Aktualności

12 tysięcy dodatkowych miejsc w żłobkach!

12 tysięcy dodatkowych miejsc w żłobkach!

Rząd postanowił kontynuować program Maluch, zapoczątkowany w 2011, zaproponował jednak jego zmodyfikowaną i rozszerzoną wersję, nadając mu nazwę MALUCH plus. Program MRPiPS "Maluch plus" na 2017 r...

Czytaj więcej >

Maluchy.pl logo

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
Start new topic Reply to this topic
2 Stron V   1 2 następna  

testy alergiczne - skórne i 4 - latek...

> 
A_KA
Mon, 26 Sep 2005 - 15:28
Karolka będzie miała niedługo robione testy alergiczne - skórne.
Przed wakacjami miała ciągły, nieustający katar, czasem suchy
kaszel (szczególnie wieczorami). Na testy jesteśmy zapisani na
początek października.
I w związku z tym mam kilka pytań :
- jak dzieci (czterolatki) znoszą tego rodzaju testy icon_question.gif Karola
ostatnio straszna panikara się zrobiła, jeśli chodzi o ból...
- czy to boli icon_question.gif Bo przyjemne to napewno nie jest...
- jaka jest szansa, że testy wyjdą poprawnie icon_question.gif Czy można im
wierzyć icon_question.gif

To znaczy - metodą prób i błędów - wiem już, że Karola jest
uczulona na kota. Gdy była z moją mama u moich dziadków, sąsiedzi
mają kota i Karola średnio kilka razy dziennie trochę pogłaskała
kotka... A potem w nocy budziła się z potwornym kaszlem... Kot
został "odstawiony" (na moja proźbę) - kaszel po mału ustąpił...
Mamy w domu psa. Na niego chyba też Karola jest uczulona. Teraz
jesteśmy po remoncie. Karola ma pokoik w nowym miejscu, pies -
zakaz wchodzenia do pokoju (żeby przynajmniej podczas snu i zabaw u siebie - miała w miarę czyste powietrze)... Nie wiem czy to to pomogło czy też np. wcześniej coś pyliło a teraz nie... w każdym razie, gdy kiedyś odstawiłam Zyrtec na próbę na tydzień - Karolka miała tak okropny katar, że w nocy mi się budziła. Teraz po odstawieniu leków - nie jest źle. Katar jest, ale malutki. Kaszlu prawie nie ma - raczej czasem pochrząkiwanie rano... Skóra zrobiła się jakby nieco bardziej sucha w niektórych miejscach... Ale nie jest źle - bałam się tego odstawienia Zyrtecu strasznie...
A_KA


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 6,985
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 13:16
Nr użytkownika: 166




post Mon, 26 Sep 2005 - 15:28
Post #1

Karolka będzie miała niedługo robione testy alergiczne - skórne.
Przed wakacjami miała ciągły, nieustający katar, czasem suchy
kaszel (szczególnie wieczorami). Na testy jesteśmy zapisani na
początek października.
I w związku z tym mam kilka pytań :
- jak dzieci (czterolatki) znoszą tego rodzaju testy icon_question.gif Karola
ostatnio straszna panikara się zrobiła, jeśli chodzi o ból...
- czy to boli icon_question.gif Bo przyjemne to napewno nie jest...
- jaka jest szansa, że testy wyjdą poprawnie icon_question.gif Czy można im
wierzyć icon_question.gif

To znaczy - metodą prób i błędów - wiem już, że Karola jest
uczulona na kota. Gdy była z moją mama u moich dziadków, sąsiedzi
mają kota i Karola średnio kilka razy dziennie trochę pogłaskała
kotka... A potem w nocy budziła się z potwornym kaszlem... Kot
został "odstawiony" (na moja proźbę) - kaszel po mału ustąpił...
Mamy w domu psa. Na niego chyba też Karola jest uczulona. Teraz
jesteśmy po remoncie. Karola ma pokoik w nowym miejscu, pies -
zakaz wchodzenia do pokoju (żeby przynajmniej podczas snu i zabaw u siebie - miała w miarę czyste powietrze)... Nie wiem czy to to pomogło czy też np. wcześniej coś pyliło a teraz nie... w każdym razie, gdy kiedyś odstawiłam Zyrtec na próbę na tydzień - Karolka miała tak okropny katar, że w nocy mi się budziła. Teraz po odstawieniu leków - nie jest źle. Katar jest, ale malutki. Kaszlu prawie nie ma - raczej czasem pochrząkiwanie rano... Skóra zrobiła się jakby nieco bardziej sucha w niektórych miejscach... Ale nie jest źle - bałam się tego odstawienia Zyrtecu strasznie...

