Aktualnoci

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

12 tysicy dodatkowych miejsc w obkach!

Rzd postanowi kontynuowa program Maluch, zapocztkowany w 2011, zaproponowa jednak jego zmodyfikowan i rozszerzon wersj, nadajc mu nazw MALUCH plus. Program MRPiPS "Maluch plus" na 2017 r...

Czytaj wicej >

Maluchy.pl logo
cia

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Start new topic Reply to this topic
Start new topic Reply to this topic
4 Stron V  « poprzednia 2 3 4  

dlaczego nie można nauczyć się języka w szkole?

, publicznej, zwykłej
> , publicznej, zwykłej
ulla
pon, 25 sie 2014 - 16:23
CYTAT(Inanna @ Fri, 22 Aug 2014 - 19:55) *
Jak to nie oswaja się dziecka z językiem? W radiu ciągle lecą angielskie piosenki, a większość filmów w tym kraju czyta lektor - tekst oryginalny w tle. Zatem każde polskie dziecko jest oswojone z językiem angielskim od niemowlęctwa.



Akurat lektor to kiepskie rozwiązanie, choć lepsze niż dubbing, przynajmniej dla mnie (dubbingu nie znoszę,z wyłączniem kreskówek). Znacznie lepsze są rozwiązania skandynawskie, gdzie często są napisy (acz nie wiem, jak jest w programach dla dzieci).
Piosenka po angielsku też nie rozwiązuje kwestii - trzeba chcieć nie tylko słuchać, ale też, chcieć/mieć potrzebę rozumieć o czym jest, a to nie jest oczywiste - nie każdy chce.

Ale muszę przyznać, że zauważyłam istotną różnicę w nauczaniu angielskiego, pomiędzy tym co ja miałam w liceum, a co miała moja młodsza siostra (o 13 lat młodsza dodam). Ona skończyła liceum posługując się językiem naprawdę sprawnie , i to bez dodatkowych prywatnych lekcji.
Inna sprawa, że ona od pierwszej klasy szkoły podstawowej miała niemiecki, bo wtedy naszą małą wiejską podstawówkę, w ramach eksperymentu, przekształcono na szkołę poniekąd "mniejszościową". Dzieci miały dodatkowo codziennie język niemiecki z nauczycielką z Niemiec, która w dodatku na początku, nie mówiła słowa po polsku (i mieszkała przez 4 lata w moim rodzinnym domu). Nie muszę dodawać, że moja siostra dobrze mówi po niemiecku, choć prawdziwą biegłoość uzyskała pracując przez prawie rok w Niemczech (zrobiłą sobie przerwę w studiach), no ale też wcześniej wyjeżdżała i problemu z językiem nie miała.
ulla


Grupa: Moderatorzy
Postów: 9,336
Dołączył: czw, 09 paź 03 - 20:27
Skąd: z Ziemi
Nr użytkownika: 1,106

GG:


post pon, 25 sie 2014 - 16:23
Post #61

CYTAT(Inanna @ Fri, 22 Aug 2014 - 19:55) *
Jak to nie oswaja się dziecka z językiem? W radiu ciągle lecą angielskie piosenki, a większość filmów w tym kraju czyta lektor - tekst oryginalny w tle. Zatem każde polskie dziecko jest oswojone z językiem angielskim od niemowlęctwa.



Akurat lektor to kiepskie rozwiązanie, choć lepsze niż dubbing, przynajmniej dla mnie (dubbingu nie znoszę,z wyłączniem kreskówek). Znacznie lepsze są rozwiązania skandynawskie, gdzie często są napisy (acz nie wiem, jak jest w programach dla dzieci).
Piosenka po angielsku też nie rozwiązuje kwestii - trzeba chcieć nie tylko słuchać, ale też, chcieć/mieć potrzebę rozumieć o czym jest, a to nie jest oczywiste - nie każdy chce.

