Aktualnoci

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

Rzd postanowi kontynuowa program Maluch, zapocztkowany w 2011, zaproponowa jednak jego zmodyfikowan i rozszerzon wersj, nadajc mu nazw MALUCH plus. Program MRPiPS "Maluch plus" na 2017 r...

Czytaj wicej >

Maluchy.pl logo
cia

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
Start new topic Reply to this topic
2 Stron V   1 2 następna  

Kask

> 
Graz
wto, 17 sty 2012 - 01:29
Kto z Was jeździ w kasku? Chodzi mi o dorosłych.
W mojej rodzinie tylko ja nie jeżdżę i chyba jednak sobie kupię w tym roku.
Graz


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,872
Dołączył: czw, 27 mar 03 - 15:29
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 146




post wto, 17 sty 2012 - 01:29
Post #1

Kto z Was jeździ w kasku? Chodzi mi o dorosłych.
W mojej rodzinie tylko ja nie jeżdżę i chyba jednak sobie kupię w tym roku.

--------------------

Szymek 2001
Wojtuś 2004
Mikołaj 2010

grzałka
wto, 17 sty 2012 - 06:34
ja i mój mąż
byłam na nartach w Livigno w kwietniu (a jak wiecie jest to głownie polski ośrodek) i w kaskach była znakomita większość
grzałka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 11,392
Dołączył: wto, 08 kwi 03 - 20:42
Skąd: Olsztyn
Nr użytkownika: 506




post wto, 17 sty 2012 - 06:34
Post #2

ja i mój mąż
byłam na nartach w Livigno w kwietniu (a jak wiecie jest to głownie polski ośrodek) i w kaskach była znakomita większość

--------------------
tomberowa
wto, 17 sty 2012 - 06:54
ja i mąż też, i obserwuje, że coraz więcej dorosłych ma kaski na głowie icon_smile.gif
tomberowa


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 677
Dołączył: pon, 27 paź 03 - 08:40
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 1,142

GG:


post wto, 17 sty 2012 - 06:54
Post #3

ja i mąż też, i obserwuje, że coraz więcej dorosłych ma kaski na głowie icon_smile.gif

--------------------
Agnieszka

Kuba 10.05.2003
Zosia 02.01.2015
ruda_kasia
wto, 17 sty 2012 - 10:03
Wiem, że powinnam, ale ja tylko powoli na oślich łąkach jeżdżę, przymierzyłam się do kasu w wigilię i myślałam, że się uduszę...

ps grzalka, ile wy jechaliście do Livigno, by my kiedyś 20 godzin z Krakowa ;-(
ruda_kasia


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,628
Dołączył: pią, 26 mar 04 - 09:11
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 1,595




post wto, 17 sty 2012 - 10:03
Post #4

Wiem, że powinnam, ale ja tylko powoli na oślich łąkach jeżdżę, przymierzyłam się do kasu w wigilię i myślałam, że się uduszę...

ps grzalka, ile wy jechaliście do Livigno, by my kiedyś 20 godzin z Krakowa ;-(
iff
wto, 17 sty 2012 - 10:06
mam i jezdze icon_smile.gif
iff


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,277
Dołączył: czw, 27 mar 03 - 09:41
Nr użytkownika: 139




post wto, 17 sty 2012 - 10:06
Post #5

mam i jezdze icon_smile.gif
grzałka
wto, 17 sty 2012 - 10:09
CYTAT(ruda_kasia @ Tue, 17 Jan 2012 - 10:03) *
grzalka, ile wy jechaliście do Livigno, by my kiedyś 20 godzin z Krakowa ;-(


ja z Gdyni, chyba też coś koło tego i tylko dlatego, że tunel udało się przejechać płynnie

a kasków to trzeba przymierzyć wiele, ja dopiero chyba dziesiąty przymierzany zakupiłam

