Aktualnoci

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

Rzd postanowi kontynuowa program Maluch, zapocztkowany w 2011, zaproponowa jednak jego zmodyfikowan i rozszerzon wersj, nadajc mu nazw MALUCH plus. Program MRPiPS "Maluch plus" na 2017 r...

Czytaj wicej >

Maluchy.pl logo
cia

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
Start new topic Reply to this topic
3 Stron V   1 2 3 następna  

poród naturalny czy cc?

> 
Ulcia i Julcia
czw, 04 maj 2006 - 21:34
Interesują mnie opinie mamuś, które rodziły i tak i siak, czyli naturalnie i cc. Co jest wg Was lepsze dla dzidziusia? Po jakim porodzie się szybciej dochodzi do siebie?
Ulcia i Julcia


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 381
Dołączył: pon, 14 kwi 03 - 10:08
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 574




post czw, 04 maj 2006 - 21:34
Post #1

Interesują mnie opinie mamuś, które rodziły i tak i siak, czyli naturalnie i cc. Co jest wg Was lepsze dla dzidziusia? Po jakim porodzie się szybciej dochodzi do siebie?

--------------------
Bu?ka
Ulcia, mama Julci i Ole?ki
user posted imageuser posted image
user posted imageuser posted image
Karolka18
pią, 05 maj 2006 - 06:43
Rodzilam przec cc 21 marca.Co jest lepsze dla dzidziusia?Nie wiem.Napewno wygodniejsza jest cesarka:dziecko nie jest zmęczone wielogodzinnym porodem.No i z pewnością jest bezpieczniejsza ,tzn. przy porodzie naturalnym może zdarzyć się,ze nie dziecko jest owinięte pępowiną i kiedy kobieta psze-ono wchodzi w kanał rodny i cofa się.Są różne komplikacje i nie bede ich tu wypisywac.W tych właśnie przypadkach zagrozeniowych robią cc.
Jeśli chodzi o dochodzenie do siebie...To zależy od kobiety.Leżałam z dziewczyną,która też była po cc.Obie już drugiego dnia chodziłyśmy-w pół zgięte-ale chodziłyśmy.Podczas gdy były dziewczyny,które wstały dopiero na trzeci dzień (3 dnia wypisują do domu).Jedna ni wstała ani razu i kiedy trzeciego dnia lekarz powiedział,ze ona MUSI wstać (bo nawet nie wstawała do kibelka-ciągle na cewniku była icon_eek.gif ) dosłownie polała się z niej krew icon_confused.gif Bo widzisz,w cesarce chodzi o to,zeby wstac jak najszybciej-rozchodzisz się wtedy i szybciej dojdziesz do siebie.
Widziałam też kobiety po porodzie naturalnym-jedne trzymały się lepiej inne gorzej.Jedne chodziły normalnie,inne kulały i nie dały rady siedzieć.
Trudno jest powiedzieć co jest lepsze i po czym się szybciej dochodzi do siebie.Ja osobiście bardzo sobie chwale cesarke,ale znam dziewczyny,które deklarują,ze juz NIGDY nie zgodzą się na cięcie.
Karolka18


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,723
Dołączył: nie, 04 wrz 05 - 17:06
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 3,589

GG:


post pią, 05 maj 2006 - 06:43
Post #2

Rodzilam przec cc 21 marca.Co jest lepsze dla dzidziusia?Nie wiem.Napewno wygodniejsza jest cesarka:dziecko nie jest zmęczone wielogodzinnym porodem.No i z pewnością jest bezpieczniejsza ,tzn. przy porodzie naturalnym może zdarzyć się,ze nie dziecko jest owinięte pępowiną i kiedy kobieta psze-ono wchodzi w kanał rodny i cofa się.Są różne komplikacje i nie bede ich tu wypisywac.W tych właśnie przypadkach zagrozeniowych robią cc.
Jeśli chodzi o dochodzenie do siebie...To zależy od kobiety.Leżałam z dziewczyną,która też była po cc.Obie już drugiego dnia chodziłyśmy-w pół zgięte-ale chodziłyśmy.Podczas gdy były dziewczyny,które wstały dopiero na trzeci dzień (3 dnia wypisują do domu).Jedna ni wstała ani razu i kiedy trzeciego dnia lekarz powiedział,ze ona MUSI wstać (bo nawet nie wstawała do kibelka-ciągle na cewniku była icon_eek.gif ) dosłownie polała się z niej krew icon_confused.gif Bo widzisz,w cesarce chodzi o to,zeby wstac jak najszybciej-rozchodzisz się wtedy i szybciej dojdziesz do siebie.
Widziałam też kobiety po porodzie naturalnym-jedne trzymały się lepiej inne gorzej.Jedne chodziły normalnie,inne kulały i nie dały rady siedzieć.
Trudno jest powiedzieć co jest lepsze i po czym się szybciej dochodzi do siebie.Ja osobiście bardzo sobie chwale cesarke,ale znam dziewczyny,które deklarują,ze juz NIGDY nie zgodzą się na cięcie.
.uzytkownik.usun...
pią, 05 maj 2006 - 07:17
Powiem tylko tyle: gdyby mój drugi synek urodził się przez cc - byłby zupełnie zdrowy, nie byłoby trzeba rehabilitować go codziennie i jeździć po szpitalach. W ogóle nie dowiedzielibyśmy się jakich bolesnych zabiegów trzeba gdy dziecko ma komplikacje neurologiczne a ja mogłabym spokojnie spac w nocy nie bojąc się, że jego ręka zostanie bezwładna do końca życia. Dlatego polecam cc przy dużym dziecku, niezależnie od tego czy ciężko jest wstać.

Ale gdy wszystko w normie - nie ma jak poród naturalny i nic mnie nie przekona, że jest inaczej.

Z
.uzytkownik.usun...


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 8,716
Dołączył: nie, 13 kwi 03 - 09:52
Nr użytkownika: 567




post pią, 05 maj 2006 - 07:17
Post #3

Powiem tylko tyle: gdyby mój drugi synek urodził się przez cc - byłby zupełnie zdrowy, nie byłoby trzeba rehabilitować go codziennie i jeździć po szpitalach. W ogóle nie dowiedzielibyśmy się jakich bolesnych zabiegów trzeba gdy dziecko ma komplikacje neurologiczne a ja mogłabym spokojnie spac w nocy nie bojąc się, że jego ręka zostanie bezwładna do końca życia. Dlatego polecam cc przy dużym dziecku, niezależnie od tego czy ciężko jest wstać.

Ale gdy wszystko w normie - nie ma jak poród naturalny i nic mnie nie przekona, że jest inaczej.

Z
mamuśka.chłidz...
pią, 05 maj 2006 - 08:10
W takim razie ja mam porównanie. Pierwszy poród cc potem naturalny. Ja nie byłam szykowana do cc, oczywiście lekarz wcześniej mnie uprzedzał, że jak dziecko będzie duże to z pewnością. Ogólnie mój lekarz jest za porodem naturalnym, chyba że zdrowie matki lub dziecka są zagrożone. Tak więc cc uratowała mojego synka, jednak przez to że ani ja ani lekarze nie byli przygotowani do tego bylo sporo zamieszania. Ja miło nie wspominam tego co było po cc oraz tego że jednak operacja była dla mnie zaskoczeniem, jednak tak jak Zwierzo zauważyła, oszczędziła mojemu dziecku komplikacji neurologiczny typu niedotlenienie (zanikały tony na KTG). Ide udalo mi się urodzić naturalnie. Zaskoczyłam siebie i wszystkich, że tak szybko poszło. Od wejścia na góre na sale porodową minęła godzina, podczas której miałam jeszcze robiony wlew, golenie, wywiad. Moje samopoczucie i powrót do zdrowia znacznie szybciej przebiegał po porodzie naturalnym. Miałam tylko jeden szew, więc już rano siedziałam i jadłam. Mam nadzieje, że za 3 razem będzie mi dane urodzić naturalnie.
mamuśka.chłidz...


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,955
Dołączył: sob, 21 sie 04 - 08:42
Skąd: Kielce
Nr użytkownika: 2,027

GG:


post pią, 05 maj 2006 - 08:10
Post #4

W takim razie ja mam porównanie. Pierwszy poród cc potem naturalny. Ja nie byłam szykowana do cc, oczywiście lekarz wcześniej mnie uprzedzał, że jak dziecko będzie duże to z pewnością. Ogólnie mój lekarz jest za porodem naturalnym, chyba że zdrowie matki lub dziecka są zagrożone. Tak więc cc uratowała mojego synka, jednak przez to że ani ja ani lekarze nie byli przygotowani do tego bylo sporo zamieszania. Ja miło nie wspominam tego co było po cc oraz tego że jednak operacja była dla mnie zaskoczeniem, jednak tak jak Zwierzo zauważyła, oszczędziła mojemu dziecku komplikacji neurologiczny typu niedotlenienie (zanikały tony na KTG). Ide udalo mi się urodzić naturalnie. Zaskoczyłam siebie i wszystkich, że tak szybko poszło. Od wejścia na góre na sale porodową minęła godzina, podczas której miałam jeszcze robiony wlew, golenie, wywiad. Moje samopoczucie i powrót do zdrowia znacznie szybciej przebiegał po porodzie naturalnym. Miałam tylko jeden szew, więc już rano siedziałam i jadłam. Mam nadzieje, że za 3 razem będzie mi dane urodzić naturalnie.

--------------------
Arturek (7.07.2002), Idusia (14.06.2004) oraz
Aleksander (2.11.2006)
grzałka
pią, 05 maj 2006 - 09:13
Ja też mam porównanie- pierwszy poród naturalny w zzo, drugi przez cc. O wiele lepiej wspominam poród naturalny, szybko doszłam do siebie, praktycznie od razu po porodzie chodziłam i mogłam wszystko robić. Po cc było znacznie gorzej. Wszystkie moje dzieci (i córka z porodu sn i chłopcy z cc) były niedotlenione, chłopcy mimo cc mieli wylewy dokomorowe i wymagali rehabilitacji, Alek intensywnej. Ania po porodzie sn mimo niedotlenienia, mimo tego, że poród był kleszczowy, poradziła sobie sama. No i w usg główki nie miała żadnych zmian. Więc u mnie teoria, że cc jest bezpieczniejsze dla dzieci specjalnie sie nie sprawdziła. Gdyby przyszło mi jeszcze kiedys rodzić, to wolałabym naturalnie (ale ze znieczuleniem)
grzałka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 11,392
Dołączył: wto, 08 kwi 03 - 20:42
Skąd: Olsztyn
Nr użytkownika: 506




post pią, 05 maj 2006 - 09:13
Post #5

Ja też mam porównanie- pierwszy poród naturalny w zzo, drugi przez cc. O wiele lepiej wspominam poród naturalny, szybko doszłam do siebie, praktycznie od razu po porodzie chodziłam i mogłam wszystko robić. Po cc było znacznie gorzej. Wszystkie moje dzieci (i córka z porodu sn i chłopcy z cc) były niedotlenione, chłopcy mimo cc mieli wylewy dokomorowe i wymagali rehabilitacji, Alek intensywnej. Ania po porodzie sn mimo niedotlenienia, mimo tego, że poród był kleszczowy, poradziła sobie sama. No i w usg główki nie miała żadnych zmian. Więc u mnie teoria, że cc jest bezpieczniejsze dla dzieci specjalnie sie nie sprawdziła. Gdyby przyszło mi jeszcze kiedys rodzić, to wolałabym naturalnie (ale ze znieczuleniem)

--------------------
Adriannna
pią, 05 maj 2006 - 13:54
Ok...no to i ja cos napisze, mimo ze nie rodzilam jeszcze, ale przyjaciolka mojej mamy jest polozna i powiedziala mi zebym jesli tylko sie da wystrzegala sie cc. Napisze to tak jak mi to przekazala, dosc drastycznie...ale nie bardzo wiem jak to inaczej ujac. Podczas cesarki, ktora jest, fakt - bezpieczniejsza dla dziecka, gdy wystepuja jakies komplikacje, matce wywala sie na wierzch czesc wnetrznosci..., potem oczywiscie pakuje sie je spowrotem, ale nigdy tak jak byly ulozone pierwotnie...efektem koncowym jest to, iz wiele kobiet w pozniejszym wieku, u ktorych cesarki przeprowadzano ma rozne problemy zdrowotne...wrzody itd. Zaznaczam wiele, nie wszystkie. Nie wiem dziewczyny co o tym myslec, nie uwazam mojej cioci za guru w sprawach polozniczych...bo w ogole takiego guru nie mam, ale mozliwe ze cos w tym jest.

Oczywiscie, jezeli w moim przypadku zaistnieje koniecznosc przeprowadzenia cesarki, na pewno nie bede sie przeciwstawiac, zdrowie mojego malenstwa jest dla mnie najwazniejsze, ale nie ukrywam, ze wolalabym urodzic naturalnie i poki co, narazie wyglada na to ze wlasnie tak rodzic bede...choc mam swiadomosc tego iz w ciagu 2 miesiecy moze sie jeszcze wiele zmienic.

