieg wsteczny. Ogólnie polecam.
Wcześniej miałam Brauna i się popsuł dość szybko.
Meganka.
Ja jakiś czas temu kupiłam maszynkę Severin, jestem bardzo zadowolona.

Co do stępienia, patrz, aby ostrze było ze stali, a nie jakieś aluminiowe.
Tigerek
Ja mam najzwyklejszą z Allegro za 40 zł, po 2 latach ma się świetnie, sitko i nożyki stalowe nie tępią się szybko, zresztą można naostrzyć w każdym punkcie zajmującym się nożami. Moja mama taką samą "dobiła" dopiero po 30 latach icon_wink.gif - teraz ma taką, jak ja icon_wink.gif
A_KA
No dobra... a co powiecie na TAKIEGO Zelmera?

Moc słabsza tzn. 500 W. Ale za to taką maszynkę mogłabym za punkty ClubCard dostać icon_wink.gif.

Co oznacza praktycznie - słabsza moc? Wolniej zmieli mięso? Będzie się zacinać na czymś twardszym?

Warto ją wziąć?
A_KA
Widzę, że nikt się nie podejmuje oceny TEGO Zelmera 03.gif .

Myślicie, że nie warto go brać? Powiedzcie szczerze, przyjmę każdą krytykę icon_wink.gif.
skanna
Ania, przecież Anndzia Ci wcześniej napisała, że używa tego modelu od 7 lat icon_smile.gif
agarad
CYTAT(anndzia @ Mon, 02 Jan 2012 - 15:49) *
Też postawię na Zelmera.Mamy maszynkę + szatkownica w użyciu non stop i działa już 7 lat bez zarzutu.
Model Zelmer Dorota


to chyba ta sama Dorota o kórą pytasz;-)
A_KA
Hehe... Dzięki!

No ja to ślepa jestem chyba. Nie dojrzałam, że ten "mój" model to Dorota. Widziałam tylko te cyferki końcowe i się dziwiłam czemu ten model ma taką głupią, cyferkową nazwę 37.gif 29.gif
agarad
dziewczyny a jak wygląda szatkownica? /mam tego zelmera pierwszego/
Carrie
No właśnie - w zasadzie nie potrzebuję dodatku w postaci szatkownicy, gdyż intensywnie eksploatuję Moulinexa w tym temacie.Potrzebuję za to solidnej maszynki do mięsa bo nie możemy przełknąć kiełbasek ze sklepu.Po ostatniej Wielkanocy zapowiedzieliśmy sobie, że następne kiełbaski jemy już z własnoręcznej produkcji.
To taka Dorota wystarczy nam?
Są jeszcze modele z przystawką do robienia ciastek i taka już jest zdecydowanie atrakcyjniejsza dla mnie.Ma ktoś?

Zelmer Dorota jest właśnie w dobrej cenie w Selgrosie i się intensywnie zastanawiam.
Abotak
CYTAT(Carrie @ Wed, 04 Jan 2012 - 13:38) *
No właśnie - w zasadzie nie potrzebuję dodatku w postaci szatkownicy, gdyż intensywnie eksploatuję Moulinexa w tym temacie.Potrzebuję za to solidnej maszynki do mięsa bo nie możemy przełknąć kiełbasek ze sklepu.Po ostatniej Wielkanocy zapowiedzieliśmy sobie, że następne kiełbaski jemy już z własnoręcznej produkcji.