Ten post edytował grzałka wto, 17 sty 2012 - 10:16
grzałka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 11,392
Dołączył: wto, 08 kwi 03 - 20:42
Skąd: Olsztyn
Nr użytkownika: 506




post wto, 17 sty 2012 - 10:09
Post #6

CYTAT(ruda_kasia @ Tue, 17 Jan 2012 - 10:03) *
grzalka, ile wy jechaliście do Livigno, by my kiedyś 20 godzin z Krakowa ;-(


ja z Gdyni, chyba też coś koło tego i tylko dlatego, że tunel udało się przejechać płynnie

a kasków to trzeba przymierzyć wiele, ja dopiero chyba dziesiąty przymierzany zakupiłam

--------------------
Graz
wto, 17 sty 2012 - 10:46
Wczoraj mierzyłam kilkanaście i chyba kupie taki, jak mam mój mąż, męski znaczy icon_smile.gif jest najwygodniejszy. Inne albo mnie ściskają w skroniach albo na czubku głowy.
Graz


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,872
Dołączył: czw, 27 mar 03 - 15:29
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 146




post wto, 17 sty 2012 - 10:46
Post #7

Wczoraj mierzyłam kilkanaście i chyba kupie taki, jak mam mój mąż, męski znaczy icon_smile.gif jest najwygodniejszy. Inne albo mnie ściskają w skroniach albo na czubku głowy.

--------------------

Szymek 2001
Wojtuś 2004
Mikołaj 2010

mim0za
wto, 17 sty 2012 - 11:03
Mój mąż w kasku jeździ od początku. Ja chyba od 3 lat.
CYTAT(ruda_kasia @ Tue, 17 Jan 2012 - 12:03) *
Wiem, że powinnam, ale ja tylko powoli na oślich łąkach jeżdżę, przymierzyłam się do kasu w wigilię i myślałam, że się uduszę...

To napiszę Ci co skloniło mnie do zakupu kasku. Kończyliśmy już szusowanie i zjeżdżaliśmy do parkingu. Na dole była ośla łączka właśnie. Tam wypinaliśmy narty. Była tam budka z karnetami i latarnia przy niej. Jedna jedyna. Byla to już końcówka zimy i słońce pięknie grzało. Stałam sobie pod tą latarnią i w pewnym momencie spadła z niej bryła lodu. Prosto na moją głowę bez kasku. Zrobiło mi się czarno przed oczami, zakołysałam się i padłam do śniegu. 03.gif

Ten post edytował mimoza wto, 17 sty 2012 - 11:04
mim0za


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,560
Dołączył: czw, 14 gru 06 - 14:34
Nr użytkownika: 9,076




post wto, 17 sty 2012 - 11:03
Post #8

Mój mąż w kasku jeździ od początku. Ja chyba od 3 lat.
CYTAT(ruda_kasia @ Tue, 17 Jan 2012 - 12:03) *
Wiem, że powinnam, ale ja tylko powoli na oślich łąkach jeżdżę, przymierzyłam się do kasu w wigilię i myślałam, że się uduszę...

To napiszę Ci co skloniło mnie do zakupu kasku. Kończyliśmy już szusowanie i zjeżdżaliśmy do parkingu. Na dole była ośla łączka właśnie. Tam wypinaliśmy narty. Była tam budka z karnetami i latarnia przy niej. Jedna jedyna. Byla to już końcówka zimy i słońce pięknie grzało. Stałam sobie pod tą latarnią i w pewnym momencie spadła z niej bryła lodu. Prosto na moją głowę bez kasku. Zrobiło mi się czarno przed oczami, zakołysałam się i padłam do śniegu. 03.gif
Graz
wto, 17 sty 2012 - 11:33
Mimoza, to bardzo niebezpieczny sport icon_wink.gif
Graz


