strona 1 z 3
idź do : 23Uwaga! Zanim przeczytacie Państwo wstęp proszę o przyjęcie tytułu artykułu oczywiście z przymrużeniem oka. Nie jest moim celem nauczenie Państwa wykonywania badania USG. Nie ma, bowiem takiej praktycznej ani teoretycznej możliwości:)
Niemniej serdecznie zapraszam na KURS.
Szanowni Państwo! Długo zastanawiałam się nad wyborem tematu artykułu dla potrzeb portalu maluchy… Sadzę, że jako przyszli (często debiutujący w tej roli) rodzice, oczekujecie od tekstów tu zamieszczanych, by dotyczyły istotnych zagadnień związanych z przebiegiem prawidłowej ciąży, rozwojem dziecka, porodem, opieką nad noworodkiem i małym dzieckiem, ale także wykonywanych rutynowo badań i podstawowej interpretacji wyników. A wszystko w sposób jasny, zwięzły, zrozumiały. Czyli PRAKTYCZNY.
Możliwości korzystania z opieki medycznej w różnych zakątkach naszego kraju w sensie zakresu, jakości i dostępności usług są niestety bardzo zróżnicowane. Czasami usługa, choć wykonana według najwyższych standardów medycznych nie zadawala Rodziców w sensie psychologicznym. Zwłaszcza, gdy długa kolejka pod gabinetem lekarza uniemożliwia zadanie mu wszystkich pytań z listy pracowicie przygotowanej w domu. Wtedy zaczyna się zwykle poszukiwanie odpowiedzi w zakamarkach sieci. Wtedy na przykład trafiacie Państwo do „Maluchów”:)
Jako lekarz praktyk wykonuję badania USG położnicze zarówno u pacjentek, których ciążę „prowadzę”, jak również na skierowania lekarzy niemających możliwości samodzielnego wykonania badania.
Badanie USG płodu - chyba szczególnie pierwsze - to jeden z ważniejszych emocjonalnie momentów w przebiegu każdej ciąży. Coraz częściej do badania zgłaszają się oboje rodzice, często w towarzystwie starszego potomstwa, czasami w towarzystwie mamy, teściowej czy dzieciaka z rodziny.
Wszyscy są nastawieni na to, że ZOBACZA DZIECKO!
Tę tajemniczą, anonimową i ABSTRAKCYJNĄ w pierwszych tygodniach ciąży istotę.
Oczekują otrzymania zdjęć, czasami (jeśli jest taka możliwość) nagrania na taśmie video lub CD. W praktyce widzą na ekranie różne odcienie szarości, z których niewiele rozumieją a otrzymanych zdjęć nie umieją wytłumaczyć ani sobie wzajemnie ani licznym zainteresowanym bliskim. Nie każdy wykonujący badanie ultrasonografista komentuje badanie i obraz. Niektórzy ograniczają się do stwierdzenia „wszystko w porządku” i wydania opisu.
Dlatego chciałabym opowiedzieć Państwu o kolejnych rutynowych badaniach USG w ciąży. Przedstawić „cel i zadania” każdego z nich, najważniejsze możliwości i ograniczenia w zależności od tego, w jakim okresie ciąży są wykonywane. Chciałabym też pokazać Państwu obrazki z badań , żebyście patrząc na ekran w czasie USG Waszego dziecka mogli zrozumieć możliwie wiele zarówno na podstawie tego, co widzicie sami jak również z tego, co mówi lekarz je wykonujący.
Od dłuższego już czasu znajdują się na stronie portalu Maluchy podstawowe informacje dotyczące badań USG w czasie ciąży - postaram się nie powielać tychże.
Moim zdaniem najwięcej emocji towarzyszy zwykle pierwszemu badaniu, które wykonujemy miedzy 8 a 12- 14 tyg. ciąży. W tym czasie kobieta WIE już od pewnego czasu, że JEST W CIĄŻY, ale (nawet, jeśli odczuwa z tego tytułu dokuczliwe objawy subiektywne) samo dziecko jest dla niej istotą zagadkową i ABSTRAKCYJNĄ. Tak więc, nawet z psychologicznego punktu widzenia patrząc, wiemy jak ważnym momentem dla ciężarnej jest możliwość wizualizacji płodu. Od niedawna mamy ją, głównie dzięki zastosowaniu do tego badania głowicy przezpochwowej (oznaczanej skrótami: EV,TV).
I nie jest to „głowica telewizyjna” – choć takie zabawne i logiczne poniekąd skojarzenie miewają czasem pacjentki:)
Tak więc w tym wieku ciążowym badanie USG powinno wykonane zostać głowicą przezpochwową (chyba, że istnieją okoliczności determinujące wykonanie badania drogą przez powłoki brzuszne).
Badanie to wykonuje się w celu:
1. potwierdzenia obecności ciąży
2. upewnienia się, że ciąża jest prawidłowa - tj. we wnętrzu macicy - zlokalizowana
3. stwierdzenia, czy dziecko żyje (potwierdzenia żywotności ciąży)
4. dokonania pomiarów pęcherzyka ciążowego, wielkości dziecka i stwierdzenia na tej podstawie, czy wiek ciąży jest zgodny z czasem, jaki upłynął od ostatniej miesiączki (OM), a tym samym stwierdzenia czy termin porodu wyliczony wg OM pokrywa się z terminem porodu (TP) oszacowanym przez program komputerowy aparatu USG, na podstawie wykonanych pomiarów.
Odpowiedzi na powyższe pytania czynią zadość wymaganiom ściśle medycznym.
