25 października 2014
Subskrypcja

Powiadomienia o nowościach

Ostatnio na forum
Sprawdź koniecznie
Warto kupić
Ważne tematy

Tropiciele Przyszłości - opinie

Opinie

Opinie i oceny internautów dla placówki Tropiciele Przyszłości. Przeczytaj zamieszczone komentarze.

autor: matula   IP: 178.235.30.135  dodane: 2011-09-18 10:07:12    Ocena: 1

hmmmm plan dnia jest inny niz napisany:) niezauwazylam, zeby dzieci myly zabki:)nawet nie zapytano mnie cZY moj synek je myje i nie kazano przyniesc szczoteczki:)Panie owszem sa mile i pelne zapalu, ale wlascicielka cos nie za bardzo, widac ze panie sa pozostawione same sobie. Nie jest rowniez przestrezagany plan za ktory sie placi, bo dzieci nie uczy sie jezyka. angielskiego. Muzyki tez nie slyszalam ani razu... zaczynam sie martwic

autor: mamamalucha   IP: 83.5.236.166  dodane: 2011-10-27 11:57:05    Ocena: 1

Plan dnia sobie (na pokaz), życie sobie. Panie można określić jako miłe, zgadzam się z opinią powyżej. Ale to za mało żeby zadbać o przyszłość naszych dzieci. Słaba organizacja, nieporadność, brak kreatywności i zwykłej zaradności w opiece nad maluchami. O spacerach można zapomnieć. Przewijanie, dbanie o pielęgnację (ząbków także) czy zwykłe czynności jak karmienie są na bardzo niskim poziomie. Dzieci jedzą wprost z przyniesionych pojemników, choć powinny z miseczek, piją z butelek innych maluchów, choć wszystkie są podpisane. Ogólnie bardzo widoczny brak osoby koordynującej, nadzorującej i zarządzającej placówką. Widać Pani dyrektor nie zależy na wysokim standardzie, a nawet na wypełnieniu podstawowych obietnic danych rodzicom. Ja szukam innego żłobka, bo ten jest niestety bardzo przeciętny i niczym się nie wyróżnia na tle innych. Może panie dopiero szukają dobrego tropu i pomysłu na swoją pracę (abo zarobek), ale mi szkoda ryzykować przyszłością mojego maluszka.

autor: sadek   IP: 77.79.222.138  dodane: 2011-11-06 16:55:11    Ocena: 1

Witam Dostaliśmy się do żłobka Tropiciele Przyszłości. Bardzo się z tego powodu cieszyliśmy - do czasu kiedy nie udało nam się skontaktować przez dwa dni z kimkolwiek z tego żłobka. Telefony wyłączone, zero informacji na stronie, żadnego spotkania a już od poniedziałku miało nasze dziecko uczęszczać do w/w. Pojechaliśmy na miejsce licząc na jakieś informacje, o jakie było wielkie rozczarowanie, spotkaliśmy na miejscu jedną z pań opiekunek, niemiłą, opryskliwą, niezainteresowaną dzieckiem które od poniedziałku miało uczęszczać do żłobka. Jako kontakt do dyrekcji posiadała jedynie ten sam numer telefonu, który mieliśmy, a który był wyłączony. Uważam że jest to absolutnie poza kontrolą, jak dla mnie powinno doprowadzić się do zamknięcia tej placówki gdyż absolutnie nie jest ona gotowa na funkcjonowanie i opiekowanie się dziećmi. Proszę uważajcie na Tropicieli Przyszłości - jest to placówka nastawiona na zysk nie na wychowywanie. Ja ze swojej strony zrobię wszystko aby doprowadzić do cofnięcia dotacji i zamknięcia tej placówki a dziecko zostaje w dotychczasowym żłobku - niestety bez dofinansowania.

autor: stasienka   IP: 88.156.91.30  dodane: 2011-11-11 19:02:58    Ocena: 1

To fakt, jak ja odprowadzam swoje dziecko od listopada to tez malo kto wyjdzie po dziecko, stoje, czekam...a Pani sobie, tak jakby tam nie pracowała... Zero informacji na temat tego czy dziecko zjadlo, zrobiło kupę.W poniedzialek odebrałam go z gorączką, nikt nie raczył zadzwonic a u tak małego dziecko to sekunda i szpital. Widać brak doświadczenia. Zobacze jak będzie dalej... tez mnie korci żeby cos z tym zrobic, ale nie stac mnie na lepszy złobek, ale z drugiej strony czy nie lepiej płacić więcej i sie nie martwić czy dziecko jest bezpieczne...

autor: stasienka   IP: 88.156.91.30  dodane: 2011-11-11 19:17:52    Ocena: 1

My tez dostaliśmy sie do tego zlobka, chodzimy od listopada. Widac brak doswiadczenia i profesjonalizmu. Faktycznie nikt od kilku dni nie raczył wyjśc do szatni po dziecko. Tak sobie siedzimy i czekamy. Raz otworzyłam drzwi chciałam dziecko wprowdzic, ale nie widzialam żadnej reakcji pani, zajetej sprzataniem, a nie dziecmi. Owszem popatrzyła sie usmiechnęła i tyle. jakiś skandal.Powinna podejśc zaopiekować się dzieckiem odebrac je ode mnie. Jak przychodze po nie to tez zero informacji na temat co robilo, co jadlo. ostatnio odebralam je z gorączką co pozostawiam bez komentarza.Jakby nie było telefonu...Jak i to, że dzieci są zasmarkane i przyjmowane z rozwolnieniami- chodzi przeciez o kase nie o zdrowie i ich rozwój. Catering- miał byc za 10zł jest za 12, zaraz okaże się, że za 14zł... i obowiazkowa godzina przyprowadzenia dziecka, nawet w państwowych placówkach tego nie ma. Ostatnio było zebranie dla rodziców- strasznie smutne zresztą- pani dyr, nie portrafiła odpowiedzieć na pytania rodziców a jakis pan prawnik wił sie jak piskorz odpowiadając. Też mnie korci żeby doprowadzić do zamknięcia, ale narazie szukam czegoś dla dziecka. mam straszne wyrzuty sumienia, że posyłam tam swoje szczęście. Może zbierzemy siły razem? Bo trafia mnie jak to widzę. A włanie... a panie z sanepidu to slepe są czy co??

autor: Mama Stasia   IP: 88.156.82.76  dodane: 2011-11-23 08:40:26    Ocena: 5

Zupełnie nie zgodzę się z powyższymi komentarzami. Mój synek chodzi do tego żłobka od sierpnia i jestem bardzo zadowolona. Panie są bardzo życzliwe i zainteresowane dziećmi. Moje dziecko bardzo chętnie idzie do żłobka, a nawet czasem mam problem żeby go zabrać do domu, tak dobrze się bawi. W ciągu dnia jest zabawa, spacery, słuchanie piosenek. Sama placówka jest położona w cichym i ustronnym miejscu. Sale są kolorowe z mnóstwem zabawek. Codziennie rano, któraś z pań wychodzi po dziecko do szatni i wysłuchuje uwaga. Tak samo gdy odbieram malucha, pani mówi mi jak mu minął dzień, co jadł , ile spał, co robił .Zupełnie nie rozumiem zdziwienia że jest wyznaczona godzina przyprowadzenia dziecka. Jest to spowodowane tym ze panie mają plan dnia. Jak każdy zacznie sobie przyprowadzać dziecko jak mu jest wygodnie, to będzie im ciężej z jego realizacją. Poza tym zawsze można zadzwonić i powiedzieć że z jakiegoś powodu przyjdzie się później i po sprawie. Drodzy państwo nie podoba Wam się placówka, nikt nie karze Wam tam przyprowadzać dziecka. A jak jesteście tacy mądrzy to sami załóżcie żłobek i wtedy zobaczycie czy to wszystko jest takie proste. Najłatwiej jest kogoś obsmarować i się jeszcze pod tym nie podpisać. Ja szczerze polecam. Jak by się mojemu dziecku działa krzywda, to by nie chciało tam chodzić. „..Jak i to, że dzieci są zasmarkane i przyjmowane z rozwolnieniami..” – Jaki rodzic odprowadza dziecko w takim stanie do żłobka ??

