Advertisement
   
Subskrypcja

Powiadomienia o nowościach

Ostatnio na forum
Warto kupić
Ważne tematy

wywiad z Majką Jeżowską

Mój syn wyrósł na fajnego, mądrego, ciepłego faceta


-

Majka Jeżowska Gdyby ośrodki badania opinii publicznej robiły badania dotyczące popularności artystów tworzących piosenki dla dzieci, królową takiego rankingu od wielu lat byłaby Majka Jeżowska. Doskonały warsztat wokalny, pogodne usposobienie, wpadające w ucho melodie i ciekawe teksty - to atuty, które w swym ręku zgromadziła ta znakomita piosenkarka

maluchy.pl: Wszyscy znają Panią jako roztańczoną piosenkarkę, ale czy pierwsze Pani artystyczne wspomnienia nie są bardziej związane z klawiaturą fortepianu?

Majka Jeżowska: Pierwsze artystyczne wspomnienia związane są z nauką gry na fortepianie. Brałam prywatne lekcje, chodziłam na zajęcia rytmiczne i jako 4 -latka występowałam na scenie przebrana za "pszczółkę". Potem mama zapisała mnie do szkoły muzycznej. Muzyka nie wciągnęła mojej starszej siostry, za to mnie bardzo. Kiedy po raz pierwszy ujrzałam muszlę koncertową, wyrwałam się mamie, wdrapałam na scenę, stanęłam przed mikrofonem i...zaczęłam śpiewać wymyśloną na poczekaniu piosenkę.! Na naukę nigdy nie jest za późno, ale uważam, że im wcześniej dziecko obcuje z muzyką , tym lepiej przyswaja sobie w ogóle każde wiadomości.

maluchy.pl: Wychowywała Pani syna mieszkając w USA. Czym różni się podejście amerykańskich rodziców od polskich stereotypów wychowawczych? Co przeszczepiłaby Pani na polski grunt? Czy udało się Pani znaleźć złoty środek na wychowanie dobrego dziecka, co uważa Pani w tym obszarze za swój największy sukces?

Majka Jeżowska: Mój syn spędził okres szkoły podstawowej w Chicago, w USA, wychowywany przeze mnie i przez mojego ówczesnego, amerykańskiego męża, Toma. Można więc powiedzieć, że był wychowywany po polsko-amerykańsku. Mąż czytał z nim książki po angielsku, ja po polsku. Uczęszczał do kilku szkół: publicznych / do dwujęzycznej klasy/ i katolickich. Oprócz tego, dzięki pomocy nauczycieli w Polsce, co roku zaczynał i kończył rok szkolny w Polsce, dostając świadectwo w amerykańskiej szkole i polskiej. To szaleństwo i olbrzymie obciążenie dla mojego syna związane było z moją pracą . Przyjeżdżałam na koncerty do Polski pod koniec maja, wyjeżdżałam po trasie pod koniec września. Syn ciągle nadrabiał zaległości jak nie w polskiej to amerykańskiej szkole. Dziś mogę powiedzieć , że ten wysiłek się opłacił. Syn Wojtek kończy właśnie psychologię w Warszawie, jest producentem w TVN 24 - świetnie zna język angielski i jest bardzo zaradnym, samodzielnym, wykształconym człowiekiem. Nie zmuszałam go nigdy do niczego, rozmawiałam z nim dużo na każdy temat- nie było tabu - mógł ze mną rozmawiać o sprawach seksu mając 11 lat! Pamiętam jakim problemem był ten temat w mojej rodzinie. Mama wstydziła się o tym mówić. Może dlatego Wojtek zawsze mówił prawdę i przychodził do nas z każdym problemem. Dużo podróżowaliśmy, poznawaliśmy ciekawych ludzi z całego świata. Nie wciągało go "złe towarzystwo", nie musiał się buntować przeciw rodzicom, zasadom, bo miał tolerancyjny, pełen zrozumienia, ciekawy dom. To jest chyba mój największy sukces. Mimo, iż moje życie polegało na ciągłej nieobecności w domu, rozdarciu między Polską a USA, że miałam związane z tym wyrzuty sumienia, że zafundowałam ten brak stabilności / ale też i ciekawe dzieciństwo?/ mojemu małemu dziecku, on wyrósł na fajnego, mądrego, ciepłego faceta!!
Chcę koniecznie zwrócić uwagę na wychowanie dzieci przez media, ponieważ w praktyce jest u nas znikome. Chodzi tu o czas po szkole, kiedy zmęczone dziecko wraca do domu i powinno się zrelaksować, być "dzieckiem".

