Advertisement
Maluchy.pl logo    
   

Aktualności

12 tysięcy dodatkowych miejsc w żłobkach!

12 tysięcy dodatkowych miejsc w żłobkach!

Rząd postanowił kontynuować program Maluch, zapoczątkowany w 2011, zaproponował jednak jego zmodyfikowaną i rozszerzoną wersję, nadając mu nazwę MALUCH plus. Program MRPiPS "Maluch plus" na 2017 r...

Czytaj więcej >


Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
3 Stron V   1 2 3 następna  

prezent mikołajkowy w przedszkolu

-
, czy ma dla Was znaczenie co nim jest?
Pronto
post Mon, 07 Dec 2009 - 19:07
Post #1


Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,074
Dołączył: Fri, 24 Feb 06 - 21:41
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 5,042

GG:


No właśnie - czy ma to dla Was znaczenie?

Dzisiaj Majka wróciła z przedszkola z prezentem od Mikołaja, którym było około pół kilo słodyczy. Wyłącznie, li i jedynie.
Żadnej książeczki, nic kompletnie, tylko te czekoladki, nawet kalendarz adwentowy z czekoladkami był.

Szczerze mówiąc zirytowałam się, bo miałam wychowawczynię Majki za rozsądną osobę, a pół kilo słodyczy dla trzylatka się w moim pojęciu rozsądku nie mieści. Mieli na paczkę 30zł, to chyba dałoby się jakąś małą książeczkę do środka włożyć?


Czy przesadzam?
Co dostały Wasze dzieci?
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
aluc
post Mon, 07 Dec 2009 - 19:20
Post #2


Gość







a to nie Rada Rodzicow decyduje o prezentach? toc przecież z kasy na RR to idzie, wychowawcy grup formalnie nie maja żadnego udziału w podejmowaniu tych decyzji

jest mi wszystko jedno, póki to zabawka/gra/cokolwiek z myślą o dzieciach, a nie wydaniu budżetu, słodycze to jakiś relikt PRLu, szkoda, ze nie papier toaletowy i mydlo do rak albo rajstopy
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Pronto
post Mon, 07 Dec 2009 - 19:27
Post #3


Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,074
Dołączył: Fri, 24 Feb 06 - 21:41
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 5,042

GG:


Formalnie nie mają, ale wpływ mają potężny, a przynajmniej nasza ma, bo jest bardo stanowcza. icon_wink.gif

No dobrze, czyli gdzie uderzać, żeby sprawdzić ile te słodycze kosztowały, bo na 30 zł to ich za mało. I kogo się czepiać?

Go to the top of the page PM
 
Quote Post
użytkownik usunięty
post Mon, 07 Dec 2009 - 19:31
Post #4


Gość







U młodego w przedszkolu był Mikołaj w piątek przyniósł puzzle drewniane i misia. Nie jest mi obojętne co było w tej paczce, bardzo się ciesze, że nie było tam słodyczy, choć nie wiem, czy jakiś drobny słodycz nie pojawił się u innych dzieci. Gdyby dostał taką paczkę jak opisujesz pewnie bym się zdenerwowała, choć znając swoją nieśmiałość nie wiem czy bym coś z tym zrobiła.

Aha u nas przedszkole nie ma RR (prywatne), więc to pani dyrektor pewnie wymyślała zawartość paczek.
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Ciocia Magda
post Mon, 07 Dec 2009 - 19:34
Post #5


Grupa: Moderatorzy
Postów: 9,807
Dołączył: Sat, 05 Apr 03 - 20:54
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 421

GG:


Liberi, to na pewno RR kupowała? Bo u nas rodzice kupowali prezenty "wigilijne", natomiast w Mikołajki upominki były fundowane przez przedszkole, a ponieważ szło to z funduszu żywieniowego z poczynionych oszczędności - to też musiało to być jedzenie. Jedyne co się udało przemycić, to puzzle dołączone do pudełka czekoladek jako gratis.
Tym niemniej pomysł dawania dzieciom stosu słodyczy jest poroniony - moje jako przedszkolaki regularnie wysypywało od nadmiaru czekolady przed Świętami BN - bo prezenty mikołajkowe, kalendarze adwentowe (z przedszkola i od znajomych), bo w sklepach rozdają czekoladki okolicznościowe, bo w restauracjach paczuszka dla malucha (czekoladki).... brr


--------------------
mama Eweliny i Zofii (2000)

The thing is to keep smiling and never look as if you disapprove. - Lady Violet
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
mama_do_kwadratu
post Mon, 07 Dec 2009 - 19:35
Post #6


Grupa: Użytkownicy
Postów: 9,086
Dołączył: Sat, 14 Jun 03 - 17:06
Nr użytkownika: 826




U nas często jeszcze były byle jakie słodycze z Biedronki i innych Leader Price. Tragedia.
Poza tym, RR uważała, że im więcej, tym lepiej.



