 |
|
moja tragedia jest tylko moja |
|
|
|
|
Sun, 21 Feb 2010 - 23:29
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 15
Dołączył: Sun, 21 Feb 10 - 22:54
Nr użytkownika: 31,790

|
Witam
Urodzilam 17 stycznia w miejscu pracy. bylam w 22 tyg ciazy ktora przebiegala bez zazutow , czulam sie swietnie az do tamtego dnia , kiedy odeszly mi wody. Tak naprawde mam strasznie zamazy tamten dzie , nie wiem czy nie chce o niczym pamietac , czy bylam w takim szoku. Najgorsze jest to ze jak przyjechalo pogotowie , to tylko odcieli pepowine ,dziecko trzymalam na reku do ich przyjazdu i plakalam. nikomu nie zycze takiego widoku. malenstwo ktore trzymasz w sobie , malutkie , bezbronne kruche umiera ci na reku. tzn nie wiem czy urodzilo sie zywe, ja widzialam ze 2 razy wzielo oddech , ale lekarze stwierdzili ze urodzilo sie martwe. pozniej szpital , powrot do domu. nie moglam spac , jesc po tygodniu przyjechala policja po spisane wyjasniej , na srodkach uspakjacych opowiedzialam to co pamietalam , nawet nie wiem co tam naplotlam. dziecka nie moglam pochowac przez 3 tygodnie poniewaz czekalam na zgode od prokuratora . pozniej okazalo sie ze odcinek z karty zgonu jest zle wypelniony i cmentarz nie chcial wydac zgody na pochowek , jakis koszmar!
minal miesiac , a ja dzis odebralam z poczty pismo z prokuratury o wszczeciu postepowania w sprawie smierci dziecka. sprawdzaja czy ja mu jakiejs krzywdy nie zrobilam! mojemu synkowi , mojemu malenstwu
kazdy ma dzies co czuje , ze za kazdym razem jak zamykam oczy widze moje malestwo ,jego twarzyczke. wszczeto postepowanie jakbym byla dzieciobojczynia , a ja marzylam o tym okruszku
szczerze jakos sie trzymalam po tym wszystkim , moze dzieki proszka jakie bralam , a tak naprawde doszlo do mnie co sie stalo , jak musialam organizowac pogrzeb , i dopiero wtedy sie rozkleilam i zaczelam lamenowac ze zamiast wozka wybieram trumienke nie moge sie ogarnac , nie jestem w stanie. mysle ze nigdy nie zapomne , to byl moj pierwszy dzidzius , dokladnie 1 stycznia po raz pierwszy poczulam kopniecia , a 16 dni pozniej czekalam z nim na renku na pogotowie wszyscy wokol mnie udaja ze nic sie nie stalo , moj maz tez , ale wiem ze on nie moze sie rozkleic tak jak ja bo bysmy nie funkcjonowali
nie mam sily na nic , chcialabym schowac sie pod ziemie i juz z tamtad nie wyjsc . nie moge sie patrzec na dzieci ,a mam z nimi kontakt caly czas. nie wiem jak bedzie w przyszlosci , ale teraz na pewno nie chce miec dzieci
Ten post edytował zalamana84 Sun, 21 Feb 2010 - 23:35
|
|
|
|
|
|
|
|
Mon, 22 Feb 2010 - 06:52
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 8,238
Dołączył: Fri, 17 Nov 06 - 20:28
Skąd: z pokoju :)
Nr użytkownika: 8,538
GG:

|
Strasznie smutne jest to, co piszesz. Nie wyobrażam sobie nawet jak się czujesz .... Niewiele mogę ( żadne slowa nie ukoją Twojego bólu, a rady wydają mi się nie na miejscu ), dlatego życzę wiele siły
--------------------
 "W chwili, gdy najmniej się tego spodziewamy, życie stawia przed nami wyzwania, by sprawdzić naszą odwagę i gotowość na zmiany." P.CoelhoPamiętaj, szanuj to, co masz, doceń to, czego nawet do końca nie rozumiesz.
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 23 Feb 2010 - 01:05
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 15
Dołączył: Sun, 21 Feb 10 - 22:54
Nr użytkownika: 31,790

|
bardzo wam dziekuje za tak cieple slowa. bardzo chcialam tez podziekowac ,,4ania" , kochanie trzymaj sie...
|
|
|
|
|
|
|
|
Thu, 25 Feb 2010 - 23:59
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 15
Dołączył: Sun, 21 Feb 10 - 22:54
Nr użytkownika: 31,790

|
dziekuje wam dziewczyny
wiecie ja jestem z natury bardzo chlodna i zamknieta w sobie osoba , nie jestem wylewna. to jest pierwszy portal na jaki trafilam , ale sie ciesze ze was znalazlam dziekuje za zrozumienie. mam wspanialego meza ktory tez cierpi , ale jest mezczyzna i nigdy pewnych zeczy nie bedzie mogl zrozumiec , siostre ktora tez w pewien sposob przezyla moja tragedie , ale ona ma 2 cudowne coreczki , wraca do nich i zapomina co ja czuje... a ja placze , mysle , mysle , placze
nikt mnie tak nie zrozumie jak wy
sciskam was mocno
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 02 Mar 2010 - 13:55
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,649
Dołączył: Sun, 14 Feb 10 - 23:44
Skąd: Szkocja, Kirkcaldy
Nr użytkownika: 31,674
GG:

