Aktualnoci

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

Rzd postanowi kontynuowa program Maluch, zapocztkowany w 2011, zaproponowa jednak jego zmodyfikowan i rozszerzon wersj, nadajc mu nazw MALUCH plus. Program MRPiPS "Maluch plus" na 2017 r...

Czytaj wicej >

Maluchy.pl logo
cia

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
Start new topic Reply to this topic
37 Stron V   1 2 3 następna ostatnia   

~~~MAJUSIE ~~~ część CZWARTA

> 
ann_ma
wto, 13 lip 2010 - 09:57



Hurrrrraaa!!! Hurrrrraaa!!! Hurrrrraaa!!! Hurrrrraaa!!!
Doczekałyśmy się czwartej części naszego wspólnego wątku…
Na tę serię pracowałyśmy ciężko bo przecież przez ponad 2 lata …
Niektóre z naszych Majowych Dzieci zdążyły już zostać starszym rodzeństwem i całkiem dobrze się sprawdzają w nowej roli!
Życie toczy się dalej a My nadal chcemy się – póki co – wirtualnie „spotykać” w naszym azylu zatroskanych Matek gdzie dzień za dniem, w pogodę czy deszcz lub zawieruchę, upał czy powódź, imieniny czy urodziny, zwykły szary pracowity dzień czy święto poznajemy się, troszczymy, pomagamy i motywujemy.
I to jest w tym wszystkim najwspanialsze! Nasza bezinteresowność, tolerancja, szacunek, sympatia i wyrozumiałość dla siebie nawzajem – nawet jeśli wciąż pozostajemy incognito…

Niech ta kolejna część stanie się naszym okrętem żeglującym przez życie na spokojnych i bogatych w fascynujące i niezwykle piękne obrazy naszych losów a wiatr pomyślności niech dmie w nasze żagle dając nam energię i nadzieję na następne dni i lepszą przyszłość!




***Emilka - córka Agi H - urodzona 02 maja 2006 r. ;

***Julka - córka Anet12 - urodzona 07 maja 2006 r. ;

***Michałek - syn Ani 82 - urodzony 10 maja 2006 r. ;

***Pawełek - syn Anny Marii - urodzony 10 maja 2006 r. ;

***Karolek - syn Tekli - urodzony 11 maja 2006 r. ;

***Kubuś - syn Basi  - urodzony 11 maja 2006 r. ;

***Piotruś - syn Ggabrysi - urodzony 13 maja 2006 r. ;

***Kacperek - syn Justine1980 - urodzony 15 maja 2006 r. ;

***Ela - córka Elektry - urodzona 16 maja 2006 r. ;

***Kubuś - syn AgiTH - urodzony 22 maja 2006 r. ;

***Lidka - córka Martity - urodzona 23 maja 2006 r. .


A oto linki do poprzednich naszych wątków – cała nasza HISTORIA:

https://www.maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=24573

https://www.maluchy.pl/forum/index.php?show...t=0&start=0

https://www.maluchy.pl/forum/index.php?show...t=0&start=0

https://www.maluchy.pl/forum/index.php?show...t=0&start=0

Ten post edytował ann_ma pią, 10 wrz 2010 - 10:40
ann_ma


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,885
Dołączył: pon, 06 sty 03 - 14:38
Skąd: Gdzieś tam niedaleko
Nr użytkownika: 54




post wto, 13 lip 2010 - 09:57
Post #1




Hurrrrraaa!!! Hurrrrraaa!!! Hurrrrraaa!!! Hurrrrraaa!!!
Doczekałyśmy się czwartej części naszego wspólnego wątku…
Na tę serię pracowałyśmy ciężko bo przecież przez ponad 2 lata …
Niektóre z naszych Majowych Dzieci zdążyły już zostać starszym rodzeństwem i całkiem dobrze się sprawdzają w nowej roli!
Życie toczy się dalej a My nadal chcemy się – póki co – wirtualnie „spotykać” w naszym azylu zatroskanych Matek gdzie dzień za dniem, w pogodę czy deszcz lub zawieruchę, upał czy powódź, imieniny czy urodziny, zwykły szary pracowity dzień czy święto poznajemy się, troszczymy, pomagamy i motywujemy.
I to jest w tym wszystkim najwspanialsze! Nasza bezinteresowność, tolerancja, szacunek, sympatia i wyrozumiałość dla siebie nawzajem – nawet jeśli wciąż pozostajemy incognito…

Niech ta kolejna część stanie się naszym okrętem żeglującym przez życie na spokojnych i bogatych w fascynujące i niezwykle piękne obrazy naszych losów a wiatr pomyślności niech dmie w nasze żagle dając nam energię i nadzieję na następne dni i lepszą przyszłość!




***Emilka - córka Agi H - urodzona 02 maja 2006 r. ;

***Julka - córka Anet12 - urodzona 07 maja 2006 r. ;

***Michałek - syn Ani 82 - urodzony 10 maja 2006 r. ;

***Pawełek - syn Anny Marii - urodzony 10 maja 2006 r. ;

***Karolek - syn Tekli - urodzony 11 maja 2006 r. ;

***Kubuś - syn Basi  - urodzony 11 maja 2006 r. ;

***Piotruś - syn Ggabrysi - urodzony 13 maja 2006 r. ;

***Kacperek - syn Justine1980 - urodzony 15 maja 2006 r. ;

***Ela - córka Elektry - urodzona 16 maja 2006 r. ;

***Kubuś - syn AgiTH - urodzony 22 maja 2006 r. ;

***Lidka - córka Martity - urodzona 23 maja 2006 r. .


A oto linki do poprzednich naszych wątków – cała nasza HISTORIA:

https://www.maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=24573

https://www.maluchy.pl/forum/index.php?show...t=0&start=0

https://www.maluchy.pl/forum/index.php?show...t=0&start=0

https://www.maluchy.pl/forum/index.php?show...t=0&start=0

--------------------
Mama Bartka, Oli i Pawełka


~życia nie mierzy się ilością oddechów, ale chwilami, które zaparły dech ~
ggabrysia
wto, 13 lip 2010 - 12:03
icon_smile.gif))))))

DZIEWCZYNY! DZIĘKI ZA TO, ŻE JESTEŚCIE!

jest mnóstwo okazji by to powiedzieć, ale 4 część jest okazją najlepsząicon_smile.gif
dzięki Wam, czuję,że nie jestem sama w tych czterech ścianach- mimo, że wcale nie jesteśmy gadatliwymi forumkami- ale pewna jestem, że telepatycznie, gdzieś w sercu - ciągle jesteśmy razem icon_smile.gif
ggabrysia


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,181
Dołączył: wto, 13 lut 07 - 12:17
Skąd: Śląsk Cieszyński
Nr użytkownika: 11,011




post wto, 13 lip 2010 - 12:03
Post #2

icon_smile.gif))))))

DZIEWCZYNY! DZIĘKI ZA TO, ŻE JESTEŚCIE!

