Aktualnoci

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

Rzd postanowi kontynuowa program Maluch, zapocztkowany w 2011, zaproponowa jednak jego zmodyfikowan i rozszerzon wersj, nadajc mu nazw MALUCH plus. Program MRPiPS "Maluch plus" na 2017 r...

Czytaj wicej >

Maluchy.pl logo
cia

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
Start new topic Reply to this topic
14 Stron V  poprzednia 1 2 3 4 następna ostatnia   

Wiosenne Maluchy

, Dzieci urodzone wiosną 2013 roku
> , Dzieci urodzone wiosną 2013 roku
wiewiorka1602
pią, 05 kwi 2013 - 16:14
Nasz synek Leon 3900 i 56 cm ur 29.03.2013:)

Magawit mój syn jest taki sam, położna stwierdziła ze ma silny odruch ssania ja juz w szpitalu nie mogłam wyjsc do toalety bo ciągle na mnie wisiał, poradziłą smoczek, tak też zrobiłam, oczywiście chciałam tego uniknąć ale lepiej niech ssie sobie tego dydka niż ma wiecznie na mnie wisieć. Nie uważam smoka za coś strasznego, jeśli ma pomóc mamie to czemu nie.

Pysiunia ja tak mialam z pierwszym dzieckiem, dlugo tak nie pociągnęłam karmiłam ok 3 mcy mała nie chciała ssać a laktator jednak nie dał rady pomóc wyprodukować tyle pokarmu ile było potrzeba. Mam nadzieje ze tobie się to uda;)

Ja jem wszystko. Obawiam się tych gęstych Kubusiów ale mam na nie taką ochotę że chyba spróbuje. A sok jabłkowy można? Z serami pleśniowymi myślę ze można, w ciąży chodziło o to żeby bobasa nie zarazić jakimiś bakteriami które mogły się tam znajdywać, myślę ze teraz nie ma juz takiego zagrożenia.

My jeszcze prasujemy;)

Mały tak fajnie mi spał w nocy chyba za szybko pochwaliłam bo teraz budzi się często kwili pojękuje długo nie może usnac strasznie to jest wyczerpujące, mam nadzieje ze jakos sie ustabilizuje niebawem.I kupa w każdą pieluszkę, dziś w nocy jednorazowo zużyłam 4 pampy bo w każdego po kolei walił haha;)

wiewiorka1602


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 136
Dołączył: czw, 09 lut 12 - 15:20
Nr użytkownika: 39,348




post pią, 05 kwi 2013 - 16:14
Post #21

Nasz synek Leon 3900 i 56 cm ur 29.03.2013:)

Magawit mój syn jest taki sam, położna stwierdziła ze ma silny odruch ssania ja juz w szpitalu nie mogłam wyjsc do toalety bo ciągle na mnie wisiał, poradziłą smoczek, tak też zrobiłam, oczywiście chciałam tego uniknąć ale lepiej niech ssie sobie tego dydka niż ma wiecznie na mnie wisieć. Nie uważam smoka za coś strasznego, jeśli ma pomóc mamie to czemu nie.

Pysiunia ja tak mialam z pierwszym dzieckiem, dlugo tak nie pociągnęłam karmiłam ok 3 mcy mała nie chciała ssać a laktator jednak nie dał rady pomóc wyprodukować tyle pokarmu ile było potrzeba. Mam nadzieje ze tobie się to uda;)

Ja jem wszystko. Obawiam się tych gęstych Kubusiów ale mam na nie taką ochotę że chyba spróbuje. A sok jabłkowy można? Z serami pleśniowymi myślę ze można, w ciąży chodziło o to żeby bobasa nie zarazić jakimiś bakteriami które mogły się tam znajdywać, myślę ze teraz nie ma juz takiego zagrożenia.

My jeszcze prasujemy;)

Mały tak fajnie mi spał w nocy chyba za szybko pochwaliłam bo teraz budzi się często kwili pojękuje długo nie może usnac strasznie to jest wyczerpujące, mam nadzieje ze jakos sie ustabilizuje niebawem.I kupa w każdą pieluszkę, dziś w nocy jednorazowo zużyłam 4 pampy bo w każdego po kolei walił haha;)



--------------------

Magawit
pią, 05 kwi 2013 - 17:50
Kocurrek ja jeszcze prasuję. katuję się tym, bo nienawidzę prasowania. Ale w sumie kocyka nie prasuję (a już mi 2 razy zasikał 37.gif ) i nic się nie dzieje, mimo że kocyk często dotyka jego buźki i rączek.
Chciałam się pochwalić, a właściwie Wojtka-odessał się na dłużej dziś icon_biggrin.gif A. wrócił z zakupów ze smoczkiem, powiedział, że nie może patrzeć,jak cierpię taka przyczepiona do ogonka. A Wojtek jakby zrozumiał, że żarty się skończyły-albo je i śpi porządnie albo go sterroryzujemy smoczkiem. I odpadł na 2 godziny 04.gif
Z rozbudzeniem go jest ciężka sprawa-jak zaśnie przy piersi to śpi w każdej pozycji te swoje 10 minut. Za chiny ludowe nie chwyci wtedy piersi, dziób zamknięty na głucho i nie przeszkadzać. Chyba tylko rozebranie go pomoże, ale tez nie mam gwarancji, że wtedy zechce jeść. No taki indywidualista mi się trafił.

Dzięki za rady w sprawie serów, na kolację zjem kawałek ukochanego i zobaczymy jaki będzie efekt icon_smile.gif

Wiewiorka może na początek rozcieńczaj nieco te Kubusie? Albo jak nie lubisz nierozcieńczonych to zacznij od paru łyków i stopniowo zwiększaj. Ja tak testowałam jedzenie, zwłaszcza paprykę, pieczarki, słodycze itp.

Jak piję herbatę bardzo cienką (zawsze taką pijam), wodę i własne soki, robione jeszcze latem.

