Aktualnoci

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

Rzd postanowi kontynuowa program Maluch, zapocztkowany w 2011, zaproponowa jednak jego zmodyfikowan i rozszerzon wersj, nadajc mu nazw MALUCH plus. Program MRPiPS "Maluch plus" na 2017 r...

Czytaj wicej >

Maluchy.pl logo
cia

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
Start new topic Reply to this topic
31 Stron V   1 2 3 następna ostatnia   

Planowanie dziecka a nerwica!!!

> 
malinka1978
śro, 08 lis 2006 - 13:46
Jestem chora na nerwice od 5 lat. leczyłam sie u psychoterapeuty i neurologa. Teraz po badaniach u ginekologa i wizycie kontrolnej u neurologa moge planowac dziecko. Zażywam 0,5 mg leku co ma nie dzilaac ubocznie na moj organizm. Prosze o odpowiedz na moj temat, czy jest ktoś kto urodził zdrowe dziecko w czasie dolegliwości nericowych. Kaja[/b]
malinka1978


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,862
Dołączył: śro, 08 lis 06 - 13:02
Nr użytkownika: 8,378




post śro, 08 lis 2006 - 13:46
Post #1

Jestem chora na nerwice od 5 lat. leczyłam sie u psychoterapeuty i neurologa. Teraz po badaniach u ginekologa i wizycie kontrolnej u neurologa moge planowac dziecko. Zażywam 0,5 mg leku co ma nie dzilaac ubocznie na moj organizm. Prosze o odpowiedz na moj temat, czy jest ktoś kto urodził zdrowe dziecko w czasie dolegliwości nericowych. Kaja[/b]

--------------------


h_ania
czw, 23 lis 2006 - 10:42
witaj,
ja wprawdzie nie mam (jeszcze) dzieci ale borykam się z podobnym do Twojego problemem. Nie zażywam w tej chwili żadnych leków, ale czuję, że chyba będę musiała. Nie zaczęłam jeszcze wprawdzie starań o dziecko, ale myślę o tym coraz częściej.
Jakie leki bierzesz?
pozdrawiam
h_ania
h_ania


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 489
Dołączył: czw, 22 cze 06 - 15:30
Nr użytkownika: 6,372




post czw, 23 lis 2006 - 10:42
Post #2

witaj,
ja wprawdzie nie mam (jeszcze) dzieci ale borykam się z podobnym do Twojego problemem. Nie zażywam w tej chwili żadnych leków, ale czuję, że chyba będę musiała. Nie zaczęłam jeszcze wprawdzie starań o dziecko, ale myślę o tym coraz częściej.
Jakie leki bierzesz?
pozdrawiam
h_ania
malinka1978
czw, 23 lis 2006 - 18:44
Witam! obecnie zazywam lorafen 1 mg. to jest 1 tabletka dziennie, przepolowiona na pol na rano i na godz ok 14. bo tak zazywam, i konsultowalam to z lekarzem i przy tej dawce moge planowac dziecko, jeszcze nie jestem w ciazy ale staramy sie z mezem. Wczesniej jadłam rudotel 2x po 5 mg. lexotan 2x po 3 mg. te leki przepisal mi dobry neurolog z krakowa. leczylam sie tez inaczej, czyli chodzilam na psychoterapie na ul Lenartowicza 14 na grupowa i indywidualna , potem tez na sama indywidualna na ul. Sląska 5 , przez 2 lata. To mi bardzo pomoglo i oczyscilo. Polecam! Pozdrawiam, kaska
malinka1978


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,862
Dołączył: śro, 08 lis 06 - 13:02
Nr użytkownika: 8,378




post czw, 23 lis 2006 - 18:44
Post #3

Witam! obecnie zazywam lorafen 1 mg. to jest 1 tabletka dziennie, przepolowiona na pol na rano i na godz ok 14. bo tak zazywam, i konsultowalam to z lekarzem i przy tej dawce moge planowac dziecko, jeszcze nie jestem w ciazy ale staramy sie z mezem. Wczesniej jadłam rudotel 2x po 5 mg. lexotan 2x po 3 mg. te leki przepisal mi dobry neurolog z krakowa. leczylam sie tez inaczej, czyli chodzilam na psychoterapie na ul Lenartowicza 14 na grupowa i indywidualna , potem tez na sama indywidualna na ul. Sląska 5 , przez 2 lata. To mi bardzo pomoglo i oczyscilo. Polecam! Pozdrawiam, kaska