jest mnóstwo okazji by to powiedzieć, ale 4 część jest okazją najlepsząicon_smile.gif
dzięki Wam, czuję,że nie jestem sama w tych czterech ścianach- mimo, że wcale nie jesteśmy gadatliwymi forumkami- ale pewna jestem, że telepatycznie, gdzieś w sercu - ciągle jesteśmy razem icon_smile.gif

--------------------
"Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro" (J.P.II)

Piotruś (13.05.2006) i Juleczka (20.03.2009)

mój dietetyczny blog zapraszam
justine1980
wto, 13 lip 2010 - 16:30
Ann_ma dzięki za wpis na listę chociaż tak rzadko się odzywam
justine1980


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,541
Dołączył: nie, 02 lis 08 - 19:27
Nr użytkownika: 23,343




post wto, 13 lip 2010 - 16:30
Post #3

Ann_ma dzięki za wpis na listę chociaż tak rzadko się odzywam

--------------------
Adrianek 27.11.2003 Kacperek 15.05.2006 Majeczka 24.09.2009

ann_ma
śro, 14 lip 2010 - 11:26
Ależ Justine1980 jak mogłoby Was tam zabraknąć ... ? ...

Nie jesteśmy "kółkiem" icon_wink.gif zamkniętym.
Każda z nas wnosi w ten wątek tyle z siebie na ile sobie pozwoli
lub na ile inne może z różnych powodów sobie pozwolić.
Ja tak samo jak Ggabrysia bardzo dobrze się tutaj czuję.
Cieszę się gdy tylko otrzymam e-maila z informacją, że na forum
jest nowy wpis...
A gdy długo jestem poza zasięgiem sieci Internet to bardzo za Wami
tęsknię. I zastanawiam się co u Was słychać.
Tak to już funkcjonuje i chyba dlatego jest tu tak wyjątkowo
miła atmosfera.
Nie wymieniamy ostrych zdań, nie szukamy zwady, nie czas i miejsce
na takie zagrania.
To dowód na to, jak dojrzale podchodzimy do prowadzenia tego wątku.
Dziękuję i ja - za to że JESTEŚCIE.
ann_ma


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,885
Dołączył: pon, 06 sty 03 - 14:38
Skąd: Gdzieś tam niedaleko
Nr użytkownika: 54




post śro, 14 lip 2010 - 11:26
Post #4

Ależ Justine1980 jak mogłoby Was tam zabraknąć ... ? ...

Nie jesteśmy "kółkiem" icon_wink.gif zamkniętym.
Każda z nas wnosi w ten wątek tyle z siebie na ile sobie pozwoli
lub na ile inne może z różnych powodów sobie pozwolić.
Ja tak samo jak Ggabrysia bardzo dobrze się tutaj czuję.
Cieszę się gdy tylko otrzymam e-maila z informacją, że na forum
jest nowy wpis...
A gdy długo jestem poza zasięgiem sieci Internet to bardzo za Wami
tęsknię. I zastanawiam się co u Was słychać.
Tak to już funkcjonuje i chyba dlatego jest tu tak wyjątkowo
miła atmosfera.
Nie wymieniamy ostrych zdań, nie szukamy zwady, nie czas i miejsce
na takie zagrania.
To dowód na to, jak dojrzale podchodzimy do prowadzenia tego wątku.
Dziękuję i ja - za to że JESTEŚCIE.


--------------------
Mama Bartka, Oli i Pawełka


~życia nie mierzy się ilością oddechów, ale chwilami, które zaparły dech ~
martita
śro, 14 lip 2010 - 11:29
hej hej
ale ładna pierwsza strona, Ann_ma: ukłony icon_smile.gif
idę się legnąć, bo przeszłam kawałek na piechotkę i juz wymiękam. byłam wczoraj na zakupach, chciałam kupić sukienkę na te upały....nie pytajcie, dlaczego nie kupiłam, hihihi nawet panie w sklepach się turlały ze śmiechu hehe jak się zapakowałam w jedną, to wyglądałam jak prezent, tylko kokardy brakowało hihi
no nic, zakupiłam na pocieszenie krem na rozstępy, będę się smarować obficie icon_smile.gif
Rozmawiałam z Lidzią przez telefon (siedzi z mężem na wakacjach ponad 100 km stąd) i Lidzia pyta: "mamusiu, przyjedziesz do mnie taksówką"? icon_wink.gif
miłego dzionka
martita


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,250
Dołączył: czw, 06 paź 05 - 13:11
Nr użytkownika: 3,774




post śro, 14 lip 2010 - 11:29
Post #5

hej hej
ale ładna pierwsza strona, Ann_ma: ukłony icon_smile.gif
idę się legnąć, bo przeszłam kawałek na piechotkę i juz wymiękam. byłam wczoraj na zakupach, chciałam kupić sukienkę na te upały....nie pytajcie, dlaczego nie kupiłam, hihihi nawet panie w sklepach się turlały ze śmiechu hehe jak się zapakowałam w jedną, to wyglądałam jak prezent, tylko kokardy brakowało hihi
no nic, zakupiłam na pocieszenie krem na rozstępy, będę się smarować obficie icon_smile.gif
Rozmawiałam z Lidzią przez telefon (siedzi z mężem na wakacjach ponad 100 km stąd) i Lidzia pyta: "mamusiu, przyjedziesz do mnie taksówką"? icon_wink.gif
miłego dzionka
ann_ma
śro, 14 lip 2010 - 12:13
Martita no to wsiadaj w taksówkę... hihihi... znajdzie się taka większych gabarytów i na pewno się zmieścisz... Co do sukienki nie przejmuj się... nie Ty jedna przez to przechodzisz... Taki już urok ciężarnych latem... Ja żałuję że nie sprawdziłam czy to prawda z tym super unoszeniem się na wodzie. Słabo pływam tak normalnie... a najchętniej tylko wtedy gdy wiem, że mam grunt pod nogami... hehehehe... więc może Ty sprawdzisz czy faktycznie tak super się pływa z wielkim brzuchem?... Będę wdzięczna icon_wink.gif...
Co do imienia... wiesz ja mam taką sugestię... nie wybieraj teraz na siłę... Macie już pierwsze propozycje które się Wam podobają a ostatecznie przypasujesz imię jak się już dzieciątko urodzi... Nie wiem jak Wy... ale ja zaraz po urodzeniu miałam ogromną potrzebę mówienia do swojego dzieciątka po imieniu i jakoś tak od razu potrafiłam właściwie dobrać dopasować do tego konkretnego maleństwa, które już jest z nami takie ciepłe, namacalne, piękne bo nasze!