Ale muszę przyznać, że zauważyłam istotną różnicę w nauczaniu angielskiego, pomiędzy tym co ja miałam w liceum, a co miała moja młodsza siostra (o 13 lat młodsza dodam). Ona skończyła liceum posługując się językiem naprawdę sprawnie , i to bez dodatkowych prywatnych lekcji.
Inna sprawa, że ona od pierwszej klasy szkoły podstawowej miała niemiecki, bo wtedy naszą małą wiejską podstawówkę, w ramach eksperymentu, przekształcono na szkołę poniekąd "mniejszościową". Dzieci miały dodatkowo codziennie język niemiecki z nauczycielką z Niemiec, która w dodatku na początku, nie mówiła słowa po polsku (i mieszkała przez 4 lata w moim rodzinnym domu). Nie muszę dodawać, że moja siostra dobrze mówi po niemiecku, choć prawdziwą biegłoość uzyskała pracując przez prawie rok w Niemczech (zrobiłą sobie przerwę w studiach), no ale też wcześniej wyjeżdżała i problemu z językiem nie miała.

--------------------
Ula
mama Weroniki



Powiem to teraz bardzo powoli, bo widzę, że cierpisz na bardzo poważny przypadek półgłupstwa
Pingwiny z Madagaskaru
Kornelaaa
sob, 13 wrz 2014 - 17:07
Jeżeli chodzi o nauke dla dzieci to najlepsza jest przez zabawę. Kupiłam dziecku https://www.taniaksiazka.pl/angielski-dla-d...d-p-152252.html i to był strzał w dziesiątkę jak na początek.
Kornelaaa


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 22
Dołączył: czw, 28 sie 14 - 20:01
Nr użytkownika: 44,468




post sob, 13 wrz 2014 - 17:07
Post #62

Jeżeli chodzi o nauke dla dzieci to najlepsza jest przez zabawę. Kupiłam dziecku https://www.taniaksiazka.pl/angielski-dla-d...d-p-152252.html i to był strzał w dziesiątkę jak na początek.
Godmother
czw, 20 lis 2014 - 09:42
CYTAT(grzałka @ Wed, 26 Sep 2012 - 11:51) *
No co jest nie tak? Dlaczego dzieci, które mają tylko lekcje w szkole tak naprawdę języka nie umieją? To nie jest kwestia ilości osób, na kursach w szkole językowej też jest kilkanaście osób w grupie, a efekty znacznie lepsze. No i dlaczego taka na przykład Skandynawia może nauczyć w szkole skutecznie? Czy w szkole uczy się jakoś skrajnie inaczej niż gdzie indziej? Niepojęte to jest dla mnie.


Przyczyn tego problemu jest wiele. Po pierwsze na każdym etapie nauki jest powrót do podstaw. Czyli w podstawówce się uczysz słowa “book” i czasu teraźniejszego, a potem w gimnazjum raz jeszcze i potem w liceum jeszcze raz w ramach powtórki. Bo nauczyciele dostają za każdym razem nową klasę, która nie jest podzielona na poziomy, więc jeśli ktoś już coś umie to się zanudzi na śmierć, a jak ktoś ma braki to nie nadąża. No i kolejna rzecz to czysta neurodydaktyka - dziecka nie da się niczego nauczyć. Mózg działa tak, że tylko w chwili gdy CHCE się uczyć to to co się dzieje na lekcji do niego dociera.
Problem w tym, że z biologii czy historii nikt po latach nie weryfikuje Twojej wiedzy zdajesz-zapominasz, a nauka języka to suma wszystkich lekcji, podczas gdy uczeń zwykle pamięta tylko słownictwo z ostatniego tygodnia.
Godmother


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 11
Dołączył: pon, 28 lip 14 - 12:17
Nr użytkownika: 44,342




post czw, 20 lis 2014 - 09:42
Post #63

CYTAT(grzałka @ Wed, 26 Sep 2012 - 11:51) *
No co jest nie tak? Dlaczego dzieci, które mają tylko lekcje w szkole tak naprawdę języka nie umieją? To nie jest kwestia ilości osób, na kursach w szkole językowej też jest kilkanaście osób w grupie, a efekty znacznie lepsze. No i dlaczego taka na przykład Skandynawia może nauczyć w szkole skutecznie? Czy w szkole uczy się jakoś skrajnie inaczej niż gdzie indziej? Niepojęte to jest dla mnie.