autor: aisa   IP: 83.27.21.7  dodane: 2011-11-23 09:30:11    Ocena: 4

Dziwią mnie trochę te komentarze... Moje dziecko dostało się tego żłobka, informacje na stonie były, dodzwoniłam się do właścicielki i miałam z nią kontakt mailowy. Jeśli chodzi o organizacje to na pewno jest trochę do poprawy ale to dopiero początek funkcjonowania tego żłobka trzeba im dać trochę czasu (starsze dziecko mam w prywatnym przedszkolu,które ma bardzo dobre opinie i też przez pierwszy miesiąc był bałagan, póki sie dzieci nie przyzwyczaiły). Ja pracowałam w podobnych instytucjach i zawsze na początku roku było ciężko, a tu teraz jest ten początek roku, póki dzieci się nie przyzwyczają, nie zaadoptują do nowej sytuacji nie ma mowy o jakimś planie dnia czy super zajęciach. Moje dziecko wraca zadowolone, nie wymagam by w żłobku uczyło się jezyków obcych, ma się dobrze bawić. Opiekunki sa fajne nie mam do nich zastrzeżeń. Jedynie Pani Dyrektor mi nie pasuje ale ona się zajmuje papierami nie dziećmi więc niech sobie bedzie jaka jest. Myśle, że trzeba dać szansę tej placówce, dzieciom krzywda się nie dzieje, to moje zdanie:)

autor: aisa   IP: 46.205.70.196  dodane: 2011-11-23 14:32:20    Ocena: 5

Chciałam jeszcze dodać, że po moje dziecko zawsze ktoś wychodzi. Jak go odbieram zawsze mam informację o tym co robił, czy płakał, co jadł, czy spał i jak długo oraz czy robił kupę, i jaka ona była :))

autor: roztropna mama   IP: 83.5.227.135  dodane: 2011-11-23 15:32:45    Ocena: 1

Drodzy Rodzice Krytykujący i Broniący (a może to same panie opiekunki :) biednych pań oraz zwolennicy drugiej szansy ! W przypadku dzieci nie ma czasu na drugą szanse dla ich opiekunów, którzy są beznadziejni. To prywatna placówka nastawiona na zysk i tyle. Pani dyrektor sobie nie radzi, zatrudnia osoby, które chcą zarobić, bo z pewnością na swojej pracy się nie znają. Nie mówiąc o zwykłym sercu do dzieci. To Wasza wina Rodzice, bo my z mężem byliśmy w tym żłobku i po jednej wizycie i opiniach znajomych od razu wiedzieliśmy, że to fatalne miejsce !!!! Trzeba umieć patrzeć i wyciągać wnioski. To osoby bez doświadczenia, bardzo źle zorganizowane, które nie radzą sobie ze zwykłą rozmową z rodzicem, a co dopiero z dziećmi. Chodzi o dotacje i nic więcej. Świetny sposób na kasę bez wielkiej inwestycji. Zero kontroli, nie tak jak w żłobkach publicznych... A pani, której dziecko nie chce wracać do domu gratuluję dobrego samopoczucia. Czemu się sama nie podpisała imieniem i nazwiskiem skoro krytykuje innych ? Forum takimi prawami się rządzi, że wystarczy pseudonim i nie ma o co robić hałasu. Inaczej wiele spraw nie wyszło by na światło dzienne, nie tylko w żłobkach. Każdy rodzic sam może wyrobić sobie opinię, jak ktoś jest w porządku nie boi się krytyki :)

autor: Marja W.   IP: 31.174.34.200  dodane: 2011-11-24 14:57:51    Ocena: 5

,,roztropna mamo\\\'\\\' skoro uważasz ze to miejsce jest nieodpowiednie dla twojego dziecka to zabierz je do domu i nie oddawaj pod opiekę nikomu.Problem chyba tkwi w tym,ze sama nie dojrzałaś do tego by oddać swoje dziecko pod czyjąś opiekę. Proponuje zostać w domu razem z dzieckiem i rzeczywiście nie dać zarobić tym strasznym,chciwym opiekunkom! Kobieto zastanów się o czym Ty piszesz!

autor: Konrad W. - Tata Ignasia   IP: 83.142.143.116  dodane: 2011-11-24 21:37:32    Ocena: 5

Mój syn chodzi tutaj od listopada, wcześniej 10 miesięcy przebywał w żłobku państwowym. Zabraliśmy go stamtąd ze względu na liczbę 40 dzieci w jednej grupie na powierzchni mniejszej niż tutaj pokój zabaw. Ciągle był chory, ciągle problemy skórne na pupie. Przemęczony, niewyspany nie miał siły na zabawę w domu. Środowisko zamknięte, sugestie jakiekolwiek kończyły się na słowach: "ale proszę Pani/Pana my z taką ilością dzieci nie jesteśmy w stanie tego zrobić" lub "my tu pracujemy 20 lat i wiemy jak mamy wykonywać naszą pracę". Po dniu spędzonym tutaj (8h) Ignaś idzie na zajęcia z piłką lub na basen a wieczorami nie myśli o kładzeniu się spać. Rano zawsze odbiera go któraś z Pań (zawsze w sali leci muzyka), pyta o rzeczy istotne. Po południu odbiera żona i dostaje obszerne odpowiedzi o przebytym dniu. Dostaliśmy zapewnienia o wychodzeniu na dwór. Wybierając ten żłobek zdawaliśmy sobie sprawę, że jest on nową placówką, która będzie się rozwijać uwzględniając opinie rodziców. I nie boimy się wyrażać swoich opinii w obecności właścicielki. Mieliśmy zgrzyt pierwszego dnia, ze względu na podpisanie umowy, ale sprawę rozwiązaliśmy gdyż cały czas był kontakt telefoniczny. Wiadomo, że nic nie zastąpi dziecku matki więc osobom mającym wygórowane życzenia lub myślącym że oddają rocznego malucha na Harvard proponuje zostać z dzieckiem w domu. Dziwi mnie, że na zebraniu nikt nie miał odwagi powiedzieć co jest dla nie go nie tak a cała dyskusja skupiła się na wyżywieniu dzieci i zaoszczędzenia 2 zł na śniadanku...(bez komentarza). Program się tworzy, Panie poznają dzieci i próbują wprowadzać nowe tematy - dzisiaj dostaliśmy propozycję wyprawienia synowi urodzin. Nie są od tego, żeby udzielać wywiadów ale informować lub zadawać pytania. Mają przede wszystkim opiekować się dziećmi i sprawić żeby były bezpieczne i uważam, że póki co wywiązują się z tego. Na realizowanie planu dnia przyjdzie jeszcze pora. Uważamy, że krytyczne opinie są potrzebne, bo mobilizują do bardziej wytężonej pracy cały zespół, ale myślimy też, że sporo jest tu opinii niesprawiedliwych i wyolbrzymionych wynikających z wygórowanych oczekiwań i zupełnym braku znajomości tematu wrocławskich żłobków.

autor: Milena W. - mama Ignasia   IP: 83.142.143.116  dodane: 2011-11-24 22:59:38    Ocena: 5