I teraz w tej właśnie chwili bardzo zaczęłam martwić się brakiem informacji od Ani 82 i Tekli...
Mam tylko nadzieję, że jest im tak dobrze, że nie mają czasu na pisanie... albo że nie chcą zapeszać swojego szczęścia pisaniem o nim... icon_smile.gif Miło by było znowu poczytać co u nich... Co u Michałka i jego młodszego braciszka Frania, a także co u Karolka?

Z innej beczki... dzisiaj zabieram Olę i Bartka na Shreka Forever a z racji tego, że to film trójwymiarowy Pawełek niestety znowu zostaje w domku... Postaram się jakoś mu to wynagrodzić icon_wink.gif...
Jestem trochę zawiedziona bo dotąd nie miałam okazji obejrzeć Shreka 1 ... a nie lubię niedopowiedzeń...
No cóż jeszcze nadrobię zaległości... Relację z filmu przedstawię wkrótce... icon_smile.gif

ann_ma


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,885
Dołączył: pon, 06 sty 03 - 14:38
Skąd: Gdzieś tam niedaleko
Nr użytkownika: 54




post śro, 14 lip 2010 - 12:13
Post #6

Martita no to wsiadaj w taksówkę... hihihi... znajdzie się taka większych gabarytów i na pewno się zmieścisz... Co do sukienki nie przejmuj się... nie Ty jedna przez to przechodzisz... Taki już urok ciężarnych latem... Ja żałuję że nie sprawdziłam czy to prawda z tym super unoszeniem się na wodzie. Słabo pływam tak normalnie... a najchętniej tylko wtedy gdy wiem, że mam grunt pod nogami... hehehehe... więc może Ty sprawdzisz czy faktycznie tak super się pływa z wielkim brzuchem?... Będę wdzięczna icon_wink.gif...
Co do imienia... wiesz ja mam taką sugestię... nie wybieraj teraz na siłę... Macie już pierwsze propozycje które się Wam podobają a ostatecznie przypasujesz imię jak się już dzieciątko urodzi... Nie wiem jak Wy... ale ja zaraz po urodzeniu miałam ogromną potrzebę mówienia do swojego dzieciątka po imieniu i jakoś tak od razu potrafiłam właściwie dobrać dopasować do tego konkretnego maleństwa, które już jest z nami takie ciepłe, namacalne, piękne bo nasze!

I teraz w tej właśnie chwili bardzo zaczęłam martwić się brakiem informacji od Ani 82 i Tekli...
Mam tylko nadzieję, że jest im tak dobrze, że nie mają czasu na pisanie... albo że nie chcą zapeszać swojego szczęścia pisaniem o nim... icon_smile.gif Miło by było znowu poczytać co u nich... Co u Michałka i jego młodszego braciszka Frania, a także co u Karolka?

Z innej beczki... dzisiaj zabieram Olę i Bartka na Shreka Forever a z racji tego, że to film trójwymiarowy Pawełek niestety znowu zostaje w domku... Postaram się jakoś mu to wynagrodzić icon_wink.gif...
Jestem trochę zawiedziona bo dotąd nie miałam okazji obejrzeć Shreka 1 ... a nie lubię niedopowiedzeń...
No cóż jeszcze nadrobię zaległości... Relację z filmu przedstawię wkrótce... icon_smile.gif



--------------------
Mama Bartka, Oli i Pawełka


~życia nie mierzy się ilością oddechów, ale chwilami, które zaparły dech ~
martita
czw, 15 lip 2010 - 10:59
hihi, Ann_ma: ale mi postawiłas wyzwanie icon_smile.gif no może się skuszę, tylko muszę jakąś bezludną plaże znaleźć, coby brucho na światło dzienne wywalić 29.gif
Co do imienia to masz racje, nie trzeba sie spieszyc. Samo jakos wyjdzie, tyle ładnych imion jest.

Idę leżeć, bo coś mnie ten upał dobija, kręci mi się w głowie, a chciałam się wybrać po sklepach. Przełożę na wieczór, jak będzie chłodniej

Też jestem ciekawa, co u Ani82, jak sobie radzi z dwójką. A Tekla, własnie, gdzie Tekla? A AgaTH? nieobecne, zgłosić się!!!

Pozdrowionka:)
martita


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,250
Dołączył: czw, 06 paź 05 - 13:11
Nr użytkownika: 3,774




post czw, 15 lip 2010 - 10:59
Post #7

hihi, Ann_ma: ale mi postawiłas wyzwanie icon_smile.gif no może się skuszę, tylko muszę jakąś bezludną plaże znaleźć, coby brucho na światło dzienne wywalić 29.gif
Co do imienia to masz racje, nie trzeba sie spieszyc. Samo jakos wyjdzie, tyle ładnych imion jest.

Idę leżeć, bo coś mnie ten upał dobija, kręci mi się w głowie, a chciałam się wybrać po sklepach. Przełożę na wieczór, jak będzie chłodniej

Też jestem ciekawa, co u Ani82, jak sobie radzi z dwójką. A Tekla, własnie, gdzie Tekla? A AgaTH? nieobecne, zgłosić się!!!

Pozdrowionka:)
ann_ma
czw, 15 lip 2010 - 13:39
Martita dbaj o siebie... icon_smile.gif Zakupy nie uciekną - korzystaj ze spokoju póki nie ma męża i Lidzi... icon_wink.gif

Jestem dzisiaj taka senna - ciekawe jak tam moje dzieci w domku sobie radzą...
Pewnie biegają po trawie na bosaka i chlapią się wodą...
Pawełek już jest opalony - chociaż codziennie smarujemy go kremem z filtrem.
Przynajmniej już na Chorwacji nie będę musiała używać wysokich filtrów...icon_wink.gif

Aaaa... zapomniałabym napisać, że SHREK FOREVER jest świetny... dzieci bardzo zadowolone!
A na sali w kinie większość stanowili dorośli!
Dzieci było mało... icon_smile.gif
POLECAM!

ann_ma


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,885
Dołączył: pon, 06 sty 03 - 14:38
Skąd: Gdzieś tam niedaleko
Nr użytkownika: 54




post czw, 15 lip 2010 - 13:39
Post #8

Martita dbaj o siebie... icon_smile.gif Zakupy nie uciekną - korzystaj ze spokoju póki nie ma męża i Lidzi... icon_wink.gif

Jestem dzisiaj taka senna - ciekawe jak tam moje dzieci w domku sobie radzą...
Pewnie biegają po trawie na bosaka i chlapią się wodą...
Pawełek już jest opalony - chociaż codziennie smarujemy go kremem z filtrem.