Pozdrawiam!
Adriannna


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 7,030
Dołączył: pią, 25 lis 05 - 00:24
Skąd: RJ/BR
Nr użytkownika: 4,124




post pią, 05 maj 2006 - 13:54
Post #6

Ok...no to i ja cos napisze, mimo ze nie rodzilam jeszcze, ale przyjaciolka mojej mamy jest polozna i powiedziala mi zebym jesli tylko sie da wystrzegala sie cc. Napisze to tak jak mi to przekazala, dosc drastycznie...ale nie bardzo wiem jak to inaczej ujac. Podczas cesarki, ktora jest, fakt - bezpieczniejsza dla dziecka, gdy wystepuja jakies komplikacje, matce wywala sie na wierzch czesc wnetrznosci..., potem oczywiscie pakuje sie je spowrotem, ale nigdy tak jak byly ulozone pierwotnie...efektem koncowym jest to, iz wiele kobiet w pozniejszym wieku, u ktorych cesarki przeprowadzano ma rozne problemy zdrowotne...wrzody itd. Zaznaczam wiele, nie wszystkie. Nie wiem dziewczyny co o tym myslec, nie uwazam mojej cioci za guru w sprawach polozniczych...bo w ogole takiego guru nie mam, ale mozliwe ze cos w tym jest.

Oczywiscie, jezeli w moim przypadku zaistnieje koniecznosc przeprowadzenia cesarki, na pewno nie bede sie przeciwstawiac, zdrowie mojego malenstwa jest dla mnie najwazniejsze, ale nie ukrywam, ze wolalabym urodzic naturalnie i poki co, narazie wyglada na to ze wlasnie tak rodzic bede...choc mam swiadomosc tego iz w ciagu 2 miesiecy moze sie jeszcze wiele zmienic.

Pozdrawiam!

--------------------
Sophie 2006 i Noemie 2010 :)

Na brazylijskim luzie...
Karolka18
pią, 05 maj 2006 - 14:22
Odnośnie wyboru:ja tez wolałabym rodzić naturalnie,ale mój synek ułozony był stópkowo i mowy nie było o porodzie siłami natury icon_sad.gif Nie rozumiem kobiet,które płacą za cesarke.Przeciez to operacja.Zawsze niesie ze sobą jakieś ryzyko.Ja na przykład podczas niej nabawiłam się gronkowca i cięli mi lewą pierś miesiąc po porodzie icon_sad.gif Nigdy nie zapłaciłabym za ciecie cesarskie.Jeśli zdecyduje sie kiedys na drugie dziecko,chcialabym urodzić je tak jak natura przykazała icon_wink.gif
Karolka18


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,723
Dołączył: nie, 04 wrz 05 - 17:06
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 3,589

GG:


post pią, 05 maj 2006 - 14:22
Post #7

Odnośnie wyboru:ja tez wolałabym rodzić naturalnie,ale mój synek ułozony był stópkowo i mowy nie było o porodzie siłami natury icon_sad.gif Nie rozumiem kobiet,które płacą za cesarke.Przeciez to operacja.Zawsze niesie ze sobą jakieś ryzyko.Ja na przykład podczas niej nabawiłam się gronkowca i cięli mi lewą pierś miesiąc po porodzie icon_sad.gif Nigdy nie zapłaciłabym za ciecie cesarskie.Jeśli zdecyduje sie kiedys na drugie dziecko,chcialabym urodzić je tak jak natura przykazała icon_wink.gif
oliweczkas
pią, 05 maj 2006 - 18:26
CYTAT(Karolka18)
Rodzilam przec cc 21 marca.Co jest lepsze dla dzidziusia?Nie wiem.Napewno wygodniejsza jest cesarka:dziecko nie jest zmęczone wielogodzinnym porodem.No i z pewnością jest bezpieczniejsza ,tzn. przy porodzie naturalnym może zdarzyć się,ze nie dziecko jest owinięte pępowiną i kiedy kobieta psze-ono wchodzi w kanał rodny i cofa się.Są różne komplikacje i nie bede ich tu wypisywac.W tych właśnie przypadkach zagrozeniowych robią cc.
Jeśli chodzi o dochodzenie do siebie...To zależy od kobiety.Leżałam z dziewczyną,która też była po cc.Obie już drugiego dnia chodziłyśmy-w pół zgięte-ale chodziłyśmy.Podczas gdy były dziewczyny,które wstały dopiero na trzeci dzień (3 dnia wypisują do domu).Jedna ni wstała ani razu i kiedy trzeciego dnia lekarz powiedział,ze ona MUSI wstać (bo nawet nie wstawała do kibelka-ciągle na cewniku była icon_eek.gif  ) dosłownie polała się z niej krew icon_confused.gif Bo widzisz,w cesarce chodzi o to,zeby wstac jak najszybciej-rozchodzisz się wtedy i szybciej dojdziesz do siebie.
Widziałam też kobiety po porodzie naturalnym-jedne trzymały się lepiej inne gorzej.Jedne chodziły normalnie,inne kulały i nie dały rady siedzieć.
Trudno jest powiedzieć co jest lepsze i po czym się szybciej dochodzi do siebie.Ja osobiście bardzo sobie chwale cesarke,ale znam dziewczyny,które deklarują,ze juz NIGDY nie zgodzą się na cięcie.