Przyczyn tego problemu jest wiele. Po pierwsze na każdym etapie nauki jest powrót do podstaw. Czyli w podstawówce się uczysz słowa “book” i czasu teraźniejszego, a potem w gimnazjum raz jeszcze i potem w liceum jeszcze raz w ramach powtórki. Bo nauczyciele dostają za każdym razem nową klasę, która nie jest podzielona na poziomy, więc jeśli ktoś już coś umie to się zanudzi na śmierć, a jak ktoś ma braki to nie nadąża. No i kolejna rzecz to czysta neurodydaktyka - dziecka nie da się niczego nauczyć. Mózg działa tak, że tylko w chwili gdy CHCE się uczyć to to co się dzieje na lekcji do niego dociera.
Problem w tym, że z biologii czy historii nikt po latach nie weryfikuje Twojej wiedzy zdajesz-zapominasz, a nauka języka to suma wszystkich lekcji, podczas gdy uczeń zwykle pamięta tylko słownictwo z ostatniego tygodnia.
geners
sob, 23 gru 2017 - 11:41
To wszystko zależy od profilu w szkole, nauczycieli od umiejętności dziecka. Ktoś może nauczyć się w krótkim czasie w szkole w dużej grupie,a ktoś przez 10 lat na lekcjach indywidualnych. Ja uczyłam się języka wylącznie w szkole bez żadnych korepetycji i jestem w stanie dagadać się po angielsku, moja córka niestety ma problem z językiem obcym. Dlatego chcę na wakacjach ją wysłać za granice na obozy językowe, myślę że to dobra metoda i sposób żeby pokonać barierę językową . Sprawdźcie ofertę na tej stronie https://smiletrips.pl/obozy-kolonie-jezykow...lkiej-brytanii/ i zastanówcie się.
geners


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 1
Dołączył: pon, 18 gru 17 - 10:42
Nr użytkownika: 51,160




post sob, 23 gru 2017 - 11:41
Post #64

To wszystko zależy od profilu w szkole, nauczycieli od umiejętności dziecka. Ktoś może nauczyć się w krótkim czasie w szkole w dużej grupie,a ktoś przez 10 lat na lekcjach indywidualnych. Ja uczyłam się języka wylącznie w szkole bez żadnych korepetycji i jestem w stanie dagadać się po angielsku, moja córka niestety ma problem z językiem obcym. Dlatego chcę na wakacjach ją wysłać za granice na obozy językowe, myślę że to dobra metoda i sposób żeby pokonać barierę językową . Sprawdźcie ofertę na tej stronie https://smiletrips.pl/obozy-kolonie-jezykow...lkiej-brytanii/ i zastanówcie się.
Stella25
czw, 28 gru 2017 - 20:49
bardzo dobry temat do dyskusji. Fakt poziom nauki angielskiego w polskich szkołach pozostawia wiele do życzenia. Dużo zależy od nauczycieli. Myślę, że za małą wagę przywiązue się do mówienia, a za duża do gramatyki , czasów itp....
Stella25


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 152
Dołączył: sob, 16 wrz 17 - 04:58
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 50,460




post czw, 28 gru 2017 - 20:49
Post #65

bardzo dobry temat do dyskusji. Fakt poziom nauki angielskiego w polskich szkołach pozostawia wiele do życzenia. Dużo zależy od nauczycieli. Myślę, że za małą wagę przywiązue się do mówienia, a za duża do gramatyki , czasów itp....
Cinamonn
czw, 11 sty 2018 - 08:24
Można się nauczyć , ale chyba tylko podstaw . Trzeba mieć dobrego nauczyciela i dużo pracować w domu . Na pewno sama nauka w szkole nie sprawi , że ktoś będzie biegle władał konkretnym językiem
Cinamonn