Chciałabym jeszcze dodać, że młoda kadra nie znaczy niedoświadczona, bo uważam że w takich miejscach jak żłobki potrzebna jest świeżość i nowe spojrzenie - w końcu kiedyś dzieci się wychowywało inaczej. Ja i mój mąż do tej pory spotkaliśmy się właśnie z myśleniem,programem i nawykami sprzed 20 lat, gdzie wszelkie uwagi były odbierane jak próba niepotrzebnej rewolucji, którą trzeba zdusić w zarodku. Zwróćcie uwagę - Drodzy Rodzice - że są dwie strony medalu: gdyby w żłobku Tropiciele był ścisły program dnia od A-Z (taki był w naszym poprzednim - państwowym), gdzie nie ma odstępstw, gdzie był ścisły harmonogram dnia (bardzo jednostajny i nierozwojowy) to też z pewnością byłyby krytyczne uwagi, że nikt nie bierze pod uwagę harmonogramu dnia waszego dziecka! Byłoby oburzenie,tak jak teraz to, że Panie próbują stworzyć dzieciom plan dnia podobny do tego w domu bo od początku prosiły o przyniesienie na karteczkach informacji kiedy dziecko śpi, kiedy je i jaki ma cykl dnia, co lubi robić i naprawdę widać było że się do tego stosują, jest uważane za chaos. Bo ludziom nie można dogodzić :-) Ja i mąż wiemy, że może być gorzej, widzimy zmianę w zachowaniu Ignasia na duży plus i mimo, że są ustalane jeszcze niektóre rzeczy w Tropicielach, jesteśmy zadowoleni, że nasze uwagi są wysłuchiwane, nie mam odczucia, że jak się odezwę,to później ktoś może być dla mojego dziecka niemiły i cieszę się, że sama mogę brać udział w tworzeniu miejsca pobytu mojego synka, bo jak będę miała drugie dziecko to chciałabym,aby właśnie chodziło do takiego miejsca. Jeśli ktoś się zastanawia i ma pytania odnośnie żłobka bardziej szczegółowe, podaję mój email: milena1011@gmail.com Aha chciałam jeszcze wspomnieć, że jak moje dziecko któregoś dnia po spanku się rozkaszlało od razu zwrócono mi uwagę, poszłam natychmiast do lekarza i stwierdził początek infekcji więc synek został w domu i zatrzymaliśmy szybciutko chorobę bez antybiotyków. Naprawdę ludzie nie zdają sobie sprawy jak chore dzieci oddają rodzice do państwowego żłobka i Panie je przyjmują, z jak mocnym kaszlem,katarem...mam koleżankę której 2-jka dzieci została w naszym poprzednim żłobku i pochodzą 3 dni po chorobie i ponownie zaczynają mieć mokre noski...Niestety ten żłobek jest droższy niż państwowy więc nie każdego stać, ale naprawdę jest o niebo lepszy z mojego punktu widzenia :) Przy całym szacunku dla poprzedniej placówki, bo tam ludzie też się starają, tylko nie zawsze wychodzi tak jak być powinno...Proponuję rodzicom,którzy mają swoje dzieci w Tropicielach i są tak niezadowoleni porozmawiać z właścicielką, która jest naprawdę otwarta na dyskusje, na pewno weźmie pod uwagę Wasze sugestie,bo nasze do tej pory nie pozostawały bez echa!

autor: Mama Natalki   IP: 79.110.197.38  dodane: 2011-11-25 07:56:59    Ocena: 5

Drodzy anonimowi rodzice \\\\\\\"dbający o przyszłość\\\\\\\" swoich dzieci... nie sposób pozostać obojętnym na wypisane przez Was \\\\\\\"BZDURY\\\\\\\"!!! Bo nie sposób nazwać tego inaczej. Oczywiście każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. Dziwi mnie jednak, że najwięcej mają do powiedzenia Państwo, których dziecko nawet nie należy do tego żłobka jak i Pani, której dziecko uczęszcza do żłobka od LISTOPADA (czyli spędziło w nim 7 dni do daty ukazania się postu, a więc wnioskuję, że ona sama spędziła tam nie więcej jak 5 min dziennie odprowadzając i odbierając dziecko). Moja córka chodzi do w/w żłobka od lipca! I z całym szacunkiem...czytając Wasze komentarze zastanawiam się, czy Wam się przypadkiem żłobek nie pomylił... - W Tropicielach przyszłości nie spotkałam żadnej \\\\\\\"niemiłej i opryskliwej\\\\\\\" opiekunki - dzwoniąc do żłobka za każdym razem udało mi się nawiązać połączenie ( a dzwoniłam nawet w soboty i niedziele)\\\\\\\"Sadek\\\\\\\" musieliście mieć strasznego pecha, że akurat Wam się to nie udało czy co? - Kiedy odnoszę swoje dziecko, za każdym razem wychodzi po nie opiekunka. Zdaję sobie sprawę, że czasem może być to trudne, skoro mamy na sali 20-cioro rozbrykanych dzieciaków, które wymagają opieki - sama bym wtedy nie wyszła - ale po to Pan Bóg dał nam rączki i buzię, żeby zapukać i poprosić o pomoc a nie siedzieć pod zamkniętymi drzwiami i czekać aż nas ktoś obsłuży - Zabierając dziecko Panie zawsze mówią jak się dziecko danego dnia zachowywało, ile jadło, ile spało i ile KUP zrobiło, zanim zdążę o cokolwiek zapytać. I zawsze jak mnie tylko zobaczą wynoszą mi dziecko. - przychodząc do placówki od lipca wielokrotnie słyszałam i widziałam na własne oczy jak dzieciaki bawią się przy muzyce, jak spędzają pół dnia na dworze (przy ładnej pogodzie oczywiście) Zastanawiam się czy w Państwowych żłobkach Panie mogą sobie na to pozwolić mając w jednej grupie 20-cioro dzieci i w nosie to że trzeba im przebrać pieluchę) - moje dziecko ani razu nie płakało jak je zostawiałam a zawsze jak je odbieram jest zadowolone, najedzone, wyspane i przebrane - ale może to jest rzeczywiście wina tylko\\\\\\\"dobrego samopoczucia\\\\\\\" mojego dziecka. W każdym bądź razie cieszę się, że takie właśnie ma! - Sprawa cateringu była poruszana na zabraniu więc jeśli ktoś uważnie słuchał to wie skąd wynika kwota 10 zł a skąd 12 zł - mnie na spotkaniu nie było a jakoś udało mi się tego dowiedzieć - a w sprawie godzin...dla mnie to oczywiste. Zastanawiam się \\\\\\\"stasienko\\\\\\\" jak wygląda Twój plan dnia bo ja też mam ustalone z góry godziny w których muszę pracować. A w żłobku nawet jak się coś stanie to zawsze można zadzwonić i dziewczyny będą siedziały z dzieckiem do skutku, choć pewnie nie będą miały za to extra zapłacone. Jest to moja indywidualna opinia na temat tego żłobka. W ocenie nie pomagały mi moi znajomi czy osoby \\\\\\\"życzliwe\\\\\\\" ściśle nie związanych z tą placówką i nie mające pojęcia co się tam naprawdę dzieje. A co do Pana, który \\\\\\\"zrobi wszystko, żeby zamknąć tą placówkę\\\\\\\" gratuluję zawziętości, złośliwości i pasji w uprzykrzaniu komuś życia - zamiast wykorzystać czas np na spędzenie go ze swoim dzieckiem. Kochani rodzice, jeśli czułabym, że mojemu dziecku dzieje się jakaś krzywda to MIGIEM zabrałabym je do domu a nie zastanawiała się czy to się opłaca bo żłobek ma dotację! Zabierzcie swoje dzieci, znajdźcie sobie żłobek, który spełni Wasze wymagania - choć czytając wasze wpisy widzę, że będą to baaardzo długie poszukiwania, a najlepiej zamknijcie swoje dzieci w domu z opiekunką, która absolutnie nie będzie nastawiona na zysk bo przecież bierze \\\\\\\"tylko\\\\\\\" 10 zł za godzinę + nadgodziny. Która będzie śpiewała Waszym dzieciom piosenki, chodziła na spacery i uczyła 2 latków angielskiego...

