Aktualnoci

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

Rzd postanowi kontynuowa program Maluch, zapocztkowany w 2011, zaproponowa jednak jego zmodyfikowan i rozszerzon wersj, nadajc mu nazw MALUCH plus. Program MRPiPS "Maluch plus" na 2017 r...

Czytaj wicej >

Maluchy.pl logo
cia

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
Start new topic Reply to this topic
56 Stron V   1 2 3 następna ostatnia   

Maluchy czerwcowo-lipcowe

, i nie tylko
> , i nie tylko
Aneczka
wto, 30 lip 2013 - 21:47
Już niemal wszystkie nasze dzieciaczki są "po drugiej stronie" brzuszka, więc zapraszam do watku rówieśniczego.

Mamusie czerwcowo-lipcowe z dzieciaczkami wraz z maluszkami, ktore nie chciały czekać i sa jeszcze majowe icon_wink.gif

ania.m z synkiem Marcinkiem 15.05.2013

Agnieszka653 z synkiem Konstantym 29.05.2013

Modii z córeczką Hanią 31.05.2013

Asiula2886 z córeczką Nadią 31.05.2013

Kat25 z córeczką Helenką 06.06.2013

olakinga z córeczką Izą 17.06.2013

grubassek:) z synkiem Kamilkiem 17.06.2013

Endi z synkiem Bartusiem 20.06.2013

mała zuzi z synkiem Nikodemem 01.07.2013

madzianix z synkiem 02.07.2013

KingaK z synkiem Wojtkiem 04.07.2013

BasiaB z synkiem Bartusiem 06.07.2013

Aneczka z synkiem Franciszkiem 08.07.2013

White Arven z synkiem Tymonem 14.07.2013

*sylka* z córeczką Wiktorią 16.07.2013

justyna790306 z córeczką Jagodą 19.07.2013

truska z synkiem Nikodemem 21.07.2013

chyka z córeczką Maję 24.07.2013

asas87 z synkiem Aleksandrem 31.07.2013


Czekamy na wieści od:

misiano - PTP 26.07.2013 - oczekuje córeczki - Mai

Estera88 - PTP 28.07.2013 - oczekuje córeczki - Jagódki

kadarka77


Na razie uboga szata graficzna, ale mam nadzieję to nadrobić 08.gif

Ten post edytował Aneczka czw, 01 sie 2013 - 23:11
Aneczka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 731
Dołączył: śro, 09 kwi 03 - 22:38
Skąd: Śląsk
Nr użytkownika: 534

GG:


post wto, 30 lip 2013 - 21:47
Post #1

Już niemal wszystkie nasze dzieciaczki są "po drugiej stronie" brzuszka, więc zapraszam do watku rówieśniczego.

Mamusie czerwcowo-lipcowe z dzieciaczkami wraz z maluszkami, ktore nie chciały czekać i sa jeszcze majowe icon_wink.gif

ania.m z synkiem Marcinkiem 15.05.2013

Agnieszka653 z synkiem Konstantym 29.05.2013

Modii z córeczką Hanią 31.05.2013

Asiula2886 z córeczką Nadią 31.05.2013

Kat25 z córeczką Helenką 06.06.2013

olakinga z córeczką Izą 17.06.2013

grubassek:) z synkiem Kamilkiem 17.06.2013

Endi z synkiem Bartusiem 20.06.2013

mała zuzi z synkiem Nikodemem 01.07.2013

madzianix z synkiem 02.07.2013

KingaK z synkiem Wojtkiem 04.07.2013

BasiaB z synkiem Bartusiem 06.07.2013

Aneczka z synkiem Franciszkiem 08.07.2013

White Arven z synkiem Tymonem 14.07.2013

*sylka* z córeczką Wiktorią 16.07.2013

justyna790306 z córeczką Jagodą 19.07.2013

truska z synkiem Nikodemem 21.07.2013

chyka z córeczką Maję 24.07.2013

asas87 z synkiem Aleksandrem 31.07.2013


Czekamy na wieści od:

misiano - PTP 26.07.2013 - oczekuje córeczki - Mai

Estera88 - PTP 28.07.2013 - oczekuje córeczki - Jagódki

kadarka77


Na razie uboga szata graficzna, ale mam nadzieję to nadrobić 08.gif

--------------------
mama Marty (2000), Pauliny (2003) i Franka (2013)
Aneczka
wto, 30 lip 2013 - 21:58
Tak, to skoro już wymęczylam post otwierający, to napisze co u nas.

Mieliśmy dość intensywny weekend - wyjazd przez pół Polski i pierwszą noc poza domem. Trochę się stresowalam, że taki trzytygodniowy brzdąc za mały jest, ale nie mielismy wyjścia... trzeba było siostry odwieźć na obóz. Wszystko by bylo ok, gdyby nie te okropne upały, co prawda w klimatyzowanym aucie, ale i tak daly nam w kość. Niedziela jeszcze w miarę - kołysanie w aucie go usypiało. W poniedziałek (38 stopni!) juz w domu Franek był tak marudny, co 15 minut chciał ssać, więc nie byłam w stanie nic zrobić. Tym gorzej, że byl to pierwszy dzien, kiedy zostaliśmy sami - mąż wrócil do pracy i koniec sielanki rodzinnej.
Dziś na szczęście już lepiej, Mały pospał, ja też odpoczęłam i przyzwyczajamy się do nowej sytuacji całych dni tylko we dwójkę.

Jak Wy przeżyłyście ten upał z maluszkami?