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 5
Dołączył: czw, 11 sty 18 - 08:14
Nr użytkownika: 51,295




post czw, 11 sty 2018 - 08:24
Post #66

Można się nauczyć , ale chyba tylko podstaw . Trzeba mieć dobrego nauczyciela i dużo pracować w domu . Na pewno sama nauka w szkole nie sprawi , że ktoś będzie biegle władał konkretnym językiem
Vanessq
wto, 27 mar 2018 - 18:40
Aktualnie mam problem ze swoim dzieckiem właśnie idealnie wpisujący się w ten temat. Książki które oferuje szkoła są dla niego mało atrakcyjne więc przestał się z nich uczyć. Dlaczego w szkołach wybiera się takie toporne podręczniki do nauki języków i uczy się schematycznie? Jak zobaczyłam ten podręcznik to w gruncie rzeczy wcale mu się nie dziwię, że nie ma ochoty się z tego uczyć, ale przecież dziecku tego nie powiem. Teraz muszę na własną rękę szukać jakiś materiałów żeby zachęcić dziecko do nauki... To jest kompletny bezsens. Wydaje dwa razy pieniądze na naukę....
Vanessq


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 4
Dołączył: wto, 27 mar 18 - 18:31
Nr użytkownika: 51,701




post wto, 27 mar 2018 - 18:40
Post #67

Aktualnie mam problem ze swoim dzieckiem właśnie idealnie wpisujący się w ten temat. Książki które oferuje szkoła są dla niego mało atrakcyjne więc przestał się z nich uczyć. Dlaczego w szkołach wybiera się takie toporne podręczniki do nauki języków i uczy się schematycznie? Jak zobaczyłam ten podręcznik to w gruncie rzeczy wcale mu się nie dziwię, że nie ma ochoty się z tego uczyć, ale przecież dziecku tego nie powiem. Teraz muszę na własną rękę szukać jakiś materiałów żeby zachęcić dziecko do nauki... To jest kompletny bezsens. Wydaje dwa razy pieniądze na naukę....
nakia
wto, 24 kwi 2018 - 17:08
Napiszę z własnego doświadczenia, bo nie wiem, jak jest teraz w szkołach. Jednak biorąc pod uwagę, że nie kończyłam szkoły jakoś bardzo dawno temu i pomimo wspaniałej reformy nauczania, jaka się dokonała w przeciągu ostatnich 2 lat, niewiele się w tym zakresie zmieniło. Mając tyle dzieci w klasach, nie jest możliwe podzielić wszystkie według grup zaawansowania z języka, toteż często wszyscy muszą być zrównywani do jednego poziomu. Jest to trudne dla nauczyciela, jak i bardziej zaawansowanych uczniów, bo zwykle sprowadza się to do nauczania podstaw. Więc bardziej zaawansowani nudzą się na tych lekcjach, a początkujący mają z tego duże korzyści. Chyba, że nauczyciel zdecyduje się w ramach jednych zajęć podzielić klasę na grupy zaawansowania i robić kilka partii materiału z każdą grupą w ramach tych samych 45 minut. Problemem jest też to, że w tygodniu jest mało godzin zajęć poświęconych językom oraz sposoby prowadzenia lekcji. Niektóre dzieci lepiej się uczą tak, a inne inaczej, co daje nauczycielowi dodatkowe utrudnienia w prowadzeniu lekcji. Smutne to, bo wg mnie języki są bardzo przyszłościowe i w dzisiejszych czasach nie da się nie znać żadnego języka obcego - to jest niewykonalne.
nakia