Proszę sobie teraz wyobrazić, że jesteście Państwo razem ze mną w Pracowni USG i opowiadam Wam o USG Waszego dziecka i jest to pierwsze takie badanie w obecnej ciąży…
Dziecko ma już 9 tyg i 4 dni (czyli tyle czasu upłynęło od pierwszego dnia ostatniej miesiączki). Na ekranie widzimy przekrój macicy z jajem płodowym. Ta czarna nieco nieregularna plama na środku, to właśnie pęcherzyk ciążowy, wewnątrz którego znajduje się dziecko. Widać je dość wyraźnie, prawda? Pęcherzyk ciążowy otoczony jest nieco bielszą obwódką o nierównej, miejscami większej szerokości. Jest to kosmówka. Na tym etapie ciąży łożysko jeszcze nie jest ukształtowane.
Oczywiście, człowiek widoczny na powyższych zdjęciach jest zupełnie zdrowym dzieckiem i ma również prawidłowo wykształcone rączki, tylko na tym zdjęciu niewidoczne.
Teraz, kiedy wzrok Wasz przyzwyczaił się już do tych odcieni szarości, pozwólcie, że cofniemy się nieco, ponieważ pragnę pokazać Państwu 2 struktury, o których istnieniu zapewne nie wiecie, chociaż niektórzy rodzice sami dostrzegają je na ekranie monitora i zadają pytania. Do tego celu wykorzystamy zdjęcie USG dziecka które ma zaledwie 7 tyg i 3 dni.
Dziecko to ta maleńka biała chmurka - ma teraz zaledwie 17 mm długości ciała. Widać wyraźnie (bez retuszu), że jest ono otoczone jakby magiczną kulą… To błona płodowa zwana owodnią. Jest to błona znajdująca się najbardziej wewnętrznie, najbliżej dziecka. W miarę wzrastania ilości wód płodowych „balonik owodni” będzie się rozciągał, aż sklei się z pozostałymi błonami płodowymi. Dlatego w późniejszych okresach ciąży już nie widać owodni. Podobnie, choć nie do końca tak samo, ma się rzecz z pęcherzykiem żółtkowym. Po stronie prawej zdjęcia widać grubą białą obrączkę. Jest to YS czyli pęcherzyk żółtkowy. Moim pacjentkom tłumaczę, że struktura ta spełnia rolę analogiczną do żółtka w jaju kurzym. Służy do odżywiania zarodka w najwcześniejszych okresach ciąży a potem będąc już niepotrzebną zanika. Czyli YS widzimy tylko w naprawdę wczesnych ciążach!
Myślę, że chociaż szczegóły te są interesujące, z przyjemnością zobaczą Państwo co zmieniło się u dziecka przez kolejne 2 tygodnie:)
Natomiast na zdjęciu poniżej chciałabym Państwu pokazać jak wygląda ciąża bliźniacza mniej więcej na tym etapie zawansowania (wydaje mi się celowe właśnie teraz podkreślić, że wszystkie zamieszczone w artykule zdjęcia zostały wykonane przeze mnie podczas badań USG i prosić o wyrozumiałość dla ich technicznych niedomagań).
„Mniej więcej” ponieważ z powodu, którego w tym momencie nie pamiętam, na zdjęciu nie został zaznaczony wiek ciążowy. Pomimo, że jest ono nieco ciemne wyraźnie widać, że jest tu zbyt dużo elementów…
Jeśli podczas badania zobaczycie Państwo podobny obrazek to możecie powziąć przekonanie, że będzie Was więcej niż się spodziewaliście…:)
Poniżej te same dzieci, nieco później, kiedy miały już po ok. 9 cm długości ciała. Zdjęcie jest wyraźniejsze i widać dokładniej każde z dzieci a także przegrodę, która je dzieli. To także ważny szczegół - wiemy bowiem, że każdy maluch ma do dyspozycji własną przestrzeń i jest mniejsze prawdopodobieństwo, że zrobią sobie wzajemnie jakaś „krzywdę”.
Oj, jak one w czasie ciąży się poszturchiwały… :) Myślę, że nie będzie naruszeniem tajemnicy lekarskiej jeśli powiem, że na zdjęciu widzicie Państwo chłopca i dziewczynkę, choć oczywiście płeć udało się ustalić dopiero dużo, dużo później.
A teraz wyobrazimy sobie dla odmiany, że zmęczeni lekturą, zrobiliście sobie ok. 2 tygodnie przerwy. Dziecko skończyło 13-ty tydzień życia. W wykonanym jeszcze głowicą przezpochwową badaniu, można zobaczyć wiele interesujących szczegółów. Chociaż z drugiej strony, z uwagi na rozmiary dziecka, nie da się już obejrzeć go w całości, na raz, za pomocą tego rodzaju głowicy. Na tym etapie ciąży dla określenia czy dziecko rozwija się z prawidłową prędkością dokonujemy pomiarów poszczególnych części ciała (a nie pomiaru długości głowowo-siedzeniowej) co zobaczycie poniżej.
W zasięgu głowicy znalazło się popiersie dziecka. Dzięki jej technicznym możliwościom udało nam się uwidocznić nie tylko ogólny zarys, ale także szczegóły takie jak poszczególne kręgi kręgosłupa, struktury mózgu, a nawet początkowy odcinek przełyku. Na dole zdjęcia widoczne są pomiary.
I tak: średnica główki dziecka wynosi ok. 26 mm, jej obwód 96 mm, obwód „w pasie„ 82 mm, a długość kości udowej (uwaga!) aż 12.7 mm.
Portal
maluchy.pl jest serwisem edukacyjnym. Informacje zawarte na naszych stronach służą
wyłącznie celom informacyjnym. Wszelkie problemy
muszą być konsultowane z odpowiednim lekarzem
specjalistą. Autorzy i firma ITS MEDIA nie odpowiadają za jakiekolwiek straty
i szkody wynikłe z zastosowania zawartych na stronach informacji lub porad.