--------------------
Mama Dwóch Takich od Czerwca 2000
Fridge pickers wear bigger knickers
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Agnieszka AZJ
post Mon, 07 Dec 2009 - 21:27
Post #7


Grupa: Administratorzy
Postów: 12,842
Dołączył: Wed, 21 Jan 04 - 17:47
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 1,355

GG:


Ania kiedyś przyniosła z przedszkola (a właściwie Dziadek przyniósł, bo ona by nie dała rady) paczkę słodyczy ważącą co najmniej 3 kg (a może nawet 5). Wielkie pudło.
To był ostatni dzień przed Świętami, więc dopiero po feriach poszłam do Dyrekcji zapytać się, co to było i dlaczego. Zasadniczo nastawiona byłam na zrobienie draki.
Dyrektorka tłumaczyła się, że to jeden z rodziców przyszedł do niej i zapytał, czy może obdarować dzieci słodyczami. Postawił dwa warunki - że przedszkole zapewni opakowania i że on pozostanie anonimowy. Dyrakcja zgodziła się, spodziewając się czekoladowych mikołajów i po paczce cukierków na głowę. A tu surprise icon20.gif - przyjechała ciężarowka słodyczy 37.gif Panie podobno pakowaly to do późnej nocy.

Sprawdziłam daty ważności - miały spory zapas 06.gif
Dlaczego ów tajemniczy ofiarodawca wybrał sobie akurat przedszkole na Starej Ochocie, gdzie jako żywo dzieciom słodyczy nie brakował, a nie jakąś wieś popegeerowską ? Pozostanie to jego tajemnicą 48.gif
Rozdawałam te słodycze na prawo i lewo, a itak jedlismy je do wakacji icon_rolleyes.gif

Tyle OT, a w kwestii zasadniczej - jakoś poza tym jednym razem nie było problemu z nadmiarem slodyczy. Częściej - z badziewnymi zaabwkami, ktore nota bene budziły tylko moje zastrzeżenia icon_rolleyes.gif Np. zestaw do makijażu dla dziewczynek.
W wojskowym przedszkolu, do którego chodziła Zosia, prezenty wybierała osobiście Pani Dyrektor icon_evil.gif Razu pewnego Zosia wrócila do domu z ptaszkiem na barerie, który chodził i kukał. Nie wzbudził mojego zachwytu, ale to było nic w porównaniu z tym, co dostali chłopcy. Dostali mianowicie robota który chodził, migał lamkami i strzelał, wolając "Fire ! Fire !" (w lengłidżu, więc mozna powiedzieć, że była to zabawka edukacyjna icon_wink.gif). Dzieci naszych przyjaciół mowiły na niego Pan Fajer 06.gif

Ten post edytował Agnieszka AZJ Mon, 07 Dec 2009 - 21:27


--------------------
Agnieszka, mama Ani (04.1993), Zosi (06.1996) i Julki (01.2000)
MAŁY POKÓJ Z KSIĄŻKAMI czyli o dobrych książkach dla dzieci nie tylko dla dzieci

A ty siej. A nuż coś wyrośnie.
A ty - to, co wyrośnie - zbieraj.
A ty czcij - co żyje radośnie,
A ty szanuj to, co umiera.

I pamiętaj - że dana ci pamięć:
Nie kłam sobie - a nikt ci nie skłamie.

(J. Kaczmarski)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
CrazyMary
post Mon, 07 Dec 2009 - 21:58
Post #8


Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,888
Dołączył: Fri, 11 Apr 03 - 14:59
Skąd: Gdynia
Nr użytkownika: 558

GG:


Nie jest mi obojętne i wolałabym, żeby w ogóle w paczkach nie było słodyczy. W cuda nie wierzę i jestem zadowolona (no może nie zadowolona, ale siedzę cicho), jeśli są to nie tylko słodycze i nie jest ich kilogram.


