Maluchy.pl logo    

Zobacz: Warszawa dla dzieci


Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
2 Stron V   1 2 następna  
> niestety :(, to już 2 lata jak Cię straciłam Listeczku
agawhite
post Mon, 22 Feb 2010 - 19:36
Post #1


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,922
Dołączył: Sun, 14 Feb 10 - 23:44
Skąd: Szkocja, Kirkcaldy
Nr użytkownika: 31,674

GG:


Dzisiaj, w 6/7 tyg. ciąży odszedł nasz Mały Shemrock, któremu nie było dane urodzić się w październiku 2010.
Mój ból serca jest nieopisany.
Na komodzie stoi oliwka, którą już smarowałam brzuszek.
W łazience leżą 2 dodatnie testy.
I jeszcze wczoraj oglądaliśmy z mężem foteliki i wózki.
I jak ukoić ten ból, jak powstrzymać te łzy, które same płyną...

Ten post edytował agawhite Wed, 22 Feb 2012 - 23:34


--------------------



i jego historia http://www.maluchy.pl/forum/Wojtus-25tc-85...3cm-t85008.html
i http://img269.imageshack.us/img269/6305/20110303t.jpg

Maly Nienarodzony Listeczek 22.02.2010



-----------------------------------------------------------------------------------
"Poznasz głupiego po czynach jego" F.Gump
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
MoniZ
post Mon, 22 Feb 2010 - 20:53
Post #2


Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,623
Dołączył: Thu, 06 Jul 06 - 12:10
Skąd: LESZNO
Nr użytkownika: 6,521

GG:


41.gif 41.gif 41.gif 41.gif przytul.gif przytul.gif przytul.gif przytul.gif przytul.gif


--------------------


PAMI?TAM O MOICH ANIO?KACH (+11tc)-13 czerwiec 2006,(+5tc)-7 stycze? 2009
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
4nia
post Mon, 22 Feb 2010 - 21:48
Post #3


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,298
Dołączył: Sat, 24 Mar 07 - 18:49
Nr użytkownika: 12,312

GG:


mocno Was przytulam przytul.gif



www.dlaczego.org.pl


--------------------


Nasze Malutkie Aniolki - MONISIU (9.02.2010) I AGATKO (30.06.2010)- kochamy Was- módlcie sie za nami, bawcie sie, tanczcie, spiewajcie i czekajcie na nas !!!!!!!
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
zalamana84
post Tue, 23 Feb 2010 - 01:25
Post #4


Grupa: Użytkownicy
Postów: 15
Dołączył: Sun, 21 Feb 10 - 22:54
Nr użytkownika: 31,790




32.gif
41.gif

Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agawhite
post Wed, 24 Feb 2010 - 20:47
Post #5


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,922
Dołączył: Sun, 14 Feb 10 - 23:44
Skąd: Szkocja, Kirkcaldy
Nr użytkownika: 31,674

GG:


Dziewczynki..
Ciężko.
Jakoś mało obchodzi mnie bałagan i wogóle.
Robię tylko co muszę.
Jestem potwornie zmęczona.
Kładąc się spać nie mogę zasnąć choć padam z umęczenia.
Potem nie mogę zasnąć bo łzy same płyną.
Potem zasypiam umęczona.
A kiedy się budzę, wstaję to wszystko do mnie wraca od nowa, cały ból i te myśli... Ciężko się budzić i trwać.
Tęsknię za tym maluszkiem w moim brzuszku bardzo.