--------------------
Zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle...
Tobatka
Mon, 26 Sep 2005 - 15:41
Piotrek miał robione testy miesiąc temu. Jeszcze nie ma 2 lat.

Chyba nie sa bardzo bolesne, a nieprzyjemne, bo choć rączka mu zadrżała przy każdym nakłuciu, to jednak siedział dzielnie i rak nie wyrywał. Potem jeszcze 15 minut musiał siedzieć w miarę spokojnie, żeby nie rozmazać alergenów. Nie było problemu przy książeczkach icon_wink.gif

Myślę, że 4-latkowi łatwiej wytłumaczyć po co te testy i może obiecac jakąś nagrodę, jak już będzie po wszystkim, a ona była dzielna? Sama nie wiem...
Tobatka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 9,955
Dołączył: Fri, 04 Jul 03 - 17:33
Skąd: Tobatkowo :)
Nr użytkownika: 881




post Mon, 26 Sep 2005 - 15:41
Post #2

Piotrek miał robione testy miesiąc temu. Jeszcze nie ma 2 lat.

Chyba nie sa bardzo bolesne, a nieprzyjemne, bo choć rączka mu zadrżała przy każdym nakłuciu, to jednak siedział dzielnie i rak nie wyrywał. Potem jeszcze 15 minut musiał siedzieć w miarę spokojnie, żeby nie rozmazać alergenów. Nie było problemu przy książeczkach icon_wink.gif

Myślę, że 4-latkowi łatwiej wytłumaczyć po co te testy i może obiecac jakąś nagrodę, jak już będzie po wszystkim, a ona była dzielna? Sama nie wiem...
A_KA
Mon, 26 Sep 2005 - 15:48
CYTAT(Tobatka)
Piotrek miał robione testy miesiąc temu. Jeszcze nie ma 2 lat.  


icon_eek.gif . A mnie powiedziano, że testy robi się dopiero od 4 roku życia. Przynajmniej te skórne... Słyszałam też, że wcześniej nie wychodzą dobrze... Hmmm... ale nie mam pojęcia dlaczego...

Dzięki Tobatko za słowa pocieszenia. Piotrek to dzielny facet icon_lol.gif . Mam nadzieję, że Karolka też będzie w miarę dzielna... icon_confused.gif
Pobrania krwi boi się jak ognia... Wiem, że to nie to samo - ale jednak też chyba nieprzyjemne jest...
A_KA


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 6,985
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 13:16
Nr użytkownika: 166




post Mon, 26 Sep 2005 - 15:48
Post #3

CYTAT(Tobatka)
Piotrek miał robione testy miesiąc temu. Jeszcze nie ma 2 lat.  


icon_eek.gif . A mnie powiedziano, że testy robi się dopiero od 4 roku życia. Przynajmniej te skórne... Słyszałam też, że wcześniej nie wychodzą dobrze... Hmmm... ale nie mam pojęcia dlaczego...

Dzięki Tobatko za słowa pocieszenia. Piotrek to dzielny facet icon_lol.gif . Mam nadzieję, że Karolka też będzie w miarę dzielna... icon_confused.gif
Pobrania krwi boi się jak ognia... Wiem, że to nie to samo - ale jednak też chyba nieprzyjemne jest...

--------------------
Zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle...
Tobatka
Mon, 26 Sep 2005 - 16:29
Ja slyszałam o granicy 3 lat dla testów skórnych, ale moja alergolog stwierdziła, że testy można zrobić, ale żeby nie traktować ich jak wyroczni...

To chyba tez chodzi o to, że dwulatkowi ciężko wytłumaczyć, że ma siedziec grzecznie, jak pani doktor krzywdę robi... A z 3-4-latkiem juz można się jakoś dogadać... Ale może się mylę?

W sumie potwierdziło się to, co czułam intuicyjnie i obserwacyjnie. Reakcja wyszła bardzo silna na białko kurze i krowie, a reszta alergenów tylko lekkie zaczerwienienie, mała krosteczka lub w ogóle bez reakcji.
Tobatka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 9,955
Dołączył: Fri, 04 Jul 03 - 17:33
Skąd: Tobatkowo :)
Nr użytkownika: 881




post Mon, 26 Sep 2005 - 16:29
Post #4

Ja slyszałam o granicy 3 lat dla testów skórnych, ale moja alergolog stwierdziła, że testy można zrobić, ale żeby nie traktować ich jak wyroczni...