Mój syn wracając ze szkoły w USA, włączając telewizor, mógł być dzieckiem. Na każdym kanale/ prywatnym, publicznym/ w godz. od 15 - 18 nadawany był blok dla dzieci i młodzieży; kreskówki, teleturnieje, filmy młodzieżowe itp.
Ja w tym czasie mogłam być pewna, że ogląda właściwe programy, które rozwijają umysł i wyobrażnię dziecka. Jak jest u nas? Wszyscy wiemy, ale milczymy i nikogo to nie przeraża. Dzieci wracają ze szkoły i oglądają wTV seriale dla dorosłych, programy publicystyczne z politykami, brutalne informacje...Tak jest od wielu lat. Dlatego większość małych dzieci nie zna dziś bohaterów polskich kreskówek, nie zna moich piosenek, za to zna bohaterów telenowel !

maluchy.pl: Czy śpiewanie dla dzieci to był świadomy wybór, czy w tę stronę pchnął Panią trochę przypadek?

Majka Jeżowska Majka Jeżowska: Chciałam nagrać piosenkę dla mojego synka. W 1984 roku wpadł mi w ręce tekst Agnieszki Osieckiej "A ja wolę moją mamę". Nagrałam ją dla radiowej "Trójki", potem jeszcze piosenki "Raczej" i "Ufo-Bufo". Radio je wylansowało, a "A ja wolę " było w pierwszej dziesiątce listy M.Niedżwieckiego! Dziś nie ma moich piosenek na playlistach żadnego radia. Takie czasy ...
Nagrałam całą płytę , której nakład /50.000 / błyskawicznie się sprzedał w kilka dni! Potem Jacek Cygan napisał libretto do musicalu "Majkowe Studio Nagrań" - ja oczywiście muzykę. "Majkowe Studio" uświadomiło mnie samej, że jestem nie tylko piosenkarką, kompozytorką ale przede wszystkim...showmenką! Wtedy zrozumiałam jaką publicznością są dzieci - wrażliwą, szczerą, spontaniczną, ważną , więc należy traktować ją z pełną powagą i odpowiedzialnością.

Skupiłam się na tej publiczności, ona dawała mi najwięcej satysfakcji, podsuwała pomysły na kolejne piosenki, rozwijała. Moje płyty były bezlitośnie piratowane w latach 85-93 .Nie było prawa w Polsce, które chroniłoby moje prawa producenta, autora i wykonawcy zarazem. Po powrocie z USA żadna firma nie była zainteresowana nowymi piosenkami. Założyłam więc firmę fonograficzną JAMAJKA MUSIC w 1994 r./ do dziś sama produkuję i wydaję swoje płyty : CD "KOLOROWE DZIECI" - platynowa płyta!!!!

Marzenia się spełniają Potem Złote Płyty za CD "ZIMOWE OBRAZKI" i CD"KOCHAJ CZWORONOGI". Ostatnia to podwójny album "MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJą" podsumowujący 20 lecie mojej twórczości dla dzieci. Gorąco polecam, znajdziecie na nim wszystkie wielkie przeboje, mniej znane piosenki i najnowsze !

maluchy.pl: Często mówi się, że rośnie nam pokolenie głuchych Polaków, trzeba więc chyba wcześnie zaszczepiać w dzieciach miłość do muzyki.

Majka Jeżowska: Grałam ok.300 koncertów rocznie, traktowałam to jak misję umuzykalniania polskich dzieci. Wiadomo, że dziś praktycznie nie ma wychowania muzycznego w szkołach. Tragedia ! Jesteśmy coraz bardziej "głuchym" narodem, to znaczy , że mamy problem z odróżnianiem tego co, dobre, wartościowe w muzyce i kulturze. Wystarczy spojrzeć, jakie piosenki, jacy artyści wygrywają plebiscyty popularności ...

maluchy.pl: Wiele dzieci ucieszyłoby się z Pani kolejnej płyty. Bo przecież każda Pani płyta to prawdziwe dziecięce przeboje. Po utworach należących już do standardów: "Wszystkie dzieci nasze są", "A ja wolę moją mamę", nagrała Pani przecież uwielbiane przez dzisiejsze dzieci "Kapelusze mają dusze", czy "Rytm i melodia". Czy możemy obiecać młodym fanom jakiś nowy krążek?