--------------------


Asik 75
pią, 24 lis 2006 - 11:46
Dziewczyny nie martwcie się na zapas. Jaeśli lekarz nie widzi przeciwwskazań do ciąży to się nie bójcie. Ja też mam nerwicę, a urodziłam pieć lat temu dziecko i teraz też jestem w ciąży. Leków nie biorę, jesynie piję czasem meliskę. W ciąży organizm jest spokojniejszy i objawów albo nie ma albo są bardzo małe. Mnie nerwica odezwała się na dobre kilka miesięcy po urodzeniu dziecka, ale wtedy nie bbyłam dobrze leczona. Dopiero dwa lata temu brałam leki które mi pomogły, a od kiedy chodzę do psychologa nie biorę leków wcale i ciąża przebiega na 6. Jestem przygotowana, że po ciąży objawy moogą się pojawić, ale wtedy można brać więcej leków niż teraz w ciązy.
Asik 75


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,227
Dołączył: nie, 19 lis 06 - 10:45
Skąd: Tychy
Nr użytkownika: 8,562

GG:


post pią, 24 lis 2006 - 11:46
Post #4

Dziewczyny nie martwcie się na zapas. Jaeśli lekarz nie widzi przeciwwskazań do ciąży to się nie bójcie. Ja też mam nerwicę, a urodziłam pieć lat temu dziecko i teraz też jestem w ciąży. Leków nie biorę, jesynie piję czasem meliskę. W ciąży organizm jest spokojniejszy i objawów albo nie ma albo są bardzo małe. Mnie nerwica odezwała się na dobre kilka miesięcy po urodzeniu dziecka, ale wtedy nie bbyłam dobrze leczona. Dopiero dwa lata temu brałam leki które mi pomogły, a od kiedy chodzę do psychologa nie biorę leków wcale i ciąża przebiega na 6. Jestem przygotowana, że po ciąży objawy moogą się pojawić, ale wtedy można brać więcej leków niż teraz w ciązy.

--------------------


LilySnape
pią, 24 lis 2006 - 14:33
Też mam takie podejście. Na razie nie biorę nic, ale mąż b. mi pomaga. Jesli tylko zajdzie taka potrzeba, to nawet w ciąży można brać czasem leki, znam takie osoby, urodziły zrowe dzieci. A po ciąży możliwości leczenia wzrastają.

Czasem mi się wydaje, że z ciążą jestem ciut silniejsza. Przy tym fatalnym samopoczuciu, jakie mam teraz (koniec 3-go miesiąca i wszystkie objawy oprócz wymiotów i omdleń), bez ciąży już dawno dostałabym depresji icon_rolleyes.gif
LilySnape


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 5,600
Dołączył: śro, 23 sie 06 - 14:56
Skąd: z Marcinkowa ;)
Nr użytkownika: 7,163




post pią, 24 lis 2006 - 14:33
Post #5

Też mam takie podejście. Na razie nie biorę nic, ale mąż b. mi pomaga. Jesli tylko zajdzie taka potrzeba, to nawet w ciąży można brać czasem leki, znam takie osoby, urodziły zrowe dzieci. A po ciąży możliwości leczenia wzrastają.

Czasem mi się wydaje, że z ciążą jestem ciut silniejsza. Przy tym fatalnym samopoczuciu, jakie mam teraz (koniec 3-go miesiąca i wszystkie objawy oprócz wymiotów i omdleń), bez ciąży już dawno dostałabym depresji icon_rolleyes.gif

--------------------
Marcin, 25.05.2007
malinka1978
pią, 24 lis 2006 - 16:11
Najgorsze są myśli które siedza w głowie i nie pozwalają zyc na luzie... chciałabym mieć dziecko, najlepiej dwoje dzieci, i mam juz 28 lat i czas biegnie a tu nie ma dziecka. przy tym tez mozna dostac dołka... A przy nerwicy są takie dolegliwości ze jeszcze gorsze albo porównywalne do tych jak w ciaży ( nudnośći, bóle głowy, brzucha, zawroty głowy, ból serca, ja mam jeszcze lęki w tłumie, na ulicy w środkach przekazu publicznego. to jest okropne bo nie mozna nad tym zapanowac, jak to sie pojawia. Ale jestem dobrej myśli, ze bedzie wszystko dobrze. Dzis byłam u mojej kolezanki, urodzila 3 tyg temu. ma chopca, kupiłam dla dziecka pare śpioszków itp, wydałam sporo, ale ciesze sie ze ona jest z mezem szczesliwa i ze sa rodzicami. i chciało mi sie płąkac jak byłam, bo teraz bardzo pragne dziecka z meżem. a jakoś nie wychodzi...
malinka1978