--------------------


Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Agnieszka AZJ
post Mon, 07 Dec 2009 - 22:05
Post #9


Grupa: Administratorzy
Postów: 12,842
Dołączył: Wed, 21 Jan 04 - 17:47
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 1,355

GG:


Jeszcze kompletnie offtopikowo icon_redface.gif

Problem nadmiaru słodyczy w okolicach światecznych zapewnia mi od lat Teściowa i to nie może byc jeden czekoladowy Mikołaj dla dziewczyny - to musi byc kalendarz adwetowy na poczatek adwentu, a potem paka z czekoladowymi mikołajami, bombkami itp. na mikołajki. Wszystko z takiej sobie czekolady, więc dziewczyny raczej tego nie chcą jeść. I dobrze 06.gif

Po świętach zbieramy wszytkie te czekoladowa cuda i robimy chrupki kukurydziane wg. przepisu z "Cukierni pod Pierożkiem z Wisniami". Przepis jest bajecznie prosty - czekoladę roztapia się w misce postawionej na garnku z gotującą wodą. Do roztopionej czekolady dodaje się płatki kukurydziane i miesza dokładnie. Potem masę wykłada do papierowych foremek albo na pergamin w niedużych porcjach i zostawia do zastygnięcia. I tak oto powstaje przebój styczniowych urodzin Julki icon_smile.gif

Edit:
po Wielkanocy tak samo utylizujemy zające i jajka czekoladowe icon_wink.gif

Ten post edytował Agnieszka AZJ Mon, 07 Dec 2009 - 22:10


--------------------
Agnieszka, mama Ani (04.1993), Zosi (06.1996) i Julki (01.2000)
MAŁY POKÓJ Z KSIĄŻKAMI czyli o dobrych książkach dla dzieci nie tylko dla dzieci

A ty siej. A nuż coś wyrośnie.
A ty - to, co wyrośnie - zbieraj.
A ty czcij - co żyje radośnie,
A ty szanuj to, co umiera.

I pamiętaj - że dana ci pamięć:
Nie kłam sobie - a nikt ci nie skłamie.

(J. Kaczmarski)
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Pronto
post Mon, 07 Dec 2009 - 22:17
Post #10


Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,074
Dołączył: Fri, 24 Feb 06 - 21:41
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 5,042

GG:


CYTAT(Magda EZ @ Mon, 07 Dec 2009 - 19:34) *
Liberi, to na pewno RR kupowała? Bo u nas rodzice kupowali prezenty "wigilijne", natomiast w Mikołajki upominki były fundowane przez przedszkole, a ponieważ szło to z funduszu żywieniowego z poczynionych oszczędności - to też musiało to być jedzenie. Jedyne co się udało przemycić, to puzzle dołączone do pudełka czekoladek jako gratis.

A nie wiem. Nie ja Majkę odbierałam, więc nie miałam okazji zapytać, ale zapytam jutro rano.
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Pronto
post Mon, 07 Dec 2009 - 22:26
Post #11


Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,074
Dołączył: Fri, 24 Feb 06 - 21:41
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 5,042

GG:


CYTAT(Agnieszka AZJ @ Mon, 07 Dec 2009 - 21:27) *
Tyle OT, a w kwestii zasadniczej - jakoś poza tym jednym razem nie było problemu z nadmiarem slodyczy. Częściej - z badziewnymi zaabwkami, ktore nota bene budziły tylko moje zastrzeżenia icon_rolleyes.gif Np. zestaw do makijażu dla dziewczynek.
W wojskowym przedszkolu, do którego chodziła Zosia, prezenty wybierała osobiście Pani Dyrektor icon_evil.gif Razu pewnego Zosia wrócila do domu z ptaszkiem na barerie, który chodził i kukał. Nie wzbudził mojego zachwytu, ale to było nic w porównaniu z tym, co dostali chłopcy. Dostali mianowicie robota który chodził, migał lamkami i strzelał, wolając "Fire ! Fire !" (w lengłidżu, więc mozna powiedzieć, że była to zabawka edukacyjna icon_wink.gif ). Dzieci naszych przyjaciół mowiły na niego Pan Fajer 06.gif


W zeszłym roku Majka dostała ze żłobka kucyka Pony, który chłepce karmiony z butelki i wzdycha. Myślałam, że zejdę, jak go zobaczyłam. Ale mimo wszystko lepszy ten kucyk, niż te słodycze, które przyjdzie mi wyrzucić, bo ich nie będzie miał kto zjeść.
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Mafia
post Tue, 08 Dec 2009 - 08:15
Post #12


Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,508
Dołączył: Thu, 27 Apr 06 - 11:50
Nr użytkownika: 5,675




Filip wczoraj też przytargał reklamówkę z przedszkola ze słodyczami. O zawartości paczki zdecydowali rodzice. 21.gif Ponieważ mały słodycze ma monco ograniczane, to paczka od razu została upchnięta głeboko. icon_wink.gif


--------------------
Mafia
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Fragosia
post Tue, 08 Dec 2009 - 08:49
Post #13


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,876
Dołączył: Fri, 23 Jun 06 - 12:27
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 6,387

GG:


W naszym przedszkolu o zawartości paczek decydowała RR., pieniądze szły z komitetu. Zawsze w tych paczkach znajdowała się jakaś rzecz edukacyjna, np. puzzle, książeczki, zestaw do robienia
figurek gipsowych, kolena rzeczą była drobna zabawka np. autko, laleczka i dodatkowo zawsze w tych paczkach jakiś słodych np. czekolada, batonik, parę cukierków.

Paczki słodyczowe duże dostajemy z pracy męża.
Naszczęście mąż odbiera wcześniej i robimy selekcje 06.gif .
A potem mamy zapas słodycz conajmniej do świąt wielkanocnych.




--------------------
Mama Asi 20.11.2003 i Arusia 06.09.2001
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
lalalala
post Tue, 08 Dec 2009 - 08:55
Post #14


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1,376
Dołączył: Mon, 23 Jan 06 - 12:57
Nr użytkownika: 4,679




U mojego synka w przedszkolu dzieci dostały po czekoladzie i takiej szklanej kuli z padającym śniegiem (szklana kula była plastikowa 06.gif ). Ale od rodziny dostał tyle słodyczy, że sam musiałby to jeść dwa miesiące. Dlatego my mu wydzielamy i baaardzo pomagamy to jeść. Czasem nawet tylko ja i mąż jemy, gdy dzieć śpi 43.gif

Także - nie przeszkadzają mi te słodycze. Przynajmniej nie muszę sama kupować.

A w przedszkolu u nas większym problemem są badziewne zabawki. Ale one się tak szybko psują, że są zaraz wyrzucane. A co z oczu, to z serca.
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
użytkownik usunięty
post Tue, 08 Dec 2009 - 11:14
Post #15


Gość







Powiem Wam, że jak jeszcze rozumiem ten problem z rozliczaniem (znaczy, że w paczkach są słodycze, bo pieniądze są z "puli jedzeniowej") to zupełnie nie rozumiem w innych przypadkach. Puzzle drewniane, które dostał młody u nas w przedszkolu pewnie dużo tańsze niż wielka paka słodyczy, a chyba każdy rodzic zadowolony (chociaż nie wiem, może niektórzy woleliby słodycze icon_rolleyes.gif ) to po co kupują te badziewne zabawki czy tonę słodyczy? Myślą, że tym bardziej uszczęśliwią dzieci?
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Mafia
post Tue, 08 Dec 2009 - 11:19
Post #16


Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,508
Dołączył: Thu, 27 Apr 06 - 11:50
Nr użytkownika: 5,675




jully, nie wiem co myślą inni rodzice. Podczas zebrania padły propozycje i odbyło się głosowanie - większość rodziców życzyła sobie, by w paczkach były SAME słodycze.


--------------------
Mafia
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Mika
post Tue, 08 Dec 2009 - 14:05
Post #17


Grupa: Użytkownicy
Postów: 18,539
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 20:00
Skąd: łysa góra
Nr użytkownika: 190




jeśli się nie nagażuję,nie głosuję to nie interesuje mnie co dziecię z przedszkola przynosi
kwestia prezentów i słodyczy jest sporna i jeszcze się taki nie urodził któremu by dogodził icon_wink.gif
no mnie dogadza
bo mi lotto
jeśli nie byłam w RR brałam co dali,nie miałam pretensji i nie wybrzydzałam
nie interesowało mnie co rodzice na to -każdy umywał ręce,a później głośno protestował
w tym roku ja pełnię "zaszczytną" rolę rodzica w RR i wiecie co? mam w D taką robotę
przychodzi co do czego to okazuje się,że ja jeżdżę,ja szukam,ja zamawiam,przywożę
pies z kulawą nogą nic nie proponował,zero sugestii czy pytań co RR wymyśliła
więc RR zrobiła co zrobiła
i naprawdę wisi mi kalafiorem co rodzice na to icon_wink.gif
zaproszę ich serdecznie do współpracy przy organizowaniu Wielkanocy i Dnia dziecka
nauczycielki nie miały wpływu na prezenty
wyspasem słodyczowym są kalendarze adwentowe -tyle kasy zostało