--------------------



i jego historia http://www.maluchy.pl/forum/Wojtus-25tc-85...3cm-t85008.html
i http://img269.imageshack.us/img269/6305/20110303t.jpg

Maly Nienarodzony Listeczek 22.02.2010



-----------------------------------------------------------------------------------
"Poznasz głupiego po czynach jego" F.Gump
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
4nia
post Wed, 24 Feb 2010 - 21:37
Post #6


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,298
Dołączył: Sat, 24 Mar 07 - 18:49
Nr użytkownika: 12,312

GG:


Aga ja też czuję ogromny smutek i pustkę, smutno w naszym domku bez mojej małej kruszynki icon_sad.gif jedynie wiara pomaga mi nie rozpaczać
ściskam mocno
Ania


--------------------


Nasze Malutkie Aniolki - MONISIU (9.02.2010) I AGATKO (30.06.2010)- kochamy Was- módlcie sie za nami, bawcie sie, tanczcie, spiewajcie i czekajcie na nas !!!!!!!
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
angielk
post Wed, 24 Feb 2010 - 22:28
Post #7


Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,794
Dołączył: Wed, 28 Jan 09 - 00:22
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 25,058

GG:


Kochane polecam ksiązki które mi choć trochę pomogły jakoś się pozbierać
1) ANIOŁKOWE MAMY HISTORIE KOBIET, KTÓRE PORONIŁY. PORADY EKSPERTÓW
2) O dziecku, które odwróciło się na pięcie - Izabela Barton-Smoczyńska

pomagają zrozumieć uczucia które nami targaja, przejąś przez żałobę i dodaja otuchy

ta pierwsza nadaje sie szczególnie dla osób które są bliskie i próbuja zrozumiec co czujemy. w prosty sposób opisane jest wsztko to co często szczególnie w pierwszym okresie po stracie, trudno jest wyartykułować.


--------------------
28.11.2010 - Łucja

moje Aniołki [*] 24.08.2009 i 12.10.2009 (Tosia)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agawhite
post Wed, 24 Feb 2010 - 23:32
Post #8


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,922
Dołączył: Sun, 14 Feb 10 - 23:44
Skąd: Szkocja, Kirkcaldy
Nr użytkownika: 31,674

GG:


Ania, Angielk przytul.gif
Mnie wiara również pomaga. Ale pytanie "dlaczego" wraca. Czy to miała być próba dla mnie? itd etc..
Trzymajcie sie dziewczynki. Musimy to jakoś prztrwać.
W najgorszych przypuszczeniach nie sądziłam, że spotka mnie strata nienarodzonego dzieciątka.


--------------------



i jego historia http://www.maluchy.pl/forum/Wojtus-25tc-85...3cm-t85008.html
i http://img269.imageshack.us/img269/6305/20110303t.jpg

Maly Nienarodzony Listeczek 22.02.2010



-----------------------------------------------------------------------------------
"Poznasz głupiego po czynach jego" F.Gump
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
milutka
post Thu, 25 Feb 2010 - 00:32
Post #9


Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,181
Dołączył: Fri, 23 May 08 - 01:32
Skąd: lubuskie
Nr użytkownika: 19,969




Wiem co czujesz, bardzo mi przykro, znam ten ból i to pytanie dlaczego ja.
Nie będę kłamać, bo niestety o tym nigdy nie zapomnisz i długo będziesz wspominać, jeśli musisz płacz jak najwięcej, nie duś tego w sobie.

przytul.gif


--------------------
20.04.pierwszy wa?ny krok....

Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agawhite
post Fri, 26 Feb 2010 - 20:04
Post #10


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,922
Dołączył: Sun, 14 Feb 10 - 23:44
Skąd: Szkocja, Kirkcaldy
Nr użytkownika: 31,674

GG:


Tydzień temu (piątek) myślałam tylko o tym, że kolejnego dnia pójdę do ginekologa. Że być może zobaczę już serduszko.
Pamiętam jak się kąpałam, jak mówiłam do mojego skarbka, że strasznie się cieszę, że już jutro zobaczę potwierdzenie, że jest we mnie...
Strasznie to boli.
Dziękuję wam za wsparcie.