I w ogole jak sobie radzicie?
Bo ja po tym poniedziałku, gdzie ciagle siedzialam z piersią na wierzchu się trochę podłamałam, mam tylko nadzieję, że aż tak źle już nie będzie i młody da mi cos zjeść, wyjśc do WC czy ugotować jakiś szybki obiad. Co prawda już układalam sobie strategię obiadową - ugotować na kilka dni pod rząd jak mąż będzie w domu albo jak się uda ściągnąć jakąś babcię do pomocy... zobaczymy, jak będą dalsze dni. No i na razie nie mam straszych pociech w domu, więc nie musze się aż tak starać, ale co będzie, jak i one wrócą 37.gif
Aneczka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 731
Dołączył: śro, 09 kwi 03 - 22:38
Skąd: Śląsk
Nr użytkownika: 534

GG:


post wto, 30 lip 2013 - 21:58
Post #2

Tak, to skoro już wymęczylam post otwierający, to napisze co u nas.

Mieliśmy dość intensywny weekend - wyjazd przez pół Polski i pierwszą noc poza domem. Trochę się stresowalam, że taki trzytygodniowy brzdąc za mały jest, ale nie mielismy wyjścia... trzeba było siostry odwieźć na obóz. Wszystko by bylo ok, gdyby nie te okropne upały, co prawda w klimatyzowanym aucie, ale i tak daly nam w kość. Niedziela jeszcze w miarę - kołysanie w aucie go usypiało. W poniedziałek (38 stopni!) juz w domu Franek był tak marudny, co 15 minut chciał ssać, więc nie byłam w stanie nic zrobić. Tym gorzej, że byl to pierwszy dzien, kiedy zostaliśmy sami - mąż wrócil do pracy i koniec sielanki rodzinnej.
Dziś na szczęście już lepiej, Mały pospał, ja też odpoczęłam i przyzwyczajamy się do nowej sytuacji całych dni tylko we dwójkę.

Jak Wy przeżyłyście ten upał z maluszkami?

I w ogole jak sobie radzicie?
Bo ja po tym poniedziałku, gdzie ciagle siedzialam z piersią na wierzchu się trochę podłamałam, mam tylko nadzieję, że aż tak źle już nie będzie i młody da mi cos zjeść, wyjśc do WC czy ugotować jakiś szybki obiad. Co prawda już układalam sobie strategię obiadową - ugotować na kilka dni pod rząd jak mąż będzie w domu albo jak się uda ściągnąć jakąś babcię do pomocy... zobaczymy, jak będą dalsze dni. No i na razie nie mam straszych pociech w domu, więc nie musze się aż tak starać, ale co będzie, jak i one wrócą 37.gif

--------------------
mama Marty (2000), Pauliny (2003) i Franka (2013)
truska
śro, 31 lip 2013 - 08:47
Aneczka fajnie ze otworzyłaś nowy wątek 06.gif



Upały udało na się przetrwać, mieszkanko na szczęście nie mamy na południe więc temperatura w środku była całkiem ok.
Młody tez ma czasem napady mega ssania ale widocznie czasem tak musi być. Możliwe ze chce mu się pić albo po prostu potrzebuje bliskości.
truska


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 5,679
Dołączył: pią, 05 sie 05 - 10:17
Skąd: Kielce
Nr użytkownika: 3,468

GG:


post śro, 31 lip 2013 - 08:47
Post #3

Aneczka fajnie ze otworzyłaś nowy wątek 06.gif



Upały udało na się przetrwać, mieszkanko na szczęście nie mamy na południe więc temperatura w środku była całkiem ok.
Młody tez ma czasem napady mega ssania ale widocznie czasem tak musi być. Możliwe ze chce mu się pić albo po prostu potrzebuje bliskości.

--------------------
"Nie bój sie du?ych kroków - nie pokonasz przepa?ci dwoma ma?ymi" David Lloyd George

Swietokrzyskie na weekend

13.10.2005- Weroniczka

16.10.2007 Wiktorek

21.07.2013 Nikodem
*sylka*
śro, 31 lip 2013 - 10:01
witam i ja na nowym wątku, Aneczka dziękujemy a otwarcie

właśnie mnie tez ciekawi jak tam upały przetrwałyście z maluszkami, u nas dopołudnia mała jest na balkonie bo chłodno a popołudniu uciekamy do domku bo upał, i tak do wieczora , strasznie duszno i gorąco więc wszyscy upoceni, młoda wczoraj mocno płakała , nie wiem czy to jakies kolki sie zaczynają bo nic ja nie uspakajało, ale jak zasnęła o 21 to spała do 2 nakarmiłam i do 6 więc nie tak źle
no i problem mam ze spacerami, bo mała w wóżku cała się kołysa co ją bardzo denerwuje a jak ja w beciku zabiorę to znowu za gorąco.... i takim sposobem nie bardzo nam wychodzą te spacerki, dobrzze ze chociaż na tym balkonie od rana pośpi , a Wy jak macie ubrane dzieciaczki na spacerek?? nie płaczą wam?
*sylka*


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,535
Dołączył: nie, 30 kwi 06 - 13:30
Skąd: domek
Nr użytkownika: 5,702

GG:


post śro, 31 lip 2013 - 10:01
Post #4

witam i ja na nowym wątku, Aneczka dziękujemy a otwarcie

właśnie mnie tez ciekawi jak tam upały przetrwałyście z maluszkami, u nas dopołudnia mała jest na balkonie bo chłodno a popołudniu uciekamy do domku bo upał, i tak do wieczora , strasznie duszno i gorąco więc wszyscy upoceni, młoda wczoraj mocno płakała , nie wiem czy to jakies kolki sie zaczynają bo nic ja nie uspakajało, ale jak zasnęła o 21 to spała do 2 nakarmiłam i do 6 więc nie tak źle
no i problem mam ze spacerami, bo mała w wóżku cała się kołysa co ją bardzo denerwuje a jak ja w beciku zabiorę to znowu za gorąco.... i takim sposobem nie bardzo nam wychodzą te spacerki, dobrzze ze chociaż na tym balkonie od rana pośpi , a Wy jak macie ubrane dzieciaczki na spacerek?? nie płaczą wam?