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,862
Dołączył: śro, 08 lis 06 - 13:02
Nr użytkownika: 8,378




post pią, 24 lis 2006 - 16:11
Post #6

Najgorsze są myśli które siedza w głowie i nie pozwalają zyc na luzie... chciałabym mieć dziecko, najlepiej dwoje dzieci, i mam juz 28 lat i czas biegnie a tu nie ma dziecka. przy tym tez mozna dostac dołka... A przy nerwicy są takie dolegliwości ze jeszcze gorsze albo porównywalne do tych jak w ciaży ( nudnośći, bóle głowy, brzucha, zawroty głowy, ból serca, ja mam jeszcze lęki w tłumie, na ulicy w środkach przekazu publicznego. to jest okropne bo nie mozna nad tym zapanowac, jak to sie pojawia. Ale jestem dobrej myśli, ze bedzie wszystko dobrze. Dzis byłam u mojej kolezanki, urodzila 3 tyg temu. ma chopca, kupiłam dla dziecka pare śpioszków itp, wydałam sporo, ale ciesze sie ze ona jest z mezem szczesliwa i ze sa rodzicami. i chciało mi sie płąkac jak byłam, bo teraz bardzo pragne dziecka z meżem. a jakoś nie wychodzi...

--------------------


dominika1
pią, 24 lis 2006 - 16:16
malinka ty tez sie doczekasz zobaczysz
a tak w ogóle to zapraszam cie na wątek wszystkie starające połączmy sie tam dopiero si edzieje...wpadaj odrazu bedzie ci lepiej icon_biggrin.gif
dominika1


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,498
Dołączył: wto, 01 sie 06 - 17:27
Nr użytkownika: 6,813




post pią, 24 lis 2006 - 16:16
Post #7

malinka ty tez sie doczekasz zobaczysz
a tak w ogóle to zapraszam cie na wątek wszystkie starające połączmy sie tam dopiero si edzieje...wpadaj odrazu bedzie ci lepiej icon_biggrin.gif
malinka1978
pią, 24 lis 2006 - 16:20
OK bede wpadac na to forum, juz tam poczytałam sobie .... moze dowiem się czegoś ciekawego
malinka1978


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,862
Dołączył: śro, 08 lis 06 - 13:02
Nr użytkownika: 8,378




post pią, 24 lis 2006 - 16:20
Post #8

OK bede wpadac na to forum, juz tam poczytałam sobie .... moze dowiem się czegoś ciekawego

--------------------


dominika1
pią, 24 lis 2006 - 16:25
[b]malinka[b] napewno sie dowiesz, ja juz tyle nowych rzeczy sie dowiedziałam....
a moze juz dzis zostanie utworzony nowy watek icon_lol.gif
dziewczyny są wspaniałe zwłąszcza jezeli potrzebne jest wsparcie, takze klikaj jak najczesciej
dominika1


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,498
Dołączył: wto, 01 sie 06 - 17:27
Nr użytkownika: 6,813




post pią, 24 lis 2006 - 16:25
Post #9

[b]malinka[b] napewno sie dowiesz, ja juz tyle nowych rzeczy sie dowiedziałam....
a moze juz dzis zostanie utworzony nowy watek icon_lol.gif
dziewczyny są wspaniałe zwłąszcza jezeli potrzebne jest wsparcie, takze klikaj jak najczesciej
Asik 75
pią, 24 lis 2006 - 17:44
Malinka
Wiem, że i ty doczekasz się pociechy, sama to wszystko przeżywałam. Nie bój się objawów ciązy, bo naprawdę są do zniesienia, a wtedy nie myślisz, żew to nerwica tylko ciąża. Co do samego zajścia musisz się uspokoić wewnętrznie i zająć czymś co pochłonie dużo twojej uwagi. Ja zaszłam w ciąże, bo przestałam o niej myśleć, a zaczęłam się przygotowywać do tego, aby zacząć studia. Los sam zdecydował.
Ja panicznie bałam się ciąży i tego, że nerwica wybuchnie i jak poradzę sobie bez leków, a zd rugiej strony chciałam mieć drugie dziecko. Teraz jestem dobrej myśli i mam pozytywne nastawienie do wszystkiego. A z nerwicą trzeba nauczyć się żyć, jak się przywyknie do tej myśli to sama zacznie popuszczać. Jestem z Tobą. przytul.gif
Asik 75


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,227
Dołączył: nie, 19 lis 06 - 10:45
Skąd: Tychy
Nr użytkownika: 8,562