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,872
Dołączył: czw, 27 mar 03 - 15:29
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 146




post wto, 17 sty 2012 - 11:33
Post #9

Mimoza, to bardzo niebezpieczny sport icon_wink.gif

--------------------

Szymek 2001
Wojtuś 2004
Mikołaj 2010

anita
wto, 17 sty 2012 - 14:20
ja jeżdżę w kasku, nie wyobrażam sobie bez. Uwielbiam mój kask, czuje sie w nim świetnie, wygodnie mi i ciepło. Nie jest ładny i brzydko w nim wyglądam ale mam to w nosie. Z doświadczenia wiem, że do kupna trzeba się przyłozyć, żeby nie czuć dyskomfortu. Moja córka ma ładniejszy, nowszy, droższy i mimo że rozmiar ten sam jakoś mi nie pasuje

Mąż też jeździ w kasku. Jeździmy od kilku lat i od razy zaczynaliśmy z kaskami.
anita


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,149
Dołączył: wto, 01 kwi 03 - 12:33
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 256

GG:


post wto, 17 sty 2012 - 14:20
Post #10

ja jeżdżę w kasku, nie wyobrażam sobie bez. Uwielbiam mój kask, czuje sie w nim świetnie, wygodnie mi i ciepło. Nie jest ładny i brzydko w nim wyglądam ale mam to w nosie. Z doświadczenia wiem, że do kupna trzeba się przyłozyć, żeby nie czuć dyskomfortu. Moja córka ma ładniejszy, nowszy, droższy i mimo że rozmiar ten sam jakoś mi nie pasuje

Mąż też jeździ w kasku. Jeździmy od kilku lat i od razy zaczynaliśmy z kaskami.
mama_do_kwadratu
wto, 17 sty 2012 - 14:38
od zawsze jeżdżę w kasku
teraz mam taki ze spuszczaną szybą, jak pilot F16 icon_smile.gif kocham go icon_smile.gif
mama_do_kwadratu


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 9,090
Dołączył: sob, 14 cze 03 - 17:06
Nr użytkownika: 826




post wto, 17 sty 2012 - 14:38
Post #11

od zawsze jeżdżę w kasku
teraz mam taki ze spuszczaną szybą, jak pilot F16 icon_smile.gif kocham go icon_smile.gif

--------------------
Mama Dwóch Takich od Czerwca 2000
Fridge pickers wear bigger knickers
Agnieszka AZJ
wto, 17 sty 2012 - 15:11
CYTAT(Graz @ Tue, 17 Jan 2012 - 11:33) *
Mimoza, to bardzo niebezpieczny sport icon_wink.gif


Podobnie jak stanie pod latarnią icon_wink.gif

Ja dotychczas jeździłam bez kasku - najczęściej w ogóle z gołą głową. Nie tylko na nartach nie znoszę mieć nic na głowie. Musiało już porządnie wiać i sypac, żebym założyła czapkę.
Mój Mąż, który świetnie jeździ, też kasku nie używał - ale w zeszłym roku wywrócił się solidnie i rąbnął potylicą w lód, aż zobaczył gwiazdy. To go zmotywowało to kupna kasku, co zapewne uczyni przed tegorocznym wyjazdem i mnie też namawia.

Dla mnie problemem dodatkowym są włosy. bo normalnie noszę upęte w kok, a pod kask się nie da i będę musiała mieś jakis kucyk czy warkocz, czego też nie lubię icon_rolleyes.gif
Agnieszka AZJ


Grupa: Administratorzy
Postów: 12,842
Dołączył: śro, 21 sty 04 - 17:47
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 1,355

GG:


post wto, 17 sty 2012 - 15:11
Post #12

CYTAT(Graz @ Tue, 17 Jan 2012 - 11:33) *
Mimoza, to bardzo niebezpieczny sport icon_wink.gif


Podobnie jak stanie pod latarnią icon_wink.gif

Ja dotychczas jeździłam bez kasku - najczęściej w ogóle z gołą głową. Nie tylko na nartach nie znoszę mieć nic na głowie. Musiało już porządnie wiać i sypac, żebym założyła czapkę.
Mój Mąż, który świetnie jeździ, też kasku nie używał - ale w zeszłym roku wywrócił się solidnie i rąbnął potylicą w lód, aż zobaczył gwiazdy. To go zmotywowało to kupna kasku, co zapewne uczyni przed tegorocznym wyjazdem i mnie też namawia.