--------------------
S

mama Alana 2006 i Wiktorii 2013
justyna790306
śro, 31 lip 2013 - 10:33
Aneczka fanie że jest już nowy wątek.
U nas wszystko w porządku chociaż ostatnie 3 dni młoda mnie wymęczyła.W nocy śpi bardzo ładnie, ale ma problem z zaśnięciem po nocnym spaniu.Wisi na cycku, budzi się jak tylko próbuję ją odłożyc do łóżeczka i tak nawet 3 godziny.A ja przecież mam w domu jeszcze jedno dziecko którym trzeba się zając i nie mogę cały dzień siedzieć z biustem na wierzchu do którego przyssany jest maluch 06.gif
Jagoda jest okropnym żarłokiem.Potrafi ssać obie piersi i doprawić jeszcze z butelki 80 ml.Trochę to nie po mojej myśli,ale nie mam wyjścia w przeciwnym razie spędzałabym całe dnie z Jagódka przy cycku.Martynka była inna,szybko najadała się z piersi a temu żarłoczkowi nie wystarcza.Inna sprawa, że pierś służy jej bardziej jako przytulanka,niewiele ssie bo szybko przy niej zasypia.
justyna790306


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 854
Dołączył: śro, 09 kwi 08 - 14:47
Skąd: Rzeszów
Nr użytkownika: 19,248

GG:


post śro, 31 lip 2013 - 10:33
Post #5

Aneczka fanie że jest już nowy wątek.
U nas wszystko w porządku chociaż ostatnie 3 dni młoda mnie wymęczyła.W nocy śpi bardzo ładnie, ale ma problem z zaśnięciem po nocnym spaniu.Wisi na cycku, budzi się jak tylko próbuję ją odłożyc do łóżeczka i tak nawet 3 godziny.A ja przecież mam w domu jeszcze jedno dziecko którym trzeba się zając i nie mogę cały dzień siedzieć z biustem na wierzchu do którego przyssany jest maluch 06.gif
Jagoda jest okropnym żarłokiem.Potrafi ssać obie piersi i doprawić jeszcze z butelki 80 ml.Trochę to nie po mojej myśli,ale nie mam wyjścia w przeciwnym razie spędzałabym całe dnie z Jagódka przy cycku.Martynka była inna,szybko najadała się z piersi a temu żarłoczkowi nie wystarcza.Inna sprawa, że pierś służy jej bardziej jako przytulanka,niewiele ssie bo szybko przy niej zasypia.


--------------------

KingaK
śro, 31 lip 2013 - 15:15
Ah te upały to paskudna sprawa. Będąc w ciąży po prostu brałam z mężem wiatrak i leciał nam przez całą noc.
Teraz musimy się bez tego obejść przy naszym szkrabie.
Staram się wychodzić z nim później troszkę, a jak wychodzę rano to tylko przed dom, tam gdzie najwięcej cienia.
Jakoś egzystujemy.

Nie mogę uwierzyć, że mały ma już prawie miesiąc. Czas tak strasznie przecieka mi przez palce, nawet nie wiem kiedy.
Póki co mały jest dość spokojnym dzieckiem, dużo śpi i podobnie jak u Ciebie Justyna często traktuje pierś jak taką przytulankę. Co oczywiście nie może zdzierźyć moja teściowa, bo " dziecko się nie najada" i mam "chude mleko".
No i takimi właśnie gadkami doprowadza mnie do szału. :[
Dziś jedziemy do pediatry zważyć małego czy przez tydzień dobrze przybrał na wadze.
Pozdrawiamy!
KingaK


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 124
Dołączył: czw, 22 lis 12 - 14:19
Skąd: Chrzanów, Płaza
Nr użytkownika: 41,175

GG:


post śro, 31 lip 2013 - 15:15
Post #6

Ah te upały to paskudna sprawa. Będąc w ciąży po prostu brałam z mężem wiatrak i leciał nam przez całą noc.
Teraz musimy się bez tego obejść przy naszym szkrabie.
Staram się wychodzić z nim później troszkę, a jak wychodzę rano to tylko przed dom, tam gdzie najwięcej cienia.
Jakoś egzystujemy.

Nie mogę uwierzyć, że mały ma już prawie miesiąc. Czas tak strasznie przecieka mi przez palce, nawet nie wiem kiedy.
Póki co mały jest dość spokojnym dzieckiem, dużo śpi i podobnie jak u Ciebie Justyna często traktuje pierś jak taką przytulankę. Co oczywiście nie może zdzierźyć moja teściowa, bo " dziecko się nie najada" i mam "chude mleko".
No i takimi właśnie gadkami doprowadza mnie do szału. :[
Dziś jedziemy do pediatry zważyć małego czy przez tydzień dobrze przybrał na wadze.
Pozdrawiamy!