Popieram w 100%! Tydzień po cesarce byłam na uczelni na kolokwium.
oliweczkas


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,665
Dołączył: wto, 28 wrz 04 - 16:40
Skąd: Kielce
Nr użytkownika: 2,135

GG:


post pią, 05 maj 2006 - 18:26
Post #8

CYTAT(Karolka18)
Rodzilam przec cc 21 marca.Co jest lepsze dla dzidziusia?Nie wiem.Napewno wygodniejsza jest cesarka:dziecko nie jest zmęczone wielogodzinnym porodem.No i z pewnością jest bezpieczniejsza ,tzn. przy porodzie naturalnym może zdarzyć się,ze nie dziecko jest owinięte pępowiną i kiedy kobieta psze-ono wchodzi w kanał rodny i cofa się.Są różne komplikacje i nie bede ich tu wypisywac.W tych właśnie przypadkach zagrozeniowych robią cc.
Jeśli chodzi o dochodzenie do siebie...To zależy od kobiety.Leżałam z dziewczyną,która też była po cc.Obie już drugiego dnia chodziłyśmy-w pół zgięte-ale chodziłyśmy.Podczas gdy były dziewczyny,które wstały dopiero na trzeci dzień (3 dnia wypisują do domu).Jedna ni wstała ani razu i kiedy trzeciego dnia lekarz powiedział,ze ona MUSI wstać (bo nawet nie wstawała do kibelka-ciągle na cewniku była icon_eek.gif  ) dosłownie polała się z niej krew icon_confused.gif Bo widzisz,w cesarce chodzi o to,zeby wstac jak najszybciej-rozchodzisz się wtedy i szybciej dojdziesz do siebie.
Widziałam też kobiety po porodzie naturalnym-jedne trzymały się lepiej inne gorzej.Jedne chodziły normalnie,inne kulały i nie dały rady siedzieć.
Trudno jest powiedzieć co jest lepsze i po czym się szybciej dochodzi do siebie.Ja osobiście bardzo sobie chwale cesarke,ale znam dziewczyny,które deklarują,ze juz NIGDY nie zgodzą się na cięcie.




Popieram w 100%! Tydzień po cesarce byłam na uczelni na kolokwium.

--------------------
Oliwia- mamusia Zuzinka (17.01.2005) i Błażejka (20.04.2015) żona Darka (od 6.09.2003 )


Pusiuniu-biegaj sobie szczęśliwie po niebieskich łąkach [*] Zawsze będziemy Cię kochać.
AJA
pią, 05 maj 2006 - 21:52
U mnie było ciekawie w listopadzie 2002 r miałam operację na mięśniaki macicy więc brzuch miałam nacięty jak na cc. Potem zaszłam w ciąże, jak już byłam przed porodem w styczniu 2004 r zapierałam się rękami i nogami żeby nie mieć cc. Nawet byłam u ordynatora, powiedział, że jeżeli to bedzie możliwe bedzie naturalny.
Bardzo długo dochodziłam do siebie po operacji i dlatego nie chciałam cc, po porodzie który był naturalny po dwóch dniach siedziałam normalnie i szybko się zagoiło i nie widać "śladu". A dziecko bynajmniej nie było okruszkiem.
AJA


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,507
Dołączył: sob, 16 kwi 05 - 11:18
Skąd: SKIERNIEWICE
Nr użytkownika: 3,009




post pią, 05 maj 2006 - 21:52
Post #9

U mnie było ciekawie w listopadzie 2002 r miałam operację na mięśniaki macicy więc brzuch miałam nacięty jak na cc. Potem zaszłam w ciąże, jak już byłam przed porodem w styczniu 2004 r zapierałam się rękami i nogami żeby nie mieć cc. Nawet byłam u ordynatora, powiedział, że jeżeli to bedzie możliwe bedzie naturalny.
Bardzo długo dochodziłam do siebie po operacji i dlatego nie chciałam cc, po porodzie który był naturalny po dwóch dniach siedziałam normalnie i szybko się zagoiło i nie widać "śladu". A dziecko bynajmniej nie było okruszkiem.