Kurcze, fajnie było wchodzić na wagę w pierwszym tygodniu po porodzie-codziennie pół kg mniej 04.gif Teraz stoję w miejscu, czyżby święta?? Nie mam w czym chodzić!!! Ciążowe spodnie wiszą na mnie, a przedciążowe za wąskie...
Magawit


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,714
Dołączył: śro, 09 lut 05 - 11:38
Skąd: spod Poznania
Nr użytkownika: 2,661




post pią, 05 kwi 2013 - 17:50
Post #22

Kocurrek ja jeszcze prasuję. katuję się tym, bo nienawidzę prasowania. Ale w sumie kocyka nie prasuję (a już mi 2 razy zasikał 37.gif ) i nic się nie dzieje, mimo że kocyk często dotyka jego buźki i rączek.
Chciałam się pochwalić, a właściwie Wojtka-odessał się na dłużej dziś icon_biggrin.gif A. wrócił z zakupów ze smoczkiem, powiedział, że nie może patrzeć,jak cierpię taka przyczepiona do ogonka. A Wojtek jakby zrozumiał, że żarty się skończyły-albo je i śpi porządnie albo go sterroryzujemy smoczkiem. I odpadł na 2 godziny 04.gif
Z rozbudzeniem go jest ciężka sprawa-jak zaśnie przy piersi to śpi w każdej pozycji te swoje 10 minut. Za chiny ludowe nie chwyci wtedy piersi, dziób zamknięty na głucho i nie przeszkadzać. Chyba tylko rozebranie go pomoże, ale tez nie mam gwarancji, że wtedy zechce jeść. No taki indywidualista mi się trafił.

Dzięki za rady w sprawie serów, na kolację zjem kawałek ukochanego i zobaczymy jaki będzie efekt icon_smile.gif

Wiewiorka może na początek rozcieńczaj nieco te Kubusie? Albo jak nie lubisz nierozcieńczonych to zacznij od paru łyków i stopniowo zwiększaj. Ja tak testowałam jedzenie, zwłaszcza paprykę, pieczarki, słodycze itp.

Jak piję herbatę bardzo cienką (zawsze taką pijam), wodę i własne soki, robione jeszcze latem.

Kurcze, fajnie było wchodzić na wagę w pierwszym tygodniu po porodzie-codziennie pół kg mniej 04.gif Teraz stoję w miejscu, czyżby święta?? Nie mam w czym chodzić!!! Ciążowe spodnie wiszą na mnie, a przedciążowe za wąskie...

--------------------

wiewiorka1602
pią, 05 kwi 2013 - 18:03
A Pysiunia może spróbuj karmić przez te kapturki silikonowe? Może się uda?

Magawit z ciuchami mam to samo;) dobrze ze dzień przed porodem zaopatrzyłam się w legginsy, także to moje podstawowe ubranko:)
To miejmy nadzieję, że Wojtusiowi jednak nie przyda się dydek.
wiewiorka1602


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 136
Dołączył: czw, 09 lut 12 - 15:20
Nr użytkownika: 39,348




post pią, 05 kwi 2013 - 18:03
Post #23

A Pysiunia może spróbuj karmić przez te kapturki silikonowe? Może się uda?

Magawit z ciuchami mam to samo;) dobrze ze dzień przed porodem zaopatrzyłam się w legginsy, także to moje podstawowe ubranko:)
To miejmy nadzieję, że Wojtusiowi jednak nie przyda się dydek.

--------------------

kocurrek
pią, 05 kwi 2013 - 18:38
My mamy 3 smoki na wszelki, ale teraz nie używam- chociaż czasem mam ochotę w nocy, ale się powstrzymuję chociaż do skończonego miesiąca- bo podobno może nieźle zakłócić laktację no i lepiej żeby mały utrwalił nawyk poprawnego ssania. Jeśli od początku wasze maluchy były tylko na piersi, to pewnie nie ma znaczenia, ale ja widziałam po Wojtku, który dostawał smoka na uspokojenie i butlę w szpitalu, że jednak bardziej mu one przeszkadzają. Pewnie indywidualna sprawa. W czasie świąt moja mama czasem dawała mu smoka, jak chciał jeść a ja odpoczywałam - co ciekawe, jak był głodny to i tak pluł smokiem;)

Haha wiem jak to jest z używaniem kilku pieluch na raz icon_wink.gif i zmiany ubrań bo siusia ciągle przy zmianie pieluchy- chociaż coraz lepiej sobie z tym radzimy odczekując chwilę po odsłonięciu siusiaka- czasem jednak sika drugi raz po chwili; co ciekawe dzisiaj dostałam strzał kupą prosto w brzuch:] uroki macierzyństwa;))

Sok jabłkowy podobno wskazany, ale rozcieńczony lub mało- bo trochę wspomaga pracę jelit, ale za dużo wywołuje wzdęcia. Ja mam wielką ochotę, właśnie zamawiam.

Po porodzie nie ważyłam się, dopiero parę dni temu- mam ok 3kg na plusie, brzuch jednak niemal całkiem płaski, więc generalnie we wszystko wchodzęicon_wink.gif Macica nadal się obkurcza, czuję to przy dłuższych karmieniach nieraz boleśnie:/
kocurrek


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 936
Dołączył: nie, 04 lis 12 - 16:00
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 41,094




post pią, 05 kwi 2013 - 18:38
Post #24

My mamy 3 smoki na wszelki, ale teraz nie używam- chociaż czasem mam ochotę w nocy, ale się powstrzymuję chociaż do skończonego miesiąca- bo podobno może nieźle zakłócić laktację no i lepiej żeby mały utrwalił nawyk poprawnego ssania. Jeśli od początku wasze maluchy były tylko na piersi, to pewnie nie ma znaczenia, ale ja widziałam po Wojtku, który dostawał smoka na uspokojenie i butlę w szpitalu, że jednak bardziej mu one przeszkadzają. Pewnie indywidualna sprawa. W czasie świąt moja mama czasem dawała mu smoka, jak chciał jeść a ja odpoczywałam - co ciekawe, jak był głodny to i tak pluł smokiem;)

Haha wiem jak to jest z używaniem kilku pieluch na raz icon_wink.gif i zmiany ubrań bo siusia ciągle przy zmianie pieluchy- chociaż coraz lepiej sobie z tym radzimy odczekując chwilę po odsłonięciu siusiaka- czasem jednak sika drugi raz po chwili; co ciekawe dzisiaj dostałam strzał kupą prosto w brzuch:] uroki macierzyństwa;))

Sok jabłkowy podobno wskazany, ale rozcieńczony lub mało- bo trochę wspomaga pracę jelit, ale za dużo wywołuje wzdęcia. Ja mam wielką ochotę, właśnie zamawiam.