--------------------
chyka
śro, 31 lip 2013 - 16:45
Jestem i ja icon_smile.gif

U nas upałów nie ma, a na dworze temp. ok.22-23 stopni i popołudniami pada.
Maja powoli zaczyna się dostosowywac do naszego trybu życia za to Iga strasznie zazdrosna i w domu czasem jest taka histeria, że ostatnio sąsiad sie pytał czy wszystko u nas ok:) Mała je na zawołanie ale średnio co 3-4 godziny za to noce są najgorsze, bo jak Maja się budzi na karmienie to Iga od razu się rozbudza i wrzeszczy strasznie.
chyka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 911
Dołączył: czw, 28 lip 11 - 22:09
Skąd: Gdynia
Nr użytkownika: 37,280




post śro, 31 lip 2013 - 16:45
Post #7

Jestem i ja icon_smile.gif

U nas upałów nie ma, a na dworze temp. ok.22-23 stopni i popołudniami pada.
Maja powoli zaczyna się dostosowywac do naszego trybu życia za to Iga strasznie zazdrosna i w domu czasem jest taka histeria, że ostatnio sąsiad sie pytał czy wszystko u nas ok:) Mała je na zawołanie ale średnio co 3-4 godziny za to noce są najgorsze, bo jak Maja się budzi na karmienie to Iga od razu się rozbudza i wrzeszczy strasznie.

--------------------




ania.m
śro, 31 lip 2013 - 17:51
To i ja się melduje.

A u nas nocki są w porządku. Marcin zasypia ok. 20 i śpi do 4, zjada troszkę mleka i dalej śpi do 7.30 (ale wtedy to i starsza wstaje). Za to w ciągu dnia nie jest lekko, bo prawie wogóle nie chce spać 37.gif Najbardziej byłby zadowolony jakby z nim przez cały dzień rozmawiać i go zabawiać. Jak tylko od niego odejdę to jest wielki krzyk.

U mnie w mieszkaniu tragedii z upałem nie ma. Jest czasem dość duszno, ale da się przeżyć. Na spacery chodzimy z rana.

Jutro idziemy do poradni neonatologicznej, a pewnie za tydzień na szczepienie. Jutro nie chcę szczepić, by nie mnożyć wrażeń, a poza tym może uda nam się na weekend pojechać gdzieś nad wodę, a nie wiem jak zareaguje na to szczepienie.

Co do ubioru na spacery - w upały ubieram koszulkę (w body mu się pupka odparza), skarpetki i pampersa oraz przykrywam pieluszką tetrową. Czapeczek nie ubieram. Moje dzieci uspokaja takie bujanie wózka podczas spaceru.
ania.m


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,411
Dołączył: czw, 01 wrz 11 - 14:45
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 37,612




post śro, 31 lip 2013 - 17:51
Post #8

To i ja się melduje.

A u nas nocki są w porządku. Marcin zasypia ok. 20 i śpi do 4, zjada troszkę mleka i dalej śpi do 7.30 (ale wtedy to i starsza wstaje). Za to w ciągu dnia nie jest lekko, bo prawie wogóle nie chce spać 37.gif Najbardziej byłby zadowolony jakby z nim przez cały dzień rozmawiać i go zabawiać. Jak tylko od niego odejdę to jest wielki krzyk.

U mnie w mieszkaniu tragedii z upałem nie ma. Jest czasem dość duszno, ale da się przeżyć. Na spacery chodzimy z rana.

Jutro idziemy do poradni neonatologicznej, a pewnie za tydzień na szczepienie. Jutro nie chcę szczepić, by nie mnożyć wrażeń, a poza tym może uda nam się na weekend pojechać gdzieś nad wodę, a nie wiem jak zareaguje na to szczepienie.

Co do ubioru na spacery - w upały ubieram koszulkę (w body mu się pupka odparza), skarpetki i pampersa oraz przykrywam pieluszką tetrową. Czapeczek nie ubieram. Moje dzieci uspokaja takie bujanie wózka podczas spaceru.

--------------------
D.(uża) 2011 i M.(ały) 2013
Aneczka
śro, 31 lip 2013 - 18:18
My też bez czapeczki, chociaż dziś nabyłam taka sliczną płócienną w krateczkę, z daszkiem, więc chyba zaczniemy ją ubierać. Poza tym pajacyk, taki z krótkimi rekawkami i nogawkami, a i tak jest cały spocony.
Młody zaczyna już być bardziej "kumaty", potrafi się trochę "pobawić" - czyli leżeć i patrzeć, jak ktoś do niego mówi, rozglądać się, na chwilkę skupić wzrok, ale i tak głównie ssie, przytula się i chce być na rękach. No i czasem udaje mu się zasnąć.
Jutro idziemy do pediatry, trochę z ciekawości ile waży, a poza tym ma niestety ropny katarek icon_sad.gif nie pomaga żadne psikanie solą do noska.
Aneczka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 731
Dołączył: śro, 09 kwi 03 - 22:38
Skąd: Śląsk
Nr użytkownika: 534

GG:


post śro, 31 lip 2013 - 18:18
Post #9

My też bez czapeczki, chociaż dziś nabyłam taka sliczną płócienną w krateczkę, z daszkiem, więc chyba zaczniemy ją ubierać. Poza tym pajacyk, taki z krótkimi rekawkami i nogawkami, a i tak jest cały spocony.
Młody zaczyna już być bardziej "kumaty", potrafi się trochę "pobawić" - czyli leżeć i patrzeć, jak ktoś do niego mówi, rozglądać się, na chwilkę skupić wzrok, ale i tak głównie ssie, przytula się i chce być na rękach. No i czasem udaje mu się zasnąć.
Jutro idziemy do pediatry, trochę z ciekawości ile waży, a poza tym ma niestety ropny katarek icon_sad.gif nie pomaga żadne psikanie solą do noska.