--------------------



myszowata
sob, 06 maj 2006 - 00:31
CYTAT(Karolka18)
Ja osobiście bardzo sobie chwale cesarke,ale znam dziewczyny,które deklarują,ze juz NIGDY nie zgodzą się na cięcie.


Karolka czy żbyś miała mnie na myśli icon_question.gif icon_lol.gif icon_question.gif icon_lol.gif icon_question.gif icon_lol.gif
Teraz już nie jest źle a doszłam do siebie również bardzo szybko - ale i tak nigdy więcej cc icon_twisted.gif poczekam sobie w spokoju te dwa latka z kolejną dzidzią - byle naturalny był icon_biggrin.gif no bez komplikacji ma się rozumieć bo jak coś to niech mnie tną jeszcze raz - dzieci najważniejsze wink.gif
myszowata


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,986
Dołączył: wto, 13 wrz 05 - 19:51
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 3,637

GG:


post sob, 06 maj 2006 - 00:31
Post #10

CYTAT(Karolka18)
Ja osobiście bardzo sobie chwale cesarke,ale znam dziewczyny,które deklarują,ze juz NIGDY nie zgodzą się na cięcie.


Karolka czy żbyś miała mnie na myśli icon_question.gif icon_lol.gif icon_question.gif icon_lol.gif icon_question.gif icon_lol.gif
Teraz już nie jest źle a doszłam do siebie również bardzo szybko - ale i tak nigdy więcej cc icon_twisted.gif poczekam sobie w spokoju te dwa latka z kolejną dzidzią - byle naturalny był icon_biggrin.gif no bez komplikacji ma się rozumieć bo jak coś to niech mnie tną jeszcze raz - dzieci najważniejsze wink.gif

--------------------
Monika i Ida (10.03.2006),


Kajetan (15.11.2007)


oraz Inka (29.10.2015)


Borkowszczyzna
AgucioreQ
sob, 06 maj 2006 - 07:40
ja bym chciała naturalnie ale jak to przeczytałam to boje sie tego i tego icon_eek.gif
AgucioreQ


Grupa: Zbanowani
Postów: 2,037
Dołączył: śro, 14 gru 05 - 16:26
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 4,294

GG:


post sob, 06 maj 2006 - 07:40
Post #11

ja bym chciała naturalnie ale jak to przeczytałam to boje sie tego i tego icon_eek.gif

--------------------
Dzwonili Do Mnie Z NieBa I Mówili ?e Uciek? Im Anio?ek - Nie Powiem Im Gdzie Jestes !
Kochane S?oneczko Joasia 17.07.2006


2150 gram i 47cm szczęścia!
Karolka18
sob, 06 maj 2006 - 09:00
hehe,bo pród zawsze jest straszny icon_lol.gif
Karolka18


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,723
Dołączył: nie, 04 wrz 05 - 17:06
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 3,589

GG:


post sob, 06 maj 2006 - 09:00
Post #12

hehe,bo pród zawsze jest straszny icon_lol.gif
asia77

Go??







post sob, 06 maj 2006 - 10:04
Post #13

a ja bardzo chciałam urodzić naturalnie a tu kiszka, mój pan doktor mi oświadczył, że z moją wadą wzroku (-7) nie mam szans na naturalny. cc i koniec pieśni. mieliśmy rodzić z J. razem a tak będzie warował pod salą. boję się cc i wcale nie cieszę się, że tak urodzę moją Niunię. i jeszcze usłyszałam, że w moim przypadku przy każdym kolejnym porodzie czeka mnie cc icon_twisted.gif
mamuśka.chłidz...
sob, 06 maj 2006 - 10:21
CYTAT(Ulcia i Julcia)
Interesują mnie opinie mamuś, które rodziły i tak i siak, czyli naturalnie i cc. Co jest wg Was lepsze dla dzidziusia? Po jakim porodzie się szybciej dochodzi do siebie?


dziewczyny czy widziałyście o co chodzi autorce wątku. wiekszośc postów jest nie na temat, albo w stylu siostra ciotki mojej babci... icon_lol.gif
mamuśka.chłidz...