GG:


post pią, 24 lis 2006 - 17:44
Post #10

Malinka
Wiem, że i ty doczekasz się pociechy, sama to wszystko przeżywałam. Nie bój się objawów ciązy, bo naprawdę są do zniesienia, a wtedy nie myślisz, żew to nerwica tylko ciąża. Co do samego zajścia musisz się uspokoić wewnętrznie i zająć czymś co pochłonie dużo twojej uwagi. Ja zaszłam w ciąże, bo przestałam o niej myśleć, a zaczęłam się przygotowywać do tego, aby zacząć studia. Los sam zdecydował.
Ja panicznie bałam się ciąży i tego, że nerwica wybuchnie i jak poradzę sobie bez leków, a zd rugiej strony chciałam mieć drugie dziecko. Teraz jestem dobrej myśli i mam pozytywne nastawienie do wszystkiego. A z nerwicą trzeba nauczyć się żyć, jak się przywyknie do tej myśli to sama zacznie popuszczać. Jestem z Tobą. przytul.gif

--------------------


kethry
sob, 25 lis 2006 - 00:47
nie wiem, czy mnie nie pogonicie z tematu icon_wink.gif - bo ja nie byłam z nerwicą tylko z depresją. łykałam efectin i okazjonalnie sedam. zaszłam w ciążę, która była zupełnie nie zaplanowana... ginekolog powiedział, że stanowczo lepiej by było, jakbym odstawiła leki. i tak zrobiłam. odstawiłam je w przeciągu dwóch tygodni (wiem, że to może nie jest jakiś mistrzowski wynik, ale dla mnie to była katorga) - początki były bardzo trudne, naprawdę - ale cały czas powtarzałam sobie, że nie robię tego tylko dla siebie, lecz przede wszystkim dla małego Lokatora.
nie mogę wprawdzie powiedzieć, że nagle z dnia na dzień przestałam mieć depresję - zdarzają mi się takie doły, że w zasadzie nic nie robię, tylko się wgapiam w sufit lub ryczę, albo leżę pół nocy i trzęsę się ze strachu nie wiadomo przed czym. staram się wtedy ze wszystkich sił myśleć tylko o tym, że za parę miesięcy będę miała przy sobie małe szczęście - które jak na razie, wedlug usg jest 100% zdrowe. i nawet najgorsza noc jakoś mija...
trzymam za Ciebie kciuki, Malinko :*
kethry


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1,396
Dołączył: śro, 11 paź 06 - 22:21
Skąd: Białystok/Warszawa
Nr użytkownika: 7,957




post sob, 25 lis 2006 - 00:47
Post #11

nie wiem, czy mnie nie pogonicie z tematu icon_wink.gif - bo ja nie byłam z nerwicą tylko z depresją. łykałam efectin i okazjonalnie sedam. zaszłam w ciążę, która była zupełnie nie zaplanowana... ginekolog powiedział, że stanowczo lepiej by było, jakbym odstawiła leki. i tak zrobiłam. odstawiłam je w przeciągu dwóch tygodni (wiem, że to może nie jest jakiś mistrzowski wynik, ale dla mnie to była katorga) - początki były bardzo trudne, naprawdę - ale cały czas powtarzałam sobie, że nie robię tego tylko dla siebie, lecz przede wszystkim dla małego Lokatora.
nie mogę wprawdzie powiedzieć, że nagle z dnia na dzień przestałam mieć depresję - zdarzają mi się takie doły, że w zasadzie nic nie robię, tylko się wgapiam w sufit lub ryczę, albo leżę pół nocy i trzęsę się ze strachu nie wiadomo przed czym. staram się wtedy ze wszystkich sił myśleć tylko o tym, że za parę miesięcy będę miała przy sobie małe szczęście - które jak na razie, wedlug usg jest 100% zdrowe. i nawet najgorsza noc jakoś mija...
trzymam za Ciebie kciuki, Malinko :*

--------------------
Gabriel (27.03.2007) Zofia (1.10.2008)
malinka1978
sob, 25 lis 2006 - 08:50
Grtulacje Kethry!!!
Duży wyczyn ze w tak krótkim czasie odstawilaś leki... Te obawy odstawienne i te które siema podczas depresji są koszmarne. Najważniejsze abyś była pod kątrolą lekarza ginekologa i tez neurologa czy psychiatry. Raz mój lekarz mi powiedział ze kobiety z nerwica, z depresją rodzą zdrowe dzieci i na zapas nie trzeba sie przejmowac. A tażke kobiety z innymi chorobami rodzą dzieci np. cukrzycą... itp. Więc dziewczyny głowa do góry. Przegonimy dołki, bezsenność i jakieśtam lęki...
malinka1978


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,862
Dołączył: śro, 08 lis 06 - 13:02
Nr użytkownika: 8,378




post sob, 25 lis 2006 - 08:50
Post #12

Grtulacje Kethry!!!
Duży wyczyn ze w tak krótkim czasie odstawilaś leki... Te obawy odstawienne i te które siema podczas depresji są koszmarne. Najważniejsze abyś była pod kątrolą lekarza ginekologa i tez neurologa czy psychiatry. Raz mój lekarz mi powiedział ze kobiety z nerwica, z depresją rodzą zdrowe dzieci i na zapas nie trzeba sie przejmowac. A tażke kobiety z innymi chorobami rodzą dzieci np. cukrzycą... itp. Więc dziewczyny głowa do góry. Przegonimy dołki, bezsenność i jakieśtam lęki...