--------------------
mama Marty (2000), Pauliny (2003) i Franka (2013)
ania.m
śro, 31 lip 2013 - 20:06
A Marcin śle wszystkim piękne uśmiechy - wystarczy tylko odpowiednio go zmotywować. Najbardziej lubi uśmiechać się do mamy 06.gif
Teraz tylko czekam z niecierpliwością aż zacznie śmiać się w głos.
Już od pewnego czasu wydaje dźwięki: a-guu, a-gii, ee, aa i inne trudne do opisania 29.gif .
Niestety nie chce sobie spokojnie leżeć i rozglądać się. Jak nie śpi trzeba się nim non stop zajmować.

KingaK I jak waga maluszka? Ładnie przybrał?

chyka Jeszcze troszkę i spanie na pewno się unormuje. Może musisz jakoś odizolować Igę, by płacz Mai jej w nocy nie budził? A Iga jeszcze się w nocy budziła? Jak wogóle sobie radzisz z dwójką maluchów z tak małą różnicą wieku?

Aneczka Daj znać co lekarz powie na temat kataru.
ania.m


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,411
Dołączył: czw, 01 wrz 11 - 14:45
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 37,612




post śro, 31 lip 2013 - 20:06
Post #10

A Marcin śle wszystkim piękne uśmiechy - wystarczy tylko odpowiednio go zmotywować. Najbardziej lubi uśmiechać się do mamy 06.gif
Teraz tylko czekam z niecierpliwością aż zacznie śmiać się w głos.
Już od pewnego czasu wydaje dźwięki: a-guu, a-gii, ee, aa i inne trudne do opisania 29.gif .
Niestety nie chce sobie spokojnie leżeć i rozglądać się. Jak nie śpi trzeba się nim non stop zajmować.

KingaK I jak waga maluszka? Ładnie przybrał?

chyka Jeszcze troszkę i spanie na pewno się unormuje. Może musisz jakoś odizolować Igę, by płacz Mai jej w nocy nie budził? A Iga jeszcze się w nocy budziła? Jak wogóle sobie radzisz z dwójką maluchów z tak małą różnicą wieku?

Aneczka Daj znać co lekarz powie na temat kataru.

--------------------
D.(uża) 2011 i M.(ały) 2013
KingaK
śro, 31 lip 2013 - 20:15
Mój mały mężczyzna pięknie przybiera. W ciągu miesiąca razem wyszło 535g. Więc jest dobrze, tyle ile mówiła pediatra.
Za nami też pierwsze USG bioderek- wszystko w porządku. Jestem strasznie zadowolona.

U nas póki co ze spaniem jest na prawde dobrze. Mały zasypia ok 21,22 i śpi do 1 bądz 2.
Później budzi sie ok 4, karmię go i wtedy ma mały kryzys. Muszę go zabawiać, puszczam mu karuzelę, śmieje się strasznie. Śpi do ok 7,8, znów sobie poje i dosypiamy razem do 10, bo mąż już w pracy.
KingaK


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 124
Dołączył: czw, 22 lis 12 - 14:19
Skąd: Chrzanów, Płaza
Nr użytkownika: 41,175

GG:


post śro, 31 lip 2013 - 20:15
Post #11

Mój mały mężczyzna pięknie przybiera. W ciągu miesiąca razem wyszło 535g. Więc jest dobrze, tyle ile mówiła pediatra.
Za nami też pierwsze USG bioderek- wszystko w porządku. Jestem strasznie zadowolona.

U nas póki co ze spaniem jest na prawde dobrze. Mały zasypia ok 21,22 i śpi do 1 bądz 2.
Później budzi sie ok 4, karmię go i wtedy ma mały kryzys. Muszę go zabawiać, puszczam mu karuzelę, śmieje się strasznie. Śpi do ok 7,8, znów sobie poje i dosypiamy razem do 10, bo mąż już w pracy.


--------------------
Agnieszka653
śro, 31 lip 2013 - 20:48
Aneczka,dzięki za wątek-jak znalazłaś czas żeby spisać wszystkie daty urodzenia i imiona???? Ja wdzień nie mam czasu się spokojnie wysikać. U mnie jest identycznie jak u Ani.m - czyli zasypia o 20 i śpi do 4-5, potem je i śpi do 7-8 ale Róża wstaje o 6 więc dla mnie noc się kończy:-(
Za to w dzień massakra! Męczy go kolka i muszę go nosić a ma już 5 kg! (miał 2810) Śmieje się ślicznie i też najlepiej do mamy.
Chyka, współczuję zazdrości Igi, moja Róża na razie jest ok - tylę że ma już 3 latka ale też mi jej żal bo domaga się uwagi. Jestem trochę zestresowana i zmęczona tą diabelską kolką ale mam nadzieję że niebawem minie.
W upały nie wychodzę prawie wcale bo małego to męczy, poza tym nie mogę za daleko odchodzić bo jak Kostka złapie kolka to drze się jak opętany i wracam z nim pod pachą icon_eek.gif Czepeczki nie ubieram, tylko body z krótkim rękawkiem.
O dziwo mój synek dwukrotnie przebył już drogę 300km do babci i przespał ją w całości - chyba zaczną całe dnie jeździć autem...
Agnieszka653