Carrie ja nie znam Zelmera, znam natomiast rzeczywistosc kielbasianej produkcji od praktycznej strony, plus naczytalam sie w swoim czasie troche na forach wedliniarskich i wniosek byl taki ze na tego typu potrzeby ( czyli nie zeby pare kawalkow meisa na mielone czy mak na swieta ale od czasu do czasu nawet, wedliny dla siebie zrobic) albo naprawde solidna maszynka elektryczna o duzej mocy i wiekszej wydajnosci, porzadne, grube noze ( min 1 cm grubosci smigla w przekroju), albo juz lepiej najprostsza reczna.
Skusilam sie raz na elektryczna taka podstawowa ( czyli przedzial cenowy wlasnie Zelmera) bo pare osob pisalo ze to najlepsza z tego przedzialu ...i to byla druzgocaca porazka choc mam swiadomosc ze przy eksploatacji nawet cotygodniowej ale malych ilosci z powodzeniem by uszla pewnie. Jednak nie do wedlin absolutnie ( chociaz w dzikich ilosciach tych wedlin nie robilismy- normalnie, polowa malej sztuki swinskiej i na wedliny tylko czesc z tego, czasem kawalek dziczyzny w ramach dodatku.
Zacinaly sie noze po kilku wkladach, zrywal gwint, palil silnik. Tyle dobrego ze ciagle nam bez problemu wymieniano ale ja chcialam maszynke latwa w obsludze i cos na czym mozna polegac na dluzsza mete a nie grata ktory w dodatku co pare wkladow musial byc oprozniany bo sie klinowal. O zlomowisku nie mowiac( bo zepsutej nie odbierali)
Probowalam kroic na male kawalki, mielic podmrozone tak jak radzili uzytkownicy tych z ww przedzialu... guzik. Poza strata czasu i odmrozonymi lapami, niewiele to pomagalo ( acz troche owszem).
Jesli powaznie sie przymierzasz do produkcji wedlin na wlasne potrzeby, to bym raczej cos wiekszego doradzala.
Mnie uratowala przystawka do Kenwooda ( ale tego duzego). Teraz stary poszedl na emeryture, `Mikolaj` przyniosl nowego icon_wink.gif do ktorego przystawka nadal pasuje i to jest naprawde niebo a ziemia ( w porownaniu z tamta maszynka elektryczna solo). Wszystko szybko, latwo i przyjemnie. No wrocila mi wiara w maszynki elektryczne a juz naprawde myslalam o zagraceniu kuchni jakas przemyslowa machina ;-P
Jednak jesli masz innego robota, to wymiana na Kenwooda dla samej maszynki jest oczywiscie poronionym pomyslem.

Przyznaje, z Zelmerem nie mam doswiadczenia zadnego, nie ma go nawet tu chyba w sprzedazy. Kilka razy slyszalam ( na polskich forach) dobre opinie o nim, wiec niewykluczone ze sie sprawdzi i do tego celu ( choc podejrzewam ze wiekszosc zadowolonych uzytkownikow nie uzywa go jednak do ale najprosciej pewnie bedzie szmielenia paru kg miesa w jednym rzucie icon_smile.gif.
Mysle ze warto poradzic sie na polskim forum wedliniarskim. Genialnym zreszta w calej rozciaglosci jesli o te tematyke chodzi
http://wedlinydomowe.pl/
Z tego co pamietam, maja tam tez chyba sklep, ale ogolnie warto opinie na forum poczytac i o tego Zelmera tez dopytac mozesz.

Carrie
Bogusiu - ale masowej produkcji ja nie będę uskuteczniać.
a) nie mam źródła do prosiaków
b) nawet jakbym miała ( bo sporadycznie da się zdobyć ) to nie przerobię takiej ilości na nasze potrzeby
c) nie mam gdzie wędzić ani przechowywać itp

Wygląda więc to na potrzebę pomielenia mięsa, sera i maku oraz wyprodukowania co jakiś czas kiełbasek białych i tym podobnych produktów.
My nawet nie jemy mięsa w dużych ilościach.Za to lubimy smacznie.A kiełbasek białych nie tykamy ze sklepu bo są nie do przełknięcia zwyczajnie.
Abotak
CYTAT(Carrie @ Thu, 05 Jan 2012 - 11:38) *
Bogusiu - ale masowej produkcji ja nie będę uskuteczniać.
a) nie mam źródła do prosiaków
b) nawet jakbym miała ( bo sporadycznie da się zdobyć ) to nie przerobię takiej ilości na nasze potrzeby
c) nie mam gdzie wędzić ani przechowywać itp


no ale ile bedziesz przerabiac? Kilogram? 06.gif
Na tyle to pewnie i elektryczna jakas przecietna i reczna wystarczy.