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 9
Dołączył: wto, 24 kwi 18 - 15:24
Nr użytkownika: 51,799




post wto, 24 kwi 2018 - 17:08
Post #68

Napiszę z własnego doświadczenia, bo nie wiem, jak jest teraz w szkołach. Jednak biorąc pod uwagę, że nie kończyłam szkoły jakoś bardzo dawno temu i pomimo wspaniałej reformy nauczania, jaka się dokonała w przeciągu ostatnich 2 lat, niewiele się w tym zakresie zmieniło. Mając tyle dzieci w klasach, nie jest możliwe podzielić wszystkie według grup zaawansowania z języka, toteż często wszyscy muszą być zrównywani do jednego poziomu. Jest to trudne dla nauczyciela, jak i bardziej zaawansowanych uczniów, bo zwykle sprowadza się to do nauczania podstaw. Więc bardziej zaawansowani nudzą się na tych lekcjach, a początkujący mają z tego duże korzyści. Chyba, że nauczyciel zdecyduje się w ramach jednych zajęć podzielić klasę na grupy zaawansowania i robić kilka partii materiału z każdą grupą w ramach tych samych 45 minut. Problemem jest też to, że w tygodniu jest mało godzin zajęć poświęconych językom oraz sposoby prowadzenia lekcji. Niektóre dzieci lepiej się uczą tak, a inne inaczej, co daje nauczycielowi dodatkowe utrudnienia w prowadzeniu lekcji. Smutne to, bo wg mnie języki są bardzo przyszłościowe i w dzisiejszych czasach nie da się nie znać żadnego języka obcego - to jest niewykonalne.
darija
wto, 11 cze 2019 - 16:08
Bo poziom jest niski, bo poziom nie jest dopasowany do większości uczniów
darija


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 10
Dołączył: wto, 11 cze 19 - 16:03
Nr użytkownika: 53,125




post wto, 11 cze 2019 - 16:08
Post #69

Bo poziom jest niski, bo poziom nie jest dopasowany do większości uczniów
Curuchna89
wto, 28 sty 2020 - 09:42
Klasy są sa duże a dzieci maja byt różne tempo uczenia się języka - w eefekcie czego nauczyciele musza równać poziom do tych słabszych. Do tego nie ma żadnej koordynacji pomiedzy nauka z podstawówce i liceum, więc idąc do liceum dzieci maja praktycznie zupelnie inny program niz ten ktorym lecialy w podstawowce czy gimnazjum. Totalny chaos.
Curuchna89


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 16
Dołączył: wto, 28 sty 20 - 09:18
Nr użytkownika: 53,510




post wto, 28 sty 2020 - 09:42
Post #70

Klasy są sa duże a dzieci maja byt różne tempo uczenia się języka - w eefekcie czego nauczyciele musza równać poziom do tych słabszych. Do tego nie ma żadnej koordynacji pomiedzy nauka z podstawówce i liceum, więc idąc do liceum dzieci maja praktycznie zupelnie inny program niz ten ktorym lecialy w podstawowce czy gimnazjum. Totalny chaos.
Evvka
pon, 08 cze 2020 - 11:23
U mojej córki był ten problem, że ciągle zmieniali nauczyciela. Jeden zaczął coś robić, po czym przychodził drugi i uczył ich od początku - w efekcie dzieci nie nauczyły się niczego... Jedyna opcja to dodatkowe korepetycje, choć z tym też bywa różnie... U nas lepiej sprawdziły się zajęcia indywidualne niż grupowe, przez kilka lat przychodziła do nas Pani, która uczyła córkę angielskiego. Teraz córka uczy się przez Skype - to też fajna opcja, bo dużo rozmawiają w tym języku. Na początku ciężko było jej się skoncentrować. Nauka w domu wbrew pozorom wcale nie jest taka łatwa, ale można sobie z nią poradzić, o czym tutaj piszą. Zmobilizowała się, ustaliła konkretne godziny zajęć, których się trzymają i póki co jest zadowolona z wyników icon_smile.gif
Evvka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 89
Dołączył: nie, 30 gru 18 - 21:38
Nr użytkownika: 52,502