Przynajmniej już na Chorwacji nie będę musiała używać wysokich filtrów...icon_wink.gif

Aaaa... zapomniałabym napisać, że SHREK FOREVER jest świetny... dzieci bardzo zadowolone!
A na sali w kinie większość stanowili dorośli!
Dzieci było mało... icon_smile.gif
POLECAM!



--------------------
Mama Bartka, Oli i Pawełka


~życia nie mierzy się ilością oddechów, ale chwilami, które zaparły dech ~
justine1980
czw, 15 lip 2010 - 15:30
Martita te upały są okropne moja bratowa też narzeka ale jej już mało zostało bo ma termin na 23 lipca
Ann_ma mój Kacper też opalony ale siedzi od rana do wieczora na dworze to nie ma sie co dziwić.
justine1980


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,541
Dołączył: nie, 02 lis 08 - 19:27
Nr użytkownika: 23,343




post czw, 15 lip 2010 - 15:30
Post #9

Martita te upały są okropne moja bratowa też narzeka ale jej już mało zostało bo ma termin na 23 lipca
Ann_ma mój Kacper też opalony ale siedzi od rana do wieczora na dworze to nie ma sie co dziwić.

--------------------
Adrianek 27.11.2003 Kacperek 15.05.2006 Majeczka 24.09.2009

ann_ma
czw, 15 lip 2010 - 19:53
Hej icon_smile.gif...

niedawno wróciłam z zakupów... nie były to zwykłe zakupy ale najzwyczajniej w świecie postanowiłam
już teraz przygotować dzieci do szkoły (przecież ostatnie 18 dni wakacji spędzimy gdzieś tam nad Jadranem)... Na pierwszy rzut posły podręczniki. Owszem dostałam wszystkie z przygotowanych przez nauczycieli rozpisek... ale zapłaciłam prawie 900 złotych!!!!!!!!! jawdrop.gif łooo Matko!
A jeszcze obuwie sportowe, dresy, przybory szkolne, zeszyty, Ola wyrosła ze swojego stroju galowego ... Jestem w szoku... icon_eek.gif Aż boję się podsumowania gdy skończę kompletować to wszystko!
Musimy sobie poradzić... icon_smile.gif Jakoś ... icon_confused.gif

Wiecie co... teraz zupełnie oczym innym... icon_smile.gif
Otóż niedawno byliśmy zaproszeni na ślub naszego znajomego. Oboje są już po przejściach... i dlatego też mogli wziąć ślub wyłącznie cywilny. Było to dla mnie niecodzienne wydarzenie. Zupełnie inne emocje. Zamiast totalnej radości jak to bywa przy ślubie prawdziwych nowożeńców... Większość zaproszonych (a była to - oprócz nas - wyłącznie najbliższa rodzina) miała w oczach lęk i niepokój... Uda się im stworzyć dobrą rodzinę? Czy właściwie postępują? Wiadomo oboje wcześniej już słyszeli :"Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza"... Jednak zdradzę Wam co ja zaobserwowałam... otóż zobaczyłam miłość, szacunek, troskę i namiętność w ich związku... On już daleko po 40-tce ona zaledwie we wrześniu skończy 33 lata. On ma 2 synów (jeden 20 letni, drugi 13 letni). Ona ma 7 letniego syna.
Świetnie sobie radzą, dogadują się, dzieci o dziwo pomimo dużej rozbieżności w wieku również!
Ale chciałam Wam napisać, że naszym prezentem dla nich była przepiękna fotografia maków polnych wydrukowana na specjalnym ogromnym płótnie CANVAS umocowana na blejtramie. Miałam takie przeświadczenie, że na taki prezent czekają... I okazało się że wręcz nie mogą w to uwierzyć w jaki sposób z tylu możliwości udało mi się tak trafić z obrazem. A to wszystko jeszcze nie koniec... Znamy się z Pawłem (to ten znajomy właśnie) od zeszłego roku. Razem własnie spędzaliśmy wakacje na Chorwacji. Tyle, że wtedy nic nie zapowiadało, że rozejdzie się ze swoją żoną... z jego nową żoną poznalismy się na miesiąc przed ich ślubem! Zaproszenie na ich ślub dostalismy - bagatela na 1,5 tygodnia przed uroczystością! Zrobiłam burzę mózgu... wymyslając właściwy prezent... A ścislej to 3 prezenty. O pierwszym już napisałam... Drugi to była Fotoksiążka, którą wykonałam z ich zdjęć... Wycyganiłam od Pawła ich zdjęcia na płycie z wycieczki do Kopenhagi... Przyjrzałam się im niemalże jak rentgen... Przeswietliłam je wszystkie! Odkryłam (czego wcześniej nie wiedziałam!) że własnie podczas rejsu promem do Kopenhagi zaręczyli się a On się Jej oświadczył. Zdjęcia nie były tego oczywistym dowodem. Tu coś dojrzałam, tam jeszcze coś innego, oczywiście nie byłam do końca pewna ale poszłam na całość. Ze wszystkich zdjęć wyłuskałam najważniejsze detale. Powiększyłam je. Obrobiłam zdjęcia. Wyszukałam w googlach zdjęcia widoków samej Kopenhagi które nadawały się idealnie na tła dla fotoksiążki. Wyszukałam słowa-wiersze oddające ich emocje, uczucia i splot doswiadczeń życiowych.
Wyszła cudna sentymentalna fotoksiążka. To nic, że nie zdążyła dotrzeć przesyłka przed ślubem. Pojechalismy do nich w odwiedziny 5 dni później - oboje byli pod ogromnym wrażeniem. Zaskoczeni, wzruszeni a ja szczęśliwa że moja niespodzianka się udała...
Teraz z tak wielkim opóźnieniem... bo miesięcznym icon_wink.gif wykonałam dla nich 3 prezent niespodziankę... który zamierzamy im wręczyć w przyszłym tygodniu przy okazji naszych odwiedzin u nich w domu.
Otóż tymrazem wykonałam prezentację multimedialną z ich zdjęciami ślubnymi z przecudnym podkładem muzycznym (piosenka Shania Twain "On this moment" - koniecznie posłuchajcie jej chociażby na youtubie)... Cieszę się efektem... bo wyszedł tak jak to sobie umysliłam... bardzo mi się podoba i mam cichą nadzieję, że im spodoba się jeszcze bardziej... Polubiłam ich i to bardzo... Oddałam w te prezenty swoje serce, szczere życzenia wszelkiej pomyslności... bo czemu nie?? Widziałam ilu ludzi czeka na piękne zakończenie kłopotów każdej ze stron tej pary... ile dobrego wniosa promienie szczęścia bijące od nich wszędzie gdzie się pojawiają! icon_smile.gif A ja cieszę się tym jak dziecko... Sama się zaskoczyłam...