To chyba tez chodzi o to, że dwulatkowi ciężko wytłumaczyć, że ma siedziec grzecznie, jak pani doktor krzywdę robi... A z 3-4-latkiem juz można się jakoś dogadać... Ale może się mylę?

W sumie potwierdziło się to, co czułam intuicyjnie i obserwacyjnie. Reakcja wyszła bardzo silna na białko kurze i krowie, a reszta alergenów tylko lekkie zaczerwienienie, mała krosteczka lub w ogóle bez reakcji.
aneta z urwisami
Tue, 27 Sep 2005 - 12:16
Mateusz miał testy robione między 3 a 4 rokiem życia.
Testy jako same w sobie nie są bolesne (tak mi Mateusz powiedział jak spytałam i spytałam jeszcze syna szwagierki który jest starszy i potwierdził) u nas problem stanowiło nie poruszenie przez 15 min rękoma aby alergen nie spłynoł. Bał sie nakłuć ale po pierwszym już był spokój. Ja starałam mu się wytłumaczyć co będzie miał robione i że to nie boli, coś tam dotarło do niego bo nie szalał bardzo.
To tak w skrócie jak to było u nas, życzę powodzenia i pozdrawiam icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif
aneta z urwisami


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 734
Dołączył: Fri, 09 Sep 05 - 23:26
Skąd: katowice
Nr użytkownika: 3,614

GG:


post Tue, 27 Sep 2005 - 12:16
Post #5

Mateusz miał testy robione między 3 a 4 rokiem życia.
Testy jako same w sobie nie są bolesne (tak mi Mateusz powiedział jak spytałam i spytałam jeszcze syna szwagierki który jest starszy i potwierdził) u nas problem stanowiło nie poruszenie przez 15 min rękoma aby alergen nie spłynoł. Bał sie nakłuć ale po pierwszym już był spokój. Ja starałam mu się wytłumaczyć co będzie miał robione i że to nie boli, coś tam dotarło do niego bo nie szalał bardzo.
To tak w skrócie jak to było u nas, życzę powodzenia i pozdrawiam icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif

--------------------
Weronika 21.04.2004


Mateusz 16.01.1999
Silije
Mon, 17 Oct 2005 - 10:48
Nakłucie jest bardzo płyciutkie, prawie sam naskórek, więc odczucia są minimalne i w dodatku bez igły, której dzieci się boją, a maleńkim haczykiem. Ale kwadrans trudno wysiedzieć cierpliwie nieruchomo, więc polecam zabranie książeczek, czegoś do zabawienia. Jak wyjdzie odczyn to bardzo swędzi, a nie można podrapać.
Silije


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 9,056
Dołączył: Fri, 23 Jan 04 - 17:33
Skąd: Okolica Poznania
Nr użytkownika: 1,362

GG:


post Mon, 17 Oct 2005 - 10:48
Post #6

Nakłucie jest bardzo płyciutkie, prawie sam naskórek, więc odczucia są minimalne i w dodatku bez igły, której dzieci się boją, a maleńkim haczykiem. Ale kwadrans trudno wysiedzieć cierpliwie nieruchomo, więc polecam zabranie książeczek, czegoś do zabawienia. Jak wyjdzie odczyn to bardzo swędzi, a nie można podrapać.

--------------------
"Wierzę, że na mojej drodze zawsze skręcę we właściwą stronę. Bo wierzę że Bóg wytyczy drogę tam, gdzie jej nie ma". N.V. Peale
Akalabeth
Mon, 17 Oct 2005 - 13:46
Problem z testami polega na tym, ze nie można im do końca wierzyć. Mogą wyjść fałśzywie dodatnie, lub fałszywie ujemne. Tak mi powiedziała Pani doktor w szpitalu pulmonologicznym w Karpaczu. Tłumaczyła mi, ze dobry alergolog słucha przede wszystkim rodziców, a testy są tylko pewnym wskaźnikiem i pomocą. Najlepsze efekty osiąga się jak rodzic założy kapownik i notuje wszystko co dzieck ozjadło, gdzie było, z kim, czym miało kontakt i wszelkie niepokojące objawy. Na tej podstawie, plus w oparciu o testy można dojśc na co dziecko jest uczulone.
Akalabeth


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 144
Dołączył: Tue, 21 Jun 05 - 14:08
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 3,298

GG:


post Mon, 17 Oct 2005 - 13:46
Post #7

Problem z testami polega na tym, ze nie można im do końca wierzyć. Mogą wyjść fałśzywie dodatnie, lub fałszywie ujemne. Tak mi powiedziała Pani doktor w szpitalu pulmonologicznym w Karpaczu. Tłumaczyła mi, ze dobry alergolog słucha przede wszystkim rodziców, a testy są tylko pewnym wskaźnikiem i pomocą. Najlepsze efekty osiąga się jak rodzic założy kapownik i notuje wszystko co dzieck ozjadło, gdzie było, z kim, czym miało kontakt i wszelkie niepokojące objawy. Na tej podstawie, plus w oparciu o testy można dojśc na co dziecko jest uczulone.