autor: Mama Amelki   IP: 90.156.30.71  dodane: 2011-11-26 20:03:43    Ocena: 5

Czytając wszystkie komentarze, równiez zdecydowałam się na wyrażenie swojej opinii. Moje dziecko jest już stosunkowo duże jak na żłobek (2,5 roku), do tego Amisia jest bardzo wygadana. W związku z czym mam trochę ułatwioną sprawę, bo jestem w stanie uzyskać informacje bezpośrednio od niej. Bardzo obawiałam się oddania jej do żłobka, bo do tej pory 1,5 roku siedziała ze mną, a rok z nianią. Jej nastawienie do żłobka również nie wróżyło dobrze. Od listopada zaczęła uczęszczać do placówki i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła jej reakcja (a nie łatwo jej dogodzić:) Wraca zadowolona, opowiada, co robiła, np po pierwszym dniu opowiadała, że było jej smutno, że tatuś ją zostawił, ale ciocie ją ciągle nosiły i przytulały, zeby nie płakała, a dziś pytała mnie, czy pojedziemy do żłobka (sobota), bo chciałaby się pobawić z dziećmi. Ponieważ nie ma ideałów, ja również mam pewne zastrzeżenia, ale zamiast wylewać swoje żale na forum (najlepiej jako anonim), rozmawiam z właścicielką, która w miare możliwości wprowadza zmiany. Pamiętajmy, że placówka jest nowa i że wymaga czasu ustalenie pewnych rytuałów i swoich sposobów działania. Wg mnie wszystko idzie w jak najlepszym kierunku (np wprowadzenie mycia zębów dzieciom). Mnie łatwo ocenic żłobek po rozmowie z moją córką, która codziennie wraca ze żłobka radosna jak skowronek (podśpiewując sobie np:). Trzymam się wersji, że gdyby było źle, to nie wracałaby uśmiechnięta.

autor: Maria J. - Mama Stasia   IP: 88.156.82.76  dodane: 2011-11-28 16:50:10    Ocena: 5

Szanowna „roztropna mamo” na początku mojej wypowiedzi sugeruję Pai nauczyć się czytać ze zrozumieniem tekstu- uczą tego już w szkole podstawowej. Po pierwsze proszę bardzo nazywam się Maria Język (może sobie Pani sprawdzić na Facebook’u, i tak by to Pani zrobiła). Ma Pani słuszność że Internet ma to do tego że można wyrazić swoją opinię zupełnie anonimowo. Ale uważam że osoby piszące negatywną opnie o żłobku są na tyle dorosłe że mogły by się pod tym podpisać, ponieważ uważam że podpisując się jakimś wymyślonym pseudonimem zachowują się w sposób szczeniacki. Ja użyłam nicku Mama Stasia ponieważ nie miałam zamiaru pisać negatywnej opinii. Po drugie pisząc „A pani, której dziecko nie chce wracać do domu gratuluję dobrego samopoczucia” sugeruje Pani że mojemu dziecku dzieje się krzywda w domu. Napiszę więc jeszcze raz „Moje dziecko bardzo chętnie idzie do żłobka, a nawet czasem mam problem żeby go zabrać do domu, tak dobrze się bawi”- co znaczy że JEST TAK ROZBAWIONE ŻE CHCE TAM JESZCZE TROCHĘ ZOSTAĆ, PONIEWAŻ LUBI TOWARZTSWTO PAŃ OPIEKUNEK I DZIECI”. Tak ma Pani rację – dzięki temu mam bardzo dobre samopoczucie, ponieważ wiem że mojemu synkowi nie dzieję się tam żadna krzywda  „Pani dyrektor sobie nie radzi, zatrudnia osoby, które chcą zarobić” – Z tego co się orientuję to po to się właśnie chodzi do pracy, poza tym nie wiem ile te Panie tam dostają, ale mam wrażenie że nie są to jakieś duuuże sumy zwłaszcza że nie ma co się okłamywać nie jest to lekka praca. Jeszcze słów kilka co do samych pań. Dzięki Nim moje dziecko nauczyło się bardzo ładnie chodzić za rękę- z czym generalnie przed posłaniem Stasia do żłobka był problem. Nauczyły go sprzątać po sobie zabawki lub odkładać różne rzeczy na swoje miejsce. Świadczy to o tym że jednak wiedzą jak postępować z dziećmi i nie siedzą cały dzień z założonymi rękami przy kawce i patrzą na zegarek kiedy koniec pracy. Tak jak napisali wyżej rodzice, placówka jest nowa i jeżeli są jakieś niedociągnięcia to należy o tym otwarcie mówić i dać szansę.

autor: mama Zuzi   IP: 178.37.190.137  dodane: 2011-11-28 19:12:26    Ocena: 6

Nasza Zuzia chodzi do Tropicieli od października i mimo że nie mamy porównania z innymi placówkami, bo Zuzia ma dopiero 10 miesięcy, to oboje z mężem uważamy, że nie mogliśmy lepiej trafić. I wygląd i atmosfera, a przede wszystkim kadra tropicieli przyszłości jest wspaniała. Zuzia jest zawsze przez Panie wyściskana i wytulona na przywitanie i na pożegnanie-nie sądzę żeby takie rzeczy ktokolwiek robił na pokaz czy dla pieniędzy-zresztą na samym początku uczęszczania Zuzi do tego żłobka zrobiłam (zupełnie niechcący) mały nalot i przyszłam ją odebrać w trakcie dnia, także miałam okazję zobaczyć co się tam dzieje jak nikt nie patrzy, i nie mam im nic do zarzucenia. Myślę że małe niedoskonałości na początku związane z organizacją można spokojnie im podarować -nam czasem trudno wprowadzić idealną organizację dnia a mamy tylko jednego szkraba do zorganizaowania!:) Mamy też bardzo pozytywną opinię na temat pani właścicielki. Jest to osoba bardzo zaangażowana, aktywna i pozytywnie nastawiona do wszystkich poruszanych tematów i pomysłów-coś co mocno cenimy u ludzi przebywając w społeczeństwie które najlepiej umie niestety tylko krytykować i oskarżać. Podsumowując-polecamy gorąco ten żłobek! Mądrych rodziców nie zwiodą zaczepne, kłamliwe i anonimowe komentarze, które zostały obalone prawdziwymi postami opisanymi przez większą część rodziców których dzieci rzeczywiście tam należą!

autor: N.N.   IP: 83.5.239.75  dodane: 2011-12-01 17:03:37    Ocena: 1

Myślę, że to nie przypadek, że nagle pojawiło się tyle pozytywnych opinii, zwłaszcza po ostatniej interwencji i dochodzeniu pani dyrektor, która nie umie przyjąć informacji zwrotnej tylko rozlicza rodziców. Ja nie mam odwagi się podpisać, bo dopóki nie znajdę dziecku nowego żłobka będę drżała ze strachu i harowała po 12 godzin na spłatę kredytu i zawyżonej opłaty za żłobek. Ale to jeszcze kilka dni i kończymy \\\"przygodę\\\" z Tropicielami. Nie podpiszę się, bo dzieci, których rodzice się skarżą są źle traktowane. Co nie raz słyszałam ... Tak, to żenujące, ale ja się uśmiecham, płacę zawyżone opłaty i oddaję dziecko pani bez kwalifikacji, która jest agresywna licząc na to, że nie będzie miała złego dnia. Nie oczekuję Harvardu w przechowalni, gdzie są stróże bez wykształcenia pedagogicznego. Po prostu sytuacja życiowa zmusiła mnie do natychmiastowego poszukania żłobka. Podpisałam umowę, która ma wiele błędów prawnych, nie sprawdziłam dokładnie placówki. I nie mam odwagi powiedzieć co myślę, na zebraniu być nie mogłam ze względu na pracę. Ale nawet gdybym chciała coś wydukać zostałabym zaszczuta przez krewnych i znajomych królika i mamusie, które mają to szczęście, że pani traktuje ich córki lepiej bo kolegują się w opiekunką. Piszcie rodzice co chcecie, ja już tego nie będę czytała, szukam żłobka. A panie opiekunki i dyrektorka większą karierę zrobią w mediach i działach PR tak dobrze im idzie co widać powyżej.