Dla mnie problemem dodatkowym są włosy. bo normalnie noszę upęte w kok, a pod kask się nie da i będę musiała mieś jakis kucyk czy warkocz, czego też nie lubię icon_rolleyes.gif

--------------------
Agnieszka, mama Ani (04.1993), Zosi (06.1996) i Julki (01.2000)
MAŁY POKÓJ Z KSIĄŻKAMI czyli o dobrych książkach dla dzieci nie tylko dla dzieci

A ty siej. A nuż coś wyrośnie.
A ty - to, co wyrośnie - zbieraj.
A ty czcij - co żyje radośnie,
A ty szanuj to, co umiera.

I pamiętaj - że dana ci pamięć:
Nie kłam sobie - a nikt ci nie skłamie.

(J. Kaczmarski)
Graz
wto, 17 sty 2012 - 15:31
ok, kupiłam taki sam jak ma mój mąż tylko inny kolor (w zeszłym rku w nim jeździłam troche i było ok)
Graz


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,872
Dołączył: czw, 27 mar 03 - 15:29
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 146




post wto, 17 sty 2012 - 15:31
Post #13

ok, kupiłam taki sam jak ma mój mąż tylko inny kolor (w zeszłym rku w nim jeździłam troche i było ok)

--------------------

Szymek 2001
Wojtuś 2004
Mikołaj 2010

Helena
wto, 17 sty 2012 - 22:35
Ja za to widziałam upadek przy którym facetowi pękł kask. Aż strach pomyśleć, że gdyby nie on to samo stałoby się z czaszką...

Jeździmy wszyscy w kaskach. Dzieci od zawsze, ja od kilku lat.
Helena


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,119
Dołączył: sob, 30 paź 04 - 13:41
Skąd: P-ków
Nr użytkownika: 2,259

GG:


post wto, 17 sty 2012 - 22:35
Post #14

Ja za to widziałam upadek przy którym facetowi pękł kask. Aż strach pomyśleć, że gdyby nie on to samo stałoby się z czaszką...

Jeździmy wszyscy w kaskach. Dzieci od zawsze, ja od kilku lat.

--------------------
karoleenka
wto, 31 sty 2012 - 13:12
NO ja nigdy nie jeżdziłam w kasku - nie wiem czy potrafię...
dziecko obowiązkowo
mąż - eh jemu ciężko kupic kask.

ale powoli dojrzewam - na stoku duża wiekoszość jeżdziła w kaskach - dodam , że u nas w Polsce
karoleenka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,473
Dołączył: śro, 12 maj 04 - 22:04
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 1,741

GG:


post wto, 31 sty 2012 - 13:12
Post #15

NO ja nigdy nie jeżdziłam w kasku - nie wiem czy potrafię...
dziecko obowiązkowo
mąż - eh jemu ciężko kupic kask.

ale powoli dojrzewam - na stoku duża wiekoszość jeżdziła w kaskach - dodam , że u nas w Polsce

--------------------





Agnieszka AZJ
wto, 31 sty 2012 - 15:34
CYTAT(Agnieszka AZJ @ Tue, 17 Jan 2012 - 15:11) *
Ja dotychczas jeździłam bez kasku - najczęściej w ogóle z gołą głową. Nie tylko na nartach nie znoszę mieć nic na głowie. Musiało już porządnie wiać i sypac, żebym założyła czapkę.
Mój Mąż, który świetnie jeździ, też kasku nie używał - ale w zeszłym roku wywrócił się solidnie i rąbnął potylicą w lód, aż zobaczył gwiazdy. To go zmotywowało to kupna kasku, co zapewne uczyni przed tegorocznym wyjazdem i mnie też namawia.