Po porodzie nie ważyłam się, dopiero parę dni temu- mam ok 3kg na plusie, brzuch jednak niemal całkiem płaski, więc generalnie we wszystko wchodzęicon_wink.gif Macica nadal się obkurcza, czuję to przy dłuższych karmieniach nieraz boleśnie:/

--------------------


Magawit
sob, 06 kwi 2013 - 18:58
Złamałam się, dała smoczek. I nic nie pomogło. Wojtek pluł smokiem i patrzył na mnie, jak na kretynkę. Zrobił mi jazdę od 9.30 do 13.30, potem padł na 3 godziny. Oczywiście pobudzone piersi naprodukowały mleka jak dla trojaczków, a ten poszedł spać na całe popołudnie. Tyle mojego, ze zdążyłam zrobić obiad icon_smile.gif

Od przedwczoraj wzięłam się na lekkie ćwiczenia na brzuch. jednak te pare kg na plusie mam, brzuch wystaje. W necie trafiłam na filmy mojego znajomego, który jest fizjoterapeutą i specjalizuje się w usprawnianiu młodych mam. On twierdzi, że wystający brzuch wcale nie musi wynikać tylko z przybranych kilogramów. Zależy w dużej mierze od postawy ciała, na którą po porodzie powinno się zwrócić szczególną uwagę. Rady ma proste-pokazuje jak przewijać malucha, jak karmić itp. Nie wiem, czy mogę tu wrzucić linki do jego filmów, ale chyba regulaminu nie złamię. W końcu ani ja ani on na tym nie zarabiamy, a może się przydać nam wszystkim wiosennym mamom. Gdyby jednak było to wbrew regulaminowi naszego forum, to proszę o usunięcie linka.
https://www.interia.tv/wideo-jak-usprawnic-...4747,vAId,61528
Magawit


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,714
Dołączył: śro, 09 lut 05 - 11:38
Skąd: spod Poznania
Nr użytkownika: 2,661




post sob, 06 kwi 2013 - 18:58
Post #25

Złamałam się, dała smoczek. I nic nie pomogło. Wojtek pluł smokiem i patrzył na mnie, jak na kretynkę. Zrobił mi jazdę od 9.30 do 13.30, potem padł na 3 godziny. Oczywiście pobudzone piersi naprodukowały mleka jak dla trojaczków, a ten poszedł spać na całe popołudnie. Tyle mojego, ze zdążyłam zrobić obiad icon_smile.gif

Od przedwczoraj wzięłam się na lekkie ćwiczenia na brzuch. jednak te pare kg na plusie mam, brzuch wystaje. W necie trafiłam na filmy mojego znajomego, który jest fizjoterapeutą i specjalizuje się w usprawnianiu młodych mam. On twierdzi, że wystający brzuch wcale nie musi wynikać tylko z przybranych kilogramów. Zależy w dużej mierze od postawy ciała, na którą po porodzie powinno się zwrócić szczególną uwagę. Rady ma proste-pokazuje jak przewijać malucha, jak karmić itp. Nie wiem, czy mogę tu wrzucić linki do jego filmów, ale chyba regulaminu nie złamię. W końcu ani ja ani on na tym nie zarabiamy, a może się przydać nam wszystkim wiosennym mamom. Gdyby jednak było to wbrew regulaminowi naszego forum, to proszę o usunięcie linka.
https://www.interia.tv/wideo-jak-usprawnic-...4747,vAId,61528

--------------------

iwona209
sob, 06 kwi 2013 - 22:15
Witam dziewczynki!!Moja Iga zakochala sie w smoczku musialam jej dac bo ma problemy z brzuszkiem a smok ja uspokaja. Narazie nie mam sily z tym walczyc starszy choruje juz dwa tygodnie jest mu przykro bo rozdzielilam go z mala ale sila wyzsza jak nie chcemy malej zarazic. Ja ograniczylam swoja diete ze wzgledu na ten brzuszek bo tez sie prezy i poplakuje w czasie karmienia.Podnosze ja do odbicia w trakcie karmienia dwa razy troche pomaga jak beknie. Moj maz od poczatku tylko na wekendy wpada jestem wykonczona az poplakalam sie z tego wszystkiego w koncu. a na piersi przykladajcie kapuste schlodzona i lekko obita tluczkiem to zatrzymuje zapalenie ja tak w szpitalu robilam bo mialam juz stan podgoraczkowy od piersi i pomoglo a odciagalam troszke zeby poczuc ulge. Ja juz chce wiosny 32.gif . Ja tez nie mam sie w co ubrac tylko ciut brzuch mi zostalo. Pozdrawiam wszystkie dziewczynki
iwona209


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 74
Dołączył: pią, 04 sty 13 - 15:44
Nr użytkownika: 41,383




post sob, 06 kwi 2013 - 22:15
Post #26

Witam dziewczynki!!Moja Iga zakochala sie w smoczku musialam jej dac bo ma problemy z brzuszkiem a smok ja uspokaja. Narazie nie mam sily z tym walczyc starszy choruje juz dwa tygodnie jest mu przykro bo rozdzielilam go z mala ale sila wyzsza jak nie chcemy malej zarazic. Ja ograniczylam swoja diete ze wzgledu na ten brzuszek bo tez sie prezy i poplakuje w czasie karmienia.Podnosze ja do odbicia w trakcie karmienia dwa razy troche pomaga jak beknie. Moj maz od poczatku tylko na wekendy wpada jestem wykonczona az poplakalam sie z tego wszystkiego w koncu. a na piersi przykladajcie kapuste schlodzona i lekko obita tluczkiem to zatrzymuje zapalenie ja tak w szpitalu robilam bo mialam juz stan podgoraczkowy od piersi i pomoglo a odciagalam troszke zeby poczuc ulge. Ja juz chce wiosny 32.gif . Ja tez nie mam sie w co ubrac tylko ciut brzuch mi zostalo. Pozdrawiam wszystkie dziewczynki

--------------------
[/url][/img]
kocurrek
nie, 07 kwi 2013 - 10:50
Wojtek też lubi smoka, ale pluje nim jeśli jest głodny. Mądre te dzieci;)

Ja na ćwiczenia jeszcze nie mam siły, ale pewnie się za nie wezmę za jakiś czas... fakt też, że motywacja kiepska, bo brzucha prawie nie mam a i waga spada, teraz tylko 2kg+... ale no, jędrność na pewno nie ta sama;)

Czy wasze dzieci też wydają głośne dźwięki przy ssaniu? wydaje mi się, że Wojtkowi ciężko się oddycha podczas karmienia, świszcze i sapie, mocno oddycha... na początku je bardzo łapczywie więc oddech jest szybki, potem wolniej, ale za to oddech cięższy... nie wiem co o tym myśleć
kocurrek