--------------------


h_ania
sob, 25 lis 2006 - 11:39
CYTAT
Najgorsze są myśli które siedza w głowie i nie pozwalają zyc na luzie... chciałabym mieć dziecko, najlepiej dwoje dzieci, i mam juz 28 lat i czas biegnie a tu nie ma dziecka. przy tym tez mozna dostac dołka... A przy nerwicy są takie dolegliwości ze jeszcze gorsze albo porównywalne do tych jak w ciaży ( nudnośći, bóle głowy, brzucha, zawroty głowy, ból serca, ja mam jeszcze lęki w tłumie, na ulicy w środkach przekazu publicznego. to jest okropne bo nie mozna nad tym zapanowac, jak to sie pojawia.

Malinka1978, zupełnie się z Tobą zgadzam, przeżywam dokładnie to samo, jestem dokładnie w tym samym wieku, poza tym studiuję, nie mam pracy...................................


CYTAT
nie wiem, czy mnie nie pogonicie z tematu  - bo ja nie byłam z nerwicą tylko z depresją.

Kethry, nie wygonimy:). To spory wyczyn. Ja wiem, że depresja równie jak nerwica potrafi niszczyć życie....................



CYTAT
Ja panicznie bałam się ciąży i tego, że nerwica wybuchnie i jak poradzę sobie bez leków

Asik 75, ja mam dokładnie to samo......................z jednej strony myślę już coraz więcej i częściej o dziecku, a z drugiej tak bardzo się boję.................

pozdrawiam Was wszystkie
h_ania
h_ania


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 489
Dołączył: czw, 22 cze 06 - 15:30
Nr użytkownika: 6,372




post sob, 25 lis 2006 - 11:39
Post #13

CYTAT
Najgorsze są myśli które siedza w głowie i nie pozwalają zyc na luzie... chciałabym mieć dziecko, najlepiej dwoje dzieci, i mam juz 28 lat i czas biegnie a tu nie ma dziecka. przy tym tez mozna dostac dołka... A przy nerwicy są takie dolegliwości ze jeszcze gorsze albo porównywalne do tych jak w ciaży ( nudnośći, bóle głowy, brzucha, zawroty głowy, ból serca, ja mam jeszcze lęki w tłumie, na ulicy w środkach przekazu publicznego. to jest okropne bo nie mozna nad tym zapanowac, jak to sie pojawia.

Malinka1978, zupełnie się z Tobą zgadzam, przeżywam dokładnie to samo, jestem dokładnie w tym samym wieku, poza tym studiuję, nie mam pracy...................................


CYTAT
nie wiem, czy mnie nie pogonicie z tematu  - bo ja nie byłam z nerwicą tylko z depresją.

Kethry, nie wygonimy:). To spory wyczyn. Ja wiem, że depresja równie jak nerwica potrafi niszczyć życie....................



CYTAT
Ja panicznie bałam się ciąży i tego, że nerwica wybuchnie i jak poradzę sobie bez leków

Asik 75, ja mam dokładnie to samo......................z jednej strony myślę już coraz więcej i częściej o dziecku, a z drugiej tak bardzo się boję.................

pozdrawiam Was wszystkie
h_ania
Asik 75
sob, 25 lis 2006 - 11:55
Na początku ciąży martwiłam się jak sobie poradzę jak napadna mnie lęki lub bezsenność i jakie leki wezmę. Szukałam informacji o lekach, które można wtedy brać. Ale ani razu nie dopadły mnie te dolegliwości pomimo tego, że miewałam różne kłopoty natury osobistej. Jak już pisałam mój organizm sam się uspokoił i super dostosował się do nowej sytuacji. Dopiero po porodzie hormony moga buzować, ale jestem przygotowana i mam schowane leki na "czarną godzinę" i w ostateczności odstawię dziecko od piersi. Ale mam nadzieję, że nic takiego nie będzie potrzebne.
Asik 75


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,227
Dołączył: nie, 19 lis 06 - 10:45
Skąd: Tychy
Nr użytkownika: 8,562

GG:


post sob, 25 lis 2006 - 11:55
Post #14

Na początku ciąży martwiłam się jak sobie poradzę jak napadna mnie lęki lub bezsenność i jakie leki wezmę. Szukałam informacji o lekach, które można wtedy brać. Ale ani razu nie dopadły mnie te dolegliwości pomimo tego, że miewałam różne kłopoty natury osobistej. Jak już pisałam mój organizm sam się uspokoił i super dostosował się do nowej sytuacji. Dopiero po porodzie hormony moga buzować, ale jestem przygotowana i mam schowane leki na "czarną godzinę" i w ostateczności odstawię dziecko od piersi. Ale mam nadzieję, że nic takiego nie będzie potrzebne.