--------------------



i jego historia http://www.maluchy.pl/forum/Wojtus-25tc-85...3cm-t85008.html
i http://img269.imageshack.us/img269/6305/20110303t.jpg

Maly Nienarodzony Listeczek 22.02.2010



-----------------------------------------------------------------------------------
"Poznasz głupiego po czynach jego" F.Gump
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Agulka 333
post Fri, 26 Feb 2010 - 20:07
Post #11


Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,213
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 23:38
Nr użytkownika: 202




Agawhite mnie też jest bardzo przykro. 41.gif

To nic, że nie obchodzi Cię bałagan i jestes zmęczona.
Przeżyj swoją żałobę, płacz i mów o Tym, że bardzo Cię boli.
To bardzo pomaga.
A spokój sam przyjdzie.

Przytulam Cię wirtualnie

Agulka



--------------------
Paweł 2001 r i siostrzyczki



Mama Piotrusia i Dominisi (MPDz) -urodzonych przedwcześnie 12.09.06 w 26 tygodniu ciąży
Piotruś dołączył do grona aniołków 13.09.2006

PODARUJ DOMINISI 1% PODATKU
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agawhite
post Sat, 27 Feb 2010 - 16:13
Post #12


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,922
Dołączył: Sun, 14 Feb 10 - 23:44
Skąd: Szkocja, Kirkcaldy
Nr użytkownika: 31,674

GG:


Moja kuzynka mnie dzisiaj rozwaliła. Ma termin na czerwiec.
Kazała mi myśleć o czymś innym i pytała czy zrobie tę samą babkę co ona (akurat szukała przepisu)
Ja pierniczę. Nie umiałam z nią gadać.
Na dodatek ona myje okna, farbuje włosy (co, mam wyglądać jak idź stąd? 21.gif ) i czasem pije piwo (jak ma smaka)
I mówi do mnie o tym wszystkim jak ja mówię jej o mojej stracie.
I jeszcze, że ona mnie rozumie. Więc ja jej, że chyba jednak nie. I skończyła się rozmowa.
41.gif 41.gif 41.gif
I to jej pytanie : czemu straciłaś ciążę , brak mi słów......................


--------------------



i jego historia http://www.maluchy.pl/forum/Wojtus-25tc-85...3cm-t85008.html
i http://img269.imageshack.us/img269/6305/20110303t.jpg

Maly Nienarodzony Listeczek 22.02.2010



-----------------------------------------------------------------------------------
"Poznasz głupiego po czynach jego" F.Gump
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Izzy
post Sun, 28 Feb 2010 - 22:20
Post #13


Grupa: Użytkownicy
Postów: 270
Dołączył: Sat, 28 Jul 07 - 12:18
Nr użytkownika: 15,591





agawhite bardzo współczuję a co do postawy Twojej kuzynki, no cóż..... może lepiej pozostawić to bez komentarza. Trzeba naprawdę nie mieć serca, żeby się tak zachowywać.


--------------------
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Joanna 81
post Mon, 01 Mar 2010 - 06:41
Post #14


Grupa: Użytkownicy
Postów: 8,397
Dołączył: Fri, 17 Nov 06 - 20:28
Skąd: z pokoju :)
Nr użytkownika: 8,538

GG:


ściskam ciepło i życzę dużo spokoju przytul.gif 41.gif


--------------------


mały Ktoś z terminem na 23.11.2012 ;)



"W chwili, gdy najmniej się tego spodziewamy, życie stawia przed nami wyzwania,
by sprawdzić naszą odwagę i gotowość na zmiany."
P.Coelho
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
MoniZ
post Mon, 01 Mar 2010 - 22:34
Post #15


Grupa: Użytkownicy
Postów: 7,623
Dołączył: Thu, 06 Jul 06 - 12:10
Skąd: LESZNO
Nr użytkownika: 6,521