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 936
Dołączył: nie, 04 lis 12 - 16:00
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 41,094




post nie, 07 kwi 2013 - 10:50
Post #27

Wojtek też lubi smoka, ale pluje nim jeśli jest głodny. Mądre te dzieci;)

Ja na ćwiczenia jeszcze nie mam siły, ale pewnie się za nie wezmę za jakiś czas... fakt też, że motywacja kiepska, bo brzucha prawie nie mam a i waga spada, teraz tylko 2kg+... ale no, jędrność na pewno nie ta sama;)

Czy wasze dzieci też wydają głośne dźwięki przy ssaniu? wydaje mi się, że Wojtkowi ciężko się oddycha podczas karmienia, świszcze i sapie, mocno oddycha... na początku je bardzo łapczywie więc oddech jest szybki, potem wolniej, ale za to oddech cięższy... nie wiem co o tym myśleć

--------------------


wiewiorka1602
nie, 07 kwi 2013 - 17:30
kocurrek to dobrze jak dziecko tak głosno je, znaczy że połyka i że się najada;) mój jak zassie to tak postękuje:) wszystko jest jak najbardziej w porządku. Co do smoczka to powiem ci ze wszystko zalezy od dziecka. Moja cóka w szpitalu leżała pod lampami z żółtaczką i tam dla świętego spokoju podali jej smoka, później miałam naprawdę spore problemy z karmieniem jej, dokarmiali ja tez butelką to na pewno źle na nia wpłynęło. Teraz synek dostaje smoczka i nie zauwazylam zeby cos bylo nie tak, ssie pięknie, jak jest głodny albo chce sobie pociuciać cyca to wypluwa smoczka i robi skwaszoną minę za Chiny nie weźmie go do buzi, także to zależy od dzieciaczka.

Iwonka napewno jest ci ciężko:( nie podawaj się kochana i głowa do góry, niebawem dzieciaczek wyzdrowieje będzie ładna pogoda aż będzie chciało się żyć. Mój mąż za tydz wyjeżdża na 5 tyg wiec tez nie wesoło:( ale damy rade, bo kto jak nie my;) miejmy też nadzieję, że niedługo naszym pociechom unormuje się czas snu tak, że będziemy mogły bardziej sie wyspać.

Magawit to ci synek dał popalić, powiem ci że na początku u nas smoczek zdawał egzamin ale teraz coraz częściej mały go wypluwa i zadowala się tylko cycem, w nocy potrafi wstawać co godzine;// ciężka sprawa ja jestem tak niewyspana ze czuje się jak zombie;/ dziś wstaliśmy o 6 a Leo poszedl spać dopiero ok 11!! Aktywny ten mój noworodek nie ma co, w nocy tez potrafi bardzo długo nie spaćicon_sad.gif
wiewiorka1602


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 136
Dołączył: czw, 09 lut 12 - 15:20
Nr użytkownika: 39,348




post nie, 07 kwi 2013 - 17:30
Post #28

kocurrek to dobrze jak dziecko tak głosno je, znaczy że połyka i że się najada;) mój jak zassie to tak postękuje:) wszystko jest jak najbardziej w porządku. Co do smoczka to powiem ci ze wszystko zalezy od dziecka. Moja cóka w szpitalu leżała pod lampami z żółtaczką i tam dla świętego spokoju podali jej smoka, później miałam naprawdę spore problemy z karmieniem jej, dokarmiali ja tez butelką to na pewno źle na nia wpłynęło. Teraz synek dostaje smoczka i nie zauwazylam zeby cos bylo nie tak, ssie pięknie, jak jest głodny albo chce sobie pociuciać cyca to wypluwa smoczka i robi skwaszoną minę za Chiny nie weźmie go do buzi, także to zależy od dzieciaczka.

Iwonka napewno jest ci ciężko:( nie podawaj się kochana i głowa do góry, niebawem dzieciaczek wyzdrowieje będzie ładna pogoda aż będzie chciało się żyć. Mój mąż za tydz wyjeżdża na 5 tyg wiec tez nie wesoło:( ale damy rade, bo kto jak nie my;) miejmy też nadzieję, że niedługo naszym pociechom unormuje się czas snu tak, że będziemy mogły bardziej sie wyspać.

Magawit to ci synek dał popalić, powiem ci że na początku u nas smoczek zdawał egzamin ale teraz coraz częściej mały go wypluwa i zadowala się tylko cycem, w nocy potrafi wstawać co godzine;// ciężka sprawa ja jestem tak niewyspana ze czuje się jak zombie;/ dziś wstaliśmy o 6 a Leo poszedl spać dopiero ok 11!! Aktywny ten mój noworodek nie ma co, w nocy tez potrafi bardzo długo nie spaćicon_sad.gif

--------------------

Magawit
nie, 07 kwi 2013 - 18:05
Iwonko trzymaj się, dzielna kobieto!! Dasz radę!

Ja tez już odpadam-mały co 10 minut beczy, przyssa się na minutę i zasypia, potem 5 minut śpini znów jazda...Lecę, znów płacze. Już nie mam siły. Za to byliśmy dzieś na pierwszym spacerze. Ja to jak jakiś dzikus-prawie łaziłam po drzewach z radości. Co prawda zaszliśmy tylko do sąsiadów po jajka i żeby pokazać nowego sąsiada, ale zawsze. Jeszcze nie odważyłam się iść z psem, on wielki i boję się, że nie opanuję i wózka i psa.

Zmykam papapa, lecę do beksy icon_wink.gif
Magawit


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,714
Dołączył: śro, 09 lut 05 - 11:38
Skąd: spod Poznania
Nr użytkownika: 2,661




post nie, 07 kwi 2013 - 18:05
Post #29

Iwonko trzymaj się, dzielna kobieto!! Dasz radę!

Ja tez już odpadam-mały co 10 minut beczy, przyssa się na minutę i zasypia, potem 5 minut śpini znów jazda...Lecę, znów płacze. Już nie mam siły. Za to byliśmy dzieś na pierwszym spacerze. Ja to jak jakiś dzikus-prawie łaziłam po drzewach z radości. Co prawda zaszliśmy tylko do sąsiadów po jajka i żeby pokazać nowego sąsiada, ale zawsze. Jeszcze nie odważyłam się iść z psem, on wielki i boję się, że nie opanuję i wózka i psa.