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 482
Dołączył: czw, 19 lis 09 - 14:04
Skąd: okolice Poznania
Nr użytkownika: 30,242




post śro, 31 lip 2013 - 20:48
Post #12

Aneczka,dzięki za wątek-jak znalazłaś czas żeby spisać wszystkie daty urodzenia i imiona???? Ja wdzień nie mam czasu się spokojnie wysikać. U mnie jest identycznie jak u Ani.m - czyli zasypia o 20 i śpi do 4-5, potem je i śpi do 7-8 ale Róża wstaje o 6 więc dla mnie noc się kończy:-(
Za to w dzień massakra! Męczy go kolka i muszę go nosić a ma już 5 kg! (miał 2810) Śmieje się ślicznie i też najlepiej do mamy.
Chyka, współczuję zazdrości Igi, moja Róża na razie jest ok - tylę że ma już 3 latka ale też mi jej żal bo domaga się uwagi. Jestem trochę zestresowana i zmęczona tą diabelską kolką ale mam nadzieję że niebawem minie.
W upały nie wychodzę prawie wcale bo małego to męczy, poza tym nie mogę za daleko odchodzić bo jak Kostka złapie kolka to drze się jak opętany i wracam z nim pod pachą icon_eek.gif Czepeczki nie ubieram, tylko body z krótkim rękawkiem.
O dziwo mój synek dwukrotnie przebył już drogę 300km do babci i przespał ją w całości - chyba zaczną całe dnie jeździć autem...

--------------------
Nikodem 2000
Różyczka 2010
Konstanty 2013
justyna790306
czw, 01 sie 2013 - 07:46
Dzień dobry Kinga widzę że i ty juz nie śpisz 06.gif
Ja dzień zaczęłam o 4:30, później udało mi się jeszcze zdrzemnąć godzinkę,ale póki Jagoda spi to staram się ogarnąć wszystko.U nas zwiększyła się częstotliwośc pobudek w nocy-teraz wstaję do niej 2 razy.Jak zasypia o 21 to pierwsza pobudka jest o 1:30 a następna o 4:30 i tak jest juz od 3 dni.Dzisiaj na przykład ładnie zasnęła po tym drugim karmieniu,ale wczoraj było dużo gorzej.Zresztą wczoraj w ogóle nie chciała spac w domu.
Martynka pojechała na kilka dni do mojej siostry,wiec mam więcej czasu dla młodszej,ale strasznie mi pusto w domu bez starszaka.
Do pediatry Jagódkę zapisałam bo potrzebowałam receptę na witaminy, a poradnia preluksacyjna dopiero 30 sierpnia.
Dziewczyny powiedzcie szczerze, pozbyłyście się już nadliczbowych kilogramów i brzuszków?Mi brzuszek jeszcze trochę wystaje a do zrzucenia mam jakieś 5 kg.Musze się szybko z tym uporać bo nie bardzo mam co na siebie włożyć 29.gif
Miłego dnia
justyna790306


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 854
Dołączył: śro, 09 kwi 08 - 14:47
Skąd: Rzeszów
Nr użytkownika: 19,248

GG:


post czw, 01 sie 2013 - 07:46
Post #13

Dzień dobry Kinga widzę że i ty juz nie śpisz 06.gif
Ja dzień zaczęłam o 4:30, później udało mi się jeszcze zdrzemnąć godzinkę,ale póki Jagoda spi to staram się ogarnąć wszystko.U nas zwiększyła się częstotliwośc pobudek w nocy-teraz wstaję do niej 2 razy.Jak zasypia o 21 to pierwsza pobudka jest o 1:30 a następna o 4:30 i tak jest juz od 3 dni.Dzisiaj na przykład ładnie zasnęła po tym drugim karmieniu,ale wczoraj było dużo gorzej.Zresztą wczoraj w ogóle nie chciała spac w domu.
Martynka pojechała na kilka dni do mojej siostry,wiec mam więcej czasu dla młodszej,ale strasznie mi pusto w domu bez starszaka.
Do pediatry Jagódkę zapisałam bo potrzebowałam receptę na witaminy, a poradnia preluksacyjna dopiero 30 sierpnia.
Dziewczyny powiedzcie szczerze, pozbyłyście się już nadliczbowych kilogramów i brzuszków?Mi brzuszek jeszcze trochę wystaje a do zrzucenia mam jakieś 5 kg.Musze się szybko z tym uporać bo nie bardzo mam co na siebie włożyć 29.gif
Miłego dnia

--------------------

ania.m
czw, 01 sie 2013 - 08:03
justyna790306 Ja do wagi sprzed ciąży wróciłam po jakiś dwóch tygodniach (no może do teraz zostało jakieś 0,5kg), a w prawie wszystkie ciuchy sprzed ciąży wchodziłam zaraz po wyjściu ze szpitala. Mimo to jeszcze trochę brzucha mi zostało 29.gif Tylko weź pod uwagę, że Marcin urodził się na przełomie 35/36tc, a ja do tego czasu miałam tylko 8kg na plusie. A ponieważ nie karmię piersią, wygrzebałam się w końcu z choroby - to od wczoraj wzięłam się za dietę i a6w. Mam do zgubienia jakieś 10kg...
ania.m


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,411
Dołączył: czw, 01 wrz 11 - 14:45
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 37,612




post czw, 01 sie 2013 - 08:03
Post #14

justyna790306 Ja do wagi sprzed ciąży wróciłam po jakiś dwóch tygodniach (no może do teraz zostało jakieś 0,5kg), a w prawie wszystkie ciuchy sprzed ciąży wchodziłam zaraz po wyjściu ze szpitala. Mimo to jeszcze trochę brzucha mi zostało 29.gif Tylko weź pod uwagę, że Marcin urodził się na przełomie 35/36tc, a ja do tego czasu miałam tylko 8kg na plusie. A ponieważ nie karmię piersią, wygrzebałam się w końcu z choroby - to od wczoraj wzięłam się za dietę i a6w. Mam do zgubienia jakieś 10kg...