post pon, 08 cze 2020 - 11:23
Post #71

U mojej córki był ten problem, że ciągle zmieniali nauczyciela. Jeden zaczął coś robić, po czym przychodził drugi i uczył ich od początku - w efekcie dzieci nie nauczyły się niczego... Jedyna opcja to dodatkowe korepetycje, choć z tym też bywa różnie... U nas lepiej sprawdziły się zajęcia indywidualne niż grupowe, przez kilka lat przychodziła do nas Pani, która uczyła córkę angielskiego. Teraz córka uczy się przez Skype - to też fajna opcja, bo dużo rozmawiają w tym języku. Na początku ciężko było jej się skoncentrować. Nauka w domu wbrew pozorom wcale nie jest taka łatwa, ale można sobie z nią poradzić, o czym tutaj piszą. Zmobilizowała się, ustaliła konkretne godziny zajęć, których się trzymają i póki co jest zadowolona z wyników icon_smile.gif
Asiaa23
nie, 20 wrz 2020 - 17:07
Dlatego właśnie ja postanowiłam, że sama w domu zacznę też pomału zapoznawać dziecko z angielskim- oczywiście na tyle na ile sama go znam- zawsze to będzie później łatwiejszy start;) Zapisałam się nawet na darmowy webinar do tutlo na najbliższą środę, żeby posłuchać co zrobić aby zainteresować dziecko nauką na dłużej i w ogóle jak się za taką naukę zabraćicon_wink.gif Mam nadzieję, że rozjaśnią mi głowie i wystartujemy z nauką jeszcze w tym tygodniu;D a gdyby ktoś chciał się jeszcze zapisać na webinar to można to zrobić tutaj https://get.tutlo.com/webinar_zapisy

Ten post edytował Asiaa23 wto, 22 wrz 2020 - 18:54
Asiaa23


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 21
Dołączył: nie, 07 paź 18 - 18:12
Nr użytkownika: 52,138




post nie, 20 wrz 2020 - 17:07
Post #72

Dlatego właśnie ja postanowiłam, że sama w domu zacznę też pomału zapoznawać dziecko z angielskim- oczywiście na tyle na ile sama go znam- zawsze to będzie później łatwiejszy start;) Zapisałam się nawet na darmowy webinar do tutlo na najbliższą środę, żeby posłuchać co zrobić aby zainteresować dziecko nauką na dłużej i w ogóle jak się za taką naukę zabraćicon_wink.gif Mam nadzieję, że rozjaśnią mi głowie i wystartujemy z nauką jeszcze w tym tygodniu;D a gdyby ktoś chciał się jeszcze zapisać na webinar to można to zrobić tutaj https://get.tutlo.com/webinar_zapisy
śrubka
pią, 15 sty 2021 - 10:53
Bo naukę należałoby stosować ciągle, a w szkole robi się to wybiórczo i tylko przez ile... 3-4 godziny tygodniowo? To za mało - trzeba się też uczyć w domu, a nawet sięgać po materiały spoza programu szkolnego. Osoby, które dobrze znajdą drugi język nie wyniosły tej wiedzy tylko ze szkoły, a czerpały ją z innych źródeł, a oprócz teorii, na której skupia się szkoła, potrzebna jest też praktyka.
śrubka


Grupa: U?ytkownicy
Postów: 552
Dołączył: czw, 27 gru 12 - 12:25
Nr użytkownika: 41,343




post pią, 15 sty 2021 - 10:53
Post #73

Bo naukę należałoby stosować ciągle, a w szkole robi się to wybiórczo i tylko przez ile... 3-4 godziny tygodniowo? To za mało - trzeba się też uczyć w domu, a nawet sięgać po materiały spoza programu szkolnego. Osoby, które dobrze znajdą drugi język nie wyniosły tej wiedzy tylko ze szkoły, a czerpały ją z innych źródeł, a oprócz teorii, na której skupia się szkoła, potrzebna jest też praktyka.
> dlaczego nie można nauczyć się języka w szkole?, publicznej, zwykłej
Start new topic
Reply to this topic
4 Stron V  « poprzednia 2 3 4
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: pon, 17 maj 2021 - 22:10
lista postw tego wtku
© 2002 - 2018  ITS MEDIA, kontakt: redakcja@maluchy.pl   |  Reklama