Zmykam papapa, lecę do beksy icon_wink.gif

--------------------

iwona209
nie, 07 kwi 2013 - 21:21
Hej troche odzylam dzisiaj spi caly dzien maz pomaga, bylismy na krotkim spacerku wreszcie zobaczylam telewizor po tygodniu i udalo mi sie obejrzec serial. Poprostu dzisiaj oplywalam w luksusy 04.gif .Wszystkie jestesmy dzielne 03.gif .Mala dostala wysypki na buzi od czegos. Strasznie sie prezy przy jedzeniu ale przybiera na wadze. Znacie cos na bol gardla? Pozdrawiam . Musze leciec juz
iwona209


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 74
Dołączył: pią, 04 sty 13 - 15:44
Nr użytkownika: 41,383




post nie, 07 kwi 2013 - 21:21
Post #30

Hej troche odzylam dzisiaj spi caly dzien maz pomaga, bylismy na krotkim spacerku wreszcie zobaczylam telewizor po tygodniu i udalo mi sie obejrzec serial. Poprostu dzisiaj oplywalam w luksusy 04.gif .Wszystkie jestesmy dzielne 03.gif .Mala dostala wysypki na buzi od czegos. Strasznie sie prezy przy jedzeniu ale przybiera na wadze. Znacie cos na bol gardla? Pozdrawiam . Musze leciec juz

--------------------
[/url][/img]
wiewiorka1602
pon, 08 kwi 2013 - 09:08
Dzisiaj w nocy ja miałam załamanie ryczałam jak bóbr, ze zmęczenia:(( nie mam siły normalnie:( mały budzi sie w nocy co godzinę, mi jeszcze tyłek spuchł cały od zastrzyków z żelaza, ale dolina:(
wiewiorka1602


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 136
Dołączył: czw, 09 lut 12 - 15:20
Nr użytkownika: 39,348




post pon, 08 kwi 2013 - 09:08
Post #31

Dzisiaj w nocy ja miałam załamanie ryczałam jak bóbr, ze zmęczenia:(( nie mam siły normalnie:( mały budzi sie w nocy co godzinę, mi jeszcze tyłek spuchł cały od zastrzyków z żelaza, ale dolina:(

--------------------

kocurrek
pon, 08 kwi 2013 - 09:51
Ja też nie miałam dziś lekko, rożek zasiusiany trafił do prania i młody odmówił spania w łóżeczku bez rożka- pewnie byśmy to przetrzymali, ale musiałabym stać przy łóżku pół nocy i głaskać po głowie. Poza tym prężył się w nocy i pokrzykiwał, podejrzewam brzuszek, więc ostatecznie wylądował z nami w łóżku, jadł też dosyć często no i brzuszek co jakiś czas...dopiero o 9 oddałam go mężowi i poszłam się wykąpać ledwo przytomna. Czemu mężczyźni nie mają piersi? Przydałyby się...

Też marzę o spacerku, ale wózek przyjedzie dopiero z teściami na majówkę, natomiast z chustą mam jeszcze problem, dobrze ją wiążę, ale zostawiam ciągle za mało miejsca dla młodego i jakoś nie umiem tego zoptymalizować. Inna sprawa, że nastawialiśmy się na wiosnę i praktycznie nie mamy ubrań zimowych- chociaż w chuście to nie przeszkadza, wystarczy cieplej młodego ubrać... na razie jednak werandujemy.
Ja sama wyszłam wczoraj pierwszy raz od połowy marca (kiedy mnie zgarnęli z IP na patologię) i byłam zachwycona lekkością z jaką się przemieszczam:D zarówno po schodach jak i zimowych chodnikach i bezdrożach... cudo. Nie mogę się doczekać spacerków z Wojtkiem.

Póki co dzisiaj będę chyba cały dzień odsypiać. Nie wiem co zrobię, jak mąż wróci do pracy...
kocurrek


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 936
Dołączył: nie, 04 lis 12 - 16:00
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 41,094




post pon, 08 kwi 2013 - 09:51
Post #32

Ja też nie miałam dziś lekko, rożek zasiusiany trafił do prania i młody odmówił spania w łóżeczku bez rożka- pewnie byśmy to przetrzymali, ale musiałabym stać przy łóżku pół nocy i głaskać po głowie. Poza tym prężył się w nocy i pokrzykiwał, podejrzewam brzuszek, więc ostatecznie wylądował z nami w łóżku, jadł też dosyć często no i brzuszek co jakiś czas...dopiero o 9 oddałam go mężowi i poszłam się wykąpać ledwo przytomna. Czemu mężczyźni nie mają piersi? Przydałyby się...

Też marzę o spacerku, ale wózek przyjedzie dopiero z teściami na majówkę, natomiast z chustą mam jeszcze problem, dobrze ją wiążę, ale zostawiam ciągle za mało miejsca dla młodego i jakoś nie umiem tego zoptymalizować. Inna sprawa, że nastawialiśmy się na wiosnę i praktycznie nie mamy ubrań zimowych- chociaż w chuście to nie przeszkadza, wystarczy cieplej młodego ubrać... na razie jednak werandujemy.
Ja sama wyszłam wczoraj pierwszy raz od połowy marca (kiedy mnie zgarnęli z IP na patologię) i byłam zachwycona lekkością z jaką się przemieszczam:D zarówno po schodach jak i zimowych chodnikach i bezdrożach... cudo. Nie mogę się doczekać spacerków z Wojtkiem.

Póki co dzisiaj będę chyba cały dzień odsypiać. Nie wiem co zrobię, jak mąż wróci do pracy...

--------------------


Magawit
pon, 08 kwi 2013 - 10:10
Moja mama-kobieta mądra-powiada: małe dzieci nie dają spać, duże dzieci nie dają żyć 03.gif
Mamy prawo do załamań, do łez i frustracji. W końcu cały czas buzują w nas jeszcze hormony, w życiu zaszły wielkie zmiany, spoczywa na nas duża odpowiedzialność, a do tego proza życia-niewyspanie, bolące tyłki od zastrzyków, zima zamiast wiosny...

Ale będzie lepiej!!! Zastrzyki się skończą, wiosna przyjdzie (a jak nie to bez łaski, przyjdzie lato), dzieci w kocu zaczną spać...

Będzie dobrze!