GG:


agawhite wiem, co czujesz 41.gif pamietam kiedy poronilam pierwszy raz po miesiacu tesciowa miala imieniny i pojechalismy do niej wszystko bylo ok gdy przyjechal mojego meza kuzyn ze synkiem i tu jeszcze wytrzymalam do momentu gdy maz mnie chwycil za reke i wtedy sie rozplakalam wyszlam z pokoju na balkon i tam ryczalam jak bobr a moj maz przyszedl do mnie i mnie przytulil bardzo mocno i tez sie rozplakal... powiedzialam mu wtedy ze nie potrzebnie mnie chwycil bo jakos sie trzymalam ale peklam 41.gif 41.gif 41.gif
mam nadzieje ze twoja kuzynka wkoncu zrozumie ze boli ciebie to ze ona jest w ciazy a ty stracilas swoje dzieciatko 41.gif i tak sie obrzuca z ta ciaza przytul.gif przytul.gif


--------------------


PAMI?TAM O MOICH ANIO?KACH (+11tc)-13 czerwiec 2006,(+5tc)-7 stycze? 2009
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agawhite
post Tue, 02 Mar 2010 - 13:41
Post #16


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,922
Dołączył: Sun, 14 Feb 10 - 23:44
Skąd: Szkocja, Kirkcaldy
Nr użytkownika: 31,674

GG:


Dziewczynki,
dziękuję, wasze słowa naprawdę mi pomagają.
MoniZ...nie wiem co powiedzieć... ale dokładnie...są momenty gdzie jakoś się trzymam ale wystarczy jakiś gest, czasem spojrzenie i wszystko się sypie...
Ja po prostu nie mogę uwierzyć, że mnie to spotkało... tyle w życiu już przeszłam...
Mam również ogromne poczucie niesprawiedliwości, znam (na szczęście tylko z daleka) kilka dziewczyn, które dokonały aborcji i nie umiem ułożyć sobie tego w głowie, no nie umiem. Ileś z kolei dziewczyn robiło wszystko żeby ciąże stracić... ileś zostawiło, oddało...
A ja... nie palę, nie piję (okazyjnie i niewiele), staram zdrowo się odżywiać, raczej nie mam się czym stresować...
W dniu kiedy doszło do mojej tragedii moja hemoglobina wynosiła 13.7... no po prostu szczyt możliwości i co...?
Przytulam Was i się do Was...
Miejcie się dziewczynki dobrze.


--------------------



i jego historia http://www.maluchy.pl/forum/Wojtus-25tc-85...3cm-t85008.html
i http://img269.imageshack.us/img269/6305/20110303t.jpg

Maly Nienarodzony Listeczek 22.02.2010



-----------------------------------------------------------------------------------
"Poznasz głupiego po czynach jego" F.Gump
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
4nia
post Wed, 03 Mar 2010 - 18:14
Post #17


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,298
Dołączył: Sat, 24 Mar 07 - 18:49
Nr użytkownika: 12,312

GG:


CYTAT(agawhite @ Tue, 02 Mar 2010 - 13:41) *
..nie wiem co powiedzieć... ale dokładnie...są momenty gdzie jakoś się trzymam ale wystarczy jakiś gest, czasem spojrzenie i wszystko się sypie...
Ja po prostu nie mogę uwierzyć, że mnie to spotkało... tyle w życiu już przeszłam...
Mam również ogromne poczucie niesprawiedliwości,....
A ja... nie palę, nie piję (okazyjnie i niewiele), staram zdrowo się odżywiać, raczej nie mam się czym stresować...
W dniu kiedy doszło do mojej tragedii moja hemoglobina wynosiła 13.7... no po prostu szczyt możliwości i co...?
Przytulam Was i się do Was...
Miejcie się dziewczynki dobrze.


u mnie Aga- podobnie przytul.gif


--------------------


Nasze Malutkie Aniolki - MONISIU (9.02.2010) I AGATKO (30.06.2010)- kochamy Was- módlcie sie za nami, bawcie sie, tanczcie, spiewajcie i czekajcie na nas !!!!!!!
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
zalamana84
post Sat, 06 Mar 2010 - 03:44
Post #18