Jakos tak - wiem, że nie na miejscu w naszym wątku o tym pisać ale chciałam się z Wami podzielić swoimi emocjami, które tak bardzo potrzebowały się uzewnętrznić zwłaszcza po zakończeniu tej prezentacji... icon_redface.gif

ann_ma


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,885
Dołączył: pon, 06 sty 03 - 14:38
Skąd: Gdzieś tam niedaleko
Nr użytkownika: 54




post czw, 15 lip 2010 - 19:53
Post #10

Hej icon_smile.gif...

niedawno wróciłam z zakupów... nie były to zwykłe zakupy ale najzwyczajniej w świecie postanowiłam
już teraz przygotować dzieci do szkoły (przecież ostatnie 18 dni wakacji spędzimy gdzieś tam nad Jadranem)... Na pierwszy rzut posły podręczniki. Owszem dostałam wszystkie z przygotowanych przez nauczycieli rozpisek... ale zapłaciłam prawie 900 złotych!!!!!!!!! jawdrop.gif łooo Matko!
A jeszcze obuwie sportowe, dresy, przybory szkolne, zeszyty, Ola wyrosła ze swojego stroju galowego ... Jestem w szoku... icon_eek.gif Aż boję się podsumowania gdy skończę kompletować to wszystko!
Musimy sobie poradzić... icon_smile.gif Jakoś ... icon_confused.gif

Wiecie co... teraz zupełnie oczym innym... icon_smile.gif
Otóż niedawno byliśmy zaproszeni na ślub naszego znajomego. Oboje są już po przejściach... i dlatego też mogli wziąć ślub wyłącznie cywilny. Było to dla mnie niecodzienne wydarzenie. Zupełnie inne emocje. Zamiast totalnej radości jak to bywa przy ślubie prawdziwych nowożeńców... Większość zaproszonych (a była to - oprócz nas - wyłącznie najbliższa rodzina) miała w oczach lęk i niepokój... Uda się im stworzyć dobrą rodzinę? Czy właściwie postępują? Wiadomo oboje wcześniej już słyszeli :"Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza"... Jednak zdradzę Wam co ja zaobserwowałam... otóż zobaczyłam miłość, szacunek, troskę i namiętność w ich związku... On już daleko po 40-tce ona zaledwie we wrześniu skończy 33 lata. On ma 2 synów (jeden 20 letni, drugi 13 letni). Ona ma 7 letniego syna.
Świetnie sobie radzą, dogadują się, dzieci o dziwo pomimo dużej rozbieżności w wieku również!
Ale chciałam Wam napisać, że naszym prezentem dla nich była przepiękna fotografia maków polnych wydrukowana na specjalnym ogromnym płótnie CANVAS umocowana na blejtramie. Miałam takie przeświadczenie, że na taki prezent czekają... I okazało się że wręcz nie mogą w to uwierzyć w jaki sposób z tylu możliwości udało mi się tak trafić z obrazem. A to wszystko jeszcze nie koniec... Znamy się z Pawłem (to ten znajomy właśnie) od zeszłego roku. Razem własnie spędzaliśmy wakacje na Chorwacji. Tyle, że wtedy nic nie zapowiadało, że rozejdzie się ze swoją żoną... z jego nową żoną poznalismy się na miesiąc przed ich ślubem! Zaproszenie na ich ślub dostalismy - bagatela na 1,5 tygodnia przed uroczystością! Zrobiłam burzę mózgu... wymyslając właściwy prezent... A ścislej to 3 prezenty. O pierwszym już napisałam... Drugi to była Fotoksiążka, którą wykonałam z ich zdjęć... Wycyganiłam od Pawła ich zdjęcia na płycie z wycieczki do Kopenhagi... Przyjrzałam się im niemalże jak rentgen... Przeswietliłam je wszystkie! Odkryłam (czego wcześniej nie wiedziałam!) że własnie podczas rejsu promem do Kopenhagi zaręczyli się a On się Jej oświadczył. Zdjęcia nie były tego oczywistym dowodem. Tu coś dojrzałam, tam jeszcze coś innego, oczywiście nie byłam do końca pewna ale poszłam na całość. Ze wszystkich zdjęć wyłuskałam najważniejsze detale. Powiększyłam je. Obrobiłam zdjęcia. Wyszukałam w googlach zdjęcia widoków samej Kopenhagi które nadawały się idealnie na tła dla fotoksiążki. Wyszukałam słowa-wiersze oddające ich emocje, uczucia i splot doswiadczeń życiowych.
Wyszła cudna sentymentalna fotoksiążka. To nic, że nie zdążyła dotrzeć przesyłka przed ślubem. Pojechalismy do nich w odwiedziny 5 dni później - oboje byli pod ogromnym wrażeniem. Zaskoczeni, wzruszeni a ja szczęśliwa że moja niespodzianka się udała...
Teraz z tak wielkim opóźnieniem... bo miesięcznym icon_wink.gif wykonałam dla nich 3 prezent niespodziankę... który zamierzamy im wręczyć w przyszłym tygodniu przy okazji naszych odwiedzin u nich w domu.
Otóż tymrazem wykonałam prezentację multimedialną z ich zdjęciami ślubnymi z przecudnym podkładem muzycznym (piosenka Shania Twain "On this moment" - koniecznie posłuchajcie jej chociażby na youtubie)... Cieszę się efektem... bo wyszedł tak jak to sobie umysliłam... bardzo mi się podoba i mam cichą nadzieję, że im spodoba się jeszcze bardziej... Polubiłam ich i to bardzo... Oddałam w te prezenty swoje serce, szczere życzenia wszelkiej pomyslności... bo czemu nie?? Widziałam ilu ludzi czeka na piękne zakończenie kłopotów każdej ze stron tej pary... ile dobrego wniosa promienie szczęścia bijące od nich wszędzie gdzie się pojawiają! icon_smile.gif A ja cieszę się tym jak dziecko... Sama się zaskoczyłam...
Jakos tak - wiem, że nie na miejscu w naszym wątku o tym pisać ale chciałam się z Wami podzielić swoimi emocjami, które tak bardzo potrzebowały się uzewnętrznić zwłaszcza po zakończeniu tej prezentacji... icon_redface.gif



--------------------
Mama Bartka, Oli i Pawełka


~życia nie mierzy się ilością oddechów, ale chwilami, które zaparły dech ~
justine1980
czw, 15 lip 2010 - 19:57
Ann_ma super prezenty zrobiłaś tej parze
justine1980


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,541
Dołączył: nie, 02 lis 08 - 19:27
Nr użytkownika: 23,343




post czw, 15 lip 2010 - 19:57
Post #11

Ann_ma super prezenty zrobiłaś tej parze

--------------------
Adrianek 27.11.2003 Kacperek 15.05.2006 Majeczka 24.09.2009

martita
pią, 16 lip 2010 - 09:59
Ann_ma: fajne prezenty zrobilaś, jestem pewna, że każdy by chciał takie prezenty! skąd Ty bierzesz czas, żeby to wszystko zrobić? podziwiam!! Współczuję wydatków na szkolne produkty.
tak w telewizji trąbią, żeby sie rozmnażac, bo nie będzie miał kto pracować na emerytury, a ciekawe za co utrzymywać dzieci,...