--------------------
Akalabeth mama Dominika (6 lat) i Patryka (3 lata)
user posted image
user posted image
Ludek
Wed, 04 Jan 2006 - 16:25
Aniu i jak Karola zniosła testy?

Diana ma bardzo podobne objawy i obawiam się alergii. Właśnie jestem na etapie poszukiwania alergolga.
Ludek


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,093
Dołączył: Tue, 01 Apr 03 - 09:10
Skąd: Warszawa - Bródno
Nr użytkownika: 247

GG:


post Wed, 04 Jan 2006 - 16:25
Post #8

Aniu i jak Karola zniosła testy?

Diana ma bardzo podobne objawy i obawiam się alergii. Właśnie jestem na etapie poszukiwania alergolga.

--------------------
Pozdrawiam,Ludek
Duża Panna :) 10.02.2001
A_KA
Wed, 04 Jan 2006 - 21:46
CYTAT(Ludek)
Aniu i jak Karola zniosła testy?  


Jeszcze ich nie zniosła wink.gif .
Jakoś tak się nam układa, że albo p.doktor jest chora, albo Karolka.
Teraz mamy testy wyznaczone na 25 stycznia. Mam nadzieję, że już się uda...
W każdym razie objawy się pogarszają u Karolki icon_sad.gif. Do suchej skóry doszła wysypka pojawiająca się wokół ust...
Podejrzewam mleko, ale nie mam pewności. Dziś dowiedziałam się od pediatry, że aby się przekonać czy to to - musiałabym odstawić Karolce mleko itp. na przynajmniej 3 tygodnie...
Dostałyśmy też skierowanie na badanie kału na pasożyty i Lambie (jako, że mogą wywoływać alergie, lub ją nasilać, poza tym ostatnio Karola jest jakaś niedospana ciągle, w przedszkolu nie chce spać, nie może zasnąć, a w drodze powrotnej do domu jest strasznie zmęczona, przysypia często...).
A_KA


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 6,985
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 13:16
Nr użytkownika: 166




post Wed, 04 Jan 2006 - 21:46
Post #9

CYTAT(Ludek)
Aniu i jak Karola zniosła testy?  


Jeszcze ich nie zniosła wink.gif .
Jakoś tak się nam układa, że albo p.doktor jest chora, albo Karolka.
Teraz mamy testy wyznaczone na 25 stycznia. Mam nadzieję, że już się uda...
W każdym razie objawy się pogarszają u Karolki icon_sad.gif. Do suchej skóry doszła wysypka pojawiająca się wokół ust...
Podejrzewam mleko, ale nie mam pewności. Dziś dowiedziałam się od pediatry, że aby się przekonać czy to to - musiałabym odstawić Karolce mleko itp. na przynajmniej 3 tygodnie...
Dostałyśmy też skierowanie na badanie kału na pasożyty i Lambie (jako, że mogą wywoływać alergie, lub ją nasilać, poza tym ostatnio Karola jest jakaś niedospana ciągle, w przedszkolu nie chce spać, nie może zasnąć, a w drodze powrotnej do domu jest strasznie zmęczona, przysypia często...).

--------------------
Zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle...
Ludek
Thu, 05 Jan 2006 - 09:12
Diana na szczęście wysypek nie ma, ale katar ma juz od kilku miesięcy i prawdopodobnie w związku z tym trzeci raz zap. ucha icon_sad.gif. Dostaliśmy w końcu skierowanie do alergologa i musze jakiegoś sensownego znaleźć. A wczoraj mój mąż był z Młodą u lekarza i miał wiziąć skierowanie na badania w kierunku psożytów, ale zapomniał icon_evil.gif .
Ludek


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,093
Dołączył: Tue, 01 Apr 03 - 09:10
Skąd: Warszawa - Bródno
Nr użytkownika: 247

GG:


post Thu, 05 Jan 2006 - 09:12
Post #10

Diana na szczęście wysypek nie ma, ale katar ma juz od kilku miesięcy i prawdopodobnie w związku z tym trzeci raz zap. ucha icon_sad.gif. Dostaliśmy w końcu skierowanie do alergologa i musze jakiegoś sensownego znaleźć. A wczoraj mój mąż był z Młodą u lekarza i miał wiziąć skierowanie na badania w kierunku psożytów, ale zapomniał icon_evil.gif .