Grupa: Użytkownicy
Postów: 15
Dołączył: Sun, 21 Feb 10 - 22:54
Nr użytkownika: 31,790




Rybko , nie stety nie zrozumie nas nikt ,kto tego nie przezyl.
Nie dziw sie swojej kuzynce , jej pewnie nawet do glowy nie moze przyjsc jak fatalnie sie czujesz i co przezywasz.
Ale masz tu na forum dziewczyny ktore calym sercem sa z toba , i im zawsze mozesz sie wyzalic.
One sa z toba i cie rozumieja.
A twojej kuzynce pozostaje tylko z calego serducha zyczyc zdrowego dzidziusia i tego by nigdy nie przezyla tego co my.

buziaki
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
agawhite
post Sat, 17 Apr 2010 - 01:14
Post #19


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,922
Dołączył: Sun, 14 Feb 10 - 23:44
Skąd: Szkocja, Kirkcaldy
Nr użytkownika: 31,674

GG:


Jakoś żyję.
Jednak nigdy nie pogodzę się z tym co sie stało.
Z bólem uczę się jakoś żyć i normalnie funkcjonować.
Nie ma dnia, żeby nie myślała...i pytania na które nie znajduję odpowiedzi.
Jak dziewczynki u Was?
Pozdrawiam Was serdecznie.



--------------------



i jego historia http://www.maluchy.pl/forum/Wojtus-25tc-85...3cm-t85008.html
i http://img269.imageshack.us/img269/6305/20110303t.jpg

Maly Nienarodzony Listeczek 22.02.2010



-----------------------------------------------------------------------------------
"Poznasz głupiego po czynach jego" F.Gump
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
sabina0910
post Thu, 22 Apr 2010 - 19:03
Post #20


Grupa: Użytkownicy
Postów: 2
Dołączył: Mon, 07 Dec 09 - 23:09
Nr użytkownika: 30,556




Bardzo współczuję moje drogie...Racja-nie zrozuimie nas nikt kto tego nie przeżył...za dużo nas łaczyło z naszymi kruszynkami zeby od tak zapomniec...Od czasu kiedy ja poroniłam minęło 7 miesięcy, 3 a moze i nawet 2 mies.temu okazalo sie ze jestem ponownie w ciąży. Obecnie mija 14 tydzień i nic złego sie nie dzieje choc bralam tabletki na podtrzymanie. Powiem tak-ani moje ciało ani psychika nie dojrzaly do drugiej ciąży(nie to ze sie nie ciesze-bo ciesze ogromnie ale dopiero teraz gdy widac juz brzuszek a USG wykazuje ze serce maluszka bije jak dzwon). Jednak ta bojazn ciagle istnieje, lekkie zakłucie to juz obawa przed najgorszym. Ja i moj mąż strasznie przeżylismy strate naszego pierwszego dziecka,choc powiem Wam ze ja sie trzymałam. Od razu po oczyszczeniu poszłam na wykłady jakby nigdy nic cho byłam tak przybita nie dawałam nikomu tego poznac. Lecz noce...Noc to był jeden wielki lament...tak samo mój jak i męża. Teraz dziewczyny trzymam za Was kciuki i ściskam...Życzę Wam ślicznych maluszków choc wiem ze moja historia nie podtrzyma Was na duchu gdyż myśl o dziecku po stracie jest strasznie bolesna. Tez ja przezylam...
Go to the top of the page PM
 
Quote Post

Start new topic Reply to this topic
2 Stron V   1 2 następna
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: Thu, 24 May 2012 - 18:16
lista postów tego wątku
ciąża i poród dziecko kobieta dla dzieci rodzina podróże zobacz koniecznie
© 2002 - 2012  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl    |   Nasze banery i logo  |  Reklama u nas  |  Kontakt  |  Centrum prasowe
redakcja portalu pracuje na komputerach chronionych przez symantec