Justine1980: o, fajnie Twojej bratowej, już prawie na mecie icon_wink.gif ja spytałam lekarza czy może mi skrócić trochę te męki, hehe mówił, że jeszcze miesiąc muszę wytrzymać.

u nas dziś troche jakby chłodniej. znaczy słonka mniej widać, może będzie lepiej oddychać. siedzę w domu w kostiumie kąpielowym icon_smile.gif
martita


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,250
Dołączył: czw, 06 paź 05 - 13:11
Nr użytkownika: 3,774




post pią, 16 lip 2010 - 09:59
Post #12

Ann_ma: fajne prezenty zrobilaś, jestem pewna, że każdy by chciał takie prezenty! skąd Ty bierzesz czas, żeby to wszystko zrobić? podziwiam!! Współczuję wydatków na szkolne produkty.
tak w telewizji trąbią, żeby sie rozmnażac, bo nie będzie miał kto pracować na emerytury, a ciekawe za co utrzymywać dzieci,...

Justine1980: o, fajnie Twojej bratowej, już prawie na mecie icon_wink.gif ja spytałam lekarza czy może mi skrócić trochę te męki, hehe mówił, że jeszcze miesiąc muszę wytrzymać.

u nas dziś troche jakby chłodniej. znaczy słonka mniej widać, może będzie lepiej oddychać. siedzę w domu w kostiumie kąpielowym icon_smile.gif
ann_ma
pią, 16 lip 2010 - 10:48
Jusine1980, Martita - dzięki icon_smile.gif...

Czas... nie mam go za wiele ale muszę się zawsze na takie okoliczności przeorganizowywać...
I wtedy działam pod presją czasu - jak zawsze zresztą... No i oczywiście muszę mieć natchnienie...
Lubię pracować z aparatem a potem obrabiać zdjęcia nie na jakieś sztuczki... ale na wyłapywanie emocji, podkreslanie ich i wyszukuję te nieuchwytne zwykłym okiem piękno... Nie w obrazku, ale w duszy tego ujęcia...
Być może powinnam się tym zająć profesjonalnie... Ale po pierwsze - w kwestii fotografowania jestem zupełnie zielona... sprzęt mam byle jakiej jakości... na lepszy mnie nie stać... no i nie znam i nie umiem pracować na tych super profesjonalnych programach graficznych... Może kiedyś... jak mi dzieci i mąż pozwolą ukraść im czas i moją uwagę... będę mogła poddać się i uczynić z tej fascynacji swoim hobby... kto to wie??
Ania 82 to mogłaby się na ten temat wypowiedzieć... icon_smile.gif
ann_ma


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,885
Dołączył: pon, 06 sty 03 - 14:38
Skąd: Gdzieś tam niedaleko
Nr użytkownika: 54




post pią, 16 lip 2010 - 10:48
Post #13

Jusine1980, Martita - dzięki icon_smile.gif...

Czas... nie mam go za wiele ale muszę się zawsze na takie okoliczności przeorganizowywać...
I wtedy działam pod presją czasu - jak zawsze zresztą... No i oczywiście muszę mieć natchnienie...
Lubię pracować z aparatem a potem obrabiać zdjęcia nie na jakieś sztuczki... ale na wyłapywanie emocji, podkreslanie ich i wyszukuję te nieuchwytne zwykłym okiem piękno... Nie w obrazku, ale w duszy tego ujęcia...
Być może powinnam się tym zająć profesjonalnie... Ale po pierwsze - w kwestii fotografowania jestem zupełnie zielona... sprzęt mam byle jakiej jakości... na lepszy mnie nie stać... no i nie znam i nie umiem pracować na tych super profesjonalnych programach graficznych... Może kiedyś... jak mi dzieci i mąż pozwolą ukraść im czas i moją uwagę... będę mogła poddać się i uczynić z tej fascynacji swoim hobby... kto to wie??
Ania 82 to mogłaby się na ten temat wypowiedzieć... icon_smile.gif

--------------------
Mama Bartka, Oli i Pawełka


~życia nie mierzy się ilością oddechów, ale chwilami, które zaparły dech ~
ggabrysia
pią, 16 lip 2010 - 11:57
icon_smile.gif))

ech..tyle mogę powiedzieć,Aniu Jesteś niesamowita! ( ja tez chcę taki prezent icon_wink.gif)

martita
kulasz sie jeszcze? icon_wink.gif a tak na poważnie to współczuję w te upały...moja siostra tak w zeszłe lato się męczyła

a ja nie mam Piterka w domciu icon_sad.gif tęskno mi za łobuziakiem!
dziadkowie ( rodzice Marcina) zabrali go na mini wakacje- do siebie- tam jest ogródek i jego ukochane kuzynki bliźniaczki, o których mówi dzień w dzień...
to nasze pierwsze tak długie rozstanie ( nie licząc zeszłorocznego pobytu w szpitalu, przy narodzinach Julci)
pierwszy jego telefon po 2 dniach był następujący (powalił mnie na łopatki)

ja: cześć kochany Piotrusiu, jak sie masz?
P: dasz mi Julke?
ja:Juleczka śpi (byliśmy na spacerze)
P:dać Ci Dżekiego? (pies teściów!)

! no zero rozmowności z nami icon_smile.gif ale się uśmiałam icon_smile.gif

jejku ale jest duszno....
pozdrawiam icon_smile.gif
ggabrysia


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,181
Dołączył: wto, 13 lut 07 - 12:17
Skąd: Śląsk Cieszyński
Nr użytkownika: 11,011




post pią, 16 lip 2010 - 11:57
Post #14

icon_smile.gif))

ech..tyle mogę powiedzieć,Aniu Jesteś niesamowita! ( ja tez chcę taki prezent icon_wink.gif)

martita
kulasz sie jeszcze? icon_wink.gif a tak na poważnie to współczuję w te upały...moja siostra tak w zeszłe lato się męczyła

a ja nie mam Piterka w domciu icon_sad.gif tęskno mi za łobuziakiem!
dziadkowie ( rodzice Marcina) zabrali go na mini wakacje- do siebie- tam jest ogródek i jego ukochane kuzynki bliźniaczki, o których mówi dzień w dzień...
to nasze pierwsze tak długie rozstanie ( nie licząc zeszłorocznego pobytu w szpitalu, przy narodzinach Julci)
pierwszy jego telefon po 2 dniach był następujący (powalił mnie na łopatki)

ja: cześć kochany Piotrusiu, jak sie masz?
