|
Zunia chyba nie taki mega, mój nawet amino nie mógł jeść. Jego przypadłości na ten czas to fatalna skóra, mega przewlekły katar, brzydki zapach z buzi, śmierdzące kwasem i śluzowe kupki, ogólny niepokój w dziecku, brak śmiechu, do tego gronkowiec, chyba celiakia ( nigdy nie potwierdziłam badaniami ) oraz pózniej astma. Zrezygnowałam z mlek wszelkiej maści i wybrałam alternatywę jaką oferuje medycyna chińska i tym sposobem dziś z dzieciaka uczulonego na wszystko mam totalny okaz zdrowia. Z tego co wiem z pracy z takimi dziećmi mleko można sprowadzić tylko z zagranicy coś na E się nazywa. Ale nazwy nie pamiętam bo i tak na pp w odstawkę idzie.
--------------------
|