Majka Jeżowska: Na razie nie zamierzam nagrywać więcej piosenek dla dzieci. "MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJą" może okazać się moją pożegnalną płytą z tym repertuarem...Dlaczego? O tym napisałam wyżej. Nikt nie chce grać takich piosenek w radiu. Muzyczne telewizje też odmawiają grania moich teledysków, chociaż są bardzo piękne, oryginalne i familijne!To taka "kara" i "cena" za to , że od lat śpiewam dla dzieci. Wydaję na produkcję płyt i teledysków swoje własne, ogromne pieniądze. Chciałabym, żeby kiedyś się zwróciły, ale dzieci i rodzice musieliby kupować moje płyty w odpowiedniej ilości. Każdy woli "ściągnąć" piosenkę z Internetu / oczywiście nielegalnie/, pobawić się na moim koncercie, dostać autograf niż kupić płytę. W sklepach nie widać moich płyt, w radiu nie słychać moich piosenek, więc jak dotrzeć do zainteresowanych fanów?
Wiem, że mam wielu fanów wśród dzieci, nauczycieli i rodziców, ale moja twórczość z "popularnej" stała się "niszowa". W Polsce jest ciągle mnóstwo dzieci, które nie ma żadnej mojej płyty, nawet tej ostatniej, więc po co wydawać nową, skoro większość dzieci nie zna moich piosenek i tak? Zamierzam skupić się teraz nad materiałem "dorosłym", z którym mam większe szansę zaistnienia w mediach.
Zapraszam wszystkie dzieci w wieku 5-12, które potrafią zaśpiewać przynajmniej 2 moje piosenki, do wzięcia udziału w I Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Majki "RYTM I MELODIA" - 21 kwietnia w Radomiu.
Do końca marca można przysyłać swoje nagrania - szczegóły na mojej stronie www.majka.pl !

maluchy.pl: Jest Pani Kawalerem Orderu Uśmiechu i Ambasadorem Dobrej Woli przy UNICEFie. To chyba poważne zobowišzanie?

Majka Jeżowska Majka Jeżowska: Order Uśmiechu i tytuł Ambasadora Dobrej Woli sprawia, że zgłasza się do mnie mnóstwo instytucji i osób prywatnych z prośbą o pomoc, o wzięcie udziału w różnych akcjach charytatywnych itd. Nie jestem w stanie przyjąć wszystkich zaproszeń np. na uroczystości szkolne, domowe itd. Lubię ludzi , lubię im pomagać i cieszę się, że jestem postrzegana przez nich jako przyjaciółka dzieci, człowiek o dobrym sercu. Nie wszędzie mogę dotrzeć, ale w miarę możliwości i wolnego czasu służę swą osobą. W ubiegłym roku wzruszyłam się listem od jednej ze szkół, która organizowała festyn ze zbiórką funduszy na operację poparzonego chłopca. Prosili tylko o gadżety z autografem, a ja miałam wolny termin i pojechałam do nich zagrać koncert. To wspaniałe uczucie być potrzebnym komuś , móc "coś zrobić" i "coś zmienić".

maluchy.pl: Muzyka dziecięca, acz chyba obecnie najważniejsza w Pani repertuarze, to jednak nie wszystko czym Pani może się poszczycić. Doskonale pamiętamy rewelacyjny duet z Krystyną Prońko "On nie kochał nas", czy wykonany wspólnie z tą samą artystką oraz Piotrem Szulcem "Czekamy na wyrok", jakiś czas temu obiegły prasę doniesienia o Pani hip-hopowych wyczynach na jednej z poznańskich imprez. Lubi Pani różnorodność...

Majka Jeżowska: Przygotowuję materiał na nową płytę, "dorosłą", choć może to zabrzmi dziwnie. Chciałabym odpocząć od wizerunku "kolorowej Majki", śpiewającej wyłącznie dla dzieci. Czuję potrzebę śpiewania dla moich rówieśników, pokolenia lubiącego standardy jazzowe, spokojne, nastrojowe ballady, liryczne klimaty...Zbyt długo "siedziałam w szufladzie" dla dzieci. Teraz tak trudno przekonać ludzi, że potrafię robić też inne rzeczy...Cenię różnorodność.

maluchy.pl: Z kim dziś chciałaby Pani nagrać duet?

Majka Jeżowska: Na mojej "poważnej" płycie będą pewnie duety z młodymi wokalistami, może z Piotrem Cugowskim, z którym już kiedyś śpiewałam ? Może ze Zbyszkiem Wodeckim? Proszę trzymać kciuki,żeby się udało!

maluchy.pl: Serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę wielu artystycznych sukcesów wyśpiewanych piosenkami zarówno dla dorosłej, jak i tej trochę młodszej publiczności.

Rozmawiał: Tomasz Sokołowski