autor: N.N.   IP: 83.5.239.75  dodane: 2011-12-01 17:19:39    Ocena: 1

I jeszcze jedno, bo dopiero dzisiaj sprawdziłam kadrę na stronie żłobka i panie są po AWF i wszystko na ten temat. Nie ma w ogóle pani, która nie ma żadnego przygotowania pedagogicznego, a zajmuje się moim dzieckiem. Szkoda, że nie zrobiłam jak "roztropna mama", która wzbudziła tyle kontrowersji, bo rozumiem, że po 1 wizycie nie zdecydowała się po prostu na ten żłobek i jej dziecko tam nie chodzi.

autor: Radek Bugajski   IP: 78.88.253.194  dodane: 2011-12-01 18:25:51    Ocena: 6

Nasze dziecko chodzi do tego żłobka od września. Placówka jest bardzo przyjazna i dobrze wyposażona, jest mnóstwo zabawek dla chłopców i dziewczynek. Panie są oddane i widać, że kochają dzieci. Pani kierownik jest w stałym kontakcie z rodzicami, więc jeśli komuś się coś nie podoba, to przecież zawsze może wyrazić swoją opinię bezpośrednio. Nasza pociecha wraca do domu zawsze najedzona i wyspana. Po swojemu opowiada, co robiła w żłobku. Polecam wszystkim rodzicom, tym bardziej, że teraz dzieci mają dofinansowanie, więc cena jest niższa. Mam porównanie, bo nasz starszy syn chodził do publicznego żłobka. Tu jest rodzinnie i naprawdę sympatycznie :-)

autor: roztropna mama-Joanna Borkowska   IP: 83.5.231.137  dodane: 2011-12-01 19:00:29    Ocena: 1

Moje dziecko nie chodzi do Tropicieli, bo jak już pisałam nie spodobało mi się w tej placówce i tyle. Nigdy tam nie chodziło w przeciwieństwie do synka znajomej. Za to podoba mi się na tej stronie i śledzę historię z zaciekawieniem. Tak jak i cała moja firma. Zwłaszcza pochwalne epistoły autorstwa "pani kierownik" pisane na jedno kopyto i w ten sam sposób. A podpisać się mama Stasia czy Ignasia żaden problem. W końcu teraz co drugi chłopiec to Staś :) Myślę, że sensowniej byłoby gdyby dyrekcja i prawnik firmy odpowiedzieli na pisma z urzędu i zlikwidowali niedociągnięcia, podpisali prawidłowe umowy z pracownikami, rodzicami i firmami zewnętrznymi. Co do opłat to są grubo zawyżone i to też zostało poruszone. A tak para idzie w gwizdek, bo pani kierownik-dyrektor siedzi przy komputerze i czyta opinie oraz tworzy nowe :)

autor: Mama Maurycego   IP: 178.180.149.10  dodane: 2011-12-01 20:46:00    Ocena: 4

A Maurycy jest tylko jeden w żłobku! Nikt za mnie się nie podpisze! Wcześniej pisałam jako aisa. Jak mi coś nie pasuje to rozmawiam z Właścicielką i tyle, moje dziecko jest zadowolone, chętnie idzie do Pani opiekunki. Z wykształcenia jestem pedagogiem specjalnym i zauważyłabym gdyby mojemu dziecku działa się krzywda. Nie chce mi się więcej pisać, chcę tylko pokazać, że opinie nie są pisane przez kadre żłobka tylko przez rodziców. Pozdrawiam wszystkich zadowolonych i niezadowolonych :)

autor: :)   IP: 91.150.223.84  dodane: 2011-12-01 22:08:01    Ocena: 6

I tak to już jest, że kto najmniej robi, kogo coś najmniej dotyczy ten najwięcej ma do powiedzenia !

autor: abc   IP: 83.27.104.240  dodane: 2011-12-01 23:02:23    Ocena: 4

roztropna jeśli miałaś tam koleżanki syna i uważasz, ze jest źle to czemu składałaś tam papiery? Ja staram się być obiektywna - śmieszy mnie, jak czytam , że niby tworzy kadra opinie i po negatywach pojawiają się pozytywy. Cóż może ciężko ci przyjąć, że są też osoby zadowolone wśród rodziców. Co do ceny owszem jest drożej niż w państwowych , ale takie ceny ma 15 placówek, które dostały dofinansowanie.Według ustawy opiekunki muszą mieć wykształcenie/doświadczenie do dzieci - a swoją drogą na AWF mają zajęcia z pedagogiki, aby mogli pracować z dziećmi. A wysportowana pełna energii opiekunka to dla mnie plus. Gdyby personel nie miał kwalifikacji nie dostałby żłobek dofinansowania - jak widzisz prywatnych żłobków jest masa, a do dofinansowania nie ma chętnych, bo ciężko jest spełnić wymagania ustawy. A to czy ktoś się nadaje do dzieci czy nie, nie zależy od kartki papieru, bo to może być dla urzędników najważniejsze, ale na pewno nie rodzica. Ważne jest czy ma ktoś serce i cierpliwość do dzieci. Moim zdaniem zrobiłaś słusznie jeśli nie byłaś przekonana i dziecka nie dałaś, ale to nie znaczy, że każdy ma takie samo wrażenie, i że placówkę należy zamknąć, bo ... bo ci się na dzień dobry coś nie spodobało , to inni mają stracić dofinansowanie i miejsce do których przyzwyczajają się ich dzieci. Jakoś bardzo nastawiona jesteś tylko na siebie, i może dlatego tak ciężko przyjąć Ci opinie innych. a jak już ktoś pisze , że dla niego ok. to jest na pewno od szefowej. Ja stronę czytam od kiedy złożyłam tam podanie, widziałam, ze pojawiają się opinie , milczałam, bo obserwowałam, a dziś podniosło mi się trochę ciśnienie , jak czytam, ze to pracownicy piszą, bo wiem, ze to są rodzice dzieci, które tam chodzą. Dla mnie najważniejsze jest,żeby dziecko nie miało traumy żłobkowej. Oczywiście nie jest wszystko idealnie i wiele bym zmieniła, ale moje dziecko dalej jest pogodne, zachowuje się tak samo jak się zachowywało. Nie oszukujmy się żłobek to tylko żłobek i nigdy nie będzie taka samo jak w domu z mamą, ale mimo, że nie jest idealnie ( o ile tak może być) to jednak Panie starają się nosić każde płaczące dziecko i utulić je, zabawić, itd Mimo, ze miałam wiele obaw, przekonuje się do tego miejsca, a może inaczej moje dziecko mnie do niego przekonuje, bo jako mama zawsze będę miała wątpliwości i w głowie obawę czy na pewno ktoś obcy umie się zająć moim dzieckiem tak jak ja, do tego mając inne dzieci w grupie. No i się rozpisałam, a tak pewnie będzie,że ta opinia nie jest moja. Nie będę placówki ani krytykować, ani wychwalać - bo dalej się przyglądam, a nie wydaję pochopnie opinii , ale na pewno Panie poznają już dzieci i ich upodobania co też ułatwia pracę z nimi, zaś dzieci przyzwyczajają się do opiekunek i oby wszystko zmierzało to ku lepszemu. A może nam napiszesz jak wynik kontroli , bo podejrzewam, że skoro dalej placówka działa, to jednak jest wszystko ok. poza tym chętnie czytam negatywy, bo może faktycznie jest coś czego nie zauważyłam, a na co inny rodzić zwrócił uwagę, moim zdaniem zawsze trzeba być czujnym i nie można popadać w zachwyt, jednak oddając tam dziecko na tą chwilę robię to z spokojem