--------------------


malinka1978
sob, 25 lis 2006 - 13:04
Dziewczyny nie wiedziłam, że aż tyle osób jest chorych na nerwice czy depresje i zarazem planuje dzieci i jest w ciąży. A ja tak sie boje... ze boje sie ze to zniszczy dziecko i go nie donosze...icon_sad.gif
malinka1978


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,862
Dołączył: śro, 08 lis 06 - 13:02
Nr użytkownika: 8,378




post sob, 25 lis 2006 - 13:04
Post #15

Dziewczyny nie wiedziłam, że aż tyle osób jest chorych na nerwice czy depresje i zarazem planuje dzieci i jest w ciąży. A ja tak sie boje... ze boje sie ze to zniszczy dziecko i go nie donosze...icon_sad.gif

--------------------


h_ania
sob, 25 lis 2006 - 15:10
Malinka, tak to prawda, niestety na nerwicę i depresję choruje mnustwo osób. Niestety mało kto otwarcie się do tego przyznaje. Nie ma się z resztą co dziwić, bo w oczach znacznej większości społeczeństwa jest się postrzeganym jak trędowaty. Niestety doświadczyłam tego na własnej skórze...............nic zatem dziwnego, że ten, kto choruje zamyka się w sobie i nie chce o tym mówić. Ale tak naprawdę osobę z nerwicą czy depresją zrozumie jedynie ten, kto sam zmaga lub zmagał się z tym problemem.
Mnie osobiście bardzo boli, że ludzie osoby ze schorzzeniami lub chorobami natury psychicznej traktują - nazwijmy to - inaczej. A często przecież jest tak, w znacznej większości przypadków właściwie, że tego typu problemy dotykają ludzi niezwykle wrażliwych oraz takich których życie nie rozpieszczało.
Mam tylko nadzieję, że kiedyś to się zmieni i równie otwarcie jak np. o tym, że jest się chorym niewiem na wrzody, będzie można mówić, że ma się nerwicę, depresję czy jakąkolwiek inną chorobę.

pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie
dużo sił wszystkim neurotykom w codziennych zmaganiach
h_ania
h_ania


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 489
Dołączył: czw, 22 cze 06 - 15:30
Nr użytkownika: 6,372




post sob, 25 lis 2006 - 15:10
Post #16

Malinka, tak to prawda, niestety na nerwicę i depresję choruje mnustwo osób. Niestety mało kto otwarcie się do tego przyznaje. Nie ma się z resztą co dziwić, bo w oczach znacznej większości społeczeństwa jest się postrzeganym jak trędowaty. Niestety doświadczyłam tego na własnej skórze...............nic zatem dziwnego, że ten, kto choruje zamyka się w sobie i nie chce o tym mówić. Ale tak naprawdę osobę z nerwicą czy depresją zrozumie jedynie ten, kto sam zmaga lub zmagał się z tym problemem.
Mnie osobiście bardzo boli, że ludzie osoby ze schorzzeniami lub chorobami natury psychicznej traktują - nazwijmy to - inaczej. A często przecież jest tak, w znacznej większości przypadków właściwie, że tego typu problemy dotykają ludzi niezwykle wrażliwych oraz takich których życie nie rozpieszczało.
Mam tylko nadzieję, że kiedyś to się zmieni i równie otwarcie jak np. o tym, że jest się chorym niewiem na wrzody, będzie można mówić, że ma się nerwicę, depresję czy jakąkolwiek inną chorobę.

pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie
dużo sił wszystkim neurotykom w codziennych zmaganiach
h_ania
Asik 75
sob, 25 lis 2006 - 15:40
h_ania
Masz rację, że osób z nerwicą lub depresją nie zrozumie osoba, która się z nią zmaga. Moja mama zawsze mi mówiła, że mam spróbować się jakoś sama uspokoić, ale same wiecie, że to jest silniejsze i niezależne od nas.
Ale najważniejsze że są osoby, które pomagają nam z nią się uporać. Mam na myśli np.mężów albo , przyjaciółkę itp. Bo czasem nawet sam psychiarta nie wie dokładnie jak nam pomóc. Daje leki i woła następnego pacjenta. A to nie o to chodzi.
Moja psycholog bardzo mi pomogła i próbuje zwalczyć przyczynę choroby, a nie objawy.