Dla mnie problemem dodatkowym są włosy. bo normalnie noszę upęte w kok, a pod kask się nie da i będę musiała mieś jakis kucyk czy warkocz, czego też nie lubię icon_rolleyes.gif


Przed wyjazdem do Krynicy kupiliśmy sobie oboje kaski w Decathlonie. Przymierzyłam wszystkie modele, które tam mieli, i najlepiej czułam się w kasku marki Decathlona (Weedze chyba to się nazywa), mimo że nie podobał mi się specjalnie.
Na stoku starałam się nie myśleć jak wyglądam 37.gif ale muszę przyznać, że było mi wygodnie i zaskakująco ciepło w głowę. Nie miałam kominiarki pod spód i chyba się nie zdecyduję, może kupię sobie Buffa na szyję.

Generalnie kaski dzielą się na takie, w których "skorupa" zachodzi na uszy i takie, w których uszy są schowane pod takimi klapkami - nie wiem, jak to określić. W każdym razie - ja źle się czułam w tych bardziej zabudowanych. Miałam poczucie, że się duszę.
Agnieszka AZJ


Grupa: Administratorzy
Postów: 12,842
Dołączył: śro, 21 sty 04 - 17:47
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 1,355

GG:


post wto, 31 sty 2012 - 15:34
Post #16

CYTAT(Agnieszka AZJ @ Tue, 17 Jan 2012 - 15:11) *
Ja dotychczas jeździłam bez kasku - najczęściej w ogóle z gołą głową. Nie tylko na nartach nie znoszę mieć nic na głowie. Musiało już porządnie wiać i sypac, żebym założyła czapkę.
Mój Mąż, który świetnie jeździ, też kasku nie używał - ale w zeszłym roku wywrócił się solidnie i rąbnął potylicą w lód, aż zobaczył gwiazdy. To go zmotywowało to kupna kasku, co zapewne uczyni przed tegorocznym wyjazdem i mnie też namawia.

Dla mnie problemem dodatkowym są włosy. bo normalnie noszę upęte w kok, a pod kask się nie da i będę musiała mieś jakis kucyk czy warkocz, czego też nie lubię icon_rolleyes.gif


Przed wyjazdem do Krynicy kupiliśmy sobie oboje kaski w Decathlonie. Przymierzyłam wszystkie modele, które tam mieli, i najlepiej czułam się w kasku marki Decathlona (Weedze chyba to się nazywa), mimo że nie podobał mi się specjalnie.
Na stoku starałam się nie myśleć jak wyglądam 37.gif ale muszę przyznać, że było mi wygodnie i zaskakująco ciepło w głowę. Nie miałam kominiarki pod spód i chyba się nie zdecyduję, może kupię sobie Buffa na szyję.

Generalnie kaski dzielą się na takie, w których "skorupa" zachodzi na uszy i takie, w których uszy są schowane pod takimi klapkami - nie wiem, jak to określić. W każdym razie - ja źle się czułam w tych bardziej zabudowanych. Miałam poczucie, że się duszę.

--------------------
Agnieszka, mama Ani (04.1993), Zosi (06.1996) i Julki (01.2000)
MAŁY POKÓJ Z KSIĄŻKAMI czyli o dobrych książkach dla dzieci nie tylko dla dzieci

A ty siej. A nuż coś wyrośnie.
A ty - to, co wyrośnie - zbieraj.
A ty czcij - co żyje radośnie,
A ty szanuj to, co umiera.

I pamiętaj - że dana ci pamięć:
Nie kłam sobie - a nikt ci nie skłamie.