--------------------
D.(uża) 2011 i M.(ały) 2013
*sylka*
czw, 01 sie 2013 - 08:51
a ja mam wielki brzuch, ogólnie zostało mi +6 kg ale brzuch zmasakrowany (miałam juz po 1 ciąży) więc za parę miesięcy idę pod nóż brrrr inaczej psychicznie się wykończę

u nas dziś nocka z przerwą 2 godzinną, pierwszy raz nie chciała w nocy zasnąc, oczy wielkie i zero chęci na spanie 21.gif ale pewnie dlatego ze cały dzień przespała z małą przerwą na badanie pani dr
*sylka*


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,535
Dołączył: nie, 30 kwi 06 - 13:30
Skąd: domek
Nr użytkownika: 5,702

GG:


post czw, 01 sie 2013 - 08:51
Post #15

a ja mam wielki brzuch, ogólnie zostało mi +6 kg ale brzuch zmasakrowany (miałam juz po 1 ciąży) więc za parę miesięcy idę pod nóż brrrr inaczej psychicznie się wykończę

u nas dziś nocka z przerwą 2 godzinną, pierwszy raz nie chciała w nocy zasnąc, oczy wielkie i zero chęci na spanie 21.gif ale pewnie dlatego ze cały dzień przespała z małą przerwą na badanie pani dr

--------------------
S

mama Alana 2006 i Wiktorii 2013
ewik.
czw, 01 sie 2013 - 09:50
CYTAT(*sylka* @ Thu, 01 Aug 2013 - 09:51) *
a ja mam wielki brzuch, ogólnie zostało mi +6 kg ale brzuch zmasakrowany (miałam juz po 1 ciąży) więc za parę miesięcy idę pod nóż brrrr inaczej psychicznie się wykończę

u nas dziś nocka z przerwą 2 godzinną, pierwszy raz nie chciała w nocy zasnąc, oczy wielkie i zero chęci na spanie 21.gif ale pewnie dlatego ze cały dzień przespała z małą przerwą na badanie pani dr


O Ty.
Żeby chociaż smsa nie napisać?
Całą ciążę?
foch foch foch


Gratulacje wielkie icon_smile.gif
Alan ucieszony z siostry?
No i czekam na jakiś odzew;)

Sory dziewczyny za prywatę.
ewik.


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,556
Dołączył: czw, 19 sty 06 - 12:46
Skąd: mazowieckie
Nr użytkownika: 4,633




post czw, 01 sie 2013 - 09:50
Post #16

CYTAT(*sylka* @ Thu, 01 Aug 2013 - 09:51) *
a ja mam wielki brzuch, ogólnie zostało mi +6 kg ale brzuch zmasakrowany (miałam juz po 1 ciąży) więc za parę miesięcy idę pod nóż brrrr inaczej psychicznie się wykończę

u nas dziś nocka z przerwą 2 godzinną, pierwszy raz nie chciała w nocy zasnąc, oczy wielkie i zero chęci na spanie 21.gif ale pewnie dlatego ze cały dzień przespała z małą przerwą na badanie pani dr


O Ty.
Żeby chociaż smsa nie napisać?
Całą ciążę?
foch foch foch


Gratulacje wielkie icon_smile.gif
Alan ucieszony z siostry?
No i czekam na jakiś odzew;)

Sory dziewczyny za prywatę.

--------------------
O. 2006 Ł. 2010
truska
czw, 01 sie 2013 - 10:36
Ja ważę 65 kg , ma początku ciązy wazyłam 62kg ale wtedy właśnie przytyłam .
Ogólnie chialabym wrócic do 58 kg.

Też mam zamiar szybko zrzucic te kg , bo mam nerwy jak nie mam sie w co ubrac, a ciązowych ciuchów juz mam dośc.
Jesli chodzi o noce pobudzki to Nikodem wstaje podobnie jak wasze dzieciacki , koło 1 w nocy potem około 4-5 rano
truska


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 5,679
Dołączył: pią, 05 sie 05 - 10:17
Skąd: Kielce
Nr użytkownika: 3,468

GG:


post czw, 01 sie 2013 - 10:36
Post #17

Ja ważę 65 kg , ma początku ciązy wazyłam 62kg ale wtedy właśnie przytyłam .
Ogólnie chialabym wrócic do 58 kg.