Ja mojemu Wojtkowi robię szkołę życia od dziś. Skończyłam z dokarmianiem co 10 minut, ma się najeść raz a dobrze, potem grzecznie spać, potem się ładnie z mamusią pobawić, potem znów zjeść i spać.
Tyle teoria:bua cha cha
Od rana staram się go przestawić na zjadanie konkretnych ilości, żeby go nasycić i żeby dłużej pospał. Wczoraj pobił wszelkie rekordy-wisiał na mnie do 18.40!!!! Od rana maratony jedzeniowo-spaniowe w odstępach co 10 minut. Pomijam, że nie mogę nic zrobić w domu, ale to ejst naprawdę wykańczające. Od rana więc jak tylko miał ochotę zasnąć przy piersi, to go wybudzałam. Żal mi było szkraba, bo wodził nieprzytomnie oczkami, tulił się, popłakiwał. Ale byłam twarda i teraz pięknie śpi już pół godziny. Oby mu to na zdrowie wyszło. I mnie też icon_wink.gif

Dziś mamy debiut-trzymajcie kciuki, muszę z maluchem pojechać po Olę do szkoły. Uff, cała logistyka, mam nadzieję, że nie będę jechać na sygnale dźwiękowym z fotelika icon_wink.gif

My też jesteśmy przygotowani ubraniowo na wiosnę, zima nas zaskoczyła niczym drogowców. Wyciągnęłam dawny Oli kombinezon w kolorze łososiowym, więc przeszedł przez cenzurę obyczajową ledwo-ledwo. Ale przykryję niebieskim kocykiem i już nikt nie będzie miał wątpliwości, że to chłopak icon_smile.gif

Widzicie, że Wasze dzieci rosną? Ja to widzę nie tylko po ciuszkach, ale i po buźce, rączkach. Z dnia na dzień mi syn mężnieje icon_wink.gif
Magawit


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,714
Dołączył: śro, 09 lut 05 - 11:38
Skąd: spod Poznania
Nr użytkownika: 2,661




post pon, 08 kwi 2013 - 10:10
Post #33

Moja mama-kobieta mądra-powiada: małe dzieci nie dają spać, duże dzieci nie dają żyć 03.gif
Mamy prawo do załamań, do łez i frustracji. W końcu cały czas buzują w nas jeszcze hormony, w życiu zaszły wielkie zmiany, spoczywa na nas duża odpowiedzialność, a do tego proza życia-niewyspanie, bolące tyłki od zastrzyków, zima zamiast wiosny...

Ale będzie lepiej!!! Zastrzyki się skończą, wiosna przyjdzie (a jak nie to bez łaski, przyjdzie lato), dzieci w kocu zaczną spać...

Będzie dobrze!

Ja mojemu Wojtkowi robię szkołę życia od dziś. Skończyłam z dokarmianiem co 10 minut, ma się najeść raz a dobrze, potem grzecznie spać, potem się ładnie z mamusią pobawić, potem znów zjeść i spać.
Tyle teoria:bua cha cha
Od rana staram się go przestawić na zjadanie konkretnych ilości, żeby go nasycić i żeby dłużej pospał. Wczoraj pobił wszelkie rekordy-wisiał na mnie do 18.40!!!! Od rana maratony jedzeniowo-spaniowe w odstępach co 10 minut. Pomijam, że nie mogę nic zrobić w domu, ale to ejst naprawdę wykańczające. Od rana więc jak tylko miał ochotę zasnąć przy piersi, to go wybudzałam. Żal mi było szkraba, bo wodził nieprzytomnie oczkami, tulił się, popłakiwał. Ale byłam twarda i teraz pięknie śpi już pół godziny. Oby mu to na zdrowie wyszło. I mnie też icon_wink.gif

Dziś mamy debiut-trzymajcie kciuki, muszę z maluchem pojechać po Olę do szkoły. Uff, cała logistyka, mam nadzieję, że nie będę jechać na sygnale dźwiękowym z fotelika icon_wink.gif

My też jesteśmy przygotowani ubraniowo na wiosnę, zima nas zaskoczyła niczym drogowców. Wyciągnęłam dawny Oli kombinezon w kolorze łososiowym, więc przeszedł przez cenzurę obyczajową ledwo-ledwo. Ale przykryję niebieskim kocykiem i już nikt nie będzie miał wątpliwości, że to chłopak icon_smile.gif

Widzicie, że Wasze dzieci rosną? Ja to widzę nie tylko po ciuszkach, ale i po buźce, rączkach. Z dnia na dzień mi syn mężnieje icon_wink.gif

--------------------

iwona209
pon, 08 kwi 2013 - 10:28
Hej moj maz juz pojechal i czuje sie samotna 32.gif . My wczoraj na spacerku bylismy i powiem ze lekko ja ubralam i my tez nie mamy kombinezonu zimowego tylko wiosenny i bylo jej ok. Dzisiaj tez idziemy icon_smile.gif .Maly zdrowieje. Brzuszki chyba zawsze pobolewaja maluszki moja tez zachowuje sie tak jakby zatwardzenie miala placze jak ma zrobic kupke.Jadlam brokula wczoraj ale pych az mi zal bylo ze calego mie moge zjesc 04.gif . A teraz moj starszy syn cos napisze do was;)))

pozdrawiamy misio gabryś
iwona209


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 74
Dołączył: pią, 04 sty 13 - 15:44
Nr użytkownika: 41,383




post pon, 08 kwi 2013 - 10:28
Post #34

Hej moj maz juz pojechal i czuje sie samotna 32.gif . My wczoraj na spacerku bylismy i powiem ze lekko ja ubralam i my tez nie mamy kombinezonu zimowego tylko wiosenny i bylo jej ok. Dzisiaj tez idziemy icon_smile.gif .Maly zdrowieje. Brzuszki chyba zawsze pobolewaja maluszki moja tez zachowuje sie tak jakby zatwardzenie miala placze jak ma zrobic kupke.Jadlam brokula wczoraj ale pych az mi zal bylo ze calego mie moge zjesc 04.gif . A teraz moj starszy syn cos napisze do was;)))

pozdrawiamy misio gabryś


--------------------
[/url][/img]
Magawit
pon, 08 kwi 2013 - 11:23
Dziękujemy, Gabrysiu, za pozdrowienia! To miłe z Twojej strony! Zdrowiej szybko, żebyś się mógł bawić na dworze!