P: dasz mi Julke?
ja:Juleczka śpi (byliśmy na spacerze)
P:dać Ci Dżekiego? (pies teściów!)

! no zero rozmowności z nami icon_smile.gif ale się uśmiałam icon_smile.gif

jejku ale jest duszno....
pozdrawiam icon_smile.gif

--------------------
"Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro" (J.P.II)

Piotruś (13.05.2006) i Juleczka (20.03.2009)

mój dietetyczny blog zapraszam
AgaTH
sob, 17 lip 2010 - 14:51
Witam

Melduję się na nowym wątku icon_smile.gif

Ann_ma super prezent zrobiłaś znajomym icon_smile.gif ....... też bym taki chciała:)

Martita mam nadzieję, że u ciebie ok ....... już niedługo i będziecie we czwórkę icon_smile.gif

U nas dziś strasznie gorąco ..... ale to pewno jak wszędzie ....... Kubuś od zeszłego tygodnia ma wakacje i cały tydzień chodził ze mną do pracy bo nie miałam go z kim zostawić) dobrze, że był grzeczny i dał mi pracować icon_smile.gif
Dziś mieliśmy w planie wycieczkę do Grunwaldu, ale stwierdziliśmy że jednak za ciepło i zostaliśmy w domku ........ jeziorko mamy pod nosem ale kąpiele zakazane ........ wykryto jakąś bakterię ...... w tamtą sobotę poszliśmy się popluskać a w niedzielę Kuba dostał wysokiej gorączki (ponad 39 st) i tak przez 3 dni a potem całego do wysypało icon_sad.gif byliśmy u lekarza dał syrop na odczulenie i już jest lepiej ......... pozostają chłodne kąpiele w wannie.

Pozdrawiam wszystkie majowe mamy icon_smile.gif
AgaTH


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 853
Dołączył: wto, 28 lut 06 - 14:09
Skąd: KUJAWSKO-POMORSKIE
Nr użytkownika: 5,083

GG:


post sob, 17 lip 2010 - 14:51
Post #15

Witam

Melduję się na nowym wątku icon_smile.gif

Ann_ma super prezent zrobiłaś znajomym icon_smile.gif ....... też bym taki chciała:)

Martita mam nadzieję, że u ciebie ok ....... już niedługo i będziecie we czwórkę icon_smile.gif

U nas dziś strasznie gorąco ..... ale to pewno jak wszędzie ....... Kubuś od zeszłego tygodnia ma wakacje i cały tydzień chodził ze mną do pracy bo nie miałam go z kim zostawić) dobrze, że był grzeczny i dał mi pracować icon_smile.gif
Dziś mieliśmy w planie wycieczkę do Grunwaldu, ale stwierdziliśmy że jednak za ciepło i zostaliśmy w domku ........ jeziorko mamy pod nosem ale kąpiele zakazane ........ wykryto jakąś bakterię ...... w tamtą sobotę poszliśmy się popluskać a w niedzielę Kuba dostał wysokiej gorączki (ponad 39 st) i tak przez 3 dni a potem całego do wysypało icon_sad.gif byliśmy u lekarza dał syrop na odczulenie i już jest lepiej ......... pozostają chłodne kąpiele w wannie.

Pozdrawiam wszystkie majowe mamy icon_smile.gif

--------------------






martita
pon, 19 lip 2010 - 09:41
hej
ggabrysia: hihi, udany Twój Piotruś icon_smile.gif Fajnie, że już można pogadać z naszymi szkrabami przez telefon. Lidzi też nie było cały tydzień, tęskniłam jak nie wiem. Już wróciła, włoski przystrzyżone, zadowolna icon_smile.gif
Tylko ma jakąś wysypkę (drobna pokrzywka) na klatce piersiowej i pleckach, nie wiem czy to potówki czy od słońca, może iść do lekarza? swędzi ją to.
AgaTH: fajnie, że się odezwałaś. Mnie też zawsze korci na Grunwald się udać, ale te tłumy mnie odstraszają...

No, jest trochę chłoodniej, uff icon_smile.gif

Ten post edytował martita pon, 19 lip 2010 - 09:41
martita


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,250
Dołączył: czw, 06 paź 05 - 13:11
Nr użytkownika: 3,774




post pon, 19 lip 2010 - 09:41
Post #16

hej
ggabrysia: hihi, udany Twój Piotruś icon_smile.gif Fajnie, że już można pogadać z naszymi szkrabami przez telefon. Lidzi też nie było cały tydzień, tęskniłam jak nie wiem. Już wróciła, włoski przystrzyżone, zadowolna icon_smile.gif
Tylko ma jakąś wysypkę (drobna pokrzywka) na klatce piersiowej i pleckach, nie wiem czy to potówki czy od słońca, może iść do lekarza? swędzi ją to.
AgaTH: fajnie, że się odezwałaś. Mnie też zawsze korci na Grunwald się udać, ale te tłumy mnie odstraszają...

No, jest trochę chłoodniej, uff icon_smile.gif
ann_ma
pon, 19 lip 2010 - 10:03
Hej... icon_smile.gif Piotruś hihihihiiii powalił mnie na łopatki ... rozkoszny...


A u nas w sosotę przeszła nawałnica... w samo południe burza i trąba powietrzna rozszałała się w mgnieniu oka nad naszym miasteczkiem...Razem z dziećmi obserwowaliśmy te niesamowite zjawisko przez okno tarasowe... W naszym ogrodzie stół i krzesła uniosło do góry i przesuneło kilka metrów... Wielkie i ciężkie kwiaty w donicach ceramicznych i glinianych skotłowało i poprzewracało tak, że pusta donica leżała kilka metrów dalej od wysypanej ziemi i kwiatów... ceramiczne dachówki z dachu od sąsiada pofrunęły kilka działek budowlanych dalej... obok na placu powyrywało wysokie topole z korzeniami... Chwila grozy i fascynacji siłą żywiołu... Mąż musiał pojechać do swojej komendy bo mieli mnóstwo zdarzeń do opanowania, wszyscy poszkodowani na raz dzwonili na jeden numer ratunkowy, a dyspozytorów jest u niego tylko 2...
Media wydzwaniały o podanie ilości zdarzeń, konkrety, ilości poszkodowanych, oszacowanie start... Siedział w pracy do północy...
W niedzielę już spokój... chłód i obraz zniszczeń, które jeszcze nie zdążono sprzątnąć...
Chwilowe załamanie pogody a nasze samopoczucie również duzo gorsze... i to tak nagle...