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,955
Dołączył: sob, 21 sie 04 - 08:42
Skąd: Kielce
Nr użytkownika: 2,027

GG:


post sob, 06 maj 2006 - 10:21
Post #14

CYTAT(Ulcia i Julcia)
Interesują mnie opinie mamuś, które rodziły i tak i siak, czyli naturalnie i cc. Co jest wg Was lepsze dla dzidziusia? Po jakim porodzie się szybciej dochodzi do siebie?


dziewczyny czy widziałyście o co chodzi autorce wątku. wiekszośc postów jest nie na temat, albo w stylu siostra ciotki mojej babci... icon_lol.gif

--------------------
Arturek (7.07.2002), Idusia (14.06.2004) oraz
Aleksander (2.11.2006)
malinka1313
sob, 06 maj 2006 - 10:43
Nie ma jednej odpowiedzi. Każdy organizm jest inny. 5 lat temu rodziłam przez cc. Ciężko było po bo sam poród bardzo przyjemny (zzo) Mąż siedział przy mnie. Po 24 godzinach pozwolono mi wstać. Pierwszy tydzień okropny - nie mogłam wstać z łóżka, chodzenie w półzgięciu. Po tygodniu już całkiem dawałam sobie radę. Teraz rodziłam naturalnie - trochę bólu przy porodzie ale poszło szybko. Dochodziłam do siebie ponad tydzień - okropny ból krocza, do tego hemoroidy i wielka opuchlizna. Przez 9 dni nie mogłam usiąść a chodzenie sprawiało mi wiele trudności. Co jest lepsze - nie wiem. Jeszcze parę dni temu powiedziałabym że wolę rodzić naturalnie bo szybciej dochodzi się do siebie (tak mówili wszyscy). Teraz wiem że nie każda tak ma. Poród u każdej z nas może być inny - zarówno po cc jak i sn może być bardzo łatwy jak i bardzo trudny. Jedno jest pewne - nie chcę więcej rodzić. wink.gif
malinka1313


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 373
Dołączył: wto, 14 lut 06 - 22:32
Skąd: Gorzów Wlkp
Nr użytkownika: 4,929




post sob, 06 maj 2006 - 10:43
Post #15

Nie ma jednej odpowiedzi. Każdy organizm jest inny. 5 lat temu rodziłam przez cc. Ciężko było po bo sam poród bardzo przyjemny (zzo) Mąż siedział przy mnie. Po 24 godzinach pozwolono mi wstać. Pierwszy tydzień okropny - nie mogłam wstać z łóżka, chodzenie w półzgięciu. Po tygodniu już całkiem dawałam sobie radę. Teraz rodziłam naturalnie - trochę bólu przy porodzie ale poszło szybko. Dochodziłam do siebie ponad tydzień - okropny ból krocza, do tego hemoroidy i wielka opuchlizna. Przez 9 dni nie mogłam usiąść a chodzenie sprawiało mi wiele trudności. Co jest lepsze - nie wiem. Jeszcze parę dni temu powiedziałabym że wolę rodzić naturalnie bo szybciej dochodzi się do siebie (tak mówili wszyscy). Teraz wiem że nie każda tak ma. Poród u każdej z nas może być inny - zarówno po cc jak i sn może być bardzo łatwy jak i bardzo trudny. Jedno jest pewne - nie chcę więcej rodzić. wink.gif

--------------------
user posted image
user posted image
Misia 29
sob, 06 maj 2006 - 16:59
Dwa pierwsze porody- naturalne- naciete krocze, potworne zmęczenie i ból...Teraz trzeci- chociaż nic tego nie zapowiadało- cesarka- jestem zachwycona, super sie czuje, dziecko nie zmeczone,chociaż minął dopiwero tydzień czuję sie tak jakbym nie rodziła, czuje tyklo wewnętrzne szwy jak sie podnosze z łóżka lub fotela.Pierwsze dwa dni były dośc trudne, ale nie gorsze niż po porodzie naturalnym.No i można uniknąć wielu powikłań u dzieci. Jestem zdecydowanie za cesarka.
Misia 29


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 755
Dołączył: nie, 21 sie 05 - 23:23
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 3,528

GG:


post sob, 06 maj 2006 - 16:59
Post #16

Dwa pierwsze porody- naturalne- naciete krocze, potworne zmęczenie i ból...Teraz trzeci- chociaż nic tego nie zapowiadało- cesarka- jestem zachwycona, super sie czuje, dziecko nie zmeczone,chociaż minął dopiwero tydzień czuję sie tak jakbym nie rodziła, czuje tyklo wewnętrzne szwy jak sie podnosze z łóżka lub fotela.Pierwsze dwa dni były dośc trudne, ale nie gorsze niż po porodzie naturalnym.No i można uniknąć wielu powikłań u dzieci. Jestem zdecydowanie za cesarka.