Dziewczyny! Narwica naprawdę nie jest przeszkodą, abyśmy były dobrymi matkami i rodziły zdrowe dzieci.
Asik 75


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,227
Dołączył: nie, 19 lis 06 - 10:45
Skąd: Tychy
Nr użytkownika: 8,562

GG:


post sob, 25 lis 2006 - 15:40
Post #17

h_ania
Masz rację, że osób z nerwicą lub depresją nie zrozumie osoba, która się z nią zmaga. Moja mama zawsze mi mówiła, że mam spróbować się jakoś sama uspokoić, ale same wiecie, że to jest silniejsze i niezależne od nas.
Ale najważniejsze że są osoby, które pomagają nam z nią się uporać. Mam na myśli np.mężów albo , przyjaciółkę itp. Bo czasem nawet sam psychiarta nie wie dokładnie jak nam pomóc. Daje leki i woła następnego pacjenta. A to nie o to chodzi.
Moja psycholog bardzo mi pomogła i próbuje zwalczyć przyczynę choroby, a nie objawy.

Dziewczyny! Narwica naprawdę nie jest przeszkodą, abyśmy były dobrymi matkami i rodziły zdrowe dzieci.

--------------------


LilySnape
nie, 26 lis 2006 - 11:31
CYTAT(malinka1978)
Dziewczyny nie wiedziłam, że aż tyle osób jest chorych na nerwice czy depresje i zarazem planuje dzieci i jest w ciąży. A ja tak sie boje... ze boje sie ze to zniszczy dziecko i go nie donosze...icon_sad.gif

Ja np. dostałam nerwicy lękowej, natręctw i depresji bo byłam przepracowana, w planach dziecko i ogromny strach przed tą decyzja.

Podleczyłam nerwicę i depresję (jeszcze całkiem nie odeszła, ale jakoś się trzymam bez leków), zaszłam w ciążę. Zanim podjęliśmy tą decyzję, dużo myślałam. Doszłam do wniosku, że muszę w nią zajść, nie mam wyboru - jeśli nie chcę odczuwać pustki icon_smile.gif Bo ta pustka i lęk były zagłuszane pracą... A tak naprawdę zawsze najbardziej zależało mi na rodzinie.

Przetrwałam już prawie 3 miesiące i pocieszam się, że jakby nie daj Boże jakieś lęki to już będę mogła brać jakieś leki (choć staram się ich nie brać). Sama nigdzie nie jeżdzę - nerwica nerwicą ale jest mi jeszcze b. słabo, jestem wyczerpana (1-wszy trymestr do najprzyjemniejszych nie nalezy). Ale wiecie co? Kocham już to dziecko icon_biggrin.gif Lepiej jest myśleć o nim, nie o sobie. Bez ciąży też się męczyłam chorobami, teraz przynajmniej coś z tej męki będzie icon_lol.gif Poza tym nie zamierzam pozwolić nerwicy rzadzić moim życiem. To co, miałabym przez nią nie mieć dziecka? Nie ma szans! icon_razz.gif
LilySnape


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 5,600
Dołączył: śro, 23 sie 06 - 14:56
Skąd: z Marcinkowa ;)
Nr użytkownika: 7,163




post nie, 26 lis 2006 - 11:31
Post #18

CYTAT(malinka1978)
Dziewczyny nie wiedziłam, że aż tyle osób jest chorych na nerwice czy depresje i zarazem planuje dzieci i jest w ciąży. A ja tak sie boje... ze boje sie ze to zniszczy dziecko i go nie donosze...icon_sad.gif

Ja np. dostałam nerwicy lękowej, natręctw i depresji bo byłam przepracowana, w planach dziecko i ogromny strach przed tą decyzja.

Podleczyłam nerwicę i depresję (jeszcze całkiem nie odeszła, ale jakoś się trzymam bez leków), zaszłam w ciążę. Zanim podjęliśmy tą decyzję, dużo myślałam. Doszłam do wniosku, że muszę w nią zajść, nie mam wyboru - jeśli nie chcę odczuwać pustki icon_smile.gif Bo ta pustka i lęk były zagłuszane pracą... A tak naprawdę zawsze najbardziej zależało mi na rodzinie.