Macie już inwazję gości? Uch, u nas powoli się ludzie skrzykują na odwiedziny. Szczerze powiem, że jakoś nie mam ochoty na wizyty. Po pierwsze niewyspanie, po drugie zmiana logistyki po powrocie A. do pracy, po trzecie chcę przypilnować, by Ola nie czuła się odsunięta, po czwarte...nie mam się w co ubrać...
Magawit


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,714
Dołączył: śro, 09 lut 05 - 11:38
Skąd: spod Poznania
Nr użytkownika: 2,661




post pon, 08 kwi 2013 - 11:23
Post #35

Dziękujemy, Gabrysiu, za pozdrowienia! To miłe z Twojej strony! Zdrowiej szybko, żebyś się mógł bawić na dworze!

Macie już inwazję gości? Uch, u nas powoli się ludzie skrzykują na odwiedziny. Szczerze powiem, że jakoś nie mam ochoty na wizyty. Po pierwsze niewyspanie, po drugie zmiana logistyki po powrocie A. do pracy, po trzecie chcę przypilnować, by Ola nie czuła się odsunięta, po czwarte...nie mam się w co ubrać...

--------------------

Migdus
pon, 08 kwi 2013 - 11:56
kocurrek ja też chcę dołączyć! moja córcia Olga urodziła się (w 37tyg.ciąży) 7 marca , ważyła 2800g, 54cm.

Miło was znów odwiedzić icon_wink.gif

Olga jest grzecznym dzieckiem, w nocy lubi pospać, czasem muszę ją budzić,żeby przebrać napęczniałą pieluchę i pokarmić. Ale rzeczywiście widać jak rośnie z dnia na dzień. Czasem ma brzuszkowe problemy, więc mocno ograniczam mój ukochany nabiał, bo to najmocniej odczuwa.

Wczoraj wieczorem czułam się dziwnie słabo i było mi zimno, a na termometrze w łazience 25stopni! A przed północą miałam gorączkę 38*C! Już się martwiłam,żeby nie zarazić czymś malutkiej i jak dam radę prosperować,ale jednak od rana roznosi mnie energia - na szczęście 03.gif

U nas przewijają się już goście,ale mocno to kontrolujemy. Nie zawsze się da,ale się staramy.

A teraz zmykam do małej.
Migdus


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 85
Dołączył: pon, 29 sty 07 - 13:30
Skąd: mazowieckie
Nr użytkownika: 10,420




post pon, 08 kwi 2013 - 11:56
Post #36

kocurrek ja też chcę dołączyć! moja córcia Olga urodziła się (w 37tyg.ciąży) 7 marca , ważyła 2800g, 54cm.

Miło was znów odwiedzić icon_wink.gif

Olga jest grzecznym dzieckiem, w nocy lubi pospać, czasem muszę ją budzić,żeby przebrać napęczniałą pieluchę i pokarmić. Ale rzeczywiście widać jak rośnie z dnia na dzień. Czasem ma brzuszkowe problemy, więc mocno ograniczam mój ukochany nabiał, bo to najmocniej odczuwa.

Wczoraj wieczorem czułam się dziwnie słabo i było mi zimno, a na termometrze w łazience 25stopni! A przed północą miałam gorączkę 38*C! Już się martwiłam,żeby nie zarazić czymś malutkiej i jak dam radę prosperować,ale jednak od rana roznosi mnie energia - na szczęście 03.gif

U nas przewijają się już goście,ale mocno to kontrolujemy. Nie zawsze się da,ale się staramy.

A teraz zmykam do małej.

--------------------

kocurrek
pon, 08 kwi 2013 - 12:12
Dzięki Garbyś za pozdrowienia;)

My mieliśmy gości na święta -moich rodziców i babcię, ale było ok, bo sami zrobili zakupy, śniadanie i obiad świąteczny i posprzątali po sobie;) Tak to ja mogę organizować święta:D
A poza tym chroni nas to, że jesteśmy praktycznie sami w Warszawie - ja mam rodzinę w Płocku, mąż w Bolesławcu, a nasi przyjaciele w Trójmieście... Także większe odwiedziny szykują się dopiero na maj i to my jedziemy poza miasto do mojej mamy, tam przyjeżdżają teściowie z dziadkami i taką rodzinno - pępkową majówkę robimy. W czerwcu odwiedziny przyjaciół.
Z jednej strony cieszę się, że nie mam tu tłumów, z drugiej- żadnej pomocy natychmiastowej niestety, nie ma z kim zostawić małego nawet na chwilę, co jest kłopotliwe, np. niedługo mamy podpisać umowę notarialną dot. naszego mieszkania, zwlekamy z tym już miesiąc, a to będą 3 godziny czytania- z maluchem ciężko. No i trochę samotnie będzie icon_sad.gif Dobrze, że lato idzie, spacery i basen mnie uratują

Widzę, jak mały przybiera na wadze i bardzo mnie to cieszy, bo mikrusek schudł mi bardzo i ze szpitala wyszliśmy z wagą 2740. Po buzi najbardziej widać, robi się pucułowata:) Według naszej domowej wagi dokładnej do 100g mały waży teraz ok 3500- aż niemożliwe mi się to wydaje, przytyłby prawie 800g w ciągu 10 dni? ile w ogóle tyją dzieci tak standardowo?
kocurrek


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 936
Dołączył: nie, 04 lis 12 - 16:00
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 41,094




post pon, 08 kwi 2013 - 12:12
Post #37

Dzięki Garbyś za pozdrowienia;)

My mieliśmy gości na święta -moich rodziców i babcię, ale było ok, bo sami zrobili zakupy, śniadanie i obiad świąteczny i posprzątali po sobie;) Tak to ja mogę organizować święta:D
A poza tym chroni nas to, że jesteśmy praktycznie sami w Warszawie - ja mam rodzinę w Płocku, mąż w Bolesławcu, a nasi przyjaciele w Trójmieście... Także większe odwiedziny szykują się dopiero na maj i to my jedziemy poza miasto do mojej mamy, tam przyjeżdżają teściowie z dziadkami i taką rodzinno - pępkową majówkę robimy. W czerwcu odwiedziny przyjaciół.
Z jednej strony cieszę się, że nie mam tu tłumów, z drugiej- żadnej pomocy natychmiastowej niestety, nie ma z kim zostawić małego nawet na chwilę, co jest kłopotliwe, np. niedługo mamy podpisać umowę notarialną dot. naszego mieszkania, zwlekamy z tym już miesiąc, a to będą 3 godziny czytania- z maluchem ciężko. No i trochę samotnie będzie icon_sad.gif Dobrze, że lato idzie, spacery i basen mnie uratują

Widzę, jak mały przybiera na wadze i bardzo mnie to cieszy, bo mikrusek schudł mi bardzo i ze szpitala wyszliśmy z wagą 2740. Po buzi najbardziej widać, robi się pucułowata:) Według naszej domowej wagi dokładnej do 100g mały waży teraz ok 3500- aż niemożliwe mi się to wydaje, przytyłby prawie 800g w ciągu 10 dni? ile w ogóle tyją dzieci tak standardowo?