--------------------
Misia - mama Moniki (11.09.1995), Kubusia (08.06.1999) i Oli (28.04.06)


Anai_
sob, 06 maj 2006 - 19:03
Hihi, Misia, nie chciałaś mieć nacięcia krocza i się Tobie udało icon_smile.gif.
Anai_


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,760
Dołączył: czw, 03 lis 05 - 22:58
Nr użytkownika: 3,971




post sob, 06 maj 2006 - 19:03
Post #17

Hihi, Misia, nie chciałaś mieć nacięcia krocza i się Tobie udało icon_smile.gif.

--------------------
anai

Julek (2004)
Tymek (2006)
Antek (2012)


Grupa:
Postów: 0
Dołączył: --
Nr użytkownika: 0




post nie, 07 maj 2006 - 12:04
Post #18

Bardzo fajna dyskusja. Ja tez rozmyslam naturalny czy cesarka. Dziekuje za wszystkie opinie, bardzo sie przydza.
Dlatego uwazam, ze mamuska.chlidzw nie ma racji. Posty dziewczyn trzymaja sie pytania autorki i wszystkie opinie sa bardzo cenne i to nie wazne czy wlasne, czy z opowiadan siostry czy kogokolwiek. mamuska, zauwazylam juz na kilku postach, ze masz tendencje do krytykowania, ale to chyba niepotrzebne...
mamuśka.chłidz...
nie, 07 maj 2006 - 20:10
Magda75 lubię porządek. Poza tym zrozumiałabym gdyby autorka wątku mnie skrytykowała, ale ona napisała jasno o co jej chodzi. wink.gif Nie krytykuje tylko wyrażam swoja opinie. Jestem taka jak w realu, nie tylko głaszczę. Zwykle nawet jeśli z kimś się nie zgadzam to staram sie robić to z humorem.Poza tym raczej nie odzywam się w tematach, o których nie mam pojęcia.


aaa nie muszę być lubiana przez wszystkich.

W ogóle to nie wiem dlaczego sie tłumacze icon_cool.gif Jak masz cos personalnie to pisz na pw, bo nie będe zaśmiecać wątku.
mamuśka.chłidz...


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4,955
Dołączył: sob, 21 sie 04 - 08:42
Skąd: Kielce
Nr użytkownika: 2,027

GG:


post nie, 07 maj 2006 - 20:10
Post #19

Magda75 lubię porządek. Poza tym zrozumiałabym gdyby autorka wątku mnie skrytykowała, ale ona napisała jasno o co jej chodzi. wink.gif Nie krytykuje tylko wyrażam swoja opinie. Jestem taka jak w realu, nie tylko głaszczę. Zwykle nawet jeśli z kimś się nie zgadzam to staram sie robić to z humorem.Poza tym raczej nie odzywam się w tematach, o których nie mam pojęcia.


aaa nie muszę być lubiana przez wszystkich.

W ogóle to nie wiem dlaczego sie tłumacze icon_cool.gif Jak masz cos personalnie to pisz na pw, bo nie będe zaśmiecać wątku.

--------------------
Arturek (7.07.2002), Idusia (14.06.2004) oraz
Aleksander (2.11.2006)


Grupa:
Postów: 0
Dołączył: --
Nr użytkownika: 0




post nie, 07 maj 2006 - 21:06
Post #20

Mamuska..absolutnie nie mam nic personalnie. Chcialam tylko, zeby dziewczyny nadal pisaly za i przeciw, bo naprawde ich opinie pomagaja. A z lubieniem lub nielubieniem nie ma to nic wspolnego. sorry, jesli tak to zrozumialas.
> poród naturalny czy cc?
Start new topic
Reply to this topic
3 Stron V   1 2 3 następna
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: pią, 23 kwi 2021 - 18:21
lista postw tego wtku
© 2002 - 2018  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl   |  Reklama