Moja mama nie ma prądu od soboty, a jak prądu to i wody również...
Jak niewiele trzeba żeby człowiek stał się bezradny!
ann_ma


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,885
Dołączył: pon, 06 sty 03 - 14:38
Skąd: Gdzieś tam niedaleko
Nr użytkownika: 54




post pon, 19 lip 2010 - 10:03
Post #17

Hej... icon_smile.gif Piotruś hihihihiiii powalił mnie na łopatki ... rozkoszny...


A u nas w sosotę przeszła nawałnica... w samo południe burza i trąba powietrzna rozszałała się w mgnieniu oka nad naszym miasteczkiem...Razem z dziećmi obserwowaliśmy te niesamowite zjawisko przez okno tarasowe... W naszym ogrodzie stół i krzesła uniosło do góry i przesuneło kilka metrów... Wielkie i ciężkie kwiaty w donicach ceramicznych i glinianych skotłowało i poprzewracało tak, że pusta donica leżała kilka metrów dalej od wysypanej ziemi i kwiatów... ceramiczne dachówki z dachu od sąsiada pofrunęły kilka działek budowlanych dalej... obok na placu powyrywało wysokie topole z korzeniami... Chwila grozy i fascynacji siłą żywiołu... Mąż musiał pojechać do swojej komendy bo mieli mnóstwo zdarzeń do opanowania, wszyscy poszkodowani na raz dzwonili na jeden numer ratunkowy, a dyspozytorów jest u niego tylko 2...
Media wydzwaniały o podanie ilości zdarzeń, konkrety, ilości poszkodowanych, oszacowanie start... Siedział w pracy do północy...
W niedzielę już spokój... chłód i obraz zniszczeń, które jeszcze nie zdążono sprzątnąć...
Chwilowe załamanie pogody a nasze samopoczucie również duzo gorsze... i to tak nagle...
Moja mama nie ma prądu od soboty, a jak prądu to i wody również...
Jak niewiele trzeba żeby człowiek stał się bezradny!

--------------------
Mama Bartka, Oli i Pawełka


~życia nie mierzy się ilością oddechów, ale chwilami, które zaparły dech ~
martita
czw, 22 lip 2010 - 09:46
hej hej
Uff jak gorąco ... wczoraj spędziłam z Lidką trzy godziny na fajnym placu zabaw, umówiłam sie jeszcze z kumpelą, było ekstra, ale ten upał. Mimo że to była już 17 sta i tak było cięzko wysiedzieć, ufff Lidzia się wyszalała, zasnęła wykońćzona w 5 min.
Ann_ma: nie zazdroszczę tych widoków zniszczeń.

nic mi się nie chce, uciekaam, miłego dzionka
martita


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,250
Dołączył: czw, 06 paź 05 - 13:11
Nr użytkownika: 3,774




post czw, 22 lip 2010 - 09:46
Post #18

hej hej
Uff jak gorąco ... wczoraj spędziłam z Lidką trzy godziny na fajnym placu zabaw, umówiłam sie jeszcze z kumpelą, było ekstra, ale ten upał. Mimo że to była już 17 sta i tak było cięzko wysiedzieć, ufff Lidzia się wyszalała, zasnęła wykońćzona w 5 min.
Ann_ma: nie zazdroszczę tych widoków zniszczeń.

nic mi się nie chce, uciekaam, miłego dzionka
martita
pią, 23 lip 2010 - 09:45
hej hej, to znowu ja
Hmm, nikogo nie było? ja też uciekam teraz na dłużej, czas odpocząć od internetu i wyłożyć sie na plaży. Więc do zobaczenia za trochę! PAPAPA
martita


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,250
Dołączył: czw, 06 paź 05 - 13:11
Nr użytkownika: 3,774




post pią, 23 lip 2010 - 09:45
Post #19

hej hej, to znowu ja
Hmm, nikogo nie było? ja też uciekam teraz na dłużej, czas odpocząć od internetu i wyłożyć sie na plaży. Więc do zobaczenia za trochę! PAPAPA
Aga H
pią, 23 lip 2010 - 09:57
A ja się tylko melduję w przerwie między jednymi wakacjami a drugimi - uch.... kocham za to moja pracę icon_smile.gif Wczoraj po południu wróciłyśmy ze Szczecina, a w niedzielę rano jedziemy do Krakowa, pod Krakowem nocleg u forumowej koleżanki, a potem na kilka dni do Zakopanego - marzą mi się górny, choć z Emilką, to pewnie tylko na nie popatrzymy.
Bo to mają być taki "rodzinne" wakacje - skoro próbujemy coś stworzyć, to staramy się to robić aktywnie. A ze względu na pracę D będzie to nasz najdłuższy czas razem - już od wczoraj siedzimy w domu, robimy nalewkę porzeczkową, dziś obiecałam rodzinie pierogi z jagodami, a w niedzielę wyjazd - i cały tydzień razem. Póki co najwięcej spędziliśmy ciągiem 4/5 dni na zlocie maluchów. Ja nie wiem, jak my możemy przy takich układach ślub planować....

Pozdrawiam serdecznie z gorącego Grudziądza.
Aga H


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,712
Dołączył: nie, 05 lut 06 - 09:51
Skąd: Grudziądz
Nr użytkownika: 4,830

GG:


post pią, 23 lip 2010 - 09:57
Post #20

A ja się tylko melduję w przerwie między jednymi wakacjami a drugimi - uch.... kocham za to moja pracę icon_smile.gif Wczoraj po południu wróciłyśmy ze Szczecina, a w niedzielę rano jedziemy do Krakowa, pod Krakowem nocleg u forumowej koleżanki, a potem na kilka dni do Zakopanego - marzą mi się górny, choć z Emilką, to pewnie tylko na nie popatrzymy.
Bo to mają być taki "rodzinne" wakacje - skoro próbujemy coś stworzyć, to staramy się to robić aktywnie. A ze względu na pracę D będzie to nasz najdłuższy czas razem - już od wczoraj siedzimy w domu, robimy nalewkę porzeczkową, dziś obiecałam rodzinie pierogi z jagodami, a w niedzielę wyjazd - i cały tydzień razem. Póki co najwięcej spędziliśmy ciągiem 4/5 dni na zlocie maluchów. Ja nie wiem, jak my możemy przy takich układach ślub planować....

Pozdrawiam serdecznie z gorącego Grudziądza.

--------------------
Emilka - 2.05.2006
Leon - 26.11.2011
> ~~~MAJUSIE ~~~ część CZWARTA
Start new topic
Reply to this topic
37 Stron V   1 2 3 następna ostatnia 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: czw, 29 lip 2021 - 05:26
lista postw tego wtku
© 2002 - 2018  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl   |  Reklama