|
Hej, załamana, niestety, często jak widzisz bywa tak, że bliska rodzina nie potrafi zachować się tak żeby pomóc, wesprzeć... Z różnych powodów. Ja już nawet nie oceniam czemu ktoś zachowuje się tak a nie inaczej... a że boli... boli strasznie, zwłaszcza, że tak naprawdę gdzieś tam liczymy, że to osoby z naszej rodziny będą wtedy z nami szczególnie blisko... Tutaj możemy i nawet powinnyśmy się wspierać, wysłuchiwać, żalić... Ciepło ściskam.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 06 Mar 2010 - 03:09
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 15
Dołączył: Sun, 21 Feb 10 - 22:54
Nr użytkownika: 31,790

|
jezu , jest 3rano , a mnie cos naklonilo zeby pisac. caly czas mysle co by bylo gdyby... caly czas reka na brzuszku i... boze oddala bym wszystko zeby znow poszuc jak sie rusza. moze zachowuje sie jak totalna idiotka ale jest mi dalej tak strasznie ciezko i pusto , jak nigdy w zyciu kompletnie nie wiem skad brac sily na to wszystko , jak myslec o przyszlosci skoro nie mozna zapomniec o przeszlosci , o planach i nadziei jaka mialam
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 06 Mar 2010 - 03:14
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 15
Dołączył: Sun, 21 Feb 10 - 22:54
Nr użytkownika: 31,790

|
mam pytanie. czy uzcestniczylescie w jakis grupach wsparcia jezeli cos takiego wogole istnieje? czy same jakos dalyscie sobie rade? ja nie umiem , nie wystarcza mi jakies tam sparcie moich bliskich.
|
|
|
|
|
|
|
|
Sat, 06 Mar 2010 - 12:37
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 407
Dołączył: Tue, 30 Jan 07 - 14:39
Skąd: z Warmii
Nr użytkownika: 10,479

|
Nawet sobie tego nie jestem w stanie wyobrazić. Bardzo mi przykro Trzymaj się.
--------------------
Bumbunia mama synka (2003) i córeczki (2006)
|
|
|
|
|
|
|
|
Sun, 07 Mar 2010 - 22:43
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,572
Dołączył: Sat, 14 Jun 08 - 01:35
Skąd: ...
Nr użytkownika: 20,287

|
zalamana84 polecam Ci książkę Izabeli Barton- Smoczyńskiej " O dziecku, które odwróciło się na pięcie". Przeczytałam ją półtora roku po poronieniu i "wyleczyłam" się z bólu i żalu na tyle, że zaczęłam ponownie się starać. Teraz mam prawie 9 miesięczną córeczkę. Strasznie Ci współczuję utraty synka i całej tragedii jaka Cię spotkała. Zawsze możesz zwrócić się po pomoc do psychologa.
|
|
|
|
|
|
|
|
Wed, 10 Mar 2010 - 22:35
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,289
Dołączył: Sat, 24 Mar 07 - 18:49
Nr użytkownika: 12,312
GG:

|
Kochana,  wejdź na www.poronienie.pl tu chyba jest grupa wsparcia, ja zaglądam też na www.dlaczego.pl Kupiłam też ksiażkę "o dziecku które odwróciło sie na pięcie" jest jeszcze na allegro kup bo rozchodzi sie jak świeże bułeczki, a nigdzie już nie można jej dostać Na pewno pomoc psychologa czy psychiatry Ci sie przyda, momentami też czuję sie okropnie, ból, pustka, samotność - jak TY  tylko że ja mam synka Kubusia który mnie czasami wyrywa z letargu, Twoje Maleństwo jest szczęśliwe- pamiętaj o tym ,że tam jest szczęśliwe i bedzie zawsze. MOdli sie za Was i bedzie czekało.
--------------------
Nasze Malutkie Aniolki - MONISIU (9.02.2010) I AGATKO (30.06.2010)- kochamy Was- módlcie sie za nami, bawcie sie, tanczcie, spiewajcie i czekajcie na nas !!!!!!!
|
|
|
|
|
|
|
|
Tue, 23 Mar 2010 - 21:27
|

Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,103
Dołączył: Tue, 03 Apr 07 - 15:09
Skąd: 3miasto :)
Nr użytkownika: 12,637

|
zalamana84 moge Ci porzyczyc ksiazke pod tytulem w odchlani smierci mi pomogla po starcie corki , jak chcesz odezwij sie na PW wysle poczta
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 26 Mar 2010 - 08:17
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 134
Dołączył: Mon, 22 May 06 - 19:51
Nr użytkownika: 5,956

|
 z całych sił. Nie napiszę że wiem co czujesz, bo chociaż sama przeżyłam swój dramat, to wiem że każdy przeżywa to inaczej. Jeżeli chcesz to napisz na PW, może moje przemyślenia jakoś Ci pomogą. Teraz jestem szczęśliwą mamą rocznej Oliwci
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
Fri, 26 Mar 2010 - 08:26
|
Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,040
Dołączył: Sun, 26 Nov 06 - 17:44
Nr użytkownika: 8,698

|
zalamana  Nie potrafię nic powiedzieć - strasznie mi przykro
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
|
|