autor: mama kalinki   IP: 156.17.6.16  dodane: 2011-12-02 08:58:16    Ocena: 1

ABC, piszesz o traumie żłobkowej moje dziecko właśnie to przeżywa,. Zabrałam je 22.11.2011r. ze żłobka po tym jak jedna z opiekunek na nią (płaczącą) krzyczała i odgrażała się , że jak się nie uspokoi to ją „trzepnie”, Piszesz, że Panie przytulają jak dziecko płacze. Moje dziecko siedziało w krzesełku do karmienia i tak płaczącej jej jeszcze nie widziałam. Piszę o tym dlatego, że chcę aby rodzice wiedzieli o tej sytuacji, bo Pani ta choć bez kwalifikacji nadal tam pracuje i zajmuje się Waszymi pociechami. Przy tej sytuacji były wszystkie pani opiekunki, czy któraś chociaż zwróciła koleżance uwagę? NIE. Czy któraś zajęła się bezradnym, przestraszonym, płaczącym dzieckiem? NIE. Odkąd jest więcej dzieci widać, że Panie sobie kompletnie nie radzą. Większość z Was prowadzi tam maluchów od listopada, skupiacie więc uwagę na tym, że dziecko nie płacze, klimatyzuje się i ja to rozumiem to jest najważniejsze. Ale warto a nawet trzeba przyjrzeć się tej placówce dokładniej , bo to Wasze dzieci i chodzi tu o ich bezpieczeństwo i rozwój. Ja ze swojej strony zrobiłam już wszystko, dzwoniłam do właścicielki wielokrotnie z pytaniem kiedy będzie realizowany program, czemu dzieci są zostawiane same w pomieszczeniach, z miesiąca na miesiąc odwlekała temat. Żeby moje dziecko cokolwiek robiło przez te 7h sama przytaszczałam papiery, butelki, makarony, teczki, płyty z muzyką, bo opiekunki nie mogły się tego doprosić od właścicielki. Może jeszcze papieru starczy na jakiś czas i dla Waszych dzieci, ale co potem… Zapytacie dlaczego dopiero teraz zabrałam dziecko? Ano dlatego, że wcześniej było 2-3, potem max 8 dzieci i 2 panie, było ciepło, spędzała czas na dworze. Tym sobie tłumaczyłam wszystkie niedociągnięcia, bo za 750zł (wówczas) nie znajdziesz opiekunki dla dziecka, a tak to wyglądało. Jeszcze jedno czy żadnego z Was rodziców nie uderzają takie rzeczy jak to, że o godz. 15 ( bo o tej odbierałam Kalinę) na dużej Sali, na stołach leżą porozkładane styropianowe pojemniki cateringowe z resztkami dań? Przecież od razu myślę o : braku porządku, higieny, ile trwał posiłek? Skoro dzieci mają ustalone godziny jedzenia, i ostatnie: sugeruje to na fakt, że dzieci są karmione bezpośrednio z tych pojemników… No chyba, że taki jest wymóg sanepidu, ale w naszym nowym żłobku dzieci jedzą jak ludzie- z talerzyków. Czy na przykład to, że szczoteczki Waszych dzieci są trzymane w szatni? Tam gdzie jest najwięcej bakterii? Czy ktoś z Was poprosił kiedyś, że chce sprawdzić jak wygląda łazienka? W jakim stanie są ręczniki? Bo swego czasu to na pralkę musiały długo czekać. Wszystko to zauważyłam w listopadzie, podczas 3 dni pobytu mojego dziecka w żłobku, czy jestem przewrażliwiona???? Cieszę, że nie kalina chodziła tam dłużej i myślę cały czas, że nie ma tego złego… bo co by było gdybym nie przyszła 22.11.po nią wcześniej? Dalej bym dzwoniła do właścicielki i domagała się programu, czystości, ciepła itp. A nie zauważyłabym najważniejszego, że moje dziecko jest tam krzywdzone. Tzw. Przecedzanie komara a połykanie wielbłąda. Ech… Mam nadzieję rodzice, że zmobilizujecie właściciela i stworzycie fajny żłobek, bo miejsce jest naprawdę super jak na taką działalność, ale jak na razie tylko miejsce.

autor: roztropna mama-Joanna Borkowska   IP: 83.5.226.86  dodane: 2011-12-03 01:02:42    Ocena: 1

1. nie składałam papierów, byłam tam gdy szukałam żłobka i robiłam rekonesans 2. rzeczywiście to nie mój problem i drodzy rodzice róbcie co chcecie, a wasze dzieci prędzej czy później i tak podzielą los Kalinki z postu powyżej 3. jedna z pań nie ma żadnych kwalifikacji pedagogicznych 4. urząd wyznaczył czas na poprawienie wszystkich niedociągnięć i już 2 razy termin został niedotrzymany 5. również to urząd uznał ceny za zawyżone tylko po to aby dostać wyższe dofinansowanie a c.d.n. Wiem, że zmiana żłobka to stres, kłopot i chaos. Zawsze można przymknąć oko jak pani przytula nasze dziecko, a wrzeszczy i grozi innemu. Udawać, że nie wiemy o tym, że dzieci zostają same w sali itp., itd. wasza sprawa :) Powodzenia !

autor: katek   IP: 79.110.4.133  dodane: 2012-06-26 18:38:59    Ocena: 3

witam, i ja dołączam się do pytania powyżej. Jak aktualnie wygląda sytuacja? Jak chciałabym pójść na "rekonesans" to myślicie, że mnie wpuszczą do sali z dzieciakami? Jak myślicie, o której godzinie byłoby najlepiej?

autor: tata   IP: 80.55.207.60  dodane: 2012-06-27 14:12:46    Ocena: 1

Kochani rodzice wystarczy przeczytać sobie nowy regulamin na stronie żłobka i wszystko jasne. obowiązki rodziców i brak odpowiedzialności ze strony żłobka. a swojego synka już zabrałem z tego bajzlu. pozdrawiam.

autor: mama   IP: 62.87.130.114  dodane: 2012-06-28 08:55:16    Ocena: 1

drogie mamy odradzam Wam oddanie dzieci do tego żłobka... mój synek uczęszczał tam prze 4 miesiące w ciągu tego czasu wymieniły sie 2 panie, które wg pani która podaje sie za właścicielke żle opiekowały się dziećmi a ja do tych Pań nie miałam żadnych zastrzezeń... pozatym kłamia w tym żłobku na każdym kroku.. na poczatku jak synka przyjęli bardziej o niego dbali i starali się go nauczyc pić z butelki a suma sumarum nauczyl się tego w domu. do tego twierdzą ze on nadal nie potrafi pić a mi się wydaje, ze to wynika z tego, ze nie ma mu kto butelki przytrzymac bo on jest leniwy i sam nie utrzyma butelki....okłamali równizę przy składaniu wniosku do urzedu miasta... brak słów...ODRADZAM ODDANIE TAM SWOJEJ POCIECHY!!!!!!!!!!!