za czasów przedszkolnego Jaśka nie bylo slodyczy (też tylko kalendarze) byłby za to badziwne zabawki -byle co byle duże pudło icon_wink.gif
uważałam,że nie mam prawa się oburzać jeśli nie byłam zaangażowana w organizację paczek
a słodycze zawsze można zbunkrować -mój mąż co roku przynosi wielką reklamówę z pracy -też się nie burzę icon_mrgreen.gif

CYTAT(Liberi @ Mon, 07 Dec 2009 - 19:27) *
No dobrze, czyli gdzie uderzać, żeby sprawdzić ile te słodycze kosztowały, bo na 30 zł to ich za mało. I kogo się czepiać?


uderzać do dyrekcji
RR musi przedstawić rachunki/paragony gdzie jest czarno na białym co i za ile icon_wink.gif

Ten post edytował Mika Tue, 08 Dec 2009 - 14:08


--------------------
Mika co jej spacja czasem zanika ;)
1,2,3,Franek
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Mafia
post Tue, 08 Dec 2009 - 14:19
Post #18


Grupa: Użytkownicy
Postów: 6,508
Dołączył: Thu, 27 Apr 06 - 11:50
Nr użytkownika: 5,675




Mika, to nie do końca tak. Nie oburzam się absolutnie na osoby, które się zaangażowały i te paczki zrobiły. Nie czarujmy się, ale zawsze to czas trzeba poświęcić, pojechać coś kupić, popakować, zawieźć do szkoły. Jestem wdzięczna, że byli chętni.
Wkurza mnie natomiast postawa rodziców, którzy głosowali nad zawartością paczki - miało byc dużo i słodko. Sugerowali nawet marki słodyczy - generalnie podłe i niesmaczne. W końcu lepiej włożyć 5 czekoladek czekoladopodobnych niż jdną lepszą. Wyglądać musi "bogato"


--------------------
Mafia
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Pronto
post Tue, 08 Dec 2009 - 14:33
Post #19


Grupa: Użytkownicy
Postów: 4,074
Dołączył: Fri, 24 Feb 06 - 21:41
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 5,042

GG:


Mika, ale mnie nikt nie pytał co ja chcę. I nie chodzi nawet o to, że miałabym wskazać palcem, że "o to to...", tylko żebym miała wybór między słodyczami a zabawką. Wybrałabym zabawkę, albo "i zabawkę" (oprócz słodyczy). Dla mnie słodycze to jak szampon czy ręcznik w prezencie.

Pytałam dzisiaj, kto decydował o takim prezencie - wyszło że rodzice, znaczy RR.
Dymu robić nie będę, bo to jednak *****oła, ale powiem Dyrektorce, że wolałabym zabawkę. A co z tym zrobią dalej już nie będę wnikać.

No i dzisiaj się dowiedziałam, że na prezent "wigilijny" wybrano Hot Wheels dla chłopców oraz jakąś lalę dla dziewczynek. icon_biggrin.gif icon_cool.gif
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
Mika
post Tue, 08 Dec 2009 - 14:39
Post #20


Grupa: Użytkownicy
Postów: 18,539
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 20:00
Skąd: łysa góra
Nr użytkownika: 190




Liberi -ależ możesz głosować,możesz decydować -o takich rzeczach mówi się na zebraniu
rodzice mogą ogólnie zadecydować co być powinno a czego nie
warto też zaczepić któregoś z rodzica i zapytac co planują
co innego jak ktoś się interesuje,a co innego jak osrywa,a później ma pretensję
"moje dzieci" też dostaną hot wheels i małego weterynarza icon_wink.gif plus wszystkie dzieci klocki

Ten post edytował Mika Tue, 08 Dec 2009 - 14:41


--------------------
Mika co jej spacja czasem zanika ;)
1,2,3,Franek
Go to the top of the page PM
 
Quote Post
> prezent mikołajkowy w przedszkolu, czy ma dla Was znaczenie co nim jest?

Start new topic Reply to this topic
3 Stron V   1 2 3 następna
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: Tue, 24 Oct 2017 - 00:21
lista postów tego wątku
© 2002 - 2017  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl    |   Nasze banery i logo  |  Reklama u nas  |  Centrum prasowe