--------------------
Pozdrawiam,Ludek
Duża Panna :) 10.02.2001
A_KA
Thu, 05 Jan 2006 - 09:21
Ludku... - ja absolutnie nie chcę Cię straszyć... bo zresztą na alergie nie ma reguły... ale moja Karolka też na początku nie miała żadnych wysypek, suchej skóry... Najpierw miała niekończący się katar. Z początku nie mogłam się do niego przyzwyczaić, bo dla mnie katar = choroba, gorączka itp. Potem jednak nauczyłyśmy się z nim żyć.
Katar przeszedł sam sobie. Może wróci jak będzie cieplej i wszystko zacznie pylić... Oby nie...
Teraz zaczęły się kłopoty ze skórą (zaczęły się z tego co pamiętam taką suchą, maleńką plamką na pupci, smarowałyśmy ją, plamka zniknęła, a potem pojawiły się inne objawy, raz silniejsze, raz słabsze... ale właściwie już nie znikają całkowicie).
Na razie zmieniamy proszek do prania. Może to coś pomoże...
A_KA


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 6,985
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 13:16
Nr użytkownika: 166




post Thu, 05 Jan 2006 - 09:21
Post #11

Ludku... - ja absolutnie nie chcę Cię straszyć... bo zresztą na alergie nie ma reguły... ale moja Karolka też na początku nie miała żadnych wysypek, suchej skóry... Najpierw miała niekończący się katar. Z początku nie mogłam się do niego przyzwyczaić, bo dla mnie katar = choroba, gorączka itp. Potem jednak nauczyłyśmy się z nim żyć.
Katar przeszedł sam sobie. Może wróci jak będzie cieplej i wszystko zacznie pylić... Oby nie...
Teraz zaczęły się kłopoty ze skórą (zaczęły się z tego co pamiętam taką suchą, maleńką plamką na pupci, smarowałyśmy ją, plamka zniknęła, a potem pojawiły się inne objawy, raz silniejsze, raz słabsze... ale właściwie już nie znikają całkowicie).
Na razie zmieniamy proszek do prania. Może to coś pomoże...

--------------------
Zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle...
Ludek
Fri, 06 Jan 2006 - 00:58
Oj nie strasz, nie strasz. My mamy zwierzyniec w domu i tego najbardziej się boję. icon_confused.gif
Ludek


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,093
Dołączył: Tue, 01 Apr 03 - 09:10
Skąd: Warszawa - Bródno
Nr użytkownika: 247

GG:


post Fri, 06 Jan 2006 - 00:58
Post #12

Oj nie strasz, nie strasz. My mamy zwierzyniec w domu i tego najbardziej się boję. icon_confused.gif

--------------------
Pozdrawiam,Ludek
Duża Panna :) 10.02.2001
A_KA
Fri, 06 Jan 2006 - 09:03
CYTAT(Ludek)
Oj nie strasz, nie strasz. My mamy zwierzyniec w domu i tego najbardziej się boję. icon_confused.gif


Naprawdę nie miałam zamiaru Cię straszyć...
My mamy w domu psa. Sporego, lniejącego i starego... Też się boję, żeby się nie okazało, że Karola będzie uczulona na sierść... Nie miałabym co zrobić z psem. Wcześniej była szansa, żeby oddać go moim rodzicom, ale teraz - oni sami są chorzy, nie mają sił, żeby sprzątać po Kamie, która właściwie cały czas lnieje (nie wspomnę już o spacerach). Poza tym moja mama też uczuleniowiec.
Ja to mam jednak jakieś takie przeczucie, że Karolka jest uczulona przede wszyskim na coś do jedzenia icon_sad.gif .
Nie wyobrażam sobie, żeby mówić jej "nie" jak będzie chciała coś zjeść icon_sad.gif ...
A_KA


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 6,985
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 13:16
Nr użytkownika: 166




post Fri, 06 Jan 2006 - 09:03
Post #13

CYTAT(Ludek)
Oj nie strasz, nie strasz. My mamy zwierzyniec w domu i tego najbardziej się boję. icon_confused.gif


Naprawdę nie miałam zamiaru Cię straszyć...
My mamy w domu psa. Sporego, lniejącego i starego... Też się boję, żeby się nie okazało, że Karola będzie uczulona na sierść... Nie miałabym co zrobić z psem. Wcześniej była szansa, żeby oddać go moim rodzicom, ale teraz - oni sami są chorzy, nie mają sił, żeby sprzątać po Kamie, która właściwie cały czas lnieje (nie wspomnę już o spacerach). Poza tym moja mama też uczuleniowiec.
Ja to mam jednak jakieś takie przeczucie, że Karolka jest uczulona przede wszyskim na coś do jedzenia icon_sad.gif .
Nie wyobrażam sobie, żeby mówić jej "nie" jak będzie chciała coś zjeść icon_sad.gif ...