Też mam zamiar szybko zrzucic te kg , bo mam nerwy jak nie mam sie w co ubrac, a ciązowych ciuchów juz mam dośc.
Jesli chodzi o noce pobudzki to Nikodem wstaje podobnie jak wasze dzieciacki , koło 1 w nocy potem około 4-5 rano

--------------------
"Nie bój sie du?ych kroków - nie pokonasz przepa?ci dwoma ma?ymi" David Lloyd George

Swietokrzyskie na weekend

13.10.2005- Weroniczka

16.10.2007 Wiktorek

21.07.2013 Nikodem
Agnieszka653
czw, 01 sie 2013 - 14:00
Jeśli chodzi o mnie to mam o kg mniej niż przed ciążą czyli 52. Ale ciało jest jakieś sflaczałe... jak małemu przejdzie kolka to muszę się zapisać na jakieś ćwiczonka ale na razie mąż nie radzi sobie z małym kiedy ma "brzuszne niedyspozycje"...
Agnieszka653


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 482
Dołączył: czw, 19 lis 09 - 14:04
Skąd: okolice Poznania
Nr użytkownika: 30,242




post czw, 01 sie 2013 - 14:00
Post #18

Jeśli chodzi o mnie to mam o kg mniej niż przed ciążą czyli 52. Ale ciało jest jakieś sflaczałe... jak małemu przejdzie kolka to muszę się zapisać na jakieś ćwiczonka ale na razie mąż nie radzi sobie z małym kiedy ma "brzuszne niedyspozycje"...

--------------------
Nikodem 2000
Różyczka 2010
Konstanty 2013
KingaK
czw, 01 sie 2013 - 14:04
Justyna nie spałam nie spałam, bo dziś byłam w poradni neonatologicznej, bo mały miał wylew pierwszego stopnia jak się urodził. Lekarz niby mnie uspokoil, że wszystko ok, odruchy prawidłowe, ale pod koniec miesiąca kontrola i USG główki i wtedy okaże się czy napewno w porządku.

I kazał mi też dawać małemu wode do picia z glukozą bo ma duże i zapadnietę ciemiączko, że niby upały, paruje i trzeba go poić. I już sama nie wiem. Jedni mówią nie poić (pediatra,położna) a on ,żeby dawać pić. Już sama nie wiem.

Co do wagi. Przytyłam w ciąży dużo bo aż 25kg. Póki co zeszła połowa:) Jednak jakoś się tym nie przejmuje. Mam mocne postanowienie, że będę ćwiczyć i zrzucę. Póki co moim największym osiągnieciem jest nie jedzenie słodyczy. icon_smile.gif
Pozdrawiam!
KingaK


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 124
Dołączył: czw, 22 lis 12 - 14:19
Skąd: Chrzanów, Płaza
Nr użytkownika: 41,175

GG:


post czw, 01 sie 2013 - 14:04
Post #19

Justyna nie spałam nie spałam, bo dziś byłam w poradni neonatologicznej, bo mały miał wylew pierwszego stopnia jak się urodził. Lekarz niby mnie uspokoil, że wszystko ok, odruchy prawidłowe, ale pod koniec miesiąca kontrola i USG główki i wtedy okaże się czy napewno w porządku.

I kazał mi też dawać małemu wode do picia z glukozą bo ma duże i zapadnietę ciemiączko, że niby upały, paruje i trzeba go poić. I już sama nie wiem. Jedni mówią nie poić (pediatra,położna) a on ,żeby dawać pić. Już sama nie wiem.

Co do wagi. Przytyłam w ciąży dużo bo aż 25kg. Póki co zeszła połowa:) Jednak jakoś się tym nie przejmuje. Mam mocne postanowienie, że będę ćwiczyć i zrzucę. Póki co moim największym osiągnieciem jest nie jedzenie słodyczy. icon_smile.gif
Pozdrawiam!

--------------------
ania.m
czw, 01 sie 2013 - 14:29
KingaK Ja bym słuchała neonatologów, bo na pewno mają większe doświadczenie z takimi maluszkami niż pediatrzy 29.gif

Ja też dzisiaj po wizycie u neonatologów. I tak jak spodziewałam się - Marcin dostał skierowanie do neurologa i na rehabilitację ze względu na wzmożone napięcie mięśniowe (zaciska cały czas piąstki i przechyla głowę w jedną stronę). Wogóle jestem w szoku, bo udało mi się go zapisać do neurologa na JUTRO i to na NFZ! Zobaczymy co tam mi powiedzą.

Do alergologa też się zapisaliśmy - na 22 sierpnia - też jeszcze nie tak źle.

Jeszcze szukam rehabilitanta.

Agnieszka653 Ja już nie pamiętam kiedy tyle ważyłam... Ja bym chciała ważyć jakieś 56kg...
ania.m


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,411
Dołączył: czw, 01 wrz 11 - 14:45
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 37,612




post czw, 01 sie 2013 - 14:29
Post #20

KingaK Ja bym słuchała neonatologów, bo na pewno mają większe doświadczenie z takimi maluszkami niż pediatrzy 29.gif

Ja też dzisiaj po wizycie u neonatologów. I tak jak spodziewałam się - Marcin dostał skierowanie do neurologa i na rehabilitację ze względu na wzmożone napięcie mięśniowe (zaciska cały czas piąstki i przechyla głowę w jedną stronę). Wogóle jestem w szoku, bo udało mi się go zapisać do neurologa na JUTRO i to na NFZ! Zobaczymy co tam mi powiedzą.

Do alergologa też się zapisaliśmy - na 22 sierpnia - też jeszcze nie tak źle.

Jeszcze szukam rehabilitanta.

Agnieszka653 Ja już nie pamiętam kiedy tyle ważyłam... Ja bym chciała ważyć jakieś 56kg...

--------------------
D.(uża) 2011 i M.(ały) 2013
> Maluchy czerwcowo-lipcowe, i nie tylko
Start new topic
Reply to this topic
56 Stron V   1 2 3 następna ostatnia 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: wto, 15 cze 2021 - 02:34
lista postw tego wtku
© 2002 - 2018  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl   |  Reklama