autor: mama Ignasia   IP: 195.182.9.20  dodane: 2012-02-29 13:28:12    Ocena: 6

Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia nad tym żłobkiem, chciałam napisać, że moje dziecko nie podzieliło losu Kalinki - dziękuję Pani Joannie Borkowskiej z postu powyżej że tak \"dobrze\" życzy innym dzieciom. Żłobek początkowo miał niedociągnięcia, ale zostały one rozwiązane, jest Pani Dyrektor zarządzająca placówką, pełna informacja, dzieciaki wychodzą na dwór również zimą, mój synek bardzo lubi tam chodzić, kadra się w części zmieniła z różnych względów (też zdrowotnych), nie mam uwag ani do opieki, ani do działalności placówki, szczególnie, że mam w domu zadowolonego szkraba :) Jeszcze raz polecam placówkę!

autor: karolina   IP: 88.156.88.35  dodane: 2012-03-21 08:34:19    Ocena: 1

mamo Ignasia, cóż kazdy ma inne poczucie bezpieczeństwa swojego dziecka. Jednym wystarczy, ze dziecko nie płacze, je i jakos daje radę w żłobku, inny rodzic oddając dziecko pod opieke innych osób chciałby zeby zajmowały sie nim osoby z doświadczeniem, kwalifikacjami. Sprawdza w jakich warunkach przebywa, zresztą co tu pisać gołym okiem widać niedociągnięcia i to według mnie kolosalne. natretnie nachodze złobek państwowy i czekam na wolne miejsce, bo mam straszne wyzuty sumienia ze mój synek cały czas jest w nieszczesnych tropicielach. Staram sie go jak najszybciej stamtąd zabierac.Fakt zabawek tam sporo, ale żeby te dzieci miały jakies zajęcie, cos wnosiły...

autor: aśka   IP: 83.29.118.160  dodane: 2012-04-06 11:10:21    Ocena: 5

W państwowym żłobku na pewno bedzie super... Powodzenia!!! Panie tak doświadczone, że częto już dawno wpadły w rutyne no i opłata znacznie mniejsza, i na pewno bedzie kupa atrakcji:))... Zgadzam się z tym, że niewiele sie dzieje ale to mam nadzieje się zmnieni, bo cały czas się zmienia, to pierwszy rok działania tego żłobka! Może warto zasugerować coś właścicielom, może jakieś zajęcia dodatkowe dla starszaków...Możemy mieć wpływ na rozwój tego żłobka. A jeśli ktoś nie jest gotowy, żeby oddać dziecko do instytucji to niech sobie znajdzie opiekunkę bo z żadnego żłobka nigdy nie bedzie zadowolony. I nie pisze tego wcale złośliwie... Nie każda matka jest gotowa by oddać dziecko do żłobka czy przedszkola i też nie każde dziecko jest na to gotowe, niektórzy potrzebują więcej czasu...Pozdrawiam serdecznie wszystkich zadowolonych i niezadowolonych! Życzę wesołych i spokojnych świąt spędzonych z rodziną w miłej atmosferze!

autor: zainteresowana   IP: 83.27.227.62  dodane: 2012-05-27 11:56:26    Ocena: 1

jak wygląda obecnie sytuacja w tropicielach? czy może ktoś mi naświetlić...

autor: michalina   IP: 156.17.6.16  dodane: 2012-05-30 10:30:32    Ocena: 1

Jak właściciel jest ten sam to niestety nic z tego nie będzie. Przyro mi bardzo, ale nic się nie zmieni

autor: agalia   IP: 83.26.175.223  dodane: 2012-06-21 20:42:19    Ocena: 3

Kochane moje jak tam opinie o żłobku ??? szukam dobrego miejsca dla mojego okruszka i połowa dobrych połowa złych, nie bardzo wiem co mysleć. Jak tam teraz sprawa wygląda, prosze napiszcie coś. pozdrawiam wszystkie mamusie !:)

autor: Iwona   IP: 80.55.241.177  dodane: 2012-07-28 15:51:40    Ocena: 6

drogie mamy tak jak z całą edukacją i wychowaniem nas a teraz naszych dzieci , najważniejsze jest mieć dobrą wychowawczynię . Tu po perypediach i przepychankach jest jedna Pani - Pani Magda , naprawdę pracuje z dziecmi , dzieci ją lubią - a to najważniejsze .Pozdrawiam Iwona

autor: a s   IP: 80.55.241.177  dodane: 2012-07-28 16:21:12    Ocena: 3

Akurat czytam forum , bo mam dylemat jak i pozostałe mamy , natomiast potwierdzam dobrą opinię o Pani Magdalenie . Ciekawe tylko czy w tym roku będzie , podobno opiekunku tu strasznie się zmieniają - a tego właśnie chcę uniknąć . Pozd. smartfon.G vodafon

autor: pysia   IP: 83.220.97.3  dodane: 2012-07-28 18:20:24    Ocena: 3

Hmm jest jak jest zlobek ma dofinansowanie a to sie finansowo liczy.Pani dyrektor jest komunikatywna i konretna. Panie opiekunki w osobie P Agnieszki i P Magdy sa odpowiedzialne.Cisza i brak zgielku miasta to atut .dla mnie odpowiednie.

autor: obca   IP: 80.53.224.250  dodane: 2012-08-10 12:13:56    Ocena: 1

Jestem osobą postronną w kwestii żłobka niemniej pragnę dołączyć swoje wrażenia i doświadczenia z perspektywy lat kilku gdy moje dziecko kończy już kolejną szkołę . Naprawdę najważniejsze jest aby opiekunowie - nauczyciele , wychowawcy jakich spotka wasza pociecha na swej drodze byli kompetentni i zaangażowani w pracę , taka stabilizacja dobrze działa na psychikę i dalsze poczynania waszych maluchów . Poz. Paulina

autor: karol   IP: 178.235.30.49  dodane: 2012-09-27 12:55:00    Ocena: 1

witam was moim zdaniem to ten złobek to jakas sciema moje dziecko bylo tam 3 dni i niestety musielismy zaplacic wpisowe 500+ za wrzesien 472 i chcac rozwiazac umowe musimy zaplacic jeszcze za październik TO MOIM ZDANIEM JAKAŚ ŻENADA BO NA MIEJCE MOJEGO DZIECKA W TYDZIEN ZNALEZLI DRUGIE

autor: aa   IP: 77.115.255.233  dodane: 2012-10-09 22:37:50    Ocena: 1

Placówka w ciagu dnia jest otwarta, tak, ze na jej teren moze wejsc kazdy. Jakis czas temu do żlobka zawitaala postronna osoba... nie wiadomo czego chciala. Panie Jola i Agnieszka sie troche wystraszyly i mialy zamontować domofon, jednak nie pojawil sie on do dzisiaj... Dobrze, ze skonczylo sie tylko na "wizycie", a nie np uprowadzeniu jakiegos dziecka... Obłęd. Właścicielka czesto mówi nieprawde, jest nieuczciwa wobec rodzicow i swoich pracownikow. Tocza sie pewne sprawy sądowe z jej udzialem, nie są wykluczone kolejne... Decyzja nalezy do Państwa.

autor: aśka   IP: 178.37.221.133  dodane: 2012-10-17 11:20:49    Ocena: 5

Żłobek moim zdaniem zmienia się i nadal uważam, że ma szanse pójść w dobrym kierunku. Rzeczywiście opiekunki się zmieniają, ale chyba ciężko o odpowiednich pracowników. Głównie to chciałam napisać coś na temat Pani Magdy. Takie osoby powinno się klonować! Jeszcze ze dwie takie Panie Magdy i byłoby super !:)! Moje dziecko ją kocha i tylko do niej chce iść. Bardzo pozdrawiam Panią Magdę !