--------------------


iwona209
pon, 08 kwi 2013 - 16:44
Hej u nas goscie byli ale nie duzo bo maly chory i powiedzialam ze chwilowo nie ma odwiedzin. Na sczescie zrozumieli to. Ja tez staram sie tak organizowac czas zeby posiedziec z malym. Dobrze ze jest bardzo madry i rozumie dlaczego jest odizolowany od malej ale ile mozna izolowac te malenstwa? az serce boli. Male dzieci szybko rosna az za szybko 03.gif .My tez planujemy wyjazd w wekend majowy do Warszawy nareszcie az nie moge sie doczekac icon_smile.gif . Pozdrawiamy
iwona209


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 74
Dołączył: pią, 04 sty 13 - 15:44
Nr użytkownika: 41,383




post pon, 08 kwi 2013 - 16:44
Post #38

Hej u nas goscie byli ale nie duzo bo maly chory i powiedzialam ze chwilowo nie ma odwiedzin. Na sczescie zrozumieli to. Ja tez staram sie tak organizowac czas zeby posiedziec z malym. Dobrze ze jest bardzo madry i rozumie dlaczego jest odizolowany od malej ale ile mozna izolowac te malenstwa? az serce boli. Male dzieci szybko rosna az za szybko 03.gif .My tez planujemy wyjazd w wekend majowy do Warszawy nareszcie az nie moge sie doczekac icon_smile.gif . Pozdrawiamy

--------------------
[/url][/img]
kocurrek
śro, 10 kwi 2013 - 09:34
Iwona a my z Wawy uciekamy na majowy;)

U nas była wczoraj specjalistka d rozwoju psychoruchowego niemowląt, ze 3 h siedziała, obejrzała małego, pokazała jak najlepiej karmić,żeby spokojny potem był, jak uspokajać, co z nim robić... wszystko z nim ok z jednym zastrzeżeniem - nie koordynuj jeszcze dobrze ssania i połykania (robi to cyklami na zmianę) przez co się męczy, kazała dawać smoka poza karmieniami jak ma potrzebę, żeby to ćwiczył. Mamy go jeszcze mocno owijać, dużo przytulaćicon_wink.gif kangurować, stymulować błędnik (bo pośladkowe- nagrała nam ćwiczenia) i robić delikatny masaż buzi (bo śpi z otwartymi ustami). Dużo opowiadała o jego obecnych potrzebach i priorytetach rozwojowych, ogólnie jesteśmy zadowoleni i uspokojeni, bo mały dobrze sobie radzi mimo trudnego startu- my podobno teżicon_wink.gif
kocurrek


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 936
Dołączył: nie, 04 lis 12 - 16:00
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 41,094




post śro, 10 kwi 2013 - 09:34
Post #39

Iwona a my z Wawy uciekamy na majowy;)

U nas była wczoraj specjalistka d rozwoju psychoruchowego niemowląt, ze 3 h siedziała, obejrzała małego, pokazała jak najlepiej karmić,żeby spokojny potem był, jak uspokajać, co z nim robić... wszystko z nim ok z jednym zastrzeżeniem - nie koordynuj jeszcze dobrze ssania i połykania (robi to cyklami na zmianę) przez co się męczy, kazała dawać smoka poza karmieniami jak ma potrzebę, żeby to ćwiczył. Mamy go jeszcze mocno owijać, dużo przytulaćicon_wink.gif kangurować, stymulować błędnik (bo pośladkowe- nagrała nam ćwiczenia) i robić delikatny masaż buzi (bo śpi z otwartymi ustami). Dużo opowiadała o jego obecnych potrzebach i priorytetach rozwojowych, ogólnie jesteśmy zadowoleni i uspokojeni, bo mały dobrze sobie radzi mimo trudnego startu- my podobno teżicon_wink.gif

--------------------


wiewiorka1602
śro, 10 kwi 2013 - 09:41
kocurrek super spraawa z taka konsultantka!! Na pewno dużo wam podpowiedziała super:)
mi sie wydaje ze małego brzuszek pobolewa, zrobie mu dziś herbatkę z kopru włoskiego i zobaczymy czy cos pomoże.

Wczoraj byliśmy z mężem na zakupach:) Udało nam się wyrwać dzieciaczki zostały z dziadkami, ale się odchamiłam:PP

Mój mały urodził się z jedną rączką taką troszkę mniej ruchliwą, ponoć w brzuchu miał ją przyciśniętą, dostaliśmy skierowanie na rehabilitacje i teraz uwaga.... termin na styczeń 2014!!! Gały mi na wierzch wyszły jak to usłyszałam, musimy teraz szukać rehabilitanta prywatnie, chociaż widać wyraźna poprawę już super wywija tą ręką, jednak lepiej jeśli obejrzy go specjalista.
wiewiorka1602


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 136
Dołączył: czw, 09 lut 12 - 15:20
Nr użytkownika: 39,348




post śro, 10 kwi 2013 - 09:41
Post #40

kocurrek super spraawa z taka konsultantka!! Na pewno dużo wam podpowiedziała super:)
mi sie wydaje ze małego brzuszek pobolewa, zrobie mu dziś herbatkę z kopru włoskiego i zobaczymy czy cos pomoże.

Wczoraj byliśmy z mężem na zakupach:) Udało nam się wyrwać dzieciaczki zostały z dziadkami, ale się odchamiłam:PP

Mój mały urodził się z jedną rączką taką troszkę mniej ruchliwą, ponoć w brzuchu miał ją przyciśniętą, dostaliśmy skierowanie na rehabilitacje i teraz uwaga.... termin na styczeń 2014!!! Gały mi na wierzch wyszły jak to usłyszałam, musimy teraz szukać rehabilitanta prywatnie, chociaż widać wyraźna poprawę już super wywija tą ręką, jednak lepiej jeśli obejrzy go specjalista.

--------------------

> Wiosenne Maluchy, Dzieci urodzone wiosną 2013 roku
Start new topic
Reply to this topic
14 Stron V  poprzednia 1 2 3 4 następna ostatnia 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: wto, 15 cze 2021 - 02:58
lista postw tego wtku
© 2002 - 2018  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl   |  Reklama