--------------------
Zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle...
addera
Tue, 10 Jan 2006 - 11:14
Nas też czekają testy w najbliższej przyszłości. Dziś zapisałam Michałą do alergologa, ale nie wiem czy wcześniej nie pójdę prywatnie. W poradni, która ma podpisany kintrakt z NFZ wyznaczono nam wizytę na 15 marca.
I teraz sama nie wiem czy mam czekać czy iść wcześniej prywatnie icon_confused.gif
addera


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 8,191
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 14:04
Nr użytkownika: 171




post Tue, 10 Jan 2006 - 11:14
Post #14

Nas też czekają testy w najbliższej przyszłości. Dziś zapisałam Michałą do alergologa, ale nie wiem czy wcześniej nie pójdę prywatnie. W poradni, która ma podpisany kintrakt z NFZ wyznaczono nam wizytę na 15 marca.
I teraz sama nie wiem czy mam czekać czy iść wcześniej prywatnie icon_confused.gif

--------------------



A_KA
Wed, 25 Jan 2006 - 09:09
Hmmm... Trzymajcie kciuki, mocno... icon_lol.gif
Dziś idziemy na testy z Karolką. Już jej wytłumaczyłam (i to nie raz) na czym to polega i powiedziała, że postara się być dzielna... ale nie wiem czy tam nie stchórzy... icon_confused.gif
Zaraz wychodzimy...
A_KA


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 6,985
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 13:16
Nr użytkownika: 166




post Wed, 25 Jan 2006 - 09:09
Post #15

Hmmm... Trzymajcie kciuki, mocno... icon_lol.gif
Dziś idziemy na testy z Karolką. Już jej wytłumaczyłam (i to nie raz) na czym to polega i powiedziała, że postara się być dzielna... ale nie wiem czy tam nie stchórzy... icon_confused.gif
Zaraz wychodzimy...

--------------------
Zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle...
Ludek
Sat, 28 Jan 2006 - 10:35
I jak testy? Jak Karola je zniosła?
Ludek


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,093
Dołączył: Tue, 01 Apr 03 - 09:10
Skąd: Warszawa - Bródno
Nr użytkownika: 247

GG:


post Sat, 28 Jan 2006 - 10:35
Post #16

I jak testy? Jak Karola je zniosła?

--------------------
Pozdrawiam,Ludek
Duża Panna :) 10.02.2001
A_KA
Sat, 28 Jan 2006 - 15:06
CYTAT(Ludek)
I jak testy? Jak Karola je zniosła?


Zniosła je... REWELACYJNIE. Naprawdę icon_lol.gif . Aż byłam z niej TAKA dumna...
No... w końcu mi obiecała, że się postara być dzielną icon_wink.gif .

Pani pielęgniarka była bardzo fajna, taka z podejściem do dzieci. Cały czas coś mówiła do Karolki, rozmawiała o jej lalce itp. i w ten sposób szybko zyskała jej zaufanie. Potem przeszła do rzeczy icon_wink.gif, Karolka dzielnie wyciągnęła rączki. Ja trzymałam ją na kolanach. Pani pielęgniarka zaczęła rysować jej na rączkach kropeczki. Potem poprzykładała alergeny. Na końcu wymyśliła dla Karolki zabawę w... komara. I kuła te miejsca. Karoli rączka nawet nie drgnęła, choć napewno ją to troszkę bolało. Tylko wyganiała komara słownie icon_wink.gif.
Jestem pewna, że nie byłaby taka dzielna, gdyby nie Pani pielęgniarka, która potrafiła do niej po prostu odpowiednio podejść.
Tak czy inaczej wszystkie panie, które tam były - chwaliły ją (szczerze) i mówiły, że dzielna była.
W dodatku Karola zabłysła jeszcze w jednej sprawie...
W tej poradni alergologicznej jest poczekalnia, z niej wchodzi się do 3 pokojów. Jeden to rejestracja, drugi - zabiegowy, trzeci - lekarski. I my tak trochę krążyłyśmy między tymi pokojami. Do niektórych wchodziłyśmy po dwa razy. I... za każdym razem Karola mówiła głośno i wyraźnie "dzień dobry", a wychodząc "dowidzenia". Grzeczne i kulturalne zrobiło się to moje dziecko icon_wink.gif .