autor: Inga   IP: 31.174.52.170  dodane: 2013-01-11 15:11:26    Ocena: 5

Ja wspominam pobyt dziecka dobrze . Pozdrawiam Panią Magdę.

autor: pola   IP: 90.156.16.162  dodane: 2013-06-29 18:40:03    Ocena: 4

I jak tam moi drodzy po tym roku szkolnym sytuacja w Tropicielach. Zastanawiam się nad zapisaniem tam mojego szkraba, ale słyszałam różne opinie i wciąż się waham, a wrzesień tuż-tuż.

autor: graza   IP: 80.53.224.250  dodane: 2013-08-01 17:50:23    Ocena: 4

Ogolnie

autor: graza   IP: 80.53.224.250  dodane: 2013-08-01 17:57:28    Ocena: 5

Ogolnie dobrze ,szkoda ze nie ma Pani Magdy.generalnie O.K.

autor: pola   IP: 78.8.148.178  dodane: 2013-08-02 18:12:54    Ocena: 4

A co się stało z tą Panią Magdą? I w której placówce ona teraz pracuje? Bo może tam poślę w takim wypadku swoje dziecko. A co do Tropicieli to została jeszcze jakaś godna polecenia Pani?

autor: Jacek Fijałkowskik   IP: 80.50.81.210  dodane: 2013-08-16 17:07:36    Ocena: 6

Pani Magda nadal u nas pracuje i nie ma powodów sądzić, żeby to się zmieniło.

autor: ela   IP: 79.187.142.149  dodane: 2013-08-28 18:15:28    Ocena: 4

Moje doswiadczenia

autor: Aneta   IP: 83.12.68.193  dodane: 2013-09-03 07:10:34    Ocena: 5

Moje dziecko chodziło do Tropicieli przez 1,5 roku. Na początku rzeczywiście sytuacja nie była idealna, zmieniały się opiekunki i rodzice nie byli na bieżąco informowani o przyczynach zmian kadrowych. Od nowego "roku szkolnego" dużo się jednak zmieniło, powstały 3 grupy wiekowe. Akurat w grupie starszaków do której uczęszczało moje dziecko Panie opiekunki były cały czas te same, zawsze opowiadały jak mijał mojemu maluchowi dzień, jak spał, jak się zachowywał, także nie mam nic do zarzucenia. Panie z młodszych grup równie sympatyczne, zawsze uśmiechnięte. Kontakt z nową Panią Dyrektor był bardzo dobry, na bieżąco informowała nas o tym, co się dzieje w żłobku, czy szykują się jakieś zmiany. Sytuacja, jaka jest teraz w żłobku jest nie do porównania z tym co działo się 1,5 roku temu. Nastąpiła duża zmiana i to na lepsze także nie mam żłobkowi nic do zarzucenia. Najważniejsze było dla mnie to, że synek chętnie chodził do żłobka, bardzo lubił swoje opiekunki, Panią Małgosię i Panią Madzię, chętnie opowiadał co robił w ciągu dnia, w co się bawili. Podziękowania dla zawsze uśmiechniętej Pani Dagmary, dla Pani Małgosi i Pani Madzi oraz pozostałych Pań zajmujących się moim maluszkiem. Pozdrowienia od Grzesia i Rodziców.

autor: aducza   IP: 83.26.39.89  dodane: 2013-09-04 13:16:12    Ocena: 5

Witam wszystkich, moje dziecko chodzi do tego żłobka już drugi rok.Czytałam wiele komentarzy na jego temat. Osobiście oceniam go pozytywnie. Moje dziecko uwielbia panią Agnieszkę i panią Justynke (której chwilowo nie ma).Ale wszystkie panie są .miłe Pani dyrektor jest bardzo ciepłą osobą , która stara się indywidualnie podejśc do każdego dziecka. Nie raz bawiąc się z maluchami.Panie angażujące się w rozwój maluchów- bez problemu poszło nam odpieluchowanie, samodzielne jedzonko czy picie, nie mówiąc już o śpiewaniu ,tanczeniu itp. Idealne miejsce z dala od ulicy, z zamykaną bramą i dużym ogrodem (dzieci często z niego korzystają). Jeśli chodzi o jedzonko to jak kto woli ,ja uważam ,że jest nie złe ,mojemu pysiowi rośnie brzuszek :).

autor: elwira1   IP: 88.135.184.156  dodane: 2013-09-07 08:06:17    Ocena: 6

Polecam. Z perspektywy czasu i wsxystkich za i przeciw,kwesti platnosci ,warunkow lokalowych moge stwierdzic ze placowka godna polecenia, szkoda ze bez wsparcia miasta na nowy rok . Uklony dla personelu ,w szczego.P Malgorzaty i P Magdy Wyslane z telefonu.

autor: Mama Agi i Tymka   IP: 178.235.25.233  dodane: 2013-10-08 06:04:39    Ocena: 5

Aktualnie już drugie moje dziecko uczęszcza do tego żłobka. Nie miałam nigdy problemów z kontaktowaniem się ze żłobkiem. Jeśli się coś dzieje z dzieckiem zawsze jestem informowana, co więcej dostaję nawet od czasu do czasu sms jeśli super coś zrobiło lub jeśli np ma słabszy dzień i tęskni za mamą. Zawsze otrzymujemy informację co się w ciągu dnia działo. Dzieci chętnie zostają w żłobku. Polecam jak najbardziej

autor: Susana Alvaro   IP: 83.32.147.14  dodane: 2013-12-30 12:19:44    Ocena: 6

Una guarderia estupenda. Tienen un trato familiar. Se ocupan de todos los aspectos del niño. Los niños estan encantafos de ir. Las profesoras encantadoras y la directora tambien. La directora conoce a todos los padres y niños. La guarderia es pequeña y muy buena. Recomiendo encarecidamente dicha guarderia. No hemos tenido ningun problema y la niña se ha encontrado como en casa. Hablan ingles perfectamente. Les enseñan muchas cosas utiles para la vida diaria. Genial

autor: aga   IP: 77.255.208.107  dodane: 2014-01-31 14:23:16    Ocena: 6

polecam serdecznie wszystkim ten żłobek! Moja córcia ma 15 miesięcy, mie wiedziałam czy opiekunka czy żłobek. W końcu postawiłam na żłobek i będę polecać wszystkim. Panie bardzo miłe, widać, że kochają dzieciaczki. Troszczą się o dzieci, często odbywają się zajęcia artystyczne, moja córcia przychodzi zawsze uśmiechnięta i wymęczona :) Pani Magda - cudowna osoba! Bardzo kompetentna, konkretna , widać, że ta praca to jej pasja. Polecam wszystkim, naprawde:)

autor: Magdalena   IP: 83.3.8.158  dodane: 2014-06-30 13:29:13    Ocena: 6

Witam, Moja córa chodzi do Tropicieli Przyszłości od lutego. Mija jej właśnie 5 miesiąc pobytu w żłobku. Jesteśmy z mężem bardzo zadowoleni z opieki sprawowanej nad naszym dzieckiem. Efekty widać gołym okiem, dziecko rozwija się w niebywałym tempie. Może placówka nie wygląda na "pierwszy rzut oka" zachęcająco ale pierwsze wrażanie bywa nieraz mylne. Dzieci tam mają ciszę i spokój- daleko od ulicy, jak tylko jest pogoda Panie opiekunki wychodzą z nimi na dwór co jest ogromnym plusem. Uczą dzieci samodzielności. Ja za nic nie zamieniłabym tego żłobka. Trafiliśmy na niego całkiem przypadkiem ( nie z polecenia)- ale zaryzykowaliśmy i nie żałujemy. Polecamy serdecznie !

Ocena

ocena internautów:

3.5

Dane ośrodka