(J. Kaczmarski)
grzałka
wto, 31 sty 2012 - 15:43
ja też mam Wedze- i też jedyny, w którym czułam się swobodnie icon_smile.gif

karoleenka, ale jak nie wiesz czy potrafisz? wkładasz na głowę i jeździsz jak zwykle

my nawet na łyżwy w kaskach chodzimy icon_wink.gif
grzałka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 11,392
Dołączył: wto, 08 kwi 03 - 20:42
Skąd: Olsztyn
Nr użytkownika: 506




post wto, 31 sty 2012 - 15:43
Post #17

ja też mam Wedze- i też jedyny, w którym czułam się swobodnie icon_smile.gif

karoleenka, ale jak nie wiesz czy potrafisz? wkładasz na głowę i jeździsz jak zwykle

my nawet na łyżwy w kaskach chodzimy icon_wink.gif

--------------------
Graz
czw, 02 lut 2012 - 09:29
ja zainwestowałam w uvexa i było mi bardzo wygodnie i ciepło - i on jest z takimi klapkami własnie
tak więc przetestowałam jazde w kasku i polecam
Graz


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,872
Dołączył: czw, 27 mar 03 - 15:29
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 146




post czw, 02 lut 2012 - 09:29
Post #18

ja zainwestowałam w uvexa i było mi bardzo wygodnie i ciepło - i on jest z takimi klapkami własnie
tak więc przetestowałam jazde w kasku i polecam

--------------------

Szymek 2001
Wojtuś 2004
Mikołaj 2010

Ulinka
pią, 28 gru 2012 - 14:04
Ja z dziećmi też od zawsze w kaskach. Mąż od jakiś 3 lat. Po tym jak godzinkę przed nami na stoku w Szczyrku zabił się młody instruktor jazdy, który wypadł z trasy i uderzył głową o drzewo (był bez kasku, bo rozgrzewał się przed zajęciami w szkółce) 32.gif 32.gif 32.gif
Ulinka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,479
Dołączył: sob, 08 sty 05 - 14:21
Skąd: z nad morza
Nr użytkownika: 2,505

GG:


post pią, 28 gru 2012 - 14:04
Post #19

Ja z dziećmi też od zawsze w kaskach. Mąż od jakiś 3 lat. Po tym jak godzinkę przed nami na stoku w Szczyrku zabił się młody instruktor jazdy, który wypadł z trasy i uderzył głową o drzewo (był bez kasku, bo rozgrzewał się przed zajęciami w szkółce) 32.gif 32.gif 32.gif

--------------------


i



Magawit
pon, 07 sty 2013 - 21:42
Całą rodziną zawsze w kaskach. Nie wyobrażam sobie inaczej.
Pomijając sprawę najważniejszą, czyli bezpieczeństwo-jedynie na nartach nie jest mi zimno w głowę i uszy. Jestem przeciwieństwem Agnieszki-cały rok mogłabym chodzić w czapce, wiecznie mi zimno. Jutro jedziemy do Zieleńca i choć ze względu na ciążę nie będę jeździć, rozważałam, czy nie zabrać kasku, żeby nosić go pod stokiem i na spacerach. Po opowieści Mimozy rozważam coraz poważniej 04.gif
Magawit


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,714
Dołączył: śro, 09 lut 05 - 11:38
Skąd: spod Poznania
Nr użytkownika: 2,661




post pon, 07 sty 2013 - 21:42
Post #20

Całą rodziną zawsze w kaskach. Nie wyobrażam sobie inaczej.
Pomijając sprawę najważniejszą, czyli bezpieczeństwo-jedynie na nartach nie jest mi zimno w głowę i uszy. Jestem przeciwieństwem Agnieszki-cały rok mogłabym chodzić w czapce, wiecznie mi zimno. Jutro jedziemy do Zieleńca i choć ze względu na ciążę nie będę jeździć, rozważałam, czy nie zabrać kasku, żeby nosić go pod stokiem i na spacerach. Po opowieści Mimozy rozważam coraz poważniej 04.gif

--------------------

> Kask
Start new topic
Reply to this topic
2 Stron V   1 2 następna
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: śro, 21 kwi 2021 - 15:46
lista postw tego wtku
© 2002 - 2018  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl   |  Reklama