A co do wyników. To były testy - wziewne. Pokarmowe będziemy za jakiś czas. Pewnie się orientujecie, ale ja tam nie wiedziałam jak to dokładnie wygląda, a teraz wiem, więc powiem icon_wink.gif .
Jeden punkcik na ręku robią - kontrolny. I ten punkcik powinien się zaczerwienić. Jeśli się zaczerwieni i będzie miał chyba 5-6 mm to dobrze. To znaczy, że skóra dobrze reaguje i testy są miarodajne. U Karoli ten punkcik miał 2-3 milimetry, i to oznaczało, że skóra nie reaguje jeszcze dostatecznie dobrze (prawdopodobnie jak dziecko będzie nieco starsze powinno być lepiej). Ale jednak reaguje.
I Karolce wyszło, że jest uczulona na pleśnie. Na to jest napewno. Inne rzeczy jej nie wyszły, ale skoro skóra nie reaguje jeszcze tak jak trzeba, to znaczy, że na inne może być też uczulona, choć w mniejszym stopniu niż na pleśnie. Za jakiś czas testy będą powtórzone.
Na razie dostałyśmy nowy, podobno rewelacyjny lek odczulający. I maść z witaminami do smarowania tych suchych miejsc.
Poza tym musiałam zabrać z jej pokoju wszystkie kwiatki. Wogóle będę musiała zrezygnować w choćby części kwiatów w mieszkaniu. A trochę ich mam icon_wink.gif. Wywiozę sobie do pracy.
Dostałam jeszcze cały szereg zaleceń - czego powinnyśmy unikać...
No zobaczymy. Jakoś to będzie... Teraz się już nieco uspokoiłam icon_smile.gif.
A_KA


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 6,985
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 13:16
Nr użytkownika: 166




post Sat, 28 Jan 2006 - 15:06
Post #17

CYTAT(Ludek)
I jak testy? Jak Karola je zniosła?


Zniosła je... REWELACYJNIE. Naprawdę icon_lol.gif . Aż byłam z niej TAKA dumna...
No... w końcu mi obiecała, że się postara być dzielną icon_wink.gif .

Pani pielęgniarka była bardzo fajna, taka z podejściem do dzieci. Cały czas coś mówiła do Karolki, rozmawiała o jej lalce itp. i w ten sposób szybko zyskała jej zaufanie. Potem przeszła do rzeczy icon_wink.gif, Karolka dzielnie wyciągnęła rączki. Ja trzymałam ją na kolanach. Pani pielęgniarka zaczęła rysować jej na rączkach kropeczki. Potem poprzykładała alergeny. Na końcu wymyśliła dla Karolki zabawę w... komara. I kuła te miejsca. Karoli rączka nawet nie drgnęła, choć napewno ją to troszkę bolało. Tylko wyganiała komara słownie icon_wink.gif.
Jestem pewna, że nie byłaby taka dzielna, gdyby nie Pani pielęgniarka, która potrafiła do niej po prostu odpowiednio podejść.
Tak czy inaczej wszystkie panie, które tam były - chwaliły ją (szczerze) i mówiły, że dzielna była.
W dodatku Karola zabłysła jeszcze w jednej sprawie...
W tej poradni alergologicznej jest poczekalnia, z niej wchodzi się do 3 pokojów. Jeden to rejestracja, drugi - zabiegowy, trzeci - lekarski. I my tak trochę krążyłyśmy między tymi pokojami. Do niektórych wchodziłyśmy po dwa razy. I... za każdym razem Karola mówiła głośno i wyraźnie "dzień dobry", a wychodząc "dowidzenia". Grzeczne i kulturalne zrobiło się to moje dziecko icon_wink.gif .