Ja tez masowki nie uskuteczniam bo polowka prosiaka to, bagatela, jakies 30 kilo, z czego tylko nieznaczna czesc idzie na kielbasy. Czyli moze z 5-6 kg bo nie warto maszynki i rak brudzic dla kilograma icon_wink.gif
Z dodatkami ( daje do srodka ziola, jablka, papryke itd) moze wychodzi 7-8. Najczesciej nie wedzimy bo zdrowiej.
Po zrobieniu pakuje po kilka w cling film i zamrazam. Sa do pieczenia najczesciej

Jesli planujesz przerabiac wiecej niz kilogram to mysle ze jednak warto wywiad zrobic w temacie. Bo to `nieco` wiekszy przerob niz przecietnie, dla przecietnej rodziny ( do zmielenia miesa na kotlety na obiad dla 3 osob)
Oczywiscie msz i niewykluczone ze ten Zelmer bedzie wystarczajacy.. Po prostu taka uwaga.
Carrie
Ale cenna uwaga 06.gif

Czy ktoś tu produkuje kiełbaski na Zelmerze, że tak się z nadzieją zapytam? 02.gif
moko.
CYTAT(A_KA @ Mon, 02 Jan 2012 - 07:24) *
Dzięki icon_smile.gif.

A jak z półką cenową? Angielk... podałaś link do Brauna za ponad 400. Przyznam, że wolałabym jednak coś troszkę tańszego... Czy przykładowo TAKI ZELMER znaleziony przeze mnie w necie przed chwilą byłby dobry?

Mam tego zlecmera od 10 lat i jest niezawodny! a używam maszynki bardzo czesto!

Carrie robiłam kiełbaski chyba ze dwa razy, kilka lat temu icon_biggrin.gif
bumbum
Kiełbasek na Zelmerze nie robię ale pół tuszy świniaka co pół roku tak 06.gif jedyne co trzeba było zrobić to naostrzyć noże po kilku razach.
Nie powiem że idzie migusiem,zacina się przy większych żylastych kawałkach ale oczyszczam nożyk i idzie dalej
Abotak
CYTAT(anndzia @ Fri, 06 Jan 2012 - 17:25) *
Nie powiem że idzie migusiem,zacina się przy większych żylastych kawałkach ale oczyszczam nożyk i idzie dalej


no to jak moja maszynka emerytowana 03.gif

Solidniejsze typu przystawka do kena maja jednak tez solidniejsze noze ktore i z zylastym lepiej sobie radza.


katiek
Carrie mój zelmer bez protestu mielił w tym roku mięso na pasztet-bagatela jakieś 12-14 kg tego było, mielone pasztetowo 3 razy. Zajęło mi to godzinę z kawałkiem. Ręczną był pól dnia mieliła.
A_KA
Katiek, z tego co widzę Twoja Diana też ma mniejszą moc (550). Skoro daje sobie radę z 12-14 kg mięsa to ja już jestem spokojna icon_wink.gif. Zamówiłam Dorotę. Za najpóźniej dwa tygodnie ma do mnie dojechać.

Słuchajcie, a gdzie ostrzy się noże do maszynek?

moko.
CYTAT(A_KA @ Sat, 07 Jan 2012 - 13:19) *
Słuchajcie, a gdzie ostrzy się noże do maszynek?

Ja ostrzę w punktach, gdzie wyrabiają klucze icon_smile.gif
A_KA
CYTAT(moko. @ Sat, 07 Jan 2012 - 14:04) *
Ja ostrzę w punktach, gdzie wyrabiają klucze icon_smile.gif


Dzięki icon_smile.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.