Przetrwałam już prawie 3 miesiące i pocieszam się, że jakby nie daj Boże jakieś lęki to już będę mogła brać jakieś leki (choć staram się ich nie brać). Sama nigdzie nie jeżdzę - nerwica nerwicą ale jest mi jeszcze b. słabo, jestem wyczerpana (1-wszy trymestr do najprzyjemniejszych nie nalezy). Ale wiecie co? Kocham już to dziecko icon_biggrin.gif Lepiej jest myśleć o nim, nie o sobie. Bez ciąży też się męczyłam chorobami, teraz przynajmniej coś z tej męki będzie icon_lol.gif Poza tym nie zamierzam pozwolić nerwicy rzadzić moim życiem. To co, miałabym przez nią nie mieć dziecka? Nie ma szans! icon_razz.gif

--------------------
Marcin, 25.05.2007
Asik 75
nie, 26 lis 2006 - 16:43
Lili Snape
Drugi trymestr ciąży jest dużo przyjemniejszy. Przechodzą dolegliwości ciążowe, zaczynasz czuć pierwsze ruchy, na usg mozesz zobaczyć jak dziecko sie rozwija i to bardzo poprawia nastrój. Wierzę, że i ty będziesz się tak dobrze wtedy czuć jak ja. Ja naprawdę teraz w ciązy czuję się o dużo lepiej psychicznie niz przed nią i jestem szczęśliwa.
Asik 75


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 2,227
Dołączył: nie, 19 lis 06 - 10:45
Skąd: Tychy
Nr użytkownika: 8,562

GG:


post nie, 26 lis 2006 - 16:43
Post #19

Lili Snape
Drugi trymestr ciąży jest dużo przyjemniejszy. Przechodzą dolegliwości ciążowe, zaczynasz czuć pierwsze ruchy, na usg mozesz zobaczyć jak dziecko sie rozwija i to bardzo poprawia nastrój. Wierzę, że i ty będziesz się tak dobrze wtedy czuć jak ja. Ja naprawdę teraz w ciązy czuję się o dużo lepiej psychicznie niz przed nią i jestem szczęśliwa.

--------------------


LilySnape
pon, 27 lis 2006 - 08:21
Dzięki za słowa otuchy, Asik icon_biggrin.gif Naprawdę miałam trudno zdecydować, czy zajść, czy nie, ale zdecydowałam się i się cieszę. To już 13-ty tydzień, ten pasek z baby-gaga jakoś dziwnie wylicza te tygodnie, z moim terminem porodu pokazuje mi 12-ty a nie 13-ty.

Powoli zauważam przypływy energii, których wcześniej było mniej, więc mam pewność, że moje samopoczucie to żadna depresja a zwykłe objawy ciążowe. Do tego to takie wspaniałe, dziewczyny, zobaczyć swoje dziecko na USG! Mówię wam! Ja po takim USG myślę o nim aż do następnej wizyty u gina, dopóki nie zobaczę następnych zmian w dziecku.

W moim przypadku ciąża jest naprawdę dobrym rozwiązaniem. icon_cool.gif A gdyby nie daj Boże depresja poporodowa... to po porodzie też można brać ewentualne prochy. Ale wtedy już jest dziecko, już osiągnęło się coś wielkiego.
LilySnape


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 5,600
Dołączył: śro, 23 sie 06 - 14:56
Skąd: z Marcinkowa ;)
Nr użytkownika: 7,163




post pon, 27 lis 2006 - 08:21
Post #20

Dzięki za słowa otuchy, Asik icon_biggrin.gif Naprawdę miałam trudno zdecydować, czy zajść, czy nie, ale zdecydowałam się i się cieszę. To już 13-ty tydzień, ten pasek z baby-gaga jakoś dziwnie wylicza te tygodnie, z moim terminem porodu pokazuje mi 12-ty a nie 13-ty.

Powoli zauważam przypływy energii, których wcześniej było mniej, więc mam pewność, że moje samopoczucie to żadna depresja a zwykłe objawy ciążowe. Do tego to takie wspaniałe, dziewczyny, zobaczyć swoje dziecko na USG! Mówię wam! Ja po takim USG myślę o nim aż do następnej wizyty u gina, dopóki nie zobaczę następnych zmian w dziecku.

W moim przypadku ciąża jest naprawdę dobrym rozwiązaniem. icon_cool.gif A gdyby nie daj Boże depresja poporodowa... to po porodzie też można brać ewentualne prochy. Ale wtedy już jest dziecko, już osiągnęło się coś wielkiego.

--------------------
Marcin, 25.05.2007
> Planowanie dziecka a nerwica!!!
Start new topic
Reply to this topic
31 Stron V   1 2 3 następna ostatnia 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: nie, 24 paź 2021 - 02:58
lista postw tego wtku
© 2002 - 2018  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl   |  Reklama