To jest uproszczona wersja wybranego przez Ciebie wątku

Spacery po wertepach?

Kliknij tutaj aby przejść dalej i przeczytać pełną wersję

Correa
Czesto chodzę z moją Majką (4 tyg) na spacery po leśnych drózkach. Zauwazyłam ze na wybojach bardzo małą trzęsie. Ona to chyba lubi bo zasypia natychmiast ale zaczelam sie martwic czy takie wstrząsy jej nie zaszkodzą?Głownie mi chodzi o głowkę.. Rozwiejcie moje wątpliwosci...
Jasiucha
Daj spokój.. przecież nie biegasz z wózkiem z niewiadomo jaką prędkością.. dziecko napewno ma na główce jakąś czapeczkę więc to napewno też łagodzi.. a poza tym dzieciaczek napewno nie leży na twardej desce - gondolki w wózkach są mięciutko wyściełane - a nawet gdyby nie to można położyć kocyk czy choćby pieluszkę flanelową icon_lol.gif
No i dochodzi jeszcze sama konstrukcja wózka - większość wózków jest tak pomyślana aby amortyzować wstrząsy..

Twój dzieciaczek to szczęściarz - jeździ na spacerki po lesie a nie tak jak moje - po miejskich ulicach, pełnych spali i wogóle bleee...

Są dzieciaczki, które śpią tylko wtedy gdy trzęsie. Twoje nie jest jedyne icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif
.kasiula.
no to podobnie jak mój maluch, wprawdzie nie jeździł po lesie ale lubi jak trzęsie, doszło nawet do tego, ze jak mąż usypiał małego na balkonie to pod wózek podkładał szmaty, żeby były nierówności icon_smile.gif
Jasiucha
CYTAT(Kasiula26)
jak mąż usypiał małego na balkonie to pod wózek podkładał szmaty, żeby były nierówności icon_smile.gif


Moja kuzynka ma podobny patent - jeśli nie chce jej się iśc na spacer lub nie może to wozi malucha na tarasie a że on dość cwany to żeby go trząchało jak na prawdziwym spacerze - rozkłada na tarasie wąż ogrodowy i po tym wożą małego icon_lol.gif
myszka
My też chadzaliśmy na spacery do lasu - do tej pory skutków ubocznych nie zanotowaliśmy. Ale pamiętam, że moja Mama też miała takie dylematy, czy to aby zdrowe dla wnuka.
Correa
no to mnie uspokoiłyście icon_smile.gif Mnie obawa dotknęła kiedy przeczyałam że nie wolno potrząsać dzieckiem bo może sie cos uszkodzic w mózgu. I tak pomyslałam ze moze wertepy tez trzęsą za bardzo icon_confused.gif Ale skoro Maja od razu zasypia to chyba jej się podoba icon_biggrin.gif
A do lasu jezdzimy mimo ze to kilkanascie km odległosci bo nie cierpię spacerków po osiedlowych alejkach i łazenia dookoła parku w kółko Macieju. Zresztą do lasu zabieram tez moje psy i wtedy wszyscy są zadowoleni icon_razz.gif
kejtlin
Correa wiesz a ja mam z lekka odmienne zdanie, jak dziecko jest takie malutkie to chyba za wiele wstrząsów nie jest wskazane. To zależy jakie te wertepy:D, jak byś miała nie amortyzowany wózek a dodatkowo jakąś Twardą gondolkę to nie za dobrze. No, ale właśnie to zależy od tego "osprzętu wink.gif ) bo jak jest amortyzacja, czapeczka i jakiś kocyk to dziecko odczuwa to jako kołysanie wtedy jak najbardziej wskazane.
Abotak
CYTAT(Correa)
no to mnie uspokoiłyście icon_smile.gif Mnie obawa dotknęła kiedy przeczyałam że nie wolno potrząsać dzieckiem bo może sie cos uszkodzic w mózgu.


To jest zupelnie inny rodzaj potrzasania (ten ktory powoduje uszkodzenia). W pozycji pionowej i gwaltowne, szybkie ruchy.
Dziecko ktore lezy w wozku i odczuwa jakies wstrzasy podczas spaceru ma jednoczesnie amortyzacje wiec te wstrzasy nie stanowia zagrozenia.
Correa
kejtlin wózek ma amortyzatory, pompowane koła i w ogóle jest "terenowy" bo wiedziałam gdzie mnie będzie włóczyło na spacery icon_biggrin.gif
Bogusia123456 faktycznie tam chodziło o potrząsanie dzieckiem np w złości, nie byłabym w stanie zrobić czegoś takiego ale sama informacja mnie przestraszyła[/b]
LeexTig
Warto poszperać w tej sprawie w Internecie. Powinno dać to dość dobre rezultaty icon_smile.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.