A co do wyników. To były testy - wziewne. Pokarmowe będziemy za jakiś czas. Pewnie się orientujecie, ale ja tam nie wiedziałam jak to dokładnie wygląda, a teraz wiem, więc powiem icon_wink.gif .
Jeden punkcik na ręku robią - kontrolny. I ten punkcik powinien się zaczerwienić. Jeśli się zaczerwieni i będzie miał chyba 5-6 mm to dobrze. To znaczy, że skóra dobrze reaguje i testy są miarodajne. U Karoli ten punkcik miał 2-3 milimetry, i to oznaczało, że skóra nie reaguje jeszcze dostatecznie dobrze (prawdopodobnie jak dziecko będzie nieco starsze powinno być lepiej). Ale jednak reaguje.
I Karolce wyszło, że jest uczulona na pleśnie. Na to jest napewno. Inne rzeczy jej nie wyszły, ale skoro skóra nie reaguje jeszcze tak jak trzeba, to znaczy, że na inne może być też uczulona, choć w mniejszym stopniu niż na pleśnie. Za jakiś czas testy będą powtórzone.
Na razie dostałyśmy nowy, podobno rewelacyjny lek odczulający. I maść z witaminami do smarowania tych suchych miejsc.
Poza tym musiałam zabrać z jej pokoju wszystkie kwiatki. Wogóle będę musiała zrezygnować w choćby części kwiatów w mieszkaniu. A trochę ich mam icon_wink.gif. Wywiozę sobie do pracy.
Dostałam jeszcze cały szereg zaleceń - czego powinnyśmy unikać...
No zobaczymy. Jakoś to będzie... Teraz się już nieco uspokoiłam icon_smile.gif.

--------------------
Zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle...
Ludek
Mon, 30 Jan 2006 - 09:39
To to super, że masz taką dzielną córkę icon_biggrin.gif.

Diana jest zapisana do alergologa pod koniec marca. Ciekawa jestem co mi powie i czy też skieruje nas na testy.
Ludek


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 3,093
Dołączył: Tue, 01 Apr 03 - 09:10
Skąd: Warszawa - Bródno
Nr użytkownika: 247

GG:


post Mon, 30 Jan 2006 - 09:39
Post #18

To to super, że masz taką dzielną córkę icon_biggrin.gif.

Diana jest zapisana do alergologa pod koniec marca. Ciekawa jestem co mi powie i czy też skieruje nas na testy.

--------------------
Pozdrawiam,Ludek
Duża Panna :) 10.02.2001
addera
Mon, 30 Jan 2006 - 11:29
CYTAT(Ania(mama-Karoli))
Na razie dostałyśmy nowy, podobno rewelacyjny lek odczulający.


Ania, możesz napisać co dostałyście ?
addera


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 8,191
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 14:04
Nr użytkownika: 171




post Mon, 30 Jan 2006 - 11:29
Post #19

CYTAT(Ania(mama-Karoli))
Na razie dostałyśmy nowy, podobno rewelacyjny lek odczulający.


Ania, możesz napisać co dostałyście ?

--------------------



A_KA
Mon, 30 Jan 2006 - 14:44
CYTAT(addera)
Ania, możesz napisać co dostałyście ?


Jasne, że mogę icon_smile.gif. Dostałyśmy syrop Aerius. Znacie to icon_question.gif
Wcześniej Karolka brała Zyrtec (podobno wpływa na brak koncentracji, wywołuje senność, choć ja tego jakoś specjalnie nie zaobserwowałam u Karolki), brałyśmy też Cleratine. To mamy pierwszy raz... Ale lekarka bardzo go zachwalała. Mówiła, że jej pacjenci go sobie chwalą...
Hmmm... bierzemy dopiero kilka dni, a poprawę już chyba widzę icon_smile.gif. Skóra już nie jest taka sucha. Choć to może też od tego mazidła, które dostałam...
A_KA


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 6,985
Dołączył: Fri, 28 Mar 03 - 13:16
Nr użytkownika: 166




post Mon, 30 Jan 2006 - 14:44
Post #20

CYTAT(addera)
Ania, możesz napisać co dostałyście ?


Jasne, że mogę icon_smile.gif. Dostałyśmy syrop Aerius. Znacie to icon_question.gif
Wcześniej Karolka brała Zyrtec (podobno wpływa na brak koncentracji, wywołuje senność, choć ja tego jakoś specjalnie nie zaobserwowałam u Karolki), brałyśmy też Cleratine. To mamy pierwszy raz... Ale lekarka bardzo go zachwalała. Mówiła, że jej pacjenci go sobie chwalą...
Hmmm... bierzemy dopiero kilka dni, a poprawę już chyba widzę icon_smile.gif. Skóra już nie jest taka sucha. Choć to może też od tego mazidła, które dostałam...

--------------------
Zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle...
> testy alergiczne - skórne i 4 - latek...
Start new topic
Reply to this topic
2 Stron V   1 2 następna
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: Wed, 02 Dec 2020 - 23:25
lista postów tego wątku
© 2002 - 2018  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl   |  Reklama